Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Więcej wiary w siebie

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 14:20 #1

  • wawelski
  • wawelski Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 9
Witajcie

To ja, Grzesiek, mam 49 lat i bagaż uzależnień w plecaku.
Hazard, sex, papierosy i alkohol. Brzmi jak reklama wczasów all inclusive, ale niestety, to była codzienność i to niewakacyjna bynajmniej.

Hazard i sex - nie będę rozwijał tematu, ważne, że ten radosny etap jest już za mną.
Papierosy - paliłem od 19 roku życia. Jak dużo? Średnio 70 papierosów (ponad 3 paczki) dziennie. W 2009 roku w grudniu zapaliłem ostatniego w życiu.
No i wreszcie alkohol.
Pamiętam, jak maszerując z kolegą do szkoły podstawowej powiedziałem, że nie będę pił wódki, bo mój tata umarł przez alkohol.
Coś mi już wówczas mówiło, że to nie będzie takie proste i oczywiste.

Coś miało rację.
Zacząłem pić alkohol w technikum, choć bez jakiegoś rozmachu, a skończyłem już hucznie dnia 01.02.2018.
Od tego dnia nie miałem kropli alkoholu w ustach.

Od 1996 roku miałem 1 (jeden) dzień bez picia alkoholu, a to z powodu nagłej podróży w 2000 roku w wakacje. Nie było jak uzupełnić płynów. Pamiętam ten dzień, myślałem, że zwariuję, makabra!
W każdym razie, był to jedyny taki epizod w moim dotychczasowym życiu. Nauczony przykrym doświadczeniem postanowiłem nie dopuszczać więcej do takiej sytuacji.
Piłem dzień w dzień, a właściwie wieczór w wieczór - to była pora moich samotnych libacji.
Lata 90-te to dwa piwka przed snem, 2018 rok to już 7 piw w 1,5 godziny i spać. Albo wódka, whisky czy co tam z % było, kilka piw i lulu.
I tak co wieczór przez 22 lata. Rozpacz.
Wiedziałem, że mam problem z alkoholem, ale jak tym sobie poradzić? Myślałem o innych nałogach z którymi się rozstałem, o papierosach palonych przeze mnie w straszliwych ilościach i odstawionych z dnia na dzień, czym zadziwiłem cały "naukowy świat" :mrgreen:
Wobec alkoholu byłem jednak bezsilny. Umrę z przepicia - tak sądziłem i uczciwie na to pracowałem.

Po rzuceniu papierosów przytyłem z 86 do 115 kg przy 184 cm wzrostu. Wyglądałem jak spasiony, czerwony na ryju wieprz, nie cierpiałem swojego widoku w lustrze.
W 2014 roku po dwóch tygodniach katastrofalnego samopoczucia udałem się do lekarza.
Okazało się, że moje ciśnienie po trzykrotnym sprawdzeniu dwoma ciśnieniomierzami wynosiło 230/210
Do dziś nie wiem, jak to możliwe, że jeszcze żyłem.
Od tego dnia łykałem dzielnie leki na obniżenie ciśnienia. Po tabletkach pomiary wskazywały +/- 140/109

01.02.2018 to był ostatni dzień z alkoholem w moim życiu.
Nie piję.
Nigdy więcej nie wypiję ani łyka piwa - które uwielbiam niestety :(
I teraz wiem, że mówię prawdę.

Efekty wizualne niepicia i wzięcia się za siebie? Są, oto one:

Ważę obecnie 89 kg - z nadwagą zacząłem walczyć od stycznia 2017 roku. Pozbyłem się 26 kg i bez obrzydzenia golę się co rano.
Odstawiłem od kwietnia leki na nadciśnienie - poranne pomiary wskazują +/- 120/80 i dominujący wpływ na to ma, jestem pewien, odstawienia alkoholu.

Inne korzyści?

Straciłem kilkadziesiąt lat na bezproduktywne zalewanie się, teraz odkrywam siebie, mam czas dla rodziny i rozwijam zainteresowania.


Po co to wszystko piszę?

Czytam Wasze historie na różnych forach i uderza mnie w nich brak wiary w siłę tkwiącą w każdym z nas.
Wszyscy mamy w sobie wystarczającą moc do poradzenia sobie z nałogami!
Trzeba tylko determinacji, prawdziwej chęci pozbycia się problemu i tu nie ma półśrodków, jest cel do którego droga stoi otworem dla każdego bez wyjątku, trzeba tylko powiedzieć sobie "od dziś nie ... (dopisz, z czym się chcesz pożegnać)" i zrób to!







