Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą?

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 15:14 #1

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Witam was :) postanowiłam napisać ponieważ chciałabym poradzić się Was. Chyba potrzebuje pomocy.
Zaczęłam dostrzegać u siebie problem już od dłuższego czasu. Lubię alkohol, zawsze lubiłam, odkąd pamiętam piłam ciągami, nie często, bo kilka razy w roku podczas wakacji, wyjazdów czy urlopów. Wtedy wychodziłam z założenia że skoro mam wolne, wypoczywam to i mogę nawet do nieprzytomności się doprowadzać bo później wracam do "normalności". I tak było.
Przechodziło mi przez myśl że coś może jest nie tak, ale przecież potrafiłam przestać pić po jakimś czasie i przez dłuższy czas nie sięgałam po alkohol, więc odrzucałam tą myśl. A, i zawsze tłumaczyłam sobie że picie w towarzystwie to nie jest alkoholizm. A ja przecież sama nie pije :grin: tak się sama przed sobą usprawiedliwiałam.
A teraz... Piję i sama, zapijam problemy i troski.
Uświadomiłam sobie że straciłam kontrolę nad sobą, narażam się na niebezpieczeństwa.
Moje zachowanie jest nieprzewidywalne, zachowuje się lekkomyślnie. To są takie sytuacje jak np gubienie kluczy do domu i "koczowanie" przez całą noc na klatce schodowej, zgubienie się gdzieś w środku nocy, nie raz mój stan próbował być wykorzystany, ale mam więcej szczęścia niż rozumu.
Robię różne głupoty, mówię głupoty a później żałuję.
I jestem sama sobą zażenowana.
Piję bo nie myślę, bo jest mi błogo, jestem wyluzowana, bo moje problemy znikają, ale na chwilę.
Zastanawiam się z czego wynika moje zachowanie...
Aktualnie nie piję kilka dni bo wystraszyłam się "deliriki", wiem że może wydać się to śmieszne, ale kiedy rozbolała mnie głowa, obraz przed oczami się rozmazał, a ja co prawda zaczęłam lekko się trząść to powiedziałam KONIEC.
Tylko... Perspektywa nie picia do końca życia mnie przeraża szczerze mówiąc :/
I myślę jednak czy to alkoholizm czy może jeszcze nie można tak tego wszystkiego określić?
Ostatnio zmieniany: 2018/08/07 15:20 przez Piwonia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 15:57 #2

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 899
  • Otrzymane podziękowania: 2226
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 16:02 #3

  • ZnowuToSamo89
  • ZnowuToSamo89 Avatar
Witaj , myślę że powinnaś sama sobie odpowiedzieć na to pytanie czy jestem alkoholikiem ? Ja jestem . Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 16:10 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11783
  • Otrzymane podziękowania: 14641
Witaj :czesc:
No właśnie na chwilę, niby ulga, niby luz, iluzja totalna. Pewność da wizyta w przychodni uzależnień, specjalistą wyda diagnozę.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 16:11 #5

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Myślę, że skoro tutaj trafiłam to jest dużo na rzeczy. Mam problem. Ale nie wiem dlaczego wprost nie potrafię użyć słowa "alkoholik".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 16:14 #6

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6495
  • Otrzymane podziękowania: 8943
Piwonio :czesc: może uczciwie zrób sobie test, a uzyskasz sugestię w jakim miejscu jesteś. Jestem alkoholikiem i pamiętam jak kombinowałem z tym testem, by nie dopuścić do siebie PRAWDY :lol:
www.psychologia.net.pl/testy.php?test=alkohol
Ostatnio zmieniany: 2018/08/07 16:15 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 16:16 #7

  • Anka44
  • Anka44 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 84
Cześć;)
Myślisz że człowiek który nie jest uzależniony ma derilki?
Czy człowiek który nie jest uzależniony jest w stanie pić ciągami? Niszcząc organizm?
Proponuje Ci iść umówić się w poradni ds.uzależnień.
Odpowiedzą Ci na pytanie.
Skorzystaj z ich pomocy, pokierują Tobą.
Alkoholizm to chorobą śmiertelna nieuleczalna ale też niezawiniona.
Da się z nią żyć. Jest inaczej, niekiedy trudniej a niekiedy łatwiej ale da się:)
Ania alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 16:33 #8

