Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Fajnie być trzeźwym :-)

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 17:50 #1

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Cześć, witam wszystkich bardzo serdecznie!
Kawał świetnej roboty robicie z tym forum :YMAPPLAUSE:
Myślę sobie, że często zaglądają tu osoby, którym dopiero przechodzi przez głowę, że może coś jest nie tak z ich piciem, że może powinni coś z tym zrobić, albo tak się przestraszyli skutków/konsekwencji, że szukają na gwałt ratunku. Może nawet próbowali nie pić, ale "jakoś tak" się nie udawało.
Przeglądając pobieżnie tematy forum, nie wiedząc tak na prawdę jak wygląda droga do trzeźwienia, taka osoba może mieć wrażenie, że jest to tylko i wyłącznie droga przez mękę pełna pułapek i potknięć. Może w sumie picie jest lepsze od takiego męczenia się? No bo przecież picie jest zajefajne - czyż nie?
Może i tak, ale przynajmniej dla mnie NIEPICIE jest jeszcze fajniejsze. Jeśli zgadzacie się ze mną wypiszcie Wasze powody, choćby najbardziej zwariowane. Niech osoby które jeszcze się wahają, zobaczą, że warto :grin:
Dla mnie najfajniejsze jest to, że odzyskuję rodzinę. Córki ze mną rozmawiają (nie tylko mówią do mnie) i przytulamy się coraz częściej. Tak po prostu :ymhug:
Ale też fajnie nie budzić się codziennie z przeproszeniem ze sraką i odruchem wymiotnym jak rano napiję się czegoś bez alkoholu. Organizm już się nie broni :lol:

Pozdrawiam!
Piotrek alkoholik.
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, szekla, Marta74, Biedronka, jerzak, Waldek, Krzysztof Z., Kingarocznik94, Aksamitka, Michal36Mikołów

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 18:43 #2

  • Michal36Mikołów
  • Michal36Mikołów Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 77
  • Otrzymane podziękowania: 117
Ja widzę wiele pozytywów nie picia :-H Bo teraz żyje tak jak nawet nie marzyłem .Ręce mi się nie trzęsą ,pamiętam co robiłem wczoraj ,nie mam problemu żeby przeżyć od dziesiątego do dziesiątego ,nie boje się już gdy ktoś puka do drzwi ,nie boje się zaglądać do skrzynki na listy a kiedyś się bałem.No i dzisiaj nie mam problemów ze spaniem mam dobry apetyt i potrafię patrzeć na swoje odbicie w lustrze.Mógł bym tak jeszcze wymieniać bardzo długo.na koniec powiem ,że nie zamienił bym najlepszego dnia z okresu picia na najgorszy dzień z trzezwego życia,bo dzisiaj widzę ,że problemy idzie rozwiązywać
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kingarocznik94, Andrzej z Venlo, Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 19:10 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Witaj Piotrek :czesc:
Dzisiaj pomilczę ale za jakiś czas chętnie będę uczestniczyć w tak pozytywnym wątku :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 19:21 #4

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
No liczę ;-)
Kto jak kto, ale Ty na pewno będziesz miała kilka fajnych rzeczy do napisania - choćby na podstawie znajomości tego forum.

delikatnie się podlizując GORĄCO POZDRAWIAM :-D
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 19:43 #5

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1371
  • Otrzymane podziękowania: 2268
:czesc: Piotrek
Fajnie jest być trzeźwym... :) doświadczam tego dokładnie od 450 dni, więc potwierdzam.
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 19:47 #6

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1949
  • Otrzymane podziękowania: 1507
Witaj na forum Piotrze, jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 20:18 #7

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1645
  • Otrzymane podziękowania: 4137
Witaj Piotrze na forum :czesc: Fajnie,że Jesteś z nami.Dla mnie,sensem życia jest Trzeźwe Życie... :muza:
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 20:24 #8

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Boże użycz mi pogody ducha
  • Posty: 142
  • Otrzymane podziękowania: 375
witaj Piorku.Anikaa Alkoholiczka %%-
„są tylko dwie siły kierujące życiem...strach lub miłość”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/23 23:09 #9

