Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Nieśmiało się witam...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 12:48 #1

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
Witajcie Kochani...
Długo się zastanawiałam czy się zarejestrować choć śledziłam forum już od jakiegoś czasu...

Nie będę Was tu zanudzała historią mojego picia, a raczej popijania, bo ja tak o tym mówiłam. Fakt jest, że od liceum, przez studia i sporą część dorosłego życia byłam bądź na rauszu bądź zwyczajnie pijana. Opamiętałam się dopiero, jak pewnego dnia położyłam się spać jednak trzeźwa i zabrało mnie pogotowie z tachykardią.
Zaraz potem zaszłam w ciążę i koleją rzeczy pić przestałam. Potem w drugą i tak się toczyło nasze idealne rodzinne życie. Mąż, dzieciaki, firma, budowa domu, wakacje kilka razy w roku... Żyć nie umierać... Nie piłam niemal wcale. Ot, kieliszek wina na przyjęciu raz na pół roku...
Aż pewnego razu, trzy tygodnie temu, postanowiliśmy wieczorem napić się piwa... Po takim czasie niepicia moja wytrzymałość na alkohol była słaba, rano miałam zwykłego kaca... I co zrobiłam??? Swoim zwyczajem klin za klinem... I tak codziennie przez trzy tygodnie. Dzieci do przedszkola prowadzał mąż, one same omijały wszystkie zajęcia dodatkowe, bo jak je miałam zawieźć. Ogółem ich dnie zaczęły się toczyć jedynie wokół tableta i telewizora choć za oknem była piękna złota jesień... Nie poszliśmy na groby 1 listopada, nie świętowaliśmy 11 listopada i urodzin męża... Matka miała lepsze zajęcia i tyle...

Ale do rzeczy.
Przedwczoraj w nocy, śpiąc, a raczej wiercąc się z bezsenności koło córki, coś we mnie pękło i choć koło łóżka stało już przygotowane piwo na klina, postanowiłam, że to koniec. Mąż od paru dni ze mną nie rozmawiał. On uważał, że przecież kac to kac. Nie rozumiał, że mam problem, że po tak długim ciągu nie można pójść tak po prostu się wyrzygać i koniec, ale mu obiecałam, wyprosiłam. To koniec, nigdy więcej, pójdę się leczyć. Jaki był zadowolony, gdy wrócił do domu i liczba piw się zgadzała, a mnie nosiło po ścianach i telepało tak, że nie byłam w stanie dziecku założyć skarpetek. Myślałam, że wezmę środki na sen, to dziś będzie lepiej.
Noc była koszmarem. Słyszałam dźwięki. Wstawałam, siadałam, budziłam córkę, płakałam. Zaczęłam szukać lekarza, żeby mi choć coś mocniejszego przepisał... Nic z tego, terminy za kilka dni, a ja myślałam, że do tej pory to już umrę. Jakimś cudem przekonałam męża, że chcę jechać na pogotowie, bo inaczej się napiję. Nie musiałam, on znalazł inne rozwiązanie.

Teraz leżę w łóżku po zastrzyku i dwóch kroplówkach z receptą na leki. Jestem senna i obolała, ale już nie telepie, a mój żołądek toleruje jakiekolwiek jedzenie. No i głosy zniknęły. Pan doktor przyjechał w godzinę po telefonie męża, choć on sam szczęśliwy nie był, bo w pracy ma zapieprz, a do tego budowa. Potraktował mnie jak alkoholiczkę, ale z klasą i uprzejmością. Zostawił namiary na siebie. Porozmawialiśmy, że wolę indywidualną terapię, że będziemy w kontakcie i wszystko ustalimy.

A ja musiałam o tym komuś opowiedzieć, bo jestem wdzięczna mężowi, że mimo tej całej złości, mimo niezrozumienia zrobił dla mnie coś takiego.
No i chcę, żeby życie mojej rodziny znów było takie idealne zanim je zaczęłam niszczyć, zanim syn zaczął patrzeć na mnie z obawą czy znów nie krzyknę, zanim córka przestała chodzić na zajęcia z piłki, bo mamusia nie mogła wsiąść do samochodu. Chcę zobaczyć dom, który budujemy, a w którym nie byłam od miesiąca, chcę wrócić do firmy...

