Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :(((

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 16:36 #1

  • Michał86
  • Michał86 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 3
Witam, mam na imię Michał. Alkoholik oczywiście. Mam 31 lat, jestem ze śląska. Alkoholikiem jestem odkąd spróbowałem 13 lat temu. Ale od 5 lat przez picie miewam ogromne problemy z wypadkami, autodestukcją, policją, prawem. Oczywiście separacja z żoną przez moje wyczyny. Wielokrotne wizyty na komendzie policji, szpitalu, izbie wytrzeźwień :( Do 2016 roku myślałem, że jakoś to kontroluję i są "gorsi" alkoholicy ode mnie. Ale w błyskawicznym tempie do nich dołączam :( Żona, rodzina wszyscy wspierali mnie, pomagali również finansowo. Pół roku uczęszczałem do AA, chodziłem na terapię 2 x w tyg. prawie pół roku. I nic! Jedyne o czym myślałem po każdej wizycie AA i terapii to się jak najszybciej napić. 3 razy miałem wszywkę XXXXX. Tylko straciłem sporo pieniędzy. 1 raz fakt - pomogło - nie piłem najdłużej w życiu 4 miesiące ale chęć sprawdzenia czy wszywka działa 1 piwo później 2 i okazało się, że to NIC nie dzieła. Miesiące picia, druga wszywka - znów epizod niepicia. Tym razem po 3 miesiącach sprawdziłem czy działa i oczywiście NIE. Teraz od kolejnej wszywki w innym gabinecie czekałem ledwie 2 miesiące i też nie działa. Nawet łącznie z litrem wódki... Dodam, że od co najmniej 10 lat mam depresję, leczę się farmakologicznie któryś rok z rzędu i depresja ani na moment nie odpuściła, nawet przez 4 miesiące trzeźwości. Teraz piłem 14 dni z rzędu, z ulicy okradzionego pozbierała mnie policja i zawiozła do matki do domu. Matka płacze, ja się ze wstydu nie odzywam. Już nie wiem gdzie szukać pomocy :((( Może komuś udało się z tego jakoś wyjść? Ja mam naprawdę ciężkie uzależnienie. Jedyna przyjemność w życiu to alkohol, jedyny cel w życiu to napić się! Każda godzina bez picia jest nie do zniesienia! Wiem, że przez to niedługo umrę :((( Nie wiem jak to zatrzymać :(((
Ostatnio zmieniany: 2018/06/11 16:43 przez Dahud. Powód: Nazwa leku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, Hawana

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 16:48 #2

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1524
  • Otrzymane podziękowania: 2794
Michal, dobrze, ze znalazles to forum. Na pewno dostaniesz tu wiele wskazowek i wsparcia przy walce o siebie. Jedna proba, logujac sie tu, powinienes zapoznac sie z regulaminem. a zwlaszcza z tym, co na tutejszym forum jest zakazane, lub niewskazane. Za co mmozna dostac np bana :mrgreen: Dobrze wiedziec takie rzeczy. wiec jesli ,,przeoczyles'' ten, dosc istotny, szczegol, to szybciutko sie popraw. 3aa
Witaj na forum niepijemy. Pisz o sobie. Czytaj innych. Ucz sie. Pozdrawiam i dobrych wyborow zycze. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 16:50 #3

  • Hawana
  • Hawana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 771
  • Otrzymane podziękowania: 1075
Michal:) jestem rowniez osoba uzalezniona, mi sie jakos udaje wyjsc z dolka, postanowilam nie pic dla swojego wnusia, ktory jest ciezko chory. Wspieram sie terapia i AA. Jak Tobie pomoc? Odezwa sie osoby, ktore maja dlugi staz w trzezwieniu, jest wsrod nas terapeutka od uzaleznien, wielce pomocna i sporo chlopakow sluzacych chetnie pomoca.
Badz z nami:)
Ostatnio zmieniany: 2018/06/11 16:52 przez Hawana.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 17:06 #4

