Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Ja i mój czas-2

Ja i mój czas 2014/12/08 20:21 #1

  • 57laku
  • 57laku Avatar
:czesc: To znów ja,zamknąłem mój poprzedni wątek.Długo zastanawiałem się nad tym czy kiedyś kiedy "zamknę" wątek czy nie zamilczeć,wycofać się.Jednak powiedziałem sobie nie,jeszcze tyle chciałbym sobie i Wam przekazać.Kiedyś przypominam sobie jak mój 1 sponsor mi powiedział że jeszcze tyle chciałby zrobić,jeszcze naprawić zastanawiałem się co on jeszcze chce w swym życiu zmienić -przecież ma już wszystko,dom,rodzinę,szacunek,i nie narzeka na kasę.Dziś też nie piję chwilkę,a może trzeźwieję,i przypominam sobie te jego słowa.Dziś co dzień wstaję rano i dochodzi do mnie ile jeszcze mam do "zrobienia",do "naprawienia" jeszcze tak wiele zostało,i dochodzi do mnie że życia mi braknie by "pozamiatać" tak do końca.Dziś też rozumiem te słowa- "pomagając innym pomagasz sobie".Jestem niejednokrotnie bezsilny by cokolwiek tu na forum napisać/nie doradzamy/i jest z tym jakoś źle,nie mam nieraz żadnego przykładu z swego życia,choć jak niektórzy wiedzą dość dużo przeszedłem.Jestem alkoholikiem,i niejednokrotnie dopadają mnie "złe" dni,radzę sobie jak mogę-mitingi,wróciłem po latach na terapię,dużo jeżdżę-warsztaty i nie tylko AA też i Al anon,bo do końca życia będę twierdził że tyle samo zawdzięczam AA jak Al anon,jeśli ktoś poprosi daję dziś i spikerki.Kiedyś nie było o tym mowy.I mam jeszcze jedno szczęście mam małżonkę moją Perełkę która jest jak "barometr",wyczuje każdy mój zły dzień,wie także kiedy się "wycofać".I przyznam że jest u nas różnie,samo życie,lecz dziś na nikogo się nie dąsa nie obraża,każde nieporozumienie potrafimy rozwiązać nie podnosząc głosu.I słyszę nieraz-"kocham cię bardzo lecz dziś cię nie lubię".A pomyśleć lata temu kiedy mój pierwszy terapeuta powiedział mi "puść babę na Alanon a rozwód masz pewny".Jakże dziś mu za te słowa dziękuję,to ja sprawiłem,zaprowadziłem swoją Perełkę na ten "cały" Alanon,tak bardzo chciałem już nie ranić,"środek" wył kocham a na zewnątrz twardy pewny siebie bufon,zakłamany,pełen pychy bez grama pokory.W tym roku ruszyło 35 lat jak jesteśmy małżeństwem,i przyznam że nadal coś w sobie dobrego odkrywamy.Jednak tak wiele jest jeszcze do "zrobienia" i tu w tym moim pokoiku chcę się z Wami dzielić radościami i smutkami dnia.Pozdrawiam Wszystkich. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/08 20:41 #2

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4060
  • Otrzymane podziękowania: 3111
Gratulacje z okazji 35 lat razem na dobre i na złe :-BD @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/08 20:42 #3

  • hanys
  • hanys Avatar
Cieszę się Zygmunt że po zamknięciu tamtego tematu zostajesz dalej z nami.Przyznam się że miałem takie myśli że odpuścisz i znikniesz z tego wirtualnego światka i też myślalem co by tu zrobić jak sie jakiś czas nie zalogujesz,jak namówić Cię do powrotu.I az mi ulżyło ze nie musze tego robić.
Twoja obecność,Twoje pisanie wiele mi daje i ......a co ja tam będę pisał.
DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚ!!


ps.to zdanie "kocham Cie,ale dziś Cię nie lubie" u nas też funkcjonuje od jakiegoś już czasu (z obu stron) :)) :))
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/08 21:01 #4

  • 57laku
  • 57laku Avatar
He,He,He a co poniektórzy taż tak myśleli,nie jeszcze żyję jeszcze nie,jak mnie zabraknie to przez jakowegoś bana-na stałe bo tak to i wracałbym jak bumerang.Jeszcze się nawet nie dobrze poznaliśmy w realu,myślę że następne spotkania pozwolą na poznanie siebie bardziej.Jak mniemam to jeśli dożyjemy to na pewno będzie to w Częstochowie,no chyba że wybierzecie się do Oświęcimia na "Drogę Krzyżową"/opisywałem ją i wtedy była chęć zobaczenia i bycia tam/Tym razem nie nawalę i dam wcześniej znać-Osobiście zapraszamy/z Perełką/Was i wszystkich chętnych,niesamowite przeżycie,słuchać osób uzależnionych i współuzależnionych pośród baraków,ramp gdzie transporty ludzi szły na pewną śmierć.Daje to dużo do myślenia,nasz krzyż,ich krzyż-smutne i głupie porównanie - przepraszam.A tak poza tym dziękuje,za co domyśl się-jest mi przyjemniej. ~O)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/08 22:04 #5

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6697
  • Otrzymane podziękowania: 9458
Zyga :czesc: ,wpadłem do nowego kącika przywitać się DOBRY WIECZÓR.
Powiem krótko - dobrze, że jesteś.
Pisz i nie bądź taki skromny, ze nie masz o czym.
Po cichu zakładam, że Częstochowa 2015 pozwoli nam poznać się w końcu w realu.
Nie ma emotki "misiaczka", bo bym go delikatnie z Tobą walnął.
Dbaj o siebie przyjacielu i pozdrów swoją Perełkę kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/08 22:35 #6

