Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Wracam do rzeczywistości po 15 latach

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 14:33 #1

  • Mate0
  • Mate0 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 13
Witam. Mam na imię Mateusz. Jestem alkoholikiem, to już jest pewne. Mam 30 lat i piłem od czasów gimnazjum, z czasem coraz bardziej niebezpiecznie. Zachowania, przy których zapaliła mi się lampka to picie w ukryciu, dopijanie po kimś, np. na imprezie, lęki na drugi dzień, cały ten syf związany z syndromem odstawienia. Oczywiście na początku nie przypisywałem tego alkoholowi. Przez picie zaniedbałem wiele rzeczy w swoim życiu, np. nie skończyłem studiów. Nie potrzebowałem towarzystwa do wypicia. Ważne, że był alkohol i można się złoić przed komputerem na przykład. Zaniedbałem zdrowie, parę lat temu byłem bardzo otyły, kłopoty z ciśnieniem ale to oczywiście nie była wina alko ;) Poszedłem na terapię do pobliskiego ośrodka 3 miesiące temu. Mam bardzo fajnego terapeutę. Chociaż zdarza mi się wypić głównie w weekend ale staram się pobudzać układ nagrody czym innym. Trenuję na siłowni, pływam, bardzo mnie to wycisza i pomaga. Staram się uciekać w zaniedbane wcześniej pasje, pracę.
No to w skrócie - WITAM :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Waldek

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 14:42 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11783
  • Otrzymane podziękowania: 14641
Witaj Mateusz :czesc:
Terapia i weekendowe picie, to nie ma sensu po mojemu. Uważam, że chcesz pić kontrolowanie i tylko ten terapeuta, może wstyd przed nim powoduje, że w ciągu tygodnia nie pijesz. Może ten terapeuta jest za fajny? Czy terapeuta ma być fajny? Ja uważam że nie, miałam na wtedy według mnie zołzę jako terapeutkę na grupie i bardzo wiele jej zawdzięczam, nie głaskała mnie po głowie, wyrozumiałość u niej miała swoje granice. Jak dla mnie tylko całkowita abstynencja i poważne podejście do mojego alkoholizmu. Picie albo życie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 14:48 #3

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 899
  • Otrzymane podziękowania: 2226
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 15:49 #4

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1291
  • Otrzymane podziękowania: 2038
:czesc: Mateusz
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 15:56 #5

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1095
  • Otrzymane podziękowania: 1079
:-H Witam na Trzeźwym Szlaku aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 16:06 #6

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3224
  • Otrzymane podziękowania: 4318
Witaj Mateuszu na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem,który już nie ucieka przed alkoholem.
Uznałem swoja bezsilność wobec niego.Alkohol był jest i będzie.Przed nim nie uciekniesz.Natomiast możesz zmieniać siebie i swoje postrzeganie świata na trzeźwe,realne.
Mi w tym pomogła terapia,pomogły i pomagają mityngi aa,mam stały kontakt z niepijącymi i dzielącymi się swoim doświadczeniem -bezcenne.
Jeszcze jedno dodam.Nie ma dla mnie alkoholika powrotu do kontrolowanego picia.Raz utracona kontrola nigdy nie wróci.Zabija pierwszy kieliszek,nie ostatni.
Nie rozumiem Ciebie.Chodzisz na terapie i pijesz ?Po co ?
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr0203, Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 16:14 #7

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1138
  • Otrzymane podziękowania: 2083
Witaj Mateusz :czesc:
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 16:26 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Cześć Mateusz :czesc:
Gdziekolwiek być nie pobiegł tam zawsze zabierzesz siebie, czyli przed sobą nie uciekniesz.
To nie alkohol Ci szkodzi, to Ty sam dla siebie jesteś zagrożeniem, bo najprawdopodobniej nie zaakceptowałeś siebie wraz ze swoją chorobą.
Poczucie bezsilności to też świadomośc tego, że dla alkoholika nie istnieje kontrolowane picie.
Może dołóż do terapii mitingi AA?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maryna50, Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 18:37 #9

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3024
  • Otrzymane podziękowania: 4295
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 20:23 #10

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1563
  • Otrzymane podziękowania: 3802
Witaj na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 20:55 #11

  • Mate0
  • Mate0 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 13
Cześć. Tyle czytam tutaj na temat uznania słabości wobec alkoholu. Wiem, że każde starcie z wódą będzie się kończyło dla mnie nokautem ale jak to dokładnie interpretować? Wielu z Was piszę "przestałem/am z tym walczyć, uznałam słabość wobec tego szajsu". Też mi się wydaje, że uznałem ale wydaje mi się, że źle to pojmuję???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/10 21:21 #12

