Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: puk puk

puk puk 2018/06/23 19:22 #1

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 295
Witajcie Kochani,
jestem Asia i mysle ze jestem alkoholiczka, lub niechybnie sie nia stane, jesli czegos nie zmienie. Pomimo wielu prob od lat wracam do punktu wyjscia, nieustannie krece sie w jednym miejscu. Pije co 3- 4 dni 6 piw, upijam sie tym. Wtedy tez pale, choc rzucilam i bez alko nie ciagnie mnie. Mam chore pluca, ie powinnam. Mialam okres niepicia, w czasie choroby i leczenia, ale teraz choc dalej leki biore, wrocilam do picia i wraca depresja.
Wczoraj szlam po miescie myslac jak bardzo chcialabym nie pic, ale nie mam kogo poprosic o pomoc, rozmowe w momencie gdy juz wiem ze pojde kupic.. Prosilam meza zeby mi pomogl, ale on gdy mam slaby dzien i napilabym sie piwa, mowi -pojsc Ci kupic? Myslalam ze nie moge na niego liczyc...ale dzis czytalam w dziale wspoluzaleznionych ze ja chce to na niego zrzucic, zeby kontrolowal i odpowiadal...az mnie zatkalo! Olsnilo, ja musze to zrobic sama i tyle. Dla siebie zeby byc wolnym czlowiekiem.
Jestem tez DDA i byla wspoluzalezniona. Zaskoczylo mnie to i jak mnie to niszczylo i ze do dzis to we mnie jest. Lzy
lecialy mi po twarzy gdy czytalam wlasnie watki w DDA czy wspoluzaleznionych, nie spodziewalam sie, ze to tez jest we mnie i wylalo sie jeszcze to.
Czytam forum od 2 dni, w nocy czytalam do 4 rano i caly dzien. To mi uzmyslowilo ze nie tylko mam problem z piciem , ale ze wszystkimi dzialami.
Mialam napisac krociotko, bo gubie sie i zamotam.
Zrobilam znow krok, wracam do czytania, uwielbiam was czytac, to mi daje nadzieje. Jestescie trzezwi i bardo pozytywni i zyjecie swiadomie z sensem, ja tez chce.
Wystarczy, powinnam przeczytac regulamin, o! Mialam to zrobic przed zalozeniem watka ale mnie namowiliscie szybciej :grin:
Ostatnio zmieniany: 2018/06/23 19:50 przez deck. Powód: literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Norbi, jurek, Marta74, Pinek, deck, samsal, Ivi, Tsubasano, jerzak, williwilli55 ten użytkownik otrzymał 5 podziękowań od innych

puk puk 2018/06/23 19:30 #2

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1726
  • Otrzymane podziękowania: 1314
Witaj Asiu :).
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 19:32 #3

  • piotr
  • piotr Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 48
  • Otrzymane podziękowania: 31
Gorąco Cię witam Asiu. Nic mądrego Tobie nie napiszę bo są tu ludzie bardziej ogarnieci ode mnie. Chcę tylko wyrazić swoją radość, że zawitalas tu i przedstawilas się opisujac swoje położenie. To odważny i mądry krok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 19:52 #4

  • deck
  • deck Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1173
Witaj Asiu na forum :czesc:
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 20:09 #5

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1806
  • Otrzymane podziękowania: 3749
%%- . Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 20:21 #6

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1105
  • Otrzymane podziękowania: 2454
Witaj Asiu na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 20:38 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11434
  • Otrzymane podziękowania: 14199
Witaj :czesc:
Myślę, że bardzo wskazane jest udanie się po pomoc, samemu to można pić przestać, lecz dalej, do pełnego leczeniu alkoholizmu potrzebni są inni ludzie, samemu nie polecam. Jest terapia, są mitingi AA, grupy wsparcia, kluby abstynenta, pomoc jest, nic tylko brać i działać, siebie ratować.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 20:40 #8

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Online
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6636
  • Otrzymane podziękowania: 3413
:czesc: na forum
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 20:44 #9

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1092
  • Otrzymane podziękowania: 2702
Aksamitka :czesc: Namika
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 20:48 #10

