Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Nowy początek, praca nad sobą.

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 07:47 #1

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Witam :-H , nazywam się Marcin, mam problem z alkoholem. Od 10 czerwca zapisałem się do terapeuty indywidualnie w ośrodku do uzależnień (Ostrowska, Szczecin) jestem już po 4 wizycie, przeszedłem badania psychiatryczne i oczekuję na terapię grupową która będzie prowadzona 3 dni tyg. Pn-Śr-Pt 17-20 ok 3 miesiące.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tomoe, Waldek, Adalbert, jeryho 1, Mike_ehrmantraut

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 07:53 #2

  • Adalbert
  • Adalbert Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 235
Cześć Marcin,
Ja mam na imię Wojtek i jestem alkoholikiem.
Cieszę się, że szukasz pomocy, że widzisz swój problem. Mnie pomogła Wspólnota AA, jestem stałym uczestnikiem mityngów.
Pozdrawiam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 08:09 #3

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Ja dopiero zaczynam swoją przygodę w cudzysłowie z problemem jakim muszę się zmierzyć. Zapisałem się tu dopiero po prawie miesiącu przebywania i czytania forum. Nigdy nie przypuszczałem że alkoholizm to tak różny i złożony problem...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 08:16 #4

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 727
  • Otrzymane podziękowania: 1131
Witaj,
jestem absolwentem terapii na Ostrowskiej.
Nie piję szesnasty rok. znam szczecińskie AA,
jak coś, pytaj
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Waldek, Tracheo, novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 11:38 #5

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
16 lat to bardzo dobry wynik, gratuluję! Przy okazji dobry prognostyk dla mnie, wydaje mi się że dobrze trafiłem jeśli chodzi o miejsce do leczenia.
Mam za sobą 10 lat tzw. weekendowego picia, chociaż do końca w 100% tego bym tak nie określił. Zrobiłem sobie z alkoholu środek który regulował moje emocje (nie radziłem sobie) np. problemy w domu, mobingiem w pracy, nawet jako środek nas sen (pracuje na zmiany). Jednakże trochę się tego picia nagromadziło przez lata, a wiadomo że picie zmienia człowieka i wszystko w jego otoczeniu (w sumie teraz do tego dochodzę). To tak naprawdę w wielkim skrócie o sobie. Czytałem sporo na forum, ale póki co nie znalazłem osoby która zaczęła pić alkohol alkohol w wieku ok 24 lat, a "rozkręciła" się dop. koło 30stki. Fajnie by było poznać kogoś z podobną historią jak ja. Obecnie mimo iż nie pije nie ciągnie mnie do alkoholu, zachowanie abstynencji nie stanowi dla mnie problemu, co nie znaczy że wszystko u mnie ok. Pracuję nad sobą. Mam rodzinę, żonę i dwójkę dzieci (pasierbice), nie świadomie wyrządziłem im tym moim piciem sporo krzywdy głusząc alkoholem swoje problemy. Żona też jest w trakcie podejmowania terapii dla osób współuzależnionych w tym samym ośrodku. Pracujemy nad sobą i naszym małżeństwem (w zasadzie ratujemy je). Wciąż mimo wszystkich przejść bardzo się kochamy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, jerzak, Waldek, Mike_ehrmantraut

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 12:28 #6

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 624
  • Otrzymane podziękowania: 709
oklaskiii Marcin i jeszcze raz oklaskiii kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 12:57 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12358
  • Otrzymane podziękowania: 15319
Witaj Marcin :czesc:
Super, że działasz, ratujesz swoje życie i zmieniasz %%-
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 12:57 #8

