Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 12:41 #1

  • Pastylka29
  • Pastylka29 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 1
Nawet nie mam siły już płakać nad tym nałogiem . Pije już od ładnych kilku lat a ponad dwa lata to bardzo intensywnie , nawet nie wiem kiedy to minęło. Zamknęłam się na ludzi , odizolowałam się i pije prawie codzinienie po 5-6 win to nie jest ściema . Nawet kiedyś kumpel mi powiedział , że nie może mieć żony która pije wiecej od niego :) . W międzyczasie jak chwile jestem trzeźwa to biegam, ćwiczę , ale już nawet sport przegrywa z tym zabójczym nałogiem . Rodzina mieszka daleka zresztą oni się mną nigdy nie interesowali zbytnio , tylko jak im coś pomóc to wtedy już tak . A jak ja potrzebuje pomocy to bagatelizują problem i mówią tylko przestań pić. Jakby to było takie proste :). Myślałam , że jestem silna i sobie sama poradzę , ale chyba nie . Ostatnio nawet straciłam prawko. Aż w końcu stracę zdrowie i urodę. Nie wiem czy nie lepiej odejść bo żyć i ciagle pić albo być na kacu to już nie dla mnie a nałóg mnie wykańcza i zmarnowany czas , poczucie niespełnienia ech . Co robić? Ja do AA chyba nie jestem w stanie pójść. Może jakaś terapia indywidualna ? Tylko czy to coś da ? Proszę o pomoc , głowę już mi rozsadza od tych win .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 12:49 #2

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1937
  • Otrzymane podziękowania: 5657
Każdy jest w stanie pójść do AA. Kwestia tylko czy się zdecyduje po stracie "zdrowia i urody", czy jeszcze przed...

Tsu :czesc: Pastylka

Oczywiście, terapia też jest dobra. Ja miałem obie rzeczy na raz: terapia indywidualna + mityngi.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 12:59 #3

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2442
  • Otrzymane podziękowania: 3589
Terapia indywidualna coś da.
Ja zaczynałam od indywidualnej i wyszłam na ludzi.
Witaj na forum, Pastylko :czesc:
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pastylka29

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:01 #4

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 801
  • Otrzymane podziękowania: 905
Siemasz. A czemu na AA nie dałabyś rady? Wstyd? Strach?
„Jeśli masz pracę którą kochasz, to nie przepracujesz już w życiu ani jednego dnia" Michalina Bolach
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:10 #5

  • Pastylka29
  • Pastylka29 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 1
Najgorsze albo najlepsze w tym wszystkim jest to, że mam świetne wyniki badań to jest dopiero chore bo za tydzień mam operacje pod narkozą a ja dalej pije . Anestezjologowi skłamałam , że pije przy weekendzie tylko. Chociaż z moją wątrobą to już dobrze nie jest , ale boje się iść zrobić próby wątrobowe , po zabiegu postaram się nie pić z dwa tygodnie to się może uspokoi trochę . Chociaż co ja gadam detoks przydał by się jakiś dłuższy. Nie gadam już nawet z ludźmi którzy byli mi trochę bliscy bo jak mowię ,że jestem ******* alkoholiczka i mam poważny problem , to tylko słyszę, żebym nie żartowała , dobrze wyglądasz itp , a to gówno prawda bo psychicznie jestem już na dnie . Oj nie wiem czy pójdę, bo przez to prawko to nawet byłam na wytrzeźwiałce z menelami itp , ale nawet to na mnie nie zrobiło wrażenia bo tylko stamtąd wyszłam to po kilku godzinach w domu dalej piłam jestem chyba masochistką :). I rozmawiałam tam już z terapeutą, popłakałam trochę i od tamtej pory nic nie zrobiłam z tym faktem a pije dalej tak samo. Też mnie zapraszał na spotkanie AA a ja uparcie marnuje sobie najlepsze lata życia po prostu rewelacja . Wiesz tylko to chciałabym trafić do kogoś dobrego to tak jak z psychologami tych naprawdę dobrych podchodząco indywidualnie do człowieka jest niewielu.
Ostatnio zmieniany: 2018/05/14 13:14 przez Marta74. Powód: wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:12 #6