Powodzenia życzę.
Grzesiek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wera33, Havana, Cyrax 666, Killgrave

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 14:28 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11783
  • Otrzymane podziękowania: 14641
Witaj :czesc:
To nie czytałeś uważnie ^^) bo ja w siebie wierzyłam i wierzę, wiem, że we mnie moc jest i ta siła :grin: Pomoc z zewnątrz bezcenna.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Waldek

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 14:52 #3

  • Maksym
  • Maksym Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 67
  • Otrzymane podziękowania: 113
Cześć,
moim zdaniem pozbycie się substancji które szkodzą oraz zgubnych zachowań to dopiero początek pracy nad sobą .
Min. nad egoizmem,egocentryzmem,pycha i ocenianiem inynych.

Tego właśnie uczę się na mityngach,na tym forum i w kontaktach z innymi trzezwiejacymi alkoholikami,

Pozdrawiam uprzejmie
Maksym alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Waldek

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 15:23 #4

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 292
  • Otrzymane podziękowania: 225
Witaj :czesc:
jestem Solder, alkoholik.

Chylę czoła, u mnie tak łatwo nie było a też już nie piję jakiś czas.
A jak u Ciebie z emocjami, jak sobie radzisz tak nieśmiało zapytam ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 15:26 #5

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 536
  • Otrzymane podziękowania: 799
ja poprzez moje doświadczenia przekonałem sie że
wiara bez uczynków martwa jest.
no ale to moje być może komus sama wiara wystarczy
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, ania.ania

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 16:48 #6

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2298
  • Otrzymane podziękowania: 5214
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 16:56 #7

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3024
  • Otrzymane podziękowania: 4295
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik. "Nigdy więcej nie wypiję..." - odbieram następująco:
Jestem tak silny i pewny siebie, że przeciwstawię się każdej pokusie.
To bardzo zwodnicze poczucie.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): thomas, jerzak, Waldek

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 17:03 #8

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3224
  • Otrzymane podziękowania: 4318
Witaj Grześku na forum :czesc:
Tak sobie p prostu nie pijesz ? czy jakos się wspomagasz ?
Mi pomogła terapia i mityngi aa.Nie sztuką wg.mnie nie pić.Sztuka jest to utrzymać na długi okres czasu.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 17:50 #9

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7248
  • Otrzymane podziękowania: 11673
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Bardzo podobne te nasze zyciowe historie, ja tez borykam/borykalam sie z wieloma uzaleznieniami, cos mi ten moj "izm" nie chce dac spokoju.
Gdybym jednak na poczatku drogi uwierzyla i posluchala siebie, to bylabym dzisiaj w czarnej pupie i jestem tego calkowicie pewna, bo probowalam. Ale Tobie pozostaje tylko zyczyc powodzenia, wszakze jestesmy rozni, jeden moze miec silna slaba wole, a drugi slaba silna wole :lol: a jeszcze inny woli zaufac komus silniejszemu od siebie.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 19:16 #10

  • wawelski
  • wawelski Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 9
Witajcie, dziękuję Wam za uwagę.

Będę starał się odpowiedzieć wszystkim bez cytowania.


Mam takie oczywiste, wydaje się, przemyślenia, uważam mianowicie, że nikt nie wleje nam w gardło alkoholu stojącego przed nami, ani go nie wyleje za nas do zlewu.
Wszystkie decyzje powstają w naszej głowie i w nas samych jest siła i moc do jakiegokolwiek działania. Każdego bez wyjątku.
Niepijący alkoholicy nie piją nie dlatego, że ktoś z zewnątrz im zabrania pić, ale dlatego, że oni sami nie chcą.
Oczywiście, spotkania, stowarzyszenia, mityngi robią kawał dobrej roboty, ale ostatecznie, to my musimy nie pić.

Nie można zwalać odpowiedzialności za pozostawanie w nałogu na obcych ludzi!

Dlatego twierdząc, że nie napiję się więcej alkoholu, wiem, że tak będzie.
Po prostu.
Bez otwartych furtek na zapicia.
Chcesz - pijesz, nie chcesz - nie pijesz.

