Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Muszę walczyć

Muszę walczyć 2018/06/13 13:55 #1

  • Uzależnionyodbutelki
  • Uzależnionyodbutelki Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam wszystkich jestem alkoholikiem. Od 2011 ciągle popijam. Co to znaczy popijam? codziennie piję po 2 - 3 piwa jak jest weekend, to robię sobie drinki. Mam wspaniałą narzeczoną, z którą jest od ponad 4 lat, ale ostatnio dostałem ultimatum, albo skończę z picieciem albo ona się nie zgodzi na ślub. Dzisiaj jest pierwszy dzień co nie piję żadngo piwa ani wódki. Ale muszę wam powiedzieć, że jest ciężko, ciągle mam chęć kupić sobie piwo, ciągle mam myśli o alkoholu, ręce mi drżą, ciągle się pocę... Muszę wam powiedzieć, że przez alkohol straciłem swoją największą pasję, jaką była poezja, pisałem wiersze, nawet udało mi się wygrać konkurs poetycki. Ale kiedy alkohol stał się najważniejszy na świecie to i pasje przestały przyciągać i odstawiłem pisanie wierszy na bok. Szczerze muszę wam powiedzieć, że przez alkohol straciłem chęć do życia. Moja wiara w siebie zmalała do zera. Ostatnio gdy wypiłem 2 piwa to na drugi dzień miałem ostry ból brzucha, brało mnie na wymioty itp... Od 2011 roku ciągle tylko alkohol stał na pierwszym miejscu, przez co straciłem 7 lat życia, wiem że to bolesne, ale gdybym nie pił, gdybym był bardziej pewnym siebie mężczyzną, to dzisiaj byłbym na pewno na innym miejscu... A tak jestem facetem, bez pracy, facetem który nie wierzy w własne siły, facetem który co chwilę na pierwszym miejscu ma tylko w głowie alkohol i facetem który nie potrafi sobie poukładać życia. Kiedy narzeczona, kazała mi wybrać pomiędzy alkoholem a życiem z nią, wtedy zrozumiałem, że alkohol stał się w moim życiu nie chwilą zapomnienia, chwilą wytchnienia, chwilą relaksu, tylko problemem, z którym nie umiem sobie poradzieć. Muszę wam powiedzieć że jeszcze wczoraj wypiłem dwa piwa i dzisiaj czułem się fatalnie, ale i moja narzeczona gdy zobaczyła mnie z piwem nie była zadowolona, hmm któż by był zadowolony. Przez alkohol straciłem część swojego życia, wiary w siebie i swoje pasje, ale jeżeli przez alkohol mam stracić swoją najukochańszą osobę na świecie, to powiedziałem dosyć i mam zamiar skończyć z piciem. Dzisiaj jest mój pierwszy dzień bez alkoholu i przyznaję ciągnie mnie do niego, ale walczę bo mam dla kogo. Chcę odmienić swoje życie nie mam zamiaru tego robić systematycznie, jeżeli mam zmienić to radykalnie, chcę żyć od nowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Muszę walczyć 2018/06/13 14:15 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Witaj :czesc:
Brawo dla Twojej narzeczonej za taką postawę, po co ślub i życie do kitu, w sumie to i tak się dziwię, że nadal z Tobą jest. Ty marnujesz sobie swoje życie, tylko dlaczego ona ma brać w tym udział. Przecież Ty już wiele lat walczysz i z jakim efektem? Sam wiesz, napisałeś, jazda w dół, ta walka męcząca bardzo jest i tylko gorzej i gorzej. Może najwyższa pora uznać bezsilność, białą flagę wywiesić poddać się. Jak uważasz?
Pora na radykalne zmiany, jest terapia, są mitingi AA, grupy wsparcia. Tylko przełamanie schematów, remanent w głowie, bo w niej wszystko jest.
Naprawdę chcesz sam z siebie przestać, tylko całkowita abstynencja czy bardziej prawdopodobne, że tak narzeczona chce, to ultimatum tak podziałało? Jeżeli to drugie to lipa, na krótką metę tylko. Dla kogo chcesz pić przestać? Masz już dość, tak naprawdę dość?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 14:16 #3

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2903
  • Otrzymane podziękowania: 4106
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 15:10 #4

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1984
  • Otrzymane podziękowania: 4309
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 15:55 #5

