Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Nadzieja...

Nadzieja... 2018/09/28 11:29 #1

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Witam. Jestem Kasia alkoholiczka. Proszę o wsparcie.Moja historia jest taka że pije sama i z koleżanką
Jestem po kilku leczeniach. Ostatnio przed jakies 12tu lat.od 4 dni tzn od poniedziałku nie piłam. Byłam dziś u swego psychologa zaproponował mi odwyk. I się nie zgodziłam.To ona moja psycholog poradziła mi taką chociaż formę postawienia pierwszych kroków żebym znalazła forum. Dlatego tu jestem. Mam męża który nie pije 14 lat i bardzo mu przeszkadza to moje chlanie. Powstrzymuje mnie to że nie pije codziennie tylko raz lub czasem dwa w tygodniu
Przeszkadza mi to również że nie potrafię przestać.i mąż Że mną się męczy. Wiem że powinnam iść na mityng Ale jeszcze Noe jestem gotowa
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/28 11:39 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Witaj Kasiu :czesc:
Terapia nie, miting AA też nie. Nie wiem jakiego wsparcia oczekujesz, dla mnie tylko czyny się liczą, zmiany, a nie słowa. Możesz nigdy nie być gotowa aby z flaszką się rozstać. Mąż to wytrzymuje :shock: w moim życiu nie ma miejsca na pijącego partnera, na alkoholika. Każde tłumaczenie jest dobre, a alkoholik to pięknie sobie wyidealizuje, poprze argumentami, nie wie tylko jednego, że sam siebie oszukuje. Naprawdę chcesz nie pić, sama dla siebie czy ze względu na męża, wyobrażasz sobie życie w całkowitej abstynencji? Na co jesteś gotowa, na jakie zmiany?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Czeslaw, williwilli55, novi, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 11:42 #3

  • Czeslaw
  • Czeslaw Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
  • Posty: 3297
  • Otrzymane podziękowania: 5005
Witaj Kasiu .
A czy Ty chcesz przestać ? Czy tylko Ci to przeszkadza ?
Czy tylko dla tego że itd...
Pozdrawiam. @};-
Ps.
Wiesz z tą gotowością to różnie bywa ,jednym się udaje za życia ,drugim już nie.
Wybacz szczerość, ale to nie katar.
Wojtek
"Chociażbym chodził ciemną doliną
zła się nie ulęknę
Bo Ty jesteś ze mną."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 11:46 #4

  • Pawel1974
  • Pawel1974 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 74
  • Otrzymane podziękowania: 14
Ja piłem dotąd aż żona się ze mną rozstała, teraz dopiero jest trudno przestać pić. Wraz z narastającymi konsekwencjami picia jest coraz ciężej. Jak będziesz piła mąż w końcu odejdzie, jak odejdzie stoczysz się całkiem tak jak ja po rozstaniu z żoną. Teraz pije codziennie i naprawdę nie daję rady przestać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, novi, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 11:59 #5

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Witam. Tak boję się że odejdzie. Przyzwyczaiłam bo do mojego piwa.bo by nie był że mną tyle lat. 14
Bo to mój drugi mąż. I chce przestać i miałam tysiące wymówek. A on jest że mną.Gdybym nie chciała przestać nie byłoby tego postu.
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/28 12:08 #6

  • Pawel1974
  • Pawel1974 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 74
  • Otrzymane podziękowania: 14
Ja z żoną byłem 17 lat, mamy dwójkę wspaniałych dzieci. Teraz jest separacja i wiem, że nawet jak przestanę pić to niewielkie są szanse, że do mnie wróci. Gdy znajdziesz się w sytuacji, że codziennie wracasz do pustego domu naprawdę ciężko jest przestać pić. A kolejne konsekwencje straszą, w robocie coraz bardziej krzywo na mnie patrzą, zdrowie siada, zaniedbałem się zupełnie. Choroba postępuje i diabelnie ciężko się z tego wyrwać. Z tego co piszesz nie jesteś jeszcze głęboko uzależniona, masz obok męża, komfortowe warunki do trzeźwienia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/28 13:09 #7