Ciężko mi było, niesamowicie ciężko odciąć się od puszki z piwem, ale to każdy z Was chyba przechodził, uzależnienie fizyczne niesie za sobą wiadome reakcje organizmu przy odstawieniu, ale czy to coś zmienia? Tym bardziej nie potrzeba innych bodźców by nie pić i nie pchać kolejny raz głowy pod topór.

Moni74, zawsze dobrze mieć bratnią duszę i wsparcie przy sobie. Czy wiesz, że to Ty jesteś takim wsparciem i pomocą, siłą, dla kogoś, kogo może nawet nie znasz? :)

Maksymie, Jeryho, praca nad sobą jest procesem nieustannym, niech uczynki świadczą za nas.

Witaj Solder, o emocjach szczerze powiem, cieszę się, że wreszcie są trzeźwe! Widzę, jak bardzo krzywdziłem ludzi, bardzo mi bliskich, moje dzieci, żonę, rodzinę i to jest kolejny gwóźdź do trumny mojego alkoholizmu. Na pewno nie są zapalnikiem do pijaństwa, jeżeli o to pytasz.

Witaj jerzaku :)

chris Krzysztofie, czy każdej pokusie potrafię powiedzieć nie, to nie wiem, ale piciu na 100%. Tak samo jak pozostałym uzależnieniom z którymi miałem do czynienia.
Z dnia na dzień coraz bardziej przekonuję się, że wszystko w naszych/moich rękach.

Witaj Jurku. Nie piję. To może brzmi banalnie prosto, ale tak, po prostu nie piję i choć proste ani łatwe to nie było, to stało się nieodwracalne i coraz lżej przychodzi.
Postanowienie jest definitywne, nie mam możliwości powrotu do nałogu, tak do tego podchodzę. Nie wspomagam się też niczym zastępczym.

Ursa, Bóg nas stworzył na swoje podobieństwo, tak stoi w Biblii.
Dał też nam siłę, którą mamy, a z której istnienia nie zawsze zdajemy sobie sprawę. :)

Wiary w siebie życzę
Grzesiek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): thomas, Asia, jerzak, Havana, Killgrave

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 19:51 #11

  • thomas
  • thomas Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 711
  • Otrzymane podziękowania: 711
Cześć Grzegorz mądrzę piszesz ale nie można być do końca pewnym trzeba pamiętać kim się jest prawda.Tomek alkoholik 3 lata 5 dni nie piję alkoholu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 19:53 #12

  • thomas
  • thomas Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 711
  • Otrzymane podziękowania: 711
Tak na marginesie ,,alkohol nie lubi próżni,, ostzezenie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 19:53 #13

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7248
  • Otrzymane podziękowania: 11673
Oczywiscie, ze Bog nas stworzyl na swoje podobienstwo, tez w to wierze. Myslisz, ze Bog ma problemy z nalogami, czy z relacjami? :lol:
Niestety po drodze tworzyli nas jeszcze inni ludzie na swoje podobienstwo, swiadomie lub mniej swiadomie. A potem my sami tworzylismy sie na podobienstwo innych ludzi, mniej lub bardziej swiadomie... no chyba, ze Ty jestes jak Bog to przepraszam ^^) :lol:
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): thomas

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 20:34 #14

  • ynst
  • ynst Avatar
Już to komuś pisałem. To o czym piszesz byłoby nawet i ok, gdyby alkohol był przyczyną a nie skutkiem. Wtedy tak, postanawiam, że nie piję, tym samym usuwam przyczynę problemów i życie zaczyna się układać. Ale jak dobrze wiemy tak nie jest. Przynajmniej w moim wypadku tak nie było. Piłem bo coś ze mną, z moim życiem było „nie tak”, więc samo zaprzestanie picia jakkolwiek korzystne, nie ma prawa przynieść skutków jakich bym oczekiwał, to przecież oczywiste.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 20:37 #15

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1138
  • Otrzymane podziękowania: 2083
Witaj Grzegorzu :czesc:
Wiesz, mój Ojciec nie pije i nie pali blisko 35 lat, "pozbył" się obu nałogów za jednym razem.Pewnego dnia powiedział: od dziś nie piję i faktycznie udaje Mu się to. Nigdy nie był na żadnej terapii czy mityngu AA. Zakręcił tą flaszkę, ale nie jestem pewien, czy tak do końca trzeźwieje. Mnie terapia wiele dała do myślenia, wyposażyła w narzędzia do pracy nad sobą, swoim zachowaniem i emocjami. Między mną, a moim Ojcem jest jednak różnica, wg mnie On siłą woli jedzie na wieloletnim "dupościsku", ja faktycznie zmieniam siebie, a co za tym idzie, swoje życie.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Tomoe, ynst