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Witam Was wszystkich, dziękuje za powitanie i tyle odpowiedzi :)
Andrzejej właśnie zrobiłam test i wynik... Jestem alkoholiczka. Najwyższa pora to także przed sobą przyznać.
Ania, prawda, ja nie chcę się stoczyć, muszę iść do poradni, tak jak mówicie. Zbierałam się do tego już od dłuższego czasu, potrzebny mi był kop. Najwyższa pora coś ze sobą zrobić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Tomoe

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 16:39 #9

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3224
  • Otrzymane podziękowania: 4318
Witaj Piwonio na forum :czesc:
Diagnozy Tobie nie postawię ale skoro szukasz pomocy na takim forum ,tzn.że masz problem z którym sama nie potrafisz sobie poradzić.To dobra droga.Tak jak już Tobie napisano,warto udać się do specjalistów.
Tylko... Perspektywa nie picia do końca życia mnie przeraża szczerze mówiąc :/
Nie myśl o tym co będzie.Skup się na dzisiaj.Tak jest dużo łatwiej.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 18:10 #10

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 536
  • Otrzymane podziękowania: 799
cześć Piwonio.
Za pięć dwunasta można by powiedzieć się obudziłaś.
Jeszcze podkreślam jeszcze masz zdrowy rozsądek, wykorzystaj to.
w każdym mieście możesz zobaczyć takich którzy nie umieli sie zatrzymać.
do końca życia wydaje się długo ale ten koniec może być za rok, miesiąc , tydzień
nikt nie wie kiedy.
ja nie piję dzisiaj , chcę być trzeźwy jak przyjdzie mój koniec
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 18:50 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Witaj Piwonio :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 19:11 #12

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 870
  • Otrzymane podziękowania: 968
Piwonia napisał:
Witam was :) chciałabym poradzić się Was. Chyba potrzebuje pomocy.
Zaczęłam dostrzegać u siebie problem
Tylko... Perspektywa nie picia do końca życia mnie przeraża szczerze mówiąc :/
I myślę jednak czy to alkoholizm czy może jeszcze nie można tak tego wszystkiego określić?

Cześć. Te.. objawy które opisałaś są charakterystyczne dla choroby alkoholowej. Na szczęście załapałaś że mogą nimi być dość wcześnie, tzn zanim zrujnowałaś sobie zdrowie. Kieliszek wódki czy jedno piwo dezaktywuje ok 1000 komórek mózgowych. Jeden kieliszek to drobiazg, przejdzie bez echa ale kilka to nieodwracalne zmiany. Tak samo jak ty napisałaś o sobie, nie potrafiłem sobie kiedyś wyobrazić jak można żyć bez alkoholu. Wszystkie wspomnienia i marzenia były związane z tym poprawiaczem samopoczucia. Nie umiałem przerwać. Było to powolne umieranie a ja ciągle nie umiałem uwierzyć. Dziś po iluś latach praktykowania niepicia alkoholu wszystko jest łatwiejsze, prostsze, wiem czym jest radość i smutek też, w tej postaci jakiej pijąc nie potrafiłem sobie nawet wyobrazić. Nie przyszło to samo. Trzeba było wiele pracy nad sobą i pokory w poddaniu się wiedzy że popełniłem wiele błędów. Tak jak kiedyś w towarzystwie popijałem teraz wspólnie z innymi trzeźwieję. Dzielimy się ze sobą doświadczeniem, siłą i nadzieją. Mityngi AA, terapia, forum, tylko brać, wystarczy że zechcesz. Witaj w klubie. :ymhug:
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 19:12 #13

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2298
  • Otrzymane podziękowania: 5214
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 20:21 #14

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3024
  • Otrzymane podziękowania: 4295
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 20:49 #15

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1138
  • Otrzymane podziękowania: 2083
Witaj na forum :czesc:
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/07 22:57 #16

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Dziękuje wszystkim za powitanie :) zrozumiałam że muszę zacząć zmiany od teraz, zaraz. Nie mogę się użalać nad sobą.
Podejmę terapię.
Najgorsze że jestem chyba w toksycznym związku... Z alkoholikiem. W sumie związkiem ciężko to nazwać. Dla niego starałam się w ryzach trzymać. Ale wykańcza mnie to wszystko, jestem wypalona, ale żal mi go i on to wykorzystuje. Nie chcę dopuszczać do myśli że się stoczy, ale czuję to, a jeśli ja zostanę przy nim to mogę skończyć tak samo. Nie chcę wyjść na egoistke
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 00:55 #17

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1291
  • Otrzymane podziękowania: 2038
:czesc: Piwonio
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 01:53 #18

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2069
  • Otrzymane podziękowania: 6495
Tsu :czesc: Piwonia