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Tak chce przestać pić. Dlatego tu jestem.tylko dlatego. Pisałam może nieskladnie i chaotycznie Ale o to tylko mi chodzi.Dzis jak wyszłam od psychologa to chciałam iść do sklepu i kupić piwo. Jednak powstrzymalam ta myśl i wróciłam prędko do domu. Zaraz zaczęłam szukać w Internecie takiego forum. To jest mój początek i zarazem koniec. Potrzebuje tych kuksancow od was . Dziękuję. Koniec picia początek właściwego myślenia.
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, novi

Nadzieja... 2018/09/28 13:12 #8

  • Pawel1974
  • Pawel1974 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 74
  • Otrzymane podziękowania: 14
Ja też chcę przestać, ale w mojej sytuacji zupełnie sobie nie radzę i zapijam. Może dzisiaj się uda choć słabo to widzę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/28 13:29 #9

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 870
  • Otrzymane podziękowania: 1274
Kas. witaj.
Poczytaj nas troche, po prostu pobądź. Zajrzyj do innych alkoholików, szczególnie początkujących. Zobacz ... co byś im doradziła? Oni naprawdę chcą przestać. niestety większość nie daje rady.
Ostatnio zmieniany: 2018/09/28 13:30 przez Jaskolka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 13:31 #10

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Paweł to zrób to dzisiaj razem że mną bądźmy trzeźwi. Ja już układam w głowie swoje leczenie.i myślę cały czas o tym. Za tydzień jestem umówiona z psychologiem. Ale myślę że już w poniedziałek pójdę do mojej dawnej terapeutki. Od uzależnień
Cały czas myślę tylko nad swoimi dalszymi krokami. Ale dziś jest ważne. Dziś jestem trzezwa. I nie kupiłam piwa.zrob tak i ty. Dzisiaj. Jestem tu z Tobą
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nadzieja... 2018/09/28 15:09 #11

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3217
  • Otrzymane podziękowania: 4305
Witak Kas na forum :czesc:
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 15:32 #12

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Witam Jurku i witam wszystkich pozostałych na forum. Pozdrawiam
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/28 15:44 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20225
Cześć Kaś :czesc:
Przekaż mężowi ode mnie medal. Tyle lat przy pijącej żonie to nie byle jaki wyczyn.
Ale myślę, że On medalu nie oczekuje bo nie pije dla siebie. Tak sądzę.
Ja nie dawałam rady będąc z pijącym partnerem i co jakiś czas zapijałam.
Zakotwiczyłam sie na tym Forum juz parę ładnych lat. Wspierałam, pomagałam nie widząc co się dzieje w domu. A w domu było po prostu piwo.
Otworzono mi oczy na realia pytaniem: kim dla niego jestem, jaki ma do mnie szacunek skoro nie potrafi uszanować mnie z moją chorobą?
Potrafisz Kasiu odpowiedzieć sobie na podobne pytanie? Kim jest dla Ciebie Twój mąż, skoro wiesz, że mu szkodzisz a jednak szkodzisz?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nadzieja... 2018/09/28 15:45 #14

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1129
  • Otrzymane podziękowania: 2066
Cześć Kasiu :czesc:
Ja zakręcałem flaszkę masę razy, mówiąc, że już nigdy, przenigdy.. Udawało się na parę dni. Pomogła mi dopiero terapia z prawdziwego zdarzenia, tam dostałem narzędzia, a przede wszystkim zmieniłem myślenie, to dla mnie najważniejsze, bo choroba siedzi w głowie. Chodzę regularnie do Wspólnoty AA i cieszę się codzienną trzeźwością.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 16:27 #15

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
A WIEC KA,DY NIEPIJACY ALKOHOLIK TO JUZ OSMY CUD SWIATA I NALEŻĄ MU SIE MEDALE Z KAZDEJ STRONY. OK. ZYCIE JEDNAK TAKIE PROSTE NIE JEST. ALE COZ TO ZE SKRAJNOSCI W SKRAJNOSC.
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/28 16:57 #16

