Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Czy już nadeszła pora wytrwać ?

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 00:37 #1

  • purpurowa
  • purpurowa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 50
Zatanawiam się ...
Bywało już tak że budziłam się rano i patrząc w lustro obiecywałam sobie że nie będę piła ....
I cóż ...... pije
A może właśnie od dziś już nie
Pytanie czy mam tyle siły aby faktycznie nie pic

Na zewnatrz wyglada dobrze - praca, dom, rodzina - wszytko idealne
Ale ja nie jestem idealna , ba jestem fatalna ponieważ pije. Pije codziennie , wkoło i wciąż. Wracam do domu z pracy i wypijam 0,5 wódki/ nie pije nic innego bo sporo muszę wypić aby dało efekt.
Nikt nie wie poza mężem - który zreszta towarzyszy często jeśli nie zawsze , nie rozumiem jak to się stało .....:
Nie mamy problemów , żyjemy na dobrym poziomie często wyjeżdżamy , realizujemy się zawodowo , w zasadzie świat i u stóp -
I co ? Czuje się jak gowno niestety i zreszta słusznie, bo sama się w ten gowniany stan wprowadzam .... i nie chce tego
Nie dla kogoś nie na pokaz ale dla siebie
Aby nie było tak złe to co robię głównie sobie , i co mogę zrobic w przyszłości swojej rodzinie ...... nie chce już tak

Dziś 1.01 może dobry dzień aby przestać ...nie wiem tylko czy dam radę , nie wiem czy wytrwam . Nawet nie wiem dlaczego zdecydowałam się ten post napisać .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, kris66, jerzak, aedi, Waldek, Paul 37, Aksamitka, Artur034, Magilla, janina ten użytkownik otrzymał 1 podziękowań od innych

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 01:00 #2

  • purpurowa
  • purpurowa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 50
Na początek to poczułam ulgę po napisaniu powyższego - nie wiem w zasadzie czemu ale taki fakt. Dziwne.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 01:07 #3

  • marek alkoholik
  • marek alkoholik Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 3
Witam mam propozycję ściągnij sobie program 24 godziny i tylko dziś staraj się postępować wedlog niego mi pomaga do tej pory
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 05:19 #4

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 245
  • Otrzymane podziękowania: 462
Witaj :czesc:
Chcieć to móc. Milionom to się udaje. Są sprawdzone sposoby, nie trzeba samemu przecierać tego szlaku.
Dla mnie to była może nie łatwa, ale na pewno najlepsza decyzja w życiu.
Pozdrawiam. Piotrek alkoholik.
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Luis

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 05:21 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21282
purpurowa napisał:
Pytanie czy mam tyle siły aby faktycznie nie pic


Dziś 1.01 może dobry dzień aby przestać ...nie wiem tylko czy dam radę , nie wiem czy wytrwam . Nawet nie wiem dlaczego zdecydowałam się ten post napisać .
A może pytanie: Czy mam tyle siły żeby pić?
Każdy moment, każda chwila jest dobra by przestać pić. Potrzebne do tego zdecydowanie. "A może by"... to tylko chwilowy zamiar i przesunięcie decyzji w odległy czas. Zatem TERAZ?
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): purpurowa, Luis

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 05:29 #6

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2329
  • Otrzymane podziękowania: 4589
%%- .Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 06:41 #7

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3141
  • Otrzymane podziękowania: 3150
Witaj na forum :czesc:
Gratuluje decyzji i życzę wytrwałości.Da się.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 07:19 #8

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 199
  • Otrzymane podziękowania: 270
Cześć
:czesc:

Piotrek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 07:23 #9

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 205
  • Otrzymane podziękowania: 297
Cześć jestem Płotka:) sama nie wytrwasz moim zdaniem i nie ma się co silowac bo szkoda czasu i nerwów. Uzależnienie to choroba, trzeba to leczyć konkretnymi metodami. Ja na terapii poznałam mechanizmy choroby, na mitingach poznałam ludzi takich samych jak ja. Po przemyśleniach doszłam do wniosku że moje picie i zapicia były wywoływane konkretnymi czynnikami i ulomnosciami w emocjach, dlatego teraz pracuje nad sobą żeby czuć się dobrze i nie mieć chęci do picia, choć pojawiają się głodu ale można z nimi żyć. Ja wręcz uważam że alkoholizm pokierowal mnie na nową o niebo lepsza drogę życia! Pielęgnuje swoje zdrowie i pamiętam że nic nie jest dane raz na zawsze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Artur034, Tomek64, Luis

