Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Witam.

Witam. 2018/10/30 15:29 #1

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Cześć wszystkim. Tu Marcin alkoholik. Lat 40. Z tego połowa zawsze z alkoholem w zasięgu ręki. Od 30 dni trzeźwy. Bywało dłużej. Myślałem, że oszukiwać można przez całe życie. Pewnie tak, ale nie siebie. Rozbity, pokonany, sponiewierany ale jak nigdy pełen nadziei zaczynam walczyć i liczę na wszelką pomoc. Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, samsal, jerzak, Waldek, novi, Michal36Mikołów, piotrek94

Witam. 2018/10/30 15:34 #2

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 106
Witaj Marcin :)

Nazywam się Piotrek i jestem alkoholikiem.

Dobrze, że jesteś :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 15:55 #3

  • Sercey
  • Sercey Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 158
  • Otrzymane podziękowania: 162
Witaj Marcin

Mam podobny "staż" niepicia ;) Pięć tygodni, witaj wśrod "swoich" :) W kupie siła ;) :D
A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 16:13 #4

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1012
  • Otrzymane podziękowania: 1472
witaj Marcin :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 16:44 #5

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Hej. U mnie najgorsze były 2 pierwsze tygodnie. Lęki, lęki i wszystkie objawy nerwicy naraz. Teraz walczę z myślami typu "a gdyby tak ograniczyć". ( dosłownie setny raz).
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 17:11 #6

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3315
  • Otrzymane podziękowania: 4587
Witaj Marcinie na forum :czesc:
Teraz walczę z myślami typu "a gdyby tak ograniczyć". ( dosłownie setny raz).
Nie da się zjeść cukierka i jeszcze go mieć.
Jestem alkoholikiem.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/10/30 17:47 #7

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
A właśnie. Cukierki. Mój najlepszy sposób na głód alkoholowy. Dopada mnie wieczorem bo właśnie to była moja ulubiona pora na "reset".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 17:53 #8

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1645
  • Otrzymane podziękowania: 4137
Witaj Marcinie na forum :czesc: Fajnie,że jesteś z nami.
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 17:54 #9

  • Michal36Mikołów
  • Michal36Mikołów Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 77
  • Otrzymane podziękowania: 117
Witaj :czesc: Marcin .Dobrze ,że Jesteś .To co teraz napiszę może Ci się wydać okrutne.Bardzo dobrze ,że się czujesz ,,rozbity ,pokonany,sponiewierany'' :YMAPPLAUSE: bo może w końcu dosięgnąłeś swojego dnia.W naszym przypadku całkowita kapitulacja jest zwycięstwem.Pamiętaj zawsze idzie zacząć od nowa .Ja należę do tych szczęśliwców co nie piją od swojego pierwszego mityngu.Ale znam parę takich osób które były na kilku terapiach i dopiero za którymś razem zaskoczyli,Także się nie przejmuj ,wyciągnij jakieś wnioski i działaj.trzymam za Ciebie kciuki :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/10/30 18:58 #10

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6628
  • Otrzymane podziękowania: 9162
Pietruszka napisał:
A właśnie. Cukierki. Mój najlepszy sposób na głód alkoholowy. Dopada mnie wieczorem bo właśnie to była moja ulubiona pora na "reset".
Marcinie :czesc: słodycze to fajna "nagroda" dla głowy.
Uważaj tylko na takie typu Kukułki, czy inne zawierające alkohol - bo kuku sobie można zrobić. aniodiabel Jestem alkoholikiem, fajnie, że jesteś - gratuluję miesiąca bez alkoholu. :YMAPPLAUSE:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/10/30 19:43 #11

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Dzięki wszystkim za odzew. Zamierzam tu trochę pomieszkać. Krótko o moim przypadku. Mam silny przymus picia, ale jednocześnie bardzo mocny hamulec który nigdy nie pozwolił mi się tak na maksa rozkręcić. Były oczywiście przygody z obudzeniem się na chodniku itp. ale później stawałem na nogi ( z coraz większym trudem). To rozbicie wewnętrzne wywróciło moje nerwy na lewą stronę czego efektem jest silna nerwica i depresja.
Picie stało się moją obsesją i przekleństwem. Od wielu lat, CODZIENNIE planuje picie, rzucam picie, tęsknię za piciem, ograniczam picie, liczę dawki, łamię ustalenia i wracam do picia dziwiąc się sam przed sobą dlaczego w ogóle rzucałem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 20:00 #12

