Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Witam, deejay9

Witam, deejay9 2018/08/03 13:51 #1

  • deejay9
  • deejay9 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam wszystkich forumowiczów. Nie jest fajnie się tutaj spisywać, ale trzeba się jakoś wspierać. Do tej pory jakoś sobie radziłem z naszym "wspólnym problemem". Upijałem się raz na miesiąc i uważałem , że tak jest ok. Reset umysłu w naszych chorych czasach, ale ostatnio zaczęło się to wymykać spod kontroli. Leczę kaca od kilku dni - jeżeli tak to można nazwać. Ja to nazywam oszukiwaniem się. Sączę piwo, żeby tylko jakoś przetrwać kolejny dzień i się nie trząść. Myślałem już nie raz nad zaszywką, ale problem jest taki, że bez alko jestem nietowarzyski, ponury. Koleżanki mówiły mi, że na trzeźwo jestem nieznośny. Jestem przekonany, że bez alko nikogo nie poznam, a jestem singlem. Już nie wiem co mam zrobić. Chyba byłoby najlepiej gdybym poznał kobietę z tym samym problemem.
Pozdrawiam
A.A.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, jerzak

Witam, deejay9 2018/08/03 14:06 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Witaj :czesc:
Czy Ty chcesz przestać pić i sposób życia zmienić czy kobietę poznać? Jedno z drugim się wyklucza. Priorytety określić. Według mnie alkoholizm i żadnych bliższych znajomości, konkretne leczenie alkoholizmu i zajęcie się tylko sobą. Kiedyś, kiedyś w przyszłości nie widzę przeszkód, na teraz to iluzja. Nie czasy, to w Tobie jest, te braki, nie zmienisz czego nie możesz, a siebie i myślenie, zachowanie możesz jak najbardziej. Nie wiesz co zrobić... może po pomoc się udać, korzystałeś kiedyś?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 14:11 #3

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3058
  • Otrzymane podziękowania: 3866
Witaj na forum :czesc:
Leczysz ciało a nie to co jest sednem uzależnienia.
To choroba CUD.Ciała (to najprościej uleczyć ),uczuć,duszy i emocji.Uleczenie tych ostatnich to juz nie jest takie proste,ale możliwe.
Mi pomogła terapia,mityngi aa ,drugi człowiek z podobnym problemem,dzielący się swoim doświadczeniem.
Twoje przekonanie, że:

deejay9 napisał:
Jestem przekonany, że bez alko nikogo nie poznam, a jestem singlem. Już nie wiem co mam zrobić. Chyba byłoby najlepiej gdybym poznał kobietę z tym samym problemem.

Próbowałeś ? Jaką drogę wybierzesz,nie wiem.Życzę Tobie wielu trzeźwych dni %%-
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/03 14:47 przez Moni74. Powód: poprawa cytatu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Witam, deejay9 2018/08/03 14:26 #4

  • deejay9
  • deejay9 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 2
Moni74 - nie zrozum mnie źle, ale mimo wszystko uważam, że zasługuję na miłość. Nie ukrywam, że moim głównym powodem nadużywania jest samotność. Myślę, że nic tak nie pomoże jak wsparcie drugiej połówki. Jestem bardzo uczuciowy i samotność bardzo mi doskwiera. Byłem w poradni i chciałem się leczyć, ale warunkiem były spotkania o 15:00. W dzisiejszych czasach chyba nikt nie byłby w stanie sprostać takim oczekiwaniom.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 14:35 #5

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 238
  • Otrzymane podziękowania: 175
deejay9 napisał:
Byłem w poradni i chciałem się leczyć, ale warunkiem były spotkania o 15:00. W dzisiejszych czasach chyba nikt nie byłby w stanie sprostać takim oczekiwaniom.