  • Morlakk
  • Morlakk Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 78
Myślisz że czuje się jakimś lepszym alkoholikiem bo nie leżałem w parku pod ławką i nie robiłem pod siebie? Nic z tych rzeczy. Jestem Marcin bezsilny wobec alkoholu i z utracona kontrola nad zyciem. Czytaj i sluchaj zdrowiejacych ludzi. Reszta jest w Twojej glowie o ile fizycznie jesteś już trzeźwy.
Wczoraj usłyszałem że impuls mówiący w głowie do mnie "napij sie" potrwa 90sekund. I że do przeczekania tej próby przygotować mnie musi terapia wskazujac mechanizmy oraz przyjaciele z AA.
Na teraz powiem Ci że jak czuje że chce walnąć kielicha to łapie za telefon. Kilka razy w ciągu dnia jak na razie...
"Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 17:34 #5

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2900
  • Otrzymane podziękowania: 3433
Witaj na forum Michale :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz pomocy.To dobre miejsce na początek.Tylko że samo nic się nie zadzieje ,bez Twojej determinacji i działania-realnego działania.Myślę że na początek detoks by się Tobie przydał.
Odtrujesz organizm.
Michale mi się nic nie udało.To moja praca nad sobą ,w grupie trzeźwiejących ludzi mi pomogła.
Dzisiaj się cieszę z trzeźwego życia.Ty też możesz.Masz wybór.Poprzestawiać priorytety życiowe.Na pierwsze miejsce Twoja trzeźwość.Reszta z czasem sama będzie się układała.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:03 #6

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2691
  • Otrzymane podziękowania: 3810
Cześć Michał. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:04 #7

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • dziś nie piję
  • Posty: 951
  • Otrzymane podziękowania: 1270
:czesc: Michał
Michał86 napisał:
Może komuś udało się z tego jakoś wyjść? Nie wiem jak to zatrzymać :(

Poczytaj Forum, a znajdziesz odpowiedź na swoje pierwsze pytania i podpowiedź do drugiej części powyższego cytatu :P

Nie ma chyba takiego uzależnienia, które byłoby nieuleczalne.
Powodzenia %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:15 #8

  • Michał86
  • Michał86 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 3
Nie sądziłem, że aż tyle osób odpiszę i tak szybko! Jestem na prawdę w szoku i bardzo wszystkim dziękuję. Nie piję 2 dzień ale jakbym poszedł do swojego mieszkania sam mieszkać, na 100% bym się napił. Jak w mojej głowie pojawi się mała myśl "napij się" to jest tak silna i obsesyjna, że nie da się jej niczym wyhamować. Jestem wtedy jak zdanie sterowany robocik :( Najgorszej, że AA i terapia na nic się zdały. Prywatny psycholog to największa porażka, co sesję za 100 zł miałem wyobrażać sobie las i rzekę. Po terapii od razu po alko. Nie wiem już czego się chwycić, co próbować :( Dużo osób na różnych forach wychwala lek xxx, nabyłem go użyłem i racja - nie chce się po nim pić w ogóle, bo jest się nawalonym identycznie jak po alkoholu. I co? Kurację 3 miesięczną 5 opakowań zjadłem w 3 tygodnie będąc tak samo na rauszu jak po alkoholu.
Ostatnio zmieniany: 2018/06/11 18:39 przez Moni74. Powód: Nazwy leków są niedozwolone! Regulamin!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:28 #9

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2900
  • Otrzymane podziękowania: 3433
Michale żadna terapia ani żaden psycholog czy też terapeuta,nie wyleczą Ciebie z nałogu.Tym bardziej straszaki zaszyte w tyłek.To Ty musisz bardzo chcieć.Oni mogą Ciebie naprowadzić na kierunek do trzeźwego życia.Reszta zależy od Ciebie.Tak długo jak będziesz walczył z alkoholem ,tak długo będziesz przegrywał.Ja poddając się,uznając swoją bezsilność wobec alkoholu,wygrałem trzeźwe życie.
Ty tez możesz .
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Krzysztof Z., Roxana