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1215
  • Otrzymane podziękowania: 2350
Cześć Piotrek :czesc:
U mnie decyzja o rozpoczęciu trzeźwienia spowodowała to, że dziś żyję. Dosłownie. Moje chlanie było super ekstremalne i jestem pewien, że gdybym je kontynuował, to nie pisałbym już tych słów.
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Cyrax 666, Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/24 08:20 #10

  • Czechu
  • Czechu Avatar
Cześć Piotrek.
Czechu jestem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/24 14:14 #11

  • Muro
  • Muro Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 40
  • Otrzymane podziękowania: 70
:czesc: Piotrek mam na imię Agnieszka jestem alkoholiczką
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/24 17:03 #12

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Cześć Darku. Tak, to prawdziwy cud, że udało się nie przegapić tego momentu na opamiętanie się.
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/24 17:46 #13

  • Rutus
  • Rutus Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie pije od 31 października 2018r.
  • Posty: 187
  • Otrzymane podziękowania: 178
Witam. Bardzo lubię takie tematy bo mnie jakoś motywują. Mi dzisiaj minęło 11 tygodni od ostatniego picia a już mam wiele powodów do zadowolenia. Trzezwy umysł to coś pięknego. Teraz prawie na każdym kroku widzę jak wcześniej głupio myślałem a alkohol pięknie to tłumił. Wydawało mi się że jestem dusza towarzystwa i jaki ja to jestem mądry. Ale to było widzenie przez mgle. Bardzo polecam trzeźwe zycie. Jeśli ktoś takowego doświadczył lub zmierza w jego stronę napewno wie o czym mówię. Może nie jest to dla każdego łatwe ale na pewno warto. Bo pijackie życie to utopia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/24 19:16 #14

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Cześć Rutus! Zgadzam się z Tobą w 100%. Fajności w trzeźwości jest co nie miara. Wiadomo, że najważniejsze są takie jak życie, zdrowie, rodzina itd., ale są też i takie małe radości, które do każdego dnia wprowadzają wartość dodaną, a nie zawsze sobie to uświadamiamy. Dlatego też założyłem ten temat.
Ja np. z takich "drobnostek" uwielbiam tą świadomość, że mogę wsiąść do samochodu kiedy tylko chcę i nie mam cykora, że przez jazdę po pijanemu lub na kacu zrobię coś okropnego. Albo, nawet że wpadnę na rutynowej kontroli :lol:
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/24 19:59 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Ale wiesz co Piotrek?
Mamy tu taki fajny wątek "Dziś się cieszę bo..." :lol:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/25 10:28 #16

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6628
  • Otrzymane podziękowania: 9162
Piotr :czesc: trzeźwe życie jest takie jakie być powinno - jest PRAWDZIWE. :-BD
Trzeźwy człowiek jest sobą.
Alkoholik, który zauważa wartość trzeźwego życia - ma w nim "z górki".
Jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/25 11:38 #17

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Witaj! :) Bardzo podoba mi się ten wątek. Ja ze sobą i alkoholem ciągle walczę, dlatego chętnie poczytam Wasze posty. W sumie powinnam te wszystkie argumenty wypisać i czytać co rano.

A dlaczego ja lubię nie pić? Za to, że chłopak mnie przytula z czułością, a nie patrzy jak na pijaczkę; że nie boję się, że upadnę pod prysznicem; że nie śmierdzę i nie wstydzę się mijać ludzi; że "prosto" mówię; że śpię dobrze (kiedyś się bałam jak można dobrze spać bez alkoholu, teraz wiem, że to bzdura); że nie słyszę pytań najbliższych mi osób "ile wypiłaś" lub cofać się, żeby nie poczuli, że piłam; że mogę wsiąść i jechać autem, a nie nerwowo sprawdzać alkomat. Tyle argumentów, ale chyba dobrze, że to napisałam. Przynajmniej widzę ile jest zalet. Obym wytrwała.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Cyrax 666, Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/25 12:12 #18

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
szekla napisał:
Ale wiesz co Piotrek?
Mamy tu taki fajny wątek "Dziś się cieszę bo..." :lol:

