Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Chwile zwatpienia w sens trzezwienia

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/10 21:25 #1

  • aleksandraaa
  • aleksandraaa Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 1
Chciałam napisać tak oddolnie. Mam dzisiaj kiepski dzień i prawdę mówiąc bardzo cieszę się , ze powoli się kończy. Meczy mnie mnóstwo myśli, które nie dają mi spokoju. Zastanawiam się nad sensem dalszego trzeźwienia. Bardzo chciałabym szczerze powiedzieć, ze ma to sens, ale na ta chwile nie potrafię go odnaleźć. Każdy argument, który zespalam w głowie nie ma żadnego oparcia. Wypisuje wszystkie walory bycia trzeźwym, ale nie perswadują. Poszukuje wszystkiego tego, co na początku mojej drogi wydawało się najważniejszymi motywacjami do zmiany mojego pijanego życia. Wszystkie pro i wszystkie pożytki, a także wszystkie krzywdy jakie wyrządziłam, żeby pozwoliły mi przypomnieć o osobie jaka się stałam pijąc. Gdzieś się zagubiłam. Już myślałam , ze mam to jakoś poukładane. Nie pozwolę sobie na jakieś prowokacje i nie będę wzbraniać przed życiem. Będę żyła chwila, która będę wielbić. Z której wyciągnę jak najwięcej przepięknego. Będę żyła dniem, który dostałam od Pana. Znowu ujrzę ile dobrego jest wokół mnie. Ile jeszcze mam do zaoferowania. A tu nic… Szaro i smutno… Jaki jest sens? Nie chce wskrzeszać sobie książkowych wykładów, bzdur, których ktoś wyuczył się na pamięć i z wielka zażyłości i przeświadczeniem o swoich racjach próbuje sprzedać pierwszej lepszej słabej psychicznie osobie, która jest w stanie uwierzyć nawet w latające aniołki czuwające nad nią tylko po to żeby mieć ta tzw. ‘’ nadzieje na lepsze jutro’’. Przerabiałam już to. Potrzebuje namacalnego dowodu. Potrzebuję na nowo uwierzyć, ze ‘’takie’’ życie jest lepsze, ze się opłaca , za przyniesie mi satysfakcje. Mam dość słuchania opowieści ludzi, ze jak są trzeźwi świat jest lepszy, ze każda ich decyzja jest lepsza, bo jest świadoma. Ja widzę kłamstwo za kłamstwem. Aktorstwo ludzi na niskim poziomie , którzy odgrywają te scenki życia aby tylko przetrwać. Aby rodzina była już zadowolona, żeby zona nie wyrzuciła z domu, aby dziecko już nie widziało staczającego się tatusia, który teraz przez zęby uśmiecha się choć w głębi duszy marzy, pragnie chwili oddechu od tego teatrzyku. Pragnie wykrzyczeć Nienawidzę! I choć na chwilkę odpocząć. Już nigdy nie ‘’odpocznę’’? Już na zawsze będę w tym uścisku nieodgadnionych myśli?
Martwię się. Proszę mimo wszystko o wietrzyk , powiew , bryzę świeżej, prawdziwej perspektywy na jutro.
Olka Alkoholiczka, 14 m-cy abstynencji
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/10 21:44 #2

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1763
  • Otrzymane podziękowania: 1360
To ja Ci chyba nie pomogę,bo moje życie jest lepsze na trzeźwo,moje decyzje są lepsze,bo świadome,nie widzę u siebie kłamstwa,bo odkąd nie piję przestałam udawać,nie potrzebuję alkoholowego odpoczynku,mam teraz prawdziwy odpoczynek,wstanę jutro trzeźwa,pójdę do pracy,później do fryzjera,spotkam się z siostrzeńcami,którzy mnie lubią,może dlatego,że nie znają mnie pijanej,będę cieszyła się każdą chwilą,jaka jest mi dana.Nudne,smutne i szare?Może,ale nie dla mnie :)A,no i oczywiście,witaj na forum :grin:
Ostatnio zmieniany: 2018/06/10 21:46 przez Marta74.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Babeczka, Grzesiek83, aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/10 21:44 #3

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 390
  • Otrzymane podziękowania: 568
Zastanawiam się nad sensem dalszego trzeźwienia. Bardzo chciałabym szczerze powiedzieć, ze ma to sens,
to dla odmiany zastanów się nad sensem powrotu do picia. co zyskasz ?
jest szaro smutno , może być kolorowo do porzygania.
14 miesięcy, świetny wynik gratuluję, chcesz to rozwalić, to proste ale co dalej ?
co zmieniłaś w swoim życiu oprócz niepicia ?
brak Ci adrenaliny to się na kurs spadochronowy zapisz.