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1290
  • Otrzymane podziękowania: 2024
:czesc: Kasiu
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 17:02 #17

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Kasiu jak nie będziesz dłuższy czas pić, to wtedy może zrozumiesz jak to byłoby mieszkać z czynnym alkoholikiem, z nim życie dzielić jako niepijący alkoholik. Na teraz wiele nie wiesz i nie widzisz, bo niby jak, jeszcze zmian nie zaczęłaś i nie piszę tutaj tylko o odstawieniu flaszki,
co podstawą jest do dalszych kroków...kiedyś, dzisiaj nie. Nie zdajesz sobie sprawy.

Proszę o niepisanie wielkimi literami, nietykieta zobowiązuje.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, novi, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 17:46 #18

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 727
  • Otrzymane podziękowania: 1070
Cześć Kasiu. Jestem Marcin alkoholik. Mnie medale nie potrzebne, bo nikomu łaski nie robię swoją trzeźwością, która jest czymś zupełnie naturalnym, a już na pewno nie wymagającym poklasku. Przyznaję jednak, że miło jest usłyszeć z ust córki słowo tatusiu, a nie pijaku lub z ust żony kochanie, a nie śmieciu. Na te negatywne epitety zapracowałem sobie sam i tylko na tyle mnie samego było stać. Dzięki pomocy Wspólnoty AA i mojego też nie ukrywam wysiłku jestem teraz i mężem i ojcem z prawdziwego zdarzenia. Tobie też się może udać, ale samo nic się na lepsze nie zmieni. Trzeba stale pracować nad sobą, aby nie pić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Marta74, novi, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 17:57 #19

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Rozumiem dużo. I wiem że wytrzymywalismy oboje że sobą bo oboje mamy uzależnienia. O czym na początku nie pisałam. Mój mąż jest uzależniony od gier komputerowych i tv
Nie poświęca mi czasu dlatego pozwalał mi na picie. Nie piłam też codziennie jak on gra dzień dnia i oglada tv i internet. Takie jest nasze życie. Ja znoszę jego uzależnienie on moje.ale ja już nie chce naprawdę nie chce pic. A piłam bo byłam samotna we dwoje. Ale koniec. Nie będę niewolnikiem sztucznego poprawiania nastroju. Bo to jest złudne. A potem jest kac depresja i samotność. Dlatego tu jestem I potrzebuje wsparcia. A na razie byłam tylko oceniana. Dziękuję
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nadzieja... 2018/09/28 18:02 #20

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Po prostu zamienił jeden nałóg na drugi
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/28 18:06 #21

  • Asia
  • Asia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 129
  • Otrzymane podziękowania: 280
:czesc: Kas. Ja też dziś nie piję. Właśnie relaksuję się w wannie, czytając forum,szykując swoje ciało i umysł by jutro iść do pracy komfortowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, novi, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 18:16 #22

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3019
  • Otrzymane podziękowania: 4293
Witaj Kasia. Krzysztof alkoholik
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 18:23 #23

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20225
To nie jest ocena Kasiu. To taka prawda o mnie, świeża jeszcze.
Byłam 13 lat w podobnym związku. Ja chciałam nie pić a on nie chciał przestac pić. I co z tego, że się nie upijał. Wystarczyło, że pił, widziałam i czułam. Wyzwalacz nie codziennie - ale był pod nosem.
Stąd te uznanie bo ja nie dawałam rady wytrwać.
Wszystko jest jednak do naprawienie jeśli się bardzo chce i widzi światełko w tunelu. Ja tego światełka już nie widziałam, dlatego decyzja taka a nie inna.
Wiem co to jest samotnośc w tłumie. W czasie tych 13 lat, 9 było właśnie takich samotnych.
On tv ja komputer, czyt. razem ale osobno
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/28 18:36 #24