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 20:48 #16

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2045
  • Otrzymane podziękowania: 4683
Witaj Wawelski na forum :czesc:
Fajnie, że jesteś :grin: potrzeba tutaj takich ludzi jak Ty. Z wiarą w siebie, z wiarą w swoje możliwości, z wiarą w swoją siłę. Mnie było trudno przestać pić bez wsparcia innych alkoholików, ale razem z nimi wiem, że mam moc. Nikt za mnie nie zakręcił butelki, nikt za mnie też nie wytrzezwiał. Ale ludzie z forum pomogli mi radzić sobie w trudnych chwilach. Ty nic nie piszesz o trudnych chwilach (może ich nie masz :grin: ) w każdym razie fajnie, że sobie radzisz, że zbierasz owoce swojej przemiany, pewnie, że w nas jest siła, tylko trzeba ją odkryć. Powodzenia życzę w dalszej trzezwej drodze @};-
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Więcej wiary w siebie 2018/08/05 21:21 #17

  • Anka44
  • Anka44 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 84
Odniosłam wrażenie że zaprzestanie picia spowodowała u Ciebie zmianę o 180 procent.
Odzyskanie wyglądu zewnętrznego na pewno poprawia samoocenę i wiarę.
Lecz to tylko powłoka cielesna którą w dzisiejszych czasach łatwo zmienić łącznie z kolorem oczu.
Mam też poczucie, że nie odniosłeś poważnych konsekwencji swych nałogów.
Inaczej odzyskanie wiary w siebie jest trudnym procesem wieloletnim.
A jak ktoś nie wierzy w boga i ze na jego podobieństwo został stworzony to kto maczał palce w jego nałogach?
A
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ynst

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 05:45 #18

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2779
  • Otrzymane podziękowania: 4219
Witaj Grzesiu.
Ja widzę w twojej postawie pewną niekonsekwencję. Z jednej strony piszesz o swojej samowystarczalności w zdrowieniu z alkoholizmu, a z drugiej strony aktywnie szukasz kontaktu z innymi alkoholikami na forach internetowych - czytasz, komentujesz, piszesz. Nawiązujesz i utrzymujesz interakcje.

Jeśli jesteś samowystarczalny i cała siła, jakiej potrzebujesz, jest w tobie, to po co ci te relacje z innymi alkoholikami, choćby wirtualne?

Widocznie do czegoś ci jesteśmy potrzebni, skoro tu jesteś. A skoro już tu jesteś - to już nie jesteś sam.
Witaj na forum :czesc:
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/06 05:46 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Dariusz, Solder, Maksym

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 07:28 #19

  • Killgrave
  • Killgrave Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 77
  • Otrzymane podziękowania: 71
Hej wawelski.

Pół roku bez alko to już nie w kij dmuchał :) Czuje Twój wpis i moc jaka jest w Tobie. Zdecydowanie popieram właśnie taką zdecydowaną wiarę w siebie i stosowanie narzędzi grubotnących.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 07:38 #20

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2045
  • Otrzymane podziękowania: 4683
wawelski napisał:
Wszystkie decyzje powstają w naszej głowie i w nas samych jest siła i moc do jakiegokolwiek działania. Każdego bez wyjątku.
Niepijący alkoholicy nie piją nie dlatego, że ktoś z zewnątrz im zabrania pić, ale dlatego, że oni sami nie chcą.
Oczywiście, spotkania, stowarzyszenia, mityngi robią kawał dobrej roboty, ale ostatecznie, to my musimy nie pić.