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • dziś nie piję i nie palę
  • Posty: 1028
  • Otrzymane podziękowania: 1428
:czesc: Asiu
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 21:02 #11

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2789
  • Otrzymane podziękowania: 3961
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 22:26 #12

  • Jan53
  • Jan53 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 556
  • Otrzymane podziękowania: 1605
:czesc: Asiu. Mam na imię Janek. Jestem alkoholikiem. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/23 23:16 #13

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1718
  • Otrzymane podziękowania: 4970
Tsu :czesc: Asia
Fajnie, że czytasz. Pisz też. Osobiście bardzo polecam Ci wątki tematyczne, w których łatwo można coś notować codziennie (np. "Powitanie dnia", "Dziś cieszę się bo...", "Jak się dzisiaj czuję"). U mnie zmiany nie zachodzą na skutek wysiłku intensywnego, ale wysiłku systematycznego. Porównałbym to do robienia ścieżki. Nic nie da przejechanie po łące wielkim walcem - trawa powstanie następnego dnia. Ale kilkaset przejść w jedną i w drugą stronę spowoduje powstanie ścieżki. Wydeptania zdrowej drogi życzę!
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pinek, jerzak, Aksamitka

puk puk 2018/06/24 04:23 #14

  • Pinek
  • Pinek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 345
  • Otrzymane podziękowania: 502
Witaj Asiu :czesc:
Cieszę cię, że dołączyłaś do nas.
%%-
Jestem Piotr, trzeźwy alkoholik.
" Ten, który potrafi cieszyć się życiem, nie musi otaczać się bogactwami "
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/24 06:25 #15

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2978
  • Otrzymane podziękowania: 3630
Witaj Asiu na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia na trzeźwej drodze.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/24 07:30 #16

  • AniaKr
  • AniaKr Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 823
  • Otrzymane podziękowania: 1759
Miło Cię poznać Asiu, jestem Ania alkoholiczka :czesc: fajnie, że jesteś, osobiście polecam mitingi i terapię, samemu jest ciężej, nikt tak nie zrozumie jak drugi człowiek z tym samym problemem. Czytaj, pisz i zostań z nami :)
"Wiele dni, wiele lat czas nas uczy pogody. Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od traw..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/24 13:32 #17