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6288
  • Otrzymane podziękowania: 8502
:czesc:
Dobrze byłoby zacząć od działania, bo z samym ultimatum narzeczonej, to możesz sprawę zawalić, gdy uznasz, ze Cie wkurzyła. :lol: Terapia, albo mitingi AA, by poczuć ciężar choroby i zobaczyć jaką motywację jest bezpieczniej przyjąć, poznać jak inni alkoholicy chodzący na mitingi, radzą sobie z trzeźwym życiem. Prościej by było zwracać się do Ciebie z imienia, jeśli to nie kłopot. Jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 16:06 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15881
  • Otrzymane podziękowania: 19738
Witaj na Forum :czesc:
Już wiesz kim jestes , czyli jak sie czujesz teraz.
Teraz może zastanów sie kim chciałbys być.
Na dobrez zmiany nigdy nie jest za póżno. TERAZ to najlepsza pora.

Pokłony dla narzeczonej za rozsądek. Bierz z Niej przykład :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 16:09 #7

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Ja tez obawiam sie, ze trzezwienie dla narzeczonej to troszke za malo. Musisz tez tego chciec dla siebie samego. W miare latwo jest przestac pic, ale gorzej wytrzymac w tym postanowieniu, dlatego warto sie zaopatrzyc w wiedze i do narzedzia, ktore pomoga wytrwac w trzezwosci. Polecam osrodek leczenia uzaleznien, albo AA, a najlepiej i jedno i drugie.
Przeszloscia sie nie lam, bo i tak niczego nie zmienisz. Zajmij sie chwila obecna i dzialaj, tu i teraz. Da sie zyc bez alkoholu i to jeszcze jak. Warto postawic trzezwosc na pierwszym miejscu. Zatem powodzenia %%-
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 16:21 #8

  • Uzależnionyodbutelki
  • Uzależnionyodbutelki Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Ależ oczywiście, że chcę tego również dla siebie. To prawda jestem szczęściarzem, że narzeczona ode mnie nie odeszła, dlatego też chcę walczyć przede wszystkim dla siebie, żeby sobie udowodnić że można z tym nałogiem wygrać. Wiadoma rzecz łatwo nie będzie, ale jeżeli teraz z tym przegram, to już naprawdę będzie ze mną źle i faktycznie będzie trzeba wywiesić białą flagę. Jestem alkoholikiem i do końca życia pozostanę. Dlatego każdy dzień będzie dla mnie walką. Terapia? odwyk? mityngi? zgoda jest to potrzebne, ale chciałbym najpierw spróbować sam ze sobą, jeżeli mi nie wyjdzie i powrócę do codziennego picia alkoholu, wtedy pójdę na odwyk. Mam nadzieję, że uda mi się zbudować wytrwałość choć łatwo nie będzie. Dzisiaj pierwszy dzień.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 16:29 #9

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
Ja tam nie walcze. Wywiesilam biala flage, alkohol powalil mnie na kolana. Nie mam z nim (z alkoholem) zadnych szans, wiec nawet nie staje na ring.
Ale kiedys, jak tu trafilam to tez mowilam tak jak TY :lol: wydawalo mi sie, ze ze mna to bedzie inaczej, bo ja przeciez taka silna babka jestem. Po swojemu chcialam trzezwiec... dwoch tygodni bez alko nie moglam wytrzymac. No ale musialam sie przekonac na wlasnym tylku, innego wyjscia nie bylo. Ludzie najlepiej ucza sie na wlasnych bledach. Widze, ze i Ty chcesz powielac moje bledy.
Tak czy siak, powodzenia. Jak to mowia: Twoj cyrk i Twoje malpki.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 16:30 #10

  • Morlakk
  • Morlakk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 96
Zacznij trzezwiec dla siebie. Kto wie co przyniesie czas. Może coś się zmieni i wtedy co? Wrócisz do picia? Bedziesz pil wiecej az znajdzieszinny cel inny niz trzezwosc dla samego siebie? Gratulacje dla narzeczonej za jasne postawienie sprawy. Twarda miłość niezwykle tu byla potrzebna. Życie z czynnym alkoholikiem to nie jest życie. To współuzależnienie wymagające fachowej pomocy. Tego chcesz dla ukochanej osoby?
Biegnij do trzezwiejacych ludzi żeby słuchać i moze z czasem rozmawiać. I na terapie. To pomaga i daje siłę. Nie czekaj. Coś już o tym wiem. To pomaga choć jest bardzo trudne na początku.
"Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 17:28 #11