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1883
  • Otrzymane podziękowania: 1464
Witaj,jestem Marta alkoholiczka. Nie ma potrzeby zakładania nowych tematów, wszystkie nurtujące Cię pytania możesz zadawać w swoim wątku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/11 06:09 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
To napisałam parę lat temu na Forum Wspólnot wiele lat temu. forumwspolnot.niepijemy.pl/forum/indexszekla napisał:
Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Praktycznie nikt z nas nie chce się przyznać do swojej porażki jaką jest bezsilność. To jest naprawdę trudne, szczególnie jeśli chodzi o alkohol. Pojawiają się straszne obawy, bo: po trzeźwemu nie zatańcze, w towarzystwie będę sztywniakiem. (Mnie osobiście wydawało się, że nie pójdę na pokład jachtu bez alkoholu.) Wzbranialiśmy się przed zaprzestaniem picia bo zawsze mieliśmy nadzieję, że następne picie będzie inne. Wypiję kieliszek lub dwa, piwo, lamkę wina i na tym się skończy. Okłamywaliśmy samego siebie, gdyż to był początek końca. Końca...bo rozwiał Twoje nadzieje na kontrolowane picie...bo takowe już w Twoim życiu nie istnieje. Powtarza się to i powtarza, aż ogłaszasz kapitulację, że to nie ty rządzisz swoim życiem, Twoim życiem rządzi alkohol. Uznając ten fakt ogłaszasz bankructwo duszy, bo to nie ona kierowała Tobą. Tobą kierował alkohol.

Może Ci sie przyda? Może ogólnie te Forum Wspólnot będzie Ci pomocne. Spróbuj :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr0203, Tomoe, Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/11 06:29 #14

  • Sylwia 56789
  • Sylwia 56789 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 22
  • Otrzymane podziękowania: 21
Witaj,

Sylwia alkoholiczka. Na forum od wczoraj . :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/11 06:57 #15

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1350
  • Otrzymane podziękowania: 3585
Namika :czesc: Mateusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/11 07:12 #16

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 870
  • Otrzymane podziękowania: 968
Mate0 napisał:
piłem od czasów gimnazjum, z czasem coraz bardziej niebezpiecznie. picie w ukryciu, dopijanie po kimś, lęki na drugi dzień,
Przez picie zaniedbałem wiele rzeczy w swoim życiu, np. nie skończyłem studiów. Nie potrzebowałem towarzystwa do wypicia. Ważne, że był alkohol i można się złoić przed komputerem na przykład. Zaniedbałem zdrowie, parę lat temu byłem bardzo otyły, kłopoty z ciśnieniem ale to oczywiście nie była wina alko ;)
Poszedłem na terapię do pobliskiego ośrodka 3 miesiące temu.
zdarza mi się wypić głównie w weekend ale staram się pobudzać układ nagrody czym innym.
Trenuję na siłowni, pływam, bardzo mnie to wycisza i pomaga. Staram się uciekać w zaniedbane wcześniej pasje, pracę.
Cześć. Właściwie nie pojmuję czego oczekujesz na forum. Nikt nie zaprzestanie za Ciebie picia. Masz fajnego terapeutę który toleruje popijanie mimo że masz kłopoty z ciśnieniem. To jak alkoholizm, ciśnieniowcem jest się do końca życia. Jeśli przekroczysz barierę już nie cofniesz. Nagradzanie siebie, rozwijanie byłych pasji.... cóż to warte gdy ciągle pijesz??!! każda kropla cofa rozwój duchowy i czy to będzie kropla czy cysterna, w weekend czy w poniedziałek układ neuroprzekaźników w mózgu tak samo głupieje. Na pewno słyszałeś o tym że nie można być trochą alkoholikiem a trochę nie. Ty już jesteś! Albo pijesz abo nie. Wybierz jakąś opcję bo żadne doświadczenie nic Tobie nie przyda się gdy sam nie przestaniesz pić. To akurat musisz sam, my tu podzielimy się z Tobą tym jak dawaliśmy sobie radę niepijąc.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0

Wracam do rzeczywistości po 15 latach 2018/08/11 07:17 #17

  • Zadra86
  • Zadra86 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Dziś nie piję!
  • Posty: 63
  • Otrzymane podziękowania: 86
:czesc: Mateusz!
Niestety musisz sam zdecydować co jest dla Ciebie ważniejsze, czy życie w zakłamaniu samego siebie i wiara w to że "umiesz" pić czy też trzeźwienie wśród osób które to g... rzuciło. Jak to kiedyś ktoś mądry powiedział, raz ogórka zakisisz i niestety świeżego z powrotem nie otrzymasz. W głowie rodzi się nadzieja, a może ja jednak potrafię... nic bardziej mylnego. Ja się ostatnio o tym przekonałem, że dla mnie nie ma powrotu do picia. Trzymam za Ciebie kciuki!

Mariusz Alkoholik
Dziś nie piję!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mate0