Wszystkim, którzy przebrnęli przez te wypociny dziękuję i mam nadzieję, że znajdę tu między wami swoje miejsce, bo w końcu do mnie dotarło, że ja nie jestem osobą popijającą czy świętującą, a alkoholiczką, której kropli alkoholu więcej wziąć do ust nie wolno.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Waldek, Lidia, Aksamitka, K_mil01, Katarzynka77, picasso

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 13:12 #2

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2965
  • Otrzymane podziękowania: 4547
Witaj, ja mam na imię Alicja i jestem trzeźwą alkoholiczką. Korzystałam z profesjonalnej terapii, jestem we Wspólnocie AA. Jeśli masz jakieś pytania lub wątpliwości, chętnie się podzielę swoim doświadczeniem :czesc:
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 13:13 #3

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 202
  • Otrzymane podziękowania: 542
Cześć yyyyy Chcę...? :czesc: Nie wiem jak się zwracać...
Wszystko w Twoich rękach. Widzę, że mąż już także zaczyna się wpisywać w schemat: zadzwoni, załatwi, dopilnuje. Może zajrzy na forum dla współuzależnionych? Pewnie by nie zaszkodziło ^^)
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tolek Banan

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 13:20 #4

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
Mam na imię Magda ;)
A mąż chyba nadal trochę nie rozumie problemu więc wątpię czy by zechciał. Dla niego kac to nadal kac, ale chyba trochę go przestraszył mój stan i wczoraj siadł i trochę poczytał...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 13:34 #5

  • Amelka 38
  • Amelka 38 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 90
  • Otrzymane podziękowania: 96
Witaj Madziu Amelka alkoholiczka pozdrawiam ja juz sie poddalam wrocilam na forum w piatek do wspolnoty AA zostan z nami
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 14:04 #6

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 202
  • Otrzymane podziękowania: 542
Chcę... napisał:
A mąż chyba nadal trochę nie rozumie problemu więc wątpię czy by zechciał.

Powiem Ci Madziu, że dla mnie to była niezła zagwozdka. Żona też nie do końca rozumiała, dlaczego (oczywiście z troski) nie powinna niektórych rzeczy robić. Szczególnie, że przez własne lenistwo czy wygodnictwo było mi z tym bardzo po drodze ^^) Po drodze do butelki rzecz jasna...
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 14:23 #7

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 672
  • Otrzymane podziękowania: 1251
Witaj :czesc:
Fajnie ze do nas dolaczylas. W grupie razniej :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 14:53 #8

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 906
  • Otrzymane podziękowania: 1369
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik. Gdybyś miała jakieś pytania, to chętnie napiszę lub opowiem jak to było ze mną.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 15:01 #9

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3108
  • Otrzymane podziękowania: 4491
Cześć Magda. Jestem Krzysztof alkoholik. Chcieć znaczy móc!
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 16:13 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14982
  • Otrzymane podziękowania: 20823
Witaj :czesc:
Mąż nie rozumie? Nie musi. Ważne żebyś Ty rozumiała i wiedziała co chcesz, do czego dążysz.
Działaj a mąz pewnie to zauważy i doceni.
Cieszę się, że jesteś :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 17:05 #11

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 117
  • Otrzymane podziękowania: 238
Witaj Magdo :)

Nazywam się Piotrek i jestem alkoholikiem. Mam również inne uzależnienia.

