Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Zosia samosia

Zosia samosia 2018/10/12 13:24 #1

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Witam, Jestem Monika jestem alkoholiczka :(
Od jakiegoś czasu czytałam forum ale postanowiłam się przywitać. piję od 13 lat z przerwami na dzieci, coraz więcej i więcej..Zosia samosia bo próbowałam przez ostatnie 4 lata sama się wyleczyć,udowodnić, że istnieje picie kontrolowane...Boję się iść po pomoc do specjalistów, wiem że się boję dlatego że nie wyobrazam sobie życia bez alkoholu,boję się że jak pójdę to bardzo możliwe że nie będę mogła nigdy pozwolić sobie wypić nawet gram alko.Nie poje drugi dzień, to nie jest żaden sukces, ale od czegoś trzeba zacząć.. Jestem pełna sprzeczności i strachu wiem że nie wygram sama z moją choroba ale właśnie te ale! Trzymam się tego że dam radę Pozdrawiam kochani.
Monika mistrzyni klamania
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, jerzak, Waldek, Jaskolka

Zosia samosia 2018/10/12 13:27 #2

  • Babeczka
  • Babeczka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • :)
  • Posty: 252
  • Otrzymane podziękowania: 517
Witaj Moniko na forum kwiaaatek
Agata współuzależniona
pozostań tu z nami 3aa 3aa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 13:30 #3

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 77
  • Otrzymane podziękowania: 117
Witam, Marcin Alkoholik

Jednak tym razem napisałaś prawdę, a to już dobry początek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 13:39 #4

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 867
  • Otrzymane podziękowania: 967
Sol1980 napisał:
Witam, Jestem Monika jestem alkoholiczka :(
Od jakiegoś czasu czytałam forum ale postanowiłam się przywitać. piję od 13 lat z przerwami na dzieci, coraz więcej i więcej..Zosia samosia bo próbowałam przez ostatnie 4 lata sama się wyleczyć,udowodnić, że istnieje picie kontrolowane...Boję się iść po pomoc do specjalistów, wiem że się boję dlatego że nie wyobrazam sobie życia bez alkoholu,boję się że jak pójdę to bardzo możliwe że nie będę mogła nigdy pozwolić sobie wypić nawet gram alko.Nie poje drugi dzień, to nie jest żaden sukces, ale od czegoś trzeba zacząć.. Jestem pełna sprzeczności i strachu wiem że nie wygram sama z moją choroba ale właśnie te ale! Trzymam się tego że dam radę Pozdrawiam kochani.
Monika mistrzyni klamania
Cześć Moniko. Ciekawe czy teraz kłamiesz??!! Zakładam że chcesz pozbyć się alkoholu z życia. To chyba najczarniejszy scenariusz dla pijącego - nie napić się w sytuacjach gdy "zawsze" się piło. Niestety dla mnie to też był problem, wierzyłem że sam sobie poradzę ze wszystkimi problemami. jednakże, nie pić????, było poza zasięgiem wyobrażeń. Dziś wiem że nie tylko się da ale żadnego dnia z tamtych czasów nie oddałbym za najtrudniejszy dziś. To nie przyszło samo. Trzeba trochę się przyłożyć w zmienianie swoich sposobów odnajdywania się w nowej rzeczywistości. Terapia to nauka o problemie alkoholowym. bank informacji o wrogu którego trzeba usunąć z życia, ale się kiedyś (ta szkoła) kończy i dalej jest tylko instytucja która pomaga alkoholikom od ponad 80 lat, czyli AA. Ludzie się zmieniają a AA trwa na posterunku ciągle. Można przyjść i odejść kiedy skolko ugodno. Dlaczego nie dziś. Zachęcam Ciebie do mityngów AA. Nic nie zastąpi wspólnego niepicia od rozmów z innymi niepijącymi. %%- ~O)
PS. Też kiedyś kłamałem. Był to sposób na życie. Dziś nie mam powodów kłamać. :ojej: ~O)
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2018/10/12 13:41 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sercey, Michal36Mikołów, Sol1980