  • Madzik
  • Madzik Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • współuzależniona
  • Posty: 404
  • Otrzymane podziękowania: 500
Ale się cieszę, że Jesteś ze Swoją Perełką robezekbryk robezekbryk robezekbryk .
Wasze Świadectwo daje mi tyle siły... za co bardzo dziękuję @};-
Życzę spokojnej nocy @};-
Żeby zmieniło się nasze życie, musimy najpierw zmienić samych siebie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/08 22:42 #7

  • Miecia
  • Miecia Avatar
Zyguś ja się też ogromnie cieszę, że piszesz z nami. Jesteś dobrym Duszkiem tego forum.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/08 22:46 #8

  • akerl
  • akerl Avatar
Przyznam,rzadko piszę u Ciebie,ale cały czas czytam.Kiedy pożegnałeś się w tamtym pokoiku,zrobiło mi się przykro..tak,tak,mnie ;)
Miałam coś napisać,ale stwierdziłam,że nie.I tak mam Twój telefon(jakby tego nie rozumieć ;) ).I odezwałeś się u mnie...
Pomyślałam,że pewnie nie odchodzisz z forum,tylko zamykasz jakiś rozdział....mój nos mnie nie oszukał :grin: Przekaż Perełce moje uściski...mam nadzieję,że wytrwam i kiedyś Was poznam osobiście :X
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/08 23:13 #9

  • Melisa
  • Melisa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1632
  • Otrzymane podziękowania: 1276
Witaj w nowym kąciku :czesc: gratuluję 35 lat z Perełką :) dobrze że nas nie opuszczasz :-)
''Powiedzenie mówi, że nasze życie składa się w 10 procentach z tego co nas spotyka i w 90 procentach z tego, jak na to reagujemy''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/08 23:42 #10

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Kurcze,tu w swoim pokoiku napiszę do Ciebie Agnieszko.Miałem dziś iść wcześniej spać ale czekałem,czekałem co napiszesz/pewnie byłaś w pracy/.Od Kiedy wszedłem tu na forum czytałem Twój wątek,i cieszyłem się razem z Tobą i jak wiesz moja Perła Ci kibicowała,i nieraz łezka się zakręciła,nieraz pojawił się uśmiech,może jestem inny,może nie potrafię odpuścić,tam gdzie nie daje to rezultatu.Twoje dwa zapicia też przeżyłem na swój sposób,i jakoś dziwnie po raz pierwszy nie "wyczułem" że to nastąpi.Nie miej nadziei że wytrwasz Ty to musisz zrobić przecież tak dużo osiągnęłaś,tak walczyłaś proszę o jedno nie poddawaj się-otwórz się,wcale mi się nie wydaje że jesteś takim twardzielem jakiego udajesz.Wcale nim nie jesteś,jesteś poraniona czas wreszcie pozostawić to gdzieś za sobą nie zapomnieć-bo tego się nie uda Ci zrobić do końca życia,lecz żyć teraźniejszością,i zanim kolejny raz znów nawet pomyślisz sobie a co mi tam 200 gram,pomyśl co masz do stracenia,a masz na prawdę wiele-Nie rań siebie,masz dla kogo żyć,masz dla kogo oddychać "oddechem" czystym.Popatrz jeszcze raz w lustro kogo widzisz,czy ją choć troszkę lubisz-nie no to wywal to lustro prześlemy Ci nowe -słowo.Wierzę w ludzi wierzę w pewną Agniechę dasz rady,dasz tylko bądź tą Agnieszką zamieszkującą w Tobie w środku,uwolnij ją wreszcie,nie potrafisz sama,no to poproś-musi się udać,i wierz już Ci kiedyś pisałem nie ja Ci wrogiem,chcę być Twoim przyjacielem,i nie tylko ja-pozwól,pozwól pomóc sobie.A już tak na spokojnie napiszę Ci że do świąt jest jeszcze troszkę czasu,miałaś plany,może je jednak warto powrócić do nich.Jest jeszcze troszkę czasu,i myślę że dużo będzie zależeć od Ciebie.Pozdrawiam i dobranoc.Ps obiecuję że się kiedyś w realu jeszcze pewnie nie raz spotkamy,Ja moja Ania czekamy na takie spotkanie.Dasz radę,buziaki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/09 04:27 #11

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3463
  • Otrzymane podziękowania: 4001
Gratuluję 35lecia @};- :) i kolejnych minut,godzin, lat na dobre i na złe w Waszym związku @};- %%- :grin:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/09 07:22 #12

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12383
  • Otrzymane podziękowania: 15671
Zygmuncie czyli przeszłość zamknięta, teraz i tutaj. Mam nadzieję nadal poczytać o miłości, o tym pięknym, dla mnie najważniejszym uczuciu. Gratuluję rocznicy i buziaki przesyłam Wam obojgu :-* %%- @};-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/09 08:05 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15633
  • Otrzymane podziękowania: 22637
Witaj Zyga w nowym pokoiku :czesc:
Serdecznie Gratuluję Rocznicy @};- @};- @};- Dla mnie jesteście przykładem szanującego się związku. Duzo przeszliście, wytrwaliście i za to wileki szacunek ^:)^ @};- @};- @};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/09 10:41 #14

  • Lona
  • Lona Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Nie chcemy żyć przeszłością ale musimy się z nią z
  • Posty: 2204
  • Otrzymane podziękowania: 3223
oklaskiii gratulacje robezekbryk :o) :YMPARTY: @};- @};- @};- ,pisz dalej i jak najwięcej ,jak to u was było ,bo to bardzo pomaga ,mnie na ten przykład :lol:
Mogę mieć tylko to,co Bóg chciałby ,żebym otrzymała .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/09 11:04 #15