  • Uzależnionyodbutelki
  • Uzależnionyodbutelki Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
To prawda alkohol ma taką siłę, że ciężko z nim walczyć. Ale jak wiemy każdy ma prawo spróbować, ja nie mówię, że wygrałem z alkoholem, bo to dopiero początek. Wiadomo ciężko jest odmówić na jakimkolwiek przyjęciu, ale jeżeli trzeźwienie ma trwać tylko do najbliższych urodzin itp... to nie warto próbować. Ja chcę spróbować dla siebie, mam 27 lat i nie chcę przegrać życia, a jeżeli teraz nie spróbuję to później alkohol mnie powali na totalnie samo dno. Już teraz wiem ile lat straciłem przez alkohol, alkohol zabrał mi pewność siebie, zabrał mi relacje z ludźmi i jeszcze chce mi zabrać moją narzeczoną... nie mogę na to pozwolić...Wiem że jestem na przegranej pozycji, ale czasem człowiek może odbić się od dna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 17:38 #12

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Naprawdę alkohol zabiera? Ciebie w tej historii nie ma, kto po alkohol sięga? Ty sam, Ty sam swoje życie i siebie marnujesz.
Alkohol to ciecz, zamknięta w opakowaniu, sam w sobie nie ma żadnej mocy sprawczej, potrzeba pójść kupić, sięgnąć po ten alkohol, wypić, następuje krok po kroku zmiana w świadomości, tworzenie własnego świata na własne potrzeby, systematyczny rozwój choroby, ułuda, iluzja, bo realia zupełnie inne są, totalnie nie pasujące. Alkoholizm jest ciężkim uzależnieniem, psychika siada, obsesja włączona. Nie ma co na alkohol zganiać, problem jest w Tobie, a tym niby lekarstwem na te i owe braki jest alkohol, bo tak łatwiej uciec, nie widzieć, nie słyszeć, zero odpowiedzialności.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pinek

Muszę walczyć 2018/06/13 17:41 #13

  • Uzależnionyodbutelki
  • Uzależnionyodbutelki Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Masz rację, dlatego też chce to zmienić. Jeżeli nie wyjdzie mi samemu to z pomocą na odwyku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 17:46 #14

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 389
  • Otrzymane podziękowania: 568
cześć
alkohol nie ma żadnej siły dopóki jest zamkniety w butelce,
dopiero wprowadzony do organizmu dziala, działa jeszcze długo po ostatnim piciu.
wszystko dzieje się w Twojej głowie, to że teraz mówisz
"spróbuje sam" to też skutek działania alkoholu.
nieprawdą jest że ciężko odmówić . czy np ciężko ci odmówić wątróbki ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 17:52 #15

  • Uzależnionyodbutelki
  • Uzależnionyodbutelki Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
No też prawda, ale już tak postanowiłem, chcę spróbować a co z tego wyjdzie sam zobaczę, ale jeżeli wrócę do picia, to wiem że przegrałem, jak i odejdzie ode mnie moja narzeczona.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 18:04 #16

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 389
  • Otrzymane podziękowania: 568
przecież już wiesz że nie wyjdzie.
nie chcesz iść po pomoc bo boisz się że naprawdę przestaniesz pić.
wyobraź sobie wakacje bez kropli piwa. co czujesz ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 18:34 #17

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6288
  • Otrzymane podziękowania: 8502
:-H straszny dystans do drugiego alkoholika wyczuwam w Tobie. Bardzo chcesz by nikt poza Twoją miłą nie wiedział o Twoim problemie. Chcesz próbować sam, ale chyba czujesz przymus, bo tak sam to przez te 4 lata z nią na to nie wpadłeś?
Już sam tytuł wątku - MUSZĘ walczyć!!!
No, musisz, bo miła da kopa w de. :lol:
Musisz, znaczy zmusiła Ciebie do rozstania z kochaną butelką.
Musisz tak naprawdę dokonać wyboru.
Ja w związku z tym, co o sobie napisałeś pozwolę sobie wątpić w Twój nagły heroizm."A tak jestem facetem, bez pracy, facetem który nie wierzy w własne siły, facetem który co chwilę na pierwszym miejscu ma tylko w głowie alkohol i facetem który nie potrafi sobie poukładać życia". Będziesz przepraszał znowu swoją miłą i prosił o kolejną szansę. Znowu poderwiesz zaufanie do siebie. I jak tak się stanie, to możesz spokojnie napisać, że przeze mnie. :lol: Jestem alkoholikiem. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2018/06/13 18:35 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Muszę walczyć 2018/06/13 18:44 #18

