Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości.

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 14:08 #1

  • Luis
  • Luis Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 97
Witam mam na imię Dominik.
Piję co najmniej 15 lat. W pewnym momencie mojego życia do po rozmowach z żoną postanowiłem zrobić sobie zastrzyk bo piłem za dużo to było w 2009r, Zastrzyk na 6miesięcy i wytrzymałem 7,5 miesiąca. Później piłem dalej raz mniej raz więcej z podkreśleniem słowa więcej. Doszło do tego że w zeszłym roku znów decyzja o zastrzyku tym razem na rok. Wytrzymałem 4miesiące i zapiłem. Wiedziałem, sam sobie nie dam rady poszedłem na terapię na 8 tygodni na oddziale zamkniętym. Po wyjściu nie piłem kolejne dwa miesiące i zapiłem. Przemyślałem czego nie zrobiłem. Doszedłem do wniosku że nie chodziłem na mitingi AA ( bo tak sobie powiedziałem jeszcze na terapii że w życiu nie pójdę )
, poszedłem na mitingi chodziłem regularnie dwa razy w tygodniu i do tego cały czas chodzę do terapeutki co dwa tygodnie. Zacząłem czytać literaturę AA . Pomyślałem że robię wszystko jak trzeba. Rozpocząłem przerabianie Dwunastu Kroków. Ale znów wtopa, znów zapiłem. Dochodzę do wniosku, że problem tkwi we mnie. Chodziłem, czytałem ale chyba nie chciałem nic zmienić i nic ze sobą zrobić. Dalej żyłem tak jak wcześniej. Kontrola wszystkich tylko nie siebie. Chyba nie pogodziłem się z faktem że jestem alkoholikiem. Dopiero teraz po ostatnim zapiciu zrozumiałem jak nisko upadłem. Lęk, strach i fakt samotności jakiej doświadczyłem mnie do tego skłonił. Nie da się tego opisać co przeżyłem podczas ostatniego zapicia.
Dylematy:
jak się nie napiją to umrę ale..
jak będę pił dalej to nie przeżyję
czytałem o tym w "Anonimowi Alkoholicy"
Podniosłem się z kolan i poszedłem na kolejny miting (choć w czasie picia powiedziałem sobie że już nigdy w życiu nie pójdę ) umówiłem się też na kolejne spotkanie z terapeutką.
Gdzie popełniłem błąd czego tak na prawdę nie zrobiłem i nie przerobiłem??????????????????????? Myślałem że przerobiłem pierwszy krok że zaakceptowałem fakt że jestem alkoholikiem, że przyznałem się do bezsilności i nie kieruje własnym życiem, Widać myliłem się.
Zaczyna od nowa na co ma zwrócić uwagę ????
Chcę nie pić, tym razem na prawdę. Tego do czego mnie doprowadziło ostatnie zapicie nie da się OPISAĆ
Pomóżcie proszę może gdzieś w tym cały wpisie widzicie co nie tak zrobiłem.
Dominik alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Asia, jerzak, Waldek, Aksamitka, Piotrek_scyzoryk, Artur034, mandala

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 14:45 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12194
  • Otrzymane podziękowania: 15137
Witaj :czesc:
Moim zdaniem sam sobie odpowiedzi udzieliłeś, nie pogodziłeś się z faktem bycia alkoholikiem. To jest podstawa, baza do prawdziwych zmian. Piszesz, że tym razem naprawdę chcesz nie pić czyli wynika, że te do tej pory fazy niepicia były niepoważne. Dla kogo się zaszywałeś, dla kogo na terapię się udałeś?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): janiczek, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 14:47 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21283
Cześć Dominik :czesc:
Terapia odebrała Ci komfort picia więc nic dziwnego, że zapicia sa fatalne. Tym bardziej, że już cos wiedziałeś o sobie, o problemie, o skutkach jakie masz przez picie.
Miałam (mam taka nadzieję) podobny dylemat uznaniem bezsilności wobec alkoholu. Na rozum wszystko wiedziałam, zgadzałam się z tym, itp... Szukałam czego mi brak.
Dopiero na grupie wsparcia, po słowach terapeutki, że od głowy do serca droga bardzo daleka, wmurowało mnie w krzesło, oniemiałam, zaniemówiłam, tylko wlepiłam te swoje gały na Nią. Coś we mnie wtedy pękło, może nie od razu ale te słowa mi dźwięczą do dziś.
Zrozumiałam, że uznać a poczuć to spora różnica skoro i droga daleka. Czy czuję dziś bezsilność? wierzę, że tak. Odczuwam zmiany w sobie, których nie potrafie opisać.
Może z Tobą jest podobnie? Nie wiem ale może Ci się moje doświadczenie przyda.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Aksamitka, Piotrek_scyzoryk, YaroZja, Artur034, mandala, janiczek, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 15:01 #4

