Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Paweł, lat 38, alkoholik

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 16:16 #1

  • Pozytron
  • Pozytron Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 4
Piłem przez 5 lat wieczór w wieczór. Rano budziłem się z lękami, z niepokojem, samotny i opuszczony. W głowie sieczka, pomieszanie z poplątaniem, myśli wirowały bez składu i logiki, stany depresyjne. Dwie próby samobójcze (2 razy w zakładzie psychiatrycznym na obserwacji w związku z tymi próbami). Jedynym wyjściem z tej sytuacji było odczekanie do południa, żeby znów się napić i żeby choć na chwilę przyniosło to ukojenie. Nie piłem nigdy od rana, poza kilkoma wyjątkami.Picie w samotności przynosiło największe ukojenie, ale też największy lęk rano, kiedy budziłem się sam. Zacząłem pić po rozstaniu z dziewczyną. I tak minęły 2 lata. Nie umiałem nikogo poznać, bo wolałem pić, zamiast skupić się na szukaniu dziewczyny. Potem trochę sfolgowałem, poznałem kogoś kto też lubił się napić. Było lżej, bo już nie byłem całkiem sam, ale piłem dalej. Choć może trochę mniej, bo bywały dni przerwy od picia. Ale co chciałbym zauważyć. Alkohol bardzo niekorzystnie wpływa na relacje partnerskie. Ja mogę stwierdzić, iż stałem się kompletnie bezbronny. W razie jakiejkolwiek kłótni, sprzeczki, kiedy ona szła do siebie, nie miałem za grosz cierpliwości, ni chwili spokoju, a jeszcze większy lęk i jeszcze większe picie. Nie mogłem stworzyć relacji na równych zasadach, miałem bardzo niskie poczucie własnej wartości i ogromne wyrzuty sumienia. Piłem w samotności żeby nikt nie widział. Nie przyznawałem się do tego, ale sam o tym wiedziałem. Teraz nie piję od Sylwestra, ale piwo w lodówce mam.

Paweł, lat 38, Alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Waldek, janiczek

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 16:23 #2

  • hofi
  • hofi Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 213
czesc , jestem Radek alkoholik.
Piwo z lodowki na Twoim miejsscu bym usunol skoro chcesz cos ze soba zrobic a trafiajac tutaj tak pewnie jest... i dobrze , ze tu trafiles, na Twoim miejscu odwiedzilbym osrodek leczenia uzaleznien, porozmawial z terapeuta oraz radzilbym rowniez odwiedzic klub AA ,
dobrze , ze jestes . Witaj ! :-H :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 16:45 #3

  • Krysztal
  • Krysztal Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 43
  • Otrzymane podziękowania: 45
Cześć Paweł. Czego w ogóle oczekujesz? Chcesz pić piwo dalej , ale bez konsekwencji , czy może chciałbyś coś zmienić w swoim życiu?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 17:03 #4

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3141
  • Otrzymane podziękowania: 3150
Witaj Paweł na forum :czesc:
Skoro sam sie podpisujesz Paweł alkoholik,to po Tobie to piwo ?
Ja jak w pełni zaakceptowałem swój alkoholizm ,to od tego momentu nie posiadam alkoholu (nawet kieliszków).Skoro nie piję ,to nie potrzebuję.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 17:32 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21282
Cześć Paweł :czesc:
A jak jest dzisiaj, dzisiaj przyznajesz się do choroby? Zamierzasz wkroczyć na ten trudny szlak trzeźwości?
Wylej to piwo, do niczego ono dzisiaj jest potrzebne. To tylko igranie z ogniem i sprawdzanie silnej woli, której alkoholik nie ma.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 17:42 #6