Ja nie wyczytałam ze słów Grzegorza, że jest samowystarczalny. Raczej zrozumiałam Go w ten sposób, że wszyscy, bez wyjątku mają w sobie siłę by zmienić swoje życie. Ile to już było takich, co pojawiali się na forum, byli po terapii, chodzili na mityngi, dostali narzędzia a i tak nie mogli przestać pić? Dlaczego tak się zdarza? Czy po czymś takim wszyscy nie powinni zacząć trzeźwieć jak jeden mąż? Najwidoczniej jeszcze czegoś brakowało. Moim zdaniem dokładnie tego o czym pisze Grzegorz. Wiary w siebie, w swoje możliwości, w swoją moc. Ja to w sobie odkryłam i mam nadzieję, że nigdy mi tego nie zabraknie, bo jeśli tak to ani forum ani ludzie z mityngu mi nie pomogą. Pozdrawiam :grin:
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Havana, Cyrax 666, Killgrave

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 07:46 #21

  • ynst
  • ynst Avatar
Wera33 napisał:
Ile to już było takich, co pojawiali się na forum, byli po terapii, chodzili na mityngi, dostali narzędzia a i tak nie mogli przestać pić? Dlaczego tak się zdarza? Czy po czymś takim wszyscy nie powinni zacząć trzeźwieć jak jeden mąż? Najwidoczniej jeszcze czegoś brakowało.
Być po terapii, chodzić na mityngi, dostać narzędzia - to nie to samo co trzeźwieć. Bo ja sama napisałaś, czegoś brakowało. Czego to ja już nie wiem, na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam. U mnie brakowało chęci do zmiany swojego życia, chciałem by moje życie było takie samo tylko bez alkoholu. Nie rozumiałem, że to nie alkohol jest moim problemem.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/06 07:48 przez ynst.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 07:56 #22

  • naen
  • naen Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • ..przebij się przez mur swych słabości...
  • Posty: 204
  • Otrzymane podziękowania: 225
Witaj
Grzegorzu
Jesteśmy ludzmi i wg. mnie wszystko co robimy to wypracowane i nauczone nałogi..np chęć picia kawy,jedzenia słodyczy czy picia alkoholu.
U nas zadziałał fakt ,że ten "nałóg" stał się najbardziej ważną częścią naszego życia.
Wszystko co robimy to dokonywanie wyborów od momentu otworzenia oczu.
I to od nas będzie zależało czy damy radę czy nie.
Myślę też o pojęciu uległości..
Uległości..Tak silnej,że nie jesteśmy sami z tym walczyć.
Czasem pewien impuls sprowadza nas dopiero na "ziemię " i otwiera nam dopiero oczy.
W moim przypadku ja nie piję ze strachu..Bo było ze mną źle a już takiego stanu nie chcę przerabiać..pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder, Killgrave

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 07:57 #23

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2045
  • Otrzymane podziękowania: 4683
ynst napisał:
Być po terapii, chodzić na mityngi, dostać narzędzia - to nie to samo co trzeźwieć.
Ynst, ja nie oceniam czy ktoś trzezwieje czy nie. Ale mogę powiedzieć czym jest dla mnie trzezwienie - to radość z niepicia :grin: a jak tu się radować bez wiary, że mi się uda?
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): naen, Havana, ynst, Maryna50, Killgrave

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 08:02 #24

  • Killgrave
  • Killgrave Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 77
  • Otrzymane podziękowania: 71
Wera33 napisał:
Ile to już było takich, co pojawiali się na forum, byli po terapii, chodzili na mityngi, dostali narzędzia a i tak nie mogli przestać pić? Dlaczego tak się zdarza? Czy po czymś takim wszyscy nie powinni zacząć trzeźwieć jak jeden mąż? Najwidoczniej jeszcze czegoś brakowało. Moim zdaniem dokładnie tego o czym pisze Grzegorz. Wiary w siebie, w swoje możliwości, w swoją moc. Ja to w sobie odkryłam i mam nadzieję, że nigdy mi tego nie zabraknie, bo jeśli tak to ani forum ani ludzie z mityngu mi nie pomogą.

Bardzo celna refleksja.

Nazywam to wypieraniem wiedzy bezużytecznej. Kończąc studia miałem głowę nabitą chociażby wiedzą o tym jak obliczyć pole powierzchni boeinga widząc tylko zarys jego bryły. Teraz jest mi to zupełnie niepotrzebne, bo wiem jaki program zrobi to za mnie.

Wychodząc z sekty mogłem stać na barykadzie i obalać racjonalnymi argumentami każdą "tajemnice wiary" - teraz jest mi to obojętne w co kto wierzy i nie silę się by tą wiedzę odświeżać czy uzupełniając. Internety poradzą sobie i beze mnie.