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 86
  • Otrzymane podziękowania: 54
Siemka Marcin :czesc:Gandalf jestem alkoholikiem fajnie że jesteś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 20:02 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/10/30 20:03 #14

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 965
  • Otrzymane podziękowania: 1108
Pietruszka napisał:
Hej. U mnie najgorsze były 2 pierwsze tygodnie. Lęki, lęki i wszystkie objawy nerwicy naraz. Teraz walczę z myślami typu "a gdyby tak ograniczyć". ( dosłownie setny raz).

To dopiero początek. Przyjdą takie dni że sam sobie udowadniał będziesz że trzeba się napić. Każdemu wedle zasług. Bardziej lub mniej ale każdemu.

Pietruszka napisał:
Dzięki wszystkim za odzew. Zamierzam tu trochę pomieszkać. Krótko o moim przypadku. Mam silny przymus picia, ale jednocześnie bardzo mocny hamulec który nigdy nie pozwolił mi się tak na maksa rozkręcić. Były oczywiście przygody z obudzeniem się na chodniku itp. ale później stawałem na nogi ( z coraz większym trudem). To rozbicie wewnętrzne wywróciło moje nerwy na lewą stronę czego efektem jest silna nerwica i depresja.
Picie stało się moją obsesją i przekleństwem. Od wielu lat, CODZIENNIE planuje picie, rzucam picie, tęsknię za piciem, ograniczam picie, liczę dawki, łamię ustalenia i wracam do picia dziwiąc się sam przed sobą dlaczego w ogóle rzucałem.

Tak właśnie. Leży w kałuży a patrzy z góry. Jakie to wspólne dla alkoholików. Coraz gorzej a ciągle wraca ta myśl. Targowanie się, zaprzeczanie i bunt w którym niema na kogo liczyć. Nikt nie powie że flaszki Ci z oczu wystają, nikt nie zwróci uwagi że coś złego słyszy w Twoim głosie.. Polecam zbiorowe niepicie na mityngu AA. Masz pewnie jakiś w pobliżu. To weterani walki o swoje człowieczeństwo i często zwycięzcy wielu potyczek z obsesją alko. Witaj na forum, nie odchodź. ~O)
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, novi, Pietruszka

Witam. 2018/10/30 20:51 #15

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6628
  • Otrzymane podziękowania: 9162
Pietruszka napisał:
... łamię ustalenia i wracam do picia dziwiąc się sam przed sobą dlaczego w ogóle rzucałem.
A ja Ci życzę :-BD byś nie łamał ustaleń, abyś sprawdzał w praktyce działanie wszelkich zaleceń i sugestii, by w pewnym momencie trzeźwego życia zadać sobie poważne pytanie:
dlaczego w ogóle piłem?
Przecież alkohol jest mi dzisiaj do niczego nie potrzebny.
Da się bez niego żyć. zwyciesteoe
Pogody ducha. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/10/30 20:53 #16

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Witaj Marcinie :czesc:
Nie szukałeś wsparcia w realu? Forum może być dodatkiem, a działanie w codziennym życiu.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/10/30 21:09 #17

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Chodzę raz w tygodniu na terapię indywidualną. W zeszłym roku wyszło, że kolega z pracy chodzi na AA. Został zwolniony. Redukcja zatrudnienia. Do dziś nie znalazł pracy. Specyfika mojego zawodu. Utraty pracy boję się najbardziej. To zresztą jedna z moich fobii. Nerwica się nakręca. Pić się chce. Błędne koło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal

Witam. 2018/10/30 21:48 #18

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2435
  • Otrzymane podziękowania: 5644
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/10/31 12:07 #19

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 965
  • Otrzymane podziękowania: 1108
Pietruszka napisał:
Chodzę raz w tygodniu na terapię indywidualną.
To dobrze już że zacząłeś działać. Słychać w słowach które piszesz jakieś takie zwroty charakterystyczne dla slangu niepijących i nie wiedziałem skąd je nabyłeś. Tak jakbyś już wcześniej coś zaczął robić. Terapia to nauka o wrogu który poczynił spustoszenie w życiu. AA to rozwój duchowy.