  • 57laku
  • 57laku Avatar
No tom chyba coś narozrabiał,napisałem że rozpoczęliśmy 35 rok naszego małżeństwa i to jest prawda,tyle tylko że 35 lecie będziemy obchodzić 19 lipca 2015 roku,oczywiście jak się nic nie wydarzy ;).Dziś nie piję. I jeszcze raz dzięki za to że jesteście,że jednak "ktoś" mnie czyta,i chyba nie będę nieskromny jeśli przyznam się że daje mi to poczucie i siłę do dalszej pracy nad sobą,trzeźwienia.Tylko wiem tyle że dla mnie Zygmunta każdy nowy dzień to wyzwanie do chęci służenia żonie,dzieciom,i wyeliminowanie wreszcie choć troszkę więcej użalania się nad sobą,a przyznam że są takie dni.I choć mi o tym nikt tu nie pisze to wiem że tych dni w tym roku było nazbyt wiele.Dobra kończę i troszkę się denerwuje bo Perełka dziś pojechała o 10 do lekarza i nie daje znaku życia/prawdopodobnie grypa żołądkowa/ chciałem,prosiłem zawiozę-"siedź w domu,jakoś objadę" a powiem że pół nocy spędziła w ubikacji.Tel jak zwykle wyłączony/wyciszony/.Siadam w samochód i jednak jadę za nią do przychodni./może mnie nie zjedzie,a nawet gdyby,ma prawo"Pozdrawiam i do poczytania,pewnie wieczorem/nocką lubię wtedy się wyłączyć i czytać czytać./ %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/09 12:06 #16

  • Atenaz
  • Atenaz Avatar
:czesc: jestem Żaneta współuzależniona i od niedawna czytam Cię ,podoba mi się jak określasz swoją żonę ,Perełka ,pięknie . Gratuluję tak długiego i udanego pożycia małżeńskiego . Powodzenia i szczęśliwości życzę :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/09 14:13 #17

  • MirekM
  • MirekM Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 647
  • Otrzymane podziękowania: 716
Dzięki Zyga, pozdrawiaj gorąco Perełkę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2014/12/09 20:43 #18

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Dobra diagnoza-grypa żołądkowa,dobrze że pojechałem do przychodni,zrobiłem nieco "rajwachu" bo godz 12 a Perełka jeszcze siedzi,dobrze że była jeszcze kierowniczka/moja p. doktor/przyjęła ja w sekundzie.Teraz bidula śpi,to dobrze niech śpi.I o zgrozo jeszcze jej takiej chorej nigdy nie widziałem,normalnie leciała z nóg.Antybiotyk,dużo pić,słabiutka niesamowicie L4 do 16 i do lekarza na kontrolę.Zawiozłem do domu,a z synem później pojechałem po jej samochód,i nawet jak córa zadzwoniła to nie miała siły z nią rozmawiać.Córuś wystraszona i chciała dziś przyjechać do domu,jednak dała sobie wytłumaczyć że nie ma takiej potrzeby,nic tu nie pomoże.Znając ją jednak wiem że w czwartek ma wolne i przyjedzie pewnie już jutro po wykładach.Zresztą nie dziwię się jej,od paru lat obie są jak nie mama z córką a jak przyjaciółki,Nie ma chyba tematu na który by nie potrafiły rozmawiać,cieszy to bardzo.Kiedyś jakieś jeszcze 8 lat temu był bunt,glany ubieranie się na czarno,chęć tatuażu,jakiś kolczyków rozsadzających uszy,dziś wiem z czego ten bunt,dziś przyznaję że to w dużym stopniu mój alkoholizm/i moje pijane zachowanie,choć nie piłem/powodował bunt u mojej kochanej córusi.I dopiero kiedy pojechaliśmy po raz pierwszy raz do "naszych" kochanych Rzepisk,powolutku z roku na rok nasza córa zaczęła się zmieniać,zaczęła zadziwiać jak parła do przodu,Alatin,później już DDA,chęć chodzenia na moje rocznice w AA,chęć wyjazdów na warsztaty Alanon,chęć wysłuchiwania na otwartych spotkaniach świadectw.I teraz studia,gdzie zdawała na UJ i Ignatianum w Krakowie,zdała tu i tu-wybrała jednak Ignatianum jak sama powiedziała to jej bardziej pasuje,-psychologa uzależnień.I jesteśmy dumni z niej dziś.Warto było się poddać,warto trzeźwieć,dobrze być człowiekiem.Jedynie czego mogę dziś żałować to tego że tak późno się "obudziłem".Pozdrawiam Was wszystkich.Do zaś @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/14 21:47 #19

