Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Przepraszam nie czytałem

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 16:18 #1

  • Prz
  • Prz Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 1
Przepraszam ze nie czytałem poprzednich postów, ale nigdzie nie moge znalezc okazji do wygadania sie. Otoz nigdy nie myslalem o sobie jako alkoholiku, wiadomo xxxx w czasie wolnym jest, ale nigdy np nie przemycalem alko do roboty (a w robocie siedze tydzien posrodku niczego).

Jednak byly symptomy, nie pamietane smsy, etc. Przede wszystkim brak kontroli po spozyciu. Bylem z siebie dimny jako swiadek na weselu, wypilem kilkanascie ban, ale trzymalem sie trzezwo do konca. Ale to byl ostatni raz. Wczoraj kupilem litr wodki, niby chcialem piwo ale (akurat w tym kraju)wodka byla sporo tansza. Ten litr wypilem, spiac na plazy, podrywajac gejow i gubiac klucze i telefon. Telefon kosztowal mnie multum pieniedzy. W ten sposob, przez czysto materialne straty (i przez to ze nie mogac sie ze strata pogodzic szukalem go w obrzyganych spodniach, a teraz ratuje sie piwem aby zapomniec), zdalem sobie sprawe.

Jestem alkoholikiem. Majac dobra robote i nie pijac tam wale w palnik kazdego dnia poza. Albo nawet nie. Ale otwierajac flaszke nie zostawie jej do zgona.

Chce sie wygadac. Ale tez powiedzcie mi jak sie wymigac od alko - co ja to ja, ale odmowic przyslowiowego piwa z szefem czy kolegami? Wiem ze oni skoncza na jednym czy dwoch. A ja dokupie buyelke szukajac taniego seksu i zapijajac potem wspomnienia.

Dzieki
Ostatnio zmieniany: 2018/12/02 16:20 przez Marta74. Powód: wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 16:23 #2

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1986
  • Otrzymane podziękowania: 1551
Jeśli pijesz alkohol,nie pisz na forum,czytaj,przy okazji przeczytaj regulamin. Witaj jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 16:29 #3

  • Prz
  • Prz Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 1
Marta,

To jest mój krzyk o pomoc. Nie mogę się wygadać po polsku nikomu. Nikogo nic nie interesuje, a i nawet po hiszpańsku sponsor z aa mnie odesłał na mityng za 2 dni. A za 2 dni cholera wie czy będę jeszcze miał paszport i czy trafię na lotnisko.

Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 16:33 #4

  • rejek
  • rejek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 131
  • Otrzymane podziękowania: 110
No jestes alkoholikiem jak większość z nas tutaj -no i co?
Pytanie co chcesz z tym zrobić dalej?
Ale tez powiedzcie mi jak sie wymigac od alko - co ja to ja, ale odmowic przyslowiowego piwa z szefem czy kolegami?
Mówisz im że nie pijesz-to chyba najmniejszy problem odmówić komuś.
Ale czy jesteś w stanie odmówić sobie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grapefruit, Prz

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 16:47 #5

  • Prz
  • Prz Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 1
Edit ja mam większy problem odmówić komuś niż sobie. Pierwszego. Potem już tylko sobie

Zazwyczaj tak. Jak nie wypiję pierwszego piwa czy drinka, to nie wypiję. Stąd dylemat o chorobie - tydzień, czy miesiąc bez picia - żaden problem. Wtedy wydaje mi się, że mam wszystko pod kontrolą. Natomiast jedno whisky i 3 dni w ciągu; np po wspominanym tygodniu w pracy bez alko, z kontrolą i na końcu świata, wszyscy "w końcu" piją piwo w drodze do domu. Raz nie chciałem, nasłichałem się o alkoholizmie. A każdy w pracy wie, że lubię piwo. I też jestem kierownikiem niskiego szczebla.

W sumie pisząc to dochodzę sam do wniosku, że trzeba zmienić pracę. Mam jednak problem z tym - jestem na wizie niewolnika swojej korpo. I ciągle nie chcę wracać do polski czy szeroko pojętej ue
Ostatnio zmieniany: 2018/12/02 16:49 przez Prz. Powód: Nagłówek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 17:00 #6

  • rejek
  • rejek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 131
  • Otrzymane podziękowania: 110
No to nie rozumiem.
Masz kłopoty z pracą czy alkoholem?
Nie sięgaj po ten pierwszy -nie będzie ciągu.
A jeżeli już napisałeś o sobie "jestem alkoholikiem" i tak uważasz ,tzn że jesteś chory na śmiertelną chorobę,ale można ją zatrzymać i z nią żyć.
Na początek nie pij,idź na mityng AA i terapię ,czytaj forum,pisz -reszta przyjdzie z czasem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 17:01 #7

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1277
  • Otrzymane podziękowania: 2598
Prz, ostzezenie , zostałeś poinformowany, aby nie pisać pod wpływem alko. Uszanuj forumowiczów i zapoznaj się z regulaminem. Zapraszam, jak będziesz trzeźwy.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 17:03 #8

  • rejek
  • rejek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 131
  • Otrzymane podziękowania: 110
No właśnie zapomniałem dodać
Czytaj ale nie pisz pod wpływem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 17:09 #9

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 906
  • Otrzymane podziękowania: 1369
Piszesz, że sponsor odsyła Cię na miting. Czyli mam rozumieć, że jesteś na programie 12K? Jeśli tak to na którym kroku? Bo już na początku uznając swoją bezsilność wobec alkoholu nie powinieneś mieć problemu z powiedzeniem komukolwiek, że nie pijesz. Kiedy już będziesz mógł, to proszę odpowiedz na moje pytanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Przepraszam nie czytałem 2018/12/02 18:45 #10

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1012
  • Otrzymane podziękowania: 1181
Myślę Bracie że wydaje się Tobie że masz wyjątkowy problem i potrzebujesz specjalnego traktowania. Tak samo kiedyś miałem ja i topiłem się w alkoholu w coraz gorszym stanie uczuć i fizycznym. Wydawało mi się że tylko ja mogę wiedzieć co mi potrzeba. Oni??? cóż oni mogą wiedzieć skoro nie mieli tak ciężko??!! Otóż mam informację dla ciebie- choroba alkoholowa zawsze jest taka sama. Niezależnie od ilości wypitego alkoholu, albo pozycji społecznej. Wszyscy piliśmy tak samo, a alkoholizm jest skutkiem, a nie przyczyną. Na jednym z mityngów które odwiedzam spotykają się i zawsze siedzą razem i się śmieją: menel, ksiądz, i dyrektor jednego z większych przedsiębiorstw. Można rzec że przyjaciele z jednego baru. Alkoholizm to choroba duszy i powoduje ją ten sam spirytus mimo że występuje on pod różnymi postaciami ale jest ten sam. Kiedy troszkę pochodziłem na mityngi spostrzegłem że mimo mojej ciężkiej postaci choroby, zawsze odnajdzie się ktoś kto miał gorzej. Mimo upływu lat nadal czuję potrzebę bywania na mityngach bo tam na pewno znajdę ludzi którzy mnie zrozumieją. Niezależnie w której części naszej ziemi akurat się znajdę. Witaj na forum. Tylko od ciebie zależy co zrobisz z tym co usłyszysz od nas, więc mądrze wybieraj. Warto trzymać z wygrywającymi. Poczytaj sobie historie tu opisane. Gdzie znajdziesz tylu wartościowych i szanujących siebie wzajemnie ludzi???!!!. ~O)
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Marta74, Zakapior

Przepraszam nie czytałem 2018/12/03 08:04 #11

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Jak juz sam swietnie zauwazyles, przestac pic jest w miare latwo, ciezej jest wytrwac w trzezwosci.
Sprawa jest wlasnie taka prosta- nie wypijasz tego pierwszego to pozostajesz trzezwy. Swiat bez alkoholu teraz wydaje Ci sie nie do przyjecia, ale wierz mi, alkohol dzis nie jest mi do niczego poptrzebny. Jestem alkoholiczka, zaakceptowalam ten fakt i dzis zyje mi sie bardzo dobrze.
Mysle, ze wiesz doskonale co zrobic zeby wytrwac w trzezwosci, pytanie tylko czy chcesz?
Ja dzis nie pije, przylaczysz sie?
@};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.