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 925
  • Otrzymane podziękowania: 1692
Witaj Dominik :czesc:
Kto szuka ten znajdzie, na pewno znajdziesz odpowiedz a swoje pytanie.
Ja pierwsze miesiace abstynencji ciezko znosilam i dopiero teraz w czwartym poczulam ze fajnie jest trzezwiec. Wczesniej nerwy depresja, dlugo bylam zaburzona. Warto bylo pocierpiec i wytrzymac.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, YaroZja, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 15:24 #5

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6894
  • Otrzymane podziękowania: 9616
Luis napisał:
Dochodzę do wniosku, że problem tkwi we mnie.

Chodziłem, czytałem ale chyba nie chciałem nic zmienić i nic ze sobą zrobić. Dalej żyłem tak jak wcześniej.
Chyba nie pogodziłem się z faktem że jestem alkoholikiem.
Dominiku :czesc: wszystko wiesz, dlaczego?
Dlaczego drugi zastrzyk zapiłeś, dlaczego po terapii piłeś, dlaczego w AA piłeś? Pytanie DLACZEGO zastąp dzisiaj pytaniem - JAK?
Jak nie pić? Co robić by nie pić?
Ja trzeźwość sobie wydreptałem mitingami, słuchaniem co drugi alkoholik mówi o sobie, refleksjami nad tym w odniesieniu do siebie, zabieraniem głosu, mówieniem o radościach i smutkach, aktywnym uczestniczeniem w życiu grupy.
Nic samo się nie zadzieje - trzeba chcieć. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 16:13 #6

  • Krysztal
  • Krysztal Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 46
  • Otrzymane podziękowania: 46
Cześć Dominik.
Dno , dno i jeszcze raz dno.
Czy aby na pewno je osiągnołeś? Czy musisz o nie mocniej przywalić żeby je poczuć? Odpowiedz sobie szczerze na pytanie czy masz już dość tego , czy jednak jeszcze się łudzisz , że masz możliwość picia bez konsekwencji?
Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 16:29 #7

  • Asia
  • Asia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 161
  • Otrzymane podziękowania: 348
Witaj Dominik, Joanna alkoholiczka, po terapii stacjonarnej, 8 tyg (zakończonej 4-12-2017r) cały czas w terapi pogłębionej. :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 17:20 #8

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1351
  • Otrzymane podziękowania: 1617
:czesc: Dominik
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 17:48 #9

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2329
  • Otrzymane podziękowania: 4589
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 18:23 #10

  • janiczek
  • janiczek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 176
Witaj na forum Dominiku :czesc: Myślę że najważniejszą podpowiedź już dostałeś. Nie pogodziłeś się z faktem że jesteś alkoholikiem, moim zdaniem bez tego wszelkie próby trzeźwienia skazane są na niepowodzenie. Ja w swoim czterdziestoletnim piciu takich prób podejmowałem mnóstwo, łącznie z kilkukrotnym zaszywaniem esperalem który zapijałem. Nie było mojej wewnętrznej zgody na trzeźwość. Myślę że teraz taką zgodę mam. Od marca chodzę na terapie zacząłem chodzić na mityngi. Od jedenastu miesięcy jestem trzeźwy i jest mi z tym super dobrze, nareszcie czuję że jestem wolny, widzę prawdziwe życie i potrafię się nim cieszyć, czego serdecznie życzę i Tobie aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 19:20 #11

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3141
  • Otrzymane podziękowania: 3151
Witaj Dominiku na forum :czesc:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 19:23 #12

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 245
  • Otrzymane podziękowania: 462
Witam :czesc:
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 20:40 #13

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 207
  • Otrzymane podziękowania: 149
Siemka Dominik :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 20:43 #14

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3202
  • Otrzymane podziękowania: 4698
Cześć Dominik. Krzysztof alkoholik
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/06 20:54 #15

