Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :(((

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 16:36 #1

  • Michał86
  • Michał86 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 6
Witam, mam na imię Michał. Alkoholik oczywiście. Mam 31 lat, jestem ze śląska. Alkoholikiem jestem odkąd spróbowałem 13 lat temu. Ale od 5 lat przez picie miewam ogromne problemy z wypadkami, autodestukcją, policją, prawem. Oczywiście separacja z żoną przez moje wyczyny. Wielokrotne wizyty na komendzie policji, szpitalu, izbie wytrzeźwień :( Do 2016 roku myślałem, że jakoś to kontroluję i są "gorsi" alkoholicy ode mnie. Ale w błyskawicznym tempie do nich dołączam :( Żona, rodzina wszyscy wspierali mnie, pomagali również finansowo. Pół roku uczęszczałem do AA, chodziłem na terapię 2 x w tyg. prawie pół roku. I nic! Jedyne o czym myślałem po każdej wizycie AA i terapii to się jak najszybciej napić. 3 razy miałem wszywkę XXXXX. Tylko straciłem sporo pieniędzy. 1 raz fakt - pomogło - nie piłem najdłużej w życiu 4 miesiące ale chęć sprawdzenia czy wszywka działa 1 piwo później 2 i okazało się, że to NIC nie dzieła. Miesiące picia, druga wszywka - znów epizod niepicia. Tym razem po 3 miesiącach sprawdziłem czy działa i oczywiście NIE. Teraz od kolejnej wszywki w innym gabinecie czekałem ledwie 2 miesiące i też nie działa. Nawet łącznie z litrem wódki... Dodam, że od co najmniej 10 lat mam depresję, leczę się farmakologicznie któryś rok z rzędu i depresja ani na moment nie odpuściła, nawet przez 4 miesiące trzeźwości. Teraz piłem 14 dni z rzędu, z ulicy okradzionego pozbierała mnie policja i zawiozła do matki do domu. Matka płacze, ja się ze wstydu nie odzywam. Już nie wiem gdzie szukać pomocy :((( Może komuś udało się z tego jakoś wyjść? Ja mam naprawdę ciężkie uzależnienie. Jedyna przyjemność w życiu to alkohol, jedyny cel w życiu to napić się! Każda godzina bez picia jest nie do zniesienia! Wiem, że przez to niedługo umrę :((( Nie wiem jak to zatrzymać :(((
Ostatnio zmieniany: 2018/06/11 16:43 przez Dahud. Powód: Nazwa leku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, Hawana

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 16:48 #2

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1633
  • Otrzymane podziękowania: 3008
Michal, dobrze, ze znalazles to forum. Na pewno dostaniesz tu wiele wskazowek i wsparcia przy walce o siebie. Jedna proba, logujac sie tu, powinienes zapoznac sie z regulaminem. a zwlaszcza z tym, co na tutejszym forum jest zakazane, lub niewskazane. Za co mmozna dostac np bana :mrgreen: Dobrze wiedziec takie rzeczy. wiec jesli ,,przeoczyles'' ten, dosc istotny, szczegol, to szybciutko sie popraw. 3aa
Witaj na forum niepijemy. Pisz o sobie. Czytaj innych. Ucz sie. Pozdrawiam i dobrych wyborow zycze. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 16:50 #3

  • Hawana
  • Hawana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 813
  • Otrzymane podziękowania: 1133
Michal:) jestem rowniez osoba uzalezniona, mi sie jakos udaje wyjsc z dolka, postanowilam nie pic dla swojego wnusia, ktory jest ciezko chory. Wspieram sie terapia i AA. Jak Tobie pomoc? Odezwa sie osoby, ktore maja dlugi staz w trzezwieniu, jest wsrod nas terapeutka od uzaleznien, wielce pomocna i sporo chlopakow sluzacych chetnie pomoca.
Badz z nami:)
Ostatnio zmieniany: 2018/06/11 16:52 przez Hawana.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 17:06 #4

