Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Życie jest teraz

Życie jest teraz 2018/10/24 13:52 #1

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam wszystkich nie-alkoholików. Żaden z was alkoholikiem nie był i nie będzie. Alkohol to skutek, a nie przyczyną. Z mojego doświadczenia a to jest: alkohol u ojca dziadków wujkow teścia wujkow dziewczyny wszystkich kumpli (każde spotkanie z nimi to picie). Wychowywał3m się w strasznej atmosferze, o której nawet nie chce mi się pisać. Od zawsze widziałem że coś tu jest nie tak. W wieku 17 lat pierwsze kwasy dopalacze i wszystko co tylko było pod ręką syropy alkohol tabsy. Szkolny poranek to piwo na eks za przystankiem lufa zioła i do szkoły. Tam spotkanie z ziomkami z takich samych rozbitych rodzin i kmina jakie cpanie kto ma. O dziwo nigdy nie pracowałem nie dostawałem pieniędzy w tamtym czasie a cpanie i picie było codziennoscia. Potem bezdomnośc głód kradzież żeby jeść. W końcu się ogarnąłem, wiecie dlaczego? Bo zacząłem zarabiać nagle życie stało się łatwe. W tej całej złości braku zrozumienia i miłości myśli samobójcze były codziennoscia. Ciągle pytanie dlaczego każdy widzi we mnie wroga? Otóż okazało się że z tego ciągłego bólu wytworzył się mechanizm obronny przed ludźmi. Ciągle fobie schizy koszmar. Do tego wiele innych problemów,ale nie po tu jestem aby się zalic. Dziś stoję twardo ale tylko dzięki bezinteresownej miłości która otrzymałem kiedy w końcu nauczyłem się ją dawać. Otóż każdy czlowiek ma inną historie i jeśli uważacie że po prostu przestać pic to wyjście z sytuacji to jesteście w błędzie. Każdy z nas ma jakiś lek i ból który próbujemy zwalczyć zamiast go pokochać i zaakceptować. To co się stało sprawiło że jesteśmy kim jesteśmy i nie możemy tej przeszłości wykasowac. Trzeba wyciągnąć z niej wnioski bo zmiana może mieć miejsce tylko teraz. Każdy cLowiek który ucieka w alkohol nie daje sobie rady że swoim bólem a najczęściej jest to brak bezinteresownej miłości i zrozumienia. Kobiety macie w domu wspaniałych mężczyzn którzy czują ból. Dlaczego chcecie ich szkolić? Co wy o nich wiecie i kim jesteście aby decydować o ich życiu? Kochajcie ich i pomóżcie bo żaden terapeuta tego nie zrobi. To tylko wy, którzy jesteście z nim najdłużej i wiecie o nim najwiecej (ale nie wszystko i chciałbym to zaznaczyć słowem xxxxxxx! ). Każdemu łatwo oceniać i mówić przestań pić. Pomóż pokochaj zrozum bo to ty jesteś zmiana jaka chcesz widzieć. A dla tych co piją bo tak najłatwiej... No cóż to ich wybór... Kochajmy i pomagajmy alkohol to biznes i dezinformacji jest naprawdę wiele. Każdy człowiek jest inny zaakceptujcie ich takimi jak są i nie tresujcie jak psa... 5 lat nie pije i co? Jeśli codziennie musi z tym walczyć to nie życie... Nie pić możesz tylko teraz... A teraz trwa wiecznie pokój i miłość dla wszystkich szukających prawdy.
Ostatnio zmieniany: 2018/10/24 14:00 przez szekla. Powód: wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Killgrave

Życie jest teraz 2018/10/24 14:07 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15284
  • Otrzymane podziękowania: 21863
Witaj :czesc:
Może zanim zaczniesz głosić życiowe prawdy zapoznasz się z Regulaminem przed jego zaakceptowaniem.
Ja jestem Alkoholiczką, byłam w związkach z czynnym alkoholikami.
Może Ty też spróbuj związku, partnerstwa z czynną alkoholiczką, pozwól na to by robiła Ci awantury, dała od czasu do czasu w łeb....wtedy spróbuj uleczyć ją swoją Miłością.
Uczyń to, pokaż, że tak można a ja wtedy dam wiarę Twoi słowom.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Namika, Rutus, Gojia

Życie jest teraz 2018/10/24 14:12 #3

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
szekla napisał:
Witaj :czesc:
Może zanim zaczniesz głosić życiowe prawdy zapoznasz się z Regulaminem przed jego zaakceptowaniem.
Ja jestem Alkoholiczką, byłam w związkach z czynnym alkoholikami.
Może Ty też spróbuj związku, partnerstwa z czynną alkoholiczką, pozwól na to by robiła Ci awantury, dała od czasu do czasu w łeb....wtedy spróbuj uleczyć ją swoją Miłością.
Uczyń to, pokaż, że tak można a ja wtedy dam wiarę Twoi słowom.