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 727
  • Otrzymane podziękowania: 1131
ja ci powiem że zacząłem koło 20 roku życia a rozkręciłem sie koło trzydziestki.
no przepiłem dziesięć lat z czego pięć masakrycznie. zatrzymałem się przed czterdziestką.
terapia podstawowa tak samo pn śr pt popołudniu, potem wszystkie fakultety jakie Ostrowska oferowała; poczucie własnej wartości, jak radzić sobie ze wstydem, mechanizmy uzależnienia, asertywnośc i cos tam jeszcze . razem dwa lata tam jeździłem.
no i w międzyczasie mityngi AA. to był warunek zawarty w kontrakcie terapeutycznym.
na poczatku traktowałem AA z przymrużeniem oka ale potem zacząłem uczestniczyć nie tylko bywać.
terapia się kończy -AA jest wciąż.
z 30-40 osób jakie się przewinęły przez mój czas terapii do dzisiaj jest nas trzech trzeźwych, tzn tylu spotykam.
a też pracuję na zmiany, praca nie przeszkadzała mi w leczeniu i teraz nie przeszkadza w byciu trzeźwym.
powodzenia


za długi post, pizza mi się przypaliła deczko
tylko dzisiaj
Ostatnio zmieniany: 2018/08/28 12:59 przez jeryho 1.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 13:02 #9

  • Neenah
  • Neenah Avatar
  • Online
  • Bywalec
  • Posty: 22
  • Otrzymane podziękowania: 13
gratuluję i życzę wytrwałości! Ile ja bym dala zeby moj maz dostrzegl problem, a jest w podobnym wieku...

Pozdrawiam!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 14:39 #10

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1259
  • Otrzymane podziękowania: 1715
Witaj Marcin na forum :czesc:
Gratuluję Ci podjętej decyzji i sukcesów życzę.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 15:40 #11

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3242
  • Otrzymane podziękowania: 3340
Witaj Marcinie na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia w trzeźwieniu :grin:
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 16:04 #12

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Neenah napisał:
gratuluję i życzę wytrwałości! Ile ja bym dala zeby moj maz dostrzegl problem, a jest w podobnym wieku...

Pozdrawiam!

Neenah sam po sobie wiem, że trudno jest dostrzec że takie "radosne weekendowe picie" może być problemem dla siebie,a zwłaszcza dla członków rodziny (przecież im nie wlewam)... Normalnie by się wydawało żyłem, praca , dom , obiad , obowiązki domowe sprzątanie, gotowanie itp. i wydawało by się ok... Ale jednak przychodziło wolne, zaczynało się piwo branie (z różnych powodów)... To trwało prawie 8 lat... Dopiero obudziłem się jak zacząłem podupadać na zdrowiu (nadwaga, ciśnienie), w tym samym czasie non stop konflikty domowe które rosły w silę, głównie z żoną o rozmaite sprawy (w końcówce o pizdryki nawet), czasem w sporej części nawet miałem racje, ale nie umiałem się z nią porozumieć (komunikacja leżała),oraz co chyba ważniejsze weź poważnie dyskutuj z mężem który w jej oczach, uczynił sobie weekendowe hobby w postaci picia i jest zwykłym pijakiem... Teraz nie pije, cieszę się że nie żyje na tzw. dupo ścisku.. Ale alkohol w mojej psychice w sferze emocjonalnej uczynił straszne szkody (tłumienie wszelkich problemów za pomocą alko i nie rozwiązywanie ich.), teraz to czuję. Mam sporo problemów w domu (tworzymy rodzinę patchworkową), jeszcze wiele z nich nie rozwiązanych ,często alko było w nich oliwą do ognia. Jak czytam czasem od całkiem nie dawna co to jest współuzależnienie i jakie szkody mogłem żonie uczynić tym piciem w tzw. weekendy to aż się płakać chcę że zrobiłem to osobie którą bardzo kocham. Naprawdę nie zdawałem sobie sprawy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Koziol72, Waldek, Killgrave

