Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Uda się

Uda się 2018/11/13 16:11 #1

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
Witajcie

Czytam i czytam Wasze forum i tak mi mija 9ty dzień bez alkoholu.
5go listopada, coś pękło we mnie i stwierdziłem- nie chleje już, a chlałem sporo, średnio 200-300 ml wódki i do tego piwo, czasem dwa. I tak codziennie. Ciężko powiedzieć jak długo, rosło to stopniowo, ale uznajmy, że jakieś 3-4 lata.

Niebawem stuknie mi 30stka więc trzeba by coś zmienić w tym życiu, prawda?

Póki co nie jestem gotowy na mityngi, więc czytam i walczę sam, a o dziwo walka ta na razie nie jest ciężka, kolega od piwka bez problemu przyjął moją abstynencję, on sobie golnie coś mocniejszego, a ja nie, ot porozmawiać możemy. Innym wystarczy wypowiedziane zdanie- wychlałem już cysterne wódy, chyba starczy i już nie namawiają. Początek drogi łatwy, podejrzewam, że później będzie pod górkę.

Czasem coś skrobnę ;)
Pozdrawiam!
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 16:35 #2

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 135
Czy w ogole ktos stwierdzil czy nim jestes czy nie
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 16:43 #3

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1187
  • Otrzymane podziękowania: 1857
Witaj :czesc: jestem Marcin alkoholik. Ja dopóki walczyłem, zawsze przegrywałem. Walka z alkoholem to tak jakbyś stanął w ringu z Tysonem i to w czasach jego najwyższej formy. Myślisz że miałbyś szanse wygrać? Ja uznałem bezsilność wobec alkoholu. Nie dam mu rady nigdy, nie walczę, żyję bez niego i to jest skuteczne. Na początku mojej trzeźwości unikałem też miejsc gdzie piją, teraz też na siłę się tam nie pcham. Wiem, że prędzej czy później takie spotkanie z kumplem, który przy mnie by pił mogło by się skończyć głodem alkoholowym. Teraz pewnie nie, bo mam narzędzia, które są moją tarczą, ale na początku z pewnością bym takie spotkanie odchorował.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 16:46 #4

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
Tolek Banan napisał:
Czy w ogole ktos stwierdzil czy nim jestes czy nie

Przy moim przerobie, paru zawaleniach w robocie (bez konsekwencji), setkach zmarnowanych weekendów, raczej nikt mi nie musi udowadniać, że problem mam i to nie mały.
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tolek Banan

Uda się 2018/11/13 16:51 #5

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 135
To gdzieś jest test, tu na forum,. Gdzieś tam... :) baltinorski się chyba nazywa 5 pytań, nie zaszkodzi sprawdzić, bo choć dystans jest żaden to różnica ogramna...
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Ostatnio zmieniany: 2018/11/13 16:52 przez Tolek Banan.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 17:01 #6

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 727
  • Otrzymane podziękowania: 1131
cześć
jak myslisz - mała dziurka w zębie cudownie się sama zalepi czy będzie rosła aż się jaskinia zrobi ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 17:03 #7

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
Tolek Banan napisał:
To gdzieś jest test, tu na forum,. Gdzieś tam... :) baltinorski się chyba nazywa 5 pytań, nie zaszkodzi sprawdzić, bo choć dystans jest żaden to różnica ogramna...

Bezapelacyjnie, niepodważalnie test stwierdza, żem alkoholik, choć te testy są tak skonstruowane, że i święty by nim został ;)
Zakapior napisał:
Walka z alkoholem to tak jakbyś stanął w ringu z Tysonem i to w czasach jego najwyższej formy.

W złym kontekście użyłem sło9wa walka, to nie walka z alkoholem, to walka o moje nie picie.
Zakapior napisał:
Na początku mojej trzeźwości unikałem też miejsc gdzie piją, teraz też na siłę się tam nie pcham. Wiem, że prędzej czy później takie spotkanie z kumplem, który przy mnie by pił mogło by się skończyć głodem alkoholowym. Teraz pewnie nie, bo mam narzędzia, które są moją tarczą, ale na początku z pewnością bym takie spotkanie odchorował.

