Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać?

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 15:26 #1

  • Winkel
  • Winkel Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witam Was
Nie piję dziś piąty dzień, choć nie jest to dla mnie żaden wyczyn bo po każdym ciągu zawsze następuję krótki okres całkowitej abstynencji. Mam trzydzieści parę lat z czego przepiłem piętnaście. Siedem lat temu, jeszcze jako dwudziestokilkulatek odbyłem stecjonarne leczenie odwykowe, po którym nie piłem ok dwóch miesięcy. Moje ciągi alkoholowe trwały zazwyczaj do 10 dni, choć bywały i kilkunastudniowe, po których następował okres całkowitej abstynencji ale NIGDY nie dłuższy niż miesiąc. Od pewnego czasu zauważyłem, że moja choroba się pogłębia bo choć ciągi stały się krótsze to zdarzają się częściej. Jestem świadomy swojej choroby i po każdym ciągu jestem w 100% pewny, że już więcej nie zapiję, że nie wolno mi wypić nawet jednego piwa, bo jestem pewny, że skończy się to kolejnym ciągiem. Pomimo tego gdy udaje mi się jakoś ogarnąć (coraz częściej z marnym skutkiem), to co zniszczyłem podczas poprzedniego picia, gdy sytuacja staje się w miarę stabilna, mija mi zachwyt trzeźwym życiem i szukam jakiejś odskoczni od codzienności. Nie rozumiem dlaczego tą odskocznie ZAWSZE znajduję w alkoholu. Nie potrafię pojąć dlaczego sięgam po tą pierwszą butelkę mając świadomość, że nie może skończyć się to inaczej niż kolejnym narastającymi problemami. Przecież wiem, że ta chwila sztucznej radości nie jest warta tak ogromnej ceny. Gdy pojawia się myśl o napiciu się, wszystko we mnie mówi "nie rób tego, dobrze wiesz jak to się zawsze kończy", ale w kłębowisku myśli, gdzieś na samym dnie pojawia się jakiś głos, który szepcze "tym razem uda ci się napić w miarę, przecież kiedyś tak potrafiłeś". Chociaż mineły mi już objawy abstynecyjne jestem zrozpaczony i gdy to pisze z oczu lecą mi łzy bezsilności.
Nie potrafię sobie poradzić. Błagam Was o jakąkolwiek pomoc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Tolek Banan

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 15:40 #2

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2900
  • Otrzymane podziękowania: 3433
Witaj Winkel na forum :czesc:
Skoro byłeś na terapii ,to myśle ze pamiętasz zalecenia które należy stosować ,po terapii.
Zakręcenie butelki to jeszcze nie trzeźwienie.Mi w tym pomogła terapia,systematyczne mityngi aa,drugi człowiek z podobnym problemem,dzielący się swoim doświadczeniem.Z tym ,ze to wymaga pracy.Pracy nad sobą,nad zmianami.Masz wybór.Wybierz mądrze dalszą drogę przez życie. %%- :grin:
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood, Easy32

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 15:43 #3

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6057
  • Otrzymane podziękowania: 8071
Winkel :czesc: zapewne tak się dzieje, bo nic ze sobą nie robisz.
Jestem alkoholikiem i by żyć normalnie - nie mogę sięgać po alkohol.
Jako alkoholik straciłem kontrolę nad ilością wypijanego alkoholu.
Dzisiaj nawet 1 piwo, prędzej czy później - doprowadzi mnie do ciągu.
By nie zniechęcała mnie perspektywa wiecznego niepicia, skupiam się na NIEPICIU DZISIAJ.
Tak objawia się alkoholizm - piłem mimo, iż wiedziałem, że raczej skończy się "jak zwykle". Alkoholizm, to choroba CUD, Ciała, Umysłu i Duszy. Masz chorą duszę i umysł i samo niepicie, to za mało. Trzeba leczyć też umysł i duszę. Niezbędny do tego zdaje się być drugi zdrowiejący alkoholik i jego trzeźwe doświadczenia. Ja poszedłem po pomoc dla siebie do Wspólnoty AA.
Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów.
www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm
Spis mitingów AA - klikasz na mapce kontur swego województwa i masz spis wg. dni tygodnia, albo jak wybierzesz wg. miejscowości. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Easy32