Spokojnie to nie są prawdy życiowe a moje przemyślenia i nie mam zamiaru nikogo do nich przekonywać, każdy jest inny ale liczba głupców jest nieskończoną
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 14:27 #4

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1537
  • Otrzymane podziękowania: 2387
Cześć Him. Jestem Marcin alkoholik. Ciekawe co miała zrobić moja żona kiedy za każdym moim pijaństwem obrzucałem ją najgorszymi epitetami, kiedy tłukłem ją po głowie jak mężczyznę, a do słabych fizycznie się nie zaliczam, kiedy wyrywałem jej włosy garściami, kiedy oddawałem mocz gdzie popadnie, kiedy wyzywałem nasze dziecko, kiedy interesowałem się innymi kobietami a moja Kasia odkryła prawdę i jeszcze wiele innych obrzydliwych rzeczy w ciągu ośmiu lat. Gnoiłem ją czy trzeźwy czy pijany, non stop. I co ja taki wrażliwy i pełen bólu zasługiwałem na jakąś miłość? Ja miałem gdzieś wtedy tą miłość. Chodziło mi tylko o to, że miałem osobistą kucharkę, sprzątaczkę, praczkę, pielegniarkę i worek treningowy w jednym. Ja do dzisiaj jestem pełen podziwu, że ta kobieta wytrzymała to piekło i jest normalna umysłowo. Jeśli chodzi o miłość wobec czynnego alkoholika to śmiało stwierdzam, że na nic takiego nie zaslugiwałem a im większe kopy dostałem tym lepiej dla mojej trzeźwości.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Namika, Rutus, Gojia

Życie jest teraz 2018/10/24 14:27 #5

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6516
  • Otrzymane podziękowania: 9054
Him :czesc: lepiej napisz coś o sobie konkretniejszego:
czy uważasz się za alkoholika,
ile czasu nie pijesz,
dlaczego nie pijesz,
czy abstynencja Cię męczy,
czy żona Cię rozumie,
czy czujesz się spełniony w związku, w życiu???

Ja :-H :
czuję się alkoholikiem,
nie pije dzisiaj,
nie piję, bo nie umiem pić z umiarem,
abstynencja coraz mocniej wrosła w moje normalne życie,
żona mnie nie rozumiała, bo nawet nie wie, że jest koalkoholiczką,
rozwiodłem się i czuję, że tak jak dzisiaj powinienem myśleć i żyć już od dawna.
Pogody ducha.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 14:36 #6

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
Zakapior napisał:
Cześć Him. Jestem Marcin alkoholik. Ciekawe co miała zrobić moja żona kiedy za każdym moim pijaństwem obrzucałem ją najgorszymi epitetami, kiedy tłukłem ją po głowie jak mężczyznę, a do słabych fizycznie się nie zaliczam, kiedy wyrywałem jej włosy garściami, kiedy oddawałem mocz gdzie popadnie, kiedy wyzywałem nasze dziecko, kiedy interesowałem się innymi kobietami a moja Kasia odkryła prawdę i jeszcze wiele innych obrzydliwych rzeczy w ciągu ośmiu lat. Gnoiłem ją czy trzeźwy czy pijany, non stop. I co ja taki wrażliwy i pełen bólu zasługiwałem na jakąś miłość? Ja miałem gdzieś wtedy tą miłość. Chodziło mi tylko o to, że miałem osobistą kucharkę, sprzątaczkę, praczkę, pielegniarkę i worek treningowy w jednym. Ja do dzisiaj jestem pełen podziwu, że ta kobieta wytrzymała to piekło i jest normalna umysłowo. Jeśli chodzi o miłość wobec czynnego alkoholika to śmiało stwierdzam, że na nic takiego nie zaslugiwałem a im większe kopy dostałem tym lepiej dla mojej trzeźwości.

