Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Zosia samosia

Zosia samosia 2018/10/13 10:06 #36

  • KrzysM
  • KrzysM Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 165
Witaj :czesc: Monika
Każdy z nas miał ten pierwszy raz ^^) ale warto.
Gratuluje decyzji i odwagi do zmiany %%-
Pozdrawiam Krzysiek alkoholik @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sol1980

Zosia samosia 2018/10/13 15:54 #37

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1690
  • Otrzymane podziękowania: 1903
:czesc: Moniko
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 16:34 #38

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Niestety nie wyrobilam się wróciłam ok.17 nie dało wcześniej, pozostaje poniedziałek.... Dziś nie wiem czy dam radę,mąż kupił dla siebie i dla mnie piwo,bo mi się należy za te 2 dni i w końcu weekend :( jak jutro się nie odezwę to znaczy zapilam nie będę bezsensownie zawracać głowy bo wstyd przed sobą i przed Wami...ale jeszcze do jutra daleko
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 16:40 #39

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12643
  • Otrzymane podziękowania: 16216
On traktuje piwo dla Ciebie jako nagrodę za dwa dni niepicia :shock: W takich warunkach będzie Ci bardzo ciężko. Rozmowa bardzo wskazana. Czy on musi piwo pić? Ty nie chcesz alkoholu w domu, więc potrzeba powiedzieć konkretnie co i jak. Możesz tego piwa się pozbyć, to nic trudnego, do zlewu i finito, masz prawo. Nie ma co na męża i to piwo zganiać, że wypijesz, bo zawsze możesz inaczej zdecydować. Ty wybierasz, nikt inny. Jak bardzo zmotywowana jesteś aby przestać pić, alkohol z życia wyrzucić?
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 17:11 #40

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Rozmawialiśmy już,jak nabroje to zawsze wysyła na odwyk po 2 dniach już złość przechodzi, to nie wina jego bo na siłę nie wleje, to ja muszę powiedzieć Nie! Ale z drugiej strony powinno się unikać wesel urodzin bo to budzi potwora a po terapii to wiecie co i jak to jak się bronić przed tym? Widzę muszę inaczej to zrobić wprowadzić zasady w domu inaczej lipa...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 21:48 #41

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6880
  • Otrzymane podziękowania: 9872
Sol1980 napisał:
Widzę muszę inaczej to zrobić wprowadzić zasady w domu inaczej lipa...
Zgadza się Moniko - lipa !!!
Jeśli naprawdę chcesz zostawić alkohol w spokoju, to niestety pewne ustalenia z panem mężem trzeba poczynić. :lol:
I Ty też sobie odpowiedz na pytanie:
co daje Ci ALKOHOL ?
Zrób sobie taką listę - z jednej strony korzyści z picia, a z drugiej straty. I pójdź na ten miting, bo mąż Ci zupełnie zamąci w głowie. Oj, nie będzie mu się podobała trzeźwa Monika jak zechce postawić granice by czuć się we własnym domu bezpieczna od alkoholu.
Trafnych wyborów Ci życzę. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2018/10/13 21:50 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, williwilli55, KrzysM, Sercey, Sol1980

Zosia samosia 2018/10/14 04:53 #42

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1023
  • Otrzymane podziękowania: 1388
Sol1980 napisał:
...trzymajcie za mnie kciuki żebym miała dziś odwagę..miłego dnia kochani
Miło czyta się to co piszesz Moniko. :-BD
Każdy ma jakąś twardość w sobie, ale czasem i kamień zapłacze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sol1980

Zosia samosia 2018/10/14 05:37 #43

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1447
  • Otrzymane podziękowania: 3053
Gotuje moj ulubiony kapusniak i poczytuje troszke forum :-?
Andrzejku ja myslalem kiedys co mi daje picie teraz mysle co mi daje niepicie
Szczesliwe zycie i spelnianie marzen
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, KrzysM, Sol1980

Zosia samosia 2018/10/14 10:01 #44

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Dobra przyznaje się bez bicia jestem znowu w punkcie wyjścia, nic a nic mi to nie dało wczoraj jedynie poddenerwowanie bo oczywiście było mi mało a pozatym mnie wszystko denerwowlo uczucie jakbym madrzala po wypiciu i jaka to ja nie jestem mądra.
Zrobienie listy nie jest wbrew pozorom łatwe, każda czynność która wymaga pomyślenia nad sobą jest trudna.. Plan na dziś taki ze nie idę na urodziny taty bo wiem jak to się skończy, o dziwo jak dałam znać reszcie rodzinki że nie idę to wszyscy zrezygnowali i urodzin nie ma.siostra stwierdziła że po co jak sama pić nie będzie,ten sam powód cioci.. Wracam do punktu wyjścia... Miłej niedzieli
Zauważyłam że pozdrawiacie się mówiąc Pogody Ducha ale nie rozumiem do końca co macie na myśli więc poprostu pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 10:20 #45