Jurek 186 miesięcy niepicia abstynencji trzeźwości( niepotrzebne skreślić)
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Angora, Tomoe, Babeczka, aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/10 22:09 #4

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2019
  • Otrzymane podziękowania: 4522
Witaj Olu :czesc:
Iść do przodu nawet kiedy nie widzi się sensu, nawet kiedy nie ma nadzieji, kiedy wiary brak. 14 miesięcy temu podjełaś decyzję o zaprzestaniu picia, po coś to było, z jakiegoś powodu. Możemy się pogubić ale nie wolno nam zapomnieć o kierunku w którym podążamy. Miałaś jakieś oczekiwania względem swojej trzeźwości? Jest inaczej niż myślałaś, że będzie? Jest do dupy? To nie ważne, bo każdy nowy dzień jest pierwszym dniem reszty Twojego życia. Dziś jest tak a jutro może się wszystko odmienić o 180 stopni. Jeśli wrócisz do tego co było to już wiesz jak będzie - już tam byłaś. A skoro Ci się nie podobało to szukaj nowych rozwiązań. Nie ma motywacji? Prój naprzód i bez niej, po drodze znajdziesz ich mnóstwo, tylko trzeba iść, szukać, rzadko coś samo przychodzi. Skoro się tu pojawiłaś tzn ze jednak chcesz coś zmienić, więc życzę Ci powodzenia @};-
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Ostatnio zmieniany: 2018/06/10 22:10 przez Wera33.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pk77, aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 00:47 #5

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1943
  • Otrzymane podziękowania: 5686
Tsu :czesc: Ola

Bo to chyba tak nie działa, jak próbujesz.

U mnie prze rzucaniu pierwszego i podstawowego nałogu (gry komputerowe i pornografia) cokolwiek pozytywnego zaczęło mnie motywować gdzieś po półtora roku terapii i mityngów. Wcześniej cokolwiek bym sobie nie pomyślał, jak mogłoby wyglądać moje trzeźwe życie nie dawało mi poczucia sensu ani spełnienia. Musiałem przetrzeźwieć, żeby cieszyć się czymkolwiek.

Działało co innego. Działało poczucie, że się staczam i dalsze życie w nałogu będzie przynosiło coraz poważniejsze konsekwencje.

Dalsze życie w nałogu wydawało mi więc się okropnością a dalsze życie bez nałogu wydawało mi się beznadziejnie brzydkie i nieszczęśliwe. Co wybieram, horror czy tragedię? Na szczęście samobójstwo nie wchodziło u mnie w grę, miłość mojej rodziny i wiara na tym polu zwyciężyły. Ale perspektywa nie była różowa. I potrzeba było po prostu czasu i pomocy innych trzeźwych (też terapeutów), żeby to się zmieniło, żebym zaczął się cieszyć myśląc o tym, jak mogę spędzić ten dzień, ten miesiąc, dany mi czas.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 04:14 #6

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3060
  • Otrzymane podziękowania: 3873
Witaj Olu na forum :czesc:
Dla mnie życie jako życie jest wartością.Nie oczekuję.Dostaję i czuję tyle, ile na dzień dzisiejszy potrzeba.Moję trzeźwe życie opieram na doświadczeniach innych trzeźwiejących.Dają mi to realne spotkania z drugim człowiekiem.
Pozdrawiam ze świata bez oczekiwań i życzę wielu pięknych ,pełnych doznań,trzeźwych dni. %%- :grin:
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 04:26 #7

  • bnatka
  • bnatka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 96
To moze ja tez się wtrące. Gdy widziałam moja córkę pijana. Z metnym wzrokiem. Rozczochrana. Opuchniętą. To to byla najgorsza rzecz jaką moglam przeżywać. A przeciez pamietam ją sliczna, z pieknymi czarnymi oczami, jak powiedzial jej kolega z klasy byla najladniejsza w gimnazjum... I dlaczego tak nie moze znów być. Dlaczego ma, nie zawalczyć chocby o swoją urodę. To sa namacalne rzeczy, nie klamstwa. Alkohol zabiera nie tylko zdrowie... urodę tez.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Randia, Angora, Babeczka, aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 04:54 #8