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 295
Witajcie, dzis znow jestem i dziekuje za tak cieple przyjecie kwiaaatekMoni74 napisał:
Witaj :czesc:
Myślę, że bardzo wskazane jest udanie się po pomoc, samemu to można pić przestać, lecz dalej, do pełnego leczeniu alkoholizmu potrzebni są inni ludzie, samemu nie polecam. Jest terapia, są mitingi AA, grupy wsparcia, kluby abstynenta, pomoc jest, nic tylko brać i działać, siebie ratować.
Jestem Monika alkoholiczka.
Dziekuje Moniko i zgadzam sie. Probowalam sama walczyc z pociagiem do alko, ale zawsze mnie do tego ciagnelo, chocbym nie wiem co wymyslala, dlatego teraz tu dotarlam i nie zqmierzam zawracac. Potrzebuje moze czasu lub oswojenia sie, moze jeszcze na dzien dzisiejszy do mityngow nie doroslam, rozejrze sie za psychoterapia, wylaza ze mnie jamies cienie o ktorych nie mialam pojecia, chcialabym wpuscic w siebie troche swiatla. Za terapie bede musiala zaplacic, bo bezplatna w jezyku niemieckim i psychiatra mnie nie skierowal ze wzgladu na bariere jezykowa. Mam tel do grupy i wystarczy zadzwonic zapytac, Trudnoscia jest tez to ze prawdopodobnie grupa nie bedzie anonimowa i gorliwie wierzaca, bedzie mi sie ciezko wpasowac, a moze nie? Nie odrzucam tego.
Juz otwieraja mi sie klapki w gowie i wiem ze ich nie zamkne. Potrzebuje pomocy, tylko nie wiem jewzcze na co sie otworze, na mityngi moze jest dla mnie za wczesnie...wolalabym terapeute ktoremu zaufam i poslucham.
Jeszecze nie dojrzalam do okreslenia siebie alkocholiczka publicznie, a nawet przed soba. Wczoraj zrobilam literowke i nie poprawilam jej, zostawilam: "mysle ze jestem alkochomiczka" sama nie wiem kim jestem. Ale wiem juz ze mam problem z piciem, ktory mnie denerwuje, nie radze sobie i wogole nie chce pic po prostu. Nie kocham alkocholu, nie lubie go, nie jest moim przyjacielem, ale pozwalam mu robic wode z mozgu, niszczyc zdrowie, bo sie boje, jestem niepewna siebie i nie jestem z tego dumna.
W tej chwili zaakceptowalam swoja bezsilnaosc, nie chce go kontrolowac i nie chce go pic. Nie zmienie tej decyzji i byc moze ktoryms krokiem bedzie mityng. Musze walczyc z moimi cieniami a mityngu sie boje, boje sie obcych ludzi, pewnie oceny. Jestem nie pewna siebie i niedowartosciowana, to juz wiem.
Tsu a gdzie znajde te watki? Pewnie sie natkne wczesniej czy pozniej.
Wczoraj czytalam do 4 w nocy a o 5 ptaki mnie obudzily. Mam na balkonie gestwine zarosli, uwily tam gniazdo szpaki, to moi najlepsi sasiedzi, ale o 5 przyleciala wrona i chciala mlode przekasic na sniadanie. 3 razy wstawalam ja przegonic, wracala co pol godziny, az rzucilam w nia orzechami. Pomyslalam, ze na przeprosiny moze sobie je zjesc na sniadanie zamiast miesa. Jutro na bank przyleci znow. Tez chce zyc :grin:
Dziekuje ze jestescie, tyle tu mam do czytania ze nie w glowie mi myslenie o piciu i o niczym, to mi bardzo pomaga!
No i milo Was poznac :czesc:
ps jesli sa literowki to tym razem nieswiadome :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Alchemia, Waldek, piotr

puk puk 2018/06/24 13:42 #18

  • piotr
  • piotr Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 48
  • Otrzymane podziękowania: 31
Boisz sie obcych ludzi, oceny... Znam to uczucie. Z drugiej strony calkiem otwarcie piszesz tu o tych uczuciach ktore Tobie towarzysza. Dobrze, ze tu jestes, umiesz otworzyc sie przed obcymi ludzmi, moze chwilowo nie twarza w twarz ale... nie boisz sie. Zauwazylas?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/24 13:48 #19

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 385
  • Otrzymane podziękowania: 398
Witam Aksamitka @};- Znajdując się tu na forum , raczej nie jesteśmy z przypadku ale potrzeby , a potrzeba zmusza..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Aksamitka

puk puk 2018/06/24 13:57 #20

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2174
  • Otrzymane podziękowania: 3224
Witaj Asiu - Aksamitko. :czesc:
Ja mam na imię Alicja i jestem alkoholiczką, trzeźwą dzięki temu że skorzystałam z profesjonalnych terapii i Wspólnoty Anonimowych Alkoholików.
"Słowa prawdy nie są piękne, a piękne słowa nie są słowami prawdy." (Tao Te Ching)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/24 14:08 #21

  • Arbuz
  • Arbuz Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 150
  • Otrzymane podziękowania: 187
Cześć Asiu, jestem Magda :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/24 14:18 #22

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6179
  • Otrzymane podziękowania: 8265
Asiu :czesc: @};- ja swój pierwszy krok wykonałem w stronę właśnie innych alkoholików niepijących. Gdzieś tam w środku, długo nie miałem wewnętrznej akceptacji przedstawiając się na mitingach: mam na imię Andrzej - jestem alkoholikiem. x_x Ale znam takich, co mówią, że są uzależnieni od alkoholu i nikt im tego nie ma za złe czy niepoprawne. :lol:
Asiu, na mitingach są tacy sami ludzie, alkoholicy jak ja i Ty. Są otwarci i doskonale wiedzą co czuje ktoś nowy, bo sami kiedyś przeżywali rozterkę - iść na pierwszy miting, czy nie? Oni także budują swoje własne poczucie wartości i z pewnością sami uważają by jej komuś nie odbierać, a raczej pomagać ją odbudowywać. Witaj na forum - jestem i czuję się alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/24 14:56 #23

