Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Wyzwalacze

Wyzwalacze 2018/10/14 14:10 #1

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Witajcie :czesc: jestem Solder alkoholik.

Od mojego zarejestrowania się na tym portalu minął już ponad rok, istniała wtedy jeszcze „Powitalnia”.
Napisałem tam że nie będę zbyt aktywnym uczestnikiem czy jak to określiłem „elementem” forum,
i tak chyba jest.
Wtedy sądziłem że nigdy nie stworzę własnego wątku, ale życie koryguje nasze zamiary i właśnie robię dokładnie odwrotnie . O ironio losu !

Dlaczego piszę ?

Ano dlatego, że przychodzą tutaj osoby z bardzo krótkimi okresami abstynencji, często jeszcze
z fizycznymi objawami działania alkoholu i nie wiedzą jak się zachować, nie mają zielonego pojęcia co robić.
Temat wyzwalaczy pojawia się bardzo często w naprawdę wielu wątkach i za to Wam dziękuję, ale przyszło mi do głowy aby stworzyć wątek z którego można dowiedzieć się czegoś więcej niż:

• jedz witaminy,
• pij dużo płynów,
• uzupełnij magnez,
• tu masz link z meetingami AA ,
• zapisz się na terapię,
• omijaj stoisko z alkoholem.

Może stworzymy wątek który zwiększy szanse abstynencji osób chcących przestać pić.

I może nieco z innej strony.

Wielokrotnie spotkałem się z czymś w rodzaju „alkohol dla mnie nie istnieje, poddałem się, przyznałem że jestem bezsilny wobec niego i już nie mam problemu, nie ciągnie mnie do picia”.
Myślę że po usłyszeniu takiego stwierdzenia, specjaliści od promocji, reklamy, dystrybucji czy nazywajcie to jak chcecie, wszelkiego rodzaju napojów zawierających alkohol pękają ze śmiechu.

Przecież mimo całego arsenału regulacji prawnych dotyczących sposobu sprzedaży alkoholu, to draństwo aż krzyczy KUP MNIE, JESTEM TUTAJ i ludzie to robią.

Aby było prościej.

Wyzwalacze to: rzeczy, sytuacje, emocje wzbudzane w nas, osoby które kojarzymy z naszym uzależnieniem które mogą powodować lub powodują głód alkoholowy.

Jeśli mogę Was prosić, napiszcie coś o swoich wyzwalaczach.
Napiszcie jak sobie z nimi radziliście.
Z góry dziękuję i życzę Pogody Ducha

Solder alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Marta74, Mia, Koziol72, Wiola74, Waldek, Krzysztof Z., Cyrax 666, Ilonka, Kingarocznik94 ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Wyzwalacze 2018/10/14 15:03 #2

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1949
  • Otrzymane podziękowania: 1507
Solder-nareszcie :) Akordeon,śpiew tańce,lejąca się strumieniem wódka,czyli impreza jak za czasów picia,tylko przeżyta bezalkoholowo,to był powód mego największego głodu alkoholowego,w ciągu czasu,kiedy nie piję. Mało brakowało,a sięgnełabym wtedy po kieliszek,nawet nie wiem czy po kieliszek,czy od razu ,po całą butle wódy i to najlepiej litrową. Nikt mnie nie zmuszał do tej imprezy,poszłam z własnego wyboru,bo na imprezach alkoholowych bywałam i bywam,ale na taką nigdy więcej nie pójdę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Wiola74, Margaretka

Wyzwalacze 2018/10/14 15:12 #3

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Ostatnio oglądałem film o tzw mocnych facetach, wiecie ...
broń, narkotyki i takie tam.

Była tam scena w której widać było jak człowiek nalewa sobie szklankę,
zdziwiłem się ale ten smak poczułem w ustach, pamiętałem go.