To samo z AA - jak dla mnie to nie jest sposób na rozwój. Nie widzę siebie na mityngu za 20 lat sprzedającego kolejnym pokoleniom swoje opowieści o tym jak przez 20 lat omijam półki z piwem.

Tak samo jak wiem, że jestem dobrym inżynierem, pewnym ateistą to podobnie będę wiedział, że alkohol to chemia użytkowa i stosuje się ją do podobnych celów jak domestos czy inny cif. Tu na forum też czasem widzę osoby, które miedzy wierszami piszą o swoich pasjach, hobby i fajnie byłoby za jakiś czas spotkać na forach o dużo barwniejszej tematyce

Ciało Umysł i Duszę jestem w stanie rozwijać w dużo bardziej atrakcyjnych kierunkach
Ostatnio zmieniany: 2018/08/06 08:02 przez Killgrave.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): naen, Havana

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 08:20 #25

  • ynst
  • ynst Avatar
Wera33 napisał:
ynst napisał:
Być po terapii, chodzić na mityngi, dostać narzędzia - to nie to samo co trzeźwieć.
Ynst, ja nie oceniam czy ktoś trzezwieje czy nie. Ale mogę powiedzieć czym jest dla mnie trzezwienie - to radość z niepicia :grin: a jak tu się radować bez wiary, że mi się uda?
Właśnie o to mi chodziło. Można "być" na terapii itd. a radości nie mieć. Zgadzam się z Tobą, że trzeźwość to radość z życia. Jak najbardziej tak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 08:22 #26

  • ynst
  • ynst Avatar
Killgrave napisał:
Nie widzę siebie na mityngu za 20 lat sprzedającego kolejnym pokoleniom swoje opowieści o tym jak przez 20 lat omijam półki z piwem.
Ja też nie, dlatego pracuję nad sobą aby przekazać na mityngu coś więcej. AA to nie jacyś"oni" tylko MY alkoholicy.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/06 08:24 przez ynst.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 08:30 #27

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2045
  • Otrzymane podziękowania: 4683
Killgrave napisał:
To samo z AA - jak dla mnie to nie jest sposób na rozwój. Nie widzę siebie na mityngu za 20 lat sprzedającego kolejnym pokoleniom swoje opowieści o tym jak przez 20 lat omijam półki z piwem.
Killgrave, dla mnie AA jest jak najbardziej sposobem na rozwój. W AA mam szansę wspierać innych, służyć innym i pomagać nowicjuszom, którzy wciąż jeszcze cierpią. Jeszcze długa droga przede mną bym nauczyła się tego wszystkiego, ale myślę, że właśnie to chcę robić :grin:
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, ynst

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 08:32 #28

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2779
  • Otrzymane podziękowania: 4219
Wera33 napisał:
Ja nie wyczytałam ze słów Grzegorza, że jest samowystarczalny. Raczej zrozumiałam Go w ten sposób, że wszyscy, bez wyjątku mają w sobie siłę by zmienić swoje życie. Ile to już było takich, co pojawiali się na forum, byli po terapii, chodzili na mityngi, dostali narzędzia a i tak nie mogli przestać pić? Dlaczego tak się zdarza? Czy po czymś takim wszyscy nie powinni zacząć trzeźwieć jak jeden mąż? Najwidoczniej jeszcze czegoś brakowało.

No właśnie, czego im brakowało?
Jak sądzisz Agnieszko? Bo ja sądzę, że brakowało im siły.
Można mieć narzędzia z terapii i mityngów, ale nie mieć siły do ich stosowania.
O tym właśnie mówi pierwsza część pierwszego kroku - o uznaniu swojej bezsilności. Co to jest bezsilność, jak nie brak siły? A krok drugi i trzeci mówią o poszukiwaniu tej siły na zewnątrz siebie - czyli o poszukiwaniu Siły Większej od mojej własnej. Bo moja własna siła jest zbyt mała.

W książce "Anonimowi Alkoholicy" jest napisane "prawdopodobnie żadna ludzka siła nie mogłaby uwolnić nas od alkoholizmu. Tylko Bóg może to uczynić i uczyni, gdy się do niego zwrócimy".


To nie brak wiedzy i narzędzi jest problemem alkoholika. Jest nim brak siły. O tym mówi program 12 kroków, który jest programem umożliwiającym znalezienie tej siły i czerpanie z jej zasobów.