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2442
  • Otrzymane podziękowania: 3589
Wielu, wielu.
Zresztą lepszy jakikolwiek niż żaden. Odwagi, dziewczyno, szkoda życia.
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:17 #7

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1761
  • Otrzymane podziękowania: 1358
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.Ja bym mocno się zastanowiłam,piszesz,że masz zabieg,okłamujesz lekarza,nie boisz się?A i proszę nie używaj słów powszechnie uznanych za wulgarne.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:19 #8

  • Pastylka29
  • Pastylka29 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 1
Hej Tomoe:) nie wiem jeszcze jak się tutaj poruszać , dziękuje za powitanie :YMPARTY:

Jestem z Krakowa może ktoś zna tu jakiegoś specjalistę godnego uwagi ?
Bo jak już się zdecydowałam , że sama to ja się utopię w tym winie to na start ta terapia mi pasuje z biegiem czasu może pójdę na zajęcia grupowe , ale to zobaczę po kilku sesjach z terapeuta .

Ynst - nie chciałabym się chyba konfrontować z innym ludźmi na starcie :) zresztą bałabym się z kim ja tam się spotkam , opowiadać im o swoim życiu , to chyba nie dla mnie. Zresztą tak naprawdę nie wiem jak to wyglada od kuchni . Możesz coś napisać na ten temat?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:20 #9

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1675
  • Otrzymane podziękowania: 1497
Witam
Zachorowałam na alkoholizm od win w 2004 do 2014 musiałam pić prawie codziennie .Umarałam a teraz MOJA SIŁA WYŻSZA (JESTEM KTÓRY JESTEM) wytapia mi nową karoserię .Żałuje że w wieku 30 lat nie poszłam do AA staciłam jescze 7 lat życia zanim,zanim,zanim ...
Pogody ducha
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Ostatnio zmieniany: 2018/05/14 13:21 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marusza

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:21 #10

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2442
  • Otrzymane podziękowania: 3589
Ja nie jestem z Krakowa, ale jest na forum Ania Kr, która ma nawet smoka wawelskiego w awatarku, na pewno ci coś podpowie.
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:24 #11

  • Pastylka29
  • Pastylka29 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 1
Przepraszam chciałam po prostu podkreślić powagę sytuacji :). Nie boję się w takich sprawach nie jestem strachliwa a od dzis nie bede juz pić do czasu operacji , jako były sportowiec miałam juz kilka poważnych zabiegów w życiu i nigdy nie było żadnych problemów .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:25 #12

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 26
Ja mam zacząć terapię grupową. Innej mi nie proponowali. Ale też wolałabym indywidualną. Byłam na jednej grupowej dda i tylko większy bałagan miałam,bo każdy mówił swoje rady wobec mnie,każdy co innego. A w dodatku jeszcze przytłaczanie problemami każdego z grupy,gdy sama na swoje nie miałam siły.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:27 #13

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2442
  • Otrzymane podziękowania: 3589
Pastylka29 napisał:
od dzis nie bede juz pić do czasu operacji

A po operacji wrócisz do picia?
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:34 #14

  • Pastylka29
  • Pastylka29 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 1
Ja przez moich ex , zaczęło się od picia do obiadu/kolacji , a potem to juz poszło każdy z moich ex facetów dużo pił a ja razem z nimi . A jak zostawiłam swojego faceta w wieku 27 lat tak od tej pory alkohol całkowicie zawładnął moim życiem. Jakie to chore najgorsze , że u mnie własnie nie kończy się na jednym winku a pije na umór, chodzę po nocach do sklepu , że mi sie jeszcze nic strasznego nie stało to tylko dziękować Bogu albo jakiejs sile wyższej, straciłam kontrolę i taka jest smutna prawda .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:36 #15