Pietruszka napisał:
W zeszłym roku wyszło, że kolega z pracy chodzi na AA. Został zwolniony. Redukcja zatrudnienia. Do dziś nie znalazł pracy. Specyfika mojego zawodu. Utraty pracy boję się najbardziej. To zresztą jedna z moich fobii. Nerwica się nakręca. Pić się chce. Błędne koło.
Muszę Ci powiedzieć że pierwszy raz słyszę że ktoś został zwolniony za AA. Owszem za zachowania związane z odstawieniem, za wymuszanie uwagi i ustępstw, za wiele innych spraw, ale za AA???!! Nie wiem jaka jest specyfika Twojej pracy więc nie mam prawa mówić Tobie czegoś czego nie wiem, ale myślałem o temacie. Myślę że najtrudniejszą specyfikę pracy z tych osób które znam, miał osobisty ochroniarz kogoś z wierchuszki. Człowiek który praktycznie 24 na dobę był w pracy, i w dodatku ta praca była jego radością. Po rozmowie ze swoim szefem, któremu też zależało na tym człowieku stary nie tylko dał zgodę ale i ułatwił. Oczywiście nie zawsze, a nawet w pełni przygotowany do pracy, po sygnale pagera wychodził czasami w środku mityngu. Jednakże działał, a jak sam mówił, często na imprezach starego, musiał wyglądać jak gość i stać jak wszyscy z kieliszkiem w ręku. Też dał radę. Motywacja była. Choćby taka by utrzymać tę pracę. Oczywiście nie głosił wszem i wobec kim jest i co robi. Nie o to chodzi na mityngach. O tych szczegółach wiedziało niewiele osób. Jednakże trzeźwiał wśród swoich. Może coś da się zrobić by nie objęła Ciebie redukcja.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/10/31 16:40 #20

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Hej. Melduję się. Dzięki za dobre słowo, rady. Poprawiajcie mnie, lejcie kubły zimnej wody.
Mam za sobą terapię poznawczo- behawioralną, a także nieskończoną terapię (o zgrozo) ograniczania alkoholu. Teraz wiem, że płaciłem spore sianko szarlatanowi który próbował przestawić mnie na kontrolowane picie. Pomimo, że idąc na tą terapię byłem pewny, że jestem alkoholikiem to diagnoza brzmiała picie szkodliwe. To było jak zielone światło na następne 2 lata picia. Terapeuta działał metodami z USA, jednak zabrakło kompetencji. Być może są osoby które mogą ograniczyć , ale wiem, że ja do nich nie należę. Kiedy piję mam swoją dawkę alkoholu którą muszę przyjąć. W tygodniu są to 4 piwa lub więcej. Mniejsze ilości już niestety powodują, że jestem poddenerwowany (niedopity).
Pisałem o koledze który stracił pracę. Oczywiście oficjalnie nikt mu nie powiedział, że wylatuje bo chodzi na AA. Niestety jeden z uczestników mitingu okazał się mało dyskretny. Nie muszę chyba tłumaczyć jak postrzegany jest alkoholik w Polsce. Nawet ci co nie pili lata są wrzucani do jednego kubka. Sam tak kiedyś robiłem. Praca którą wykonuję wymaga bardzo dużego zaufania klientów. Gdyby wyszło, że jestem uzależniony mogłoby to wpłynąć na renomę firmy. Mój szef niestety sobie na to nie pozwoli. Dlatego na terapię jeżdżę 60 km. Ale warto. Pracę zmienię na pewno, ale jeszcze nie teraz. Zaczynam małymi kroczkami. Trochę musi mi się rozjaśnić w głowie, trochę pewności siebie i stabilizacji.
Obecnie moim największym problemem jest zaakceptowanie przyszłości bez alkoholu. Boję się pierwszych wakacji, świąt, wesel, urodzin, spotkań itp. Boję się pustki i braku sensu. Jeszcze pytanko. Może głupie. Co pijecie oprócz wody aby się zapchać płynem pod samo gardło?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, samsal, Jaskolka, Killgrave