  • Morlakk
  • Morlakk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 96
Myślisz że czuje się jakimś lepszym alkoholikiem bo nie leżałem w parku pod ławką i nie robiłem pod siebie? Nic z tych rzeczy. Jestem Marcin bezsilny wobec alkoholu i z utracona kontrola nad zyciem. Czytaj i sluchaj zdrowiejacych ludzi. Reszta jest w Twojej glowie o ile fizycznie jesteś już trzeźwy.
Wczoraj usłyszałem że impuls mówiący w głowie do mnie "napij sie" potrwa 90sekund. I że do przeczekania tej próby przygotować mnie musi terapia wskazujac mechanizmy oraz przyjaciele z AA.
Na teraz powiem Ci że jak czuje że chce walnąć kielicha to łapie za telefon. Kilka razy w ciągu dnia jak na razie...
"Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 17:34 #5

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3058
  • Otrzymane podziękowania: 3866
Witaj na forum Michale :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz pomocy.To dobre miejsce na początek.Tylko że samo nic się nie zadzieje ,bez Twojej determinacji i działania-realnego działania.Myślę że na początek detoks by się Tobie przydał.
Odtrujesz organizm.
Michale mi się nic nie udało.To moja praca nad sobą ,w grupie trzeźwiejących ludzi mi pomogła.
Dzisiaj się cieszę z trzeźwego życia.Ty też możesz.Masz wybór.Poprzestawiać priorytety życiowe.Na pierwsze miejsce Twoja trzeźwość.Reszta z czasem sama będzie się układała.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:03 #6

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2903
  • Otrzymane podziękowania: 4106
Cześć Michał. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:04 #7

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1115
  • Otrzymane podziękowania: 1631
:czesc: Michał
Michał86 napisał:
Może komuś udało się z tego jakoś wyjść? Nie wiem jak to zatrzymać :(

Poczytaj Forum, a znajdziesz odpowiedź na swoje pierwsze pytania i podpowiedź do drugiej części powyższego cytatu :P

Nie ma chyba takiego uzależnienia, które byłoby nieuleczalne.
Powodzenia %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Michał86

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:15 #8

  • Michał86
  • Michał86 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 6
Nie sądziłem, że aż tyle osób odpiszę i tak szybko! Jestem na prawdę w szoku i bardzo wszystkim dziękuję. Nie piję 2 dzień ale jakbym poszedł do swojego mieszkania sam mieszkać, na 100% bym się napił. Jak w mojej głowie pojawi się mała myśl "napij się" to jest tak silna i obsesyjna, że nie da się jej niczym wyhamować. Jestem wtedy jak zdanie sterowany robocik :( Najgorszej, że AA i terapia na nic się zdały. Prywatny psycholog to największa porażka, co sesję za 100 zł miałem wyobrażać sobie las i rzekę. Po terapii od razu po alko. Nie wiem już czego się chwycić, co próbować :( Dużo osób na różnych forach wychwala lek xxx, nabyłem go użyłem i racja - nie chce się po nim pić w ogóle, bo jest się nawalonym identycznie jak po alkoholu. I co? Kurację 3 miesięczną 5 opakowań zjadłem w 3 tygodnie będąc tak samo na rauszu jak po alkoholu.
Ostatnio zmieniany: 2018/06/11 18:39 przez Moni74. Powód: Nazwy leków są niedozwolone! Regulamin!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:28 #9

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3058
  • Otrzymane podziękowania: 3866
Michale żadna terapia ani żaden psycholog czy też terapeuta,nie wyleczą Ciebie z nałogu.Tym bardziej straszaki zaszyte w tyłek.To Ty musisz bardzo chcieć.Oni mogą Ciebie naprowadzić na kierunek do trzeźwego życia.Reszta zależy od Ciebie.Tak długo jak będziesz walczył z alkoholem ,tak długo będziesz przegrywał.Ja poddając się,uznając swoją bezsilność wobec alkoholu,wygrałem trzeźwe życie.
Ty tez możesz .
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Krzysztof Z., Roxana

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:53 #10

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1984
  • Otrzymane podziękowania: 4309
%%-. Witam. Jerzy alkoholik.
Czytaj, pisz.
Czytałem Twój wpis, miałeś komfort picia. Wszyscy cię wspierali, wszyscy chcieli byś nie pił.
Tylko nie ty!
Mam prośbę, napisz też za rok, bez względu na to co się wydarzy.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 18:57 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15881
  • Otrzymane podziękowania: 19738
Dość często czytam na Forum, że czynny Alkoholik choruje na depresję.
Zastanawiam się wtedy czy lekarz diagnozujący depresję wie o alkoholizmie pacjenta, bo przeciez alkohol jest świetnym depresantem.
Jak jest z Tobą?
Witaj ba Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 19:03 #12