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 801
  • Otrzymane podziękowania: 905
Co ja Ci mogę napisać. Spotkasz tam alkoholików. Jesteś alkoholiczką? Jeśli tak to takich samych alkoholików jak Ty. Meneli, jak napisałaś wyżej. Meneli w krawatach, drogich marynarkach, meneli z połamanymi nosami w niepranych od miesięcy ciuchach i mieszkających za transformatorem przy ośrodku. Kobiety o twarzach bokserów, łaski jak z filmu. Różni tam są, ale wszystkich łączy jedno, są alkoholikami i wspierają się aby nie pić. Nic tam nie musisz. Przychodzisz przedstawiasz się imieniem (może być zmyślone) i tyle. Ktoś zapewne zaproponuje Ci kawę albo herbatę, siadasz popijasz kawkę i siedzisz. Nic nie musisz mówić, słuchać też nie, w każdej chwili możesz wyjść. Nikt o nic nie będzie Cię pytał ani zatrzymywał. Luzik.
„Jeśli masz pracę którą kochasz, to nie przepracujesz już w życiu ani jednego dnia" Michalina Bolach
Ostatnio zmieniany: 2018/05/14 13:37 przez ynst.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:38 #16

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 26
A do czasu operacji pod narkozą też radzę Tobie wytrzymać i nie pić. To bardzo niebezpieczne. Alkohol grozi nawet po iluś dniach. Mi nawet zwykłe badania kazali zrobić po dwóch tygodniach niepicia,aż alkohol wylatuje. Bo jak się piło latami,to się gromadzą toksyny w organizmie. Nie pij do czasu operacji,bo narkoza plus alkohol to może być bardzo niebezpieczne. Mimo,że przy innych zabiegach Tobie się udało. Ale zawsze może się w końcu nie udać takie ryzyko i jutro może nie nadejść... Zresztą tak jak ze zdrowiem i życiem każdego alkoholika.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:44 #17

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 26
No słuchać to by się przydało na mitingu AA. Po to tam się idzie,by się czegoś dowiedzieć i nauczyć. Przyjść i siedzieć zupełnie zamknięta i nawet nie słuchać- jaki w tym cel...? Słuchać trzeba i brać to,co Tobie potrzebne,z tego co usłyszysz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:48 #18

  • Ala
  • Ala Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 92
  • Otrzymane podziękowania: 285
Witaj Pastylka :)
Dobrze, że tu trafiłaś. Wiesz już, że straciłaś kontrolę nad życiem. No tak - przejął ją alkohol.
Pytasz, jak sobie pomóc. Z mojego doświadczenia tylko terapia grupowa i mityngi AA. Mnie terapia indywidualna nie pomogła. Oszukiwałam terapeutkę i manipulowałam nią. Żeby mi to choć raz powiedziała w oczy i skonfrontowała mnie... Nigdy. Dawał mi się dalej oszukiwać i ciągnęła kasę. W przypływie beznadziei i bezsilności zamknęłam się w ośrodku. Dziś wiem, że tylko grupa daje siłę, informacje zwrotne i są to wszyscy uzależnieni. Mistrzowie kłamstwa i manipulacji - ich tak nie oszukasz i potrafią czasami boleśnie skonfrontować. Na mnie najbardziej podziałały te trudne informacje zwrotne, przeciwko którym się buntowałam i chciałam zrezygnować z terapii. Do tego jest wspomaganie terapią indywidualną. U nas żaden terapeuta nie podejmie się terapii tylko indywidualnej z osobami w zaawansowanym stadium uzależnienia.
A co do anestezjologa, to moim zdaniem to błąd. Ja usłyszałam, że alkoholicy muszą powiedzieć o tym lekarzowi, bo wtedy muszą dostać większą dawkę środka znieczulającego - są po prostu bardziej odporni - mogą się obudzić z narkozy na stole.
Badania prób wątrobowych warto zrobić, może Cię bardziej zmobilizuje to do trzeźwienia. Pamiętaj, że wątroba się regeneruje. Mój kolega ostatnio opowiadał, że miał ponad 1000 przy żółtaczce alkoholowej i po miesiącu miał już normę.
Nie bój się i walcz o siebie, bo nikt inny tego nie zrobi. Nie bój się - na terapii spotkasz takich samych chorych ludzi jak Ty - oni się otwierają i Tobie będzie łatwiej. Oni tak samo się boją. Ale strach przed tym co czeka przy dalszym piciu jest większy.
Życzę Ci wszystkiego dobrego!
Ala, alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:51 #19

  • Pastylka29
  • Pastylka29 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 1
Wisienka , No własnie ja nie wiem czy słuchanie o problemach innych jest mi w stanie pomoc , czy mnie też bardziej przytłoczy . Ale ten moj lekarz u którego niebawem bede sam mi powiedział , ze zanim zrobił specjalizacje taką i taką to pracował w terapi uzależnień i nie zna nikogo komu się tak naprawdę udało wygrać samemu z nałogiem. Dlatego postanowiłam coś zmienić bo to co ja zrobiłam w ciągu dwóch lat ze swoim życiem to jakis koszmar , ciagle uciekanie tylko od siebie .