  • 57laku
  • 57laku Avatar
:grin: Jest już oki.Moja Perełka na "chodzie",szybko jej na szczęście minęło.Nawet przed południem byliśmy sobie na małym spacerku w lesie-pięknie,cisza,nasze psy szalały a my jak za dawnych czasów echhh,fajnie .Piękna jak na 14 grudnia pogoda,+ 8 stopni,bez wiatru-powiem ciepło.Szybki obiadek bo tylko nas dwoje,zabraliśmy się za porządkowanie zdjęć,a mamy ich 6 albumów,dołączyły zdjęcia z tego roku z Częstochowy i z Kruklanek,/wywołuję jednak tradycyjne zdjęcia-jest w nich jakiś niepowtarzalny urok/,znowu mamy więcej znajomych,a nawet przyjaciół.Nad niektórymi zatrzymaliśmy się dłużej,wspomnienia,ciepłe roześmiane buzie.Ile jednak już naszych znajomych nie ma,ilu już odeszło,ile wesel,ile "imprez".Ile par z którymi się przyjaźniliśmy już po rozwodach,w separacjach-przetrwaliśmy.Przetrwała nasza miłość,a wystawiona była na wielką próbę,dziękujemy dziś naszemu Bogu że jesteśmy nadal razem,lata nam mijają jednak w dalszym ciągu w sobie coś odkrywamy.Śmiejemy się dziś z siebie patrząc na zdjęcia kiedy stoimy obok siebie i każde z nas marzyło by ta druga osoba wzięła ją za rękę przytuliła,pocałowała-strach,a może ona nie chce,może zrobię z siebie głupka,jakby chciała to sama by się przytuliła-myśli,myśli,brak słów brak porozumienia.Dziś siwe łebki,twarze pokryte nieco zmarszczkami, idziemy nieraz przez miasto,i jakoś żadne z nas nie "wyrywa" ręki,i ciepło nieraz się robi jak ktoś się do nas uśmiechnie-dla czego dziś,to potrafimy,dla czego nie jak mieliśmy naście lat. Wychowany w rodzinie dysfunkcyjnej,bez grama miłości,troski,poniżany,nic nie warty-alkohol dał mi siłę,złudną siłę.Wychowana w rodzinie alkoholowej,bez miłości,zawsze tylko mało i mało,i bez dzieciństwa tego normalnego.Poznaliśmy się,poranieni,zakochani,i obiecaliśmy sobie że będziemy ze sobą na dobre i złe-bez względu na choroby.Jesteśmy,trwamy,kochamy-już na dobre,złe już było.Pozdrawiam Was kochani. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/18 10:26 #20

  • Gosiek33
  • Gosiek33 Avatar
oklaskiii Witaj Zygusia w nowym Temaciku,Ja się mam dobrze a mój czas obraca się co 24h.Pozdrawiam ,w niedziele będzie miting na dobrowolności otwarty połatkowy mam nadzieję Was tam zobaczyć Przyjacielu. :-* %%- %%- %%- %%- kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek :X
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/18 11:58 #21

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Przywitam się z Wami i zaraz odpowiadam na pytanie Gosi.Nie nie idę na ten miting-tugdziesz zwanym opłatkowym/nie zgadzam się na słownictwo miting opłatkowy-ale to ja/Składając dziś życzenia chcę być już szczery,nie potrafię jednak życzyć dalszej np trzeźwości niektórym ludkom,bo niestety kłamał bym.A na taką szczerość nie jestem jeszcze gotowy.Za to jadę sobie na tak zwane rekolekcje do Krakowa do szpitala Babińskiego,dawny Kobierzyn.Jeżdżę tam od kilku lat/od kiedy przeszedłem tam "odwyk"/teraz co roku jedziemy tam co najmniej 2 razy,święta wielkanocne/gdzie moja Perełka robi małe palemki i rozdajemy tym którzy są właśnie na leczeniu/ i teraz zawsze przed świętami Bożego Narodzenia kiedy się odbywają jadę,w tym roku tylko z żoną bo córa i syn choć o niedziela to pracują./pomagają nam i sobie dofinansować pobyt na studiach/.A nie namawiając ich zawsze chcieli być wtedy z nami razem,no cóż siła jak się to gada wyższa ot i co.Nie pisałem parę dni,starałem się jednak czytać,i skłamał bym że czytałem wszystko-nie niektóre posty opuszczałem.15 tj poniedziałek pojechałem sobie na zakupy,a takie małe chleb masło coś do tego chleba.Perełka mi mówiła rano nie jedz ja po pracy kupię,posiedź w domu odpocznij.Zagotowałem-a po czym że mam odpoczywać skoro siedzę na czterech i jedynie od czasu do czasu jadę lub na terapię lub na miting.Nie ja pojadę zrobię zakupy może kogoś spotkam pogadam.Pojechałem nikogo nie spotkałem nie pogadałem zakupy zrobione i jadę do domu stoję na światłach i słyszę tylko pisk i dup.Raczej nie dup a huk jakby z armaty walnął ktoś.po prostu dostałem w "dupę" i wepchnięto mnie na skrzyżowanie,gdzie zdzielił mnie jeszcze autobus,Fajnie wysiadam,ręce są nogi są tylko z głowy się leje krew.Parę szwów i oki.Tyle tylko że samochodu już nie ma skasowany,Żyję i to jest ważne,z kilkoma szwami na łbie.Kto widział mój samochód to pytał a co z kierowcą,och i teraz mi proszę powiedzieć jak mam nie słuchać tej mojej żony,no jak-prorok czy jakiś cóś.Bo jak to inaczej nazwać?.Na szczęście nic się nikomu nie stało i trochę mi tylko żal tej paniusi która mnie od tyłu zaczepiła-płakało dziewczę jak bóbr,ale kochani jak można jeździć w buciorach po kolana i do tego szpile z 20 cm,mało tego "pomylyły" się pani pedały i zamiast na "hompel" dała na gaz i ryp.Jednak żal mi jej-3 tygodnie prawo jazdy i już "bumś".Siedzę już w domu jak przykazała Perełka-i cicho powiem Wam że właśnie skończyłem myć drugie okno-może nie zauważy bo przecież miałem odpoczywać ;) Jutro dopiero wysyłam kartki troszkę późno,ale w poniedziałek 15 nie zdążyłem ;) :) A tak swoją drogą mam grać na Sylwestra a we łbie mi już szumi =)) Pozdrawiam kochani,i od czasu do czasu słuchajcie tych naszych 2gich połówek jak je mamy-one są na prawdę kochane,a że nas nieraz nie rozumieją,no cóż-a kto zrozume kobiety,jest taki odważny by powiedział tak???-Ja się na to nie piszę ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/18 17:22 #22