Chłopie zabiłbym cię z zimna krwią heh, moja miłość przy miłości twojej kobiety i moje problemy to mały pikus gratuluje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 14:41 #7

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 306
  • Otrzymane podziękowania: 592
Him napisał:
Kobiety macie w domu wspaniałych mężczyzn którzy czują ból. Dlaczego chcecie ich szkolić? Co wy o nich wiecie i kim jesteście aby decydować o ich życiu? Kochajcie ich i pomóżcie bo żaden terapeuta tego nie zrobi. To tylko wy, którzy jesteście z nim najdłużej i wiecie o nim najwiecej...
Hej Him, Moja żona jest istnym aniołem. Nigdy nie chciała mnie szkolić i decydować o moim życiu. Dzięki jej bezgranicznej miłości mogłem chlać ile chciałem, gdzie chciałem i za co chciałem bez ponoszenia żadnych konsekwencji.
Na szczęście jest też bardzo mądrą kobietą a ja już nie piję. Gdybyśmy mieli zdać się jedynie na miłość do siebie to pewnie z tej miłości zapalała by mi właśnie dzisiaj świeczkę.
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia

Życie jest teraz 2018/10/24 14:52 #8

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
Mam wrażenie że ludzie nie rozumieją pojęcia miłości miłość to właśnie to o czym piszecie kochani, sami to udowadniacie
Ostatnio zmieniany: 2018/10/24 14:54 przez Him.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 14:56 #9

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1537
  • Otrzymane podziękowania: 2387
Moja żona była zwyczajnie współuzależniona, a zachowania z tym związane ciężko nazwać miłością. Dopiero kiedy się ocknęła i zaczęła walczyć o siebie i dziecko, a nie o mnie, nastąpił ciąg zdarzeń, który zapoczątkował moje trzeźwienie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 15:01 #10

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
Zakapior napisał:
Moja żona była zwyczajnie współuzależniona, a zachowania z tym związane ciężko nazwać miłością. Dopiero kiedy się ocknęła i zaczęła walczyć o siebie i dziecko, a nie o mnie, nastąpił ciąg zdarzeń, który zapoczątkował moje trzeźwienie.

Miłość zwyciężyła bracie dowodem jesteście wy i wasze dziecko gratuluję!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 15:11 #11

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1063
  • Otrzymane podziękowania: 1456
Przyznam. że w moim życiu pijackim miłość odegrała kluczową rolę. Była to miłość córek do mnie i te bezradne pytanie mamy, czy chciała bym pójść na detoks. Pytanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Namika

Życie jest teraz 2018/10/24 15:13 #12

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1537
  • Otrzymane podziękowania: 2387
No jeśli przyjmę, że poczułem prawdziwą miłość do żony dopiero w jedenastym roku bycia razem to niech Ci będzie, że miłość zwyciężyła. Wcześniej nie potrafiłem kochać, bałem się kochać, a im więcej piłem tym mniej miłości potrzebowałem. To czego potrzebowałem wtedy w dużym skrócie wypisałem w swoim pierwszym poście Twojego wątku. Moja żona owszem kochała mnie, ale im dłużej tkwiła w związku z pijanym mną tym bardziej uwidaczniało się jej współuzależnienie, którego zachowania nie są już dyktowane samą miłością. Koalkoholizm też się leczy i nie są to tylko uczucia, ale szereg wypaczonych zachowań.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Namika, Gojia

Życie jest teraz 2018/10/24 15:57 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15284
  • Otrzymane podziękowania: 21863
Him napisał:
Spokojnie to nie są prawdy życiowe a moje przemyślenia i nie mam zamiaru nikogo do nich przekonywać, każdy jest inny ale liczba głupców jest nieskończoną
Swoich przemyśleń miałam bez liku. Jednak niepodparte życiową prawdą jak i doświadczeniem są one prawie nic nie warte. Wiesz...to tak jak z tym indorem co myślał o niedzieli.
Dlatego też jeśli dzielę sie tu czymś to opiera się to na moich przeżyciach.
Nie tylko liczba głupców jest nieskończoną. Często liczba mędrców zwiększa liczbę głupców. Wszystko zależy od tego co mądrzejsze....moje czy Twoje? A to pokazuje czas.

No ale jeśli nie rozumiem co to jest Miłość to bardzo proszę...wytłumacz mi to jak chłop krowie na rowie, bo ja tępa jestem w tej kwestii. Zaczęłam chlać jak moja Córka miała 13 lat, czy to oznacza, że przez 13 lat Jej nie kochałam. Albo może tak jak Zakapior ożenił sie niechcący a pokochał dopiero jak zaczął trzeźwieć.