Witam. 2018/10/31 17:46 #21

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7321
  • Otrzymane podziękowania: 11914
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Najlepiej zapchac sie woda z cytryna- nie tuczy, a dodatkowo zdrowa i detoksykuje organizm, a o to chodzi zeby trucizne jak najszybciej wydalic. Mozna tez pic rozne ziolowe mieszanki; zielona herbata, sama albo jakies mieszanki, melisa ale bez przesady. A tak na prawde to wszystko byle bez procentow.
Jesli chodzi o przetrwanie pierwszych, trzezwych swiat czy uroczystosci to mnie sie to udalo dzieki temu, ze wyeliminowalam alkohol i osoby pijace z mojego otoczenia/domu i otoczylam sie trzezwiejacymi. Juz od lat spedzam sylwestra z moimi niepijokami z AA i swietnie sie bawimy. Postawilam trzezwosc na pierwszym miejscu. To nie bylo latwe i wymagalo sporo zmian... ale bylo warto.
Fajnie, ze jestes i gratuluje pierwszych, trzezwych dni @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Jaskolka, Pietruszka

Witam. 2018/10/31 17:52 #22

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 965
  • Otrzymane podziękowania: 1108
U nas niema czegoś takiego jak kontrola picia. Zbój, którym sam jestem dla siebie, czyha w środku na okazję by znowu przejąć kontrolę. Lepiej jest polubić życie jakim jest i nauczyć mieć radość z drobiazgów.
Niestety z tą anonimowością jest tak że wymagać można jej tylko od siebie. Mamy do czynienia z takimi samymi ludźmi i trzeba się liczyć z wpadkami. Mnie osobiście nie zaszkodzi gadatliwość innych ale spotkałem się z przypadkiem że gość który nie miał nic do powiedzenia na mityngu już zdążył skrytykować moją wypowiedź w internecie zanim dotarłem do domu. Trudno traktować takie wypowiedzi poważnie ale wielu ludziom mogą zaszkodzić bardzo. Niektóre rzeczy tylko w rozmowie z zaufanymi przyjaciółmi. Skoro możesz jeździć do tego szarlatana to może, jedź tak daleko na mityng, zamiast do niego. Obecność drugiego człowieka z podobnym problemem, rozumieniem i wsparciem, jest niezastąpiona. Żaden terapeuta nie zastąpi wprowadzania w życie zmian.
Jeśli nie zawiera alkoholu to pij co Ci smakuje. Najlepiej smakowe wody, powtórzę za Ulą.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2018/10/31 17:55 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Jaskolka

Witam. 2018/10/31 17:59 #23

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Z szarlatana zrezygnowałem już 2 lata temu. Taraz mam spoko gościa. Pomału stawia mnie na nogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal

Witam. 2018/10/31 21:12 #24

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 965
  • Otrzymane podziękowania: 1108
Może, jeżeli jedziesz taki kawał drogi, znajdzie się jakiś mityng w tamtej okolicy. Możliwość uczestniczenia i posłuchania innych niepijących. Nie ma przymusu mówienia, ani o sobie ani o pracy. Możesz nawet nic nie mówić. Po prostu siadasz i słuchasz. To też uczestniczenie. Żeby gadać szczerze potrzebujemy mieć kogoś kto słucha. Z czasem pewnie będziesz wiedział co możesz mówić jeżeli poczujesz potrzebę. Możliwe że w takim oddaleniu nie będziesz narażony na rozpoznanie. Nie byłbyś pierwszym który tak postępuje. Ważne jest bycie wśród innych niepijących. Postępowanie tak jak inni już pokonali pojedyncze problemy.
"Nie muszę chyba tłumaczyć jak postrzegany jest alkoholik w Polsce. Nawet ci co nie pili lata są wrzucani do jednego kubka. Sam tak kiedyś robiłem." Ja też, i wstyd mi było gdy spostrzegłem że nie każdy tak myśli. Dostałem szanse we wszystkich dziedzinach życia, i spotkało mnie wiele dowodów na to że dobrze życzą ludzie tym co pracują nad sobą. Tylko ograniczeni we własnych fobiach ludzie wrzucają wszystkich do jednego wora.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2018/10/31 21:23 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/11/01 06:20 #25