  • hanys
  • hanys Avatar
Ja po 20 latach związku nie odważę się powiedzieć że rozumiem tą jedną,a co dopiero resztę bnggfgbfb

Kurnia,Ziga może juz dość niespodzianek na ten rok co?

ale lepiej losu nie kus i siedź grzecznie w domu aż Ci 4 litery dołek w fotelu wycisną bnggfgbfb bnggfgbfb
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/18 18:53 #23

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Tak masz rację,jakiś ten rok zakręcony"siedź w domu" wiśta wio łatwo się mówi.Jeszcze sob niedź oki ale jak nie ma do kogo gęby otworzyć można dostać pomieszania z poplątaniem.Dziś moja pani wyszła o 7 rano wróciła o 18,/lekcje,później szkolna wigilia i o 16 znów wywiadówka/.Zapaliłem w "kominku" ciepło chwila rozmowy i widzę że już po Perełce,śpioch ją ogarnia.Poprzykrywałem i się ewakuowałem do "swojego" pokoiku.Kurde jeszcze piątek,i niestety sobota/szkoła policealna Oświęcim/.Może odpocznie dopiero od niedzieli,ale znając ją -święta,i znów pewnie sobie coś wymyśli do roboty,a i jeszcze w niedzielę jedziemy do Krakowa.Może jeszcze jakiś miting może w poń,lub wtorek.Środa już przecież wigilia,i niech się dzieje co chce nie ruszamy się z domu przez całe święta-możliwe że będziemy mieć najazd w drugi dzień świąt szwagierki,szwagra i teściowej.Znając życie i siebie będę "zmuszony" odpocząć w tym swym "azylu". ;) Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/19 22:47 #24

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Przywitam się dziś ładnie,tak przed świątecznie-Dobry Wieczór-ładnie?
Rano muszę gdzieś kupić kwiaty,wyobraźcie sobie że oddelegowano mnie jutro bym zaszczycił swą obecnością /z koleżanką/ ślub naszych znajomych.Dziś pojechałem na grupę terapeutyczną i tam przekazano mi pewna kwotę,jedź ty i A/ale nie moja Ania/,kup co tam uwarzcie i dajcie ob całej grupy wraz z życzeniami,od nas i nasze terapki.I tak najstarszy w grupie ma wyręczyć "młodych".Ślub w samo południe.Ona wdowa,młoda zaczęła pić po śmierci męża,szybkie uzależnienie 2 lata i już widziała problem,On po rozwodzie nie pijący już 14 lat,trzeźwiejący fajny kolega.Poznali się przez internet 3 lata temu,pokazał jej drogę,jak zaprzestać,jak przestać i co robić by nie pić.Coś w nich zaiskrzyło,poszła na terapię,do psychologa,zaczęła uczęszczać na grupy Aowskie.Wspierają się na wzajem,wiem że sam kiedyś mówiłem że takie małżeństwa mają krótką przyszłość,ale to było kiedyś dziś widzę na różnych spotkaniach,zjazdach że takie małżeństwa istnieją i całkiem im wspólnie się dobrze ,żyje,powodzi,są ze sobą i za sobą do końca życia/znam już takie/.Cieszę się że Ona i On postanowili być ze sobą,Ona pracuje w urzędzie On prowadzi kursy komputerowe,ma swoje 2 sklepy,mają już dom /po rodzicach jego/Ona sprzedała mieszkanie własnościowe w Krakowie,są tzw "ustawieni".On chodź tyle już lat nie pije/trzeźwieje/to nadal nie zapomina kim jest,i powiedział mi kiedyś-"Zyga,jak bym choć raz na 2 tygodnie nie poszedł na grupę to wiem że coś już ze mną nie tak,nie odpuszczam,patrzę na tych którzy mówią nie ma czasu,teraz muszę trochę więcej popracować bo tyle już kasy poszło na gorzałę,i teraz czas to nadrobić,i ich już nie ma,już piją-a ja tak nie chcę"'Tak coś wiem na ten temat z autopsji,kasa,brak czasu,pomoc wszystkim tylko nie sobie,i te powiedzenia "dam se rade",taaa se rady nie dawałem.Bez wsparcia grupy czy to AA,czy to terapeutycznej,owszem potrafię jakiś czas nie pić-tylko nie pić,ale ten czas mija,i budziłem się z ręką w "nocniku".Dziś się przyznaję że jestem alkoholikiem z krwi i kości,i baaaardzo długo walczyłem z swym alkoholizmem,nie wygrałem i nie wygram z nim nigdy.Poddałem się,dalej chodzę na grupę AA,wróciłem po latach na terapię,jeżdżę na warsztaty,spotkania i niech tak już zostanie,teraz przez te kilka lat jak już nie "kombinuję" wiem że żyję,wiem że jestem człowiekiem-dziś jest mi dobrze,i mojej rodzinie.Spotkanie się z drugim nie pijącym alkoholikiem dla mnie to jest coś wspaniałego,i może nieraz różnimy się w wielu sprawach,wiem że ten z którym rozmawiam nigdy nie zaproponuje mi wypicie nawet grama alkoholu.....Łoj znów się rozpisałem a miałem tylko napisać że idę sobie jutro na ślub koleżanki i kolegi-przepraszam.Dobrej i spokojnej nocy życzę.Pa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/21 07:53 #25