Him napisał:
Żaden z was alkoholikiem nie był i nie będzie.
I naprwdę nie mów mi kim jestem. Mów za siebie. nie znasz mnie więc w tej kwestii zamilcz.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek

Życie jest teraz 2018/10/24 16:22 #14

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
szekla napisał:
Him napisał:
Spokojnie to nie są prawdy życiowe a moje przemyślenia i nie mam zamiaru nikogo do nich przekonywać, każdy jest inny ale liczba głupców jest nieskończoną
Swoich przemyśleń miałam bez liku. Jednak niepodparte życiową prawdą jak i doświadczeniem są one prawie nic nie warte. Wiesz...to tak jak z tym indorem co myślał o niedzieli.
Dlatego też jeśli dzielę sie tu czymś to opiera się to na moich przeżyciach.
Nie tylko liczba głupców jest nieskończoną. Często liczba mędrców zwiększa liczbę głupców. Wszystko zależy od tego co mądrzejsze....moje czy Twoje? A to pokazuje czas.

No ale jeśli nie rozumiem co to jest Miłość to bardzo proszę...wytłumacz mi to jak chłop krowie na rowie, bo ja tępa jestem w tej kwestii. Zaczęłam chlać jak moja Córka miała 13 lat, czy to oznacza, że przez 13 lat Jej nie kochałam. Albo może tak jak Zakapior ożenił sie niechcący a pokochał dopiero jak zaczął trzeźwieć.

Him napisał:
Żaden z was alkoholikiem nie był i nie będzie.
I naprwdę nie mów mi kim jestem. Mów za siebie. nie znasz mnie więc w tej kwestii zamilcz.

Cały post to raczej post motywacyjny skierowany do tej jednej osoby, której pomoże odnaleźć prawdę. To co robisz to zasiewanie strachu, widzę również że twoje ego jest wysoko rozwinięte. Swiadczy o tym wrogi odbiór moich postów. Krzyczysz o pomoc. Czym jest miłość? To brak lęku przed przyszłością.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 16:44 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15284
  • Otrzymane podziękowania: 21863
Him napisał:
Żaden z was alkoholikiem nie był i nie będzie.
Jeżeli to zdanie uważasz, że jest skierowane do jednej osoby, to myślę, że jest źle skonstruowane.
Bo ŻADEN to nie jeden TY.
Piszesz, że mam rozwinięte ego i krzyczę o pomoc. Tak, mam dość mocno rozwinięte ego i poczucie wartości. Dzięki temu świadomie stąpam po tej ziemi i staram się sprostać życiowym zadaniom. Wiem kim jestem i dlatego poprosiłam żebyś nie mówił za mnie. O pomoc potrafię poprosić, tonem łagodnym i spokojnym. Potrafię też być za nią wdzięczna.
No właśnie :-? A Ty kim jesteś?
Zdecydowanie, od początku istnienia tego Forum zasiewam strach. a powinnam wspierać, przytakiwać i zgadzać się ze wszystkim co tu napisano. Nie poprawię się, to masz jak w banku.
Wrogość może zamień na niezrozumienie, bo Cię nie rozumiem. Tej Miłości w dalszym ciągu nie rozumiem.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

Życie jest teraz 2018/10/24 16:54 #16

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 306
  • Otrzymane podziękowania: 592
Tekst motywacyjny... dobre :lol:
Chyba faktycznie liczysz, że konkretna osoba to przeczyta i usłyszy TWOJE wołanie o pomoc.
Nie dziw się, że takie są reakcje. Taka forma jest dosyć prowokacyjna (przynajmniej dla mnie) i automatycznie budzi opór.
Może lepiej spróbować otwartym tekstem, na spokojnie opisać w czym problem?
pzdr
Piotrek alkoholik.

"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Bertrand Russell
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

Życie jest teraz 2018/10/24 17:00 #17

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
szekla napisał:
Him napisał:
Żaden z was alkoholikiem nie był i nie będzie.
Jeżeli to zdanie uważasz, że jest skierowane do jednej osoby, to myślę, że jest źle skonstruowane.
Bo ŻADEN to nie jeden TY.
Piszesz, że mam rozwinięte ego i krzyczę o pomoc. Tak, mam dość mocno rozwinięte ego i poczucie wartości. Dzięki temu świadomie stąpam po tej ziemi i staram się sprostać życiowym zadaniom. Wiem kim jestem i dlatego poprosiłam żebyś nie mówił za mnie. O pomoc potrafię poprosić, tonem łagodnym i spokojnym. Potrafię też być za nią wdzięczna.
No właśnie :-? A Ty kim jesteś?
Zdecydowanie, od początku istnienia tego Forum zasiewam strach. a powinnam wspierać, przytakiwać i zgadzać się ze wszystkim co tu napisano. Nie poprawię się, to masz jak w banku.
Wrogość może zamień na niezrozumienie, bo Cię nie rozumiem. Tej Miłości w dalszym ciągu nie rozumiem.