Miło Cię widzieć na forum. Dziękuję że jesteś.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 17:28 #12

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1012
  • Otrzymane podziękowania: 1181
Cześć. Straszne to co napisałaś o sobie. Organizm cały czas domaga się zwiększenia % we krwi, przestałaś wywiązywać się z obowiązków, dziecko i mąż to widzą i ponoszą skutki, koszmar. Czy masz możliwość skorzystać z terapii zamkniętej gdzie nie będzie alkoholu w lodówce??? Wiedz że alkoholikiem jest się na zawsze. Można jedynie powstrzymać tego demona i żyć normalnie. Niepicie alkoholu to nie kalectwo! Ale nie wolno zapomnieć ani czuć się wyleczonym.
Myślę że męża jeszcze nie przepiłaś. Robi wiele dla Ciebie i dla was. Nie musi rozumieć alkoholizmu, ważne że, mimo wszystko, wspiera rodzinę i dba o Ciebie. Mam nadzieję że może Ci pomóc w wyjściu z tego stanu.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 18:28 #13

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11975
  • Otrzymane podziękowania: 14875
Witaj Magdo :czesc:
Alkoholizm jest Twój, więc sobą się zająć i w głowie układać zacząć, reset wskazany. W siebie uwierzyć i szansę sobie daną wykorzystać. Alkohol niepotrzebny, przekonasz się sama, do niczego niepotrzebny. Można kompletnie inaczej żyć i inna będziesz, inaczej myśleć, inaczej się zachowywać, do Ciebie poprzedniej powrotu nie ma, będzie inaczej, lepiej, o ile naprawdę poważnie alkoholizm potraktujesz.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 19:19 #14

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1437
  • Otrzymane podziękowania: 2527
:czesc: Magdo
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 19:34 #15

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 135
  • Otrzymane podziękowania: 82
Hej Magda :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 19:50 #16

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
Dziękuję Wam za przyjęcie... @};- @};- @};-

U mnie dziś pierwsza normalna kolacja z herbatką i serial z mężem od prawie miesiąca... A dzieciaki z bajeczką poszły spać.
Nieco obawiam się nocy, bo poprzednia to był koszmar... No cóż, co będzie to będzie. Jutro też jest dzień.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 20:22 #17

  • picasso
  • picasso Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 109
Witaj Magda. Dobrej nocy i mocy :) Adam alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 20:33 #18

  • Pinek
  • Pinek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 395
  • Otrzymane podziękowania: 591
Witaj Magdo.
Lubię czytać takie historie w których mąż lub żona pomaga swojej "połówce" w wyjściu z nałogu. U mnie było podobnie - mnie pomogła moja żona. Ja chciałem przestać pić a ona podała mi rękę. Nie zapomnę tego nigdy.
Ale trzeźwieć musimy sami, bo nikt za nas tego nie zrobi.
Życzę Ci powodzenia, bo trzeźwe życie jest piękne!
" Ten, który potrafi cieszyć się życiem, nie musi otaczać się bogactwami "
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 20:40 #19

  • Krzys1965
  • Krzys1965 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 306
  • Otrzymane podziękowania: 212
Witaj na forum Madziu jestem Krzysztof alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 20:53 #20

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
Witaj na forum. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Fajnie, ze jestes @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 21:08 #21

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1731
  • Otrzymane podziękowania: 4503
Witaj Magdo na forum :czesc: To dobrze,że Jesteś z nami @};-
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/14 22:09 #22

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6757
  • Otrzymane podziękowania: 9341
Witaj Magdo @};- :czesc:
Mąż wspiera to dobrze, byle nie przesadził i na palcach nie chodził, gdy Magda nie będzie w sosie. :lol: Czy wiesz Madziu jak za to trzeźwe życie się zabrać, by zachowanie abstynencji było prostsze? Czy wiesz, ze samo niepicie, to za mało? Trzeba nad sobą popracować, bo nie bez powodu uciekałaś od siebie w picie. Ja poszedłem po pomoc i wsparcie do Wspólnoty AA. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/15 08:06 #23

