Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: nie mogę wyrwać się

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 10:56 #1

  • Elka
  • Elka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 3
witam, jestem tutaj nowa. Chciałabym w skrócie przedstawić Wam moją historię. Czuję, że jeśli się komuś w końcu nie wygadam to zwariuję...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 10:57 #2

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1718
  • Otrzymane podziękowania: 4967
Tsu :czesc: Elka
Jestem alkoholikiem.
Opowiadaj!
(i czytaj, co piszą inni...)
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 11:02 #3

  • Karoliczka
  • Karoliczka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 326
  • Otrzymane podziękowania: 589
Ja jestem tutaj od wczoraj albo od dwóch dni. Pisz. Nie wiem czemu ale to przynosi ulgę.
One is two many, and a thousands is never enough.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 11:40 #4

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2789
  • Otrzymane podziękowania: 3961
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 11:49 #5

  • Elka
  • Elka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 3
Ciężko jest mi zacząć pisać bo sama przed sobą nie potrafię się przyznać, że mam problem z alkoholem. Ale od początku. Mam 29 lat, już będąc nastolatką zawsze lubiłam wypić piwko czy wino w towarzystwie czy to na imprezie,często zdarzało mi się przesadzać z ilością. Następnego dnia wiadomo kac, zmarnowany cały dzień, wstręt do alkoholu utrzymujący się jedynie do kolejnej soboty. I tak mijał rok za rokiem, szkoła, później praca i niby wszystko całkiem normalnie z tym, że zawsze ten alkohol był przy mnie blisko. Jednak wtedy jeszcze mając przykład alkoholika w domu zarzekałam się, że ja nigdy nie utracę nad nim kontroli, krzyczałam, że nie rozumiem jak można tak żyć i byłam pewna, że ja nigdy taka nie będę. Widziałam przecież każdego dnia jak wiele szkody i krzywdy to przynosi.
Wyszłam za mąż, wyprowadziłam się. Uwolniłam się- pomyślałam. Paradoksalnie mój mąż nie pije prawie wcale, 1 piwo raz na pół roku i tyle, z kolei częstotliwość mojego picia wzrasta drastycznie od 5 lat. Przecież jak On nie pije to ja mogę pić za dwoje. Z powodu picia wiele razy zachowywałam się tak, jak nigdy na trzeźwo. Niekontrolowane słowa, czyny, po których zostawało poczucie wstydu. Z roku na rok zaczęłam bardzo się zmieniać. W ciągu ostatniego roku moje picie tak się rozpędziło, że ja już nie poznaję samej siebie. Z zawsze uśmiechniętej, życzliwej dziewczyny stałam się sfrustrowaną, złośliwą, nieszczęśliwą osoba, która sama ze sobą nie może już wytrzymać. Nie chcę tego, to nie ja, nie godzę się na to. Dostałam od losu wszystko czego normalna kobieta potrzebuje do szczęścia: cudowny mąż, dziecko, zdrowie, dobra materialne. I teoretycznie wszystko to doceniam, a jednak nie umiem się tym cieszyć.
Myślę tylko o alkoholu, ostatnio moje dni trzeźwości zdarzają się bardzo rzadko, coraz rzadziej. Zaczęło mnie to przerażać, nie chcę tak żyć, nie chcę zniszczyć nam życia. Kiedy tylko przychodzi wieczór czuję silny przymus napicia się, coś w stylu "przecież pijesz każdego wieczoru, dziś też musisz", z obietnicą lepszego humoru, tego wyluzowania odkręcam butelkę wódki i piję. Najlepiej od razu całą szklankę. Przecież piwo i wino już dawno przestały mnie interesować. Jestem zrozpaczona. Dziś jest drugi dzień mojej trzeźwości, mam w głowie straszny mętlik, czuję się nieszczęśliwa, te huśtawki nastroju doprowadzają mnie do szaleństwa, nie mogę się uspokoić i łzy cisną się do oczu. Piszę do Was z nadzieją ale sama nie wiem na co. Chyba z jakąś złudną nadzieją na cudowne opamiętanie. Dziękuje, że mogłam się wygadać choć to mała cząstka tego co siedzi we mnie. Pomóżcie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Hawana, Swoja32

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 11:54 #6

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 337
  • Otrzymane podziękowania: 492
cześć
przestać na dwa albo kilka dni żadna filozofia.
sztuką jest nie wrócić do picia .
jaki masz plan ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 12:00 #7