Rozumiem, każdy ma swoją drogę sens w tym by szukać rzeczy które nas łączą. Twoje doświadczenie to twoje wnioski na pewno pomogły wielu. Bardzo Ci dziękuję że pomagasz innym bezinteresownie to jest właśnie ta miłość o której mówię. Doskonale wiem jak jedno mocne słowo, tekst, może zmienić cały świat. Ja często latam wysoko, ale przez życie idę jak taran. Uważam że czasem trzeba schować osobiste powodki w imię lepszego dobra i od tego jest rozmowa. Jesteście alkoholikami po ostrych przejściach i bardzo dużo informacji tu zawartych pomaga mi być lepszym człowiekiem. Ja jestem obserwatorem ale niewiele brakowało abym poszedł ta łatwa ścieżka ktora tak wielu wybiera.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 18:23 #18

  • maluczka
  • maluczka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 102
Dużo teoretyzujesz,mówisz ogólnikami,używasz bezokoliczników.
Może najpierw określ się i napisz z czym przychodzisz ?
Bo jeśli z życiowymi umoralniającymi mądrościami to cię zaskocze spóźniłeś się bnggfgbfb
W sercu miec dobro a w glowie troche dzikiego porno?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

Życie jest teraz 2018/10/24 18:49 #19

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
maluczka napisał:
Dużo teoretyzujesz,mówisz ogólnikami,używasz bezokoliczników.
Może najpierw określ się i napisz z czym przychodzisz ?
Bo jeśli z życiowymi umoralniającymi mądrościami to cię zaskocze spóźniłeś się bnggfgbfb

Przychodzę z informacją i doswiadczeniem. Szukam tego samego, bo odpowiedzi są we mnie. Mam problem z alko i wiem to. Znalazłem tu swoje odpowiedzi. Dziekuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 18:58 #20

  • janusz27
  • janusz27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 65
  • Otrzymane podziękowania: 25
teraz żyjemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 19:10 #21

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1344
Him napisał:
Witam wszystkich nie-alkoholików. Żaden z was alkoholikiem nie był i nie będzie. Alkohol to skutek, a nie przyczyną.
Witaj na forum nie-alkoholiku. Ciekawe teorie głosisz. Skoro jesteś tak mądry i nieprzekonywalny to wyjaśnij mi proszę czy; miałem problemy bo piłem, czy też piłem żeby wyciszyć piekło problemów w mojej duszy. Ja osobiście uważam że jedno i drugie razem musiały zaistnieć. To taka samonapędzająca się spirala samo-uzależniania po której piłem by żyć, a żyłem dla picia. Stałem się tak uzależniony że trzeba było naprawdę łaski, wielkiej łaski, bym choć przez chwilę mógł zobaczyć kim jestem. Jestem człowiekiem uzależnionym i tylko chwila nieuwagi może kosztować mnie śmierć w strasznych męczarniach. Jestem osobą uzależnioną od alkoholu bo alkohol w moim życiu w ułamkach sekund zrobił by ze mnie ohydne zwierzę.
Him napisał:
Każdy człowiek jest inny zaakceptujcie ich takimi jak są i nie tresujcie jak psa...

Tu akurat przegiąłeś. Jak śmiesz wogóle mówić mi nawet mnie nie znając kim jestem i jak traktuję ludzi. Nie mam zamiaru tłumaczyć Ci jak układają się moje stosunki z ludźmi bo gość głoszący takie prawdy nie jest wart oplucia. Wszyscy tu pracujemy z wielkim zaangażowaniem na to by zasługiwać na miano człowieka po straconych na egocentryzmie i egoizmie, latach i też by zadośćuczynić tym których skrzywdziliśmy.
Him napisał:
5 lat nie pije i co? Jeśli codziennie musi z tym walczyć to nie życie...
Wszystko w twojej wypowiedzi wskazuje na to że nie pracowałeś nad zmianami przez te 5 lat które deklarujesz. Niepicie to nie wszystko. Zamiast krytykować, przeczytaj uważnie kilka wątków i dostrzeż to co najważniejsze. Ludzie wymknęli się spod kosy. Pracują by się zmienić i zadośćuczynić skrzywdzonym, a Ty zjawiasz się niewiadomo skąd i próbujesz wmówić że ich myślenie jest złe. i głupie. Kim jesteś??? Twoje postępowanie nie mieści się w żadnych kryteriach komunikacji międzyludzkiej.
Him napisał:
Nie pić możesz tylko teraz... A teraz trwa wiecznie pokój i miłość dla wszystkich szukających prawdy.