Tomoe obawiam się, że tak przynajmniej na tę chwilę to jest silniejsze ode mnie . Chyba, że po zabiegu coś mi się przestawi w tej główce , ale to tylko pobożne życzenie. Chciałabym to mocno ograniczyć , ale to ograniczenie to też bywa bardzo złudne.
Ostatnio zmieniany: 2018/05/14 13:52 przez Pastylka29.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:57 #20

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 801
  • Otrzymane podziękowania: 905
Ograniczyć picie? Jeśli jesteś alkoholiczką to mam dla Ciebie złą wiadomość. Jedyny sposób by dalej żyć to całkowita abstynencja. Żadnych ale.
Co do AA tam się zasadniczo nie słucha o problemach innych tylko o tym jak inni sobie z problemami radzą.

Więc Twoim celem nie jest zaprzestanie picia tylko ograniczenie?
„Jeśli masz pracę którą kochasz, to nie przepracujesz już w życiu ani jednego dnia" Michalina Bolach
Ostatnio zmieniany: 2018/05/14 13:58 przez ynst.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:58 #21

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 26
Poza tym,gdy się nie otworzy na terapii czy mitingach,na tyle na ile jest w stanie- to kto zamkniętemu pomoże,który nawet słuchać nie musi...? Nikt nie jest w stanie komuś takiemu pomóc. Pomoc trzeba przyjąć i się na nią otworzyć i współpracować. Ja miałam już z wielu stron pomoc,ale właśnie nie słuchałam i byłam zamknięta. Więc mi nie pomogło i teraz spadłam na samo dno...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 13:59 #22

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 801
  • Otrzymane podziękowania: 905
Wisienka, najpierw trzeba przynieść tam swój tyłek. Wszystko inne przychodzi z czasem.
Możesz mi przypomnieć jakie jest Twoje doświadczenie z mityngami?
„Jeśli masz pracę którą kochasz, to nie przepracujesz już w życiu ani jednego dnia" Michalina Bolach
Ostatnio zmieniany: 2018/05/14 14:01 przez ynst.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:08 #23

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 389
  • Otrzymane podziękowania: 568
cześć Pastylka
Ja do AA chyba nie jestem w stanie pójść
Ty jesteś w stanie pójść, to Twój nałóg boi sie że przestaniesz pić.
w AA mówią -przyprowadź ciało, umysł przyjdzie później.
miałem zaproszenie do AA kiedy syn szedł do pierwszej komunii, ksiądz spowiednik (jeden z nas alkoholików) dał mi wszystkie wskazówki.
olałem to i piłem jeszce 8 lat.
żałuję że wtedy nie posłuchałem
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:11 #24

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3058
  • Otrzymane podziękowania: 3866
Witaj Pastylko na forum :czesc:
Też kiedyś byłem sceptyczny ,co do mityngów.Ale właśnie Ci ludzie,dzielący się swoim doświadczeniem na trzeźwej drodze,otworzyli mi oczy.Byłem tez na terapii,gdzie poznałem siebie z innej strony,gdzie dostałem wiele narzędzi do trzeźwienia.Natomiast jak korzystać i wdrażać je w realne życie uczyłem sie własnie od drugiego człowieka z podobnym problemem.
Jaką drogę Ty wybierzesz -nie wiem,ale życzę wielu trzeźwych dni. %%-
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Ostatnio zmieniany: 2018/05/14 14:12 przez jurek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:12 #25

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 26
No właśnie chodzi bardziej o to,by słuchać jsk inni sobie z tymi problemami radzą i brać z tego coś dla siebie. Rozumiem Twoje obawy,bo mnie też na terapii grupowej dda przytłaczało i dusiło i robiło bałagan w głowie i sercu- słuchanie o problemach innych...a nawet słuchanie rad i " mądrości" które mi dawali. Każdy mówił mi co innego,a każdy też chory jak ja. A wypowiedzieć kazali się każdemu o wszystkim moim. Dlatego tak bardzo boję się tej terapii grupowej aa i mitingów,jak Ty się boisz. A już moja terapia jest na otwarciu i powinnam w czwartek na nią iść i chodzić na mitingi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:13 #26