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 295
Magda :czesc:
Alchemia :czesc:
Piotr, skoro tak sadisz to znaczy ze sama juz jakas prace wykonalam i malymi kroczkami przelamuje sie. Na forum latwiej, poza tym ja sie nie chce oklamywac, raczej przelamywac, odkrywac na nowo, szukac nowych mozliwosci bo zycie ucieka.
Tomoe, czytalam caly Twoj watek, jeszcze nie bylam zarejestrowana, witaj u mnie ! Oczywiscie niczego nie wykluczam, sama nic wiecej nie wymysle, przyszlam szukac innych rozwiazan, uczyc sie od innych. A jest od kogo :grin:
Andrzejej :czesc: jestem uzalezniona, tak czuje to jest prawda.
Nie uwazam ze alkocholicy sa gorsi, kocham alkocholikow i rozumiem, moj tato, pierwszy maz i pol rodziny... Moze ze wzgl na to, ze ogolnie to slowo ma negatymny wydzwiek, nie kojarzy sie jak grypa- jestem chory na grype. Moja mama tak o ojcu mowila, czula sie skrzywdzona, to bylo najgorsze, duzo jewzcze stereotypow w mojej glowie, choc myslalam ze nie... moze trzeba by spolecznie to okreslenie zmienic, co zreszta sie powoli dzieje, a ja widac tchorz jestem, nawet sama przed soba nie doroslam. Pol mojej rodziny to alkocholicy a nikt tak nie mowi temat tabu, sa chorzy na wszystko inne tylko nie na alkochol, to mnie tak wkurza, rozwala, jestem pierwsza osoba ktora zrobila krok i chce sie dowiedziec, choc pije najmniej. Ja mam problem reszta nie, no i z nimi tez mam problem, nie moge na to patrzyc i siadac razem i pic lub widziec jak wszywcy codziennie to robia, dlatego musze zaczac od siebie i cos zrobic.
Andrzejej, czytam watek 12 krokow swietny jest, wlasnie on mnie przytrzymal do 4 rano!! Jestem w polowie i wieczorkiem bede go dalej zglebiala, nawet mam przemyslenia ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Alchemia, Babeczka

puk puk 2018/06/24 15:01 #24

  • piotr
  • piotr Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 48
  • Otrzymane podziękowania: 31
Tchórze raczej nie odważają się stawiać pierwszego kroku, że tak zauważę nieśmiało ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Alchemia, Aksamitka

puk puk 2018/06/24 16:47 #25

  • ...anna63
  • ...anna63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • DZIŚ NIE PIJĘ
  • Posty: 1221
  • Otrzymane podziękowania: 1439
:czesc: Asiu
Nigdy nie jest za późno,
żeby zacząć od nowa,
żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/25 04:51 #26

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 745
  • Otrzymane podziękowania: 805
Witaj Asiu na forumie. Miło Cię poznać, mam to samo.

Napisałaś:

Aksamitka napisał:
Pol mojej rodziny to alkocholicy a nikt tak nie mowi temat tabu, sa chorzy na wszystko inne tylko nie na alkochol, to mnie tak wkurza, rozwala, jestem pierwsza osoba ktora zrobila krok i chce sie dowiedziec, choc pije najmniej. Ja mam problem reszta nie, no i z nimi tez mam problem, nie moge na to patrzyc i siadac razem i pic lub widziec jak wszywcy codziennie to robia, dlatego musze zaczac od siebie i cos zrobic.