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1718
  • Otrzymane podziękowania: 4967
Mi „opamiętywanie się” zajęło 10 lat. Tyle czasu minęło od pierwszej próby pożegnania się z akoholem na zawsze. Potem kilka przerw, po których jednak szybko wracałem do picia. Pomogło mi dopiero to, że zwróciłem się o pomoc do osób, ktôre umieją pomóc. Czyli terapia lub/i mityngi. Warto.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2018/01/31 12:02 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 12:09 #8

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 285
  • Otrzymane podziękowania: 254
Cześć, cudownego opamiętania nie będzie. Za to może być wypracowane stałe trzeźwienie! :)
Jest tu dziesiątki osób które mają baaardzo podobne historie do twojej i co najważniejsze od lat już żyją w trzeźwości. Piszesz że od początku małżeństwa pijesz, masz dziecko, masz męża który trwa przy tobie. Wiedz że nie tylko ty ponosisz konsekwencje twego pijaństwa. Obawiam się że dziecko nabywa cech od ciebie które będą mu ciążyć do końca jego życia. Mąż z kolei jest w trakcie wchodzenia we współuzależnienie. Cała twoja rodzina "pije".
5 lat ciągłego picia może być już świadectwem zaawansowanego alkoholizmu. By rozstrzygnąć czy to co piszę o tobie, dziecku i mężu (w kontekście, moje obawy) potrzebna jest ci jak najszybsza wizyta w ośrodku leczenia uzależnień w twojej miejscowości, lub w pobliżu. Nie zwlekaj i nie bój się tej wizyty. Bać się możesz tylko dalszego swego a raczej "waszego" pijaństwa. Tak, tak, ty pijesz a twoi bliscy toną w pijanych konsekwencjach.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pinek, Elka

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 12:12 #9

  • Karoliczka
  • Karoliczka Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 326
  • Otrzymane podziękowania: 589
Widzisz jakbym czytała o sobie.
Ja zgłosiłam się w końcu do poradni.
A Ty co planujesz?
One is two many, and a thousands is never enough.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 12:27 #10

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 111
  • Otrzymane podziękowania: 83
Witaj Elka :czesc:
Ja mialam podobne poczatki picia. Myslalam, ze nie uda mi sie wyrwac z tego bagna ... A jednak mozna. Pierwsze kroki sa trudne, ale pozniej jest juz coraz lepiej i zycie nabiera pieknych barw ...
Przedmowcy juz Ci madrze napisali co robic . Wspieram Cie mocno zwyciesteoe i lece na moj ukochany miting AA !
Pozdrawiam :-H Anna niepijaca alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elka

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 14:32 #11

  • Janusz
  • Janusz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Jestem alkoholikiem
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 16
Cześć, Jestem Janusz i jestem alkoholikiem. Przez ostatnie 3 lata codziennie chlałem, bo inaczej nie da się nazwać wypijania 0,5-0,75 flaszki alkoholu. Nie piję od niedzieli 28, czyli to już trzy całe dni i jak się uda to i będzie czwarty, dzisiejszy. Chyba nie da się inaczej jak dzień po dniu. Tu wszyscy mówią o terapii. Wybieram się, bo jeśli to pomaga to czemu sobie nie pomóc. Weszłaś tu a to już jakiś krok. oklaskiii
Pomyślałem, że będę tu pisał pamiętnik alkoholika. Bez zobowiązań!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elka

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 14:45 #12

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1806
  • Otrzymane podziękowania: 3747
Jestem alkoholikiem mam na imię Jerzy. Witaj tu. %%- .
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 14:56 #13

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1980
  • Otrzymane podziękowania: 4367
Witaj Elka na forum :czesc:
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 15:24 #14

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11434
  • Otrzymane podziękowania: 14198
Witaj Elu :czesc:
Pięć lat, mi tyle czasu wystarczyło, aby wszystkie etapy alkoholizmu przejść, siebie zatracić, psychicznie prawie wykończyć, chlałam i sama się upadlałam. Co mi tam dobra materialne, o mnie chodzi i o to co w moim wnętrzu się dzieje, od czego uciekałam. Można przestać, wyrwać się, nie wierzyłam, nie wyobrażałam sobie, a jednak przyszedł dzień, decyzja i żyję, żyję innym życiem, ja jestem inna, poukładałam w sobie i swoje życie od nowa, wiele odkryłam. Wiem, że bez pomocy z zewnątrz nigdy bym rady nie dała, terapia to dla mnie podstawa, terapeutkom wdzięczna jestem za sugestie, prawdę, za narzędzia mi dane i w życiu przeze mnie wykorzystywane. Następnie zaczęłam uczęszczać na mitingi AA, kontakt z drugim niepijącym alkoholikiem jest dla mnie bezcenny. Decyzja i działanie, samo nic się nie zmieni, będzie tylko gorzej, a chcesz przecież inaczej żyć.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Roxana