Zrozumiałem. Wpadłem na To Forum ni z gruchy i z pietruchy i zacząłem się trochę szarogęsić. Przepraszam. Chyba chciałem jakoś zaistnieć, być zauważonym.
Dzisiaj na FB przeczytałem taką sentencję, która spodobała mi się: "Pokora nie polega na tym, żeby myśleć o sobie gorzej, tylko mniej."
Postaram się być bardziej "pokornym" użytkownikiem forum.
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/25 12:19 #19

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Biedronka napisał:
Witaj! :) Bardzo podoba mi się ten wątek. Ja ze sobą i alkoholem ciągle walczę, dlatego chętnie poczytam Wasze posty. W sumie powinnam te wszystkie argumenty wypisać i czytać co rano.

A dlaczego ja lubię nie pić? Za to, że chłopak mnie przytula z czułością, a nie patrzy jak na pijaczkę; że nie boję się, że upadnę pod prysznicem; że nie śmierdzę i nie wstydzę się mijać ludzi; że "prosto" mówię; że śpię dobrze (kiedyś się bałam jak można dobrze spać bez alkoholu, teraz wiem, że to bzdura); że nie słyszę pytań najbliższych mi osób "ile wypiłaś" lub cofać się, żeby nie poczuli, że piłam; że mogę wsiąść i jechać autem, a nie nerwowo sprawdzać alkomat. Tyle argumentów, ale chyba dobrze, że to napisałam. Przynajmniej widzę ile jest zalet. Obym wytrwała.

Cześć Biedronko :)
Pamiętam o Twoich planach weekendowych i będę trzymał za Ciebie kciuki. Udanego wyjazdu i szczęśliwego powrotu. zwyciesteoe
Nie schrzań tego ^^)
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Biedronka

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/25 13:45 #20

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Przecież jesteś pokornym, empatycznym i pozytywnym użytkownikiem. Nie marudź więc :lol:
A wątek podałam tak spontanicznie. Nie myślę o Tobie bo jestem egoistką bnggfgbfb
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/25 13:54 #21

  • Alutkaa
  • Alutkaa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 26
Witaj
Kasia alkoholiczka - trzeźwa od tylko, a dla mnie aż 7 dni :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/25 19:28 #22

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6628
  • Otrzymane podziękowania: 9162
Piotrek_scyzoryk napisał:
"Pokora nie polega na tym, żeby myśleć o sobie gorzej, tylko mniej."
Ja Ci powiem, że jest to jedna z TRZEŹWYCH MYŚLI zdrowiejących alkoholików, choć nie dam głowy czy to ich autorstwa, ale myślę, że w 95 % TAK.
Pogody ducha. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/25 19:51 #23

  • janusz27
  • janusz27 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 65
  • Otrzymane podziękowania: 25
jestem nowy ale proponuję spotykajmy się na czacie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/10/30 11:21 #24

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Taki tam temacik mój własny. Socjopatii nikt nigdy u mnie zdiagnozował, więc wolę myśleć o sobie, że jestem introwertykiem ;) Ludzi lubię, ale kontakt z nimi już raczej w małych dawkach. 3 osoby to już dla mnie tłum a kilkugodzinne pogaduchy są mi całkiem obce. Dlatego mam spory problem z komunikacją i czasami/często postrzegany jestem jakbym się wywyższał albo stronił od czyjegoś towarzystwa. Pić właściwie też raczej wolałem w samotności, ale po alko zawsze łatwiej mi było dostosować się do grupy. Wiadomo człowiek robił się bardziej towarzyski, zabawny (lub tak na prawdę śmieszny) - ale i dla ludzi byłem chyba wtedy bardziej zjadliwy :)
Innym efektem ubocznym mojej osobowości jest to, że (chyba) w sposób specyficzny formułuję myśli. Niektórzy mogą mieć wrażenie, że nawet się wymądrzam lub popisuję erudycją bnggfgbfb No nie? ^^)
Obecnie nie piję od trochę ponad roku i nie zamieniłbym tych dni za nic na świecie. Ale... no właśnie przez to a może dzięki temu liczba moich kontaktów z ludźmi również się zmniejszyła. Jest to na pewno jeden z głównych powodów mojej obecności na tym forum. Po prostu brakuje mi kontaktu z ludźmi. Forum ma jeszcze jedną wielką zaletę. W każdej chwili mogę zrobić się offline i dawkować ten kontakt na tyle na ile ja potrzebuję. Tak, jestem egoistą :-P
Na koniec powiem Wam, że czy ktoś wierzy czy nie i traktuje to tylko jako mantrę - modlitwa o pogodę ducha działa cuda. Uśmiecham się do każdego dnia od nowa. Bez fajerwerków. Jak do przyjaciela któremu ufam i na którego zawsze czekam.
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Jaskolka, Aksamitka, YaroZja