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Andrzejej nie będzie się podobało bo z reguły jestem w miarę miła a i bardziej rozmowna,a o sexie nie wspomnę.. Niestety taka rzeczywistość i wstyd chyba dla niego ze żona z jakimiś " aa" urzeduje, przepraszam za bezposredniosc w słowach ale tak to u mnie wyglada.Co myślicie o terapi zastępczej? Mam na myśli dobre ziolka bo mąż mi proponuje że to bardzo pomaga..i obejdzie się bez leczenia.. Przeczytał wywiad z Kasią Kowalska gdzie sama przyznała że jak miała poważne problemy z alko,zaczęła "pić medycynę" czyli palić..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 10:22 #46

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6880
  • Otrzymane podziękowania: 9872
Moniko @};- ja przez pogodę ducha rozumiem stan emocjonalny, w którym czuję się w zgodzie z samym sobą. Pogodzony sam ze sobą czy to w chwilach radosnych czy smutnych i refleksyjnych. To taki stan wewnętrznego spokoju - świadomości i akceptacji tego co przeźywam.
Tego Ci życzę, bo to także taka wewnętrzna zgoda na niepicie. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2018/10/14 10:24 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sol1980

Zosia samosia 2018/10/14 10:30 #47

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12643
  • Otrzymane podziękowania: 16216
Monia cudujesz, wymyślasz. Twój mąż nie ma pojęcia, a jakiś tam wywiad to... potłuc. Nie wyczytuję prawdziwej chęci, tego czegoś u Ciebie. Jak chcesz tak rób, mi nic do tego, Twoje życie. Nie bierzesz od niepijących doświadczeń, bo się boisz tak naprawdę pić przestać i niby wiesz, że nie ma kontrolowanego picia, jednak według mnie to nie jest Twój czas, bo tylko jeden wybór, leczenie albo picie, nie ma jakichś zastępczych, wymyślonych. Dlaczego tak męża słuchasz, który nic nie wie w temacie alkoholizmu? Nie chcesz tak naprawdę zmieniać, bo to boli, prawda boli, łatwo nie będzie i na tym to polega. Bardzo przejmujesz się innymi, a mi wisi co kto o mnie, bo to moje decyzje i moje życie, nikomu nic do tego.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sol1980

Zosia samosia 2018/10/14 10:35 #48

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Przejmuje się jego zdaniem bo mi zależy też żeby miał prawo do tego co lubi, a nie przezemnie musi rezygnować i poniekąd też zmieniać życie..to takie samolubne trochę że przez moje błędy ktoś z czegoś rezygnuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 10:49 #49

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 908
  • Otrzymane podziękowania: 2308
hej Soll1980 , ale wiesz,że alkoholizm jest chorobą postępującą i prowadzącą do śmierci? Teraz jest jeszcze fajnie być może, jeszcze wspólne pijane wieczory i sex po pijaku i rozrywka i zabawa....ale przyjedzie moment, kiedy będzie więcej i więcej i nie wiem, czy ( skoro ci tak zależy na samopoczuciu męża) będzie mu fajnie z zapijaczoną żoną, którą znają w okolicznych sklepach monopolowych i która póki się nie nachleje to nie jest do życia?
Co to za radość i przyjemność bycia z kimś takim? albo zostawi Cię w końcu ze wstydu, albo będzie tak kontrolował i żył jak na wątkach u współuzależnionych( ale u mężczyzn to rzadkość).A Tobie z czasem i zdrowie siądzie i uroda przeminie i nic ci się nie będzie już chciało oprócz napicia się.
To tylko taki szkic perspektywy życiowej właściwie każdego alkoholika/alkoholiczki.
Szkoda własnego życia.Pozdrawiam
Pamiętaj tylko że jeśli Bóg zamyka drzwi, otwiera okno. Czasem widzi się tylko te zamknięte drzwi ale szukaj, poproś innych żeby Ci pomogli, na pewno w końcu znajdziesz to okno. Daj sobie czas na szukanie, na przejście tej drogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 10:53 #50

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6880
  • Otrzymane podziękowania: 9872
Sol1980 napisał:
Niestety taka rzeczywistość i wstyd chyba dla niego ze żona z jakimiś " aa" urzeduje, ...
Co myślicie o terapi zastępczej? Mam na myśli dobre ziolka
bo mąż mi proponuje że to bardzo pomaga..i obejdzie się bez leczenia..
Moniko @};- rady Twego męża już pokazują, że moim zdaniem - on ma większy problem z Twoim piciem niż Ty sama. On po tygodniu Twego ziółkowania przyniesie Ci w nagrodę browara, bo samemu mu pić przy Tobie będzie głupio.
Jeśli Ty jesteś gotowa pójść po wsparcie do zdrowiejących, to w ogóle nie bierz pod uwagę jego rad, bo on po prostu bagatelizuje problem.
Ja Ci tylko powiem, że wyłącz swoje wyobrażenie o tym jakich alkoholików trafisz na mitingu. Po prostu pójdź i sama zobacz. To tacy ludzie jak Ty i też kiedyś pękali: iść, nie iść - ale obciach. Żaden obciach w tak poważnej sprawie zadbać o siebie i chcieć nie pić. Na niepiciu wygrasz swoje życie.
Zrób tę listę sobie powoli i uczciwie i decyduj - co wybierasz.
Jak chcesz jeszcze popić i kontrolować, nikt Ci tego nie zabroni. Ale gdy nie chcesz pić i chorobę m.in. umysłu i duszy chcesz uleczyć ziołami, to dlaczego inni nie poszli tą prostą drogą?
Bo wiedzie ona z powrotem do picia.
Sporo jeszcze przed Tobą, jeśli zechcesz kluczyć własnymi ścieżkami, lub słuchać rad męża, któremu odbierasz swym działaniem - komfort picia. On nie jest jeszcze gotów na "poświęcenie" się, dlatego ma takie, a nie inne bezbolesne dla niego propozycje dla Ciebie.
Zdziwiło mnie trochę, że ciocia i siostra w urodzinach rodzinnych widzą tylko alkohol i okazję do picia.
Moniko, jesteś dorosła i Ty wybierasz, jak chcesz żyć.
Pogody ducha :-BD
Ostatnio zmieniany: 2018/10/14 10:55 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 11:08 #51

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Nie pójdą bo nie ma tak wesoło, one potrafią powiedzieć stop ja niestety nie,a chyba jestem taka rozrywka rodzinna bo zawsze coś narobie oczywiście skrajności albo wesoło albo płacz ale jest później o czym gadać... Im więcej tu pisze to więcej widzę,zdaje się że jestem jak małe dziecko z rączkę wziąść i do doktora bo się boję.to chyba normalne że się boję,nawet do dentysty dużo ludzi idzie dopiero jak ząb boli choć wiedzą że muszą wcześniej... Mnie ten ząb boli od długiego czasu ale czekam aż nie będzie wyboru..każdy mądry. Najczęściej co pisze to słowa :ale,muszę przepraszam zamiast st chce! Uciekam jestem trochę zdolowana, nie tak to miało grac
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 11:21 #52

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1414
  • Otrzymane podziękowania: 1626
Sol1980 napisał:
jak dałam znać reszcie rodzinki że nie idę to wszyscy zrezygnowali i urodzin nie ma.siostra stwierdziła że po co jak sama pić nie będzie,ten sam powód cioci..

U mnie w domu żadnego alkoholu nie ma, urodziny jak najbardziej odbywają się i impreza super. Alko nikomu niepotrzebny do dobrej zabawy. Z tego, co piszesz wnioskuję, że to nie świętowanie urodzin Twojego Taty, ale okazja do popijawy z powodu tychże urodzin. Nie daje Ci to do myślenia ?
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 11:59 #53

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1023
  • Otrzymane podziękowania: 1388
Sol1980 napisał:
one potrafią powiedzieć stop ja niestety nie,a chyba jestem taka rozrywka rodzinna bo zawsze coś narobie oczywiście skrajności albo wesoło albo płacz ale jest później o czym gadać...
Jesteś pewna że chcesz aby tak Ciebie odbierano???? Jeśli będziesz się poświęcać dalej dla innych, dla męża, dla ciotek, dla reszty rodziny i znajomych(???!!!!) to jak długo jeszcze pociągniesz? Ośmieszona za życia wariatka o której jeszcze następne pokolenia będą mówić co ona wyprawiała jak wypiła!! Naprawdę tego właśnie chcesz??? Altruizm jest piękną cecho, opiewaną przez poetów w psalmach i pieśniach, tylko gdzie w tym jest Twoja Jing. Nie chcę narzucać Ci swojego myślenia ale szkoda mi Ciebie. Może byś znalazła trochę czasu dla siebie. Poświęciła choć odrobinę dla swojej przyjemności albo potrzeb. Możliwe że zapomniałaś że kiedyś było sporo zajmujących czynności poza byciem potrzebną i pachnącą. A co z tego zostało dla Ciebie??? opisałaś wyżej.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, ale czasem i kamień zapłacze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 13:42 #54

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Oczywiście że chodzi o popijawe, zawsze tak było
Moja siostra oznajmiła że nie przyjedzie teraz do mnie przyszła (bo mieszkam blisko taty) chodź, przywiozłam kiste piwa na urodziny. Nie mam zamiaru nigdzie iść,znowu będzie śmiech ooo Monia nie pije znowu się wybiera na odwyk.. A dodam że nie było w mojej rodzinie nigdy alkoholika.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 15:05 #55

  • jaga70
  • jaga70 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 114
  • Otrzymane podziękowania: 72
To przykre gdy bliscy nie dodają otuchy, nie wspierają. Pozostaje samotna walka, ale może jednak chcesz sama dla siebie nie pić. Czy twoi bliscy wola cię pijana czy trzeźwo?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 15:26 #56

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Dla załatwiania spraw w sądzie i pomocy to wiadomo kto załatwi cokolwiek jak nie ja,dla udanej popijawy też ja..mój zegar na szczęście zaczął bić w odwrotna stronę, rozmawiam dużo z dziećmi i tłumacze im że jestem chora, skoro zasługują na mój widok po pijanemu gdzie nie ma granic to przynajmniej im mogę coś wytłumaczyć na pseudo trzeźwości czyli 0.0
I tłumacze im od niedawna ok.tygodnia wreszcie... Nie wiem czy to dobrze czy źle ale czuję się coraz bardziej zobowiązana do leczenia,może to egoistyczne ale najbardziej dociera.maja 10 i 12 lat najmłodsza 4 i nóż w serce jak zapytała mamo dlaczego byłaś potworem dla dziadka? Historia długa... W skrócie po pijanemu nazdalam tacie bez cenzury , mój tata nie pije dobry człowiek aczkolwiek zawsze mi piwo przynosi nawet jak nie proszę.. Nie mam o to pretensji nikt mi nie wlewa na hama...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

Zosia samosia 2018/10/14 15:35 #57

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1023
  • Otrzymane podziękowania: 1388
To z pewnością w jakimś stopniu egoizm. Usprawiedliwiony egoizm. Taki ratujący życie. Z pewnością nie jest Twoim zamiarem umrzeć w ramach poświęcania się. Co wtedy z Twoimi dziećmi?! W terapii uczą o mechanizmie zdrowego egoizmu. Wszystko ma swoje granice i tego właśnie w pierwszych krokach trzeba się nauczyć. Czym mogłabyś się podzielić gdy Ciebie nie będzie.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, ale czasem i kamień zapłacze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sol1980

Zosia samosia 2018/10/14 15:42 #58

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Mało że egoizm nawet narcyzm, gdyby mnie nie było to pamięć po mnie byłaby taka że mieli mamę która o siebie walczyla,niezwykle silna ale w obliczu choroby i tak przegrała , jako dorośli wiedziliby czym jest ta szpetna choroba,że nauczyłam ich patrzenia na wnętrze a nie zewnątrz,że za bardzo chciałam być silna i na siłę udowodnić że nie ma ludzi niezastapionych, myślę że tak by o mnie myslaly.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/14 17:19 #59

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Jestem szczęśliwa :) mąż dał mi się przekonać że potrzebuję pomocy, nie ma to jak szczera rozmowa chyba od 10 lat szczera z mojej strony, dam znać czego się dowiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, samsal, KrzysM

Zosia samosia 2018/10/15 22:09 #60

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1023
  • Otrzymane podziękowania: 1388
Sol1980 napisał:
Mało że egoizm nawet narcyzm, gdyby mnie nie było to pamięć po mnie byłaby taka że mieli mamę która o siebie walczyla,niezwykle silna ale w obliczu choroby i tak przegrała , jako dorośli wiedziliby czym jest ta szpetna choroba,że nauczyłam ich patrzenia na wnętrze a nie zewnątrz,że za bardzo chciałam być silna i na siłę udowodnić że nie ma ludzi niezastapionych, myślę że tak by o mnie myslaly.
egoizm nawet narcyzm. Tyle by zostało. Nie to w co wierzysz ale to co ludzie by mówili o Tobie. Marzenia są tylko Twoje, nie zostaną po Tobie. Gratuluję podjęcia decyzji o uczciwej rozmowie z mężem. To jest właśnie cecha dorosłych ludzi, uczciwość. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale kiedy przyleciała mogą i następne przylecieć.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, ale czasem i kamień zapłacze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/16 08:38 #61

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Dziękuję
I witam, dziś mój 2 dzień
Podjęłam decyzję o terapi czekam na swój dzień:) znalazłam kanał na YouTube pt.Bez zniewolenia codziennie słucham,bardzo mi to pomaga i otworzyło oczy.. Zaczęłam pracę nad sobą,kawał drogi przedemna, ale ja chce iść tylko w tym kierunku...Zdrowienia! Wiem że tylko to jest dla mnie najważniejsze Jak popatrzę na to co pisałam do tej pory to tragedia.
Mąż niestety mimo moich próśb dalej kupuje sobie piwa i trzyma w lodówce ale póki co na razie na mnie to nie działa,jednak musi to wyeliminować bo albo razem idziemy w dobrym kierunku albo to nie ma sensu bo niestety alkohol w domu to za silny wyzwalacz
Dziękuję że jesteście kochani
Miłego i słonecznego dnia i pogody ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal

Zosia samosia 2018/10/16 08:49 #62

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Jestem zapisana na terapię najbliższy termin to wtorek za tydzień, jestem umówiona na 11.kurcze zrobiłam to!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Marta74, jerzak, Tomoe, Krzysztof Z., novi

Zosia samosia 2018/10/18 04:42 #63

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 27
Witajcie
Za mną 3 dzień,rozpoczynam 4- ty:) dziś nie piję.
W oczekiwaniu na terapię postanowiłam założyć sobie taki zeszyt, w którym zapisuje wszystko co dla mnie ważne,uczucia jakie mnie ogarniaja i mądre przesłania. Dostrzegłam że wogole jestem wyplukana z uczuć, wypisanie 10 zalet i wad zajmuje mi już 2 dni i napisałam do tej pory może z 6 wad i nie potrafię nic nazwać, jakbym siebie nie znała. Lista bilansu strat i zysków niepicia i picia zajęła mi dwie strony, staram się zaplanować w miarę możliwości dzień do przodu.
Najgorsze są noce, budzę się z zimnem uderzeniami gorąca z metalicznym posmakiem w ustach,mam tysiące myśli ale staram się nie myśleć i w nocy nie glowkowac bo wtedy jeszcze bardziej gorzej ponownie zasnac.
Zaczęłam jeść śniadania :) to dla mnie totalna nowość,pije po 2 litry soku pomidorowego tak mi zasmakowal...oprócz tego woda mineralna. Zauważam minimalnie chwilę kiedy myślę o alko np.jak siedzę przy piecu i pale, to było takie moje miejsce. Gdy zrobię coś ważnego lub fajnego to mam myśl że normalnie bym się musiała nagrodzić,w dużym zdenerwowanie np.dzieci szaleją a mam dość ich wrzaskow to też ta myśl no i mąż ale on to na sam widok wzbudza u mnie pragnienie picia:)
Gdy odpadają mnie te momenty póki co to od razu odwracam myśli,biorę sok albo robię kanapkę, myślę wtedy o rzeczach które mam w zeszycie, jak dzieci wkurzają to idę do nich zamiast jak normalnie robiłam uciekalam. Dziś kolejny dzień,nie myślę czy się boję czy nie...wiem jaki mam plan na dziś i będę się go trzymać, moja droga prowadzi tylko w jednym kierunku Chce wytrzezwiec
Pozdrawiam kochani
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, novi, M.

Zosia samosia 2018/10/18 05:17 #64

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1023
  • Otrzymane podziękowania: 1388
Witaj w nowym dniu.
:P
Każdy ma jakąś twardość w sobie, ale czasem i kamień zapłacze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sol1980

Zosia samosia 2018/10/18 07:29 #65

  • Sercey
  • Sercey Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 170
Witaj, te nocne dolegliwości są normalne. Objawy odstawianie, z każdym dniem będą zanikać, w końcu ustąpią. Ja męczyłam się tydzień wrrr. Mi pomagała woda z cytryną oraz elektrolity, magnez witamina B12. Polecam ;)
A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2