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 16:19 #13

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
jeryho 1 napisał:
ja ci powiem że zacząłem koło 20 roku życia a rozkręciłem sie koło trzydziestki.
no przepiłem dziesięć lat z czego pięć masakrycznie. zatrzymałem się przed czterdziestką.
terapia podstawowa tak samo pn śr pt popołudniu, potem wszystkie fakultety jakie Ostrowska oferowała; poczucie własnej wartości, jak radzić sobie ze wstydem, mechanizmy uzależnienia, asertywnośc i cos tam jeszcze . razem dwa lata tam jeździłem.
no i w międzyczasie mityngi AA. to był warunek zawarty w kontrakcie terapeutycznym.
na poczatku traktowałem AA z przymrużeniem oka ale potem zacząłem uczestniczyć nie tylko bywać.
terapia się kończy -AA jest wciąż.
z 30-40 osób jakie się przewinęły przez mój czas terapii do dzisiaj jest nas trzech trzeźwych, tzn tylu spotykam.
a też pracuję na zmiany, praca nie przeszkadzała mi w leczeniu i teraz nie przeszkadza w byciu trzeźwym.
powodzenia


za długi post, pizza mi się przypaliła deczko

Z 30-40 osób 3 trzeźwych, widać że to naprawdę nie takie proste... Czy miałeś po zaprzestaniu picia ciąg do alkoholu, jak było u ciebie? Obecnie po zaprzestaniu picia nie reaguję w ogóle na widok alkoholu oraz nie pragnę go , jednak nie podniecam się tym bo właśnie... Tydzień temu odwiedził mnie dobry kolega, naprawiłem mu laptopa (15 lat nie pił, po terapii w zkł. zmk. alkoholik) Wyczułem od niego woń... Wrócił do picia. Nie wie że mam problem i że rozpoczynam terapie. Zadałem mu pytanie czy jak wyszedł po leczeniu, czy brakowało mu alkoholu, powiedział że nie, że nawet nie spodziewał się że nie picie jest takie proste....Dlatego żyję w obawie myśląc czasem w jaki sposób jakim mechanizmem może mnie to może dopaść...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Neenah

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 16:34 #14

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1605
  • Otrzymane podziękowania: 3180
Witaj Marcinie na forum :czesc: To bardzo dobrze,że jesteś z nami,że masz kochającą rodzinę @};- .Uważam,iż podjąłeś bardzo ważną decyzję swojego życia.Życzę Ci konsekwencji w działaniu %%- Powodzenia %%-
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 16:37 #15

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Waldek napisał:
Witaj Marcinie na forum :czesc: To bardzo dobrze,że jesteś z nami,że masz kochającą rodzinę @};- .Uważam,iż podjąłeś bardzo ważną decyzję swojego życia.Życzę Ci konsekwencji w działaniu %%- Powodzenia %%-
Jestem Waldek alkoholik.

Będę się starał! Dzięki
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 16:42 #16

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1986
  • Otrzymane podziękowania: 5889
Tsu :czesc: Marcin

Wygląda mi na to, że dobrze Ci się tu pisze. Oby to posłużyło Tobie tak jak mi. Odkąd znalazłem to Forum i piszę w miarę regularnie udaje mi się zachować trzeźwość.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mike_ehrmantraut, novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 16:52 #17

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3257
  • Otrzymane podziękowania: 4785
Cześć Marcin. Fajnie, że jesteś z nami. Krzystof alkoholik
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 16:56 #18

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Tsubasano napisał:
Tsu :czesc: Marcin

Wygląda mi na to, że dobrze Ci się tu pisze. Oby to posłużyło Tobie tak jak mi. Odkąd znalazłem to Forum i piszę w miarę regularnie udaje mi się zachować trzeźwość.