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/08 11:39 #25

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Naszło mnie takie wspomnienie, które cały czas wywołuje we mnie strach. W połowie maja zeszłego roku, obudziłem się po ciągu, który trwał tak długo, że nawet nie jestem w stanie mniej więcej zlokalizować jego początku. Kochałem wódkę i ona mnie kochała. Nie rozstawaliśmy się nigdy i nigdzie. W domu, w pracy, w samochodzie, od bladego świtu po zmierzch. I właśnie któregoś majowego dnia obudziłem się rano z dziwnym przeczuciem jakbym ocknął się z letargu. Jakbym wybudził się z jakiejś śpiączki. Nie miałem kaca, czułem się świeży, wypoczęty z myślą jasną i czystą. Uczucie takie jak w piękny wiosenny poranek otwierasz okno i świeże, rześkie powietrze nagle wyostrza wszystkie twoje zmysły. Czułem się natchniony - jakbym doznał objawienia. Wiedziałem co mam robić. Wiedziałem, że są tylko dwie drogi. Albo się zapiję albo będę ŻYĆ. Nic takiego nie wydarzyło się wcześniej, nic nie zapowiadało takiej "przemiany", nie myślałem o tym, nie planowałem rzucenia picia. To było totalne zaskoczenie. Wybrałem życie. Zachwyt nad tym "cudownym" wydarzeniem był tak silny, że nie musiałem podejmować żadnych innych działań aby w tym postanowieniu wytrwać. Mogłem przenosić góry a co dopiero powstrzymać cię od jakiegoś chlania. Ten miodowy miesiąc trwał 65 dni. Skończył się tak samo nagle jak się zaczął.
I teraz istota tej przydługiej historii. Przeraża mnie fakt, że nie mam pojęcia w jaki sposób sięgnąłem po alkohol. Nic nie pamiętam. W jakich okolicznościach to się wydarzyło, co piłem i ile, gdzie i czy z kimś czy sam. Całkowita dziura w pamięci. Pamiętam tylko, że to nie było to picie jak poprzednio. Wódka była wściekła i zazdrosna, że zostawiłem ją na tak długo. Musiałem nią chyba nasycić każdą komórkę mojego ciała i jeszcze tak na wszelki wypadek na zapas, żebym nie wpadał ponownie na tak absurdalne pomysły. Przez kolejne dwa miesiące nie trzeźwiałem nawet na moment.
Teraz już nie chodzę natchniony. Staram się ostrożnie stawiać każdy krok, żeby przypadkiem nie przegapić tego momentu, jak wtedy, gdy wódka się o mnie upomniała a ja nawet nie mogę sobie przypomnieć jak do tego doszło. Cały czas się tego boję.
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Jaskolka, Aksamitka, picasso