Problem, a może szczęście w tym, że zupełnie nie ciągnie mnie do alkoholu, może to początkowa zbytnia euforia, a może wmówienie sobie, że nie mam ochoty, ani potrzeby sięgać po wódę i mieć jutro kaca.
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 17:08 #8

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 135
Tak to euforia i szybko mija
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Teano

Uda się 2018/11/13 17:13 #9

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1187
  • Otrzymane podziękowania: 1857
Pamiętam kiedy poszedłem na terapie. Przez pierwsze miesiące byłem taki happy, że mało kiedy myślałem o alkoholu. Po siedmiu miesiącach sielanka się skończyła. Zaniedbałem wszystkie zalecenia i wyraźnie zatęskniłem za alkoholem. Tak zacząłem pić nie oglądając się już na nic. Teraz codziennie się pilnuję i do swojego trzeźwienia podchodzę bez przesadnej euforii co nie zmienia faktu, że trzeźwe życie bardzo mi się podoba.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Artur034, smash

Uda się 2018/11/13 17:20 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15495
  • Otrzymane podziękowania: 21713
9 dni bez alko i posiadówka z pijącym kumplem to test na silną wolę, której alkoholik nie ma.
Zarejestrowanie się na Forum dla Alkoholików świadczy, że Twoje picie Cię niepokoi.
Test Baltiomorski w/g Ciebie nawet świętego skazałby na tą chorobę, więc jeszcze nie masz pewności co do swojego alkoholizmu.
Może pora na spotkanie ze specjalistą, co?
Ja Ci tylko podpowiem, że alkoholikiem nie można być tylko trochę. Albo się nim jest albo niejest.
Witaj :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 17:25 #11

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 135
Ja po terapii nie piłem 6 miesięcy, I pamiętam jaki byłem dorosły, po tych właśnie 6 miesiącach powiedziałem terapeutce zupełnie przypadkowo że, że ja już nie będę pił nie dlatego że nie chce tylko że to już taki wyższy stopień dorosłości że kwet ia problemu to nie choroba... Spojrzała na mnie i nic nie powiedziała tylko lekko się uspuecbnela i zaprzeczył... Kilka tyg od tego momentu dostałem z dnia na dzień takiego głodu alko że dwa dni się wstałem z łóżka 3 dnia wstałem i kupiłem piwo, do domu wróciłem pijany i piłem od tego momentu kolejnych kilka lat non stop ale non stop każdego dnia
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 20:13 #12

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 309
  • Otrzymane podziękowania: 221
Piszesz,że początek drogi jest łatwy,to może i dalsza droga będzie łatwa?Ja miałem ogromne trudności z przestaniem,wiesz co to jest obsesja picia?Nie potrafiłem rozpocząć dnia bez setki na dzień dobry robienie zapasów chowanie w miejsca o których potem nie pamiętałem żona przypadkowo znajdowała potem to już stawiała na stole i mówiła o jeszcze jedna co zapomniałeś?Trzy dni spokoju i znowu to samo.Przed terapią broniłem się jak mogłem o mitingach mowy nie było dopiero teraz po ponad roku kiedy mitingi są wpisane w plan dnia,kiedy poznałem innych alkoholików i utrzymujemy że sobą kontakt mogę powiedzieć,że jest trochę łatwiej trzeźwość.A alkoholikiem zostanę do końca swych dni ale bardzo,ale to bardzo chciałbym być TRZEŹWYM.pozdrawiam witaj na forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/13 21:34 #13

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1071
  • Otrzymane podziękowania: 1310
smash napisał:
Póki co nie jestem gotowy na mityngi, więc czytam i walczę sam, a o dziwo walka ta na razie nie jest ciężka

Proste pytanie! To kiedy właściwie będziesz gotowy na mityngi. Znałem trochę ludzi którzy myśleli że sami dadzą radę. Bez wspólnoty nie da się. Trzeba z innymi nie pić. Nie musi być AA, choć polecam, ale wspólnota gdzie wspierają się ludzie we wspólnym celu jakim jest nie picie alkoholu.
smash napisał:
Początek drogi łatwy, podejrzewam, że później będzie pod górkę.
Pozdrawiam!
Taa zawsze jest łatwo na początku. Pierwsze dni to niemal upojenie niepiciem. Później zaczyna szwankować wszystko i kto Tobie powie że coś dostrzega gdy sam będziesz ze swoimi myślami??! Kto Ciebie wesprze??? Ty wybierasz, Wybieraj mądrze.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Teano