  • dana73
  • dana73 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 397
  • Otrzymane podziękowania: 586
Witaj Zygmuś :czesc:
Dopiero wczoraj zobaczyłam że założyłeś nowy wątek,tak rzadko ostatnio wchodzę na fm.
Nie masz pojęcia jak się ucieszyłam widząc Cię w nowym pokoiku.
Twoje małżeństwo jest podobne do małżeństwa mojej sponsorki.Ona (moja sponsorka)jest dla mnie taką drugą mamuśką.Wskazuje mi jaką drogą mam kroczyć i pokazuje mi dobre cechy mojego męża.Mowi mi też że on musi mnie naprawdę kochać bo gdyby tak nie było to nie puszczałby mnie tak daleko samej(chociażby Licheń,Częstochowa,Mazury czy chociażby Szwecja).Myślę że dzięki niej(nie myślę tylko wiem) odechciało mi się rozwodu.
Wiesz dobrze jak lubię czytać Twoje posty,są takie dojrzałe i piękne.Duzo biorę dla siebie i się uczę,a jestem obowiązkowa ;)
Pozdrów ode mnie Zygmuś Twoją Perełkę a nawet ją ucałuj @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku, Miecia

Ja i mój czas 2014/12/21 09:55 #26

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6697
  • Otrzymane podziękowania: 9458
Zyga :czesc: , takie śluby, a nawet wesela, to aż chce się uczestniczyć. Ja Ci powiem, że moim zdaniem takie związki, w których jedna ze stron jest "dojrzałym alkoholikiem", mają duże szanse na powodzenie. Dwoje uczciwie trzeźwiejących alkoholików powinno się dogadać.
dana73 napisał:
Pozdrów ode mnie Zygmuś Twoją Perełkę a nawet ją ucałuj @};-
Odemnie też, a nawet tam gdzie najbardziej lubisz =))
Pozdr. dla Was. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MISIA, 57laku

Ja i mój czas 2014/12/21 21:15 #27

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Dobry wieczór,-och tak lepiej./ktoś dobry "zwrócił" mi uwagę że mógłbym się ładniej witać- miał rację,dalej się uczę :grin:/Jakże cieszę się że się odnalazła moja ulubienica,i to z tak pozytywnym postem.Danusiu,"mój" dobry duszku cieszę się że masz tak wspaniałą sponsorkę,i jeszcze bardziej cieszy że zwracasz uwagę na to co chce Ci przekazać, @};- Ten wirtualny kwiatuszek jest od nas dla Ciebie,a ten dla Twojej sponsorki @};- Nie zawsze się spotykam dziś z sponsorem tak "dojrzałym"Już ucałowałem małżonkę od Ciebie/pozwoliłem sobie by ze mną ten post przeczytała/Pozdrawia Cię serdecznie,i gdybyś zobaczyła jej minę jak to czytała-wszystko mi "powiedziała".Od Ciebie Jędruś też cmoknąłem -zgadnij gdzie???- w buśkę,nie zawsze to co lubię dostaję :grin: Ach te kobiety jakże one są dalej dla mnie tajemnicą,nawet jak się je zna nawet trzydzieści kilka lat/a znamy się już 38 lat/I wiesz Ona dla mnie jest nadal tajemnicą,potrafi nieraz mnie jeszcze bardzo zaskoczyć.Wpadam tu teraz tylko wieczorami,troszkę już czuję święta,pierniczki,pierniki/a ja jak zawsze ubijam białka-moja Perełka nie używa malakserów,czy innych sprzętów elektrycznych,mówi ręczna robota jest najlepsza /proszę "besz" podtekstów/.Jutro ostatnie zakupy,i koniec no chyba że soli braknie bnggfgbfb .Dużo mi czasu zajmuje już zgrywanie utworów na Sylwestra,och troszkę się obawiam czy mi to po latach wyjdzie to granie.Dam radę.W sobotę byłem na ślubie o którym pisałem wcześniej,wiem że im wyjdzie,nie że się uda,oboje wiedzą co dla nich dziś jest najważniejsze,i napiszę jak słyszałem słowa przysięgi na moment oczy mi się zrobiły wilgotne,i na pewno nie od wiatru.Pozdrawiam już teraz wszystkich i życzę by te 2 dni przed wigilią upłynęły Wam w umiarkowanym spokoju,Będą one inne od tych poprzednich,dostawię jeszcze jedno dodatkowe nakrycie/oprócz tego zawsze dodatkowego/ będzie już bez mamy,w tamtym roku jeszcze z nami była leżąca,i żyjąca już w "swoim" świecie ale była.Dobrej i spokojnej nocy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/23 22:05 #28