Na strach przed niepiciem pomogła mi książka pt. "Prosta metoda, jak skutecznie kontrolować alkohol" Carra. Książka ma swoje plusy, ale jej minusem jest to, że autor bagatelizuje kwestię konieczności odnawiania motywacji do niepicia. Dlatego polecam Ci tę książkę jako dodatek do stałego kontaktu z niepijącymi ludźmi, którzy pomogą Co odkryć urok normalnego życia bez alkoholu
:grin:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 05:54 #19

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2779
  • Otrzymane podziękowania: 4219
Cześć Piwonio, ja również zaczynałam swoje zdrowienie, będąc w związku z czynnym alkoholikiem.
Bo byłam "trzy w jednym" - uzależniona, współuzależniona i DDA.
Wyszłam z tego.
Ty też możesz. :-BD
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 07:10 #20

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7248
  • Otrzymane podziękowania: 11673
Witaj Piwonio. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Ja zaczelam swoje trzezwienie od zakonczenia chorego zwiazku. Jestem pewna i wtedy tez zdawalam sobie z tego sprawe, ze jesli tego nie zrobie to bede dalej pila. Warto postawic trzezwosc na pierwszym miejscu. Przemysl to.
No i nie mysl o calym zyciu bez alko, bo ta perspektywa moze byc dolujaca. Zajmij sie tu i teraz, dzis to jedyny czas, w ktorym cos mozna zrobic, wiec do dziela.
Powodzenia i cesze sie, ze jestes @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 07:27 #21

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Nie postawię diagnozy swojemu byłemu Partnerowi, że jest alkoholikiem. Ale powiem, że pił w domu, przy mnie.
Wiele lat i wiele zapić nauczyło mnie, że ten związek jest dla mnie szkodliwy. Podjęłam decyzję o rozstaniu, trudną decyzję, której nie żałuję.
Długo zastanawiałam się dlaczego litością się brzydzę. Dziś wiem, że związek z litości nie ma dla mnie sensu
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 09:04 #22

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Tomoe ja też jestem DDA. Zastanawiam się czy także współuzależniona.
Może głupie pytanie, ale jak rozstaliście się z partnerami? Nie miałyście wyrzutów sumienia? Ja próbowałam już dwa razy odejść. Chciałabym ale nie wiem jak raz na zawsze to zakończyć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 10:01 #23

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7248
  • Otrzymane podziękowania: 11673
Ja mialam wyrzuty, ze nie zrobilam tego wczesniej :lol:
Nie bylo latwo, ale wiedzialam, ze to przeciez o moje zycie chodzi.
Ty mozesz rowniez zrobic cos dla niego swoim odejsciem, pogadaj z nim szczerze, powiedz o swojej chorobie i o tym, ze masz obawy, ze on tez na nia cierpi. Jesli nawet nie to i tak chodzi przeciez o Twoje zycie, alkoholizm to choroba progresywna. A moze dla niego bedziesz wazniejsza niz butelka i zapragnie przestac pic razem z Toba? Oby.
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piwonia

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 13:45 #24

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 870
  • Otrzymane podziękowania: 968
Piwonia napisał:
Podejmę terapię.
Najgorsze że jestem chyba w toksycznym związku... Z alkoholikiem.
Ale wykańcza mnie to wszystko, jestem wypalona, ale żal mi go i on to wykorzystuje. Nie chcę dopuszczać do myśli że się stoczy, ale czuję to, a jeśli ja zostanę przy nim to mogę skończyć tak samo. Nie chcę wyjść na egoistke
Tiaa. To ogromnie trudna decyzja. Nie chcę zwalać wszystkiego na moją byłą ale ilekroć próbowałem przestać pić, w domu pojawiali się goście, alkohol w dużych ilościach, docinki. Kiedy najbardziej jej potrzebowałem odeszła pić z innym. Było bardzo trudno zacząć żyć ale dziś wiem że to rozstanie było błogosławione dla nas obojga. Wprawdzie ona nie pije krócej niż ja ale też się trzyma trochę lat. Pomijając osobiste animozje i wspomnienia bólu towarzyszącego tamtym zdarzeniom, nam i naszym dzieciom wyszło to na dobre. Czasem egoizmem jest wspieranie gdy trzeba odpuścić. Nic nie przychodzi łatwo. Mądrze wybieraj.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piwonia