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 07:41 #10

  • piotr
  • piotr Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 162
  • Otrzymane podziękowania: 131
Witaj, jestem Piotr, alkoholik.
Z Nowym Rokiem nowym krokiem. Spróbować warto zawsze choć ja pomimo sympatii do symbolicznych dat raczej nigdy nic nie osiągnąłem gdy motywacją "ostateczną" była "magiczna data". Ale życzę Tobie powodzenia :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 07:51 #11

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1759
  • Otrzymane podziękowania: 1627
Hej :czesc:
może nie jest idealnie skoro tu jesteś z nami purpurowa :czesc:
Słowa pomużcie mi za mnie trzeźwieć to nie w przypadku grożnej choroby alkoholizm ... A z dwa lata trzeba mi było w trzeźwości żebym zrozumiała jak "pocharatałam" dziecia psychike i jak cierpiały np:nie pamietając ich dzieciństwa ,dobrze że są zdjęcia teraz widac te obszarpane ponaciagane piżamki a ja byłam taka szczęśliwa ,że idealnie prowadziłam dom no jednymm słowem :sielanka.tutaj ludzie chleją do grobowej deski -zapijają się na śmierć lub trzeźwieją twój wybór.
Pogody ducha
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 09:08 #12

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 207
  • Otrzymane podziękowania: 149
Witaj na forum :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 11:14 #13

  • purpurowa
  • purpurowa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 50
Sielanka - nie nazwałabym tego życia sielanką...
powiedziałam tylko że moje życie wygląda na zewnątrz zupełnie inaczej niż jest wewnatrz. Czy ja potrzebuje kogoś aby za mnie przestał chcieć pic ? Tez nie.
Ewidentnie ciężko mi z tym że robię to co robię , jest mi źle że pije. I od jakiegoś czasu poszukiwałam kręgu osób wśród których mogłabym otwarcie przyznać się do tego , kręgu osób ktore rozumieją co znaczy wjechać do garażu i zanim opuści się brana wypić 100, zjeść gumę i z uśmiechem wejść z zakupami do domu ... z nadzieja ze wieczorem jak dzieciaki pójdą spać , będzie można iść do gabinetu i pod pretekstem pracy wypić jeszcze 200,
Ciężko się przyznać do problemu alkoholowego i nawet w tym momencie pomimo iż obiektywnie to widzę nie potrafię uznać ze jestem alkoholiczka .
Nie wiem czy bez przyjęcia do siebie tego będę w stanie wejść na drogę trzeźwości ...
Może mi nie pasuje ze jestem jaka jestem . .... czy wystarczy nie pic ? Taka prosta recpta ale czy wykonanie możliwe ..::

Jest mi tak wstyd , tak bardzo

Nie jestem w stanie przypomnieć sobie jednego dnia bez alko patrząc w zeszły rok - nawet jednego , przecież to jest tragedia
Oszukiwanie siebie ze nie ma problemu tez tragedia . Ja nie chce być taka.

Wiec , pewnie dla większości z Państwa pierwszy dzień bez napicia się to nic - dla mnie natomiast to jakby start w innym kierunku.
Nie pojechałam dziś do kancelarii , zrobiłam sobie herbatę, dzieci pojechały do szkoły, mąż do firmy . Zostałam z psami , zaplanowałam cały dzień w domu....
Obeszłam salon wielkim łukiem kiedy robiłam sobie śniadanie i zjadłam w kuchni ( w salonie jest barek i po co się tam zapuszczać) . Poszłam na górę , włączyłam tv i głaszcze psy. Jeśli przetrwam cały dzień, jeśli przetrwam wieczór i nie napije się to znaczy ze mogę
Opisuje to , bo to pomaga
Dzięki temu postowi jest mi lżej

Zreszta forum to metoda która działa na mnie w okresie zakrętów - 10 lat temu urodziłam dziecko pod koniec 5 miesiąca ciąży w stanie jak można się spodziewać krytycznym. To forum i rozmowy z innymi pozwoliły mi przetrwać 3 miesiące walki o jego życie. Niecałe dwa lata później zaczęłam pic.... to nie wyjaśnia i nie usprawiedliwia .