Zosia samosia 2018/10/12 13:57 #5

  • Michal36Mikołów
  • Michal36Mikołów Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 44
Witaj Moniko :czesc: Ja Ciebie doskonale rozumiem ,kiedyś miałem podobne obawy do twoich nie wyobrażałem sobie życia bez alkoholu .Alkohol był kiedyś dla mnie lekiem na wszystko na bezsenność ,na stres ,dodawał mi odwagi pewności siebie itd.aż do momentu kiedy sięgnąłem swojego dna wtedy nie wyobrażałem sobie życia ani z alkoholem ani bez niego ,ogóle nie wyobrażałem sobie dalszego życia. Moniko sugeruje Ci abyś udała się na mityng. :D/ Ja na swoim pierwszym mityngu uwierzyłem ,że mogę nie pić i że życie bez alkoholu może być fajne.Bo zobaczyłem ludzi ,którzy kiedyś pili a obecnie nie piją i są szczęśliwi z tego powodu.To było dla mnie przebudzenie od tamtego czasu nie piję na mityngi chodzę regularnie na mityngi i prowadzę dzisiaj życie o jakim nawet nie marzyłem.Moniko zachęcam cię abyś również spróbowała jeżeli Ci się nie spodoba to możesz więc więcej tam nie chodzić .Nic nie tracisz a możesz bardzo dużo zyskać (nowe fajne życie) :YMAPPLAUSE: Życzę powodzenia %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Sol1980

Zosia samosia 2018/10/12 14:12 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Witaj Monia :czesc:
Czego to ja sobie nie wyobrażałam i żyję i nie piję, mam się świetnie bez alkoholu. No życia bez alkoholu to na pewno sobie nie wyobrażałam, jednak nadszedł moment gdy uznałam, że nie umiem pić przestać, sama nie dam rady, dno psychiczne. Zrobiłam "pożegnanie z alkoholem" upodliłam się ostatni raz i poszłam na detoks, zaraz terapia, dochodząca, dwuletnia, w obcym kraju, w obcym języku, mitingi AA i można? Można jak najbardziej można i bardzo warto. Potrzeba naprawdę chcieć, w Polsce jest tyle możliwości, no nic tylko brać, korzystać i mieć świadomość, że nie ma już picia alkoholu, żadnego kontrolowania, zresztą to już wiesz, bo powrót do nałogu pewny jest. Monia tutaj to picie albo życie. Decyzja i działanie, bo samo to nic się nie zmieni. Dlaczego boisz się udać do specjalisty? Wolisz tą iluzję po alkoholu, wymyślony świat? Co tak naprawdę "daje" Ci alkohol? Nie ma się co łamać, wszystkiego można dokonać, alkoholizm to nie wyrok, tyle dobrego przed Tobą, daj sobie szansę i ją w pełni wykorzystaj.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Zosia samosia 2018/10/12 14:36 #7

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 870
  • Otrzymane podziękowania: 1274
Witaj na forum kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 14:39 #8

  • Sercey
  • Sercey Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 113
  • Otrzymane podziękowania: 125
Sol1980 napisał:
Witam, Jestem Monika jestem alkoholiczka :(
Od jakiegoś czasu czytałam forum ale postanowiłam się przywitać. piję od 13 lat z przerwami na dzieci, coraz więcej i więcej..Zosia samosia bo próbowałam przez ostatnie 4 lata sama się wyleczyć,udowodnić, że istnieje picie kontrolowane...Boję się iść po pomoc do specjalistów, wiem że się boję dlatego że nie wyobrazam sobie życia bez alkoholu,boję się że jak pójdę to bardzo możliwe że nie będę mogła nigdy pozwolić sobie wypić nawet gram alko.Nie poje drugi dzień, to nie jest żaden sukces, ale od czegoś trzeba zacząć.. Jestem pełna sprzeczności i strachu wiem że nie wygram sama z moją choroba ale właśnie te ale! Trzymam się tego że dam radę Pozdrawiam kochani.
Monika mistrzyni klamania

Zosia, ja jako świeżak w kwestii trzeźwienia (dziś 2 tygodnie), podpowiem Ci na moim przykładzie, zgłoś się od razu do Ośrodka Uzależnień. Tak z marszu, jak najszybciej. Ja byłam przerażona na tyle, że załatwiłam spotkanie z Terapeutą w 3 dni, 5 dnia bez alko byłam już na sesji indywidualnej. Rozumiem Twój strach, też go przeżyłam, ale po jedynie 2 spotkaniach i dwóch w Grupie wsparcia, czuję się lepiej. Nie ma na co czekać, choroba się sama nie wyleczy, warto stanąć przed nią Okoniem i powiedzieć KONIEC!!! Powodzenia :)
A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Tomoe, Sol1980

Zosia samosia 2018/10/12 14:51 #9

  • jaga70
  • jaga70 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 74
  • Otrzymane podziękowania: 43
Co to jest ta grupa wsparcia? U nas czegoś takiego nie ma.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 14:55 #10

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2290
  • Otrzymane podziękowania: 5194
%%- .Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne. Zaraz potem jest lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 14:56 #11

  • Sercey
  • Sercey Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 113
  • Otrzymane podziękowania: 125
jaga70 napisał:
Co to jest ta grupa wsparcia? U nas czegoś takiego nie ma.

W ośrodku do którego chodzę, terapeuta raz w tygodniu organizuje spotkanie małej Grupki uzależnionych. Opowiadamy na spotkaniach co się wydarzyło w przeciągu ostatniego tygodnia i zwyczajnie się wspieramy, na ile oczywiście się da. Ja dopiero przywykam do tej formy terapii, trudno mi się otworzyć, ale widzę ludzi którzy wyszli dzięki takim spotkaniom na prostą, zatem nie zrażam się i będę chodzić dalej :) Mam też spotkania indywidualne z Terapeutą.
A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 14:58 #12

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3217
  • Otrzymane podziękowania: 4305
Witaj Moniko na forum :czesc:
Takich mistrzów wśród alkoholików znajdziesz pewnie wielu. Ja tez za takiego się uznawałem-do czasu.
Dzisiaj nazywam to inaczej. Byłem mistrzem manipulacji.Zarówno siebie potrafiłem zmanipulowac ,jak tez i innych.Moim celem nadrzędnym było moje picie alkoholu.Koncentracja życia wokół picia. Właściwie to nie żyłem tylko kombinowałem.Dzisiaj jestem trzeźwym facetem,który nie potrzebuje ani kłamać ani manipulować.Warto być trzeźwym .
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Margaretka

Zosia samosia 2018/10/12 15:06 #13

  • jaga70
  • jaga70 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 74
  • Otrzymane podziękowania: 43
Sercey napisał:
jaga70 napisał:
Co to jest ta grupa wsparcia? U nas czegoś takiego nie ma.

W ośrodku do którego chodzę, terapeuta raz w tygodniu organizuje spotkanie małej Grupki uzależnionych. Opowiadamy na spotkaniach co się wydarzyło w przeciągu ostatniego tygodnia i zwyczajnie się wspieramy, na ile oczywiście się da. Ja dopiero przywykam do tej formy terapii, trudno mi się otworzyć, ale widzę ludzi którzy wyszli dzięki takim spotkaniom na prostą, zatem nie zrażam się i będę chodzić dalej :) Mam też spotkania indywidualne z Terapeutą.
To fajne, bardziej mi się podoba niż mityng. Szkoda, że u nas czegoś takiego nie ma.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 15:17 #14

  • Sercey
  • Sercey Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 113
  • Otrzymane podziękowania: 125
jaga70 napisał:
Sercey napisał:
jaga70 napisał:
Co to jest ta grupa wsparcia? U nas czegoś takiego nie ma.