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
Witajcie w mój trzeci dzień bez alkoholu. :-H
Ta noc była o niebo lepsza od poprzednich. Przede wszystkim spałam. Choć na każde miałknięcie kota budziłam się z lękiem, a ten był dziś wyjątkowo aktywny.
Ale wstałam, wzięłam prysznic, ubrałam się w końcu w bardziej wyjściowe ciuchy, nawet co nie co się umalowałam. Ale patrząc na siebie w lustrze się nie poznaję... Co te trzy tygodnie ze mnie zrobiły??? x_x
A teraz czas jakoś dać sobie radę z tym rozchwianiem... Normalnie nie wiem co ze sobą zrobić, nosi mnie z kąta w kąt... :ojej:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, piotrek94

Nieśmiało się witam... 2018/11/15 08:28 #24

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14982
  • Otrzymane podziękowania: 20823
To jeszcze jakiś czas potrwa. Ważne by w tym czasie nie skusić się na alkoholową pseudo ulgę.
Z dnia na dzień powinno być lepiej. dobrze pomyśleć o jakiejś pomocy w realu, poprosić o numery telefonów ludzi z Forum, porozmawiać z "fachowcami" bo My jesteśmy w tym fachowcami, najlepszymi nauczycielami specjalistów.
Pielęgnuj te dni bo samo zakręcenie butelki to marny efekt.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/15 08:29 #25

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
Mąż wspiera to dobrze, byle nie przesadził i na palcach nie chodził, gdy Magda nie będzie w sosie.

Aż tak to nie. Jest wściekły, daje temu wyraz na każdym kroku. Teraz go rozumiem, ale jak piłam, to jego wściekłość budziła moją chęć zemsty i specjalnie piłam więcej.
Ale tak, w istotnych momentach jest i za to jestem mu bardzo wdzięczna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, samsal

Nieśmiało się witam... 2018/11/15 08:45 #26

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
Magdo, fajnie by bylo gdybyscie sie teraz troszke zainteresowali tematem alkoholizmu. Tak sie sklada, ze zakrecenie butelki, odstawienie alkoholu, niestety nie wystarczy. Masz wsparcie meza, super. Mam nadzieje, ze z tym wsparciem bedzie konsekwentny. Dobrze jesli Twoj dom bedzie czysty od alkoholu- szczegolnie w tych pierwszych miesiacach trzezwienia. Posiedz z nami, poczytaj watki innych alkoholikow, dowiesz sie co jeszcze moglabys zrobic dla swojej trzezwosci. Warto pomyslec o jakiejs pomocy z zewnatrz rowniez- to zwieksza szanse wytrwania.
Gratuluje pierwszych trzezwych dni :YMAPPLAUSE: a wygladem sie nie przejmuj, za kilka dni zobaczysz profity i to nie tylko w wygladzie @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/15 14:37 #27

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
A mnie dziś tak nosiło, że wysprzątałam dzieciom pokój aypererew A zapewniam łatwe to nie jest, bo ogarnięcie tylu bzdetów, gadżetów, dodatków do gazet i przebranie tego tak, żeby nie zauważyły, że czegoś zbrakło, to wielka sztuka aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieśmiało się witam... 2018/11/15 19:17 #28

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
Kurcze... Tak bardzo chciałabym jutro pojechać do firmy, ale mam jakieś lęki... x_x Boję się schodów na klatce schodowej, boję się drogi do samochodu, drogi z samochodu do biura... :-? Boję się, że mi się nogi zachwieją, że... no właśnie nie wiem czego się boję, ale w domu czuję się najbezpieczniej... Jak to ogarnąć...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieśmiało się witam... 2018/11/15 19:43 #29

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 117
  • Otrzymane podziękowania: 238
To wszystko przejdzie. Picie alkoholu wypłukało Twój mózg z neuroprzekaźników które odpowiadają za Twój nastrój. Daj sobie czasu, organizm też potrzebuje chwili aby dojść do siebie :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/16 08:00 #30

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
Witajcie!!!
Dziś czwarty dzień, ale tak jakby gorszy...
Niby noc przespana z przerwami na miauczenie kota, ale poranek koszmarny. Kręci mi się w głowie, ręce się trzęsą. Szykowałam się wyjść z domu i pojechać do firmy, ale jak tylko pomyślę o wyjściu, to wpadam w taki lęk, że mam wrażenie, że mi serce z piersi wyskoczy.
Powiedzcie mi proszę, po jakim czasie od zaprzestania picia wyszliście do ludzi, na powietrze, na ulicę???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieśmiało się witam... 2018/11/16 08:16 #31