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/08 12:37 #26

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Dobrze znam te uczucie przerażenia. Od wielu, wielu lat często mi się zdarzało nie pamiętać początku ciągu. Jakby to się działo w jakiejś hipnozie. Nie pamiętałam kiedy i gdzie dokonałam pierwszego zakupu. Budziłam sie pijana bez wiedzy kiedy zaczęłam się upijać. Piłam żeby zasnąć, budziłam się żeby sie upić, nie wiedzieć, nie czuć. Dalsze dni picia już pamiętałam, bez szwajcarskiej dokładności ale przynajmniej co nieco. Jedyne o co dbałam to o zdobycie siły na kolejne zakupy, by dotrzeć, by się nie przewrócić. W tym celu zawsze zostawiałam sobie jakiś łyk, dwa, może trzy. Zamykałam się w sobie, sam na sam z alkoholem.
Początek ostatniego ciągu był taki sam, jego kontynuacja inna. Wydzwaniałam, odbierałam telefony, pisałam na Forum. Wpuściłam do domu Kolegę z Forum, który przejechał kilkaset kilometrów by pokazać mi, że jestem dla Niego ważna. To dało mi dużo do myślenia, potem rozmowa z Córką, która podpowiedziała mi bym ponownie poszła po pomoc do specjalisty.
Tak zrobiłam. Chodzę na grupę wsparcia, na mitingi i zbieram tego owoce, bo podczas niedawno czarnego tygodnia, rozpaczy, buntu, złości, gniewu, odrzucenia, porzucenia i co tam jeszcze.......? Myślałam dużo o alkoholu. O tym, że jestem Alkoholiczką i kontrolowane picie dla mnie nie istnieje. Żaden łyk, by poczuć ulgę bo wcześniej czy później skończy się to dalszym chlaniem.
Burza minęła i pojawiły się kolory tęczy. W nich ta majowa zieleń, od nowa narodzona, świeża, nieskazitelna. Maj to mój ukochany miesiąc.
Pozdrawiam dzisiaj różnokolorowo, barwami złotej jesieni :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Aksamitka, anikaa, Piotrek_scyzoryk, picasso

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/09 18:10 #27

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Najpierw celebrowałem swoje picie, teraz celebruję niepicie. A kiedy będę celebrował życie? Ciągle bardziej skupiony na sobie niż np. na rodzinie. Dużo pracy przede mną. Mam tego świadomość i staram się coś z tym robić. Szkoda, że tak wolno to idzie, szczególnie, że tak dużo czasu już bezpowrotnie utraciłem.
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Krzysztof Z.

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/09 18:24 #28

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1435
  • Otrzymane podziękowania: 4251
Wiesz co? Moim zdaniem wcale nie idzie to wolno. Zobacz - ileś tam lat człowiek przepił kilkadziesiąt czy kilkanaście i w tym czasie nie robił praktycznie nic poza kręceniem się w kółko. Rodzina była, ale z boku, choć mogło wydawać się inaczej. Natomiast nawet jak trzeba z początku skupić się bardziej na sobie to i tak człowiek jest bliżej rodziny niż wtedy, gdy pił. A już na pewno emocjonalnie.
Posmażyłem banany w cieście na kolację, chłopaki napchane, zadowolone, mają wieczorną labę, a ja pisząc tu niby jestem obok, a jednak bardziej z nimi niż wtedy, gdy myślałem tylko o tym, by „odrobić pańszczyznę” i „w nagrodę” sobie polać.
A kobita teraz spokojnie może sobie wyjść z koleżanką i nie martwić się czy czegoś nie nawyczyniam, nie doplinuję, zapomnę, etc.
Z czasem, jak mi powiedziała pani psycholog na terapii, relacje rodzinne da się odbudować. Lecz na początku trzeźwość jest najważniejsza, bo bez niej nie mamy (alkoholicy) nic.
Pozdrawiam.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/14 21:01 #29