  • Pozytron
  • Pozytron Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 4
Dziękuję za odpowiedzi. Piłem, żeby zapić samotność i to się udaje. Alkohol tłumi samotność. Z drugiej zaś strony, skazuje mnie na samotność, bo rano po przebudzeniu nie byłem w stanie skupić normalnie myśli, więc i poznanie kogoś było niemożliwe. Doszedłem w końcu, po latach picia do wniisku, że muszę dokonać wyboru. Albo przejąć kontrolę nad życiem, związkiem z dziewczyną, albo żyć sam z tym co rannym, nie do wytrzymania rozwaleniem w głowie, pustką i depresją do wieczora, aż znowu się napiję i odpłynę w świat fantazji. Piwo mam w lodówce dlatego, że kiedyś próbowałem inaczej. Wypiłem co miałem i obiecałem sobie, że to koniec picia. I tak było...do kolejnego wieczora. A że piwa brak, to do sklepu. A co tam? 2 piwka. A po dwóch smak na jeszcze 8. Dziennie tak z 10 wypiłem. Od 8 do 10 wieczór w wieczór. Teraz postanowiłem mieć w lodówce tyle, żeby nie musieć wypić i obiecywać sobie, że to koniec. Piwo mam, ale go nie ruszam. Boję się go ruszyć, bo wiem, że to byłby mój koniec i wszystko zaczeło by się od nowa. Wylać nie wyleję, kupować nie dokupuję. Nie piję i już.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 18:00 #7

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1351
  • Otrzymane podziękowania: 1617
:czesc: Paweł
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 18:35 #8

  • smash
  • smash Avatar
  • Online
  • Bywalec
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 34
Pozytron napisał:
Piwo mam, ale go nie ruszam. Boję się go ruszyć, bo wiem, że to byłby mój koniec i wszystko zaczeło by się od nowa. Wylać nie wyleję, kupować nie dokupuję. Nie piję i już.

Z doświadczenia wiem, że wypiłbym te dwa, potem przyszły by "smaki", a później to i w zimę ciepło żeby do sklepu się przejść ^^)
Myślę, że nie warto trzymać takiego "pogotowia".
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Ostatnio zmieniany: 2019/01/08 18:36 przez smash.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 18:43 #9

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 107
  • Otrzymane podziękowania: 185
Witaj Paweł. :czesc: Czy próbowałeś już się gdzieś udać ze swoim problemem alkoholowym. Poradnia uzależnień lub miting AA. W realu będzie Ci zdecydowanie zrozumieć istotę choroby alkoholowej. Może i z czasem nie będziesz potrzebował tego piwa w lodówce. Ja nie trzymam alkoholu w domu. Do niczego nie jest mi potrzebny i tyle.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 18:56 #10

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1025
  • Otrzymane podziękowania: 2346
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 19:46 #11

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2329
  • Otrzymane podziękowania: 4589
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 20:33 #12

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 207
  • Otrzymane podziękowania: 149
Siemasz Pawle :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem trochę dziwne wydają się być te twoje kombinacje skoro dołączyłeś do nas rozumiem że oczekujesz wsparcia,więc może warto posłuchać i skorzystać z terapi,mitingów skoro mnie pomaga pomoże i Tobie dobrze że jesteś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 20:59 #13

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12194
  • Otrzymane podziękowania: 15137
Witaj :czesc:
Alkoholik = zero alkoholu w domu. Jasne to jak słońce :)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 21:06 #14

  • Olek
  • Olek Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 89
Witaj jestem Olek alkoholik.
Ja też tak kombinowalem z piwem w lodówce i poleglem. A dlaczego poleglem bo nie rozumiałem mechanizmu choroby alkoholowej , nie słuchałem naszego forum i terapeutów. żeby pozbyć się wszystkiego co związane z chlaniem.na początku trzezwienia miałem jeszcze zbyt pijany mózg by być wstanie uwierzyć że głupie kieliszki mogą przeszkadzać w mojej trzeźwości.patrzac wstecz być może nie pogodzilem się z tym że nie pije i było mi szkoda ich wyrzucić(bo w głowie podświadomie miałem furtki do chlania pozostawiane).
Teraz już ma chatę czysta od kufli ,kieliszków,pojemników na kostki lodu itd itp xxxxx wszystko i spokój.bo po co kusić los a bez kieliszków da się żyć. A Ty skoro już podjąłes decyzję o tym że nie pijesz to wylej to zbędne piwo.
Wszystkiego dobrego
Ostatnio zmieniany: 2019/01/08 21:08 przez Marta74. Powód: Wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej z Venlo

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/08 22:19 #15

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1046
  • Otrzymane podziękowania: 1257
Pozytron napisał:
Piłem przez 5 lat wieczór w wieczór. Rano budziłem się z lękami, z niepokojem, samotny i opuszczony. W głowie sieczka, pomieszanie z poplątaniem, myśli wirowały bez składu i logiki, stany depresyjne. Dwie próby samobójcze (2 razy w zakładzie psychiatrycznym na obserwacji w związku z tymi próbami). Jedynym wyjściem z tej sytuacji było odczekanie do południa, żeby znów się napić i żeby choć na chwilę przyniosło to ukojenie.

ale piwo w lodówce mam.