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Dobry wieczór.Kochani życzę Wam spokojnych,zdrowych i rodzinnych świąt Bożego narodzenia.Oby te święta były "ciepłe" by życzenia wigilijne były szczere,płynące od serca-wiem dziś że takie najczęściej się spełniają.Więc z całego serca życzę Wam miłości popatrzenia na drugiego człowieka z uśmiechem,czułością,wiem że nieraz jest to bardzo trudne,lecz spróbujmy choć na ten jeden dzień pozbyć się złości,pretensji.
""
Wtedy gdy pada deszcz bez końca i dzień za dniem wstaje zapłakany,tonący w wodzie i błocie-uwierz że kiedyś deszcz ustanie.
Wtedy gdy trwa niepogoda,jest wietrzno,ponuro,chociaż od samego rana widzisz świat w kamiennych barwach i choć twój wzrok trafia w ten sam sufit szarych chmur-uwierz,że kiedyś wyjdzie słońce.
Wtedy gdy wszystko oblepia mgła i możesz widzieć tylko na odległość kilku kroków-uwierz że ona kiedyś się podniesie,lub opadnie i zobaczysz wtedy dalekie perspektywy.
Wedy gdy tkwisz w ciemności,gdy minuty wloką się beznadziejnie i zdaje ci się,że noc nigdy się nie skończy-uwierz że kiedyś,powstanie dzień.
I tak będzie,i doczekasz się,i znowu będziesz chodził w słońcu,cieple i kolorach:otworzy ci się świat w całej swojej wspaniałości-jeśli uwierzysz.""
Jeszcze raz przyjmijcie życzenia zdrowych,spokojnych,ciepłych i pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia od Perełki i odemnie /perełka to moja kochana żona -Ania/ @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/23 22:18 #29

  • dana73
  • dana73 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 397
  • Otrzymane podziękowania: 586
Witaj Zygmuś :czesc:
Dziękuję za kwiatuszka od Ciebie i Twojej Perełki :ymhug: Dla was również przesyłam kwiatka @};- bo na to zasługujecie kochani.
Tak Zygmuś mam naprawdę wspaniałą sponsorkę jestem z niej zadowolona,przez nią również pozbyłam się lęków,które mnie prześladowały nie za często,ale się zdarzały.Jak już wiesz wprowadziłam się już do siebie w niedzielę i cały czas się rozpakowuje i końca nie widać.Mam nadzieję że do jutra zdąże i zasiądę z rodzinką do stołu wigilijnego :grin:
Więcej postaram się napisać jutro w swoim pokoiku bo widziałam że Andrzej do mnie zapukał hehe.
Pozdrów i uściskaj ode mnie Anulkę pa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, 57laku

Ja i mój czas 2014/12/26 22:27 #30

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Dobry wieczór w ten drugi dzień świąt,a właściwie wieczór świąteczny.Cóż,były to kolejne święta,"ciepłe" i tym razem typowo rodzinne-żadnych gości.Dziś miała przyjechać szwagierka z rodzinką/grypa ich zmogła/i siostra z szwagrem-przeprosili przyjadą w niedzielę.I powiem prawdę nie jestem z tego powodu za bardzo nieszczęśliwy.Wigilia,święta,typowo rodzinne,córuś,synowie,2 ga córka-synowa,i wnuki.Kiedyś pamiętam bardzo lubiłem święta lecz nie lubiłem życzeń wigilijnych,oj było to dla mnie coś przykrego niechcianego,wzrok wbity w podłogę,gdzieś szukający po ścianach czegoś czego nie było.Powiem szczerze że odkąd byłem na pierwszym leczeniu były to święta gdzie na stole nie było alkoholu,ale dalej słyszałem-wytrwałości,niestety nie dotrzymałem obietnicy. Dziś życzenia są dla mnie chyba najważniejszą częścią świat.Mogę patrzeć prosto w oczy nie uciekać wzrokiem,życząc też życzę prawdziwie,nie życzę sobie tylko tym którym składam je.Dziś rano nasz syn pojechał do dziewczyny,na drugi dzień świąt.Jutro już córka wyjeżdża do Krakowa/pracuje sob,niedź/I po świętach.Było mnóstwo rozmów,śmiechów.Po wigilii puściliśmy sobie DVD,zgrałem wszystkie nasze prywatne filmy na których byli ci których już nie ma,zostały gesty,słowa i obraz,odkąd nagrywać zacząłem już 6 osób mogliśmy zobaczyć i choć na chwilkę byli z nami,nie tylko w sercach.Wtem że nie wszędzie święta były tak udane,lecz wszystkim tym mogę dziś z ręką na sercu powiedzieć że następne mogą być o niebo lepsze cieplejsze,jeśli tylko zadbamy o siebie-i tylko o siebie.Szczerze wszystkim tego życzę.Jakże jestem dziś wdzięczny też mojej córci że pokazała mi to forum,byłem wtedy po zawale mózgu,i siedziałem w domu,"poczytaj popisz,może na razie ci to coś da".Dało,mam wielu więcej znajomych,kolegów,koleżanek,i napiszę prawdziwie nawet przyjaciół-dzięki że jesteście,dzięki tym którzy trzeźwieją,tym którzy na razie tylko nie piją,dzięki tym którzy nie piją 1 dzień i tym co kilka,czy kilkanaście lat od wszystkich czerpię siłę i pewność że warto coś w dalszym ciągu robić że sobą.Dziękuję też osobą współuzależnionym które tu są piszą,i choć nieraz jeszcze cierpią lecz się nie poddają-dużo też od Was dziewczęta czerpię-dzięki że jesteście.Wiem że dla mnie to forum to tylko dodatek do trzeźwości/bo dalej chodzę i będę chodził na AA na grupy wsparcia,będę jeździł na warsztaty/lecz dobry dodatek.Choć nieraz się nie zgadzam z wszystkimi,to dobrze,daje mi to dużo do myślenia,coś mi nie pasuje-czegoś jeszcze nie przerobiłem...Czas na dalszą pracę,jestem jeszcze dalej chory-jestem tylko człowiekiem.Cieszy mnie to że już nie chcę "robić" za Boga,to już przerabiałem.Pozdrawiam Was Kochani,do zaś. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/31 10:51 #31

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12383
  • Otrzymane podziękowania: 15671
Zygmuncie jak zdrówko, co u Was słychać? Nie ma Cię od kilku dni, napisz proszę :ymhug: Pozdrawiam %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2014/12/31 16:31 #32

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15633
  • Otrzymane podziękowania: 22637
Witam w nieswoim wątku :)
Własnie rozmawiałam z Zygą. Czuje sie dobrze i Perełka też.
Wybieraja sie niebawem za zabawe noworoczną, Zygmuś w roli DJ :grin:

Żałuje bardzo, że nie może osobiście Wam złożyć życzeń gdyż Jego lapek jest cały czas w naprawie.