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 215
  • Otrzymane podziękowania: 281
:czesc: Heniek alkoholik.
Heinrich Zwiebel
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/07 07:19 #16

  • Luis
  • Luis Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 97
Dziękuję Wszystkim za odpowiedź. Chyba zaczynam "łapać" mój błąd. Jeszcze raz Wam wszystkim dziękuje.
Dominik alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/07 13:11 #17

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1046
  • Otrzymane podziękowania: 1257
Luis napisał:
Witam mam na imię Dominik.
Piję co najmniej 15 lat. W pewnym momencie mojego życia do po rozmowach z żoną postanowiłem zrobić sobie zastrzyk bo piłem za dużo to było w 2009r, Zastrzyk na 6miesięcy i wytrzymałem 7,5 miesiąca. Później piłem dalej raz mniej raz więcej z podkreśleniem słowa więcej. Doszło do tego że w zeszłym roku znów decyzja o zastrzyku tym razem na rok. Wytrzymałem 4miesiące i zapiłem.


poszedłem na mitingi chodziłem regularnie dwa razy w tygodniu i do tego cały czas chodzę do terapeutki co dwa tygodnie. Zacząłem czytać literaturę AA . Pomyślałem że robię wszystko jak trzeba. Rozpocząłem przerabianie Dwunastu Kroków. Ale znów wtopa, znów zapiłem.

Dochodzę do wniosku, że problem tkwi we mnie. Chodziłem, czytałem ale chyba nie chciałem nic zmienić i nic ze sobą zrobić.


Myślałem że przerobiłem pierwszy krok że zaakceptowałem fakt że jestem alkoholikiem, że przyznałem się do bezsilności i nie kieruje własnym życiem, Widać myliłem się.

Zaczyna od nowa na co ma zwrócić uwagę ????
może gdzieś w tym cały wpisie widzicie co nie tak zrobiłem.
Cześć Dominiku. Też kiedyś robiłem wszywki i za każdym razem coraz krócej trwało moje niepicie. Trzeba leczyć głowę a nie d.... Zastrzyk, mityngi, terapia, literatura AA, forum, kluby abstynenta, wspólnoty religijne, etc, to wszystko ma sens tylko i wyłącznie kiedy potraktujesz je jako narzędzia do trzeźwienia. Samo nic nie przyjdzie a od chodzenia na mityngi nie wytrzeźwiejesz. Pierwszy krok składa się z dwóch różnych części. W pierwszej uznajesz bezsilność i swoją przeszłość, ale druga dotyczy czegoś bardziej współczesnego. Pewnie wiele razy słyszałeś że tego kroku nigdy w całości nie skończysz. To zastosowanie narzędzia jakim jest przeszłość w "tu i teraz". Przestaliśmy kierować i co dalej??? Uczymy się żyć tak jak wielokrotnie marzyliśmy o tym w pijackich wizjach. Gdy na mityngu powiesz o swoim problemie, zawsze będzie jakaś odpowiedź ale jeśli jej nie usłyszysz i nie zastosujesz nic się nie zmieni. Nie piję 14 lat a ciągle mam powody korzystać z wypowiedzi tych którymi kiedyś pogardzałem. V tradycja mówi o wspieraniu tych którzy potrzebują wsparcie. To ja jestem tym gościem i dla mnie mityngi istnieją. Wystarczy że pójdę i wezmę z doświadczeń innych. Tobie też tego co na mnie działa życzę. S alkoholik. :)
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/07 14:05 #18

  • Luis
  • Luis Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 97
samsal oklaskiii
dziękuję bardzo,
bardzo mądre słowa, a ja chciałem wszystko przerobić najlepiej w pół roku a może szybciej jak by się udało.
Ale fakt jest taki że nie uznałem siebie za alkoholika i dlatego te wszystkie próby były bezsensowne i nie miały prawa powodzenia. Za każdym razem, po każdej próbie :wmur: . Tylko że ja to dla kogoś zawsze chciałem zrobić. To dla żony, to dzieci, to rodziny. Nigdy DLA SIEBIE .
Zawsze dbałem o swoją d... (żeby mieć gdzie wrócić po chlaniu czy terapii) a nigdy nie pomyślałem żeby zadbać o swoją głowę...
i zacząć coś w sobie zmieniać - dla siebie.
pozdrawiam
dominik alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Aksamitka, Płotka