Znalazłeś pewnie tą prawdę, więc zostań ze swoim Bogiem, ale jeśli chcesz przyłączyć się do forumowiczów to naucz się szanować ludzi, nawet wtedy gdy masz inne zdanie. Nikt tu nie zasługuje na krytykę. To bohaterowie którzy wytrwali gdy nic nie wskazywało na to że da się wytrwać. Nie depcz celów i marzeń i oby Ciebie tak inni kochali jak Ty siebie oddajesz.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

Życie jest teraz 2018/10/24 19:39 #22

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15284
  • Otrzymane podziękowania: 21863
No właśnie Him. Dziś dziewczyna w swoim wątku napisała, że Jej mąż umarł, zapił się na śmierć.
Jak myślisz...nie był Alkoholikiem czy Ona Go nie kochała?
Miłość nie załatwi sprawy, nie wyleczy z choroby alkoholowej. Dlatego jest te Forum, by powiedzieć o chorobie, zasugerować miting, specjalistę, by pomóc.
Dlatego Twój post, pierwsze słowa mnie poruszyły. Może Ty nie jesteś Alkoholikiem ale tu jest Nas większość Alkoholików, Współuzależnionych, DDA, u których alkohol zabija uczucia, doprowadza do katastrofy, rani i zabija.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt, Agata0403

Życie jest teraz 2018/10/24 19:56 #23

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
samsal napisał:
Him napisał:
Witam wszystkich nie-alkoholików. Żaden z was alkoholikiem nie był i nie będzie. Alkohol to skutek, a nie przyczyną.
Witaj na forum nie-alkoholiku. Ciekawe teorie głosisz. Skoro jesteś tak mądry i nieprzekonywalny to wyjaśnij mi proszę czy; miałem problemy bo piłem, czy też piłem żeby wyciszyć piekło problemów w mojej duszy. Ja osobiście uważam że jedno i drugie razem musiały zaistnieć. To taka samonapędzająca się spirala samo-uzależniania po której piłem by żyć, a żyłem dla picia. Stałem się tak uzależniony że trzeba było naprawdę łaski, wielkiej łaski, bym choć przez chwilę mógł zobaczyć kim jestem. Jestem człowiekiem uzależnionym i tylko chwila nieuwagi może kosztować mnie śmierć w strasznych męczarniach. Jestem osobą uzależnioną od alkoholu bo alkohol w moim życiu w ułamkach sekund zrobił by ze mnie ohydne zwierzę.
Him napisał:
Każdy człowiek jest inny zaakceptujcie ich takimi jak są i nie tresujcie jak psa...

Tu akurat przegiąłeś. Jak śmiesz wogóle mówić mi nawet mnie nie znając kim jestem i jak traktuję ludzi. Nie mam zamiaru tłumaczyć Ci jak układają się moje stosunki z ludźmi bo gość głoszący takie prawdy nie jest wart oplucia. Wszyscy tu pracujemy z wielkim zaangażowaniem na to by zasługiwać na miano człowieka po straconych na egocentryzmie i egoizmie, latach i też by zadośćuczynić tym których skrzywdziliśmy.
Him napisał:
5 lat nie pije i co? Jeśli codziennie musi z tym walczyć to nie życie...
Wszystko w twojej wypowiedzi wskazuje na to że nie pracowałeś nad zmianami przez te 5 lat które deklarujesz. Niepicie to nie wszystko. Zamiast krytykować, przeczytaj uważnie kilka wątków i dostrzeż to co najważniejsze. Ludzie wymknęli się spod kosy. Pracują by się zmienić i zadośćuczynić skrzywdzonym, a Ty zjawiasz się niewiadomo skąd i próbujesz wmówić że ich myślenie jest złe. i głupie. Kim jesteś??? Twoje postępowanie nie mieści się w żadnych kryteriach komunikacji międzyludzkiej.
Him napisał:
Nie pić możesz tylko teraz... A teraz trwa wiecznie pokój i miłość dla wszystkich szukających prawdy.

Znalazłeś pewnie tą prawdę, więc zostań ze swoim Bogiem, ale jeśli chcesz przyłączyć się do forumowiczów to naucz się szanować ludzi, nawet wtedy gdy masz inne zdanie. Nikt tu nie zasługuje na krytykę. To bohaterowie którzy wytrwali gdy nic nie wskazywało na to że da się wytrwać. Nie depcz celów i marzeń i oby Ciebie tak inni kochali jak Ty siebie oddajesz.

Głupi to jestem ja, a Ty? Na krytykę zasługuje każdy, bo obiektywna krytyka to krok do zmiany. Jeśli uważasz że przyszedłem tutaj krytykować i mówić komuś kim jest, to jesteś w błędzie. Mój post to mój krzyk o pomoc. Jestem inny, ale nie mam problemu z przyjęciem czyjegoś punktu widzenia. Ci którzy to zrozumieli bardzo mi pomogli. Ego nie pomaga w rozwiązywaniu problemów... Kim jesteś aby mówić mi co miałem na myśli? Widzisz, to nie pomaga... Wiem że są tu ludzie z doświadczeniem, ale najwięcej jest tu ludzi wołających o pomoc. Każdy ma inny sposób wyrażania się. Dla ludzi, którzy w internecie są z imienia i nazwiska może zdawać się to nie zrozumiałe.

Pamiętaj że to ty odbierasz informacje. Jeśli czujesz się urażony, nie wiem jak ci pomóc. Mój post nie mial na zamiarze nikogo obrażać. Od dumy nigdy nie robi się lepiej od dumy tylko boli.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 20:33 #24

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1344
A kto dał Tobie prawo do krytyki??! W tej sytuacji kiedy nie znasz tu nikogo nie możesz mówić o obiektywizmie. To zwykłe narzucanie swoich prawd i uogólnianie. Prośba o pomoc wygląda zupełnie inaczej.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Życie jest teraz 2018/10/24 20:41 #25

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
samsal napisał:
A kto dał Tobie prawo do krytyki??! W tej sytuacji kiedy nie znasz tu nikogo nie możesz mówić o obiektywizmie. To zwykłe narzucanie swoich prawd i uogólnianie. Prośba o pomoc wygląda zupełnie inaczej.

Wybacz życie ostro zrylo mi czerep.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 20:48 #26

  • Michal36Mikołów
  • Michal36Mikołów Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 72
  • Otrzymane podziękowania: 113
Hej :czesc: przyjacielu Rozumiem ,że miałeś w życiu ciężko .Ja też nie miałem w życiu lekko ,bardzo się stoczyłem i nisko upadłem.Więc nie jesteś jedyny.Każdy przeżył swoje piekiełko.Ale nie rozumiem skąd w tobie tyle złości,nienawiści i braku tolerancji.Szkoda mi ciebie bo pewnie bardzo się z tym męczysz.Ja na szczęście wyleczyłem się z tych wszystkich uraz.Teraz kocham życie i ludzi.Tobie też tego życzę .Pomodlę się za ciebie przed spaniem.Dobranoc :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Jaskolka, Adalbert, Him

Życie jest teraz 2018/10/24 21:30 #27

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1344
Him napisał:
Wybacz życie ostro zrylo mi czerep.
Wszyscy tu swoje przeszliśmy. Ja kiedyś stałem przed szpitalem i nie miałem gdzie pójść. Po operacji głowy nie pamiętałem jak się nazywam. Nie miałem ani przyszłości ani przeszłości. Wiedziałem jedynie że skoro operację przeżyłem to mam najwyżej 2-3 lata życia zanim zamienię się w roślinę umierającą w psychiatryku. Nie wiem dlaczego postanowiłem zrobić fizycznie jeden krok. Miałem wszak sparaliżowaną połowę ciała. Jeden krok. Mogłem się położyć i umierać, ale zrobiłem ten jeden krok. Po to tylko by umrzeć z godnością, walcząc. Nie poddać się. Tak jeden krok i następny, aż doszedłem na mityng, którym kiedyś pogardzałem. Przyjęto mnie z uprzejmością i wręcz szacunkiem. Tak mi zostało do dziś. Wszystko czego nauczyłem się przez ten czas zawdzięczam tym anonimowym ludziom. Oni mówili o sobie a ja starałem się to wprowadzać w moje życie. Minęło kilkakrotnie te 2-3 lata a ja ciągle ich potrzebuję. Z tego samego powodu jestem i tu, na forum. Cudownie jest mieć kogoś kto dzieli się ze mną swoim doświadczeniem za darmo. Biorę i przekazuję dalej, następnym. Twój czerep to nic straconego. Pomożemy Ci. Powiedz tylko o sobie kim jesteś i weź to co możesz wziąć. Nic nie musisz i nikt niema prawa mówić Tobie co musisz. Zostań z nami i pisz o sobie. My tu odpowiemy Tobie tym samym.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Him

Życie jest teraz 2018/10/24 21:46 #28

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
Michal36Mikołów napisał:
Hej :czesc: przyjacielu Rozumiem ,że miałeś w życiu ciężko .Ja też nie miałem w życiu lekko ,bardzo się stoczyłem i nisko upadłem.Więc nie jesteś jedyny.Każdy przeżył swoje piekiełko.Ale nie rozumiem skąd w tobie tyle złości,nienawiści i braku tolerancji.Szkoda mi ciebie bo pewnie bardzo się z tym męczysz.Ja na szczęście wyleczyłem się z tych wszystkich uraz.Teraz kocham życie i ludzi.Tobie też tego życzę .Pomodlę się za ciebie przed spaniem.Dobranoc :-H

Dziękuję. Opis mojej historii był bardzo zwiezly, a diabeł tkwi w szczegółach. Nikomu nie życzę tego syfu. Głupota ludzka nie zna granic... Tak że tych co kochamy będziemy najbardziej ranić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 22:09 #29

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
samsal napisał:
Him napisał:
Wybacz życie ostro zrylo mi czerep.
Wszyscy tu swoje przeszliśmy. Ja kiedyś stałem przed szpitalem i nie miałem gdzie pójść. Po operacji głowy nie pamiętałem jak się nazywam. Nie miałem ani przyszłości ani przeszłości. Wiedziałem jedynie że skoro operację przeżyłem to mam najwyżej 2-3 lata życia zanim zamienię się w roślinę umierającą w psychiatryku. Nie wiem dlaczego postanowiłem zrobić fizycznie jeden krok. Miałem wszak sparaliżowaną połowę ciała. Jeden krok. Mogłem się położyć i umierać, ale zrobiłem ten jeden krok. Po to tylko by umrzeć z godnością, walcząc. Nie poddać się. Tak jeden krok i następny, aż doszedłem na mityng, którym kiedyś pogardzałem. Przyjęto mnie z uprzejmością i wręcz szacunkiem. Tak mi zostało do dziś. Wszystko czego nauczyłem się przez ten czas zawdzięczam tym anonimowym ludziom. Oni mówili o sobie a ja starałem się to wprowadzać w moje życie. Minęło kilkakrotnie te 2-3 lata a ja ciągle ich potrzebuję. Z tego samego powodu jestem i tu, na forum. Cudownie jest mieć kogoś kto dzieli się ze mną swoim doświadczeniem za darmo. Biorę i przekazuję dalej, następnym. Twój czerep to nic straconego. Pomożemy Ci. Powiedz tylko o sobie kim jesteś i weź to co możesz wziąć. Nic nie musisz i nikt niema prawa mówić Tobie co musisz. Zostań z nami i pisz o sobie. My tu odpowiemy Tobie tym samym.

Dziękuję. Zrobię to. Już czuję się lepiej, wróciłem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/24 23:31 #30

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1344
Him napisał:

Dziękuję. Zrobię to. Już czuję się lepiej, wróciłem.


Ja też Tobie dziękuję. Dobrze że jesteś z nami.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/25 11:40 #31

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1344
No i co dalej Him?? Jesteś???
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/25 22:55 #32

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2682
  • Otrzymane podziękowania: 5293
%%- . Witaj. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/26 06:01 #33

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1998
  • Otrzymane podziękowania: 6094
Tsu :czesc: Him
"... są udręką ducha..."
Nauka dla mnie w tym wątku. Biorę i dziękuję.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2018/10/26 06:02 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Życie jest teraz 2018/10/26 10:23 #34

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam wszystkich jestem i jest bardzo dobrze ale jeszcze sporo pracy przed nami. Dziękuję ciepło pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal

Życie jest teraz 2019/06/12 19:13 #35

  • Him
  • Him Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 2
Co za xxxx... Nie pić to nie wszystko. W bani trzeba sobie poukładać. Pokus jest o wiele więcej. Tyle kłód rzucanych pod nogi, które z nich rzucamy sobie sami? Te wmawianie sobie że jednak można pić... Te fazy z 1 posta... załapałem, ktoś miły xxxxxx mi psychotropy do wódy. Prawie wyrzygałem żołądek... teraz pamiętam... dzięki Ci za wrogów... i miej dla nich łaskę... nienawiść jest dla słabych... przekuwam ją w gniew, a gniew w działanie... nigdy nie czułem się tak silny... zwalniam i oby aniołowie byli ze mną jak do tej pory...
Ostatnio zmieniany: 2019/06/12 19:14 przez Benia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.