Asiu, Najgorsze co możesz zrobić teraz to zajmowanie się innymi. Myślenie o nich, krytykowanie, nawracanie etc, to samobójstwo dla odstawiającego alkohol. Odstawienie niesie: tak wiele wysiłku, pozbawienie siebie znieczulacza, ogromny wysiłek i psychiczny i umysłowy itd. Terapia jakakolwiek by nie była uczy!! To czego się nauczysz może w przyszłości uratować Twoje życie. Nie po to je masz, to życie, by je alkoholem zniszczyć. W trakcie terapii nauczą Ciebie (m. in) jak w sposób asertywny odmawiać picia i jak o nim mówić. Na mityngu poznasz więcej takich ludzi jak my tutaj. Różnych. Stare wygi i świeżaków, tych z większą wiedzą i tych z małą, tych co stosują tę wiedzę i tych co o niej mówią. Zwykłych ludzi. Namawiam Ciebie do jak najszerszego rozwoju. Każdy krok zastoju jest krokiem wstecz a ta choroba nie dopuszcza stagnacji. Natychmiast wraca.
Podobało mi się jak z wroną, intruzem u szpaków sobie poradziłaś. To tak jak z alkoholem, będzie wracał po pożywkę, po Ciebie. Nie daj się. Wiedzą (orzechami) w niego. Pozdrawiam. %%- ~O)
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Namika, Aksamitka

puk puk 2018/06/25 05:16 #27

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 744
  • Otrzymane podziękowania: 1803
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/25 06:02 #28

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 385
  • Otrzymane podziękowania: 398
Tak Asiu Samsal -pisze "święte słowa" ...Zycze w miarę spokojnego dnia , spokój to co jest potrzebne zawsze i wszystkim na początku trzezwienia i nie tylko .Pozdrawiam kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/25 10:36 #29

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 295
Dziekuje Samsal, bylo mi to dzis bardzo potrzebne. Od rana mialam mysl w glowie, ze nigdzie sie nie nadaje, za malo alkocholiczka, pomyslalam ze mnie wysmiejecie lub sie obrazicie ze tak gadam. I co ja robie tu...
Siostra sie do mnie juz nie odzywa, nie chce ze mna rozmawiac i ma racje. Mnie tez by nikt nie zmusil do leczenia gdybym nie chciala. A moze chcialam zeby ona cos zaczela robic zebym ja miala komfort i spokoj i nic nie robila. Ostatnio dzwonilam do siostry zawsze po piwie, nie mialam odwagi na trzezwo, balam sie co uslysze, tam zawsze zle sie dzieje lub bardzo zle.
Dobrze mi napisales ostatnie noce nie spalam myslac o tym.
Wracajac do sasiadow kosow, dzis o 5 przyleciala wrona, odgonilam ja 2 razy, a pol godz temu uslyszalam tylko dziwny dzwiek 2 razy. Wyszlam a ona juz na trawie z malym w dziobie, rzez. Z 4ech zostal jeden, ktory teraz ucieka z gniazda, raz go wzielam z podlogi wsadzilam z powrotem, ale za chwile znow uciekl. Juz sie nie wtracam. Moze musi sie schowac, rodzice go znajda i nakarmia. Zamknelam drzwi na balkon, zeby Felix-moj jamnik nie zaopiekowal sie pisklakiem. Wrona tez ma mlode..to madry ptak. Kosy sie legna pare razy w roku. Jeden maly zyje, schowal sie pod skrzynia na balkonie, tam go wrona nie znajdzie, slysze jak pocwierkuje wola rodzicow. A tata kos dzielnie walczy z wrona i przepedza ja z podworka. Wiecie poplakalam sie i z tym trzeba sie pogodzic. Nastepna nauczka, nie trzeba wiele pomagac, wystarczy nie przeszkadzac. Zamknelam drzwi na balkon. Zamykam drzwi na problemy rodziny, zajme sie soba, wien ze tak trzeba, ze tak im najlepiej pomoge. Jak kiedys sami beda miali dosc, beda mogli z kims porozmawiac. Ja nie mam, tzm mam tylko was, nikt inny tego nie rozumie.
Dzis jest 4 dzien, dzien w ktorym koniecznie musialam sie napic. Glowa mi peka z krzyku ptakow. Gdybym tu z wami nie byla napilabym sie chyba od rana, ale wiem co dzis zrobie, dzis nie pije i nie wtracam sie. To dobra mysl, uspokaja. Wiem co mam robic.
Zajme sie swoimi sprawami i poczytam was.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, samsal, Alchemia, Waldek, Namika