Dobrze mi się tu piszę, bo mam szansę na trochę zrozumienia i wymiany doświadczeń, dowiedzieć się coś mądrego , z racji tego że większość z nas tutaj piła z różnych przyczyn i powodów, ale jednak piła.. mamy wspólny problem.. Po co mam od nowa wywalać drzwi do lasu sam, jak już spora cześć to zrobiła, warto się czegoś dowiedzieć i nauczyć od innych i chwycić za ster w dobrą stronę! Bo prawdziwa wolność to nie jest to że możemy się zawsze w każdej chwili napić,prawdziwa wolność to jest życie bez przymusu picia!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Neenah

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 17:46 #19

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15495
  • Otrzymane podziękowania: 21713
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 18:01 #20

  • Roxana
  • Roxana Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 272
:czesc: Marcin jestem Roxana alkoholiczka.Fajnie, że trafiłeś na to forum. Tu jest kopalnia wiedzy. Ja nie byłam na terapii. Swoją drogę do trzeźwości zaczęłam 2 września 2017 w AA i tak jest do dziś.
Zaprzestać pić a trzezwiec to nie to samo. Alkoholizm to choroba Cud. Czyli ciała, umysłu i duszy. Zapijalam wszystkie emocje, uczucia. Uciekalam od siebie w alkohol.
Dziś jest inaczej. Uczę się żyć na nowo. Jak radzić sobie z emocjami na trzeźwo. Pomaga mi w tym Wspólnota AA i doświadczenia innych trzeźwiejących alkoholików. Dziś wiem, że bez AA nie byłabym trzezwa i nie zmienialabym siebie, swojego myślenia, swojego życia. Sama bym nie dała rady. Ktoś mądry powiedział :jedną ręką trzymaj się Siły Wyższej, drugą Wspólnoty to nie będziesz miał ręki do picia.
Życzę Ci Marcinie mądrych wyborów :muza:. Pisz, czytaj, pytaj :-BD poprostu bądź z nami :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi, Tomaszbagi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 19:33 #21

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1400
  • Otrzymane podziękowania: 1648
:czesc: Marcin
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 20:00 #22

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Dziękuje wszystkim za ciepłe przywitanie. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/28 20:13 #23

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Pomału się zbliża pora do snu (22:11), pamiętam jak kiedyś to był dla mnie środek dnia, spędzałem dużo czasu nawet do 5tej rano na wolnym pijąc samotnie przed komputerem. Dziś położę się koło 23:00 ,by odpocząć po całym dniu. Jutro rano pobudka ok. 8 rano, kawa , jakieś ciastko i koło 9:30 wyjdę na trening (biegam wyczynowo i staruje), tak zacznę dzień, wypoczęty na wolnym i bez kaca , w dobrej formię... Potem koło 12:30 jadę z córką i żoną do kina na "Kubusia Puchatka". Strach pomyśleć że kiedyś o 12:30 dopiero otworzył bym jedno oko i szukał butelki z wodą koło łóżka.... Śmierdziało by ode mnie przetrawionym alko na km....
Ostatnio zmieniany: 2018/08/28 20:14 przez novi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Neenah, Mike_ehrmantraut

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/30 11:20 #24

  • Kemiro
  • Kemiro Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 20
Witaj novi, prawdopodobnie spotkamy się na jednej grupie, pozdrawiam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/30 14:21 #25

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
:czesc: Kemiro, zobaczymy jak będzie, ale tak się może zdarzyć.
Długo już walczysz alko?
Ostatnio zmieniany: 2018/08/30 14:24 przez novi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/30 18:49 #26

  • Kemiro
  • Kemiro Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 20
W podobnym terminie do ciebie może nieco wcześniej udałem się na Ostrowską i mówili że terapia dzienna dostępna od ręki a popołudniowa za ok 3 mc. Podobno w tym miesiącu ma już ruszyć w tych godzinach co podałeś :) Co do mojego alko to problem mam od dawna , ale świadomy jego posiadania chyba właśnie od wizyty na Ostrowskiej, pozdro !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/30 19:30 #27

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Kemiro długo już nie pijesz? Czy męczy cię abstynencja?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/08/30 19:49 #28

  • Kemiro
  • Kemiro Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 20
Nie piję tak krótko, że nie ma co wspominać o tym ale dzisiaj byłem 1 raz na mityngu AA, jeśli jeszcze się tam nie pojawiłeś to powinieneś jeśli chcesz wytrwać w trzeźwości. Jest takie powiedzenie niepicie jest bardzo proste, wystarczy zmienić całe swoje życie coś w tym jest :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/09/01 20:14 #29