A więc życzy Wam.......
Szczęśliwego Nowego Roku, aby był wypełniony Pogodą Ducha, Trzeźwością, Radością i Pracowitością nad Sobą.
Aby choć trochę był lepszy od tego 2014 %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, hanys, Moni74, Czeslaw, MirekM, Lona, Miecia

Ja i mój czas 2015/01/03 19:28 #33

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Dobry wieczór. @};- Dziękuję Ci Emilko za to że można na Ciebie liczyć.Niestety nie na wszystkich można,ech nawet nie chcę na ten temat dziś pisać,powiem tylko tyle że dziś znalazłem zupełnie przez przypadek 5 kartek i pewną paczuszkę w samochodzie syna,pozostaje mi tylko napisać -Przepraszam Tych-którzy otrzymają ode mnie życzenia świąteczne grubo po świętach,przepraszam jeszcze raz.Przyjmijcie jeszcze raz ode mnie w nowym roku życzenia : Oby ten rok był dla Was dobrym,zdrowym,spokojnym i rodzinnym rokiem,i życzę Wam i sobie by mogliśmy się znów gdzieś spotkać na szlaku.Niestety mój laptop nie nadaje się już do naprawy,tzw złom od jakiegoś czasu tracił "obraz" przed świętami " całkowicie padł".Cenę którą podał mi dziś pan naprawiciel że może mi coś tam wymienić troszkę mnie przeraziła /600 zł/Podziękowałem-szukam jakiegoś zastępczego może uda mi się coś "dostać" tańszego,a jak już nie to czegoś nowszego,by posłużył troszkę.Teraz piszę na lapku mojej córki,która dziś "dotarła" do domu po "sylwku".Była z przyjaciółmi w górach,zdołała tylko przekazać Tato było cudnie i teraz odsypia.U nas oprócz incydentu z kartkami spokojnie i rodzinnie/nawet już nie jestem zły/-jest takie powiedzenie "umiesz liczyć licz na siebie".I to jest jakaś tam prawda.Od czwartku mam wreszcie wymarzoną pracę,siedem zł za godzinkę,co drugi dzień,soboty i niedziele po 24 godziny,jeden minus dojazdy do Krakowa /jakieś 45 km w jedną stronę/ lecz za paliwo kasa zostaje mi zwrócona.Mam też taką nadzieję że do czwartku już będę posiadał jakoweś "urządzenie" na którym będę mógł się z Wami porozumiewać.Dziękuję za pamięć wszystkim tym którzy dzwonili do mnie spytać co się dzieję że "milczę" skłamałbym gdybym nie powiedział że to bardzo miłe.Myślami byłem tu z Wami na forum,i szczerze było mi przykro że nie mogę przeczytać wszystkich postów,nadrobię choć troszkę jeszcze dziś i jutro bo w poniedziałek córuś już jedzie do Krakowa,chyba że zdarzy się tak że w poniedziałek będę już miał swoją "maszynę".Pozdrawiam Was serdecznie,święta i "sylwka" pewnie Wam opiszę i ponudzę,-a co trzeźwiejemy.Pa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja i mój czas 2015/01/03 19:48 #34

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15633
  • Otrzymane podziękowania: 22637
Laku....powiem tak :)
Co ma wisieć nie utonie i lepiej późno niż wcale =))

A co do lapka to nie wiem czy warto inwestować tyle kasy w "trupa". Tan trup to dzisiaj na topie tutaj ;) Lepiej zainwestować w nowy, posłuży Ci dłużej, no i będzie miał gwarancje na 2 lata.
Cieszę sie, że sie odezwałeś DJ-u :lol:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku

Ja i mój czas 2015/01/03 20:10 #35

  • 57laku
  • 57laku Avatar
Tak masz rację,lecz na całkiem nowego mnie nie stać na dziś.Stacjonarkę kupiłbym za jakieś-300,700 złotych i wiem że służyła by mi,lecz jak wiesz dużo jednak jeżdżę i zawsze mieć pod ręką "przyjaciół".A Ty się nie śmiej moja siostro -bliźniaczko-zresztą,z DJ-a muszę się pochwalić że grałem do 6 rano i musiałem powiedzieć-Przepraszam wszystkich ale to już na dziś ostatni utwór,i co na to powiesz :ymblushing: /ale jestem skromny nie/.Krakusy byli,tańczyli i na trzeźwo,ot udało się.Najlepsza jednak moja Perełka ;) spała do 13 jak niemowlę /już zdążyłem zrobić obiad/a jak ktoś dzwonił to mówiła że dawno się tak nie wybawiła/jasny gwint a zahulałem z nią tylko 2 kawałki/ :oops: :cry: Nie wiem co o tym sądzić.Ale mówi że mnie kocha,i wiesz co jakoś mnie nigdy nie okłamała taniecccc .Wierzę jej,choć jak wiesz ona mi do końca w pewnej wiadomej sprawie nie wierzy na 100%,nie dziwię się jednak,a powiem nawet że cieszę się z tego.Pozdrawiam. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.