Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Jedna więcej

Jedna więcej 2019/01/12 06:55 #456

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Kochani najbardziej zabolał mnie jego sarkazm że w domu moim pewnie śpi w czapce i palcie. Poza tym nasza rozmowa nie była spokojna, była emocjonalna, ja podniosłam głos a on się śmiał i drwił.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Alabama

Jedna więcej 2019/01/12 07:47 #457

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2224
  • Otrzymane podziękowania: 6431
Wyjatkowo nie zgadzam się z Tobą Emi.
Tu została przekroczona granica. Kolegowanie się z kimś nie upoważnia do jej przekraczania. Ja nie powiedziałbym nikomu - ty, weź, kup coś komuś, co z tego, że chla, powinieneś/powinnaś, bo to twój brat/mąż/szwagier/what ever, więc w domyśle - MUSISZ, gdyż to rodzina. Nie chcesz, jesteś „be”, bo ja to bym kupił, choć oczywiście nie kupię tylko będę siedział i się mądrzył, co bym zrobił, fantazjował jaki byłbym super szlachetny w sytuacji, która najprawdopodobniej nigdy mnie nie spotka.

Zbliża się WOŚP. Niektórzy coś dają, inni nie. Gdybym zaczął tu chwalić się, że ja na pewno dam („na pewno” to Kopernik nie żyje), a do osób, które nie chcą wyskakiwać z tekstami - ale jak to, nie dasz na WOŚP, no nawet złotówki nie dasz, chyba żartujesz, jak można nie dać na WOŚP - to chyba nie byłoby miłe widziane. Na tej samej zasadzie, co kolega Jaskółki przekroczyłbym granicę próbując zarządzać czyjaś złotówką oraz czasem absolutnie nie licząc się z nim samym.

Także ja widzę w tym dialogu Jaskółki z kolegą co najmniej bardzo duży nietakt. Podobny nietakt uczyniła kiedyś była mojego brata przychodząc do mnie do domu i naciskając, żebym z nim porozmawiał o ich związku... bo to mój brat, więc „powinienem” :ymdevil: Nie żywię oczywiście żadnej urazy z tego powodu, ale to było po prostu niemądre. Z tym, że dziewczyną kierowały jakieś tam emocje wyższe, a co kieruje kimś, kto prawi przez tel komuś kazania jak ma postępować, co powinien zrobić, kupić, etc to ja nie wiem. Sam raczej zainteresowałbym się tym jak ciężko musi być komuś, kto ma takiego lokatora, a do tego problemy zdrowotne i inne.

Jaskóła @};- %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Alabama

Jedna więcej 2019/01/12 08:11 #458

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16628
  • Otrzymane podziękowania: 25094
Trochę chyba błędnie mnie Krzysiu odczytałeś. Ja nic nie neguję, nie mówię co kto powinien a co nie.
Nie oceniam czy i kto przekroczył czyjeś granice.
Nawiązałam do tego czy dany incydent/dialog jest wart "zawieszenia" Przyjaźni, w którym to (tak to czuję) jedna i druga osoba czuje pewien dyskomfort niedomówienia.
Przyjaźń, często tu mówię, jest dla mnie wielkim słowem, ma ogromne znaczenie. A ponieważ zostało użyte kilka razy słowo Przyjaciel, to myślę, że warto o tym pogadać, nie przeciągać w czasie bo ten czas myślę, że jest bolesny.
Nietaktu doszukiwałabym się gdybym była "nausznym" ^^) świadkiem tej rozmowy. A tak bazuję na tym tylko co przeczytałam.
Nie mnie oceniać. Wiem tylko jedno, że urazy to bardzo niewygodny bagaż dla mnie i niczemu dobremu nie służy. Przeciąganie tego w czasie, to jakby pielęgnowanie żalu.
Pozdrawiam :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Jedna więcej 2019/01/12 08:18 #459

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2224
  • Otrzymane podziękowania: 6431
A to oki, faktycznie źle zrozumiałem.
Urazy długotrwałej chować nie warto, ludzie są jacy są, trza z tym się pogodzić, wpływ mamy tylko na siebie i na to jak odbieramy ich słowa czy też inne wyczyny.
Natomiast wiem, że chwila odpoczynku od kogoś, nawet bliskiej osoby potrafi czasem wyjść obu stronom na dobre.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jedna więcej 2019/01/12 08:18 #460

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
szekla kwiaaatek
a gdzie w tym całym zdarzeniu jest miejsce na stawianie własnych granic?
Bo jeśli ja zbyt idealistycznie podchodzę do przyjaźni...
Ostatnio zmieniany: 2019/01/12 08:19 przez Jaskolka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Jedna więcej 2019/01/12 08:22 #461

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2224
  • Otrzymane podziękowania: 6431
Moim zdaniem tu:

Jaskolka napisał:
-przecież to twoja rodzina.

No właśnie. MOJA, nie twoja - koniec tematu.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka

Jedna więcej 2019/01/12 08:24 #462

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16628
  • Otrzymane podziękowania: 25094
Jaskolka napisał:
szekla kwiaaatek
a gdzie w tym całym zdarzeniu jest miejsce na stawianie własnych granic?
Bo jeśli ja zbyt idealistycznie podchodzę do przyjaźni...
A o te granice Jaskółeczko to zapytaj się Krzysia bo to Krzyśkowe granice :grin: , ja ich nie ustalam, mam swoje.
KrzysztofZ napisał:
Natomiast wiem, że chwila odpoczynku od kogoś, nawet bliskiej osoby potrafi czasem wyjść obu stronom na dobre
nie tylko się całkowicie zgadzam ale nawet popieram. Uważam, że warto dawać sobie szansę na tęsknotę. Oczywiście najlepiej bez uraz ^^)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Krzysztof Z.

Jedna więcej 2019/01/12 08:28 #463

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2224
  • Otrzymane podziękowania: 6431
szekla napisał:
A o te granice Jaskółeczko to zapytaj się Krzysia bo to Krzyśkowe granice :grin:

:-* @};- :mrgreen:
Idę szukać drobnych na WOŚP buahaha :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Jaskolka

Jedna więcej 2019/02/04 07:56 #464

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Hej hej. W sobotę i w niedzielę miałam w planach napisać córce w specjalnie przeznaczonej do tego książce swoje wspomnienia , na te dwa dni przeznaczyłam okres dzieciństwa. Tylko to różniło ten weekend od innych. Pierwszego dnia co jakiś czas dosiadałam do książki i pisałam, Odnalazłam też różne rodzinne zdjęcia. Drugiego dnia już nie mogłam, czułam niechęć do wspominek. W te dwa dni nie czułam się zrelaksowana, zaniedbałam porządki, z wysiłkiem się wykąpałam. Albo te wspominki albo tak już wypadło, bo dzisiaj z wysiłkiem zwlokłam się z Łóżka i na wpół ubrana tak siedziałam, Nie miałam siły się ubrać, pościelić, już nie mówiąc o wyjściu do pracy. Zadzwoniłam do kierowniczki. Dała mi dzień urlopu. Usilnie poszukuję zrelaksowania, nie mogę go znaleźć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krzysztof Z., Zakapior, Gandalf

Jedna więcej 2019/02/04 10:47 #465

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
Moze to wspomnienia? Mnie szkodza, na razie sie tam nie zapuszczam.
Tez mam spadek formy psychicznej i fizycznej od dwoch dni i zwalam to na pogode. Choc dzis jest ladnie, to juz rano sie uruchomilam i starlam z M.
Daj znac jak sie odprezysz, jak tego dokonalas. Tez nad tym mysle. Niech mnie dzis SW prowadzi i Ciebie tez Jaskolko %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jedna więcej 2019/02/04 15:00 #466

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2224
  • Otrzymane podziękowania: 6431
Ciężko mi się odnieść do tego, co napisałaś Jaskółko. Mnie przeszłość „nie straszy”, choć nie wszystkie wspomnienia są miłe. Ja jestem z tym, co było pogodzony, nie cofnę czasu, niczego nie zmienię, choćbym chciał, więc po prostu akceptuję, że było jak było.
Przeszłość jednak to nie tylko same wspomnienia to też refleksje, często trudne, np o kruchości życia i przemijaniu. Nie każdemu może to „robić dobrze”, ja ten temat wałkuję od ło-ho-ho i ma to związek głównie ze śmiercią taty, z którym byłem jako dziecko bardzo związany. Ale właśnie ze względu na to, że długo wałkuję ten temat już nie jest dla mnie jakiś szczególnie straszny, mogę o tym rozmawiać spokojnie i nie odchoruję takiej rozmowy.
Tak jest ze mną, a jak jest z Tobą - nie wiem. I nie będę zgadywał, bo takie zgadywanki na odległość nie są niczym innym jak gdybaniem - może to to, a może to tamto, może zły dzień, może wspomnienia, może dziura w bucie.
Także tylko przesyłam uściski i życzę jak najszybszego powrotu do równowagi cokolwiek ją zachwiało niech minie jak najszybciej @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka

Jedna więcej 2019/04/15 11:39 #467

  • Jaskolka1
  • Jaskolka1 Avatar
Jestem na wakacjach u córki w Holandii. Na 2 tygodnie. Troche mnie nie było ostatnio, postaram się trochę pozaglądać tutaj w czasie urlopu. Mieszkam już na swoim, trochę się dzieje, mam czasem gości, poza tym sprawy związane z egzystencją, odmawiam po trzy różańce dziennie za moją córke chrzestną, bo prosił mnie o to, rozwód w toku u niej, Poza tym pracuję nad sobą w okresie Postu. Mój rozwój trzeźwiania jest ściśle powiązany z Bogiem, im głębiej jestem tym czuję się lepiej, Muszę jeszcze popracować nad moją wrazliwością, ponieważ nie stałam sie kamieniem., Niestety, kamieniem byłam jak piłam, nie przejmowałam się opiniami, czy mnie ktoś lubi czy nie. Poza tym niedawno zdałam sobie sprawe że internet, nieumiejętnie wykorzystywany powoduje u mnie irytację, a ja poszukuję Pogody Ducha. Hmmm. Wiadomo mi już że nie mam daru przekazania tego co myślę i czuję słowem, wykorzystuję więc pismo do komunikowania.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jedna więcej 2019/07/29 13:55 #468

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
jest lipiec 2019. Znowu mam urlop i korzystam z czasu wolnego. Raczej mam czas po pracy, ale już tak często nie dosiadam do komputera. Poczytam i później coś napiszę. Wydarzyło się porę spraw. Może też zajrzę na mityng. Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Havana, Tomoe, Waldek, Adalbert, Zakapior

Jedna więcej 2019/07/29 14:01 #469

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 525
  • Otrzymane podziękowania: 2165
Ja tam w żadne siły nadprzyrodzone nie wierzę, ale wczoraj wieczorem przez chwilę pomyślałem, że, cholera, dawno Jaskółki na forum nie widziałem. I jesteś :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Jaskolka

Jedna więcej 2019/07/29 15:22 #470

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
speppenwolf hehe ja tam wierze. Pomyślałam też o Adalbercie, pisze do niego a on mówi że właśnie myślał o mnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tomoe, Adalbert

Jedna więcej 2019/07/29 20:25 #471

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7179
  • Otrzymane podziękowania: 12103
Cześć Jaskółko, muszę przyznać, że ja też czasem o Tobie myśle. Szkoda, że tak Cię tutaj mało, ale rozumie- życie.
Zatem czekam cierpliwie na dłuższe sprawozdanie i pozdrawiam serdecznie @};-
"I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją miłością niech sobie będę głupi." Sted
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Jedna więcej 2019/07/30 10:03 #472

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Miałam największy głód od 7 lat, na szczęście we śnie. Tam, we śnie ,czasem czuję spotęgowane odczucia. Bywa też, że śni mi się podniecenie, dobrze że jako kobieta takiego nie mam na jawie, bo nie znam potencjalnego lubego. Zatem we śnie wszystko jest przerysowane. A stało się tak. Głód był tak ogromny, że czułam się jak w pudelku bez wyjścia. Raz, a za kilka 2-3 dni kolejny taki sen. Pomaszerowałam wiec na mityng i wyrzuciłam co mi zalegało.
Koleżanka niedawno zaproponowała mi zabawę w ankiety, parę groszy wpadnie, może córce kupię książki. Pomyślałam -spróbuję. Koleżanka podpowiedziała, żebym podawała w ankietach ze jestem bogata , mam 10 dzieci, 2 samochody, pale , pije, używam sobie. Tak zrobiłam, podobno większy jest wtedy zysk. Trafiła się ankieta z pytaniem, czy piję. Pomyślałam, co prawda nie piję, ale dużo wiem o tym, o produktach, markach. Pomyślałam zarobię, na tym, na czym się znam. Poleciałam na 2 zł, bo tyle kosztowała ankieta. Skłamałam, ze piję i cofając się w czasie wybierałam, jakie piwa najbardziej mi smakują.
Nieuczciwość, wobec siebie, to się nazywa. No i mój mózg od razu sobie przypomniał o mnie i tej samej nocy przyśnił mi się głód.
Czy to nauczka?, myślę, że nazwę to przypomnieniem sobie kim jestem.
Teraz pozmieniałam, ustawienia w ankietach, nie będzie za wiele ofert, ale ja nie zatracę siebie w pogoni za materializmem. On jest przemijający, tu chodzi o wieczność. Takie tam moje przemyślenia.

ps. Urso, fajnie że wspominasz, @};- kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, kris66, Havana, Tomoe, Waldek, Adalbert, Zakapior, Aksamitka, anikaa, Alex75

Jedna więcej 2019/08/03 15:27 #473

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Witajcie w połowie mojego urlopu hehe
Czas leci nieubłaganie, ale mam kilka wykonanych zadań w minionym tygodniu a na nadchodzący mam już plany. Niedługo będę miała operację, taką dość niebezpieczną, mam już skierowanie, jestem zapisana w szpitalu i czekam na telefon z wyznaczoną datą. Córka do mnie przyjedzie , bo inaczej poproszę sąsiadkę o zmianę opatrunków. 2 mies temu moja mama miała wycięte kawałek płuca, rak, zamieszkała u mnie , zmieniałam jej opatrunki, robiłam zastrzyki w brzuch. Nie miała siły. Troche lepiej się poczuła i wyjechała do mojego brata. Bardzo ją kocham, nawet tego tak namacalnie nie czuje, ale wiem że jest potrzebna. Przepada za moją córką, a z drugiej jest dumna. A ja jestem dumna z siebie samej, że potrafiłam wybaczyć, i zmieniłam się co pozwala mi kochać innych. Mi też trzeba było wybaczyć. Mam tego świadomość. W nowym-nienowym już mieszkaniu jest mi dobrze, a powstało dzięki wspaniałomyślnej pomocy innych. Tak na co dzień jest mi ciężko z chorobą, ale nie tracę sensu życia, i tożsamości. Ot takie górnolotne słowa, o wszystkim i o niczym. hehe
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, andrzejej, kris66, jerzak, Havana, Tomoe, Waldek, Zakapior, Aksamitka, anikaa ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Jedna więcej 2019/09/28 10:00 #474

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Witajcie ponownie :ymhug: . Od pewnego czasu zauważyłam, że potrafię się śmiać, uśmiechać aypererew . Śmiech jest krótki, ale szczery z serca, prawdziwy. Kiedy o czymś myślę, o czymś mówię a coś jest ekscytujące to się śmieję. Umiem się też uśmiechać, nie tylko do tych wszystkich, którzy są dla mnie mili, często ktoś mi ustępuje miejsca, coś powie miłego, to ja się uśmiecham jeszcze 15 min do siebie, no i do wszystkich których spotkam na drodze :YMPARTY: . Dużo we mnie uśmiechu. Nawet takiego kontrowersyjnego, ponieważ w TV słyszę historię bardzo smutnej kobiety o jej nieudanym życiu, to też się uśmiecham, bo tam jest nadzieja, dobro, aniołowie, całe to wszystko o czym się nie mówi, bo program ma wywołać litość , współczucie aniodiabel . Nieśmiało podchodzę do propozycji znajomej, żebym na jej blogu napisała o sobie od początku. Na pewno po swoim zastanowieniu nie napiszę wszystkiego, ponieważ nie czuję że wszystko w moim życiu to temat zamknięty , czyli że wyciągnęłam z tego wnioski i mogę opowiedzieć co dobrego z tego wyciągnęłam. Ale propozycję uważam za otwartą i w swoim sumieniu rozważam.
Moim kolejnym małym kroczkiem jest uświadomienie sobie, że słowa na mityngu, w których się mówi o wypowiedziach tylko o sobie, o swoim doświadczeniu, są przemyślane i mają ogromny sens. Bowiem każdy jest inny zwyciesteoe , pomimo że środki do osiągnięcia celu są podobne, to jak mówiłam na poprzednim mityngu my jesteśmy jednostkami i składamy się na całość grupy. Ogromnej grupy. Jakże ciekawie słucham teraz każdego człowieka o jego drodze, tak bardzo podobnej do mnie a jednak odbieranej inaczej, na jego/jej sposób. Tak jest to odmienne, od słyszanych tak często doświadczeń ludzi, którzy sądzą, ze jest dokładnie tak jak oni przeżyli, wszystko inne jest niewłaściwą drogą aniodiabel . Te hejty na fb jakże są ciekawe, ponieważ każdy z tych ludzi dzieli się tym co ma. Jeszcze nie trafiłam, jakoś mam szczęście na głupców i ignorantów, cytuję z Desideraty. Tak jeszcze wiele, mam nadzieję przede mną i tak ciekawie się zapowiada, ze jestem podekscytowana kwiaaatek . Rozwijam się duchowo przy pomocy modlitwy, medytacji i kontemplacji. Tam czerpię .... hm.... siłę, albo raczej pokorę i życie trwaj tak dalej, Czuję coś, że im będzie trudniej ( a wiem, ze będzie trudniej) tym będzie jeszcze ciekawiej . Pozdrawiam przyjaciół, na moim wypróbowanym, polecanym forum. 3aa @};- %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Alchemia, Waldek, Adalbert, Krzysztof Z., Zakapior, Aksamitka, Katarzynka77, YaroZja, Alex75 ten użytkownik otrzymał 1 podziękowań od innych

Jedna więcej 2019/10/12 11:52 #475

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Jestem CENNA. Po dwakroć jestem cenna. Usłyszałam to w nocy przed szpitalem i noc po wyjściu. Dwukrotnie. Jak sobie to przypominam , to staje się jasne, że moim zadaniem jest zaakceptować siebie. Precz frustracjo niespełnienia wymagań innych. Ich planu na mnie i ich wyobrażeń. Nie, nie, nie stawanie się w wyniku tego sobą, bowiem w mojej naturze jest przekraczanie granic , w mojej naturze jest stawać się bogiem dla siebie samej. Nie będę stawać się sobą, Będę kroczyć wśród zgiełku i pośpiechu, Modląc się o pogodę ducha wewnątrz siebie. Nie wyrzekając się siebie będę w dobrych stosunkach z drugim człowiekiem. Posługuję się Desideratą. 7 Lat temu zachwyciłam się nią, przepisałam i nosiłam w portmonetce. Była tak ogromna że zmieściła się w niej ale nie w mojej głowie. Potem z biegiem lat przypominałam sobie fragmenty, i fragmentami żyłam, natomiast dzisiaj drukuję ją sobie, wieszam na ścianie wprowadzam w życie. Będę zakreślać te, które uda mi się zastosować.
Miało być inaczej, o czym innym, jednak zaakceptowałam siebie, swoje zdolności w pi śmie i mowie, zatem jest tak jak czuję na tą chwilę. I taka właśnie jestem CENNA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Havana, Waldek, Adalbert, Zakapior, mandala

Jedna więcej 2019/10/12 12:20 #476

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
ROZMOWA ZE SPONSOREM
Czy naprawdę myślisz, że mógłbym się zmienić i osiągnąć trzeźwość w AA.?
Rzadko się zdarza, by doznał niepowodzenia ktoś, kto postepuje zgodnie z naszym programem.
Czy wszystkim się udaje?
Nie wracają do zdrowia ludzie, którzy nie mogą lub nie chcą całkowicie poddać się naszemu prostemu programowi.
Bywają tacy?
Hmmm... zazwyczaj są to mężczyźni i kobiety, którzy z natury swej nie są zdolnie do zachowania uczciwości wobec samych siebie.
Co w nich takiego specjalnego?
Istnieją tacy nieszczęśnicy, to nie ich wina. Tacy się poprostu urodzili.
Ale nie są złymi ludźmi? Prawda?
Nie , nie o to chodzi. Z natury swej nie są zdolni pojąć, a tym samym rozwinąć sposobu postępowania, który wymaga bezwzględnej uczciwości.
Więc jakie mają szanse?
Ich szanse na powodzenie są znikome.
Komu jeszcze może się udać?
Nie udaje się także ludziom, których cierpienie wypływa z głębokich zaburzeń emocjonalnych lub umysłowych.
A jakie oni mają szanse?
Wielu z nich wraca do zdrowia, jeśli tylko zdobędą się na uczciwość wobec siebie.

.....
fragment cytatu z KARLIKA Biuletynu Regionu AA ''Katowice'' Nr 5/11/2018


Przede wszystkich uczciwość, uczciwość wobec siebie. Jestem szczęśliwcem , i to się nie stało ot tak, to moja praca, która będzie trwać do końca życia. Moja droga, dla jednych powolna, dla innych wątpliwa, ale ja jestem Cenna właśnie taaka. :muza:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Havana, Waldek, Adalbert, Zakapior, mandala, darek70, Alex75, marcin19, Iwanka

Jedna więcej 2019/10/12 15:35 #477

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 1894
  • Otrzymane podziękowania: 4212
Dziękuję Ci Jaskółeczko...,dziękuję Ci przede wszystkim za to ,że Jesteś :ymhug: Każdy człowiek,każda istota która żyje Jest Cenna...Każdej istocie która żyje,należny jest-szacunek,empatia,zrozumienie...,bowiem każda istota idzie Swoją Drogą...ku Przeznaczeniu-Swojemu Przeznaczeniu... @};- %%- kwiaaatek Pozdrawiam Cię Agnieszko Serdecznie @};- %%- kwiaaatek
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka

Jedna więcej 2019/10/13 12:28 #478

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Dziękuję Waldku, jesteś jak zwykle niezastąpiony. @};- Ja wiedziałam, że każdy jest cenny, ale że ja??? hehe
Padło dzisiaj słowo podczas rozważania, że ''jak kolejne drzwi się nie otwierają, to czekaj w korytarzu''. Jakże to przypomina moją drogę. Bowiem od 7 lat co się dzieje to proces. Mam wrazenie, że z roku na rok nabieram rozpędu. Np dzisiaj weszłam na K2 , doczłapałam żeby zagłosować. Grypa, osłabienie, ale na tyle świadoma, że nie ważne dla mnie jest ile będzie takich Jaskółek w lokalu wyborczym :YMPARTY: , ważne że to ja zagłosowałam :mrgreen: . że najpierw zajmuję się sobą, i od siebie zaczynam zmieniać świat. Nie uda się? UDA :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Jedna więcej 2019/10/20 16:27 #479

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Zmiany we mnie, ale jakże przecież będą trwać całe życie :-BD . Nadążam, ale czasem stoję z boku i patrzę na siebie :AR! , na to co było, jest, a co będzie to ufam że stanie się tak jak powinno, Ale nie ufam sobie samej, mało o tym mówię i piszę , bo nie czuję że z kimś bym mogła to przedyskutować ( nie że nie mogę, ale nie chcę) :wmur: . Ponieważ nie ufam sobie, nie wiem jakbym się zachowała, gdybym znalazła się w danej sytuacji.
Chociażby tak kocham zwierzęta, a dawno temu moja suczka się oszczeniła , miałam w domu wtedy dwa psy i dwa koty i dwa chomiki, i 4 osoby na 36 m 2. Jednak zdolna byłam utopić szczenięta w wannie. Nom nie robiłam tego z uśmiechem na ustach, kazałam domownikom krzyczeć , sama krzyczałam, żeby .... zagłuszyć sumienie. A przecież mogłam zanieść je do weterynarza. To było dawno, nie było internetu tak dostępnego. Nie jestem złym człowiekiem., jestem słaba, nie ufam sobie, nie wiem co zrobię w sytuacji kryzysowej. Jedynie ufając Sile Wyższej mogę żyć @};- . Czasem sobie narzekam, ale wszystko co mam jest JEGO dziełem.
Dostałam ostatnio dużo serca od bliskich znajomych, pozdrawiam Havano @};- , Adalbercie %%- i Waldku %%- . Pozdrawiam Halinko, Agatko i Małgosiu, które nie czytacie tego, gdyż nie jesteście AA ani na forum, Czyż nie jestem szczęśliwa. Dotąd czuję energię z naszych spotkań. Dziękuję Magdalenko, Tadziu, Jacku za to że jesteście. Ponieważ jestem taka sama jak Wy, chorzy umysłowo. Taka sama przed Bogiem. Jakże Cenni jesteśmy my wszyscy. I dla siebie i dla Was, Prawda Havano.?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Waldek, Adalbert, Zakapior, Aksamitka

Jedna więcej 2019/10/20 17:41 #480

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 1894
  • Otrzymane podziękowania: 4212
Kochana Jaskółeczko @};- To dla mnie ogromny zaszczyt,znać Ciebie :ymhug: .Masz bardzo dobre serce,pełne miłości,zrozumienia,empatii...Wiem,że dla Ciebie bardzo ważne są wartości duchowe odsłaniające serce,prawdziwe,oryginalne JA :muza:
Pozdrawiam Cię Bardzo Serdecznie @};- %%- kwiaaatek
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mi

Jedna więcej 2019/10/21 14:32 #481

  • Adalbert
  • Adalbert Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 198
  • Otrzymane podziękowania: 334
Dziękuje Jaskółko za ten post, za serce, modlitwę i ciepłe myśli. Cieszę się, że kiedyś dane nam było poznać się na forum i że ta miła znajomość trwa do dziś :)
Serdecznie pozdrawiam kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka

Jedna więcej 2019/10/27 18:39 #482

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Zostałam zaproszona do Świnoujścia. aypererew Hmmm ocenię zamiary na siły. Narazie oceniam zamiary PKP na tej trasie. Było by bardzo miło ze strony IC gdyby był bezpośredni pociąg. aniodiabel Mam do zabrania nieodłączną laseczkę ze sobą.
Dzisiaj przeszłam kolejny test, Niedawno spotkałam bardzo miłą koleżankę z lat kiedy nasze dzieci były małe, czyli sprzed 15 lat. Dzisiaj mnie odwiedziła i opowiedziałyśmy sobie co się u nas zmieniło. Koleżanka oznajmiła , że na ulicy mnie nie poznała, jedynie poznała mnie po uśmiechu. Zatem mogę chodzić po mieście incognito ^:)^ jeśli tylko się nie uśmiechnę. Podczas opowiadania i pokazywania sobie zdjęć koleżanka powiedziała kilka razy, że jest mi na pewno ciężko. Jednak ja wcale nie czułam tego ciężaru, przeciwnie było mi lekko jak to mówiłam, i wszystko było takie lekkie. Jeśli istnieje jakiś ciężar moich doświadczeń, to nie ja go niosę.
Dzisiaj bardzo potrzebowałam Boga, jak tlenu. Bardzo wcześnie wbrew swoim zwyczajom poszłam na Mszę Św. Czuję dziś że wszystko jest na swoim miejscu, bo Bóg jest na pierwszym miejscu.
Nie jestem w skowronkach, jestem spokojna, Bardzo pogodzona.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Asia, jerzak, Alchemia, Havana, Benia, Adalbert, Alex75

Jedna więcej 2019/10/29 15:00 #483

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Zdarzyło mi się ostatnio dwa razy na dwóch mityngach opowiedzieć o tym samym. :YMPARTY: temat ten nie był nawet zamknięty bo nadal widzę rozwój tej sytuacji. Kiedyś miałam bardzo napięte stosunki z mamą, ona wbijała mi szpile a ja nie pozostawała jej dłużna. ^#(^ Moja mama nigdy nie powiedziała mi że mnie kocha, chociaż w dzieciństwie czułam się kochana. Nie będę dywagować co nią powodowało, skupię się na tym , co ja z tym zrobiłam. W myśl w kòłko słyszanych na forum i na mityngach słòw, żeby świat zmieniać od siebie. Gdzieś w 2-3 roku trzeźwienia dzięki Programowi zdałam sobie sprawę, że kręciłam filmy co ktoś robił i oczywiście wiedziałam co nim powodowało. Byłam bogiem i reżyserem swojego życia. :ymdevil: Zdawało by się tak być powinno. Ale w tej sytuacji umykała mi rzeczywistość, żyłam w iluzji. Więc kiedy zdałam sobie z tego sprawę, kupiłam bukiet kwiatów, wręczyłam mamie, przeprosiłam i powiedziałam, że ją kocham. To był tylko pierwszy krok, ale po 2 mies moja mama powiedziała że mnie kocha. To było 4 lata temu , od tamtej pory powiedzieliśmy sobie to już ze 100 razy. Opowiedziałam o tym na mityngu, ale to nie koniec ponieważ wczoraj moja mama zadzwoniła i zaczęła słowami , nudzi mi się więc zadzwoniłam do ciebie. Nasze relacje rozwijają się nadal, nie zmieniłam mamy, zmieniłam siebie. Zaakceptowałam ją jaka jest 3aa @};- , a do tego dodałam miłość nie oczekując zadośćuczynienia :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, Antea, jerzak, Havana, Adalbert, Krzysztof Z., Zakapior, Aksamitka, YaroZja ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Jedna więcej 2019/11/02 11:56 #484

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Wiecie, moja mama mnie zadziwiła dzisiaj %%- . Jej odwaga :YMAPPLAUSE: . Wróciła dzisiaj ze spaceru i opowiedziała mi historię. Na mieście zobaczyła mężczyznę, który leżał na ulicy, zaraz zeszła się grupka ludzi. Obok leżącego stał jego kolega, zaniedbany i z wyglądu alkoholik. Zbierający się ludzie zaczęli się zastanawiać, czy wezwać karetkę, na co ktoś powiedział że leżący mężczyzna jest na pewno pijany. Że niepotrzebna mu karetka. Na to mama odważnie zaprotestowała. Powiedziała na głos, że to też człowiek, że ten człowiek jest chory i alkoholizm to choroba. Powiedziała też, czy to nie w każdej rodzinie mamy osoby chore na alkoholizm? Wezwano karetkę, i stwierdzono zanikający oddech i puls. Zabrano go karetką do szpitala. Potem ludzie się rozeszli, a jakaś kobieta podeszła do mamy i zaczęła z nią rozmawiać o tej chorobie.
Mama mnie zaskoczyła, pomimo świadomości społecznej nieczęsto słyszy się, żeby ktoś powiedział to głośno. Jestem z niej dumna. :ymhug:
Jestem dumna, nie z samego faktu wezwania karetki, lecz dlatego że pokonała swój wstyd bycia matką trójki alkoholików, żoną alkoholika, zaczyna mówić głośno o tym jak jest.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/02 11:56 przez Jaskolka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, kris66, jerzak, Alchemia, Havana, Tomoe, Benia, Adalbert, Krzysztof Z., Zakapior ten użytkownik otrzymał 6 podziękowań od innych

Jedna więcej 2019/11/08 06:59 #485

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Dziś wybieram się na Zjazd Absolwenta mojej terapii kwiaaatek . A za tydzień Nawroty. kwiaaatek Jak nie piję 7 lat, tak po raz pierwszy chciałabym się skonfrontować z tym jaka byłam na początku i ile zyskałam to tych latach. Nie wiem co mnie czeka i nie wiem kogo spotkam, ale moje wewnętrzne ja i Siła Wyższa spowodowały wewnętrzną potrzebę aby tam iść. zwyciesteoe
Już od dawna pytam moją Siłę Wyższą o zdanie wtedy kiedy dochodzę do skrzyżowania, w którą stronę mam iść i jeśli pojawia się jakaś opcja , to czy z niej skorzystać, Niedawno dostałam odpowiedź na te pytania '' Czy uważasz , że jest Ci to potrzebne? czy do wzrostu potrzebujesz tego? Nie jesteś moją marionetką, sama wybierz'' to był przełom. Od tej chwili sama wybieram, tylko czasem pytam, ale raczej już sama wybieram dając sobie prawo do błędów. Prawo do błędów jakby jest wkalkulowane w moją drogę odkąd postanowiłam sama podejmować decyzję. Takimi decyzjami są te dwa wydarzenia na które zdecydowałam się pójść. Napiszę potem co z tego wynikło.
Napiszę też , bo pisałam o tym u Aksamitki, jak to było ze staniem nago przed lustrem i co mi z tego wyszło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Aksamitka, Gandalf, YaroZja, Alex75

Jedna więcej 2019/11/09 06:11 #486

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Zjazd Absolwenta był bardzo owocny 3aa , z racji że byłam na terapii ponad 7 lat temu a byłam na takim zjeździe pierwszy raz, to terapeutka mnie nie poznała. Potem zdałam sobię sprawę , że zmieniłam się, przytyłam 30 kg i jestem okrąglejsza i starsza na buzi. 3aa 3aa Kiedy przyszło mi opowiedzieć jak to jest u mnie to terapeutka powiedziała, że już sobie przypomniała mnie. Nie bardzo wiem jak to opisać, co wyciągnęłam z tego spotkania, ponieważ było wiele wątkowe, i jest kilka spraw które mnie poruszyły. Na pewno bardzo byłam zaciekawiona inną formą spotkania niż na mityngach, ponieważ można tam było dostać zwroty do swojej odpowiedzi i poczułam, że tam jesteśmy bliżej siebie :muza: . Bardziej zaangażowani do spraw innych. Oczywiście , cały czas tam się mówiło o konieczności pójścia na mityngi.

ps. Moja córka płacze :( , ponieważ kolejny raz znalazła pochowane butelki i puszki swojego chłopaka x_x . Młodzi są ze sobą ponad pięć lat , już planują legalizację związku, rozmawiają o posiadaniu potomka, a tu taki zonk ^#(^ . Córka rozważa rozstanie. Alkoholizm jej chłopaka jest w początkowej fazie, ale córka wie jak to jest z alkoholizmem. Rozmawiałam wczoraj z terapeutką i uczestnikami o tym na zjeździe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Antea, jerzak, Havana, Benia, Adalbert, Zakapior, Aksamitka, Alex75

Jedna więcej 2019/11/09 07:02 #487

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2641
  • Otrzymane podziękowania: 3236
Witaj. Córka DDA - nie przeszkadzała mi wódka bo znałam to z autopsji. Potrzeba zmiany myślenia w terapii. Dwadzieścia lat temu weszłam w towarzystwo gdzie alkohol łał się strumieniami. Konsekwenja:cierpienie niewinnych ludzi i dzieci. Nie przetłumaczysz. Potrzeba przykładów a nie słów.
Pogody ducha
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka

Jedna więcej 2019/11/09 07:19 #488

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
Antea napisał:
Potrzeba przykładów a nie słów.
Pogody ducha

Masz rację Anteo, nie słowa, ale przykład, czyny, działanie.
Wczoraj córka mnie zapytała, co mnie zszokowało jak głęboko w tym tkwi. Zapytała, czy jest temu winna, czy swoim charakterem spowodowała, że jej partner się uzależnił. Oczywiscie , że nie, odpowiedziałam, ale jest jedno ale, sama wybrała sobie partnera z psychiką , którą zna , pociągnął ją znajomy schemat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adalbert, Aksamitka, Alex75

Jedna więcej 2019/11/09 08:17 #489

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1278
  • Otrzymane podziękowania: 1892
info z ostatniej chwili.
Dzisiaj miałam iść na nawroty, bo okazało się , że to dzisiaj i jutro. na godz 10. Szykowałam się, ale córka rozmawia ze mna na mesengerze i zapytałam ją, czy chciałaby żebym dzisiaj z nią była, odpowiedziała , że tak, prosi.
Czasem mój własny rozwój jest mniej ważny niż szczęście własnego dziecka.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/09 08:19 przez Jaskolka. Powód: dodanie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, YaroZja, marcin19

Jedna więcej 2019/11/09 08:40 #490

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 484
  • Otrzymane podziękowania: 893
A może bycie z córką, to cześć rozwoju?
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, marcin19