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1987
  • Otrzymane podziękowania: 4330
%%-. Witam. Jerzy alkoholik.
Gratuluję czternastu miesięcy abstynencji.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
Spokojnego dnia.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 05:26 #9

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 807
  • Otrzymane podziękowania: 909
Cześć, to o czym piszesz jest mi doskonale znane. Też zadawałem takie pytania. Dzisiaj moja odpowiedź na nie jest taka: "Nie oczekuj niczego, dziękuj za to co masz". Jeśli zapytasz czy żyję wg tej zasady to odpowiem: staram się. Nie jest to łatwe, to tak naprawdę droga do ideału, którego nigdy nie osiągnę ani nawet nie zamierzam ale im bardziej się zbliżam tym łatwiej mi się żyje. Nie wierzyłem w to, a teraz już wiem, ze tak jest. Namacalne dowody, że się opłaca być trzeźwym? Wczoraj wróciłem po 12 z koncertu, po 1 poszedłem spać. Dziś wstałem w całkiem dobrej formie, pamiętam cały koncert (było super) w gębie nie mam trampka po paskudnym lanym do plastiku piwsku, zaczynam pracę, czuje się jak człowiek nie jak jego imitacja. Czy to nie powody do dziękowania za to, że nie piję, za to, że było mi to wczoraj dane? Dla mnie tak. Nie zamienił bym się z niektórymi których tam wczoraj widziałem, a przecież kiedyś sam tak wyglądałem.
„Jeśli masz pracę którą kochasz, to nie przepracujesz już w życiu ani jednego dnia" Michalina Bolach
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Babeczka, AgaKa, aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 05:45 #10

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 62
:czesc: Ola,jest Agnieszka, alkoholiczka.
aleksandraaa napisał:
Potrzebuje namacalnego dowodu. Potrzebuję na nowo uwierzyć, ze ‘’takie’’ życie jest lepsze, ze się opłaca , za przyniesie mi satysfakcje.

Nie piłam 5 lat. Mialam potknięcia w tym okresie, ale trzymałam się. Dużo zrobiłam wtedy, nie odpuszczałam, wiele odzyskałam. Myślę że wtedy wykonałam kawał dobrej roboty.
I moje życie, choć nie różowe, było fajne.
Teraz ostatni rok przepiłam. Dni mi się posklejały, nawet nie wiem, kiedy ten rok minął. Wiele miesięcy na kacu. Nigdzie nie miałam siły pójść, cokolwiek załatwić. Nie miałam chęci spędzać czasu z synem. Pozwoliłam, by opuścił się w nauce. Wygodne dla mnie było, kiedy siedział przy komputerze.
Nie załatwiłam ważnych spraw. Ludzie ode mnie odeszli , bo się na nich poobrażałam. A tylko dlatego, że mówili mi co widzą. Bo mówili, żebym się zatrzymała. A ja nie chciałam. Lepiej mi się spało po wódce, nieważne, że rano wyglądałam potwornie. Makijaż, puder i od nowa to samo.
Straciłam bardzo dużo, a zniszczyłam jeszcze więcej.
6 lat temu piłam, ale nie tak destrukcyjne jak w ostatnim roku. Byłam ciągle nieszczęśliwa, wciąż się użalałam, i nakręcałam się tą niesprawiedliwością świata wobec mnie.
Od lutego nie piję, ale dopiero od miesiąca zaczynam żyć, wracać na tory.
I ja widzę różnicę. Mam masę problemów, które sobie zafundowałam, ale patrzę dziś na nie inaczej. Nie ucieknę od nich , ale na trzeźwo mam szansę je rozwiązać, lub zminimalizować.
Nie chcę wracać do picia. To co przeszłam przez ten rok, jest bardzo bolesną lekcją.
Ostatnio zmieniany: 2018/06/11 05:45 przez AgaKa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Tomoe, andrzejt, ynst, anikaa, aleksandraaa

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 07:07 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15890
  • Otrzymane podziękowania: 19764
Witaj na Forum :czesc:

aleksandraaa napisał:
ze jak są trzeźwi świat jest lepszy,
Świat się nie zmienia, jest taki sam, ani lepszy ani gorszy.
Twoja tolerancja, akceptacja, odbiór tego świata się zmienia
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 08:39 #12

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2908
  • Otrzymane podziękowania: 4115
Witaj Ola. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 11:24 #13

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2444
  • Otrzymane podziękowania: 3595
aleksandraaa napisał:
Mam dość słuchania opowieści ludzi, ze jak są trzeźwi świat jest lepszy, ze każda ich decyzja jest lepsza, bo jest świadoma. Ja widzę kłamstwo za kłamstwem. Aktorstwo ludzi na niskim poziomie , którzy odgrywają te scenki życia aby tylko przetrwać.