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Właśnie miałam telefon że koleżanka chciała przyjechać Z piwem. Odmówiłam.Ale była chwilą zawachania .dobrze że tu dziś się zalogowalam.i dziękuję wam że jesteście i rozmawiacie że mną.
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74

Nadzieja... 2018/09/28 20:21 #25

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1881
  • Otrzymane podziękowania: 1461
Witaj Kas, jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/28 21:49 #26

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 867
  • Otrzymane podziękowania: 967
Kas1968 napisał:
A WIEC KA,DY NIEPIJACY ALKOHOLIK TO JUZ OSMY CUD SWIATA I NALEŻĄ MU SIE MEDALE Z KAZDEJ STRONY. OK. ZYCIE JEDNAK TAKIE PROSTE NIE JEST. ALE COZ TO ZE SKRAJNOSCI W SKRAJNOSC.
Cześć Kasiu. Właśnie tak. Każdy kto przetrwał proces odstawienia to bohater który wygrał potężną bitwę o coś w co tylko mógł wierzyć nie wiedząc co po drugiej stronie nałogu. Masz trochę racji pisząc o skrajnościach i pewnie o coś takiego chodzi na początku. Przynajmniej przez ten czas który potrzebny jest dla nauczenie się innych niż alkohol sposobów spędzania czasu. Potrzeba dużo czasu by to zrozumieć. Mój kryzys przyszedł po ponad pięciu latach niepicia. Tak straszny że działałem i myślałem dokładnie według wypracowanego w tamtych przepitych latach schematu. Niewiem jaka większa siła przywróciła mi chwilę opanowania. Był czas na zastanowienie się co straciłbym gdybym znowu zaczął. Okazało się że ja pragnę niepić i wcale mi alkohol nie potrzebny. Pojawiło się tyle nowych zachowań że już wiem że bez alkoholu jest lepiej. Mógłbym dziś o tym gadać godzinami i zachwycać się tym co zyskałem. Człowiek który wszystko stracił potrafi dostrzec i nadać wartość każdej przemijającej chwili. Ale o tym dowiesz się za jakiś czas i tylko Ty sama możesz na to zapracować. Trzeźwienie to praca. im więcej wysiłku i bólu tym lepiej. Nic co piękne nie rodzi się bez bólu. Bywam dziś szczęśliwym człowiekiem i tego Tobie też życzę. ~O)
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alchemia, Aksamitka, novi, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/29 08:50 #27