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Za kilka dni minie ponad trzy miesiące odkąd nie piję. Wiem że to nie wiele i w tej chrobie i nic wielkiego nie oznacza, ale czas leci i cały czas coś się zmienia, od 10 czerwca jestem trzeźwy i nie pije. Zauważyłem gdzieś tak od połowy sierpnia że moje emocje się zdecydowanie stonowały. Nie towarzyszą mi już skoki nastrojów od smutku do radości, z jednego bieguna w drugi... Jestem już dużo spokojniejszy, bliscy znajomi twierdzą że to po mnie wrecz widać gołym okiem, że inaczej się z mną rozmawia, nawet gdy mam jakiś problem. Ja sam wewnętrznie czuje się stabilniej i dużo spokoju mam w duszy. Ogólnie wychodzę z założenia że niech mi dobre samopoczucie nie przeszkadza, bo mimo iż póki co nie myślę o alko to wiem że jakbym z jakiegoś kolwiek powodu po niego sięgnął to bym sobie je strasznie mógł zepsuć. Zobaczymy co będzie dalej, czekam na terapię, spotaknie indywidualne z terapeutą mam na 14trgo b.m. Dużo czytam na forum, i rozumiem że z alkoholem i chorobą alkoholową nie ma żartów. Trzeba się uczyć od innych i słuchać rad bo to nie takie proste jak się wydaję. Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Havana, Waldek, lukasz1123, Krzysztof Z.

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/09/02 07:29 #30

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6986
  • Otrzymane podziękowania: 9778
Marcinie :czesc: witaj na trzeźwym kursie. :AR!
Jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/09/03 15:43 #31

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Kolejny trzeźwy dobry dzień. Zdecydowanie od jakiegoś czasu na twarzy żony widzę uśmiech i radość z życia. Przypuszczam że zaczyna pomału wierzyć że naprawdę przestałem pić. Moje zadanie jest takie, by tego nie zepsuć i nie zakołtunić sobie czegoś w głowie i się nie pójść napić. Zdaję sobie sprawę że mogę jej tym wyrządzić ogromną krzywdę, a tego jej zrobić nie chcę bo ją kocham, ona mnie także, co mi okazuje. Więc po co to komplikowac i niszczyć. Tymbardziej że po tych przejściach że mną to była by dla niej potężna bomba, a i w sumie sam nie wiem jak by się to mogło dla mnie skończyć. Odkąd nie piję czuję się dobrze, jestem dużo spokojniejszy, tolerancyjny, wyrozumiały. Nie denerwuje się i nie wybucham jak kiedyś. Jak mamy różnicę zdań z żoną, nie wybuchają kłótnie, awantury, łatwiej zachować mi w rozmowie dystans i spokój do problemów. Podobnie z dziećmi, nawet jak coś zrobią nie tak, lub zdenerwują swoim zachowaniem to nie wybucham i łatwiej mi panować nad sobą. Łatwiej mi się przez to żyje, a i napewno żona i domownicy inaczej mnie postrzegają, jako człowieka spokojnego, dbającego o dom, zdrowie nie pijącego. Teraz widzę jak źle na mnie wpływało tzw. Weekendowe picie i jak byłem na minowany okresie kiedy pracowałem, miałem przerwę i nie piłem. Oczywiście nigdy mi nie przyszło do głowy, że to zwyczajne skutki picia i rozregulowanego systemu emocji... Alkohol regulował mi mi emocje, stał się lekiem na wszystko, a za razem stał się moim przekleństwem. Wydawało mi się w momencie gdy nie pije to wszystko że mną jest ok. Niestety nie było... Cieszę się z drobnych spraw, nie oczekuję że po odstawieniu alkoholu stanę się cudowny i odkryje jakieś cuda. Podoba mi się spokojny dom, otwarty trzeźwy umysł, spokój ducha, zwyczajne życie, posprzątać, zrobić obiad, zakupy, bez stresu i nie na kacu lub pod wpływem na wolnym , oraz zmęczony w tyg. kiedy nie piłem po tzw. Weekendowych wojażach. Ciesze się że dobrze śpię, budzę się wypoczęty, że fajnie mi wychodzą treningi biegowe. Doceniam po prostu to co mam i czego być może nie straciłem. Normalnie żyje.
Ostatnio zmieniany: 2018/09/03 15:52 przez novi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Waldek, Aksamitka