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
Witaj Pastylko :czesc:
Miting to nie jest słuchanie o czyichś problemach. To dzielenie się kawałkiem swojej historii i jak kto sobie z czyms poradził. Żeby na nim nic nie słyszeć trzeba by było stopery włożyć do uszu.
Ale zgodzę się z Ynstem...sama świadomość bycia w bezpiecznym miejscu, z bezpiecznym towarzystwem daje coś magicznego, taki wewnętrzny spokój i siłę na później.
Wszystko jednak zależy od tego co kto chce.
Ty jak wyczytałam nie masz zamiaru poważnie podejść do niepicia, całkowitej abstynencji.

Pastylka29 napisał:
po zabiegu postaram się nie pić z dwa tygodnie to się może uspokoi trochę

Wnioskuję, że ten zamiar jest tylko na 3 tygodnie. Tydzień przed zabiegiem i dwa tygodnie po zabiegu.
Co zatem będzie po tym okresie?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:14 #27

  • ynst
  • ynst Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 801
  • Otrzymane podziękowania: 905
Wisienka, czyli rozumiem, że nie byłaś jeszcze na mityngu AA?
„Jeśli masz pracę którą kochasz, to nie przepracujesz już w życiu ani jednego dnia" Michalina Bolach
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:18 #28

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Witaj :czesc:
Przez żadnych eks nie zaczęłaś pić, miałaś predyspozycje, przegapiłaś moment, a granica cienka i się uzależniłaś. Alkoholizm jest skutkiem, skutkiem nieradzenia sobie z samą sobą, wewnątrz mnie przyczyna, nie w kimś. Dla alkoholika, świadomego i akceptującego swój alkoholizm alkoholika, bez żadnego "ale" nie istnieje słowo "ograniczenie", jest tylko "całkowita abstynencja". Wszystko jest w Twojej głowie, to Ty dokonujesz wyboru i niepicie alkoholu jest jak najbardziej możliwe i wykonalne. Kompletnie inne życie, jego jakość, inny styl życia i bycia.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:20 #29

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 26
Ja wiem,że jak gdzieś idę,to i ciało i umysł i serce tam przynoszę od razu i jestem na tyle na ile umiem,ale cała. Wszędzie tak byłam,gdy szłam po pomoc. Nigdzie samego tyłka nie przyniosłam,nawet na spotkania z terapeutką aa,choć cholernie się bałam.Ale ja to ja. Może ktoś inny najpierw tylko idzie i przynosi tyłek jak napisałeś. A to już wielki krok do przodu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:21 #30

  • AniaKr
  • AniaKr Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 843
  • Otrzymane podziękowania: 1834
Cześć Pastylko :czesc: Wysłałam Ci już priva z informacją, może skorzystasz :) Dobrze, że jesteś, to na początek. Teraz trochę mniej miło - musisz koniecznie powiedzieć lekarzowi przed operacją o nałogu, lub zrobić próby wątrobowe. Chodzę już dłuższy czas do dentysty i kiedy pierwszy raz mi aplikował znieczulenie, coś nie działało, mimo, że wiedział o mojej tarczycy i pod nią dobierał. Dopiero w toku naszej rozmowy, kiedy szukał przyczyny, doszło do wątroby i choć wyniki są dobre, to kiedy powiedziałam mu o alkoholiźmie od razu wiedział co robić i co podać. Jeśli ma to znaczenie przy tak niewielkiej sprawie jaką jest leczenie zębów to pomyśl jaki ma wpływ na narkozę? Nie straszę, ale sama okazujesz zaniepokojenie przed badaniami a chcesz iść pod nóż, ryzykowne, uważaj na siebie i postąp rozsądnie. Co do reszty, no to halt, 24 h, czytaj, pisz i działaj, ośrodki i mitingi Ci podałam. Na mitingu nie musisz słuchać o problemach innych ale o naszym wspólnym problemie - alkoholiźmie, alkoholicy to skarbnica wiedzy, dowiesz się jak i co robić, by nie sięgnąć po ten pierwszy kieliszek. Pozdrawiam i w razie czego jestem do usług ^^)
"Wiele dni, wiele lat czas nas uczy pogody. Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od traw..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Yarood