Jaja sobie robisz ?
Witaj :czesc: jestem Solder alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 14:40 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Nie napisałam, że nie zasługujesz na miłość, może bardziej się wczytasz lub też nie. Alkoholizmu leczenie jest tutaj podstawą. Znam przypadki co to tak o tej samotności, byciu z kimś, że tak bardzo, że taka motywacja, że tacy nieszczęśliwi i szybki powrót do picia lub bujanie się od picia do picia. Szans żadnych nie widzę, bo to uzależnienie od bycia z kimś bez względu na najważniejsze czyli brak poważnego podejścia do alkoholizmu, śmiertelnej choroby. Są też mitingi AA. To trzeba bardzo chcieć i działać, słowa to tylko słowa.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 14:42 #7

  • Anka44
  • Anka44 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 37
A co Ty chcesz robić z tą kobietą jak będziesz pil?
Bo to xxxxxx nawet jest problem :)
Co do 15 godziny.
Nigdy nie leczyłeś kaca o 15?
Ja nawet z roboty sie zwalniałam bo nie bylam w stanie.
Grupy w poradniach są o różnych porach.
A mitingi masz i rano i wieczorem.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/03 15:22 przez deck. Powód: nie używamy wulgaryzmów - Regulamin
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 15:12 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15878
  • Otrzymane podziękowania: 19736
Witaj :czesc:
To nie samotność jest powodem Twojego picia a picie jest powodem Twojej samotności.
Czemu się sobie dziwisz, że jesteś nieśmiały, ponury, mało towarzyski, niefajny?
Jaki masz być jeśli jesteś skacowany, jeśli pijesz jeden z największych depresantów?
Jaka połówka ma Cię wspierać? Piłeś, z którąś żeby dźwigała ciężar Twojego trzeźwienia.

Każdy wypity alkohol to Twoja decyzja i nikomu nic do tego. Podobnie jest ze wsparciem.
Jasne, że fajnie mieć kogoś przy sobie, czuć się bezpiecznie. Najpierw jednak trzeba to dać i niech to będzie ta Twoja "połówka", choć kiepsko mi się to słowo kojarzy.
Można użyć wielu innych słów zamiast "połówki", wyrażających szacunek dla tej Pani, Kobiety, Niuni, Wybranki,..... Tak! Pomyśl o tym szacunku do Niej i o Niej.
Prawda?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Marusza

Witam, deejay9 2018/08/03 15:13 #9

  • deejay9
  • deejay9 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 2
Chcę spędzać z nią każdą wolną chwilę. Tak jak już wspomniałem... jak będzie "ta właściwa kobieta" to nie będę czuł potrzeby nadużywania alkoholu. Głównym powodem jest samotność. Ja po alko jestem wyjątkowo pobudzony jeżeli chodzi o bzykanie. Aż za nadto. Leczyłem i o wcześniejszych porach. Meetingi w mojej poradni były tylko o 15:30. Kurcze... Czy nie jesteśmy tutaj, aby się wspierać? Ja właśnie tego teraz potrzebuję, a nie umoralnień.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 15:20 #10

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 238
  • Otrzymane podziękowania: 175
Jak Ty sobie wyobrażasz wsparcie ?
Czego oczekujesz od tego forum ?
Czy sądzisz że ludzie zgromadzeni tutaj (na forum) wyzdrowieją za Ciebie,
podczas gdy Tobie nie chce się ruszyć tyłka na (prawdopodobnie) terapię ?
Litości .... :wmur:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 15:29 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15878
  • Otrzymane podziękowania: 19736
Oczywiście, że Cię wesprę ale nie przykrywaniem kołderką i gorącym rosołkiem.
Ja nie mam swojej poradni, więc wspieram się mitingami róznych grup, w różnych miejscach.
Moja pomoc to podany na tacy wykaz mitingów w Polsce. Wystarczy kliknąć na mapce po lewej stronie w miejsce, gdzie mieszkasz, by zobaczyć ile masz mitingów w swoim rejonie.
mityngi.aa.org.pl/mityngi/
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 15:33 #12

  • Sursum
  • Sursum Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 44
  • Otrzymane podziękowania: 165
Ja co prawda niecałe 3 tygodnie niepicia i uważam, że zero kompetencji do udzielania się w czyichś wątkach. Ale się wypowiem. Moim zdaniem początki wychodzenia z nałogu i budowanie nowego związku to dwie różne bajki. Też jestem sama, często samotna, ale ani myślę wchodzić w żaden związek, dopóki mam pijane emocje i uczucia. To się nie uda
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Witam, deejay9 2018/08/03 15:38 #13