Nie piję kilkanaście lat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Margaretka

Wyzwalacze 2018/10/14 15:37 #4

  • Wiola74
  • Wiola74 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 421
  • Otrzymane podziękowania: 833
Przez te kilkanaście miesięcy trzezwienia wiele się zmieniło. Potrafię się z wielu rzeczy cieszyć, potrafię rozpoznawać i czuć emocje, inaczej patrze na świat, na ludzi, na sytuacje, na problemy, inaczej je rozwiązuje. Zmienił się mój światopogląd i sposób patrzenia na życie. Obsesja picia minęła i większość rzeczy, ludzi i sytuacji nie powoduje nawrotów i głodow alkoholowych. Jest jednak coś co wraca stale, jak bumerang i je uaktywnia. Moja doba jest wypełniona po brzegi, mam prace, która lubie, znajomych z którymi się spotykam, miting na który chodzę, a na nim służbę, która pełnie. Brakuje mi w tym wszystkim jednej, podstawowej, fundamentalnej komórki i wartości jaka jest rodzina. Całkowicie pozbawiona bliskich czuje się pusta i bezwartościowa. Przemijają kolejne rocznice, kolejne Wszystkich Świętych, kolejne samotne Boże Narodzenie. Lubie pobyć czasem sama ze sobą ale lubie mieć tez wybór, którego nie mam i szanse, której już nie dostanę. W moim przypadku stanowi to spory wyzwalacz, który nieco łagodzi Krok 3.
”Nikt nie może się cofnąć w czasie i napisać nowego początku, ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie„
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Solder, Waldek, Jaskolka, Lidia, Katarzynka77

Wyzwalacze 2018/10/14 16:21 #5

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Wiola74 napisał:
lubie mieć tez wybór, którego nie mam i szanse, której już nie dostanę. W moim przypadku stanowi to spory wyzwalacz, który nieco łagodzi Krok 3.

Nie wiem jak jest z Twoimi wyborami, ale jeśli chodzi o szansę to skąd ta pewność ?
Nie czekaj aż ktoś da Ci szansę, weź ją sobie sama.
Wiem że to łatwo napisać, ale przynajmniej spróbuj, jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem to spróbuj drugi raz i tak aż do skutku.
W końcu kiedyś to musi zadziałać czego Ci życzę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wiola74

Wyzwalacze 2018/10/14 16:50 #6

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Kiedyś byłem przeziębiony i kupiono mi syrop.
Nie piłem wtedy około 2 miesięcy.
Nalałem syropu na łyżkę i połknąłem.
Poczułem że jest smaczny, więc nalałem drugą łyżkę.
Później sprawdziłem czy nie trzeba tego stosować odpowiednio do wagi ciała.
Nie wyczytałem nic takiego, ale na wszelki wypadek nalałem trzecią łyżkę.
Cały syrop wyżłopałem z tej łyżki może w ciągu godziny, później piłem coś innego.
Dwa miesiące abstynencji szlag trafił.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wyzwalacze 2018/10/14 17:12 #7

  • Wiola74
  • Wiola74 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 421
  • Otrzymane podziękowania: 833
Solder napisał:
Wiola74 napisał:
lubie mieć tez wybór, którego nie mam i szanse, której już nie dostanę. W moim przypadku stanowi to spory wyzwalacz, który nieco łagodzi Krok 3.

Nie wiem jak jest z Twoimi wyborami, ale jeśli chodzi o szansę to skąd ta pewność ?
Nie czekaj aż ktoś da Ci szansę, weź ją sobie sama.
Wiem że to łatwo napisać, ale przynajmniej spróbuj, jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem to spróbuj drugi raz i tak aż do skutku.
W końcu kiedyś to musi zadziałać czego Ci życzę.
Solder, ja mowie o rodzinie nie o facetach i związkach. Te są nie dla mnie, nie szukam faceta i nawet nie wiem do czego byłby mi potrzebny. Żaden nie wniósł w moje życie nic pozytywnego, wprost przeciwnie i nie mam zaufania kompletnie i to się raczej nie zmieni.
”Nikt nie może się cofnąć w czasie i napisać nowego początku, ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie„
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Jaskolka