Alkoholik, który uważa, że może polegać na swojej sile wewnętrznej - jest jeszcze bardzo daleki od uznania swojej bezsilności wobec alkoholu.
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ynst, Sursum

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 08:38 #29

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2779
  • Otrzymane podziękowania: 4219
Killgrave napisał:
To samo z AA - jak dla mnie to nie jest sposób na rozwój. Nie widzę siebie na mityngu za 20 lat sprzedającego kolejnym pokoleniom swoje opowieści o tym jak przez 20 lat omijam półki z piwem.

Wiesz, ja nie muszę snuć takich opowieści, bo dzięki programowi 12 kroków AA nie muszę już omijać półek z piwem. Półki z piwem zupełnie nic mi nie robią. Mogą istnieć, mogą nie istnieć - są mi obojętne.

Mówię na mityngach o tym, jak to się stało, że osiągnęłam ten stan i że mogę prowadzić normalne, zdrowe życie, do którego alkohol nie jest mi już potrzebny, ale też nie stanowi on dla mnie żadnego zagrożenia gdy pojawi się w moim otoczeniu.
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ynst

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 08:49 #30

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2045
  • Otrzymane podziękowania: 4683
Tomoe napisał:
Alkoholik, który uważa, że może polegać na swojej sile wewnętrznej - jest jeszcze bardzo daleki od uznania swojej bezsilności wobec alkoholu.
Alicjo, ja czuję się bezsilna wobec alkoholu. Jednocześnie polegam na swojej sile wewnętrznej i polegam na sile wspólnoty. I jakoś mi się jedno z drugim nie wyklucza a jednocześnie jedno bez drugiego w moim przypadku by nie istniało. Ale dosyć już o mnie bo to wątek Grzegorza :grin:
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 09:11 #31

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6495
  • Otrzymane podziękowania: 8943
wawelski napisał:
01.02.2018 to był ostatni dzień z alkoholem w moim życiu.
Nie piję.
Nigdy więcej nie wypiję ani łyka piwa - które uwielbiam niestety :(
I teraz wiem, że mówię prawdę.

Po co to wszystko piszę?
Czytam Wasze historie na różnych forach i uderza mnie w nich brak wiary w siłę tkwiącą w każdym z nas.
Wszyscy mamy w sobie wystarczającą moc do poradzenia sobie z nałogami!
Trzeba tylko determinacji, prawdziwej chęci pozbycia się problemu i tu nie ma półśrodków, jest cel do którego droga stoi otworem dla każdego bez wyjątku, trzeba tylko powiedzieć sobie "od dziś nie ... (dopisz, z czym się chcesz pożegnać)" i zrób to!
Grzesiu :-BD
W zasadzie to się zgadzam, bo różni nas szczegół w rozumowaniu. Ja do AA poszedłem właśnie po to, by w sobie odnaleźć tę Siłę we mnie tkwiącą i wiarę namacalną, że alkoholik potrafi zacząć NOWE ŻYCIE. ^:)^
W AA znalazłem to wszystko i dodatkowo kupę rzeczy, które ułatwiają mi życie. I mi od razu rzuca się w oczy słowo NIGDY. Nauczyłem się nie składać takich dalekosiężnych deklaracji, a już odnośnie picia szczególnie, bo rozpoczynając abstynencję usłyszałem - NIE PIJ DZISIAJ. Jutro i "pojutrze" zostaw w spokoju, nie myśl, co z piciem Twoim będzie za lat kilka. Ważny jest dzień dzisiejszy, bo właśnie w tej chwili ŻYJESZ i masz namacalny wpływ na swoje decyzje. Jak to mówi Desiderata: "Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znurzenia i samotności".
Desiderata, to taki duchowy cel człowieka przebudzonego - świadomego siebie, swego celu w życiu i drogi jaką go osiągnąć. To mój i zapewne nie tylko, ulubiony tekst - drogowskaz.
Tak więc słowo nigdy dopuszczam tylko w jednym przypadku: nigdy nie mów nigdy. Tak naprawdę nieznane są nam nasze ścieżki. Twoje nigdy odbieram jako MOC determinacji do niepicia i niepozostawianie jakichkolwiek furtek. Moja furtka zamknięta jest DZISIAJ, na amen. zwyciesteoe Jeszcze chyba dlatego rozumiem Twe nigdy z racji wieku. Ja tak na wesoło mówię, że po 50-tce, to pije tylko idiota, który dopiero zobaczył jak działa alkohol, albo taki, co uważa, że będzie żył wiecznie. Wiek po prostu Grzesiu zmusza w pewnym momencie do refleksji nad życiem i odkrywa się często to, że życie jest tylko jedno i w dodatku jest już z górki i trzeba powoli hamować to, co zdrowiu nie służy. :lol:
Gratuluję Ci Grzegorzu te ponad PÓŁ ROKU na trzeźwo :YMAPPLAUSE: z bardzo fajnymi, trafnymi spostrzeżeniami i co najważniejsze z zauważonymi profitami. Mnie łatwiej przychodzi niepicie w mym wieku. Gdybym miał 25, czy 35 nawet lat, to nie wiem czy Twoje: ZRÓB TO - OD DZIŚ NIE PIJ, bo cała Siła jest w Tobie - przekonałoby mnie nagle, że masz rację. Bo młody, szukałem tego sam, ale nie znalazłem. Droga taka jak Twoja jest możliwa dla np. osoby mającej "boskie wsparcie" ^:)^ i z pewnym już bagażem życiowych doświadczeń. Moim zdaniem młodym, trzeba podać rękę w AA, nawet takim młodym jak ja - miałem wtedy 42 latka. bnggfgbfb
Pogody ducha. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ynst