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Nie wiem, czy ma ktoś może też takie doświadczenia? Trzeźwienie i życie bez alkoholu ma oczywiście ogromne zalety, których nie sposób przecenić. Może być sensem życia lub tak jak ja to widzę jedyną drogą do życia jako sensu samego w sobie.
Picie przez kilkadziesiąt czy kilkanaście lat siłą rzeczy wprowadza pewien ład (chociaż to niezbyt właściwe słowo), raczej swego rodzaju stabilizację w związku. Właściwie wszystko jest ustalone, bez większych niespodzianek. Ja piję, odwalam różne numery, potem żałuję, czasem postanawiam poprawę ale nie na tyle, żeby nie zrobić tego znowu i tak nikt się po mnie nie spodziewa że przestanę, więc znowu piję i tak w kółko. Żona zlepia to co jeszcze da się zlepić, troszczy się, żeby to jeszcze jakoś się kręciło, trochę zrzędzi trochę się focha ale w sumie kręci się w kółko razem ze mną. I tak bujamy się na tej karuzeli czasem trochę w górę czasem trochę w dół ale w sumie stabilnie.
I przychodzi taki moment, że mówię sobie, mam dosyć, ja wysiadam. I faktycznie robię wszystko, żeby cen cyrk nie był już moim udziałem. Tylko żona nie do końca rozumie co się dzieje. Na początku wszystko jest po staremu, no bo nie pierwszy raz rzucam picie.
Po jakimś czasie zauważyłem, że żonie zaczęło się robić jakoś nieswojo. Z jednej strony na pewno cieszy się, że nie piję, w końcu „zawsze tego chciała”. Z drugiej strony też ta sytuacja jest dla niej czymś nowym, z czym chyba przynajmniej na razie dopiero się oswaja. Trochę podejrzliwa, trochę nieufna. Ja to rozumiem. Tak długo zawalałem na różnych frontach, że na zaufanie (jeśli kiedykolwiek) przyjdzie mi jeszcze poczekać. Wiadomo, nie wszystko od razu, ale skoro sama abstynencja nie ma być sensem sama w sobie, to trzeba też z żony zacząć zdejmować odpowiedzialność za dom, za dzieci za nasz związek i przede wszystkim za siebie samego. Partnerstwo równych praw i obowiązków. Jakby to nie brzmiało. Skoro Ona sama ciągnęła ten wóz przez lata to najwyższa pora też zaprządz się do tego wozu.
Czasem są to takie drobnostki, że aż wstyd się przyznać. Na przykład nie wiem dla kogo większym szokiem było jak może po 10 latach pierwszy raz umyłam podłogę. Dla mnie, że mop jednak nie jest narzędziem niebezpiecznym i nie powykręcało mi nadgarstków czy dla żony. Jej pytanie „a co to za święto” chyba jasno pokazuje o jakim poziomie melodramatu mowa. Segregowanie prania na białe i kolorowe o dziwo też okazało się mieć głębszy sens. Na szczęście to były tylko moje rzeczy. Szary też jest ładny ^^)
Są też sytuacje kiedy słyszę „nie jestem ci już do niczego potrzebna”, albo, że wziąłem się za coś bo uważam, że sobie nie radzi.
Tak sobie myślę, że tak jak alkoholikowi odbiera się komfort picia, tak osobie współuzależnionej swoim trzeźwieniem odbiera się komfort bycia na tej karuzeli, która jest niewygodna, ale się ją dobrze zna a wszystkie zmiany powodują niepewność, może nawet lęk.
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, Krzysztof Z., Aksamitka

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/15 05:22 #30

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1435
  • Otrzymane podziękowania: 4251
Piotrek_scyzoryk napisał:
Tak sobie myślę, że tak jak alkoholikowi odbiera się komfort picia, tak osobie współuzależnionej swoim trzeźwieniem odbiera się komfort bycia na tej karuzeli, która jest niewygodna, ale się ją dobrze zna a wszystkie zmiany powodują niepewność

Jest tak jak napisałeś. Nie każda współ tryska radością, że partner przestał pić. U nas nie było wcale inaczej. Można powiedzieć, że w pewnym sensie musieliśmy docierać się od nowa. Przez lata np zgadzałem się bez dyskusji na różne rzeczy, by tylko mieć swój komfort picia, a potem zacząłem mówić „nie” - no, to chyba nie podobało się jej najbardziej. Ale i to, że coś robię w kuchni też nie, to dopiero przeszło po czasie. Z tego, że więcej rozmawiam z chłopakami to była zadowolona od razu i tu sporo miłych rzeczy pod swoim adresem usłyszałem.
W każdym razie sielanki nie było od początku, a i teraz potrafimy się posprzeczać tylko dużo rzadziej i niegroźnie o jakieś tam dyrdymały. Wczoraj np umyłem ręce jej cennym mydłem z czymś tam i z czymś tam, a umyłem, bo leżało i dla mnie mydło to mydło. To zrzędziła chyba z 20 minut. Gdyby taka akcja miała miejsce zaraz po tym jak przestałem pić to byłaby pewnie awantura, teraz zwyczajnie macham na takie coś ręką. Ona po prostu czasem musi mnie opierniczyć, nie piję, nie rozrabiam to nie ma za co, ale widać jej tęskno za tymi klimatami stąd od czasu do czasu tego typu historie. Przywykłem.
Nie wiem czy Twoja żona chodzi na terapię dla współ lub al-anon, być może byłoby dobrze, gdyby chodziła. Moja nie chodzi, chodzić nie zamierza, a ja nie namawiam, nie naciskam, powiedziałem tylko, że coś takiego jest. Będzie chciała - skorzysta. Nie to nie, nie wywieram żadnej presji, to trzeba chcieć zrobić dla siebie tj alkoholik musi chcieć nie pić dla siebie.
Pozdro no i jak dasz radę (są takie dni, że człowiek siebie ledwo ogarnia) może zaproś żonę na jakiś spacer lub coś w tym stylu, potrzymaj za rękę, itp. Tak, by poczuła się ważna.
Ja tam tej swojej zrzędy bardzo potrzebuję, ale z werbalnym wyrażeniem tego do tej pory mam problemy. Choć na pewno jest lepiej niż było.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/15 07:05 #31