Wyzwalacze 2018/10/14 17:24 #8

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Przepraszam jeśli Cię uraziłem, ale nie pisałem nic o facetach i związkach,
nic takiego nie miałem na myśli.
Pisząc o braniu szansy miałem na myśli bardziej działanie.
Ciągle jestem przekonany że jeśli mamy świadomość potrzeby dokonania zmian,
możemy to zrobić.
Nic nie jest przesądzone do czasu kiedy MY tak nie zadecydujemy,
chyba tylko z jednym wyjątkiem, ale to temat nie na to forum.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wyzwalacze 2018/10/14 17:37 #9

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1012
  • Otrzymane podziękowania: 1472
Mnie pochłania widok oszronionej butelki wódki. I widok bawiących się wesoło pijących alkohol. Wtedy gdzieś igła kuje w środku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder

Wyzwalacze 2018/10/14 17:38 #10

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Kiedyś w pracy poczułem się jakoś dziwnie, całe ciało jakby delikatnie drżało,
taka delira w wersji light.
Powiedziałem o tym koleżance z większym stażem trzeźwienia.
A ona tak z bomby zapytała: "Co jadłeś ? "
Powiedziałem że poczęstowano mnie małym cukierkiem którego właściwie połknąłem wcale nie gryząc.
To wystarczyło, w cukierku był alkohol, nosiło mnie jakiś czas ale przeszło.
Teraz nie przyjmuję takich poczęstunków.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wyzwalacze 2018/10/14 17:52 #11

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
W pracy mieliśmy do wykonania pewne zadanie
i w celu omówienia całej sprawy jeden z kolegów zaprosił nas do siebie do domu.
Później zaproponował poczęstunek taki właśnie oszroniony,
odmówiłem i nawet nie przeszkadzał mi widok i zapach tego wszystkiego, ale było mi jakoś smutno.
Nie czułem się już tak luźno jak kilka minut wcześniej.
Byłem smutny.
Przeszło mi gdy wróciłem do swojego domu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka

Wyzwalacze 2018/10/14 18:00 #12

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Ja jestem z tych zapaleńców do trzeźwości ale idzie jak koniowi pod górę,w końcu zaczęłam być sobą dzięki wam... Nie mam pojęcia o czym Mówisz ale dziękuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Jaskolka

Wyzwalacze 2018/10/14 18:14 #13

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Teraz muszę uprzedzić że sytuacja którą opiszę może wywołać grymas uśmiechu, jednak jestem daleki od ironizowania.
Gdyby ta osoba więcej wiedziała, gdyby ją uprzedzono ... :-?

Całkiem niedawno dowiedziałem się od kogoś że AA nie jest "dla niego" gdyż po pierwszym meetingu ten człowiek zapił.
Okazało się że ta osoba po meetingu czekała dłuższy czas na autobus w knajpie.
Przecież to tak jakby wpuścić wilka do stada owiec.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/14 18:41 #14

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Kiedyś jeździłem quadem po plaży.
Było tam trochę śmieci.
Z odległości około 200 metrów wypatrzyłem jak wtedy sądziłem gazetę.
Gdy podjechałem do tego okazało się że jest to reklamówka w której była zgrzewka piwa.
Zastanawiam się do tej pory, w jaki sposób, dlaczego wybrałem właśnie tego "śmiecia" ?
Czyżby intuicja, podświadomość nałoga ? x_x
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wyzwalacze 2018/10/14 19:03 #15

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 520
  • Otrzymane podziękowania: 551
Ludzi pod wpływem unikam , sprawdziłam że uruchamiają mnie, choć alkohol był bardzo blisko mnie to jednak rozmowy z podpitym gościem bardzo się przestraszyłam , ponieważ szybko znalazłam tzw.wspólny język" /natychmiastowa ewakuacja :shock:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Jaskolka

Wyzwalacze 2018/10/14 19:16 #16

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Kiedyś składałem życzenia pewnej starszej pani która jak twierdziła używała Prady
ale po mojemu to Polmosem targało bnggfgbfb
Też dałem dyla aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wyzwalacze 2018/10/14 19:47 #17

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1435
  • Otrzymane podziękowania: 4251
Solder napisał:
Całkiem niedawno dowiedziałem się od kogoś że AA nie jest "dla niego" gdyż po pierwszym meetingu ten człowiek zapił.
Okazało się że ta osoba po meetingu czekała dłuższy czas na autobus w knajpie.
Przecież to tak jakby wpuścić wilka do stada owiec.