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1046
  • Otrzymane podziękowania: 999
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku i ruszaj bo samo nic się nie zrobi i nikt tu za Ciebie nie poogarnia Twoich spraw.pozdro z Pogodo Ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/11 19:16 #13

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6288
  • Otrzymane podziękowania: 8502
Michał :-H dopóki chcesz pić, będziesz pił, a czwarta wszywka zadziała tak samo jak poprzednie, bo masz przetarty szlak. Oszukujesz Michale sam siebie. Alkohol zastępujesz lekami i w dodatku przedawkowujesz. AA i terapia się nie sprawdziły, bo nie dałeś sobie szansy na dłuższą abstynencję i nie wykorzystałeś tego czasu na pracę nad sobą, nad swoim pijanym myśleniem.
Cuda się nie dzieją same - trzeba im "pomóc". Nie oczekuj efektów nic nie robiąc. W AA masz bogate doświadczenia alkoholików -jak nie pić. Wielu ludziom pomogły, więc i Ty masz szanse, ale musisz bardzo chcieć. :-BD
Jestem alkoholikiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Babeczka

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/12 05:34 #14

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 676
  • Otrzymane podziękowania: 970
Cześć Michał :czesc: Jestem Marcin alkoholik. Chłopie jakie będzie Twoje nastawienie, takie i będzie leczenie. To nieprawda, że terapia czy AA nie pomagają, one są wspaniałym ratunkiem, ale tylko w przypadku, kiedy na prawdę nie chcesz już pić. Ja zapiłem w trakcie trwania terapii, ale to była tylko i wyłącznie wina mojego podejścia, a nie samej terapii. Problemu szukam w sobie, jeśli chcę chlać, to będę chlał i żaden cud się nie wydarzy. Natomiast jeśli postanowię, że mam już dość siebie pijanego, to każda forma leczenia może zdziałać cuda. Wszystko jest w Twojej głowie, przestań narzekać i zacznij działać.
Pogody ducha :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, ynst, Morlakk

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/12 17:02 #15

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Witaj :czesc:
Detoks, wolnego miejsca na terapię szukać, taka według mnie kolejność, o ile naprawdę bardzo pragniesz zmienić, inaczej żyć.
Miałam wielki przymus picia, nic się nie liczyło i nikt, tylko alkohol. Można zmienić, nikt za Ciebie nic nie zrobi.
Determinacja, cierpliwość i coby się nie działo, nie sięgnąć po alkohol, kontakt z innymi niepijącymi, znającymi z autopsji.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/12 19:13 #16

  • Pinek
  • Pinek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 370
  • Otrzymane podziękowania: 537
Musisz sam sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie, co wybierasz:
- picie i śmierć, czy
- trzeźwienie i życie.
Innej alternatywy nie ma.
Jestem Piotr :czesc:
" Ten, który potrafi cieszyć się życiem, nie musi otaczać się bogactwami "
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/06/12 22:20 #17

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
Czesc Michal. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Mam wrazenie, ze cos za bardzo opierasz sie na innych, a jakby troche za malo Twojej wlasnej checi zeby nie pic. Przede wszystkim Ty musisz tego chciec, dla siebie.
Skup sie na dniu dzisiejszym i dzialaj.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/07 16:49 #18

  • Michał86
  • Michał86 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 6
Witam, Troszkę mnie tu nie było. Oczywiście chlałem dzień w dzień, bo jak inaczej. Doszło do tego, że oddałem całe swoje pieniądze koledze, żeby nie mieć za co pić. Ula masz kompletną rację, opieram się na innych, bo jako depresyjniak wierzę tylko w to, że jestem nikim! A wszyscy inni to profesjonaliści, ludzie sukcesu, znają się na tym, pomogą. Przez ten miesiąc była żona załatwiła mi leczenie zamknięte. Martwi się kobiecina jako jedyna o mnie... Sam nie jestem w stanie tego załatwić, nie dość, że alkoholik to z depresją i fobią społeczną, ja nie potrafię NIC załatwić, BOJĘ się zadzwonić, BOJĘ się zapytać. Pojutrze jakę na terapię z zamkniętym ośrodku. Nie z musu. Cieszę cię OGROMNIE, mam OGROMNE nadzieje! Stawiam wszystko na to. Błagam, żeby mi pomogli :( PS szekla - psychiatra o niczym nie wie, wstydzę się mu o tym powiedzieć :( PS andrzejej - ale ja nie potrafię nie chcieć pić :( ja nie odczuwam szczęścia a każdy je potrzebuje, daje mi je jedynie alkohol. Nie radzę sobie ze stresem i smutkiem - znam tylko 1 środek który na to pomoże. Ma tą zaletę, że działa szybko, zawsze, bezbłędnie. Łudzę się, że ktoś mi przeprogramuje całą psychikę... sam nie dam rady :(
Ostatnio zmieniany: 2018/07/07 17:00 przez Michał86.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Aksamitka

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/07 17:16 #19

  • Michał86
  • Michał86 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 6
Z góry przepraszam kochanych moderatorów jak źle wpisałem ten temat :( Dopiero się uczę.

Jak niektórzy wiedzą jestem alkoholikiem, z problemami, nie radzę dobie, do tego depresja i fobia społeczna.

Powiedzcie proszę jaką ja mam mieć MOTYWACJĘ do nie picia?
1. Czuje się nikim
2. Jestem nieudacznikiem
3. Życie mi się nie udało
4. Nie mam przyjaciół, żony, nikogo
5. Fobia społeczna blokuje każdy kontakt z ludźmi
6. Depresja degraduje mnie do śmiecia ludzkiego

Po Alkoholu
1. Czuję się świetnie
2. Jestem błyskotliwy, inteligentny, zabawny, śmiały
3. Życie jeszcze przede mną, coś się uda
4. Taki gość jak ja zbajeruje każdą panią
5. Fobia społeczna? A co to takiego?!
6. Depresja? Życie jest piękne!

Dlatego alkohol to wróg czy lek? Nie potrafię tego rozszyfrować.
Wiem, że mnie niszczy ale pozwala mi stać się normalnym, szczęścliwym, przebojowym człowiekiem. Odmiana o 180 stopni.

Dlatego tak trudno mi z tego zrezygnować. Całkowitą abstynęcję traktuję na równi z całkowitą szarością życia na zawsze :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/07 17:35 #20

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15881
  • Otrzymane podziękowania: 19738
Cześć
Zacznę od tego, że psychiatra musi wiedzieć o Twoim alkoholizmie, to jest podstawa leczenia.
Bez tej wiedzy może Ci po prostu aplikować alkohol w tabletkach. Kolega tak miał i był tym bardzo przerażony.

Alkohol to ani wróg ani lek. On dla Ciebie nie jest groźny, bo cóż bez Twojej interwencji może Ci zrobić? NIC, NIC, NIC!!! To Ty dla siebie jesteś zagrożeniem bo po niego sięgasz.
Alkohol jest bardzo silnym depresantem i tak naprawdę to nie wiesz czy chorujesz na depresję. Psychiatra też nie wiem bo bazuje na zafałszowanym przez Ciebie wywiadzie.
Zatem żeby to sprawdzić należy odstawić alkohol!!!!!!!!! Być szczerym wobec siebie i lekarza, zamiast wmawiać sobie choroby lub bujać w obłokach.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/07 17:35 #21

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 892
  • Otrzymane podziękowania: 1481
Michale, wrzuciłem Twój nowy wątek do starego. Tak będzie dobrze, masz swój pokoik i niech wszystko w kupie jest.
Co do Twoich pytań ? Najlepszą motywacją jest życie Twoje, kładziesz na szalę najcenniejsze, co posiadasz. Poczytaj jeszcze raz posty zwrotne.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/07 17:49 #22

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6288
  • Otrzymane podziękowania: 8502
Michał86 napisał:
Oczywiście chlałem dzień w dzień, bo jak inaczej.
... jako depresyjniak wierzę tylko w to, że jestem nikim!

Pojutrze jakę na terapię z zamkniętym ośrodku. Nie z musu.
... mam OGROMNE nadzieje!
Stawiam wszystko na to.
Błagam, żeby mi pomogli ...
PS szekla - psychiatra o niczym nie wie, wstydzę się mu o tym powiedzieć
PS andrzejej - ale ja nie potrafię nie chcieć pić
... ja nie odczuwam szczęścia a każdy je potrzebuje, daje mi je jedynie alkohol.
Ma tą zaletę, że działa szybko, zawsze, bezbłędnie.
Łudzę się, że ktoś mi przeprogramuje całą psychikę... sam nie dam rady :(
Michale :czesc: jesteś tym - kim myślisz, że jesteś.
A jak u Ciebie z myśleniem, że jesteś alkoholikiem?
Po co chodzisz do psychiatry, skoro masz swoje sprawdzone lekarstwo? Po L4? :-?
Jak tylko alkohol daje Ci szczęście, to powinieneś być szczęśliwy pijąc.
Na terapii nikt Ciebie nie przeprogramuje, raczej skonfrontuje Ciebie z Twoją chorobą oraz z innymi alkoholikami i uświadomi w jakim miejscu jesteś i jakie masz wybory. Przeprogramować swoje myślenie możesz tylko Ty - jeśli "przyłożysz" się do terapii i zajarzysz o co kaman, oraz uczciwie zaczniesz robić po niej - to co zalecają.
Jeśli nie chcesz się zawieść - licz na siebie Michale. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/07 17:49 #23

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 15
Michał86 napisał:
Powiedzcie proszę jaką ja mam mieć MOTYWACJĘ do nie picia?
1. Czuje się nikim
2. Jestem nieudacznikiem
3. Życie mi się nie udało
4. Nie mam przyjaciół, żony, nikogo
5. Fobia społeczna blokuje każdy kontakt z ludźmi
6. Depresja degraduje mnie do śmiecia ludzkiego

Po Alkoholu
1. Czuję się świetnie
2. Jestem błyskotliwy, inteligentny, zabawny, śmiały
3. Życie jeszcze przede mną, coś się uda
4. Taki gość jak ja zbajeruje każdą panią
5. Fobia społeczna? A co to takiego?!
6. Depresja? Życie jest piękne!
Mógłbym napisać to samo. Mam podobne problemy do Ciebie, uwierz. Nie pije dwa miesiące i wiem jedno - póki będę pił lepiej nie będzie. Jeśli uda mi się coś w życiu zmienić to fajnie, jeśli nie trudno, ale muszę spróbować. Też nie jestem zadowolony z życia bez alkoholu, ale to po alkoholu jest fajne dw sposób złudny. Musisz spróbować, jak wiesz alkohol tworzy jednak złudną rzeczywistość.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/07 18:12 #24

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6288
  • Otrzymane podziękowania: 8502
Postscriptum:
Odnośnie motywacji Twoich do niepicia - zabrzmiało jakbyś chciał mnie przekonać, że nie masz ich. Jesteś wyjątkowym alkoholikiem - najbardziej nieszczęśliwym ze wszystkich. Inni mieli szczęście, bo mieli motywację.
Ja Ci powiem ogólnie, że niektórzy alkoholicy znajdują motywację do tego by skończyć z piciem jeszcze za życia.
Ze swoim rozumowaniem Michale jesteś normalnym facetem. Ja też miałem takowe myślenie jak piłem. Tylko kiedyś też sam się domyśliłem, że z alkoholem, to już nigdy ja szczęścia nie zaznam. Życzę Ci, byś odnalazł się na terapii. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/07 19:05 #25

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 801
  • Otrzymane podziękowania: 906
Jeśli myślisz, że alkohol da ci cokolwiek za darmo to się grubo mylisz. Całkiem możliwe, że na etapie na jakim jesteś alkohol pomoga ci nabrać złudnego przekonania, że przezwyciężasz fobię społeczną czy opory w kontaktach z kobietami. Całkiem możliwe. Ale pomimo tego, że jest to wrażenie całkowicie złudne to i tak za czas jakiś i tego też nie będzie. Zostaniesz sam wvczarnej dupie z fobiami i wszystkim co niby rozwiązywał ci alkohol a dodatkowo z potężnym psychicznym infizyczn psymusem picia, byle czego byle było. Tak pomaga alkohol. Nie chcesz nie wierz, sam się przekonasz. Twoje życie.
„Jeśli masz pracę którą kochasz, to nie przepracujesz już w życiu ani jednego dnia" Michalina Bolach
Ostatnio zmieniany: 2018/07/07 19:09 przez ynst.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Marusza

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/08 00:25 #26

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1939
  • Otrzymane podziękowania: 5669
Michał86 napisał:
Powiedzcie proszę jaką ja mam mieć MOTYWACJĘ do nie picia?
1. Czuje się nikim
2. Jestem nieudacznikiem
3. Życie mi się nie udało
4. Nie mam przyjaciół, żony, nikogo
5. Fobia społeczna blokuje każdy kontakt z ludźmi
6. Depresja degraduje mnie do śmiecia ludzkiego
Po Alkoholu
1. Czuję się świetnie
2. Jestem błyskotliwy, inteligentny, zabawny, śmiały
3. Życie jeszcze przede mną, coś się uda
4. Taki gość jak ja zbajeruje każdą panią
5. Fobia społeczna? A co to takiego?!
6. Depresja? Życie jest piękne!

Ja widziałem alkohol jako źródło mojej odwagi i luzu. Rzucałem na krótko i wracałem, bo zmuszał mnie do tego lęk, co to będzie, jak nie będę pił i moje życie będzie ciągłym lękiem i spięciem. Tylko przykład innych alkoholików (na mityngach i na forum), w których widziałem odwagę, swobodę, radość, otwartość i którzy mi mówili, że te cechy będą odradzać się we mnie powoli pomógł mi przejść przez ten okres, kiedy czułem się źle bez alkoholu.

Alkohol dokładnie tak działa:
1. Czyni Cię nikim, bo pozwala Ci przez kilka godzin wierzyć, że jesteś bogiem a w międzyczasie pozbawia Cię zdrowia, poczucia godności, rozsądku, zdolności do pracy, odpowiedzialności.
2. Czyni Cię nieudacznikiem, bo daje chwilę złudzenia, że się uda a jednocześnie niszczy to, co mogłoby się udać.
3. Potęguje fobię społeczną przez to, że na chwile znieczula jej czucie i w tym czasie robi z Tobą wszystkie rzeczy, które spowodują, że będziesz się za chwilę bał innych ludzi.
4. Pozbawia Cię przyjaźni i prawdziwych związków, masz tylko przelotne znajomości w pijanym widzie.
5. Pogłębia depresję wyłączając chwilami jej odczuwanie.

Wydaje się, że daje a tak naprawdę zabiera i powoduje, że jeszcze bardziej się chce, żeby znowu wydawało się, że daje…
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Pinek, Asia

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/08 05:19 #27

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 112
Witaj!!! Michale fajnie ze jesteś z nami. Ja Ignacy alkoholik piszę to co sam przeżyłem z początkiem walki z moim wrogiem alkoholem. Dla mnie najgorszy był pierwszy miesiąc nie picia obecnie zbliżam się do trzech lat w normalnego życiu. Byłem w takiej samej sytuacji jak Ty. Obecnie wszystko wróciło do normy i nie zamierzam wracać do gu..a w jakim deptałem. Michale szatan alkohol ciągle mnie kusi lecz ja jemu mówię spadaj ty już nie raz zbeształeś mnie z błotem. Najważniejsze w tym wszystkim jest to ze sam musisz nie chcieć pić.Pozdrawiam życzę udanej niedzieli wszystkim. Ignacy alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/08 08:02 #28

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7115
  • Otrzymane podziękowania: 11073
No prosze jak pieknie w punktach wypisales sobie preteksty do tego zeby dalej pic :lol:
Na prawde wierzysz w to? A nie wydaje Ci sie, ze te pierwsze 6 punktow sa wynikiem tego, ze pijesz? Takie bledne kolo, jak u pijaka z "Malego Ksiecia":
- dlaczego pijesz?
- zeby zapomniec.
- o czym zapomniec?
- ze sie wstydze.
- a czego sie wstydzisz?
- tego, ze pije.

U Ciebie mozna by bylo to napisac tak:
- dlaczego pijesz?
- zeby sie oklamywac.
- dlaczego sie oklamujesz?
- bo zycie na trzezwo jest nie do zniesienia.
- a dlaczego jest nie do zniesienia?
- bo pije.
I ja tak wlasnie to widze.

Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Asia, Marusza

Pomocy. Czy jest dla mnie jakiś ratunek? Jest tylko gorzej :((( 2018/07/08 16:36 #29

  • Vanessa
  • Vanessa Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 1
Hej, wejdź sobie na kanał youtube " bez zniewolenia". Mądrze gościu mówi i mnie dużo to pomogło! Trzymaj się
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.