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 784
  • Otrzymane podziękowania: 1157
Piotrek nie każda kobieta tak ochoczo siedzi na tej karuzeli. Pamiętaj, że uzależnienie u każdego alkoholika wraz z upływem czasu się pogłębia. Ja na początku mojego picia byłem pokorny jak baranek, a moja Kasia ewidentnie była współuzależniona. I tak się kręciliśmy, aż do momentu, kiedy mnie po alkoholu coraz bardziej zaczęło odbijać, już nie byłem grzecznym chłopcem, a zwykłym bandziorem podnoszącym rękę na swoją kobietę. Kasia na całe szczęście zaczęła walczyć o siebie i o dziecko, olewając mnie tym samym totalnie. Na karuzeli zostałem sam. Nigdy nie wiemy jacy się staniemy pijąc. Ten pseudo ład i porządek w każdej chwili może się zawalić. Ty jak narazie masz inną sytuację, ale dzielę się z Tobą co może się stać kiedy alkoholik nie zatrzyma się w porę. Ja eksperymentowałem do samego końca. Dalej był już tylko zakład karny.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/15 07:59 #32

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Fajnie, że o tym mówisz. Wczoraj z kolegą rozmawiałam o tym, że kiedyś na Forum dość często była podobna kwestia poruszana, ostatnio jakoś mało.
Nie wiem jakie miałeś zachowania pijąc odnośnie domu więc nie odbieraj tego personalnie, proszę.
Jednak widzę to tak, że w czasie czynnego chlania na głowie partnera jest wszystko. Od sprzątaczki, praczki, opiekunki....poprzez wiele stanowisk....aż do kierownika, dyrektora, księgowego, itd..
W pewnym momencie podejmujesz decyzję o niepiciu, chcesz trzeźwieć, byc pomocny... i jednocześnie odbierasz jej te stanowiska. Ona nie jest na to przygotowana, przyzwyczajona jest do innego życia. Dochodzi jeszcze nieufność, podejrzliwość, nawyki i wiedza, że może liczyc tylko na siebie. Twoja decyzja o niepiciu jest dla niej zjawiskiem nagłym, nie rozumie, nie wierzy.Nie odbiera tego jako Twoją chęć uczestnictwa w życiu domowym, czuje odtrącenie, nieporadność, czuje sie gorsza, nieradząca sobie w obowiązkach. To taka normalna reakcja na nagłe zmiany.
Warto jej o tym powiedzieć dlaczego tak robisz, że chcesz wieszać firanki, myć żyrandole, itd...nie dlatego, że ona robi to gorzej ale dlatego, że chcesz też czuć sie potrzebny, brać udział w czynnościach i obowiązkach, że to co zawaliłeś nie da się odwrócić ale dziś właśnie taki chcesz być. Żebyście wieczorem mieli czas na wspólny relaks, odpoczynek.
Rozmowa=informacja. Trzeba tych informacji udzielać. Bez tego będą pojawiać się błędne scenariusze, podejrzenia. Zatem porozmawiaj z nią.
W swoim czynnym alkoholizmie wszystko robiłam sama. Sam kupowałam, sama piłam, sama wychodziłam w ciągu, sama ogarniałam to co napsociłam. Z pomocy mogłam sie spodziewać tylko gorącej herbaty i kanapki, nic ciepłego, gotowanego.
Dlaczego o tym teraz wspominam? Dlatego bo ostatnio robiąc z Córką pizze na spodzie kalafiora błyskawicznie zareagowałam jak niezbyt wychodziło Jej zamknięcie malaksera. To był odruch, przeprosiłam i chciałabym aby sie już nie powtórzył.
Na kilku rzeczach złapałam sie też na spotkaniu forumowym w Gnieźnie. Pomoc przy zakładaniu kurtki, podanie ręki przy wstawaniu, czy wziecie pod rękę bym się nie przewróciła bo ślisko. Wszystko to takie naturalne ale dla mnie? Nieznane.
Uczę się tego od nowa. Wszystko to jest procesem i trwa jakiś czas. Rozmowa jednak myślę, że to ułatwi.
Pozdrawiam :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/15 20:58 #33