Z moich prywatnych obserwacji, z którymi rzecz jasna ktoś może się nie zgodzić - alkoholikowi, który nie korzysta/ł z terapii ciężej zobaczyć ten związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy daną sytuacją, w której znalazł się (często na własne życzenie) a spadkiem nastroju, odchorowaniem bądź zapiciem.
Oczywiście „aowcy” również potrafią skojarzyć związek pomiędzy jednym a drugim, tę wiedzę można wynieść z mitingów, ale moim zdaniem terapia po prostu szybciej tego uczy, są to podstawy, na które kładzie się nacisk. Bardzo rzadko dzieje się coś złego bez przyczyny, najczęściej jest akcja i reakcja, choć bywa, że nie od razu.
Ja parokrotnie powoływałem się nie tylko na własne doswiadcznia, ale także sugerowałem różnym osobom, które źle się czuły, by przejrzały swoje notatki do 2 tygodni wstecz, a następnie od poprzedniego „zjazdu” również 2 tygodnie wstecz i poszukały wspólnego mianownika. On był zawsze ten sam - pośredni kontakt z alkoholem przy różnych okazjach. Jest to o tyle proste, że jak zobaczy się, skojarzy się to raz - to już wie się zawsze, a jeśli priorytety są dobrze poustawiane unika się wyzwalaczy.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Ostatnio zmieniany: 2018/10/14 19:51 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Czerwony kwiatek

Wyzwalacze 2018/10/14 20:11 #18

  • seb1971
  • seb1971 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 25
Byłe z kumplem na wspaniałej długiej wycieczce rowerowej.Postanowiliśmy jak zwykle wpaść gdzieś na dobry obiad.Tym razem padło na restaurację gdzie serwują ponoć pyszne ryby.Jedzenie przepyszne ale jak co chwilę obok mnie kelner chodził z piwem do stolików klientów a ja popijałem colę to......Czułem się źle a myślałem że dam radę.Jestem słaby ale nadal trzeźwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Jaskolka

Wyzwalacze 2018/10/14 20:22 #19

  • WickedMagistrate
  • WickedMagistrate Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 68
Jeśli ktoś ma nadciśnienie to w pierwszych godzinach trzeźwości, zwłaszcza jeśli pojawiają się problemy ze spaniem, drżenie rąk i zawroty głowy, nie przesadzałbym z nawodnieniem. Lekkie odwodnienie powoduje obniżenie ciśnienia (wiem, to dziwne, ale tak jest).
W pierwszych godzinach, zwłaszcza rano warto nie pić za dużo płynów, zasuszyć się nieco. Płyny warto uzupełnić w drugiej połowie dnia, albo nawet wieczorem. To co prawda spowoduje w środku nocy obowiązkową pobudkę na siku, ale nie czarujmy się, że będziecie nagle spać jak bobasy :)

Witaminy polecane przez niektórych lub obniżający ciśnienie czosnek są ok, ale w długim terminie. Na szybko to nie działa.

Nie jestem medykiem, z doświadczeń własnych piszę.
Chrześcijaństwo, alkohol – dwa wielkie środki zepsucia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wyzwalacze 2018/10/14 21:33 #20

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Dziękuję Panie Wicku, ale chyba nie o to chodzi w tym wątku.
Bardziej interesowały by mnie sytuacje które generują u Pana chęć wypicia alkoholu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wyzwalacze 2018/10/14 22:13 #21