puk puk 2018/06/25 10:53 #30

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15728
  • Otrzymane podziękowania: 19262
Witaj Aksamitko :czesc:
Wiele lat myślałam, że nie dojrzałam do mitingów, dziś też czasami tak myślę, nie zawsze chce mi się iść, nie każdy miting wnosi coś pozytywnego dla mnie.
Metodą prób i doświadczeń doszłam do wniosku, że są lekarstwem na moją chorobę a nie każde lekarstwo smakuje. Dołożyłam do tego grupę wsparcia bo Forum :-? to stanowczo za mało.
Wniosłam w nie sporo swojej wiedzy z terapii i zasięgniętej w necie, jeszcze więcej brałam dla siebie.
A jednak to nie to, to mało, to tylko uzupełnienie do konkretnego działania.
Cieszę się, że jesteś :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Alchemia, Aksamitka

puk puk 2018/06/26 05:40 #31

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 295
Szekla :czesc:
Wczoraj po Twoim poscie pomyslalam, ciesze sie ze tujestem, to wielki pozytyw, dziekuje :P
Mialam sie do ptakow nie wtracac, ale w miejsce gdzie wczoraj wdarla sie wrona postawilam donice z wielkim iglakiem z drugiej stro y na fotelu suszarke do prania postawilam, stworzyla kratke za mala dla wrony, z pozostalych stron byla juz pierwotna kratka i mur, tam wlezc nie mogla. Jeden pisklak przezyl, ten ktorego wsadzilam, siedzi tam w krzakach, tyle ze ie w gniezdzie, ale gdzies na galazkach, a rodzice go jedynaka teraz dokarmiaja, samymi smakolykami. Niech sie chowa moj chrzesniaczek :D Wrona dzis byla oczywiscie o 5tej, ale same ja pogonily, zobaczyla ze nie wcisnie sie, na razie dala spokoj.
Ja sie pakuje i jutro wyjezdzam do Polski na dawno umowiony zlot z kolezankami z innego forum. Na nic sie nienastawim, dzis nie pije. Ciesze sie na wyjazd bo przewietrze glowe od depresyjnych mysli. Od paru dni nie spie, mysle o siostrze i doluje mnie to. Mialam w planie wracajac z Gdanska wstapic do Wrocka, ale tam znow wejdzie mi szambo w glowe, zdoluje sie i wroce bez sil. Wiec kupie bilet prosto do Austri, albo z przesiadka w Warszawie. Na wyjezdzie bede mogla sie przekonac, na ile mam woli, bez was? nie oszukuje sie, ale moze sie zdarzy cud? No zobaczymy, wroce to bede musiala sie nauczyc zmienic to co trwalo od 20 lat, nie chce zeby tak bylo do konca, to jest slabe, to mnie nie cieszy. Ale wyjazd tak, bo chociaz oderwe myslenie od rodziny, to juz tydzien nie rozmawialam z siostra, wroce myslac o czyms innym, a terapi o trwalych zminach.
Jutro caly dzien w pociagu, ale jest wifi wiec mam nadzieje poczytac i odezwac sie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hawana

puk puk 2018/06/26 07:31 #32

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7021
  • Otrzymane podziękowania: 10713
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Z wlasnego doswiadczenia, ale tez z doswiadczen innych ludzi wiem, ze zmiany rozpoczyna sie dzis, a nie jutro czy za tydzien.
Pozdrawiam i ciesze sie, ze z nami jestes @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/26 07:59 #33