Paweł, lat 38, Alkoholik
No to je wylej. Po kiego Ci potrzebne?!
No, właściwie, to podświadomie, możesz chcieć powrócić w tamte klimaty, więc sorry.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 08:06 #16

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 146
Siema jestem Kazik alkocholik chciałbym Ci powiedzieć że trzeźwieje od prawie 2.5roku ostatnio chciałem kupić szampana żonie na sylwestra zaznaczam że żona nie ma problem z alko, tak się poczułem pewny że alko jest mi obojętny,na szczęscie nie kupiłem ale wiem że żona wypiłaby z jedną lampkę lub może I nie a butelka mogła by mnie kusić więc ciesze się że go nie kupiłem I się obeszło bez więc pozbądź się tego browara zanim go wypijesz pozdrawiam I Pogody ducha życzę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 09:25 #17

  • magdzialenka
  • magdzialenka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 89
  • Otrzymane podziękowania: 170
Cześć, Paweł. :czesc: Ja też jestem tu nowa. Razem będzie nam raźniej :) Magda alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 10:03 #18

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1556
  • Otrzymane podziękowania: 3134
Witaj na forum :czesc: Fajnie,że Jesteś z nami.Mam tylko jedno pytanie-po co trzymasz w lodówce alkohol?(piwo tez alkohol)Staraj się poznawać mechanizmy choroby alkoholowej...i jeżeli bodaj w części je poznasz,dowiesz się jaka"bombę" trzymasz w domu...
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 11:20 #19

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1185
  • Otrzymane podziękowania: 1633
Witaj na forum :czesc:
Trzymasz piwo w domu ? Kwestia jest taka: nie, czy je wypijesz, tylko kiedy..
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Teano, Luis

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 11:33 #20

  • Luis
  • Luis Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 97
Witaj na forum :czesc:
Ja też zaczynam od nowego roku. Też jestem tu nowy.
pozdrawiam
dominik alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 13:46 #21

  • Pozytron
  • Pozytron Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 4
Dziękuję wszystkim za posty. Nadal piwa z lodówki nie ruszyłem. Nadal tam leży. Mam częste myśli, żeby wrócić do picia. Naprawdę alkohol to świetna sprawa, fajnie się pije, jest wesoło, dodaje energii i chęci do życia. Jednak to rano, kiedy budziłem się strasznie osamotniony, przemawia za tym, że nie warto przeżywać tego znowu. To ranne szukanie ucieczki od stanu własnego umysłu, jest nie do zniesienia. Nie piję od 10-u dni i myślę tak, że piwo w lodówce mam na wyciągnięcie ręki, a że mam to nie muszę pić. Gdybym nie miał, myślałbym zbyt intensywnie, że nie mam, że nie mogę i to na 100% skłoniło by mnie, żeby pójść do baru. Trochę nielogiczna ta logika, ale ja tak wolę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 16:05 #22

  • piotr
  • piotr Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 162
  • Otrzymane podziękowania: 131
Pozytron napisał:
Trochę nielogiczna ta logika, ale ja tak wolę.

To jest calkowicie logiczne: po prostu chcesz pic, co najwyzej boisz sie konsekwencji :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, Luis

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 17:18 #23

  • Krysztal
  • Krysztal Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 43
  • Otrzymane podziękowania: 45
Pozytron napisał:
Naprawdę alkohol to świetna sprawa, fajnie się pije, jest wesoło,
Dla zdrowego człowieka może tak , ale dla alkoholika niekoniecznie.Z resztą gdyby było tak kolorowo to zapewniam Cię , że to forum by nie istniało.Co więcej nie było by tyle krzywd i przykrości, a do tego całkiem sporo osób by jeszcze żyło na tym świecie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marusza, Olek, Luis

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 17:24 #24

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1351
  • Otrzymane podziękowania: 1617
Pozytron napisał:
Naprawdę alkohol to świetna sprawa, fajnie się pije, jest wesoło, dodaje energii i chęci do życia.