Grubo... :-?
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, Angora, Ivi

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 11:34 #14

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2908
  • Otrzymane podziękowania: 4115
Raz jeszcze przeczytałem Twojego pierwszego posta, bo coś mi nie dawało spokoju. Juz wiem co. Aktorami są najczęściej Ci niepijący, którzy poza zachowaniem wymuszonej abstynencji nie robią ze sobą absolutnie nic czekając jedynie na to, że cały świat będzie się kręcił wokół nich. Niestety tak sie nie dzieje!
I coś jeszcze. Zaczniesz trzeźwieć, wówczas zrozumiesz o czym mówią i trzeźwi i trzeźwiejący. Póki co proszę o ważenie słów.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Ivi

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 11:47 #15

  • Ivi
  • Ivi Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 244
  • Otrzymane podziękowania: 315
Nie mi oceniać, ale dziękuje Krzysztofie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): chris661211

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 13:11 #16

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 679
  • Otrzymane podziękowania: 983
Witaj Olu :czesc: Jestem Marcin alkoholik. Jeszcze kilka miesięcy temu pisałem tutaj na forum, że tęsknię czasami za alkoholem, a raczej za atmosferą jaka panowała podczas rozpoczynania picia oraz stanem mojego umysłu po wypiciu kilku głębszych. Była to więc obsesja picia, ale wywołana TYLKO tymi miłymi wspomnieniami. Mój mózg wtedy, mimo zachowywanej abstynencji oszukiwał mnie w najlepsze. Teraz patrzę na sprawę zupełnie inaczej i pamiętam nie te milusie i niewinne mogłoby się zdawać początki, ale jazdę bez trzymanki, kiedy w pijanym amoku wyrwałem żonie garść włosów z głowy, kilkuletnią córkę obrzuciłem najobrzydliwszymi epitetami, kiedy oddałem mocz w łóżku, nie myłem się po kilka dni, jeździłem nawalony samochodem, spałem pod stołem, tarzałem w błocie na oczach ludzi, bo nie mogłem już dojść o własnych siłach do domu, spałem na policyjnym dołku, rzygałem gdzie popadnie, bo już nie wchodziło i wiele, wiele innych. Czy teraz, kiedy coraz częściej słyszę od żony, że w końcu po 8 latach gehenny czuje się szczęśliwa, kiedy jestem czysty i schludny, kiedy moja córka śpi spokojnie nie mogę powiedzieć, że jestem w końcu zadowolonym z życia człowiekiem? JESTEM wielkim szczęściarzem, który dopiero teraz czuje, że żyje w prawdzie i głębokim poczuciu sensu. A aktorem to byłem kiedyś, ale i to coraz marniejszym, bo na udawanie już nie wystarczało sił. Pogody ducha :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hawana, Tomoe, ynst

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 14:04 #17

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 807
  • Otrzymane podziękowania: 909
Ola, masz do czego wracać? Uważasz, że tamto było lepsze? W zasadzie w Twoim wypadku to może być prawda. Jeśli jesteś tego pewna to rób co Ci rozum dyktuje.
„Jeśli masz pracę którą kochasz, to nie przepracujesz już w życiu ani jednego dnia" Michalina Bolach
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 14:44 #18

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6290
  • Otrzymane podziękowania: 8505
Olu :-H @};- jeśli nie widzisz po 14 miesiącach abstynencji motywacji do dalszego niepicia, to przyczyn takiego stanu rzeczy może być parę. Można by gdybać, ale po co?
Napisz Olu co robisz by zachować abstynencję, wtedy można będzie coś więcej Ci zasugerować.
Jestem alkoiholikiem :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 15:09 #19

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 793
  • Otrzymane podziękowania: 849
aleksandraaa napisał:
Martwię się. Proszę mimo wszystko o wietrzyk , powiew , bryzę świeżej, prawdziwej perspektywy na jutro.
Olka Alkoholiczka, 14 m-cy abstynencji
To już masz, Chyba stracić tego nie chcesz?!?! Myślałaś że wszystko nadejdzie kiedy powiesz że chcesz???? Doceń co masz a nie braki.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Chwile zwatpienia w sens trzezwienia 2018/06/11 18:11 #20

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1116
  • Otrzymane podziękowania: 1639
:czesc: Olu
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.