Uda się 2018/11/13 22:06 #14

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6986
  • Otrzymane podziękowania: 9778
Tolek Banan napisał:
... baltinorski się chyba nazywa 5 pytań, ...
Witaj smash :czesc:
Trochę doprecyzuję - test baltimorski zawiera 21 pytań:
www.psychologia.net.pl/testy.php?test=alkohol
Smash ja to Ci powiem, że ja czytając po raz pierwszy ten test doszedłem do podobnego wniosku, tylko świętych w to nie mieszałem. Tak wiele mi wychodziło na TAK, że uznałem iż każdy wyjdzie tu na alkoholika. :ymdevil:
A co mi tam jakiś test. Baltimorski jakiś, chyba amerykański?
Mnie to nie dotyczy, tu nie Ameryka, tu się drinków nie pija. Tu się wali Czystą, Bałtyk czy Vistulę. W moim kraju obowiązują polskie testy, a takich nie ma. :lol:
Ja to chociaż konsekwentnie wyparłem się testu, bo wyparłem, że mam problem. Ty test uważasz za tendencyjny ale do problemu się przyznajesz bardzo chętnie. Natomiast już mniej chętnie pasują Ci trzeźwe zalecenia.
Twoje wybory, Twoje eksperymenty - moim zdaniem skazane chyba na porażkę.
Nie tacy indywidualiści moczyli doopę, by samemu przekonać się jak są silni i zdeterminowani do niepicia. Jakbyś coś tam chciał przyjąć z sugestii to zacznij od mitingów. Nie wiem czy wiesz, ale są one dla alkoholików, a Ty masz problem jak mówisz, więc to także dla Ciebie.
Ja jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Tolek Banan

Uda się 2018/11/13 23:32 #15

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1400
  • Otrzymane podziękowania: 1648
:czesc: smash
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/14 06:56 #16

  • Killgrave
  • Killgrave Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 126
Hello Smash.

Co ludź to osobowość.Jeden potrzebuje terapii i mityngów a inny spokojnie poradzi sobie sam.

Jedno jest raczej pewne - objawy choroby bardzo podobne.

Jak zbudujesz świadomość pułapek umysłu to duża szansa, że Ci się uda. Nawet samemu. Tylko chciej.

Sam to przerabiam. W pewnym sensie nawet mnie to fascynuje w jaki sposób podświadomie non stop przygotowuję sobie wygodną poduszkę dla zapicia. Czerpię jednak z nabytych doświadczeń- i dbam o bufor, który postawiłem między mną a tym ^^)

Powodzenia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Pinek, novi

Uda się 2018/11/14 10:01 #17

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 362
  • Otrzymane podziękowania: 567
Killgrave napisał:
Czerpię jednak z nabytych doświadczeń- i dbam o bufor, który postawiłem między mną a tym ^^)
Mam pytanie kill, czy to są tylko twoje doświadczenia, czy innych? Bo jeśli tylko i wyłącznie twoje, to jesteś jednym z bardzo nielicznych szczęśliwców, którzy nie piją bez pomocy, wsparcia, dobrego słowa etc., innych. Ale jeśli czerpiesz z doświadczeń innych niepijących, to mimo, że "sam dajesz radę", to nie dajesz jej sam. To, że nie chodzisz na mitingi aa, nie znaczy, że nie korzystasz, nie robisz tego sam. Świadczy też o tym pobyt na forum.
Dobra. Jakby nie było, grunt to nie pić, bo picie dla alkoholika się już skończyło, picie kontrolowane miałem na myśli.
Powodzenia i zdrówka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/14 10:13 #18

  • Killgrave
  • Killgrave Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 126
lukasz1123 napisał:
Ale jeśli czerpiesz z doświadczeń innych niepijących, to mimo, że "sam dajesz radę", to nie dajesz jej sam. To, że nie chodzisz na mitingi aa, nie znaczy, że nie korzystasz, nie robisz tego sam. Świadczy też o tym pobyt na forum.

Tak. Oczywiście tu masz racje. Bardzo doceniam to forum i rzeczywiście korzystam. Mam tez kontakt z kimś poznanym na tym forum- co w każdej chwili jest gotów wspierać rozmową.

O tym radzeniu sobie samemu to był oczywiście skrót myślowy nawiązujący do niektórych popularnych form zorganizowanych.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Uda się 2018/11/14 12:08 #19

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
Mija mój 10ty dzień bez alkoholu.
Dziękuję Wam wszystkim za posty z poradami, to nie tak, że nie chce sie do nich zastosować, ale póki co wychodzę z założenia, że jeżeli sam potrafiłem tą butelkę odkręcić to i sam ją zakręcę. Jeżeli tylko poczuję zagrożenie, zrezygnowanie itp. wtedy z pewnością wybiorę sie na mityng lub inną pomoc, ale póki co traktuję Was i to forum jako swoistą pomoc za co serdecznie dziękuję :)
Zdaję sobie sprawę, że wielu takich jak ja próbowało samemu zaradzić i są teraz tam gdzie żadne z nas nie chciałoby być.