  • deejay9
  • deejay9 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 2
Szekla - nie zgodzę się z Tobą. Czuję się nieśmiały, niepewny siebie bo mam depresję - zdiagnozowaną. Przeżyłem traumę rodzinną (śmierć) w latach młodości. Czy z tego powodu mam się czuć wykluczony ze społeczeństwa? Spotykałem się z kobietą z którą wspólnie piłem alkohol . Połówka nie w tym znaczeniu. Uwierz mi, że bardzo szanowałem swoją byłą. Wysyłałem jej kwiaty do pracy, kupowałem drogie prezenty. Niestety ona nie poczuła tego co ja.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 16:00 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15878
  • Otrzymane podziękowania: 19736
W żadnym wypadku nie wykluczam Cię ze społeczeństwa. Rozumiem żałobę i załamanie. A to co chcę Ci przekazać to jedynie to, że nawet w najmniejszym stopniu nie wyleczysz depresji pijąc alkohol.
A dlaczego? Napisałam w poście wyżej.
Dlatego moja kolejna pomoc dla Ciebie to sugestia na zmianę psychiatry na psychiatrę-alkohologa, który zna się na uzależnieniu od alkoholu i według tego zapisuje leki. I oczywiście przyznanie się do tego, że ten problem masz. Inaczej ani rusz. Postarasz się to zrozumieć?
wiedz jedno, żeby trwale przestać pić trzeba zmienić tylko jedną rzecz. Nazywa się ona WSZYSTKO!
A przede wszystkim myślenie, postrzeganie świata.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Solder

Witam, deejay9 2018/08/03 16:04 #15

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 811
  • Otrzymane podziękowania: 1970
:czesc:
Darek alkoholik
Chcesz przestac pic to jest dobre miejsce do tego
Poczytaj to forum a znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytania bo nasze zyciorysy alkoholikow sa tak podobne do siebie
Tu jest wiedza i doswiadczenie zyciowe trzezwych alko
Pogody ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 17:24 #16

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 792
  • Otrzymane podziękowania: 849
deejay9 napisał:
Spotykałem się z kobietą z którą wspólnie piłem alkohol . Połówka nie w tym znaczeniu. Uwierz mi, że bardzo szanowałem swoją byłą. Wysyłałem jej kwiaty do pracy, kupowałem drogie prezenty. Niestety ona nie poczuła tego co ja.
No własnie. Czy ona czuła się szanowana?????
Właśnie tego uczymy się trzeźwiejąc, wyrażać swoje uczucia
w taki sposób aby być rozumianym.
Nie pić to najprostsze, ale jak żyć i się nie napić to wielka sztuka wymagająca pochylenia głowy i wiele pracy.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/03 17:25 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 18:00 #17

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2903
  • Otrzymane podziękowania: 4106
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 19:18 #18

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1981
  • Otrzymane podziękowania: 4301
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Alkohol to trucizna.
Alkoholizm to choroba śmiertelna.
Abstynencja to stan organizmu
Trzeźwienie to proces.
To są fakty! Początki zawsze są trudne.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/03 19:18 #19

  • David
  • David Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 9
Cześć jestem Dawid - alkoholik!
Twoja wypowiedź łudząco przypomina mi moje rozterki sprzed ok. 2 lat, też się użalałem nad sobą jaki to ja biedny bez dziewczyny, że ona wszystkiemu winna ( sam zerwałem przez telefon!), że po alko jestem towarzyski, wszyscy mnie lubią, nawet życzliwy kolega mi kiedyś powiedział "jak Ty teraz przestałeś pić to se dziewczyny nie znajdziesz" bardzo "motywujące" to było wtedy ale przetrwałem! Najgorsze są początki, uwierz mi, mitingi AA to podstawa! Sam nie dasz rady, nie ma opcji... Ja zrozumiałem że na dziewczynę jeszcze przyjdzie czas, w głowie trzeba poukładać, też mi tylko jak to ująłeś "bzykanie" było w głowie, na dzień dzisiejszy wiem że to był zwykły egoizm, wykorzystywanie kobiet, tutaj chodzi raczej o zbudowanie najpierw prawdziwej więzi z drugą osobą, uwierz mi że gdy miałem tą dziewczynę nadal czułem się samotny. Trzeźwiejesz dla SIEBIE nie dla kogoś...
Dobrze, że jesteś! :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Marta74, Aksamitka

Witam, deejay9 2018/08/03 20:15 #20

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2442
  • Otrzymane podziękowania: 3594
deejay9 napisał:
Chyba byłoby najlepiej gdybym poznał kobietę z tym samym problemem.