W ośrodku do którego chodzę, terapeuta raz w tygodniu organizuje spotkanie małej Grupki uzależnionych. Opowiadamy na spotkaniach co się wydarzyło w przeciągu ostatniego tygodnia i zwyczajnie się wspieramy, na ile oczywiście się da. Ja dopiero przywykam do tej formy terapii, trudno mi się otworzyć, ale widzę ludzi którzy wyszli dzięki takim spotkaniom na prostą, zatem nie zrażam się i będę chodzić dalej :) Mam też spotkania indywidualne z Terapeutą.
To fajne, bardziej mi się podoba niż mityng. Szkoda, że u nas czegoś takiego nie ma.

Popytaj w Ośrodkach Uzależnień :)
A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 17:01 #15

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Dziękuję kochani za takie ciepłe powitanie, muszę koniecznie od poniedziałku zacząć działać bo wiem że jak zostawię to na później to nigdy nie zacznę.
Dziś chwilami było mi ciężko ale skupilam się wtedy z jakiego powodu mnie właśnie tak ciągnie.Wbrew pozorom kocham stan trzeźwości i czuję się wtedy wspaniałe, mam pełną kontrolę i choćby nawet mogę wsiąść w auto i pojechać gdzie dusza zapragnie.Otwierajac piwo porównuje to jak do założenia mi kaganca na szyję i z każdym lykiem się zaciska,demon trzymie mnie coraz mocniej za mordę... Niestety ja potrzebuję więcej i więcej...aż do urwania filmu zazwyczaj. Całe lata zwalalam powód picia na innych bo mam za dużo na głowie, bo jestem zmęczona, bo męża wina i miejsca w którym żyje..nawet swego czasu się wyprowadziłam ale oczywiście nic to nie dało,dziś już wiem że to tylko moja choroba..zapisuje sobie te wydarzenia które były konsekwencją upicia się i nie mogę uwierzyć że jeszcze żyje i mam to co mam...póki co bo tak bardzo igram z tym demonem i jestem chyba skończona debilka że nie chce pomocy. Kolejna myśl co mi przychodzi do głowy to długo uważałam że tyle robię dla rodziny i innych osób ze zasługuje na nagrodę, a to było kolejne oszustwo bo co w tym dobrego jak dzieci oglądają pijana matkę, co z tego że dbam o wszystko jak daje im tak na prawdę niepokój,strach... Funduje im niemal pewne wizyty w przyszłości na spotkaniach Dda każde urodziny dla nich to powód do smutku a nie radości bo mama oczywiście bawi się najlepiej... Ciężko mi pomyśleć o pomocy bo nie mam depresji,czuje radość z życia a to mija z chwilą jak zaczynam pić, pije żeby się upodlic to tak jakbym uielbiala się Katowac..brak słów poprostu Dziękuję że Jestescie,
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Margaretka, Michal36Mikołów

Zosia samosia 2018/10/12 17:11 #16

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 899
  • Otrzymane podziękowania: 2224
:czesc:
Darek alkocholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 17:54 #17

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3019
  • Otrzymane podziękowania: 4293
Cze Monika. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 18:00 #18

  • Czechu
  • Czechu Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 29
Cześć Monika!
Dwa dni to już coś. Najważniejsza decyzja i trwać w postanowieniu.
Życzę Ci z całego serca powodzenia ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 18:16 #19

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20225
Cześć Moniko :czesc:
Mówisz, że kochasz stan trzeźwości. Jak długo w takim stanie byłaś?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 18:48 #20

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1129
  • Otrzymane podziękowania: 2066
Witaj Moniko :czesc:
Gratuluję Ci tych dwóch dni w trzeźwości. Piszesz, że to żaden sukces, ale przecież każdy z nas miał te swoje pierwsze dwa dni. Od czegoś trzeba zacząć. Ja wiele razy próbowałem być taką "Zosią samosią", za każdym razem dostawałem od alko coraz bardziej po pysku. Na szczęście dla mnie odbiłem się od swojego dna, skończyłem terapię, spotykam się z innymi niepijącymi alkoholikami. Kocham trzeźwe życie.
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 18:54 #21

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1554
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Witaj Moniko na forum :czesc: To bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z nami @};-
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 19:16 #22

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Dobre pytanie,gdzieś parę godzin na dzień mi się zdarza być na 0 ale umysł pewnie i tak pijany bo nie raz się zdarzyło wieczorem nie pić ale rano się czułam jakbym piła, jak wiem że wieczorem nie mogę pić nadrabiam dopoludnia oczywiście nie jestem codziennie nawalona ale zawsze ten procencik musi w krwiobiegu być
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/12 21:07 #23

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6480
  • Otrzymane podziękowania: 8933
Sol1980 napisał:
... muszę koniecznie od poniedziałku zacząć działać bo wiem że jak zostawię to na później to nigdy nie zacznę.
Moniko :czesc: , a dlaczego od poniedziałku?
Może da się znaleźć jakiś miting w sobotę lub niedzielę:

www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm

Znajdź grupę AA w Twojej okolicy. Klikasz na mapce swój region i masz wykaz spotkań wg. dni tygodnia. Jeśli chcesz, możesz wybrać wg. miejscowości.
Jestem alkoholikiem, dobrze, że jesteś. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Sol1980

Zosia samosia 2018/10/13 05:10 #24

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20225
Dlatego Moniko zadałam Ci te pytanie. Całe dnie byłam radosna, trzeźwa ale od popołudnia nie mogłam doczekać się wieczoru, tej 19-20, bo to była moja pora żeby się napić.
Dalej poszło szybko. Odróżniałam tylko widno-ciemno a zegarek służył mi tylko do określenie, w którym kierunku mam się udać do sklepu.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sol1980

Zosia samosia 2018/10/13 05:37 #25

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Dziękuję Andrzej, szekla dokładnie tak samo mam jak napisałaś.
Witaj 3-ci dniu!
Dzisiejsza noc była trochę ciężka jak zawsze obudziłam się ok.3 w nocy i spać nie mogłam do tego ból głowy brzucha i milion myśli jak w pralce wirnikowej na 1200 obrotów.Czuje się gorzej niż przez te 2 dni,jednak nie poddam się i dziś nie pije. Przyjaciółka zaprosiła mnie na pizze do knajpy ale nie pójdę bo tam dookoła piwko i choć odmowie to będę myśleć o tym a jeszcze jutro tata ma urodziny, wiadomo alko będzie się lał ale też nie mam zamiaru pojsc.Rodzina się wkurzy ale trudno,najważniejsze żebym wytrwala dzisiaj. Mam jakieś źle samopoczucie, nerwowa jestem..leb boli.Dziś nie znajdę czasu żeby pojechać na miting bo mam zapelniony dzień wozeniem dzieci na kursy i korepetycje i chyba się wstydzę pojechać, mąż mówi że jak mnie zapisza to już jakby notowana a wszystko w głowie jest i sama dam radę jak się postaram.Latwo jest nie pić ale jak trudno być trzeźwym...Miłego dnia kochani,mam nadzieję że Was nie męczę zdaje sobie sprawę że piszę chaotycznie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 05:40 #26

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Sprawdziłam są aż 3, dziękuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka

Zosia samosia 2018/10/13 05:45 #27

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Mam jeszcze pytanie ile trwa taki miting i jak jest w szpitalu to mnie będą legitymowac?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 05:45 #28

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Moniko na mitingi nie ma zapisów i tam jesteś anonimowa, nie podajesz swoich danych, tylko imię i też prawdziwe być nie musi, jest zasada anonimowości. Mąż nie wie czym jest alkoholizm, więc po prostu nie brać do siebie tych "złotych" myśli osób nieuzależnionych, nie mają pojęcia, co niczym dziwnym nie jest, bo z autopsji nie znają. Kontakt z innymi niepijącymi, wymiana doświadczeń to jest bardzo wskazane. Zapisy są na terapię i nawet jak gdzieś moje dane są przekazywane, to co z tego, przecież tutaj o mnie chodzi, moje życie, to numer jeden, priorytet, niepicie, o tym nie zapomnieć. Wstyd do dziurawej kieszeni schować, wybrać mądrze.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2018/10/13 05:47 przez Moni74. Powód: Literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Zosia samosia 2018/10/13 05:52 #29