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/07 23:08 #19

  • janiczek
  • janiczek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 176
Tak, świadomość kim się jest[alkoholikiem] i dla kogo się trzeźwieje[dla siebie] to moim zdaniem podstawa w trzeźwieniu :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/07 23:23 #20

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1759
  • Otrzymane podziękowania: 1627
Cześć Luis
Chodziłam na terapię dochodzącą przez dwa lata co 2 tygodnie przez dwa lata w sumie tukłam tej głupiej głowie pomału. Ale jeden film "Skazani na Shawsheng" jak długo przygotowywać się trzeba do wolności. Ja zajęłam się życiem a nie umieraniem.
Dasz radę
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/07 23:29 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, samsal, Artur034, janiczek, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/07 23:59 #21

  • Pozytron
  • Pozytron Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 4
janiczek napisał:
Tak, świadomość kim się jest[alkoholikiem] i dla kogo się trzeźwieje[dla siebie] to moim zdaniem podstawa w trzeźwieniu :-BD

Łudząco przypomina to trzeźwienie z partnera.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/08 03:11 #22

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 107
  • Otrzymane podziękowania: 185
:czesc: Louis jestem Artur i jestem alkoholikiem. Pozwól że i ja podzielę się krótko. Mi nie pomogły nawet 4 terapie stacjonarne w swoim życiu. Cóż z tego że wiedze miałem skoro podobnie jak Ty wracałem do picia z coraz gorszym skutkiem. Trzeba pragnąć bycia trzeźwym na 100% a ja nigdy takiego pragnienia nie miałem. Naprawdę oczy dopiero otworzyły mi mittingi i zmiana sposobu myślenia. Dziś jestem trzeźwy mimo przeciwności losu jakie mnie spotykają ( zdrowie ) cieszę się każdym dniem. :D/
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Cyrax 666, piotr, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/08 04:50 #23

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1026
  • Otrzymane podziękowania: 2346
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/08 08:15 #24

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3622
  • Otrzymane podziękowania: 6964
Co nie tak zrobiłeś?
A jak Ty uważasz ?
Jedyny błąd jaki popołniałeś do tej pory to fakt, że zapijałeś.
Najważniejszy błąd na drodze do trzeźwości to picie ?
Człowiek przestaje pic kiedy jego straty sa wieksze niż korzyści jakie otrzymuje pijąc alkohol.
Niektórzy nigdy nie osiągają swojego dna (chyba, że tego od trumny) bo zawsze korzyści z picia sa wyższe niż straty mimo największego upodlenia.
Zajrzyj w siebie i zobacz co alkohol CI daje, kiedy go pijesz co tam znajdujesz, czego nie doświadczasz w trzeźwym życiu, że wracasz do swojego pijanego świata ?
To sa pytania na ktore szczerze musisz odpowiedzieć.
I wreszcie akceptacja swojej choroby i siebie w tej chorobie.
Uznanie swojej bezsilności wobec alkoholu, wobec swojej choroby. Od tego się zaczyna.
Powodzenia i mądrych wyborow Ci życzę.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Piotrek_scyzoryk, Płotka, janiczek, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/08 08:56 #25

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7339
  • Otrzymane podziękowania: 11375
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Podpisuje sie pod tym co napisal Siwy, jest widocznie cos w Twoim zyciu z czym nie potrafisz sie zmierzyc na trzezwo, ale tez mysle, ze kazdy z nas kiedy zaczynal trzezwiec mial takie rejony, w ktorych bylo wyjatkowo ciężko. Ja wlasciwie uczylam sie zyc na nowo, bez alkoholu, bez znieczulenia.
Latwo nie jest i nikt tego nie obiecywal, ze bedzie, bez wzgledu na to czy pojdziesz na terapie, czy na AA, czy tez wszystko co jest mozliwe. Tam dostajemy narzedzia, ale uzyc musimy ich sami. Zacisnij zeby i do przodu. Sluchaj sugestii, unikaj wyzwalaczy, musisz pamietac, ze alkoholizm to tez choroba emocji (niedojrzalosc emocjonalna?) wiec najlepiej ich na poczatku unikac. No i pamietaj, ze jak nie wychylisz tego pierwszego, to nie upijesz sie :grin:
Warto sie tez trzymac dnia dzisiejszego, latwiej nie pic tylko dzisiaj. Jesli wyobrazisz sobie cale zycie bez alkoholu, to taka wizja moze przerazac, szczegolnie na poczatku. Tylko dzisiaj jest do przyjecia.
No i pamietaj o HALT (zeby nie byc glodnym, zlym, samym i zmeczonym).
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/08 19:55 przez Marta74.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Płotka, janiczek, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/08 09:06 #26

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 200
  • Otrzymane podziękowania: 270
Cześć
:czesc:

Nazywam się Piotrek i jestem alkoholikiem.