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 13:54 #25

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Tu sie nie ma co zastanawiać czy jestem współuzależniona czy DDA. Jeśli czuję się alkoholiczką zaczynam leczenie od priorytetu czyli od swojego uzależnienia, bo psu na budę jeśli będę leczyła tamto skoro dziś mogę być pijana.
Do decyzji rozstania trzeba dojrzeć, to nie jest łatwe ale osiągalne. Też miałam obawy jak będzie, co będzie z nim. Okazuje się, że niepotrzebnie. Bardzo szybko się pocieszył za pośrednictwem portalu randkowego i dziś już wije sobie gniazdko z inną. Potrzebował na to tylko 2 miesiące, to dużo mniej czasu niż moje dojrzewanie do decyzji.
I widzisz? To co dla mnie wydawało się bardzo skomplikowane okazało się bardzo proste :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Piwonia

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 14:55 #26

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Ursa, kiedyś wierzyłam że będę ważniejsza od butelki. Dziś już nie. On już 3 razy był na odwyku, na tą chwilę w ogóle nie trzeźwieje od kilku miesięcy. Wszyscy mówią, że wykończy się.
Najlepiej by chciał żebym razem z nim piła. Niby jesteśmy razem, ale tego chyba już nie można nazwać związkiem, ma swoje towarzystwo, jestem przekonana że zdradza... Jak potrzebuje pomocy wtedy potrafi być dobry, miły. Ale to tylko na chwilę. Ostatnio zaczęło się namawianie do wspólnego picia... Chcę odejść tylko zastanawiam się jak bo jednak zależy mi na nim jako na człowieku, boje się zwyczajnie o jego życie.
Samsal, praktycznie wypisz wymaluj mój partner, kiedy powiedziałam koniec, nie piję, zaczęło się sprowadzanie towarzystwa, docinki itp. Aż w końcu zerwałam, nie byliśmy wtedy razem 4 miesiące. Nie wiem po co ja weszłam drugi raz do tej samej rzeki...
Szekla, po mnie pocieszał się jakieś 2 tygodnie, szybko sobie znalazł inna sprowadził inną do domu. Później coś im nie wyszło i tak mamił, mamił mnie aż postanowiłam że możemy spróbować. Ale to był błąd, i teraz to widzę. Czas już to zakończyć. Nie wiem czy ja jestem przy zdrowych zmysłach ^#(^
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/08 18:09 #27

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14667
  • Otrzymane podziękowania: 20249
Jaki więc masz problem z odejściem i zajęciem się swoim leczeniem?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/11 08:54 #28

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Powinęła mi się noga... Jak mi wstyd nie wyobrażacie sobie tego, obudził mnie gigantyczny kac ale chyba bardziej moralny. Tak obiecywałam sobie... Czuję się nic nie warta. Mam takie wyrzuty sumienia, taki wstyd, czuje że dałam plamę. W poniedziałek idę już do terapeuty, może dostanę jakieś wsparcie bo inaczej długo chyba nie wytrzymam. Chciałabym zaszyć gdzieś przed całym światem, ten ból który teraz odczuwam jest nie do opisania :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/11 09:24 #29

  • Zadra86
  • Zadra86 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Dziś nie piję!
  • Posty: 63
  • Otrzymane podziękowania: 86
Jeśli mogę się wypowiedzieć i podzielić się swoim doświadczeniem to proponowałbym dla Ciebie pójście do terapeuty, żeby postawił Ci diagnozę. Moim zdaniem musisz usłyszeć to ze słów osoby trzeciej że masz problem. Jesteś na takim etapie, że nie przyjmujesz do siebie słowa "alkoholik". Wielu osobom, także mi nie przychodziło nawet do głowy żeby siebie tak nazwać. Dla mnie alkoholik zawsze kojarzył się z osobą leżącą naprutą pod śmietnikiem. Dopiero jak postawiłem swój 1 krok i bezsilność wobec alkoholu, wtedy zrozumiałem czym tak naprawdę alkohol był dla mnie i jak kierował moim życiem.
Pogody ducha wszystko będzie dobrze! Kac minie, miną lęki, ale nie pozwól, żeby życie minęło Ci pod wpływem alkoholu.