Moze i tak, ale tylko wtedy, gdy nie robi się tego codziennie, kiedy piję się okazyjnie, od wielkiego dzwonu, kiedy nie jest się alkoholikiem. Wówczas moze można korzystać z "zalet" alkoholu i "uroków" picia. Kiedy piję się codziennie picie staje się z czasem droga przez mękę.Alkohol obezsilnia i odbiera chęć do życia. Alkohol zabiera ci powolutku wszystko, a nic nie daje w zamian, może tylko odrobinę zludy.
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 18:00 #25

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1185
  • Otrzymane podziękowania: 1633
Pozytron napisał:
Nie piję od 10-u dni i myślę tak, że piwo w lodówce mam na wyciągnięcie ręki, a że mam to nie muszę pić. Gdybym nie miał, myślałbym zbyt intensywnie, że nie mam, że nie mogę i to na 100% skłoniło by mnie, żeby pójść do baru. Trochę nielogiczna ta logika, ale ja tak wolę.

No, niekonwencjonalna strategia. Ciekawi mnie tylko, kiedy ulegniesz "urokowi" tego piwa, w weekend czy w przyszłym tygodniu ?
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 18:15 #26

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7339
  • Otrzymane podziękowania: 11375
Alkohol to nie jest swietna sprawa, alkohol nie zaprzata glowy zdrowego czlowieka, ktos kto nie ma z nim problemow, wcale albo prawie wcale o alkoholu nie mysli.
Alkohol nie jest mi do niczego potrzebny, potrafie sie bawic bez niego, smiac, tanczyc, poznawac ludzi... nie od razu tak sie stalo oczywiscie, ale da sie, choc na poczatku swojego trzezwienia nie moglam sobie zycia bez niego wyobrazic.
Jesli jestes alkoholikiem, a jestes skoro tak sie przedstawiles, to zapomnij o kontrolowanym piciu. Nie ludz sie, ze z kiszonego ogorka mozna zrobic swiezego ^^)
Witaj na forum, mam na imie Ula i jestem alkoholiczka i dobrze mi z tym @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 19:58 #27

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6894
  • Otrzymane podziękowania: 9615
Pozytron napisał:
Naprawdę alkohol to świetna sprawa, fajnie się pije, jest wesoło, dodaje energii i chęci do życia.
Pozytronie :czesc: z takim poglądem, to ja myślę, że niebawem znajdziesz OKAZJĘ do sięgnięcia po te i inne sklepowe browary i podobne towary. :wmur:
Jestem alkoholikiem. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2019/01/10 19:59 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 20:16 #28

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Boże użycz mi pogody ducha
  • Posty: 244
  • Otrzymane podziękowania: 623
Pozytron napisał:
Boję się go ruszyć, bo wiem, że to byłby mój koniec i wszystko zaczeło by się od nowa. Wylać nie wyleję, kupować nie dokupuję. Nie piję i już.
Pozytron napisał:
Mam częste myśli, żeby wrócić do picia. Naprawdę alkohol to świetna sprawa, fajnie się pije, jest wesoło, dodaje energii i chęci do życia. Jednak to rano, kiedy budziłem się strasznie osamotniony, przemawia za tym, że nie warto przeżywać tego znowu

no to jak fajnie się pije czy niefajnie? aniodiabel.Skoro nie pijesz to po co trzymasz w lodówce? dla zabezpieczania,że gdyby coś....to jest pod ręką? a weekend tuż tuż...
Polecam Miting AA.Alkoholizm to śmiertelna i nieuleczalna choroba, ale można utrzymywać trzeźwość,tyle nie z piwem w lodówce.
Pozdrawiam
Anikaa alkoholiczka %%-
„są tylko dwie siły kierujące życiem...strach lub miłość”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 20:46 #29

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 207
  • Otrzymane podziękowania: 149
Siemson Pozyrton "ciekawy" jest ten twój plan,co gorsze Ty w to wierzysz!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 21:09 #30

  • janiczek
  • janiczek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 176
Cześć Pozytron :) Nie kombinuj jak koń pod górę tylko natychmiast pozbądź się tego piwa, jak sam boisz się go ruszyć to poproś kogoś żeby to zabrał. Myślę że jeszcze daleko Ci do tego żeby zrozumieć istotę choroby alkoholowej. Powtarzam, nie kombinuj, słuchaj tych którzy tu już długo piszą bo to doktorzy i profesorowie w temacie alkoholizmu, a sam prochu nie wymyślisz. Serdeczne życzenia powodzenia, Janek alkoholik z czterdziestoletnim stażem picia :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 21:29 #31