Co to znaczy "z tym samym problemem"?
Masz na myśli czynną alkoholiczkę? Żebyś mógł z nią razem pić i żeby nie miała do ciebie o picie pretensji?
Chyba pomyliłeś adres, bo to forum nazywa się niepijemy.
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Witam, deejay9 2018/08/03 21:29 #21

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1114
  • Otrzymane podziękowania: 1626
:czesc:
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, deejay9 2018/08/04 07:15 #22

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
Witaj, mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Alez Ty sobie szukasz usprawiedliwien dla swojego alkoholizmu :lol: nie tedy droga, w ten sposob nigdy nie wytrzezwiejesz.
Dla siebe musisz tego chciec, a nie dla wyimaginowanej kobiety!
Mam dwojke dzeci, teoretycznie powinnam przestac pic dla nich. Jak myslisz, udalo mi sie?
Tak, ale dopiero kiedy zrozumialam, ze ja tego chce, dla siebie samej, dla ratowania swojego zycia.
Przebudzenia zycze i szczerosci z samym soba.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Witam, deejay9 2018/08/04 07:28 #23

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 479
  • Otrzymane podziękowania: 1899
Czesc jestem Aneta alkoholiczka. Nikt inny nie zalatwi mi moich deficytow i pragnien, ktore mam w srodku oprocz mnie samej. Co do partnera czynnego alkoholika,to horror i patologia.Polecam poczytac dzial dla wspoluzaleznionych.Dwoje pijanych plodzacych dzieci to produkcja DDA.Generalnie osobiscie nie polecam.
"Znam swoje możliwości. Są zbyt ograniczone by zawojować świat, ale wystarczające, by być wdzięczną, lubić życie i oddychać swobodnie."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sursum

Witam, deejay9 2018/08/04 11:13 #24

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
deejay9 napisał:
Witam. Mam 37 lat i jestem alkoholikiem. Na wstępie bardzo Ci współczuję. Myślę, że powinnaś spojrzeć mu prostu w oczy i powiedzieć to co nam tutaj. Najlepiej jak już sobie wypije te 2 piwka. Nie ma to jak szczera rozmowa, a jeżeli nie czujesz się na siłach to poprosić kogoś z bliskich przyjaciół lub rodziny, żeby był Waszym mentorem. Wysłuchać jednej strony i przekazać to drugiej. Z tego co piszesz to nadal Ci zależy na swoim partnerze. Macie już dziecko i drugie w drodze. Nie można tego przekreślać. Rodzina to skarb i nic tak nie umacnia związku jak dzieci, a dobro dzieci jest najważniejsze. Skoro Twój partner codziennie popija to może go coś nurtuje, a alkohol traktuje jak lek na problemy. Mężczyźni z natury są zamknięci w sobie i ciężko im się przyznać, że nie mogą sobie z czymś poradzić na trzeźwo bo duma im na to nie pozwala. Pewnie gdybyś od niego odeszła to dopiero by docenił co stracił. Czasami jest też kwestia rutyny w związku. Ja sam przez alkohol straciłem swoją partnerkę i teraz nie mogę się pozbierać, ale sam sobie na to zasłużyłem. Byłem głupi. Gdybym tylko mógł cofnąć czas...

zolta-kartka Najpierw sobie może pomożesz, o ile zechcesz. Za takie wpisy ostzezenie
Rozmowa z alkoholikiem po spożyciu, o czym Ty piszesz w tym wpisie???
Proszę nie udzielać rad w wątkach dla współuzależnionych, własne doświadczenie mile widziane.
Tutaj już kilku takich użytkowników ostatnio było, innym rady dawać, a u siebie nic.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, chris661211, jerzak, Tomoe

Witam, deejay9 2018/08/04 12:06 #25

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1633
  • Otrzymane podziękowania: 3005
Deejay9, Moni mnie ubiegla, ale mimo wszystko tez napisze... jestes tu pierwszy dzien, piszesz pod wplywem( sam to napisales, ze potrzebujesz ,, saczyc'' piwo, zeby sie nie trzasc) wiec bardzo prosze, abys sie nie udzielal w zadnych watkach. Po pierwsze, zanim nie usuniesz alkoholu z krwiobiegu, a po drugie, zanim nie zrobisz porzadku ze swoim zyciem. Nie masz pojecia czym jest twoja choroba, a tym bardziej czym jest wspoluzaleznienie. Od Moni masz ostrzezenie, ode mnie obietnice bana za nastepny taki wpis. Milego dnia zycze. Mozesz czytac, ale nie pisz, jesli jest w tobie jeszcze, albo juz , alkohol.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, kris66, jerzak, Tomoe