  • Piotrek_scyzoryk
  • Piotrek_scyzoryk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Fajnie jest być trzeźwym :-)
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 225
Krzysztof Z. napisał:
Wczoraj np umyłem ręce jej cennym mydłem z czymś tam i z czymś tam, a umyłem, bo leżało i dla mnie mydło to mydło. To zrzędziła chyba z 20 minut.
Boże jak dobrze to rozumiem :lol: Czasem czuję się jak upośledzony, że nie ogarniam takich tematów.

Krzysztof Z. napisał:
Nie wiem czy Twoja żona chodzi na terapię dla współ lub al-anon, być może byłoby dobrze, gdyby chodziła.

Nie, nie zdecydowała się. Adres zna. Zna ludzi, którzy to prowadzą, zna dziewczyny, które korzystają z tej pomocy. "Nie widzi potrzeby" chodzenia...

Krzysztof Z. napisał:
Pozdro no i jak dasz radę (są takie dni, że człowiek siebie ledwo ogarnia) może zaproś żonę na jakiś spacer lub coś w tym stylu, potrzymaj za rękę, itp. Tak, by poczuła się ważna.

Zupełnie przez przypadek (chociaż podobno nawet przypadki nie są przypadkowe) znaleźliśmy wspólne hobby. Zajęcie tylko na weekend czasem trochę rzadziej, ale powiem Ci, że to był strzał w dziesiątkę. Wspólne robienie rzeczy, które obojgu sprawia przyjemność i do tego daje pożytek dla domu i znajomych bardzo zbliża. Nawet nie przypuszczałem, że tak fajnie będziemy spędzać czas.
Po za tym, to my chyba serio się lubimy i nawet jak byczymy się przed TV, to też nie jest to stracony czas chociaż przeważnie po 5 minutach ona zasypia :lol: .

No ale nie zawsze jest tak kolorowo. Gdzieś tam cały czas siedzi w niej obawa, że to się znowu posypie.
Piotrek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/16 05:57 #34

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1435
  • Otrzymane podziękowania: 4251
Piotrek, odnośnie damskich kosmetyków i rytuałów upiększających to moim zdaniem trzeba po prostu ogłosić bezsilność bnggfgbfb
Pozdrawiam, miłego dnia.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotrek_scyzoryk

Fajnie być trzeźwym :-) 2018/11/16 06:35 #35

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 127
Lista rzeczy na plus z powodu bycia trzeźwym jest bardzo długa i codziennie dochodzą kolejne punkty :)
Ale spróbuję wymienić te, które w moim przypadku przychodzą mi jako pierwsze do głowy:

Brak kaca
Brak wyrzutów sumienia
Pogłębione i serdeczne relacje z najbliższymi
Odzyskana godność
Odzyskanie kontroli nad życiem
Korzyści finansowe (zauważalne i odczuwalne:) )
Rozwój osobisty
Powrót do pasji i zainteresowań

I wiele wiele innych. Ale przede wszystkim trzeźwe życie daje spokój mnie i mojej rodzinie, a to się w prosty sposób przekłada na szczęście wszystkich zainteresowanych :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grapefruit, Piotrek_scyzoryk
  • Strona:
  • 1
  • 2