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 15:34 #15

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1172
Witaj :czesc:
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 15:37 #16

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1092
  • Otrzymane podziękowania: 2700
Witam Elka :czesc: też jestem na początku tej drogi, walcz o każdy dzień bez alkoholu, jest tu wiele mądrych ludzi, którzy na pewno Cię wysłuchają. Mnie pisanie tutaj bardzo pomaga, otwiera oczy ale też paradoksalnie pomaga oderwać się od myśli o zapiciu. Odwiedzę Cię tutaj jutro, liczę na to że znów spotkam Cię tutaj trzeźwą %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elka

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 15:50 #17

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2978
  • Otrzymane podziękowania: 3630
Witaj Elu na forum :czesc:
Ja podobnie jak Ty,miałem kiedyś swoje przebudzenie.
Dzisiaj ciesze sie trzeźwym życiem i ludźmi którzy mnie otaczają.
Mi pomogła terapia,mityngi aa,drugi człowiek z podobnym problemem,dzielący się swoim doświadczeniem.(bezcenne).
Jaką drogę Ty wybierzesz ,nie wiem ale zapraszam na trzeźwą. :grin:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elka

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 17:06 #18

  • AniaKr
  • AniaKr Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 823
  • Otrzymane podziękowania: 1758
Witaj Elu :czesc: Twoja historia bardzo mi przypomniała moją, te szklanki wódki i to "opamiętaj się" powtarzane samej sobie od lat. Pomogła mi terapia i aa. No i to forum , czyli wszystko co prowadzi do wiedzy o alkoholizmie i kontakt z drugim trzeźwym uzależnionym. Dasz radę, znajdź ośrodek i miting aa i działaj. No i pisz, pisz. Trzymam kciuki.
"Wiele dni, wiele lat czas nas uczy pogody. Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od traw..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elka

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 17:42 #19

  • Yogi184
  • Yogi184 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 62
  • Otrzymane podziękowania: 148
Witaj na forum Elu :czesc: I ja mam problem z alkoholem. Mi pomaga terapia warto .mam 28 lat
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 18:05 #20

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 901
Witaj :czesc: Jestem Marcin alkoholik. Wracałem do picia już nie wiem ile razy. Terapia w OLU też mnie nie uchroniła od zapicia, ale to nie wina terapii tylko moja, bo świadomie wybierałem picie zamiast trzeźwienia. Teraz chodzę na mitingi AA i od 24 grudnia 2017 jestem trzeźwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 18:40 #21

  • Elka
  • Elka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 3
witam wszystkich raz jeszcze, jestem wdzięczna za każdą wiadomość od Was! dopiero poznaję to forum dlatego wybaczcie pomyłki z mojej strony. Już po godzinie 19, mam "wolne" od obowiązków i te natrętne myśli żeby sięgnąć po alkohol- przecież coś tam jeszcze zostało. I było by milej... ehh dlaczego to jest takie trudne :(
Pytacie mnie jakie mam plany. Na tę chwilę nie wiem. Rozważam wizytę indywidualną u terapeuty ale dopiero wczoraj o tym zaczęłam myśleć. Mój zniszczony umysł broni się przed podjęciem jakichkolwiek kroków, oszukuję siebie każdego dnia, że przestanę, a jednocześnie zostawiam sobie "furtkę" w głowie na wypadek silnej pokusy. I zostawiam alkohol w szafce.
Czy osoby, które miały kiedyś problem z alkoholem są jeszcze w stanie kiedyś stać się obojętne wobec niego?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 18:47 #22

  • Elka
  • Elka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 3
witaj, jak się dzisiaj czujesz?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 19:12 #23

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11434
  • Otrzymane podziękowania: 14198
To jest właśnie pełny obraz choroby, niby wiesz, a nic nie robisz, a nie, robisz, chowasz alkohol, zamiast się go pozbyć. Milej z alkoholem niż fajny wieczór z rodziną spędzić? Rozsądnej decyzji Ci życzę, takie jak teraz kiepskie są, bardzo kiepskie.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elka