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/09/03 20:19 #32

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6986
  • Otrzymane podziękowania: 9778
novi napisał:
Normalnie żyje.
Novi oklaskiii to piękna pointa zdrowiejącego alkoholika. :-BD
Pokazujesz swoją postawą wszystkim, którzy Ciebie otaczają, że alkohol nie jest niezbędny w życiu i można się obejść bez niego. :-H
Niestety z jego usług zrezygnować nie potrafi wielu pijących dopóki nie dojdzie do dna, które jest często przełomem w myśleniu i działaniu.
Tak trzymaj. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/09/03 21:18 #33

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 167
  • Otrzymane podziękowania: 153
Witam cie novi tak przeczytalem twoja posty I tez pilem podobnie jak ty dobrze ze idziesz na terapie bo ja chodzilem tylko na miting AA lub az ale mimo tego po 3 miesiacach przysylaj faza muru I to byl koszmar o Malo nie rozbilem swojej rodziny tak mnie nosilo teraz Wien ze moslem nawrot choroby puzniej poprosilem sponsors o pomoc i jest durzo lepiej ,zrobilem z nim program 12 Stu krokow I teraz Wien ze wrestling tylko zakrecilem butelke nic ze soba nie robiac teraz Wien co robic gdy mnie nosi lepiej sie na tym co mi szkodzi I gdy sie nakrecam,lub uzalam and soba teraz Wien ze to najkrutsza droga do butelke mimo ze nie zapilem to wierze tym ktorym sie to przytrafilo Fajnie ze dzialasz wszystko dobrego ci zycze i pogody ducha
,
Ostatnio zmieniany: 2018/09/03 21:19 przez magnat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/09/04 06:21 #34

  • Killgrave
  • Killgrave Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 126
novi napisał:
Ciesze się że dobrze śpię, budzę się wypoczęty, że fajnie mi wychodzą treningi biegowe.

Też to doceniam :). Jak duży masz progres na wydolności biegowej po 3 miesiącach bez alko?

Pytam bo sam się trochę bawię bieganiem i chętnie posłucham o czyichś doświadczeniach w takiej kompilacji poodstawiennej :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Nowy początek, praca nad sobą. 2018/09/04 10:23 #35

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 141
Killgrave napisał:
novi napisał:
Ciesze się że dobrze śpię, budzę się wypoczęty, że fajnie mi wychodzą treningi biegowe.

Też to doceniam :). Jak duży masz progres na wydolności biegowej po 3 miesiącach bez alko?

Pytam bo sam się trochę bawię bieganiem i chętnie posłucham o czyichś doświadczeniach w takiej kompilacji poodstawiennej :)