  • Pozytron
  • Pozytron Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 4
Wiem. Macie rację. Powinienem to piwo wylać, ale dla mnie to tak jakby za wcześnie. Zwykle piłem wieczorami. Od ok. 5 lat, może było kilka wieczorów bez picia. Tzn. wieczór przerwy i znów co wieczór. Praktycznie zapomniałem jak wyglądają trzeźwe wieczory, bo po poprzednim wieczorze picia, alkohol w żyłach jeszcze zwykle zostawał do kolejnego. To nie były 2 piwka. To zwykle 8 do 10-u. To już 10-ty wieczór z rzędu bez picia. Ostatniego takiego czasu nawet nie pamiętam. Jest inaczej. Zgadza się Ursa. Zdrowy człowiek o alkoholu nie myśli, a ja naprawdę mam teraz straszną ochotę ostro dać w palnik. Pierwsze poszłoby na raz, na jeden łyk, jak oranżadka. Anikaa, pije się super. Alkohol jest wspaniały i im więcej, tym lepiej, lecz tym większe konsekwencje jak się budzę. Ból głowy, nudności, deprecha straszna, moralniak jeszcze większy. Myśli latają, ciśnienie w głowie skacze, nie da się na niczym skupić. To tak jakby się było jeszcze pijanym, lecz zamiast euforii, deprecha na maxa. Zresztą komu ja to tłumaczę. Znacie to uczucie. Jestem alkoholikiem, co wieczór myślę o tym, żeby się napić. Nawet teraz. Ale mam tylko nadzieję, że za miesiąc, za dwa, to minie i wieczór spędzę nie myśląc o piciu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 21:35 #32

  • janiczek
  • janiczek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 176
"Gadał dziad do obrazu....", chyba przydałby się na początek detoks :-T
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 21:37 #33

  • Olek
  • Olek Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 89
Pozytron napisał:
Wiem. Macie rację. Powinienem to piwo wylać, ale dla mnie to tak jakby za wcześnie. Zwykle piłem wieczorami. Od ok. 5 lat, może było kilka wieczorów bez picia. Tzn. wieczór przerwy i znów co wieczór. Praktycznie zapomniałem jak wyglądają trzeźwe wieczory, bo po poprzednim wieczorze picia, alkohol w żyłach jeszcze zwykle zostawał do kolejnego. To nie były 2 piwka. To zwykle 8 do 10-u. To już 10-ty wieczór z rzędu bez picia. Ostatniego takiego czasu nawet nie pamiętam. Jest inaczej. Zgadza się Ursa. Zdrowy człowiek o alkoholu nie myśli, a ja naprawdę mam teraz straszną ochotę ostro dać w palnik. Pierwsze poszłoby na raz, na jeden łyk, jak oranżadka. Anikaa, pije się super. Alkohol jest wspaniały i im więcej, tym lepiej, lecz tym większe konsekwencje jak się budzę. Ból głowy, nudności, deprecha straszna, moralniak jeszcze większy. Myśli latają, ciśnienie w głowie skacze, nie da się na niczym skupić. To tak jakby się było jeszcze pijanym, lecz zamiast euforii, deprecha na maxa. Zresztą komu ja to tłumaczę. Znacie to uczucie. Jestem alkoholikiem, co wieczór myślę o tym, żeby się napić. Nawet teraz. Ale mam tylko nadzieję, że za miesiąc, za dwa, to minie i wieczór spędzę nie myśląc o piciu.
Ty powinieneś w reklamach alkoholu grać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 21:49 #34

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 107
  • Otrzymane podziękowania: 185
Czy nie czujesz się niewolnikiem tego piwa w lodówce. Co jest tak cennego w tej bezdusznej butelce piwa co nie pozwala Ci jej wyrzucić. Postaraj więc sobie zrobić proste doświadczenie na sobie. Napisz sobie na kartce papieru z jednej strony zyski a z drugiej straty po wypiciu tego piwa i spróbuj wyciągnąć wnioski dla siebie. Ta tylko taka moja rada.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Paweł, lat 38, alkoholik 2019/01/10 21:57 #35

  • Pozytron
  • Pozytron Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 4
janiczek napisał:
Janek alkoholik z czterdziestoletnim stażem picia :grin:

40 lat to sporo. Pół życia. Szacunek, że nie pijesz. Co cię skłoniło do niepicia po tylu latach?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2