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3058
  • Otrzymane podziękowania: 3866
Witaj a forum :czesc:
Oj.kombinujesz ,kombinujesz.To tak jak byś chciał zjeść cukierek i jeszcze go mieć.Taki jest mój odbiór.Odbiór alkoholika,który tez próbował sam.Niestety ,nie udało się.To dzięki drugiemu człowiekowi z podobnym problem i jego doświadczeniu oraz terapii ,dzisiaj jestem na trzeźwej drodze.Chcesz walczyć-walcz.Chcesz nie pić na doopościsku-kombinuj.
Pytanie tylko jak długo?
Już teraz wiem ile lat straciłem przez alkohol, alkohol zabrał mi pewność siebie, zabrał mi relacje z ludźmi i jeszcze chce mi zabrać moją narzeczoną... nie mogę na to pozwolić...
Jak chcesz to zmienić,naprawić,skoro pozostaniesz w starym,pijanym systemie myslowym ?
To nie alkohol Tobie to pozabierał,tylko Ty na to pozwoliłeś.
Masz wybór drogi.Możesz iśc sprawdzoną i się nie poparzyć albo dalej sprawdzać jakie to gorące i jak boli.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Muszę walczyć 2018/06/13 18:45 #19

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1046
  • Otrzymane podziękowania: 999
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku Pozdro z Pogodo Ducha jakby co to wpadnij do Lichenia ostatnia Sobota Lipca aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 18:49 #20

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1206
  • Otrzymane podziękowania: 2794
Witaj na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 19:03 #21

  • Pinek
  • Pinek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 370
  • Otrzymane podziękowania: 537
Witaj na Forum :czesc:
Jestem Piotr,
trzeźwy alkoholik.
" Ten, który potrafi cieszyć się życiem, nie musi otaczać się bogactwami "
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 19:20 #22

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1675
  • Otrzymane podziękowania: 1497
Cześć nie wiem jak masz na imię. Najpierw przez alkohol zatraciłeś własną duchowość-pisanie wierszy gratuluję wrażliwości. Potem alkohol rozwalił ci psychikę- masz "nieuporządkowane "emocje(zaprowadzą do zakładu psychiayrycznego) A na końcu alkohol pozbawi cię -" zabije" Twoją fizyczność(mam kolegów w AA bez oka.,ręki,a to sparaliżowana połowa ciała a to po 5 operacjach) ratunkiem jest nie sięgać po pierwszy łyk alkoholu i leczyć naszą chorobę.
Pogody ducha
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 19:46 #23

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1984
  • Otrzymane podziękowania: 4309
Poezja w sposób nieoczywisty przestawia oczywiste prawdy. W wypadku alkoholu nie ma prawd nieoczywistych.
Alkoholik jest bezsilny wobec alkoholu i przestaje kierować własnym życiem.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/13 21:25 #24

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1115
  • Otrzymane podziękowania: 1631
:czesc: Uzależniony
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Muszę walczyć 2018/06/14 06:02 #25

  • Uzależnionyodbutelki
  • Uzależnionyodbutelki Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
Drugi dzień bez picia...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pinek

Muszę walczyć 2018/06/14 06:30 #26

  • Morlakk
  • Morlakk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 96
Liczenie dni bez terapii i spotkań? Próba samokontroli i walka? Pijane myslenie. Jazda na duposcisku. Też tak próbowałem wiele razy. Nie wyszło. Zapijalem po kilku tygodniach czy miesiącach. Czytając różne wątki i słuchając alkoholikow wierzę coraz mocniej że każdy musi walnąć w dno. Niektórzy kilka razy coraz mocniej. Trzeba stracic wszystko. Godnosc do samego siebie również. Niektorym wtedy przychodzi opamiętanie.
"Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Marta74, Tomoe, Babeczka

Muszę walczyć 2018/06/14 19:20 #27

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 793
  • Otrzymane podziękowania: 849
Uzależnionyodbutelki napisał:
chciałbym najpierw spróbować sam ze sobą,
jeżeli mi nie wyjdzie i
powrócę do codziennego picia alkoholu,
wtedy pójdę na odwyk.
Wtedy może być już za późno na cokolwiek.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak