Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: 17.01.2018 - dzień jak codzień

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 15:35 #1

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
Dzień Dobry wszystkim
Witajcie uciśnieni przez alkohol,ci którym tymczasowo wydaję się, że są bezpieczni oraz Ci którzy walczą dzień w dzień o kontrolę.
Zabrzmiało pompatycznie, przepraszam.
Nazywam się Andrzej mam 39lat, fantastyczną żonę, dzieciaki, wymarzoną pracę oraz zero, zero kłopotów finansowych.
Nazywam się Andrzej i od wielu lat manipuluje rzeczywistością w taki sposób, by pogodzić to cudowne życie które wiodę, z nałogiem.
Nazywam się Andrzej, jestem alkoholikiem i nałogowo pije prawie 20 lat.
Pojawiłem się na forum, bo chyba powoli zaczynam tęsknieć za normalnością. Za życiem wypełnionym nudą, monotonią, obowiązkami i radzić sobie z nimi tak jak wszyscy trzeźwi.

Jakiś czas temu zapisałem się do terapeutki ( ale po kilku spotkaniach uznałem, że brakuje mi motywacji )
I zostałem sam z postanownieniem zmiany życia.

Mój alkoholizm (na tą chwilę ) zawiera się w godzinach 17:30-23:00, co to oznacza? Jeśli jakimś cudem nie napiję się w tych godzinach, poprostu się nie napiję.

Rozmawiając z terapeutą doszedłem do wniosku, iż każde leczenie chorego, będzie wymagać mnóstwa pracy, dyscypliny i motywacji. Takie cechy najczęściej posiadają osoby któe walczą o życie ( prywatne czy dosłownie zdrowie) . Dowiedziałem się, że aby przestać, trzeba sięgnąć dna i dopiero czując pod stapami,żę nie ma już miejsca by się ugiąć chorobie, można się (często nieskutecznie) wybić i powalczyć o resztki godnośći.

Reasumująć: sportowcem nie jestem, brakuje mi motywacji, nic złego w moim życiu się nie dzieję, nie upijam się, nie robie awantur.
Część z was będzię, się doszukiwać dziury w całym. Którą część człowieczeństwa utraciłem. dzieci na pewno wiedzą, one to czują, jak to żona może nie wiedzieć, na pewno wie, może boi się odezwać, a już na 100% nie jest szczęśliwa, jeśli jest szczęśliwa z alkoholikiem przy boku, to albo jest nie spełna rozumu, albo to jakaś patologia.
Zostawmy to.
Chcę rzucic alkohol, jestem całkowicie na to gotowy.
Prędzej czy później wszystko to czego większość z was doświadczyła stanie się również moja codziennością.
Z pewnośćią mając spore szczęście w tym wszystkim będzie mi dane odbić się od dna resztką sił i za 5-10 lat stanę na nogi (bez rodziny, kasy, przyjaciół) oby w dobrym zdrowiu, ale z przeszłością.
Być może to.
Być może to przebiegłe z mojej strony , a być może podszyte strachem że nie uniknione.


Mam w głowie
- alkohol daje rozluźnienie i wytchnienie od dnia codziennego
- alkohol to przyczynek do twojego upadku - to pewne.
- ale czy żeby się od niego uwolnić nie powinieneś się odbić od dna ?


Czytałem forum wiem co powiecie, nie ma leku farmalogicznego na alkohol,
Większość mimo tej wiedzy 10 lat temu sama by skorzystała z okazji i spróbowała.
w obecnej chwili jestem 7 dzień po odstawieniu alkoholu i na 'leku na A' . Lek tak strasznie mnie otępia i muli, że w pracy jestem bezużyteczny.
po 24h od wytrzeźwienia wziąłem pierwszą dawkę. Pierwsza i druga noc były nie przespane, ale do wytrzymania. W dniu czwartym zdecydowałem się na przeniesienie godziny xxxxx na wieczór.
Niestety nadal całe dni jestem zaspany.
Wczoraj wieczorem zdecydowałem się na odstawienie leku, co oczywiście podświadomie/świadomie włączyło mi głód alkoholowy.

Znam konsekwencję, doskonale znam ten mechanizm. Doszedłem do tego, że nawet mój wewnętrzny alkoholizm nie próbuje wmówić mi, że skończy się na 'tym' jednym wypitym wieczorze.
Teraz skupia się na tym:
- przecież do dna mi daleko.
- Przecież to nic takiego, skoro nikt nie wie że ci się nie udało, nikogo nie zawodzisz
- to nie będzie miało żadnych konsekwensji.
- zasłużyłeś na chwilę dla 'siebie'
- i oczywiście zagranie już zupełnie z 'bani' - zobacz jak łatwo przyszła ci absytynencja przez tydzień.
Oczywiście kazde zdanie można rozebrać na czynniki pierwsze i wyciągnać same ('mi', 'nie zawodzisz', 'siebie' itd itp.)

Pamiętam, że w ostatnim czasie, picie sprawiało mi coraz mniej przyjemności i tym bardziej stawianie tego uczucia na równi z codziennym wieczornym tuleniu się z żoną, zasypianiem sobie w ramionach( a nie na boku, żeby nie nachuchać ) , czy też porannym wstawaniem czy też, zwyczajnym dobrym samopoczuciu
'bez' jest bezcelowe.
I co? Alkoholowa logika, to nie logika, tylko próby usprawiedliwienia przed sobą samym czemu pić musimy!
Jakich byśmy argumentów nie wyciągneli zostanię na końcu 'bo chcę!'
Przede mna ósma noc i kolejny poranek.
Chyba napisałem to bo:..
nadal tej walki o kolejny dzień nie przegrałem.
ps. podziwiam Was, tych którzy co dzień walczą. trzymajcie za mnie kciuki!
ps2. To chyba pierwsze w moim życiu publiczne przyznanie się do alkoholizmu a na pewno pierwsze tak spektakularne zdjęcie majtek na spotkaniu u 'cioci'. Nie jestem ekstrawertykiem, wręcz przeciwnie.
Ostatnio zmieniany: 2018/01/17 16:37 przez Marta74. Powód: Nazwa leku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Wera33, Mia, koslun90

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 15:45 #2

  • Krzys1965
  • Krzys1965 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 184
  • Otrzymane podziękowania: 133
:czesc: Andrzej
Jestem Krzysztof alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 15:51 #3

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 619
  • Otrzymane podziękowania: 970
andrzejt napisał:
- ale czy żeby się od niego uwolnić nie powinieneś się odbić od dna ?

Siemanko. Wiele wątków poruszyłeś, ja ustosunkuję się do jednego, tego zacytowanego wyżej. Jako osoba jeszcze pijąca i już nie pijąca ciągle miałem w głowie hasło często powielane wśród alkoholików "każdy musi mieć swoje dno" i ja również z tym hasłem żyłem w pierwszych miesiącach. Nie wiem czy zostanę dobrze zrozumiany ale ja ciągle pamiętałem o tym powiedzeniu bo dawało mi paradoksalnie przyzwolenie do zapicia. (interpretowałem je po swojemu po prostu) Czemu? Bo może ja jeszcze nie osiągnąłem dna skoro mam żonę, dzieci, pracę, wątrobę? Więc jak zapiję (a alkoholizm to ciężka choroba) to zawsze będzie usprawiedliwienie, ze nie osiągnąłem swojego dna....
Jeśli chcesz przestać pić to nie czekaj na "osiągnięcie dna" to w jakiej sytuacji jesteś teraz jest wystarczającym "dnem" JAKIE BYŁO WARTO OSIĄGNĄĆ. Ta chwila tu i teraz jest idealna i najlepsza na świecie aby przestać pić!
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Ostatnio zmieniany: 2018/01/17 16:02 przez Ppludrok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 16:39 #4

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1648
  • Otrzymane podziękowania: 1263
Witaj,jestm Marta alkoholiczka. Jest zasada, ze na forum nie używamy nazw leków.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 17:01 #5

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2691
  • Otrzymane podziękowania: 3810
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik. Jak czytam wiedzę teoretyczną masz całkiem pokaźną. Może to jest właśnie czas na to, aby wprowdzić ją w życie.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 17:08 #6

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2900
  • Otrzymane podziękowania: 3433
Witaj Andrzej na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz swojej trzeźwej drogi.
Napisałeś :
ps. podziwiam Was, tych którzy co dzień walczą. trzymajcie za mnie kciuki!
Kciuki będę trzymał.Natomiast co do walki,to ja nie walczę.Walczyłem z alkoholem długo.
Za każdym razem bardziej bolała porażka.
Poddałem się.Uznałem swoją bezsilność wobec alkoholu.
Paradoksem jest,ale poddając się wygrałem trzeźwe życie.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 17:56 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15586
  • Otrzymane podziękowania: 19052
Witaj Andrzej :czesc:
Dno każdy ma swoje i zapewniam Cię, że nie trzeba taplać się w szambie by je poczuć. Im twardszy grunt pod nogami tym łatwiej się od niego odbić. Fajnie, że już poczułeś, że jest coś nie tak, jest Ci z tym źle i zamierzasz coś z tym zrobić.

Uśmiechnęłam się jak przeczytałam "zero kłopotów finansowych" :grin: Te kłopoty zawsze są. Jak kasy brak to zmartwienie skąd wziąć na życie a i z nadmiarem pewne obawy co z nimi zrobić. Rzadko jest akurat. Ale to już życie i dobrze jest jak jest.
Rozgość się, kontynuuj zamierzenia i dziel się z Nami na bieżąco tym co czujesz, przeżywasz, jak sobie radzisz :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 17:57 #8

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 637
  • Otrzymane podziękowania: 825
Witaj Andrzeju :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 18:48 #9

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1000
  • Otrzymane podziękowania: 958
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 20:00 #10

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6854
  • Otrzymane podziękowania: 10158
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Ja tez mialam swoj pierwszy dzien @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/17 22:01 #11

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6057
  • Otrzymane podziękowania: 8071
Witaj Andrzeju :czesc:
Wiele kwestii poruszyłeś, jesteś trochę w temacie oczytany - pora na praktykę. Dla mnie nieistotne są Twoje "usprawiedliwienia", raczej spostrzeżenia, że nie masz niektórych "typowych objawów" :lol: jak wiekszość.
Twój alkoholizm, to wieczorna pora, żona niezauważająca go, brak przykrych konsekwencji poza tym, że przestał on Ci sprawiać przyjemność, brak dna - więc nie bardzo od czego się odbić, ...
Andrzeju, mnie to aż tak bardzo nie dziwi.
Nie będę szukał dziury w całym. bnggfgbfb
Mówisz, że jesteś alkoholikiem - wierzę Ci.
Witaj na forum i powiedz czy w związku z takim nietypowym bagażem "przykrości" spowodowanych piciem zamierzasz skorzystać w realu z jakiegoś wsparcia w postaci mitingów, czy przewidujesz samotne zdrowienie. :-?
Masz jakieś plany odnośnie tego?
Ja jestem alkoholikiem ze Wspólnoty AA. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2018/01/17 22:03 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/18 06:01 #12

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1614
  • Otrzymane podziękowania: 3303
Jestem alkoholikiem mam na imię Jerzy. Witaj tu. %%-
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/18 06:58 #13

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5722
  • Otrzymane podziękowania: 3684
:czesc: jestem Misia :P.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/18 10:00 #14

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
Dzień dobry dnia kolejnego.
Bardzo dziękuję za słowa wsparcia, oraz zaangażowanie w temacie. W pełni rozumiem, że jest to również pewna forma terapii, nie mniej jednak bardzo to doceniam. Muszę powiedzieć, że pierwsza odpowiedź którą otrzymałem ( dostałem ją w drodze z pracy na parking ) nie oczekiwanie, mnie poruszyła i wzruszyła.
Ppludrok - u mnie działa to na podobnej zasadzie. Nawet porankiem, kiedy mam moralniaka(w najgorszym dołku psychicznm ), cieżko mi uwierzyć, że to jest ten idealny moment na 'lepszą zmianę'.

Bardzo zaciekawiło mnie co napisał kolega jurek:
Poddałem się.Uznałem swoją bezsilność wobec alkoholu.
Paradoksem jest,ale poddając się wygrałem trzeźwe życie.
Jak mniemam jest jedną z podstawowych zasad wychodzenia z alkoholizmu, poddanie się i uznanie za bezsilnego wobec nałogu. Być może na mitingach, bądź spotkaniach indywidualnych szerzej omawiana jest ta kwestia. Na pewno będę chciał się dowiedzieć czegoś więcej w tym temacie.
kolego andrzejej - staram się analizować moje zachowanie oraz motywacje. Co więcej jest dokładnie jak koledzy: chris661211 i andrzejej zauważyliście. Jestem teoretykiem. To, że przeczytałem sto gazetek o samochodach a dodatkowo podglądam teścia w warsztacie nie czyni mnie mechanikiem, tym bardziej kierowcą rajdowym.
Wiem, że forum jest po to by pomagać. W znakomitej wiekszości są tutaj osoby zangażowane w 'całe to trzeźwienie', chyba właśnie napisanie tutaj było takim przedsmakiem moich zamierzeń :P
Wydaje mi się, że już samemu więcej nie zdziałam. Nie pozostaje mi nic innego jak wybrać się w końcu na miting AA.
Dam znać czy i kiedy udało mi się zapisać i wpleść wizytę w moje wypełnione obowiązkami 'uporządkowane' życie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, andrzejej

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/18 10:21 #15

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 291
  • Otrzymane podziękowania: 439
cześć
Część z was będzię, się doszukiwać dziury w całym.
oczywiście że będę. z powitalnego postu wynika że jest sielanka z małą drzazgą w postaci picia 17;30-23;00.
nie upija się nie robi awantur zasypia w ramionach szczęsliwej żony.

w czym ci Andrzeju właściwie to picie przeszkadza ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/19 14:51 #16

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
Dzień dobry wszystkim.
jeryho 1 : we wszystkim... widzę, że mojej sielanki zupełnie nie odebrałeś tak jak chciałem.
Esencją wiadomości nie jest opowiedzenie o swoim cudownym życiu, ale o wytężonej pracy manipulanta, by taki wizerunek się nie rozsypał.
Boję się trochę tego mitingu. tak na chłopski rozum. wybieram sobie miasto termin i dzień na aa.org Idę na spotkanie i tyle ? ...
Ostatnio zmieniany: 2018/01/19 14:53 przez andrzejt.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/19 15:05 #17

  • Jaskółka
  • Jaskółka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 699
  • Otrzymane podziękowania: 951
tak, tylko tyle, tam są zaznaczone ''mityngi otwarte i zamkniete'' ciebie to nie dotyczy, kazdy jest Twój, tylko wybrać i iść.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/19 15:12 #18

  • arnie
  • arnie Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 58
Tak to tyle.
Witaj,ja długo nie mogłem uwierzyć w swój alkoholizm.Oczywiście doskonale niejako zdawałem sobie sprawę,że jest całkowicie do d...i jest to alkoholizm ale nie mogłem uwierzyć,że zdarza to się właśnie mi.Żal po stracie miałem chyba z 8 mscy po ostatnim wypiciu.Poczucie wyjątkowości miałem też tak ostro z pół roku - bo to,że może jestem alkoholikiem to i owszem ale ja uważałem się za alkoholika z tzw.wyjątkowej półki(niedoceniany artysta,indywiduum etc).Pewnego razu siedząc w nijakiej terapeutycznej salce i słuchając innych ludzi,odezwała się jakaś pani z kątka o której nie będę ukrywał -myślałem-no ta to rzeczywiście jest alkoholiczka :shock:.I ona zaczęła opowiadać,że jak piła to pisała wiersze,słuchała muzyki takiej jak ja,zachowywała się prawie identycznie podczas picia i miała taką samą motywację jak ja(niezrozumienie przez świat i inne tam takie).To był zimny prysznic wtedy dla mnie - zadufanego na tamtą chwilę w sobie faceta.Zrozumiałem,że my wszyscy mamy wspólny mianownik - uciekamy przed czymś a to,że ona ma już czarne zęby a ja jeszcze nie jest tylko kwestią kilku lat - niczym więcej.
Pozd
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/20 08:45 #19

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1977
  • Otrzymane podziękowania: 2848
andrzejt napisał:
Esencją wiadomości nie jest opowiedzenie o swoim cudownym życiu, ale o wytężonej pracy manipulanta, by taki wizerunek się nie rozsypał.

Skoro to tylko wizerunek, to odłóż maskę na półkę i zacznij pisać prawdę.
Zespół Raz, Dwa, Trzy ma w repertuarze piosenkę "Nazywaj rzeczy po imieniu a zmienią się w okamgnieniu". I rzeczywiście tak to działa.
A co do mityngów, to:
raz - nie musisz się nigdzie zapisywać, wybierasz grupę ze spisu i wchodzisz;
dwa - jeśli godziny pomiędzy 17.30 a 23.00 zajmowało ci picie, o czym sam napisałeś w swoim pierwszym poście, to nie opowiadaj teraz farmazonów o swoim napiętym grafiku, bo przecież tylko z picia będziesz musiał zrezygnować, aby zacząć chodzić na mityngi, ponieważ większość z nich odbywa się właśnie w tych godzinach;
trzy - kiedyś mi się wydawało, że przed salkami mityngowymi alkoholicy parkują swoje wózki ze złomem, ale to były tylko moje wyobrażenia o alkoholikach z AA. Cokolwiek więc sobie wyobrażasz o tych alkoholikach z AA - wyrzuć to ze swojej głowy i idź na mityng, bo twoje wyobrażenia niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.

Jeszcze w kwestii dna.
Dno to jest takie miejsce, od którego możesz się odbić, bo wreszcie masz grunt pod nogami. Gorzej, jeśli ciągle jeszcze lecisz...
Nie wiem czego ty oczekujesz. Że pewnego dnia usłyszysz pukanie w podłogę i rozlegnie się głos: "To ja, twoje dno" ?

A poza tym - witaj na forum.
Mam na imię Alicja i jestem alkoholiczką ze Wspólnoty AA. Trzeźwą alkoholiczką. :czesc:
Lepszy jeden mały czyn niż tysiąc wielkich planów.
Ostatnio zmieniany: 2018/01/20 08:51 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Ppludrok, andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/20 21:24 #20

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1000
  • Otrzymane podziękowania: 958
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/21 19:58 #21

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • dziś nie piję
  • Posty: 951
  • Otrzymane podziękowania: 1270
:czesc: Andrzej
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/01/21 20:01 #22

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 131
  • Otrzymane podziękowania: 97
Witam cię jestem alkoholikiem czytam twoje posty i jak bym widzial siebie tez mam kochającą rodzine nigdy nie stracilem pracy żadnych poważnych strat ale poszedlem na miting AA i zaufalem im wszystkim powiedziano mi ze jesli nie ponioslem takich wielkich strat to wszystko jeszcze przedemna ,więc uwierzylem w to co mówią i do dziś jestem trzeźwy.Mądrych wyborow ci życzę witaj na trzezwej scierzce naprawdę warto
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/02/07 10:59 #23

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6057
  • Otrzymane podziękowania: 8071
andrzejt napisał:
Boję się trochę tego mitingu.tak na chłopski rozum.
wybieram sobie miasto termin i dzień na aa.org
Idę na spotkanie i tyle ? ...
Jak było - pyta Andrzej - Andrzeja. :-BD
Dobrze, nie bardzo? :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/07 13:35 #24

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
Hej
Dużo się w moim życiu wydarzyło ostatnio, znaczy przez ostatnie 2 miesiące.
Generalnie nie udało się wytrwać i chodziłem/chodzę na indywidualną.
W piątek 09.03 mam że się tak wyrażę zarezerwowane miejsce na grupowej.
Z takich istotnych zmian to wreszcie moja żona wie o moim alkoholizmie, co tym samym odcięło mnie od ostatniej wymówki do picia :)
Dziś mija 37 dzień i muszę powiedzieć, że fantastycznie się czuję. W sprawach rodzinnych od wczoraj się mi trochę pokomplikowało, ale staram się patrzeć na problemy w sposób dosłownie i w przenośni trzeźwy.
Nadal chyba mam miesiąc miodowy, poza tym strasznie dużo na głowie.
Moje największe zmartwienie/wymówka do picia czyli próby z zasypianiem ostatecznie okazały się tylko i wyłącznie wymówką.

dzięki!
A
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/07 16:00 #25

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6057
  • Otrzymane podziękowania: 8071
andrzejt napisał:
Generalnie nie udało się wytrwać ...
... wreszcie moja żona wie o moim alkoholizmie, ...
Moje największe zmartwienie/wymówka do picia czyli próby z zasypianiem ostatecznie okazały się tylko i wyłącznie wymówką.
Andrzeju :czesc: czyli można by rzec, że wykorzystywałeś nieświadomość żony i korzystałeś dalej z usług alkoholu jako środka nasennego. aniodiabel
No tak, już ten numer masz spalony.
I bardzo dobrze, bo pora chyba po A (jestem alkoholikiem),
powiedzieć na poważnie B i zabrać się do konkretnych działań w realu.
Andrzeju, nazwanie się alkoholikiem właśnie zobowiązuje do podjęcia działań. Tego Ci życzę - w miejsce kombinowania jak tu siebie wyprowadzić w pole. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/08 08:15 #26

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
Dzień dobry.
Andrzeju, pora najwyższa zacząć korzystać z życia jak należy z wszystkimi (trzeźwymi ) jego jasnymi i ciemnymi stronami. Dopiero/aż 38 dni za mną a cały czas za plecami czuje, że najgorsze przede mną.
Kurde ale nic a nic niepokojącego się nie dzieję. Czasem mam gorszy moment, chodzę wkurzony, ale jak sobie uświadomię, że to może, nie musi być objaw głodu alkoholowego to od razu raźniej mi się robi i pogoda ducha wraca. Tak czy owak przynajmniej przez pierwsze kilka miesięcy muszę zachować 100% czujność.
Dzięki!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hawana

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/13 11:57 #27

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
Hej,
No i w piątek byłem na grupowej, okazało się, że grupowa to za dużo powiedziane, bo była tylko jedna osoba prócz mnie. Mogę powiedzieć, że faktycznie mają swoją magię spotkania z innymi alkoholikami, szczególnie, że trafiłem na kolegę z którym miałem więcej wspólnego niż mogłem sobie wyobrazić.
Takie spotkanie daje pogląd jak dużo jeszcze nie wiem o sobie i o tej chorobie.
Kolejne niebawem.
pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Hawana, Karoliczka

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/16 13:06 #28

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
47 dni trzeźwości za mną. Generalnie niby niewiele a wydaje się jakby to było pół roku.
Dużo się dzieję, ale chyba tak ma być. Więcej życia w życiu :) Dziś kolejna piątkowa terapia.
Zaczyna powoli do mnie docierać, jak bardzo skomplikowana relacja jest pomiędzy mną a alkoholem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Hawana

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/16 14:27 #29

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6057
  • Otrzymane podziękowania: 8071
andrzejt napisał:
47 dni trzeźwości za mną.
... a wydaje się jakby to było pół roku.

Zaczyna powoli do mnie docierać, jak bardzo skomplikowana relacja jest pomiędzy mną a alkoholem.
Andrzeju :czesc: skomplikowane dla mnie na początku abstynencji było niemyślenie o alkoholu i zrozumienie tej jego "siły przyciągania". Z czasem zacząłem wierzyć w to, że to choroba, a ja jestem uzależniony od alkoholu. Chory na alkoholizm - powoli to docierało do mnie i przestałem rozkminiać magiczną moc alkoholu. Docierało do mnie, że jeśli chcę zdrowieć - muszę zapomnieć o piciu i aby było prościej, wystarczy skupić sie na niepiciu DZISIAJ.
Gratuluję Ci 47 dni bez alkoholu, to dobry początek i jak szanujesz siebie, to uszanuj to swoje osiągnięcie. :YMAPPLAUSE: Zawierz doświadczeniom milionów alkoholików i nie wracaj do picia, bo wcześniej czy później popłyniesz. Korzystaj z terapii i mitingów, bo ja swoją trzeźwość zawdzięczam Wspólnocie AA. Pozdrawiam. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/23 11:06 #30

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
Witam,
Dzień 53
Kolejny tydzień za mną. Niestety oficjalnie ogłaszam mój miesiąc miodowy zakończył się definitywnie i ostatecznie :)
W tym tygodniu jakoś dopadła mnie rzeczywistość i choroba.
Samopoczucie dupa, chodzę wkurzony od dwóch dni.
Mimo mojej czujności nie jestem do końca przekonany czy zderzyłem się z fazą muru, czy po prostu taki mamy klimat.
Na usprawiedliwienie mogę dodać tylko tyle, że naprawdę patrząc obiektywnie ten tydzień był beznadziejny pod kontem pechowych zrządzeń losu i decyzji które w żadnej mierze nie zależały ode mnie.
Tak czy inaczej czas mija i w końcu zaczną się dziać te 'lepsze' rzeczy.
W końcu życie to nie tylko pasmo wspaniałych chwil.

Dziś terapia grupowa.

do usłyszenia
Andrzej
Ostatnio zmieniany: 2018/03/23 11:07 przez andrzejt.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Marta74, Hawana

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/24 06:46 #31

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6057
  • Otrzymane podziękowania: 8071
Andrzeju :czesc: ja te różne fazy zdrowienia przeszedłem nieświadomie, bo jestem bez terapii i na tamte moje początki - nie miałem takiej wiedzy. Było ciężko, była euforia, było smutno i wesoło. Ja na tamten czas albo czułem się normalnie, kiedy to głowa nie myślała o "wsparciu" albo "marudnie" albo źle.
Zapewne były głody czy nawroty, ale nieświadome nazywane przeze mnie gorszym lub kijowym samopoczuciem, kiedy świtało we łbie - napij się.
Dzisiaj emocje bardziej stonowane, nie mniej daję sobie prawo do tych wahań. Takie życie. Pewne jest jedno - nie mam dodatkowego stosu problemów związanych z piciem. Uczę się być takim, jakim to miałem być od samego początku - zrównoważonym emocjonalnie i odpowiedzialnym za siebie.
Tak trzymaj, gorsze okresy trzeba przejść. Mi pomagały mitingi i prywatne rozmowy z kolegami, których mogę nazwać powiernikami. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2018/03/24 06:51 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ...anna63, andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/24 07:18 #32

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6854
  • Otrzymane podziękowania: 10158
Czesc Andrzeju. Czytam, ze bardzo dobrze sobie radzisz :-BD tak trzymaj.
A,ze gorsze dni? No coz, takie zycie, czasem jest lepiej, a czasem gorzej i nie tylko nas alkoholikow to spotyka. Takie doswiadczenia wzmacniaja i ucza jak sobie radzic, bez procentow. Dasz rade.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/24 07:37 #33

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1648
  • Otrzymane podziękowania: 1263
No miesiące miodowe mają to do siebie,że się kończą ^^) Ważne,że radzisz sobie,i w gorszym okresie,a z pewnością będzie lepiej,53 dni,to już sporo,powodzenia :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/29 14:33 #34

  • andrzejt
  • andrzejt Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 54
Hej
59 dzień,
brzydki czwartek, jutro terapeuta, generalnie humor dopisuję.
Święta jak co roku u nas w domu.
Pierwsze święta bez alkoholu, ale z rodziny tylko ja mam ciągoty, wiec nie sądzę, by ktoś zauważył brak.
Dawno tak nie czekałem, na spotkanie rodzinne :)
pozdrawiam
Andrzej
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, Waldek, Bonibonbon, Megi, Krzysztof Z.

17.01.2018 - dzień jak codzień 2018/03/29 19:18 #35

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1648
  • Otrzymane podziękowania: 1263
Trzeźwe Święta,są fajowowe,właściwie,to każdy trzeźwy dzień jest świętem,masz już 59 dni świątecznych zatem ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejt
  • Strona:
  • 1
  • 2