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Witam. Jestem od rana na forum czytam tu historie ludzi. Nie byłam na mityngu jakieś 12 lat w tym czasie właśnie piłam.a zaczynałam leczenie jakieś 4 razy przed laty i tylko jedną skończyłam. Na oddziale zamkniętym. Zaczynałam terapie dochodzące które rzuciłam po jakimś czasie. Bo ważniejsze były dla mnie pieniądze niż leczenie. Wyjezdzalam do pracy Za granicę. I szybko wracałam do picia chociaż terapeuci i koledzy z aa mówiło że tak będzie jeśli nie będę kontynuować leczenia. Ja popadalam w samouwielbienie że nie pije parę miesięcy to dam rade. I kończyło się to powrotem do Alkoholu. Piłam przeważnie piwo bo to "bardziej wypada " pijąc w samotności. Psycholog mnie pytał czy uważam że jestem alkoholiczka. Mówiłam raczej nie pije raz na tydzień albo dwa. Prawda jest taka że tylko czekałam takiego dnia żeby się napić.i nie prawda że raz na dwa tygodnie. Potrafiłam pić i 3 razy w tygodniu i się upijac. Kłamałam psycholologa męża nieraz z rana kiedy był w pracy kupowałam 3 piwa wypijalam szybko i zdawałam przed nim że nic nie piłam tego dnia. Udawalam kłamałam zaprzeczalam. Ale nie uważałam siebie za alkoholiczka
Tak trzeba się do tego najpierw przyznać przed samym sobą
Wczoraj byłam oburzona że znów wysyłają mnie na odwyk. Tak się zdenerwowałem że strasznie mi się chciało piwa. I myślałam już mogę bo piłam ostatnio w poniedziałek. I że dalej będę oszukiwać męża psychologa wszystkich A przede wszystkim siebie że nie jestem alkoholiczka. Że umiem pić. Nie pije przecież codziennie. Bałam się iść na mityng chociaż doskonale wiem gdzie są w moim mieście i kiedy. Wczoraj miały dwie grupy mitingi.Ale przecież jak ja się pokaże.oni nie pije tyle lat A ja jestem przecież gorsza. Prawda jest taka że jestem nieszczęśliwa. Że nie umiem sobie w życiu radzić.i właśnie alkohol był moim lekarstwem mimo brania leków od depresji. Tak bardzo się zdenerwowałam że będę musiała pokazać się ludziom których znam od lat i przyznać że piłam przez te lata A tym bardziej że szkodzilam mężowi który nie pije 14 lat.i męczy się że mną.i naprawdę należy mu się Medal. Jakiż to umysł jest chory. Jak wczoraj mnie to denerwowalo że ktoś tak powiedział. Jedyny mój ratunek to AA mityng i terapia. I dziękuję psychologowi że wskazał mi takie forum że jest .5 ty dzień bez alkoholu dzisiaj drugi na forum i wreszcie zaswitalo w chorej pijane głowie. I dumę schowam do kieszeni.albo inaczej niedługo myślę ta głowę podniose jak będę trzezwa naprawdę. Jak pójdę po pomoc. Bo sama tak nie dam rady.a warunki mam jak najbardziej. Mąż przecież nie pije.u nas na święta nie ma alkoholu. Wszyscy do tego przywykli nawet ja wtedy nie kupuje. Oszukuje że wszystko że mną i w małżeństwie w porządku. Udaje. A ja jestem alkoholiczka i tak chce przestać pić. Sama nie dam rady. Dziś nie pije i to jest ważne.
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, Angora, samsal, Jaskolka, Aksamitka, novi

Nadzieja... 2018/09/29 09:08 #28

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 870
  • Otrzymane podziękowania: 1274
Masz mądrego psychologa. Nikt z nas ot tak nie porzucił alkoholu. Znam takich którzy nie piją i nie chodzą na mityngi ale w ich życiu też nastąpiło coś co przestawiło myślenie o 180 stopni. Nie wszyscy się do tego przyznają. Jedni mówią ze ot tak rzucili nałóg inni przyznają ze ktoś im pomógł. Wiele jest dróg przed tą decyzją ale już jedna droga po niej. zupełna trzeźwość. Jesli już byłaś na terapii to wiesz że nie powinno się myśleć o przyszłości tylko o dniu dzisiejszym. o 24 godzinach. Trzymam za Ciebie kciuki Kas.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/29 10:27 #29

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 867
  • Otrzymane podziękowania: 967
Kas1968 napisał:
Ja popadalam w samouwielbienie że nie pije parę miesięcy to dam rade. I kończyło się to powrotem do Alkoholu.
Udawalam kłamałam zaprzeczalam. Ale nie uważałam siebie za alkoholiczka
Tak trzeba się do tego najpierw przyznać przed samym sobą
Bałam się iść na mityng chociaż doskonale wiem gdzie są w moim mieście i kiedy.
Wczoraj miały dwie grupy mitingi.Ale przecież jak ja się pokaże.oni nie pije tyle lat A ja jestem przecież gorsza.
Prawda jest taka że jestem nieszczęśliwa. Że nie umiem sobie w życiu radzić.i właśnie alkohol był moim lekarstwem mimo brania leków od depresji.
Jedyny mój ratunek to AA mityng i terapia. pójdę po pomoc. Bo sama tak nie dam rady.a warunki mam jak najbardziej.
ja jestem alkoholiczka i tak chce przestać pić. Sama nie dam rady. Dziś nie pije i to jest ważne.

No właśnie tak Kasiu. Sam borykałem się 8 lat w tym stanie. Picia i nie picia. Szukania ratunku i zaprzeczania własnej bezsilności. Nie bezradność i głupia poddańczość, ale duma, pokora akceptacja siebie taką jaką jesteś. Nigdy nie zapomnij tego co napisałaś. Tak trzymaj. Nie jesteś gorsza. Nikogo nie zszokujesz swoją historią a każdy tu, zechce, tak jak potrafi, Ciebie wesprzeć. Pozdrawiam. %%- dla Ciebie .... ~O)
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2018/09/29 10:29 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Kas1968

Nadzieja... 2018/09/29 16:23 #30

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Tak dziś nie pije i tego się trzymam. Czytam tu posty na forum cały dzień. Zrobiłam tylko szybki obiad i ogarnęłam trochę mieszkanie. Ale na mityng nie poszłam. Jutro jest otwarty w moim mieście. Odwlekam. Jeszcze głowa pijana choć 5 dni bez alkoholu. Tak wmawialam sobie i innym że nie jestem alkoholiczka. Postarzalam że nie pije ciagami choć miałam kilka w życiu ciągów dwutygodniowych.wszystko robiłam żeby tylko nie przyznać że jestem bezsilna wobec alkoholu . Że czekam te parę dni i liczę kiedy znów się upije.Maz mi zarzucał że mam tylko pijace koleżanki. Oburzalam się wtedy i mówiłam że to że on nie pije nie znaczy że cały świat ma nie pić.Dzieki mojemu psychologowi znalazłam to forum. I cały czas tu jestem od wczoraj. I czekam do poniedziałku kiedy wykreci nr. Poradni od uzależnień. Bo mam kolejną wizytę u psychologa w piątek Ale wolę wcześniej zadziałać. Bo potem jutro już nawet nie wiem jak będę myśleć. Narazie jestem tu z wami I to mi pomaga myśleć o sobie A nie o alkoholu.
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/29 16:50 #31

  • Wu93
  • Wu93 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 188
Witam powiem szczeze ze ja dzis rano znalazlem te forum i jest naprawde bardzo dobre znalazlem duza watkow ktore mnie dotycza i dobrze wiedziec ze nie jest sie samemu z tym problemem a to akurat mi pasuje jak najbardziej bo w rl. Nie mam nikogoo a co do mitingow u mnie jest koepsko w miesciee bo zadka ludzie tam bywaja wiec sie nie odbywaja wcale. A co do terapi WIEM ze jest dla mnie koniecznaa i ze wszystkich sil postaram sie dotrwac w czejzwosci do wyjazdu na nia. A jak dojde do sb to poszukam mitingu w okolicy tez jestem trzejzwy 4 dzien i jeszcze leki i wszystko w standardzie po odstawieniu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968

Nadzieja... 2018/09/29 16:50 #32

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 870
  • Otrzymane podziękowania: 1274
Czy mąż będzie wsparciem dla Ciebie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/29 17:25 #33

  • Kas1968
  • Kas1968 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 130
  • Otrzymane podziękowania: 189
Myślę że będzie chociaż mąż nie chodzi na mityngi.jest kilka grup w moim mieście. Nie będziemy chodzić razem na ta sama myślę.ja czekam do poniedziałku wtedy jest spotkanie mojej grupy macierzystej. I tam właśnie chce iść. Ale rano poradnia odwykowa. Miałam wyjechać Ale powiedziałam mężowi że najpierw terapia. Wogleodrzucilam ten pomysł.
Kasia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadzieja... 2018/09/29 17:35 #34

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1554
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Witaj Kasiu na forum :czesc: To dobrze,że Jesteś tutaj z nami @};-
Jestem Waldek alkoholik
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968

Nadzieja... 2018/09/29 17:49 #35

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 870
  • Otrzymane podziękowania: 1274
to dobrze ze będzie wsparciem. Mysle ze nawet bedzie dumny. kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kas1968