  • WickedMagistrate
  • WickedMagistrate Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 100
  • Otrzymane podziękowania: 68
Racja, zabłądziłem nieco skupiając się na wyrwanym z kontekstu zdaniu o uzupełnianiu magnezu itd.
Dzisiaj przestałem zadawać sobie pytanie dlaczego chcę się napić, a zacząłem pytać po co chcę się napić. To skutecznie zabija każdy z dotychczasowych wyzwalaczy. Próba określenia nieistniejącego celu sprowadza każdy wyzwalacz do zwykłej wymówki i póki co pomaga mi powstrzymać świeży głód alkoholowy. Mam nadzieję, że to trwały efekt.
Chrześcijaństwo, alkohol – dwa wielkie środki zepsucia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wyzwalacze 2018/10/15 07:56 #22

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Krzysztof Z. napisał:
Ja parokrotnie powoływałem się nie tylko na własne doswiadcznia, ale także sugerowałem różnym osobom, które źle się czuły, by przejrzały swoje notatki do 2 tygodni wstecz, a następnie od poprzedniego „zjazdu” również 2 tygodnie wstecz i poszukały wspólnego mianownika. On był zawsze ten sam - pośredni kontakt z alkoholem przy różnych okazjach. Jest to o tyle proste, że jak zobaczy się, skojarzy się to raz - to już wie się zawsze, a jeśli priorytety są dobrze poustawiane unika się wyzwalaczy.

Dziękuję Krzysztofie, właśnie tego typu informacjami jestem zainteresowany.
Czy mógłbyś napisać coś więcej na temat tych jak to określiłeś "notatek" ?
Tak krok po kroku. Jak się je robi, do czego służą i jak z nich korzystać ?
Myślę że ktoś może być zainteresowany tego typu wiedzą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/15 08:08 #23

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Może są tutaj osoby które znają inne metody działania.
Myślę że nie jest istotne czy są to ludzie z AA czy po terapii czy jeszcze inni.
Przecież jedno nie wyklucza drugiego.
Teraz, dokładnie w tej chwili strzeliło mi do głowy że chyba mniej
ważne jest czy jedziemy rowerem, samochodem czy lecimy samolotem,
najważniejszy jest TEN NASZ cel.
Jeśli ktoś zna taki sposób, taką metodę postępowania, proszę o podzielenie się wiedzą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/15 09:10 #24

  • olamakota
  • olamakota Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 138
Witam, ciekawy temat. Moje wyzwalacze są wszędzie, panikuje lekko jak mam zrobić zakupy, jakoś tak zawsze oko padnie na tę półkę co nie trzeba.
W dodatku jest mało rzeczy których mogłabym uniknąć w porównaniu z poprzednim okresem; piłam sobie zawsze spokojnie w domku jak już wszystko zalatwilam, szykowalam kolację i takie tam.
Ale pamiętam, że silne napady głodu miałam gdy.
..zdarzyło się coś przyjemnego.
Ktoś się że mną miło przywitał, zatroszczyl. Nie mówiąc już jak w początkowym okresie po każdym spotkaniu mojej grupy automatycznie jechałam po "zakupy".
Niezbyt to na temat bo trudno raczej unikać tych sytuacji.
A jeszcze trudniej rozpoznać te głody "dlugofalowe".
Tu wypadałoby zrobić ten dzienniczek, dobry pomysł.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/15 15:30 #25

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1435
  • Otrzymane podziękowania: 4251
Celowo użyłem określenia „notatki”, gdyż wielu forumowiczów prowadzi doskonale notatki będące czymś w rodzaju połączenia Dzienniczków Uczuć oraz Głodu. Dzienniczki Uczuć i Głodu (wzory można znaleźć w necie) spełniają rolę istotną, bo prowadząc je systematycznie alkoholik doskonali samoobserwację pod kątem i głodu i stanu psychicznego, uczy się także nazywać, określać precyzyjnie towarzyszące mu w różnych sytuacjach uczucia oraz emocje, z czym nierzadko po latach picia bywają problemy.
Różnica pomiędzy notatkami prowadzonymi w formie systematycznych, choć luźnych zapisków a Dzienniczkami jest moim zdaniem przede wszystkim taka, że w tych drugich mamy wszystko „czarno na białym”, „bez kołowania”, kręcenia się wokół tematu. Jednakże uważam, że obie formy są ok, choć terapeuci absolutnie nie zgodziliby się ze mną i pewnie niektórzy alkoholicy również, więc myślę, że nie należy brać pod uwagę mojego zdania w tej kwestii. Na pewno notatki bywają mniej czytelne, prócz uczuć i emocji, sytuacji około alkoholowych lub innych, które mogą być dla nas wyzwalaczami, itp. bywa też „mydło i powidło”. Może to utrudniać, szczególnie na początku, kojarzenie faktów, właśnie związku przyczynowo skutkowego pomiędzy określoną sytuacją, a późniejszym spadkiem nastroju, kryzysem czy głodem alkoholowym.