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:24 #31

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11559
  • Otrzymane podziękowania: 14383
Wisienko to jest wątek Pastylki, własny posiadasz więc w nim możesz o swoich spostrzeżeniach, przemyśleniach, w swojej sprawie pisać ^^)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 14:37 #32

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 26
Moni- to normalnie już rozmawiać tutaj nie można i dzielić się doświadczeniami i przemyśleniami? Inni też piszą w wątku Pastylki o sobie... Szkoda,także lepiej wcale stąd zmykam. Czat będzie lepszy,bo to rozmowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 15:19 #33

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2902
  • Otrzymane podziękowania: 4105
Witaj Pastylko . Jestem Krzysztof alkoholik.
Dostałaś już tyle wskazówek, że moje ewentualne wskazówki byłyby tylko kolejnym tekstem. Ja zdecydowanie wolę działanie ponad teorię, chyba, że ta teoria odnosi się do osobistych doświadczeń związanych z trzeźwieniem. W każdym razie trzymam za Ciebie kciuki.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 18:13 #34

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 389
  • Otrzymane podziękowania: 568
i teraz czekamy aż Pastylka przetrawi te wszystkie otrzymane wskazówki
i albo zostanie z nami
albo (jak większość niestety) pomysli ; co oni mi tu, sama wiem lepiej
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nie mam już siły chlać tyle tego shitu :(. 2018/05/14 19:00 #35

  • Pastylka29
  • Pastylka29 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 1
Wisieńko od dzisiaj już nic nie pije od jutra detoks i oczyszczanie zrobię na cytrusach. Mam tydzień by wrócić do siebie , od jutra rower trzeba trochę wzmocnić to oslabione ciało :) . Nie wiem nawet czy nie wezwę pielęgniarki i mi nie zrobi lewatywy dużo dobrego czytałam o takim oczyszczaniu . Ja to też jestem udana bo z jednej strony jak najbardziej zdrowo i wegańsko staram się odżywiać a z drugiej zatruwam tym świństwem mój organizm. Chociaż dziś zgrzeszyłam i kupiłam dużo słodkiego chyba , żeby już nie pić to wybieram słodkie , ale za to teraz zielona herbatka. Jutro deszcz nie deszcz bede to spalać pol dnia :).


Witaj Alu . Pisałam wcześniej , ale oczywiście cały moj post się skasował , brawo ja :). Dokładnie z ta manipulacja to racja ja to jestem nawet Diabla na swoją stronę przekabacić :) . Dostałam od Ani info i moze uda mi sie jeszcze przed wyjazdem na zabieg , zachaczyc chociaż o jedno spotkanie AA . Bo z terapia to pewnie od razu miejsca nie będzie i zrobię to wtedy kiedy się wygoję. Z lekarzem i tak i tak bede rozmawiać jeszcze przed zabiegiem , narazie to była tylko konsultacja tel a ja w ankiecie zaznaczyłam, ze dużo pije i trochę go to zmartwiło . Bede mu musiała powiedzieć , ze lepiej chce wiecej tego środka bo nie wyobrażam sobie przeżyć traumy na stole operacyjnym , zwłaszcza jesli chodzi o twarz ha ha:) . Czesto przemycam w koktajlach takie superfoodsy na wątrobę , wiec moze dlatego ona jeszcze nie wysiadła , ale czuje to, ze ona potrzebuje odpoczynku. Bo juz kiedyś wyszło mi takie uczulenie na ręce i jestem pewna , ze to mogło mieć związek z wątroba , ale smarowałam czymś na uczelnia i zanika powoli . Wiem natomiast , ze maść tu nic nie da , tylko chwilowo zaleczy , nie picie najbardziej pomoże :/.dziekuje Ci za dobre słowa . Uściski :).


Zaraz odpiszę pozostałym , ale nasuwa mi się jedno pytanie czy tylko ja jak pije jestem w ciągu dwóch dni a czasem tylko w ciągu jednej nocy zrobic tak bałagan , ze sie na niego nie mogę patrzyć ?:) Nie wiem jak jedna osoba może zrobić taki burdel :).
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2