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 19:23 #24

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Ciężko mi się było rozstać z butelkami w pierwszych dniach abstynencji. Zacząłem wspominać te wszystkie single malty, wina własnej roboty, nalewki i to był okres największego zwątpienia i utraty motywacji. Wywiozłem, wylałem, pozbyłem się szkła, shakerów i innych. Gdybym mógł cofnąć czas to bym tego nie dotknął nawet tylko poprosił kogoś o usunięcie. Od roku w moim domu nie ma nawet szampana bezalkoholowego dla dzieci.
Polecam.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wera33

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 19:39 #25

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1726
  • Otrzymane podziękowania: 1314
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 19:52 #26

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15728
  • Otrzymane podziękowania: 19261
Cześć Ela :czesc:
Te słowa, ta złość, ta agresja to u mnie było oznaką złości na siebie, że pije, że sobie nie radzę.
Wyżywałam się na Partnerze.
Skoro już o tym wiesz to wiedz też, że to bardzo dobry moment na zmiany, z picia na niepicie. na zdrowienie. Przemyśl to bo jak zostało napisane wyżej....zakręcić butelkę jest łatwo. Bardzo trudno jest po nią nie sięgnąć ponownie.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 19:54 #27

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1103
  • Otrzymane podziękowania: 2454
Witaj na forum :czesc:
jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 20:03 #28

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • dziś nie piję i nie palę
  • Posty: 1028
  • Otrzymane podziękowania: 1427
:czesc: Elka
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 20:15 #29

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1657
  • Otrzymane podziękowania: 1458
:czesc:
Po pierwsze dałabym każde pieniądze żeby dowiedzieć się o moim alkoholizmie w wieku 29 lat.ale to nie możliwe,roumiesz? Straciłam jeszcze 8 lat zanim zaczęłam trzeżwieć. Żeby u mnie słowo ciałem się stało to mitingi AA przez 2 lata nonstop.
Życzę szczęścia i wytrwałości kobieto
i poszłam do MARYJI się wypłakać..
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Elka

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 20:29 #30

  • Pinek
  • Pinek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 345
  • Otrzymane podziękowania: 502
witaj :czesc:
Gdy stawiałem swoje pierwsze kroki na drodze trzeźwości, też byłem pełen obaw czy podołam. Pierwsze dni były najtrudniejsze. Teraz wiem, że podjąłem wówczas najsłuszniejszą decyzję w swoim życiu. Przestałem pogrążać się w tym bagnie i zacząłem cieszyć się trzeźwym życiem.
" Ten, który potrafi cieszyć się życiem, nie musi otaczać się bogactwami "
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 20:30 #31

  • Elka
  • Elka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 3
Miło Was spotkać, każde Wasze słowo przyjmuję do siebie. Pocieszające jest to jak wiele jest osób, którym udało się wyrwać z tego błędnego koła. Powiedzcie czy złudzenie "że nikt nie widzi" dotykało wielu z Was? Wraz z ilością wypitego alkoholu to złudzenie przeradza się wręcz w pewność, że nikt nie widzi. Analizując to na trzeźwo widzę jakie to upadlające
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 20:35 #32

  • Elka
  • Elka Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 3
nie umiem jeszcze na tym forum odpowiadać bezpośrednio do któregoś użytkownika, postaram się w najbliższym czasie to opanować
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 20:37 #33

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2789
  • Otrzymane podziękowania: 3961
Najprostsza metoda o zacytować wypowiedź, do której chcesz się bezpośrednio odnieść.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 20:41 #34

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11434
  • Otrzymane podziękowania: 14198
Możesz po prostu zacząć nowy wpis od nazwy nicka danego użytkownika i wiadomo do kogo skierowana jest odpowiedź.
Cytowanie jest tutaj objaśnione Cytowanie
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

nie mogę wyrwać się 2018/01/31 20:47 #35

  • Pinek
  • Pinek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 345
  • Otrzymane podziękowania: 502
Elka napisał:
Powiedzcie czy złudzenie "że nikt nie widzi" dotykało wielu z Was?
Myślę, że wielu z nas tak miało - ja na pewno. Gdy byłem sam to nawet się usprawiedliwiałem, że gdy wypiję to nic takiego się nie stanie, bo przecież nikt nie widzi. Gdy zacząłem trzeźwieć obiecałem sobie, że będę szczery przed samym sobą i choćby stało przede mną wiadro alkoholu i nikogo by nie było to i tak nie mogę tego nawet tknąć.
" Ten, który potrafi cieszyć się życiem, nie musi otaczać się bogactwami "
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2