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
Nie mialam takiego luksusu, zeby siedziec w domu i sie kurowac- do pracy wrocilam bardzo szybko. Mysle, ze siedzenie w czterech scianach to nie jest dobry pomysl, powinnas wyjsc, chocby na jakis spacer. Nie wiem czy przyjmujesz jakies suplementy, jesli nie to zacznij- witamine B complex, potas i magnez. U mnie poranki i wieczory byly najgorsze, w ciagu dnia sie jakos krecilo. Niestety alkohol dokonal spustoszenia w Twoim organizmie i musisz sie z tym liczyc, ze przez kilka/kilkanascie dni bedzie tragedia. Masz rowniez zaburzona gospodatrke cukrowa, zjedz kawalek czekolady, powinno byc lepiej.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/16 08:26 #32

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 225
  • Otrzymane podziękowania: 423
Biorę witaminy, magnez, piję jakieś elektrolity... Dodatkowo lekarz przepisał mi leki na stany lękowe i bezsenność. I powiem szczerze, że one mnie trochę uspokajają i wyciszają, ale rano, zanim je wezmę to jest koszmarnie.
Ale wczorajszy wieczór już był super... Poza takim ssaniem w żołądku i oczywistą sennością, to byłoby powiedzmy normalnie... A dziś jeszcze większe wory pod oczami i jakieś takie rozchwianie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieśmiało się witam... 2018/11/16 08:30 #33

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
To normalne, nie przejmuj sie. Minie po jakims czasie.
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/16 18:42 #34

  • Sercey
  • Sercey Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 159
  • Otrzymane podziękowania: 164
Chcę, miałam podobnie, lęk przed wyjściem z domu, pójście do sklepu po małe zakupy było jak zdobywanie Everestu... Ten stan trwał u mnie około 2 tygodni. Później było już dużo lepiej. Mi pomógł ruch, spacery, siłownia. Dziś mija 7 tygodni odkąd nie piję. Mam nową pracę, wyszłam do ludzi. Wspieram się terapią w Ośrodku Uzależnień. Z każdym dniem jest coraz lepiej. Dasz radę :P Pozdrawiam :czesc:
A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...

Nieśmiało się witam... 2018/11/16 19:15 #35

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1012
  • Otrzymane podziękowania: 1181
Chcę... napisał:
Biorę witaminy, magnez, piję jakieś elektrolity... Dodatkowo lekarz przepisał mi leki na stany lękowe i bezsenność. I powiem szczerze, że one mnie trochę uspokajają i wyciszają, ale rano, zanim je wezmę to jest koszmarnie.
Ale wczorajszy wieczór już był super... Poza takim ssaniem w żołądku i oczywistą sennością, to byłoby powiedzmy normalnie... A dziś jeszcze większe wory pod oczami i jakieś takie rozchwianie...
Słoneczko. Nie bez powodu alkoholizm nazywamy chorobą uczuć. Oczywiście ciało tez oberwało przez alkohol i witaminy, minerały, etc, trzeba uzupełniać, wzmacniać odporność fizyczną. Leki uspokajające wspierają w uspokojeniu rozdygotanych organów, podkreślam słowo wspierają. Ale poczucia odwagi, determinacji, siły duchowej, nic nie wyleczy poza samym zainteresowanym. Dlatego, przeciwstawiając się przeciwnościom stajemy się silni i odważni. Zyskujemy pogode ducha, ukojenie emocji, błogostan psychiczny. Tego żadna kuracja Ci nie da. Kiedy się da zrób krok, choćby ćwierć kroku w potrzebnym Tobie kierunku. Zawsze i wszędzie powtarzam: robmy swoje. Może być powoli. Byle do przodu.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Chcę...