Wyzwalaczami prócz tych wyżej wymienionych w wątku - dopisuję, bo uważam, że to istotne - mogą być również sytuacje stresowe. Niektórych nie da się w życiu uniknąć, ale czasem prowokuje się je samodzielnie bądź angażuje się w cudze konflikty lub sprawy, na które w ogóle nie ma wpływu, by tylko „się nakręcić”. Ja na początku nie do końca świadomie szukałem bądź sam prowokowałem sytuacje konfliktowe, co pogarszało mój i tak nieciekawy stan psychiczny - i w efekcie potęgowało głody. Byłem przyzwyczajony do regulowania emocji alkoholem, zapijania ich, więc zachowując się w ten sposób sztucznie je „podbijałem”, a tym samym nieświadomie bardziej zbliżałem się do butelki.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Solder, Jaskolka

Wyzwalacze 2018/10/15 17:36 #26

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Po przeczytaniu ostatnich postów normalnie usiadłem sobie z wrażenia.
Do tej pory uważałem że stres jest czymś złym, czymś z czym należy w jakiś sposób walczyć,
co należy eliminować z naszego życia, a tu zonk ^:)^
Okazuje się że stres może być również stanem emocjonalnym pozytywnie na nas wpływającym.
Dziękuję olamakota, dziękuję Krzysztofie.
Aż się prosi aby zamieścić link do arkusza ilustrującego nasze uczucia, niestety regulamin tego portalu zabrania takich praktyk.
Może w tej sytuacji sami stworzymy szablon takiego "dzienniczka" czy jak to Krzysztofie określiłeś "notatek".
Z drugiej strony sądzę że nazwa tego narzędzia bo tak to chyba też można określić ma znaczenie drugorzędne, bardziej istotna jest chronologia i czytelność oraz to co można zrobić z uzyskanymi w ten sposób informacjami.

Czyli nasze wyzwalacze to:
rzeczy,
sytuacje stresowe,
emocje,
osoby które kojarzymy z naszym uzależnieniem które mogą powodować lub powodują głód alkoholowy.

Jeśli mogę prosić Was, czytających ten wątek o podzielenie się zawartością Waszych notatek,
niejako o rozwinięcie w/w wyzwalaczy, o Wasze sugestie
mamy dużą szansę na zrobienie czegoś fajnego, przydatnego i pomocnego w naszym życiu.

Dziękuję i Pogody Ducha życzę

Solder alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/15 18:30 #27

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1435
  • Otrzymane podziękowania: 4251
Czekaj, czekaj, bo chyba się nie zrozumieliśmy. Ja podałem przykład samodzielnego dokładania sobie stresu poprzez wywoływanie lub uczestniczenie w sytuacjach konfliktowych, których można byłoby uniknąć.
Ale. Stres w pewnych okolicznościach bywa bardzo silnym czynnikiem motywującym, nierzadko popychającym ludzi do zmian. Choć nie zawsze w dobrym kierunku. Podobnie jest ze strachem i wstydem. To wszystko można zapić... lecz równie dobrze można dzięki temu się ogarnąć. Są to takie bardzo silne, pierwotne uczucia i emocje, które pomimo zalewania przez lata długo trzymają się moim zdaniem w miarę dobrze.
Szczerze? Ja potraktowałem chorobę 100% poważnie dopiero wtedy, gdy się przestraszyłem. Bardziej bałem się napić niż chciałem pić. Reszta przyszła później. Ale pierwszy taki silny, konkretny „motywator” to był właśnie strach.