Początki są trudne. Ja przez 3 lata borykalem się z zapiciciami. Tak naprawdę nie chciałem jeszcze przestać pić. Konsekwencje dało się wtedy jeszcze przetrzymać, ale i tak czułem się fatalnie bo nie miałem tego komfortu który był jeszcze przed terapią.

Dzisiaj trzeźwieje dzięki Wspólnocie AA i programowi 12 kroków który zmienił moje życie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/10 12:08 #27

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1185
  • Otrzymane podziękowania: 1633
Witaj Dominik :czesc:

Ja codziennie rano przypominam sobie, kim jestem. Skończyłem pełną terapię, obecnie trzeźwieję we Wspólnocie AA. Wg mnie zastrzyki, wszywki to tylko straszaki, nie dają zmian w głowie, a to tam choroba siedzi.
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/10 12:15 #28

  • Luis
  • Luis Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 97
:czesc: dziękuje za wpisy.
Na początku każdy dzień to ciężki dzień. Setki pytań, tysiące odpowiedzi, jeden wielki mętlik w głowie. Co dalej ? Jak teraz to wszystko poukładać, żeby nie zepsuć? Jak żyć. Wszystko się dookoła sypie. Wszystko wali. Nic nie idzie po naszej myśli. Trzeba jednak czasu i cierpliwości. Pokory i jeszcze raz pokory.
Każdy dzień, kolejny dzień jest ważny. Wszystko się poukłada trzeba czasu niestety. Tyle lat piłem a teraz chciałbym wszystko z dnia nadzień naprawić. Nie da się, nie można. Cieszę się, że dziś nie piję. Życzę sobie i Wam wszystkim wytrwałości w tym aby nie pić i przeżyć każdy dzień najlepiej jak umiecie.
Wszystkiego Dobrego dla Was Wszystkich.
Damy radę. :-BD
pozdrawiam dominik alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Alabama, Aksamitka

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/10 15:26 #29

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21283
Dołożyłabym tu jeszcze priorytety, ustalenie ich. Co możesz załatwić teraz a co może trochę poczekać.
Powoli, małymi kroczkami, z wiarą, że.....dam radę :-BD
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/10 21:30 #30

  • janiczek
  • janiczek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 176
Cześć Dominik :czesc: Widzę że masz niesamowity mętlik w głowie i masz "Myśli nieuczesane" :) Uczesz je trochę i jak mądrze napisała Emilka ustal priorytety, dla mnie priorytetem byłaby natychmiastowa wizyta w ośrodku leczenia uzależnień, tam na pewno pomogą Ci się uporządkować i zacząć wszystko od nowa metodycznie bo z chaosu rodzi się chaos. Wiem co piszę bo miałem to samo co Ty, a w ośrodku dostałem fachową i skuteczną pomoc. Pozdrawiam i trzymam kciuki zwyciesteoe Janek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/10 21:34 #31

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1759
  • Otrzymane podziękowania: 1627
Pokora i zawierzanie @};-
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/12 19:46 #32

  • Luis
  • Luis Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 97
:czesc: Janek.
Dziękuję Ci bardzo za Twój post. oklaskiii
Ja pisałem swój w czwartek (mając jeden wielki mętlik w głowie) i Ty też tego samego dnia (wieczorem) mi odpisałeś i poradziłeś iść do ośrodka uzależnień. W piątek miałem, umówioną już wcześniej, wizytę u mojej terapeutki. Rozmawiałem z nią szczerze i wyjaśniła mi dużo, podała ogromną ilość informacji, "poukładała" mi w głowie pewne, męczące mnie sprawy.
Dziś SOBOTA i ja czytam dopiero to co Ty mi poradziłeś w czwartek.
Uśmiecham się sam do siebie widząc jak cenne są Wasze wpisy. Jak ważne jest to co Wy alkoholicy którzy już to przerabialiście macie do napisania i poradzenia innym takim jak ja, jak cenną wiedzę i doświadczenie posiadacie z których należy korzystać "CAŁYMI GARŚCIAMI"
Miałeś 100% racji ^:)^ na dzień przed tym zanim ja z takiej wizyty skorzystałem (podkreślam nie czytałem Twojego wpisu przed pójściem do terapeutki).
Skorzystałem z pomocy i pomogło uspokoić emocje, naprowadziło mnie na kolejne działanie...