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 15:45 #4

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2691
  • Otrzymane podziękowania: 3810
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 15:46 #5

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1614
  • Otrzymane podziękowania: 3303
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 16:02 #6

  • Winkel
  • Winkel Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Tak to prawda. Poza terapią o której pisałem nigdy nie robiłem nic poza próbami zaprzestania picia. Wierzyłem, że sam sobie poradzę. Od pewenego czasu zaczeło do mnie docierać, że tak nie jest, zresztą pod wpływem tego forum, które czytam od dawna. Wiem, że są ludzie, którym udało się wyjśc z nałogu bez niczyjej pomocy i pewnie to pozwalało mi myśleć, że mi też się tak uda. Dziś jestem już peweny, że w samotności sam sobie nie poradzę. Myślałem o rozpoczęciu kolejnej terapii tym razem niestacjonarnej lub też udać się na miting AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 16:18 #7

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • dziś nie piję
  • Posty: 951
  • Otrzymane podziękowania: 1270
:czesc: Winkel
Winkel napisał:
wiem, że ta chwila sztucznej radości nie jest warta tak ogromnej ceny.

Też o tym wiem, i to właśnie ta wiedza nie pozwala mi dziś sięgnąć po ani jedną butelkę piwa. Ale wiem też, że ta "radość" zawarta w jednej butelce to dla mnie o mało za mało. Do pełnego szczęścia, spełnienia potrzebowałbym/potrzebowałem z czasem coraz więcej.
Nie sięgam po szkło, bo nie chcę znów płacić takiego haraczu!
Powodzenia %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Easy32

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 16:38 #8

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 589
  • Otrzymane podziękowania: 644
Siemasz Winkel, z tej strony Marceli alkoholik. Ja uczestniczyłem w różnych grupach terapeutycznych ok. trzech lat. Za wyjątkiem pierwszych ok. sześciu miesięcy kiedy dużo się dowiedziałem na temat mechanizmów, zaleceń itd. reszta to była całkowita ściema. Wtedy tego nie widziałem, dzisiaj tak. Myślałem, że samo chodzenie załatwi moje sprawy. Niestety. Kiedy kończyłem terapię, to terapeutki mi gratulowały pracy jaką wykonałem. Miesiąc później dość poważnie zapiłem.
„Dziś zrobię coś, czego innym się nie chce. Jutro zrobię coś, czego inni nie będą w stanie.”
tzw. mądrośc internetowa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 16:54 #9

  • Winkel
  • Winkel Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witam Marceli.
W takim razie co proponujesz wzamian grup terapeutycznych. Nigdy nie byłem na mityngu AA, a z tego co czytam na tym forum wielu bardzo zachwala te spotkania. Zdecydowany jestem spróbować chociażby po to żeby zobaczyć jak takie spotkania wyglądają. Zresztą teraz już jestem pewny, że muszę spróbować czegokolwiek innego niż robiłem dotychczas. Zrobię wszystko żeby się ratować.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 17:06 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15586
  • Otrzymane podziękowania: 19052
Witaj na Forum :czesc:
Dużo w Tobie mojej historii. Po zakończeniu terapii odetchnęłam z ulgą, poczułam cudowne uzdrowienie i wolność od alkoholu.
Rzeczywistość jednak była inna, wolności nie było i chlałam, mimo, że chlanie stało sie koszmarem.
Terapia zdecydowanie odebrała mi komfort picia, więc zanim poczułam ulgę to już płakałam.
Nie robiłam ze sobą nic by zdrowieć. Mitingi były be, pogłębiona była be, literatura też, i jeszcze wiele innych zaleceń, które zapewne znasz.
Jeśli chcesz wrócić na terapię to zrób to, nie wahaj się. Dołóż do tego AA, Klub Abstynenta, Forum, drugi Trzeźwy Alkoholik....
Do wszystkiego trzeba dojrzeć. może własnie Ty dzisiaj dojrzałeś do szczerej decyzji zaprzestania picia.
Powodzenia :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 17:07 #11

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 589
  • Otrzymane podziękowania: 644
Wiesz, co ja mogę proponować. Ja mogę napisać Ci jak było/jest ze mną. Podczas terapi byłem na mityngu, ja wiem? z 10 razy, max. Nie pasowało mi. Modlą się, o Bogu gadają, jakieś dziwne klimaty. Po co mi to, jak mam terapię? Kiedy zapiłem a potem po prawie pół roku cudem udało mi się przestać pić, nie wiedziałem co mam robić, gdzie iść. Terapia zawiodła, a poza tym na terapię trzeba poczekać. Ja potrzebowałem czegoś na już. Przypomniały mi się mityngi. Poszedłem od razu, tzn. na następny dzień. Wyglądałem i czułem się strasznie. Moje pragnienie zaprzestania picia i utrzymania tej jednodniowej abstynencji było tak duże, że nic mi nie przeszkadzało, ani świeczki ani modlitwy, nic. Byleby nie pić. Postanowiłem przez rok chodzić przynajmniej raz w tygodniu choćby nie wiem co. No i chodzę już ponad dziewięć miesięcy, i powiem Ci, że zaczyna mi się w życiu układać. Pomalutku ale jednak. Ale to dzięki temu, że po drodze nie zrezygnowałem z mityngów, choć wiele razy myślałem o tym i żeby to wszystko rzucić w diabły. Tak mnie irytowali ludzie i te spotkania. Ale pamiętałem co na mnie czeka i byłem zdecydowany dotrzymać co sobie obiecałem.
„Dziś zrobię coś, czego innym się nie chce. Jutro zrobię coś, czego inni nie będą w stanie.”
tzw. mądrośc internetowa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, andrzejej, Zakapior, Easy32

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 20:50 #12

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6854
  • Otrzymane podziękowania: 10158
Witaj Winkiel. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Widze, ze duzo w Tobie desperacji, zeby przestac pic. To dobrze, korzystaj z tego. Ja tez kiedys wlasnie tego sie uczepilam i bylam gotowa zrobic wszystko.
W grupie jest sila, zrozumienie, nadzieja i wsparcie. Pamietaj o tym i nie zostawaj sam ze swoja choroba.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/06 21:07 #13

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 644
  • Otrzymane podziękowania: 942
Witaj Winkel na forum :czesc:
W moim trzeźwieniu największy wkład wnosi obecnie wspólnota AA. Terapia dała mi narzędzia, które pomagają mi w codziennym życiu, asertywność, rozliczenie się z poczuciem winy i przeszłością w ogóle, itp. to ważne aspekty. Jednak klimat na mityngach jest niezastąpiony, właśnie stamtąd biorę to, co jest mi niezbędne do trzeźwego życia. Jedną z moich najważniejszych zasad jest to, że nie chodzę tam, gdzie polewają alko.
Jestem Darek alkoholik.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/07 02:31 #14

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1427
  • Otrzymane podziękowania: 4147
Tsu :czesc: Winkel

Decyzje o zaprzestaniu picia w moim przypadku nie miały żadnego znaczenia, jeżeli nie były jednocześnie decyzjami o rozpoczęciu korzystania z pomocy innych ludzi (mityngi lub terapia).
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, siwy, Winkel

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/07 10:15 #15

  • Winkel
  • Winkel Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witam Was
Dziekuję bardzo wszystkim za rady i za zainteresowanie się moją sytuacją.
Postanowiłem udać się na najbliższy mityng w mojej okolicy. Znam już adres i czas spotkania. Zastanawia mnie jednak to czy jeśli spotkanie jest opisane jako mityng zamknięty to czy ja jako ktoś z zewnątrz normalnie będe mógł w nim uczestniczyć?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Tsubasano

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/07 10:24 #16

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 589
  • Otrzymane podziękowania: 644
W mityngach zamkniętych mogą uczestniczyć tylko alkoholicy a w otwartych wszyscy którzy chcą. Więc spokojnie możesz iść :-).
„Dziś zrobię coś, czego innym się nie chce. Jutro zrobię coś, czego inni nie będą w stanie.”
tzw. mądrośc internetowa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Winkel

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/07 12:16 #17

  • AniaKr
  • AniaKr Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 748
  • Otrzymane podziękowania: 1499
Cześć Winkel, Ania alkoholiczka jestem. Gratuluję decyzji o mitingu :czesc:
"Wiele dni, wiele lat czas nas uczy pogody. Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od traw..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/07 20:24 #18

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 291
  • Otrzymane podziękowania: 439
cześć Winkel
moim zdaniem błąd jaki popełniasz zawiera się w tytule wątku.
postawiłeś sobie za cel trwanie , to co to za cel ?
trzeźwość to środek, narzędzie do osiągania celów a o narzędzia trzeba dbać,
nie chodzi o to by chcieć wytrwać, od samego chcenia nic jeszcze nie zbudowano.
zdrowie to też inwestycja i trzeba jakieś środki i czas zaangażować.
ja swoją konstrukcję zbudowałem godzinami spędzonymi w salkach mityngowych, rozmowami z uczestnikami AA, to były takie zwykłe rozmowy jakie prowadzi się przy ognisku czy w drodze na grzyby albo na przypadkowym spotkaniu.
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Babeczka, Winkel

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/08 10:58 #19

  • Winkel
  • Winkel Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Cześć jeryho
Tak. Zdałem sobie z tego sprawę, w dużej mierze pod wpływem Waszych wypowiedzi na tym forum. We wtorek jest najblizszy mitying w mojej okolicy na który się z wielkim zapałem wybieram. Zaopatrzyłem się też w tą polecaną przez Was książkę "Życie w trzeźwości". Staram się zmienić swoje nawyki żeby mój zwykły dzień jak najbardziej różnił się od tego jak wyglądał przed decyzją o wytrwaniu w trzeźwości. Chcę zrobić jak najwięcej żeby moje życie różniło się od tego wcześniejszego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Marta74

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/12 19:06 #20

  • Winkel
  • Winkel Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witam Was
Byłem dziś na pierwszysm w swoim życiu mityngu. Przyznam szczerze, że oczekiwałem czegoś innego. Spodziewałem się, że głównym tematem opowieści będzie radzenie sobie z niepiciem alkoholu, tymczasem nasłuchałem się jak poszczególnym aowcom układają sie stosunki rodzinne, co robili podczas zeszłego tygodnia i na tym koniec. Może akurat trafiłem na taki temat spotkania. Za tydzień kolejne spotkanie ale ja w międzyczasie wybiorę się na inną grupę i zobaczę jak to tam wygląda.
Pozdrawiam :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, ynst

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/12 19:16 #21

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11311
  • Otrzymane podziękowania: 14092
Witaj :czesc:
Działasz, inną drogę obierasz, tamtą już znasz, nie ma za czym tęsknić, tylko nowe, wiele nowego i zaskakującego :)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2018/06/12 19:17 przez Moni74. Powód: literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Winkel

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/12 19:18 #22

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 589
  • Otrzymane podziękowania: 644
Tak to jest. Po prostu różnie. Pochodzisz dłużej to na pewno znajdziej swoją grupę na której będzie Ci dobrze. Daj sobie czas. A poza tym gratuluję Ci tego, że poszedłeś, że nie pijesz i coś robisz żeby tak było. SUPER.
„Dziś zrobię coś, czego innym się nie chce. Jutro zrobię coś, czego inni nie będą w stanie.”
tzw. mądrośc internetowa
Ostatnio zmieniany: 2018/06/12 19:18 przez ynst.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Winkel

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/12 19:22 #23

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 637
  • Otrzymane podziękowania: 825
Winkel super, że poszedłeś na miting. Ja na początku byłem sceptyczny, teraz że tak powiem połknąłem bakcyla, czego i Tobie życzę :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Winkel

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/12 19:28 #24

  • Winkel
  • Winkel Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Ale faktycznie, samo pójście tam i przebywanie wsród tych ludzi dało mi jakąś wewnętrzną siłę. Kieruję się Waszymi radami i jako główny cel obrałem utrzymanie trzeźwości. Staram się codziennie robić coś w tym kierunku, chociażby czytająć literarurę tematyczną. Skończyłem niedawno "życie w trzeźwości" i zacząłem Wielką Księgę. Czuję, że tym razem będzie dobrze. aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/12 19:31 #25

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 637
  • Otrzymane podziękowania: 825
Jeśli mogę Ci coś podpowiedzieć, to wiedz, że WK najlepiej poznać ze sponsorem ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Winkel

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/12 19:36 #26

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 2171
  • Otrzymane podziękowania: 3320
Witaj.. Jarek jestem alkoholikiem..

Szukasz odskoczni od alkoholu i dziwisz się, że jak się już odtrujesz to znow siegasz po niego.. to są mechanizmy tej choroby.. znasz je bardzo dobrze i to jest najprostszym sposobem, żeby poczuć ulgę..

też zaczynałem z AA i tym forum.. i poczułem co to jest trzeźwe życie.. nie zamienienie go na inne to mi się podoba i dobrze mi na trzeźwo..
Przyznam szczerze, że oczekiwałem czegoś innego. Spodziewałem się, że głównym tematem opowieści będzie radzenie sobie z niepiciem alkoholu, tymczasem nasłuchałem się jak poszczególnym aowcom układają sie stosunki rodzinne, co robili podczas zeszłego tygodnia i na tym koniec

to też ważna część spotkań w grupie.. i rozmów z innymi alkoholikami.. bo ja uczylem sie nowego życia słuchając innych jak sobie radza w tygodniu.. i jak im się układa w rodzinach..
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Zakapior

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/12 19:53 #27

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Ut ameris, amabilis esto.
  • Posty: 508
  • Otrzymane podziękowania: 522
Siema Winkel,w ogóle od razu mi się skojarzyłes że sklepem(nie,nie alkoholowym,nie ważne :) ) Słuchaj strasznie dużo podobieństw widzę,fajnie że jesteś,mi też leciały łzy jak pisałem tutaj swój pierwszy post,..Głowa do góry,choć wiem że teraz to średnio to widzisz ,..zobacz ile ludzi wyciąga pomocną dłoń ,fajnie co ^^) ,nie jesteś sam :czesc: Gratuluję szczerości(czuć ja w twoim pierwszym poście,potem już nie czytałem :lol: ,później później) Tak jak to mówię pewnie masz jeszcze "bałagan na strychu " ręce się może już nie trzęsą oraz wyjścia do toalety przestają być męką...To pewnie deprecha męczy co pewniej czas....nie ważne, zacisnij poślady i zaczynamy pracować nad tym aby już tak więcej nie było...To co kiedy miting ?
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles.
Nie ma potężniejszych obrońców nad wiernych przyjaciół.
Ostatnio zmieniany: 2018/06/12 19:56 przez Tolek Banan.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/13 13:28 #28

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1427
  • Otrzymane podziękowania: 4147
Winkel napisał:
Spodziewałem się, że głównym tematem opowieści będzie radzenie sobie z niepiciem alkoholu, tymczasem nasłuchałem się jak poszczególnym aowcom układają sie stosunki rodzinne, co robili podczas zeszłego tygodnia i na tym koniec...

No właśnie na tym polega radzenie sobie z niepiciem alkoholu...
:lol:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/13 16:23 #29

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6854
  • Otrzymane podziękowania: 10158
No tak, bo trzezwienie to nie jest tylko zakrecenie butelki, ale tak ogolnie zycie. Wszystko zaczynasz robic na trzezwo, jakby uczysz sie wszystkiego od poczatku, rowniez relacji z innymi ludzmi.
Niektore grupy, kiedy jest ktos nowy, to dziela sie doswiadczeniem pierwszego kroku (bezsilnosc wobec alkoholu i niekierowanie wlasnym zyciem), no niestety na tej grupie widocznie troski i radosci mijajacego tygodnia sa gleboko zakorzenionym tematem. Jestem pewna, ze w przerwie ludzie chetnie odpowiedza na Twoje pytania. No i staraj sie dostrzegac podobienstwa, a nie roznice, bo to moze byc zgubne.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/13 19:52 #30

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6057
  • Otrzymane podziękowania: 8071
Winkel napisał:
Spodziewałem się, że głównym tematem opowieści będzie radzenie sobie z niepiciem alkoholu, tymczasem nasłuchałem się jak poszczególnym aowcom układają sie stosunki rodzinne, co robili podczas zeszłego tygodnia i na tym koniec.
Winkel napisał:
Skończyłem niedawno "życie w trzeźwości" ...
Winkel :-H jeśli przeczytałeś sobie "Życie w trzeźwości" to masz tam wypunktowane i opisane jak się zachowywać, czyli jakich zasad i zaleceń przestrzegać by nie sięgać po alkohol.
Ja kiedyś trafilem na miting, gdzie oprócz przeczytanych "czytanek" na dzień mitingu - można było zgłosić jeden lub dwa tematy dodatkowe. Nic nie stoi na przeszkodzie byś przed mitingiem zapytał, czy możesz zgłosić temat, który Ciebie interesuje. Nie wstydź się, pytaj - mysle, że inni chętnie powiedzą jakie "zasady" na początku i teraz najlepiej pasowały im w skutecznym zdrowieniu.
Fajnie, że chodzisz - pogody ducha. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood, jerzak, Tolek Banan

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/14 19:15 #31

  • Winkel
  • Winkel Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witam Was
Byłem dzisiaj na swoim drugim mityngu, na innej grupie niż we wtorek i powiem szczerze, że o wiele bardziej mi się podobało. Spotkanie było bardziej przystępniej prowadzone i ciekawsze wypowiedzi. Coraz bardziej jednak zaczynam się niepokoić tym, że od zakończenia ostatniego mojego ciągu mineło już dwa tygodnie, a po takim czasie mniej więcej zazwyczaj zapijałem. A wypicie pierwszego zawsze przychodziło, wydawałoby się znienacka. Boję się czy będę potrafił rozpoznać sygnały ostrzegające, że dzieje się za mną coś złego. Wydaje mi się że zawsze już na kilka dni przed zapiciem dawałem sobie takie ciche pozwolenie i tak jakoś wewnętrznie zaczynałem lekceważyć swoją chorobę. Póki co jestem bardzo zaangażowany w trzeźwienie i napewno w najbliższych dniach się nie złamię, ale jak to będzie wyglądało za tydzień, dwa, za miesiąc? Tyle razy już zapijałem, że nie mam do siebie zaufania.
Ostatnio zmieniany: 2018/06/14 19:16 przez Winkel.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, ynst

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/14 19:26 #32

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1614
  • Otrzymane podziękowania: 3303
"Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro nie pewne. Dzień dzisiejszy jest twój."
Tego się trzymaj.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego, choć tak bardzo chcę to nie mogę wytrwać? 2018/06/14 22:29 #33

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Ut ameris, amabilis esto.
  • Posty: 508
  • Otrzymane podziękowania: 522
A masz alarmowe kontakty,jakbyś był, w sytuacji hmm ostatecznej ^^),nie musisz się szykować na za picie jak na tsunami,żyj coraz bardziej swoim życiem,ale wiesz...
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles.
Nie ma potężniejszych obrońców nad wiernych przyjaciół.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.