Solder napisał:
Czyli nasze wyzwalacze to:
rzeczy,
sytuacje stresowe,
emocje,
osoby które kojarzymy z naszym uzależnieniem które mogą powodować lub powodują głód alkoholowy

Miejsca. Sklep, w którym najczęściej kupowało się alkohol, knajpy, itp. Domu, wiadomo, nie można sobie ot tak zmienić, ale można rozpierniczyć „rytuały” towarzyszące spożywaniu alko. O ile ktoś miał takowe - ja miałem.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Koziol72

Wyzwalacze 2018/10/15 18:44 #28

  • olamakota
  • olamakota Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 138
Stress jak mowia niekoniecznie jest wywolany czymś przykrym.
Nawet wygrana w totolotka jest ogromnym stresem (nie sprawdziłam niestety).
U mnie te sytuacje, przyjemnie, które wywoływały głód to raczej coś głębszego, jakbym bała się cieszyć lub po prostu uważała w podświadomości że nie zasługuje na uwagę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Jaskolka, Krzysztof Z., Aksamitka

Wyzwalacze 2018/10/15 19:19 #29

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1435
  • Otrzymane podziękowania: 4251
Olu, Ty tak reagujesz na bliskość i troskę nie bez przyczyny. To jest do ustalenia i przepracowania.
Określiłaś też wygraną w Lotto jako sytuację stresującą - czemu? Ja bym się cieszył. Serio. Mogłabym za 2-3 lata otworzyć własną firmę i robić to, co lubię. Albo w przypadku mniejszej wygranej po prostu mieć dodatkowe pieniądze.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Ostatnio zmieniany: 2018/10/15 19:21 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder

Wyzwalacze 2018/10/15 19:22 #30

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Krzysztof Z. napisał:
Ja potraktowałem chorobę 100% poważnie dopiero wtedy, gdy się przestraszyłem. Bardziej bałem się napić niż chciałem pić. Reszta przyszła później. Ale pierwszy taki silny, konkretny „motywator” to był właśnie strach.

Ja też cholernie się przestraszyłem, co bardzo kłóciło się z moją ówczesną postawą,
ale fakt faktem bałem się wtedy
i teraz chyba też,
może nieco inaczej ale jednak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/15 19:24 #31

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1435
  • Otrzymane podziękowania: 4251
Teraz to u mnie nie jest strach, raczej respekt w stosunku do choroby.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder

Wyzwalacze 2018/10/15 19:29 #32

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Może być i szacunek :-BD ,
innymi słowy z takich czy innych powodów powinniśmy uważać na pewne rzeczy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/15 19:31 #33

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Psychiatrzy wszystkich krajów łączcie się
tak na wszelki wypadek, gdybym wygrał na jakiejś loterii :-? bnggfgbfb
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/15 20:04 #34

  • Koziol72
  • Koziol72 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 128
Witajcie,
a u mnie największym wyzwalaczem jest piątek po całym tygodniu pracy i inne sytuacje związane z pozytywnym zakończeniem jakiegoś etapu, w życiu prywatnym czy zawodowym. Wcześniej piłem jak to ja mówiłem w nagrodę, potem już musiałem kontynułować po tej nagrodzie kolejne dni itd. Teraz po roku rozmów z terapeutą idzie mi dużo lepiej, jestem w stanie zaplanować przyszłe dni, przewidzieć sytuacje aby nie ulegać wyzwalaczom.
Nie sztuką jest przestać pić, ale to aby znowu nie zacząć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Krzysztof Z.

Wyzwalacze 2018/10/15 20:14 #35

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 436
  • Otrzymane podziękowania: 383
Czyli nie tylko stany depresyjne,
stany obniżonego nastroju ale również euforia
może nasilać chęć nagrodzenia się w wiadomy sposób.
Jeśli było mi w życiu "dobrze" (cokolwiek to znaczy),
to taki stan mógł działać jak wyzwalacz ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.