Utwierdza mnie to w przekonaniu, że bardzo dobrze zrobiłem że się tu zalogowałem.
Przeczytanie TU NA FORUM kilku mądrych zdań daje nie raz więcej niż 100 kartek w książce na te tematy.
Jeszcze raz dziękuję za wpis Tobie i Wszystkim którzy dzielą się swoimi doświadczeniami ze mną.
pozdrawiam dominik alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Płotka, janiczek

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/12 20:35 #33

  • janiczek
  • janiczek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 176
Cześć Dominik :grin: Kurza twarz, niesamowicie uradowała mnie wiadomość od Ciebie, zgłosiłeś się do ośrodka, przyznałeś tam że masz problem z alkoholem. To naprawdę wymaga dużej odwagi na początku trzeźwienia i nie wszystkich na to stać, sam widzisz ile ta wizyta Ci już dała. Ja walczyłem z alkoholem przez całe dekady, dopiero w lutym ubiegłego roku wywiesiłem białą flagę. Teraz cieszę się spokojem wynikającym z trzeźwienia. Jesteś młodym facetem, nie zmarnuj swojego życia jak ja je marnowałem, yeraz masz szansę, wykorzystaj ją, czego z całego serca Ci życzę. BRAWO TY aypererew :YMAPPLAUSE:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, monikaaaaa, Płotka, Luis

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/13 14:17 #34

  • Luis
  • Luis Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 97
:czesc: Janek.
Ja już dawno korzystam z pomocy terapeutki, nie raz i nie dwa przyznałem się, że mam problem z alkoholem. Wracałem jednak do picia i już kilka razy zapiłem mimo, że odbyłem terapie dwu miesięczną na oddziale zamkniętym (tam otrzymałem obszerną wiedzę na temat choroby alkoholowej ) , mi może korzystam z pomocy terapeutki od kilku miesięcy, mimo że chodzę na mitingi AA, mimo, że zacząłem przerabiać pierwszy krok (tak mi się wydawało że zacząłem... ) nie wywiesiłem jak to napisałeś BIAŁEJ FLAGI .
Chyba nie zaakceptowałem faktu, że jestem alkoholikiem.
Wróciłem do tego wszystkiego (mitingi, terapeutka, literatura, forum) i dość mocno zaczynam się zastanawiać nad I krokiem.
Jak mam uznać w 100% swoją bezsilność? Jak to w 100% zaakceptować ?
Słyszałem na mitingach, że od tego należy zacząć, żeby móc dalej coś zrobić i działać.
BEZSILNOŚĆ to teraz mój cel. Niby wszystko wiem, ale nie akceptuję chyba. Dużo czytam na ten temat, myślę, analizuje, porównuje do siebie itd. Na mitingach właśnie przerabiamy krok pierwszy od nowa cały miesiąc (mamy styczeń dlatego krok I) i mam nadzieję, że dotrze do mnie to w końcu.
pozdrawiam dominik alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zaczynam po raz kolejny życie w trzeźwości. 2019/01/13 14:27 #35

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 925
  • Otrzymane podziękowania: 1692
Mnie uznanie bezsilnosci zajelo pare miesiecy. Dopiero gdy zaakceptowalam sie jako alkoholiczke poczulam ulge.
Mnie pomaga powtarzanie kilka razy dziennie- jestem bezsilna wobec alkoholu ^:)^ ^:)^ ^:)^
Gdy to powtarzalam to w koncu dotarlo do podswiadomosci.
Ty jestes tego swiadomy, wiesz, ale musi wejsc glebiej i zaprogramowac sie w podswiadomosci. Powtarzaj jak mantre.
powodzenia %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/01/13 14:29 przez Aksamitka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): monikaaaaa, janiczek, Luis, Alex75
  • Strona:
  • 1
  • 2