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 340
  • Otrzymane podziękowania: 555
Pietruszka napisał:
Obecnie moim największym problemem jest zaakceptowanie przyszłości bez alkoholu. Boję się pierwszych wakacji, świąt, wesel, urodzin, spotkań itp. Boję się pustki i braku sensu. Jeszcze pytanko. Może głupie. Co pijecie oprócz wody aby się zapchać płynem pod samo gardło?
Witaj. Nie martw się tym na zapas. Pracuj, byś nie wypił 24h. Ja też się trulem tym, co ja biedny, samotny zrobię na imprezie, gdzie wszyscy będą fajni, a ja smutny jak xxxxx no właśnie. Przez to myślenie chlapałem 1,5 roku. Unikam imprez póki co, bo jestem slabiutki jak bąbel. To że w sklepie nie kupuję wódki, to już coś, ale to jest nic w porównaniu z resztą. Wczoraj smutno sie popatrzyłem na regał z wódką i pojechalem do domu. Żal po stracie, ale ogromna radość rano, bo wstałem trzeźwy, jak swinia.
Skup się na dzisiejszym dniu, by nie pić i powtarzaj tak, co rano.
Ostatnio zmieniany: 2018/11/02 19:33 przez Dariusz. Powód: nie używamy wulgaryzmów - Regulamin
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/11/02 07:56 #26

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Kolejny trzwźwy dzień. Staram się hamować w sobie entuzjazm. Do picia nigdy nie wracam kiedy jestem w dołku. Wtedy boję się alkoholu. Co innego gdy pojawia się euforia. Znikają bariery. Pozdrawiam trzeźwiejących.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Agata81

Witam. 2018/11/02 11:33 #27

  • Agata81
  • Agata81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 18
Czesc
Jestem Agata,37lat alkoholiczka
Ciesze sie,ze w koncu to powiedzialam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Jaskolka

Witam. 2018/11/02 13:56 #28

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Cześć Agato.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/11/02 18:26 #29

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1371
  • Otrzymane podziękowania: 2269
:czesc: Marcin
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/11/02 19:13 #30

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Siedzę w domu z rodziną w piątkowy wieczór i ogólnie jest ok, ale cały czas czegoś brakuje. Czegoś gorzkiego, gazowanego, wchłanianego w szybkim tempie. Jem czekoladę piję herbatę i nic. Marzę o wieczorze gdy usiądę i po prostu się zrelaksuję bez żadnego wspomagacza. Choćby to miało nastąpić za 10 lat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder

Witam. 2018/11/02 19:15 #31

  • Agata81
  • Agata81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 18
Tez sie tak czuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam. 2018/11/02 19:18 #32

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 106
To przejdzie :) trzeba niestety na to czasu, ale warto :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/11/02 19:23 #33

  • Pietruszka
  • Pietruszka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Dużo czytam postów na forum. Nie mogę wyjść z podziwu jak identyczne są odczucia różnych ludzi uzależnionych od alkoholu. Większość mógłbym wklejać w całości do mojego życiorysu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

Witam. 2018/11/02 19:41 #34

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1215
  • Otrzymane podziękowania: 2350
Pietruszka napisał:
ogólnie jest ok, ale cały czas czegoś brakuje. Czegoś gorzkiego, gazowanego, wchłanianego w szybkim tempie. Jem czekoladę piję herbatę i nic.

Tak na szybko to na taką sytuację dobra jest zwykła woda wypita w takiej ilości, że więcej już nie wejdzie, powinno przejść. Ale najlepszym, niezastąpionym i sprawdzonym przez wielu sposobem jest mityng AA.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pietruszka

Witam. 2018/11/02 19:52 #35

  • Agata81
  • Agata81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 18
Tez mnie to zadziwia.I jednoczesnie utwierdza, ze jestem w dobrym miejscu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2