Dziękuje osobą które przywitały mnie w grupie , mam nadzieje że dzień skończę trzeźwa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, aedi, Waldek, Killgrave, Margaretka, janina

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 11:21 #14

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1556
  • Otrzymane podziękowania: 3134
Witaj na forum :czesc: To bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z nami @};-
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 11:23 #15

  • piotr
  • piotr Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 162
  • Otrzymane podziękowania: 131
purpurowa napisał:
pierwszy dzień bez napicia się to nic - dla mnie natomiast to jakby start w innym kierunku.
Dla mnie każdy dzień bez napicia się jest startem. W tym roku upadam zeszłym roku upadałem rekordowo, fakt.
Pamiętam, że kiedyś spowszedniało mi życie bez alkoholu. Efekt: po latach wróciłem do picia, zapomniałem, że trzeba nad sobą codziennie choć trochę popracować.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/02 11:25 przez piotr. Powód: zapomniałem, że jest nowy rok :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 11:23 #16

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2059
  • Otrzymane podziękowania: 1618
Pamiętam swój pierwszy dzień po ostatnim piciu, i nie była to bułka z maslem, tylko koszmar, ale przetrwałam i nie pije. To czy bedziesz dzisiaj trzeźwa zależy tylko od Ciebie. Powodzenia. Witaj na forum, jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 11:42 #17

  • heathen
  • heathen Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 36
purpurowa napisał:
Jeśli przetrwam cały dzień, jeśli przetrwam wieczór i nie napije się to znaczy ze mogę
Nie chcę siać defetyzmu, ale z doświadczenia wiem, że pierwszy, kilka pierwszych dni, niestety niewiele (nic?) nie znaczy. Oczywiście trzeba od czegoś zacząć,ale problem pojawia się później. Przynajmniej ja tak miałem, że po pewnym okresie niepicia, wpadałem na genialny pomysł, że przecież mogę nie pić, właśnie to udowodniłem, więc .... się napiję. Odrobinę. przecież setka to nie problem, prawda? Tyle, że kończąc pierwszą, już kombinowałem jak dobrać się do następnej. W tej chwili nie piję, mam nadzieję, że już tak zostanie, ale mam też świadomość jak podstępna jest to choroba. Życzę Ci powodzenia. Pod wieloma względami Twoje picie jest podobne do mojego. Zanim przestałem"

Pisząc te słowa przypomniał mi się pewien fragment "Zbrodni i kary", wygooglałem i wklejam:
"Taką już mam naturę! Czy pan wie, czy pan wierzy, dobrodzieju, że nawet jej pończochy przepiłem? Nie buciki, bo to można sobie wyobrazić, ale pończochy, jej pończochy przepiłem! Szal jej z koziej wełny też przepiłem, darowany, dawny, jej własny, nie mój, a mieszkamy kątem, w nieopalanym mieszkaniu, więc ubiegłej zimy przeziębiła się i zaczęła kaszlać, od razu z krwią. Mamy przy tym troje małych dzieci, a Katarzyna Iwanowna haruje od rana do nocy, szoruje, czyści, dzieci myje, bo do czystości od kolebki jest przyzwyczajona, a piersi ma słabe, do suchot skłonne i ja to doskonale czuję. O, czuję to! I im więcej piję, tym głębiej odczuwam. Dlatego też piję, że w takowym stanie współczucia i miłości szukam… Piję, bo jeszcze większych pragnę cierpień!"
Taka skrócona charakterystyka pijackiej logiki. Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, kris66, Płotka, purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 12:48 #18

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 925
  • Otrzymane podziękowania: 1692
Witaj :czesc:
Dzis nie pije! To dobry poczatek. Fajnie ze jestes :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 13:16 #19

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 675
  • Otrzymane podziękowania: 1052
cześć Purpurowa
przestać każdemu się udaje, jedni dłużej inni krócej trwają w stanie zaprzestania.
co zamierzasz robić by nie zacząc znowu ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Płotka

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 14:08 #20

  • purpurowa
  • purpurowa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 50
co zrobić aby nie zacząć ? - to fundamentalne fakt.
myślę że oddam się pracy i rodzinie w szerszym stopniu bo teraz powroty to taka gonitwa aby już był wieczór aby można było łyknąć....
dziś ma być ta różnica że ma nie być łykania - i coraz bardziej w to wierze , minęło pół dnia i w zasadzie nie zbliżam sie do barku - co jest jak na mnie znaczącą różnica
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 14:18 #21

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2059
  • Otrzymane podziękowania: 1618
Praca, rodzina-fajnie,ale zdajesz sobie sprawę z tego, że samej będzie Ci bardzo trudno nie zacząć pić? Mi pomogła terapia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aedi

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 14:19 #22

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 925
  • Otrzymane podziękowania: 1692
Ja dzis ide na mityng. Spotkanie sie z trzezwiejacymi alkoholikami to duze wsoprcie a przede wszystkim wiedza.
Przobowalam sama nie pic, ale nie udalo mi sie, a z mityngami i forum to stalo sie mozliwe i przyjemne. Ciesze sie ze nie pije aypererew
Wiesz, ja zaczelam trzezwiec gdzies po miesiacu abstynencji. Wczesniej bylam bardzo zaburzona, choc nigdy nie pilam codziennie.
Poczytaj o fazach trzezwienia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 15:06 #23

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 675
  • Otrzymane podziękowania: 1052
mówią ; przyzwyczajenie drugą naturą.
piszesz że z roku dnia jednego bez picia nie kojarzysz.
pustka i brak sensu może sie pojawić, trzeba coś w zamian.
ja się nauczyłem żyć bez alkoholu na terapii i potem w AA
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 15:16 #24

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21282
Co zrobić żeby nie zacząć? Pozbyć się z domu alkoholu! KAŻDEGO, który jest w zasięgu ręki.
A wtedy, być może błogie lenistwo uratuje Ci życie, bo w taka pogodę nie będzie Ci się chciało iść do sklepu.
Niestety, to sprawdzone, że alkohol w zasięgu ręki jest ogromnym zagrożeniem.
Jesteś w stanie bez żalu opróżnić barek wylewając zawartość do zlewu lub oddaniu go komu innemu?
Jeśli NIE to masz problem większy niż Ci się wydaje.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 15:23 #25

  • Tomek64
  • Tomek64 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 17
oj Twoja opowieśc o garażu to jest mi bardzo znajoma. :lol: .Wczoraj zebrałem 2 reklamówki butelek z garażu .Mam nadzieję ze ich więcej nie będzie i umnie i w Twoim garażu :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aedi, janina, purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 15:47 #26

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1185
  • Otrzymane podziękowania: 1633
Cześć Purpurowa :czesc:

purpurowa napisał:
Obeszłam salon wielkim łukiem kiedy robiłam sobie śniadanie i zjadłam w kuchni ( w salonie jest barek i po co się tam zapuszczać)
A nie prościej pozbyć się wszelakiego alko z domu ? Tak na początek. Obchodzić salon, bo tam jest barek z wódą ? :ojej: To Twoje mieszkanie czy jej ?
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Margaretka, Piotrek_scyzoryk

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 16:50 #27

  • Magilla
  • Magilla Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 50
  • Otrzymane podziękowania: 58
Witaj purpurowa,z domu zrób dom wszystko w zlew chyba ze ci szkoda bo to drogie tamto też...poza tym proponuje wieczorem zamiast picia zrobic sobie cos dla siebie dla organizmu moze sałatke owocową i zdrowa kolacje jutro tez ,zamiast truć sie alko co wieczór teraz rób coś dla siebie dobrego ,zajmiesz czas i dobrze zjesz do tego herba jakas mocna na rozluznienie ja tak robiłem na poczatku .pozdrawiam cie i trzymam kciuki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 19:02 #28

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1351
  • Otrzymane podziękowania: 1617
:czesc: na Forum
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 19:03 #29

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6894
  • Otrzymane podziękowania: 9615
purpurowa napisał:
... , jest mi źle że pije.
I od jakiegoś czasu poszukiwałam kręgu osób
wśród których mogłabym otwarcie przyznać się do tego ,
kręgu osób ktore rozumieją ...
Witaj purpurowa :czesc: mam dobre wiadomości dla Ciebie.
Taki krąg ludzi spotkasz na mitingu AA - zdrowiejących alkoholików.
Masz opory w nazwaniu się alkoholiczką?
No, to będziesz mieć "pod górkę" ze zdrowieniem w tej chorobie, bo podstawą tu jest jej świadomość, akceptacja i praktyczne działanie na rzecz trzeźwości.
Jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 19:57 #30

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12194
  • Otrzymane podziękowania: 15137
Witaj :czesc:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 22:28 #31

  • purpurowa
  • purpurowa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 50
komentując sama siebie na koniec dnia - jest 23.20 siedzę w gabinecie i nie dotknęłam nic - nie pamietam takiego dnia w przeszłości. wypiłam chyba z 5 herbat ale to chyba czynię kompulsywnie bo nigdy jakoś za herbatami nie przepadałam. Idę spać :).?
Mąż wrócił z pracy, patrzy na akta w gabinecie rozłożony komputer i mówi - to co na czysto dziś ? , mówię że tak, że zostałam dziś w domu bo potrzebowałam sobie poplanować poukładać, a około 17 jak mnie dopadła koncepcja tego co mam zrobić jutro - usiadłam i zaczęłam pracować. Ale nie tak jak codzień ze szklaneczką...
Mąż popatrzył, coś tam jeszcze popracował i poszedł spać. Na dobranoc powiedział że zostawia mnie bo zmęczenie go dopadało, i że ma nadzieję że przyjdę spać do łóżka a nie zasnę na biurku. Tak więc wykonuje prośbę małżonka :)

dla wielu to pewnie nic. - dla mnie meeeega , zastanawiałam sie na wylaniem wszystkiego z barku - ale dałam spokój, ja pije przepraszam, "piłam" tylko czystą wódkę więc whisky czy wino które tam stoi tak bardzo mnie denerwuje, choć jak gotowałam obiad to zerkałam czy aby nie ma czystej bo jakby była to to zlewu. aby nie korciło. Mój pierwszy dzień przeszedł .

jutro drugi, postanowiłam w piątek przyłączyć się do meetingu online - na początek.
życzę wszystkim spokojnej nocy i dziękuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Antea, Alabama

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 22:43 #32

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1759
  • Otrzymane podziękowania: 1627
oklaskiii
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/02 23:55 #33

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Boże użycz mi pogody ducha
  • Posty: 244
  • Otrzymane podziękowania: 623
Witaj purpurowa %%- Aneta alkoholiczka.
Fajnie ze tu jestes. Mnie to forum pomoglo zaczac normalne zycie. W marcu ub roku zalogowalam sie i od tego czasu nie tknelam alko.
Znam te stany, i te setki w aucie. Taka postac ma ta choroba i to ona Cie zmusza do pewnych zachowan za ktore sie wstydzisz.
Na pewno Ci nie jest lekko, bo maz pije i zapewne bagatelizuje problem ze wzgledu na jak pisalas swoje alkociagoty.
Internet to jedno, ale miting na zywo i wsparcie innych alkoholikow daje poczucie bezpieczenstwa.
Terapia zas chocby ambulatoryjna pomaga zrozumiec przyczyny i uczy jak zyc z choroba i nie dac sie nawrotom.
Pewnie to, co pisze brzmi dla Ciebie jak science fiktion...ale dziala. Szekla ma racje z alko w domu. Tez lubilam wodke, bo czysta i szybko dzialala... ale jak mnie przycisnelo to i innymi napojami nie pogardzilam, byleby mialy % i jeszcze smakoszke udawalam studiujac etykiety, gdzie tych % wiecej. buahaha
Zacznij od HALT( o programie poczytasz w necie)na glod dobre sa slodycze, lody, jedzenie i picie wody pod korek. Na poczatek przynosi ulge... glod fizyczny z czasem minie.Z psychicznym burdelem poszukaj pomocy jak pisza inni. Kazdy z nas to przechodzil podobnie. Jestes mega, ze zaczelas. Trzymam kciuki... uda sie. Dlaczego mialabys byc slabsza od innych trzezwych :grin: i super, ze bedziesz jutro na mitingu online. Warto sie odezwac. Pogody ducha i trzezwych 24h %%-
„są tylko dwie siły kierujące życiem...strach lub miłość”
Ostatnio zmieniany: 2019/01/02 23:58 przez anikaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., purpurowa

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/03 02:27 #34

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3622
  • Otrzymane podziękowania: 6964
Witaj purpurowa,
z tego co piszesz, to ten barek , a raczej jego zawartość wybija rytm w twojej głowie niczym gra w filmie #jumanji#
Z pewnością (to moje zdanie) przegrasz walkę o trzeźwe życie jak on pozostanie pełny. Ja zawsze przegrywałem.
Z twojej opowieści wynika, że potrzebujesz wsparcia drugiego trzeźwiejacego alkoholika więc koniecznie (to jest moje zdanie) aa lub klub wsparcia.
Pytanie czy już tak bardzo mocno czujesz się źle, czy to gówno wystarczająco mocno śmierdzi, a twój wstyd jest wystarczająco duży, aby tę rękę po pomoc wyciągnąć.
Bo jeśli nie to znaczy że to jeszcze nie jest twoje dno (Tak było że mna- pomimo, że już czułem się podle to nigdy na tyle źle, aby iść po pomoc. Jak wstyd z pojawienia się w aa jest większy niż wstyd z powodu picia i tego jakim stajemy się ludźmi to znaczy, że nasze picie jeszcze nam dobrze nie dowaliło i jeszcze musisz niżej upaść.(opowiadam o swoich doświadczeniach). U mnie na szczęście nie przepiłem domu i rodziny, czy rajstop jak ktoś napisał (choć taką logikę również stosowałem), ale wstyd wobec syna był nie do zniesienia i ten moment kiedy wyobrażałem sobie (przeniosłem się w przyszłość) jak odwraca głowę i przechodzi na drugą stronę ulicy, bo się mnie wstydzi, był decydujący. I wtedy jednego dnia wylądowałem i w aa i na grupie wsparcia. (wcześniej się wstydziłem)

Może zrób sobie seans wyobraźni i wyobraź sobie taki zły (jedyny możliwy) scenariusz swojego życia kiedy nadal będziesz piła.
Co się z wami stanie z waszą rodziną z Tobą.

Wiem też, że jeden dzień niepicia dla alkoholika zaczynajacego
swoją drogę to z jednej strony czasami tylko niezbedny czas do regeneracji organizmu do dalszego silniejszego picia i nic nie znaczy, a czasami to właśnie ten przełomowy moment w drodze do lepszego życia.
Jak będzie u Ciebie?.
Jesteś inteligentna więc pewnie znasz powiedzenie Einsteina, że szaleństwem jest oczekiwać innych rezultatów robiąc wciąż te same rzeczy.
Więc na jakiej podstawie twierdzisz, że tym razem dasz radę, jak barek pełny woła, a Ty powtarzasz schemat ?
No może jedyną różnicą jest to forum.
To ważna różnica, dlatego pisz czytaj i równolegle do tego śmigaj w realu do trzeźwiejacych alkoholików, to moja rekomendacja, a Ty zrobisz co chcesz.
Mądrych wyborów,
powodzenia
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2019/01/03 02:47 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Krzysztof Z., Olek, Płotka

Czy już nadeszła pora wytrwać ? 2019/01/03 07:38 #35

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15222
  • Otrzymane podziękowania: 21282
Napisałaś u Inc....
purpurowa napisał:
Myślę że do końca życia alko pozostanie moim największym wrogiem .
Czy oby na pewno tak myślisz? Czy to alkohol jest winien mojego uzależnienia, zachowań i konsekwencji picia?
Teraz myślę trochę inaczej, nie traktuję alkoholu jako swojego wroga. Przecież on sam sie we mnie nie wlewał. To ja go kupowałam, ja go piłam. Sam w sobie alkohol nic mi nie zrobił. Ja robiłam sobie kuku swoim piciem, więc to ja jestem dla siebie zagrożeniem. To ja mam czynić tak by po niego nie sięgnąć, zadbać o to by nie znajdował się w moim pobliżu....już dziś i teraz, bo jutro może być zbyt późno.
Dlatego TU i TERAZ jest tak bardzo ważne w tej chorobie.
Gratuluję pierwszego dnia bez alko. To nie jest NIC, to jest BARDZO DUŻO. Pielęgnuj ten dzień i zbieraj ich więcej %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, purpurowa