Pozdrawiam
Mariusz Alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piwonia

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/11 09:30 #30

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2779
  • Otrzymane podziękowania: 4219
Nie podwinęła ci się noga, ani nie dałaś plamy, tylko napiłaś się alkoholu. Nazywaj rzeczy po imieniu a zmienią się w okamgnieniu - jak śpiewa zespół Raz, Dwa, Trzy. Może czas nazwać po imieniu swoją chorobę i zacząć ją leczyć, Piwonio? Odwagi! @};-
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/11 09:31 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Maryna50, Piwonia

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/11 11:24 #31

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Zadra86 napisał:
Jeśli mogę się wypowiedzieć i podzielić się swoim doświadczeniem to proponowałbym dla Ciebie pójście do terapeuty, żeby postawił Ci diagnozę. Moim zdaniem musisz usłyszeć to ze słów osoby trzeciej że masz problem. Jesteś na takim etapie, że nie przyjmujesz do siebie słowa "alkoholik". Wielu osobom, także mi nie przychodziło nawet do głowy żeby siebie tak nazwać. Dla mnie alkoholik zawsze kojarzył się z osobą leżącą naprutą pod śmietnikiem. Dopiero jak postawiłem swój 1 krok i bezsilność wobec alkoholu, wtedy zrozumiałem czym tak naprawdę alkohol był dla mnie i jak kierował moim życiem.
Pogody ducha wszystko będzie dobrze! Kac minie, miną lęki, ale nie pozwól, żeby życie minęło Ci pod wpływem alkoholu.

Pozdrawiam
Mariusz Alkoholik
Tak, w poniedziałek idę do terapeuty i mam nadzieję że to mi pomoże. Wiem już że sama sobie nie poradzę. Póki co poczucie wstydu jest tak silne że mam ochotę zapaść się pod ziemię... Wszystko sobie przypomniałam i wstyd mi przed ludźmi. Obiecuje sobie że już nigdy więcej. Nie mam wsparcia w nikim... Bliższe osoby mi radzą przeważnie "To nie pij tyle i po sprawie", ale to nie jest takie łatwe. Nikt się nie stara mnie zrozumieć
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/11 11:29 #32

  • Piwonia
  • Piwonia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 21
Tomoe napisał:
Nie podwinęła ci się noga, ani nie dałaś plamy, tylko napiłaś się alkoholu. Nazywaj rzeczy po imieniu a zmienią się w okamgnieniu - jak śpiewa zespół Raz, Dwa, Trzy. Może czas nazwać po imieniu swoją chorobę i zacząć ją leczyć, Piwonio? Odwagi! @};-
Tak, masz rację, podejmę leczenie, już nad ranem uświadomiłam sobie że naprawdę jestem alkoholiczką. Jestem chora, a człowiek chory powinien się leczyć. I ja podejmę to leczenie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/11 11:30 #33

  • Zadra86
  • Zadra86 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Dziś nie piję!
  • Posty: 63
  • Otrzymane podziękowania: 86
oklaskiii
Dobra decyzja. Piwonia, wygadasz się terapeucie, na pewno to Ci pomoże. Oprócz terapeuty proponowałbym pójście na miting. Tam znajdziesz osoby takie samem jak my, którzy borykają się z problemem alkoholu. A to, że teraz masz te wyrzuty sumienia, to przejdzie. Nie martw się! Wszystko będzie dobrze, ale to zależy przede wszystkim od Ciebie! Loguj się do poniedziałku na forum. Tu znajdziesz wsparcie!

Mariusz Alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/11 11:36 #34

  • Zadra86
  • Zadra86 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Dziś nie piję!
  • Posty: 63
  • Otrzymane podziękowania: 86
"To nie pij tyle i po sprawie", ale to nie jest takie łatwe. Nikt się nie stara mnie zrozumieć

Oni Ciebie nie zrozumieją, zrozumie Cię tylko i wyłącznie drugi alkoholik, który przeżywał to co Ty w tym momencie.

Pozdrawiam,
Mariusz Alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Tomoe, Maryna50

Alkoholizm? Utrata kontroli nad sobą? 2018/08/11 18:47 #35

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 70
  • Otrzymane podziękowania: 105
Zadra ma rację, wizyta u terapeuty konieczna. On Ci wskaże dalszą drogę, ale decyzji za ciebie nie podejmie. Musisz się określić sama przed sobą, czego chcesz od życia. Być trzezwa i zadbać o siebie, czy nietrzezwa i nie się dzieje co chce i jakoś to będzie. Z własnego doświadczenia wynikło, że więcej korzyści przyniosło to pierwsze. Czytaj z forum, wyciągaj wnioski,zadaj pytania gdy masz jakiekolwiek wątpliwości. Tutaj znajdziesz to co jest potrzebne do trzezwienia. Zatem witam Cię bardzo serdecznie :czesc:. Heniek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zadra86
  • Strona:
  • 1
  • 2