Pozdrawiam i życzę sobie i Wam kolejnych dni bez % :czesc:
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Uda się 2018/11/14 12:18 #20

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2989
  • Otrzymane podziękowania: 4487
Owszem, jest takich wielu. Każdy alkoholik przestaje pić z wiekiem, tylko że dla niektórych jest to wieko od trumny.
A powiedz mi, po co niepijącemu alkoholikowi towarzystwo pijących kolegów? Co cię tak do nich ciągnie?
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/14 12:26 #21

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
Tomoe napisał:
A powiedz mi, po co niepijącemu alkoholikowi towarzystwo pijących kolegów? Co cię tak do nich ciągnie?

Prozaiczna przyczyna, pracujemy razem, mieszkamy rzut beretem od siebie, doskonale się rozumiemy. On mnie nie namawia, a wręcz motywuje, a ja jemu bronić nie mogę :)
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Uda się 2018/11/14 12:34 #22

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2989
  • Otrzymane podziękowania: 4487
Możesz więc z nim przebywać wtedy gdy nie pije piwa. Co cię do niego ciągnie, gdy pije?
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/14 12:39 #23

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
Wydaje mi się, że szukasz drugiego dna, którego nie ma.
Przykład: wracamy z roboty, kolega proponuje przejście się do parku na piwko i pogaduchy (z góry zaznaczając, że ja to pewnie colę), czemu miałbym odmówić skoro jest ładna pogoda?
Myślę do czego dążysz i nie umiem pojąć- widok osoby pijącej alkohol na mnie nie działa, tak samo bym go widział jakby sok żłopał ;)
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Killgrave

Uda się 2018/11/14 13:20 #24

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2989
  • Otrzymane podziękowania: 4487
Nie będę z tobą dłużej polemizowała, bo widzę że nie dostrzegasz niebezpieczeństwa w swoim zachowaniu. Poczytaj sobie zalecenia dla zdrowiejących alkoholików i sprawdź, które łamiesz. I zastanów się czy warto, jeśli Ci naprawdę zależy na utrzymaniu trzeźwości.
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej z Venlo, Gandalf

Uda się 2018/11/14 13:25 #25

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
Jest pewna różnica w stwierdzeniu: uważaj to co robisz jest niebezpieczne, widok kolegi może na Ciebie podziałać jak wyzwalacz, od upartego stwierdzenia: co Cię do niego ciągnie gdy pije.
Otóż nic mnie nie ciągnie, ale dzięki za zwrócenie uwagi na ryzyko ;)
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Uda się 2018/11/14 14:47 #26

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1148
  • Otrzymane podziękowania: 2202
Witaj :czesc:
Mnie na poczatku tez nie przeszkadzalo, ze ktos pije. Schody zaczely sie po miesiacu. Jestes w fazie miodowego miesiaca, to czas radosci z niepicia, potem moze przyjsc swiadomosc straty, ze inni pija a ja nie, zmiany nastrojow,rozne pulapki.
Dobrze jest poczytac o fazach nawrotu i fazach trzezwienia.
Fajnie, ze jestes z nami :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Ivi, Andrzej z Venlo, smash

Uda się 2018/11/14 16:40 #27

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 362
  • Otrzymane podziękowania: 567
smash... "młody" jesteś, ale się nauczysz. Też takie zalecenia odrzucalem. Ba... ci, co mi dobrze radzili, to wg mnie pijane głupki byli. Ja wszystko lepiej wiedziałem. Jestem podobno w najgorszym czasie nie picia i nie prowokuje miejsc, gdzie ktoś pije, bo może to zadziałać, jak granat. Nie czuję się pewien i nie ma mnie, gdzie mógłbym bez niczego pić. Boję się nastepstw. Obyś nie musiał przechodzić tego, co ja. Ja po takim kozaczeniu piłem chyba z rok. Szkoda mi tego straconego czasu. Trudno się mówi. Powodzenia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): smash

Uda się 2018/11/14 18:21 #28

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12358
  • Otrzymane podziękowania: 15319
Witaj :czesc:
Obyś radę dał i sobie samemu na drodze nie stawał, wszystko do czasu.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/21 14:40 #29

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
17sty trzeźwy dzień mija, psychicznie jak i fizycznie wszystko ok.
Powiedziałem rodzicom o moim problemie- teraz telefon się urywa ze wsparciem.