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 295
Ula :czesc:
Wiem i masz racje, zmiane rozpoczelam w zeszlym tygodniu, wczesniej do przerw nie potrzebowalam forum, a to jest prawdziwy pierwszy krok. Nie cofne sie z tej drogi, najwyzej sie przewroce, ale wroce i zrobie wszystko do konca.
Ciezko mi z tym, moglam zniknac nie pisac, ze jade, ale nie chce oszukiwac ani was ani siebie. Po to tu przyszlam.
Moze jakos uda mi sie ulozyc plan ratunkowy i spedzic ten czas trzezwo. Tam nie bedzie picia caly dzien w reestauracji na obiado kolacji tez nikt nie pije, najwyzej kawe, dopiero wieczorem na kwaterze niektorzy, ale jak bede dobrze najedzona i zaopatrze sie w inne napoje, a kazdy kupuje sobie sam, to nie musze pic. Tam sa abstynentki i nikt nikogo nie zmusza, nie ma pijsanstwa. A nawet kto sie upije to sie wstydzi. Z 8ciu dziewczyn 3 lubia wypic, resztq nie pije, ja sie postawilam z tymi piecioma..
wiem rzucam sie na ksiezyc, ale ukladam sobie w glowie, ze jak na poczatku nie dolacze zjem, to juz pozniej nie bede musiala.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

puk puk 2018/06/26 09:02 #34

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15728
  • Otrzymane podziękowania: 19262
Tu nic sie Asiu nie udaje i nie ma ...
Aksamitka napisał:
najwyzej sie przewroce, ale wroce i zrobie wszystko do konca.
...bo jak się przewrócisz to możesz się nie podnieść, więc też nie wrócić.
To jest takie ryzyko tej choroby, że nie wszyscy trzeźwieją za życia.

HALT się kłania mocno, zwłaszcza dwa jego elementy, czyli.... jeśli najesz się do syta to nie będziesz zła, bo "Polak jak głodny to zły", prawda?
Zaczyna się chwiejność emocji i szukanie ulgi. Ty będziesz miała najbliżej alkohol z czego możesz skorzystać odruchowo, nieopatrznie, tak po prostu sięgnąć.
Porywasz się z motyką na słońce ale rozumiem, że było to dużo wcześniej zaplanowane, że bardzo chcesz tego spotkania. Wiedz jednak, że w tej chorobie nic się samo nie udaje, że trzeba włożyć w nią dużo pracy, mieć świadomość działania i plan "B". A planem "B" jest tu dla mnie miting, zdobycie informacji gdzie i o której godzinie, by pójść w czasie popijawy innych na kwaterze i naładować akumulatory. Przygotować się do tego wariantu.
Z własnego doświadczenia wiem, że zanim zaspokoiłam głód (pokarmowy) już miałam flaszkę przy sobie. Że łatwiej kasę pożyczyć na flaszkę niż na chleb. I co dziwne to to, że ludzie chętniej pożyczali pieniądze na alkohol niż dzielili się jedzeniem.
Przemyśl to wszystko, jeszcze raz, od nowa. I zastanów się co możesz jeszcze zrobić by się nie przewrócić %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

puk puk 2018/06/26 12:07 #35

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 745
  • Otrzymane podziękowania: 805
Jedziesz na spotkanie Asiu. Pewnie byłaś dotychczas w grupie tych dziewczyn co piją, a sama się ustawiłaś po drugiej stronie. Jesteś pewna że dasz radę mówić, namawiana: "nie, nie piję" -: "nie, dziękuję". Odmawianie picia wobec pijących to sztuka trudna, a wobec tych z którymi piliśmy to bardzo trudne. Mam nadzieję że starczy Ci determinacji by wytrwać. Bierzesz na siebie, nie zdając sobie z tego sprawy, ogromny ciężar. Sam kiedyś byłem ogromnie pyszałkowatym gościem. Wydawało mi się że nic mnie nie może złamać. Jak bardzo się myliłem to tylko ja sam wiem dzisiaj. Przegrywałem z alkoholem raz za razem a ciągle sobie wmawiałem że to tylko pojedyncze zdarzenie, taka jednorazowa wpadka. EEtam, nic się nie stanie, gdy raz się zdarzy. Powoli i systematycznie doprowadziłem się do stanu w którym moja Siła Większa musiała naprawdę ogromnie się starać i uczynić kilka cudów by uratować moje wyniszczone alkoholem życie. W skutek uszkodzeń mózgu przez dłuższy czas nie pamiętałem nawet tego, jak się nazywam. Mądrych wyborów Ci życzę. Było by mi bardzo przykro gdybyś o kosach na balkonie zapomniała. @};-
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Tsubasano, Aksamitka
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3