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Dziękuję Moni spróbuję z nim pogadać bo już umówił się z kolegą i będzie musiał przełożyć,dla mnie to tak bardzo trudno się przełamać od lat planowałam ale nigdy się nie odważyłam ehh zobaczymy co wyjdzie, te urodziny taty i pizza to jakiś peh akurat jak odstawilam to takie pokusy ale zawsze przecież są okazję heh zapomniałam że jestem mistrzynią okazji :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 06:25 #30

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Przepraszam ale mam jeszcze pytanie pisze zamknięty to wpuszcza mnie? A jak będą sami mężczyźni?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 06:49 #31

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 867
  • Otrzymane podziękowania: 967
Sol1980 napisał:
Przepraszam ale mam jeszcze pytanie pisze zamknięty to wpuszcza mnie? A jak będą sami mężczyźni?
Mityng zamknięty to mityng w którym uczestniczą sami alkoholicy. Czasem mówią o sprawach których ktoś inny nie pojmuje. Mityng otwarty jest właśnie dla wszystkich którzy chcą przyjść i uczestniczyć w spotkaniu. Nie ma listy obecności ani legitymacji alkoholika. Do AA sama siebie przyjmujesz mówiąc " alkoholiczka". Mimo powodów które mnie sprowadziły do AA wewnętrznie odczuwam zaszczyt bycia w tej wspólnocie. Ktoś kto jest bez uczuć niema powodu zapijać uczuć, ani pracować nad doskonaleniem siebie. Mężczyźni. Często uczestniczę w mityngach na których kobiety stanowią znikomy procent. Jest dużo kobiet które nie potrafią przyznać że mają problem i mniej kobiet przychodzi. Zbieramy się w zupełnie innym celu niż różność płciowa. Jeśli ktoś sprawiałby Tobie problem z którym nie umiałabyś sobie sama dać rady, możesz głośno powiedzieć o tym, a inni wytłumaczą temu komuś, że zasady i tradycje zobowiązują. Pierwsza tradycja AA brzmi "Nasze wspólne dobro jest najważniejsze.....". Pozdrawiam. ~O)
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michal36Mikołów, Sol1980

Zosia samosia 2018/10/13 07:28 #32

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Wybrałam się teraz na basen ale tylko pooglądać zza szyby pływających, jestem w szoku że tyle tu ludzi :) myślałam że będzie zamknięty a tu tłumy,jakiś aquarobic i ogólnie tak tu spokojnie,cicho... Dla mnie weekendowe poranki to gnicie w łóżku po ciężkim zapiciu, kaca miewalam zadko jedynie popołudniu ciężko mi było utrzymać widelec bo ręce drzaly...trzymajcie za mnie kciuki żebym miała dziś odwagę..miłego dnia kochani
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 07:40 #33

  • Sercey
  • Sercey Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 113
  • Otrzymane podziękowania: 125
Chyba ten sam rocznik jesteśmy 1980? ;) Trzymam mocno kciuki, najważniejsza decyzja, a później krok po kroczku :) Dziś nie piję, na mnie to działa :) ;) Powodzenia
A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sol1980

Zosia samosia 2018/10/13 07:43 #34

  • Sol1980
  • Sol1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • fixus adversa sperno
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 21
Zgadza się:) poczciwa 80 siatka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zosia samosia 2018/10/13 07:49 #35

  • Sercey
  • Sercey Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 113
  • Otrzymane podziękowania: 125
Sol1980 napisał:
Zgadza się:) poczciwa 80 siatka

Mimo wszystko najlepszy rocznik haha :)
Ja już jestem na terapii, tam musiałam podać dane, ale nie jest to dla mnie problem, meeting jeszcze przede mną. Grunt to się raz odważyć :)
A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michal36Mikołów
  • Strona:
  • 1
  • 2