A wiec tak, zacząłem biegać od 21 stycznia, wtedy jeszcze nie oficjalnie zaprzestałem pić (nie widziałem problemu alkoholowego), zrobiłem to z racji tego że chciałem schudnąć ( bo 21 stycznia warzyłem 112,5 kg przy 191 cm wzrostu). Tak od 21 stycznia bez alko schudłem do początku maja 25 kg, dieta plus bieganie po lesie.... Zacząłem z bata biegać od 60-70 km tygodniowo w lutym (nogi mnie bolały okropnie, to był czysty sadyzm, nie wiem jak to przeżyłem), w marcu już kręciłem koło 90 km tygodniowo, w kwietniu już 100 km w tygodniu to była norma, włączyłem aktywne krosy, biegane szybko 2x w tygodniu, w maju zacząłem robić biegi ciągłe w II zak. 2x w tyg.na szosie. W czerwcu dorzuciłem siłę biegową do rozkładu tygodniowego. Za maj podliczyłem kilometraż miesięczny 417 km, w czerwcu 350km , bo po zawodach w czerwcu wystartowałem na 10km i zrobiłem 6 miejsce w open :) tak się podjarałem że z tego powodu 4 dni piłem po zawodach, zamiast biegać, a potem dochodziłem do siebie parę dni, wiec wypadł mi tydzień biegania. 10 czerwca stwierdziłem że mam nie równo pod sufitem, czas zaprzestać pić i udać się na terapię (nie tylko z tego powodu). Wróciłem do biegania po feralnym tygodniu. W lipcu zrobiłem 526km , rozkład tygodniowy Pon. Cross las 17km Wt. Cross las + Siła biegowa 18km Śr. Rozruch + 4x2km szosa III zakres (w trupka :), Czw. Cross las 15km , Pt. cross las + 10x100 rytmy 17km ,Sb. cross las + siła biegowa 18k, Nd. rozruch+ szosa bieg ciągł II zakres 20km. Tak wygląda mój jadłospis siła biegowa to skipy, podbiegi,rytmy. Do końca lipca po tej przewie w czerwcu trenowałem 47 dni bez dnia przerwy :) W sierpniu zjechałem planowo trochę z kilometrażem i wyszło mi za sierpień 435 km, 530 to była za duża objętość, kumulowało mi się zmęczenie... Jaki postęp,a taki że z niebytu biegowego, pijackiego folkloru dziś jestem w stanie zapalić na szosie treningowo 16 - 18 km po 4:10 km\miń śr. w drugim zakresie. Trzeci zakres jak robię 4ki to latam po 3:55 - 4:00 km\min śr. W lutym przebiegnięcie 10km po lesie trasy po 5:40 na km to było max i ledwo dychałem. Dobrze wiem że np. jak biegam teraz ciągły po 4:10 km\śr na szosie to jedno pijaństwo takie grube sprawi, że następny trening pobiegnę co najwyżej po 4:20 i to będzie super jak się tak by udało, potem min. dwa tygodnie rycia żeby wrócić do tych 4:10 km, wrócić to tego co miałem, a żeby poprawić sie trochę to kolejny tydzień lub dwa (czyli praktycznie miesiąc) ... Postęp trochę zwolnił przez lipiec , upały i przesadziłem z kilometrażem , za dużo na siebie wrzuciłem (przemęczyłem organizm fest). Jedno jest pewne , gdybym wtedy popijał to bym tego nie kilometrażu w ogóle nie nabiegał, wykończył bym się. Postęp bym też utopił, nie ma mowy o piciu i systematycznym trenowaniu w dużej objętości kilometrażowej. Potrzebna jest solidna regeneracja. Popijawa w czerwcu sprawiła że postęp szybkościowy tak mi poleciał że cofnełem się prawię do początku maja, praktycznie miesiąc w plecy :(. W październiku mam kolejny start na 10 km zobaczymy jak wyjdzie. Pod koniec Maja byłem w stanie przebiec 10km w tempie 4:30 na km na szosie i kończyłem zajechany i uduszony (jak na zawodach) :) a, robiłem tylko wtedy dwa szybsze treningi w tyg. i same rozbiegania, czyli miałem w miarę luz, dziś biegając ten cały jadłospis co pisałem wyżej biegam szosę po sile biegowej po 4:10km 14-16km, nie mając już takie luzu w nogach, ciągły kończę żywy i w tętnie 170-180 ud.min z rezerwą. Trzeci zakres kończę na tętnie 205 ud.\min, a mam 36 lat :) Pozdrwiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Mike_ehrmantraut
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3