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 09:14 #32

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2045
  • Otrzymane podziękowania: 4683
Wera33 napisał:
a jednocześnie jedno bez drugiego w moim przypadku by nie istniało
Źle napisałam i nie zdążyłam poprawić. Miałam na myśli, że w moim przypadku by nie pomogło a nie nie istniało :grin:
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 10:02 #33

  • Roxana
  • Roxana Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 186
  • Otrzymane podziękowania: 244
Witam.Jestem Roxana alkoholiczka.Jestem bezsilna wobec alkoholu .Gdy to zrozumiałam przestałam z nim walczyć.Nie mam silnej woli,mam świadomość i wybór.Natomiast wiarę i siłę mam do zmian.Zmian w moim życiu i myśleniu.To proces.Trzezwieje we Wspólnocie AA.Dzieki programowi i doświadczeniom innych alkoholików rozwijam się. Uczę się radzić sobie z życiem, emocjami. Jeszcze jest wiele przede mną,ale jest też progres :-BD Dziś wiem, że to nie alkohol był moim problemem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 12:24 #34

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1291
  • Otrzymane podziękowania: 2038
:czesc: Grzesiek
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Więcej wiary w siebie 2018/08/06 12:42 #35

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2779
  • Otrzymane podziękowania: 4219
Wera33 napisał:
Ja nie wyczytałam ze słów Grzegorza, że jest samowystarczalny. Raczej zrozumiałam Go w ten sposób, że wszyscy, bez wyjątku mają w sobie siłę by zmienić swoje życie.

A ja właśnie wyczytałam u Grzegorza że jest samowystarczalny.
Wyjaśnię dlaczego użyłam właśnie tego słowa.

Grzegorz wyraźnie napisał, że nie sięgał po żadną pomoc z zewnątrz, aby przestać pić, tylko pewnego dnia po prostu postanowił, że nie będzie więcej pił i dodał, że ma pewność, że się już nigdy więcej nie napije, bo wystarcza mu jego własna decyzja, jego własna siła i jego własna determinacja.

Grzegorz wyraźnie napisał że każdy z nas - jego zdaniem - podobnie jak on ma w sobie wystarczającą siłę aby zrobić to samo co on.
Jesli więc Grzegorz uważa, że ma w sobie wystarczającą siłę, to określenie "samowystarczalność", którego użyłam, jest jak najbardziej adekwatne do nazwania jego postawy.

Ty, Agnieszko, podkreślasz, że masz w sobie siłę, ale nie twierdzisz, że ta siła ci wystarcza do utrzymania trzeźwości i że nie potrzebujesz niczego oprócz niej.
Przeciwnie - tłumaczysz, że twoja siła działa w połączeniu z siłą wspólnoty, że jedna bez drugiej by nie działała.

Grzegorz natomiast wyraźnie pisze że wystarczająca siła jest w nim.
Jest więc między wami duża różnica.
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/06 12:49 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2