Pozdrawiam!
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, andrzejej, Marta74, Alchemia, Havana

Uda się 2018/11/21 19:59 #30

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 159
  • Otrzymane podziękowania: 426
Witaj..
jestem Jarek alkoholik..

na początku mojego niepicia poprosiłem mi pomóc bo nie wiedziałem jak się za to zabrać.. dużo wiedzy dostałem z forum i od ludzi z forum.. rozmowy telefoniczne czasem spotkanie.. też wychodziłem z założenia, że sam sobie poradzę bo już jakiś czas nie pije.. przerwałem terapię.. przestałem chodzić na mitingi bo czułem się silny.. tylko, że w tej mojej sile była moja przekora i nazwę to po imieniu brak pokory i pycha..

im dłużej dawałem sobie radę sam tym bardziej schodziłem po równi pochyłej.. do upadku.. dopiero jak dochodziło do mnie, że jest źle to wtedy biegłem po pomoc.. i znów zaczynałem chodzić na mitingi i rozmawiałem z ludźmi..
Czyli jak to mawia mój Tata: jak trwoga to do Boga..

ja wiem jedno i powiem Ci, że bez drugiego człowieka trzeźwego alkoholika daleko nie zajadę..
to moje doświadczenie..
wiem tez, że dużo informacji zwrotnych dostawałem na forum, mitingi, od trzeźwych alko i nie docierały one do mnie.. dopiero z czasem i w odpowiednich sytuacjach się przypominały.. i w tym widzę sens pomocy o jakich Ci napisałem
Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Uda się 2018/11/21 21:13 #31

  • Kapraljack
  • Kapraljack Avatar
smash napisał:
Tomoe napisał:
A powiedz mi, po co niepijącemu alkoholikowi towarzystwo pijących kolegów? Co cię tak do nich ciągnie?

Prozaiczna przyczyna, pracujemy razem, mieszkamy rzut beretem od siebie, doskonale się rozumiemy. On mnie nie namawia, a wręcz motywuje, a ja jemu bronić nie mogę :)

i to jest super pytanie. Ja też chodziłem z kumplami po knajpach ja oczywiście nie piłem siedziałem jak dzban z bez alkoholowym piwem niby taki dumny ja nie piję. A w głębi duszy ale bym setunie przytulił. I po dwóch miesiącach tak było. Myślę że to nie jest dobre. Przynajmniej dla mnie wydaje mi się że się nie pasuje do takiego towarzystwa. Pozdrawiam :czesc:
Ostatnio zmieniany: 2018/11/21 21:33 przez Moni74. Powód: poprawa cytatu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/21 21:42 #32

  • Chcę...
  • Chcę... Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 206
  • Otrzymane podziękowania: 261
Ja mam bardzo wielu znajomych, którzy dobrze bawią się przy alkoholu. Każdy weekend, wakacje, okazja byle jaka... I nie jest ważne, że dzieciaki śpią w pokoju obok. Poimprezowane, rano wstają, zabierają dzieci, rozjeżdżają się po domach, pozdychają dzień i heja do normalnego życia...
Ja tak nie potrafię, ja zawsze potem mam chęć się leczyć, a leczenie się potrafi przeciągnąć itd...
Dlatego od kilku dobrych lat widujemy się w sytuacjach neutralnych. Kinderbale, imprezy sportowe, odwiedzamy się w godzinach raczej dziennych, a z imprez migam się jak tylko mogę. Przyjaźnimy się nadal, jedno drugiego nie wyklucza, ale...
Tak jest bezpieczniej i bardziej komfortowo...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Uda się 2018/11/29 05:36 #33

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
24 dni za mną, czas zacząć 25 trzeźwy dzień :)
Ogólnie wszystko dobrze, urodziny były bezalkoholowe, cóż nie spodziewałbym się, że tak się da :lol:

Zdrowia!
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, novi

Uda się 2018/11/30 17:49 #34

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 159
  • Otrzymane podziękowania: 426
Zbieraj te "świeże" doświadczenia.. one są nowe i fajne.. świat trzeźwy jest fajny :grin: :grin:
Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): smash

Uda się 2018/12/05 06:06 #35

  • smash
  • smash Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 46
Hej!

Przy pomocy codziennej obserwacji forum i swojego podejścia do programu HALT, udał się pierwszy miesiąc.
Ziemia kręci się jak kręciła, świat nie stanął, a przynajmniej z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że pamiętam cały miesiąc :)
Problem jest tylko z wolnym czasem- strasznie długie się te wieczory zrobiły, ale przynajmniej powróciłem do starego hobby :)

Pozdrawiam!
By nie umrzeć pośród zgiełku miast. w cieniu martwych drzew, w dzień bitwy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Tomoe
  • Strona:
  • 1
  • 2