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:53 #10

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1614
  • Otrzymane podziękowania: 3303
%%-. Witam. Jerzy alkoholik.
Czytaj, pisz.
Czytałem Twój wpis, miałeś komfort picia. Wszyscy cię wspierali, wszyscy chcieli byś nie pił.
Tylko nie ty!
Mam prośbę, napisz też za rok, bez względu na to co się wydarzy.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:57 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15586
  • Otrzymane podziękowania: 19052
Dość często czytam na Forum, że czynny Alkoholik choruje na depresję.
Zastanawiam się wtedy czy lekarz diagnozujący depresję wie o alkoholizmie pacjenta, bo przeciez alkohol jest świetnym depresantem.
Jak jest z Tobą?
Witaj ba Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 19:03 #12

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1000
  • Otrzymane podziękowania: 958
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku i ruszaj bo samo nic się nie zrobi i nikt tu za Ciebie nie poogarnia Twoich spraw.pozdro z Pogodo Ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 19:16 #13

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6057
  • Otrzymane podziękowania: 8071
Michał :-H dopóki chcesz pić, będziesz pił, a czwarta wszywka zadziała tak samo jak poprzednie, bo masz przetarty szlak. Oszukujesz Michale sam siebie. Alkohol zastępujesz lekami i w dodatku przedawkowujesz. AA i terapia się nie sprawdziły, bo nie dałeś sobie szansy na dłuższą abstynencję i nie wykorzystałeś tego czasu na pracę nad sobą, nad swoim pijanym myśleniem.
Cuda się nie dzieją same - trzeba im "pomóc". Nie oczekuj efektów nic nie robiąc. W AA masz bogate doświadczenia alkoholików -jak nie pić. Wielu ludziom pomogły, więc i Ty masz szanse, ale musisz bardzo chcieć. :-BD
Jestem alkoholikiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Babeczka

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/12 05:34 #14

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 637
  • Otrzymane podziękowania: 825
Cześć Michał :czesc: Jestem Marcin alkoholik. Chłopie jakie będzie Twoje nastawienie, takie i będzie leczenie. To nieprawda, że terapia czy AA nie pomagają, one są wspaniałym ratunkiem, ale tylko w przypadku, kiedy na prawdę nie chcesz już pić. Ja zapiłem w trakcie trwania terapii, ale to była tylko i wyłącznie wina mojego podejścia, a nie samej terapii. Problemu szukam w sobie, jeśli chcę chlać, to będę chlał i żaden cud się nie wydarzy. Natomiast jeśli postanowię, że mam już dość siebie pijanego, to każda forma leczenia może zdziałać cuda. Wszystko jest w Twojej głowie, przestań narzekać i zacznij działać.
Pogody ducha :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, ynst, Morlakk

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/12 17:02 #15

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11311
  • Otrzymane podziękowania: 14092
Witaj :czesc:
Detoks, wolnego miejsca na terapię szukać, taka według mnie kolejność, o ile naprawdę bardzo pragniesz zmienić, inaczej żyć.
Miałam wielki przymus picia, nic się nie liczyło i nikt, tylko alkohol. Można zmienić, nikt za Ciebie nic nie zrobi.
Determinacja, cierpliwość i coby się nie działo, nie sięgnąć po alkohol, kontakt z innymi niepijącymi, znającymi z autopsji.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/12 19:13 #16

  • Pinek
  • Pinek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 310
  • Otrzymane podziękowania: 461
Musisz sam sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie, co wybierasz:
- picie i śmierć, czy
- trzeźwienie i życie.
Innej alternatywy nie ma.
Jestem Piotr :czesc:
" Ten, który potrafi cieszyć się życiem, nie musi otaczać się bogactwami "
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/12 22:20 #17

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6854
  • Otrzymane podziękowania: 10158
Czesc Michal. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Mam wrazenie, ze cos za bardzo opierasz sie na innych, a jakby troche za malo Twojej wlasnej checi zeby nie pic. Przede wszystkim Ty musisz tego chciec, dla siebie.
Skup sie na dniu dzisiejszym i dzialaj.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak