Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Mój problem z alkoholem

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:02 #71

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 734
  • Otrzymane podziękowania: 1930
Moni, kolega dopiero się zarejestrował, więc na pewno nie wie, że była na to już zwracana uwaga. Faktycznie zrobił się u Marcina off top, na nasze usprawiedliwienie mogę tylko napisać tyle, że bardzo się cieszymy, że znaleźliśmy fajną miejscówkę i nie stracimy ze sobą kontaktu.
I od teraz koniec off topa, skupiamy się na problemie i wymianie doświadczeń.
Ostatnio zmieniany: 2017/12/26 18:03 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Stokrotka2

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:13 #72

  • rejek
  • rejek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 97
  • Otrzymane podziękowania: 66
Moni74 napisał:
Proszę ponownie o nieprzenoszenie spraw z innego forum, to chyba oczywiste, ja chciałabym się od zainteresowanego, autora wątku wszystkiego dowiedzieć, a nie poprzez rady mu dawane na podstawie wpisów na innym forum.
Moni przestań dziwaczyć .Skoro my znamy historię Zakapiora skądś tam ,to mamy ją nagle wykasować z pamięci i zadawać mu pytania na które znamy odpowiedzi?
Raczej poproś go żeby swoją historię opisał,rozwinął czy co tam byś chciała się dowiedzieć.Albo przekopiował z "innego forum" -o ile uważa że tamte wpisy są aktualne .
On potrzebuje wsparcia - a my mu w miarę możliwości je dajemy wiedząc na jakim poziomie alkoholizmu się znajduje.

Aaaaaaaaaa Moni-Wszystkiego Najlepszego z okazji Urodzin
Ostatnio zmieniany: 2017/12/26 18:16 przez rejek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:22 #73

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Ja też się bardzo cieszę, że stara ekipa jest już dość liczna. Mroczna anielica witam Cię serdecznie. Arnie ciężko mi odpowiedzieć na Twoje pytanie. Być może na to abym nie pił miałaby wpływ śmierć kogoś mi bliskiego, ale równie dobrze mógłbym zacząć pić wtedy jeszcze bardziej. Moim problemem na terapii była nieumiejętność zapełnienia pustki po odstawieniu alkoholu. Tak mi powtarzały terapeutki i ja sam też tak myślę. Muszę obudzić w sobie dawne pasje, działania i rzeczy, które mnie pochłaniały to wtedy będzie realna szansa na trzeźwienie. Bo tak to była terapia, była rodzina, była praca ale wciąż nie było niczego tylko dla mnie. Tylko widzicie jestem narazie przesiąknięty tym alkoholem i muszę te zainteresowania z trzeźwych lat od nowa w sobie odnaleźć i rozpalić na tyle aby zastąpiły pustkę po alkoholu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:27 #74

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 242
Zakapior napisał:
Moim problemem na terapii była nieumiejętność zapełnienia pustki po odstawieniu alkoholu. Tak mi powtarzały terapeutki i ja sam też tak myślę. Muszę obudzić w sobie dawne pasje, działania i rzeczy, które mnie pochłaniały to wtedy będzie realna szansa na trzeźwienie.
A wymienisz tu te pasje, działania i rzeczy?
Jak tam z kartką z odpowiedziami ? Pisałem ci wyżej...
Ostatnio zmieniany: 2017/12/26 18:27 przez podparty.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:29 #75

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2784
  • Otrzymane podziękowania: 3183
Zakapior z co zaleceniami z terapii ? Poczyniłeś jakieś realne kroki ?
Bez realnego działania ,nie ma zmian.Pozostajesz dalej w starych schematach myślowych.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:37 #76

  • rejek
  • rejek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 97
  • Otrzymane podziękowania: 66
muszę te zainteresowania z trzeźwych lat od nowa w sobie odnaleźć i rozpalić na tyle aby zastąpiły pustkę po alkoholu
Same zainteresowania to tylko zapełniacze czasu ,czasu który przeznaczałeś na picie-dobrze jest je mieć -ale to nie załatwia sprawy.
Musisz niestety/stety coś z sobą robić -bo podejrzewam że znów polegniesz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:40 #77

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
podparty napisał:
Cześć Zakapior, wołasz? jestem! I do rzeczy.
Napisz na kartce ile razy zapiłeś po przerwaniu terapii. Przypomnij sobie dwa ostatnie zapicia dokładnie. Opisz sobie dwa dni poprzedzające zapicie i pierwszy dzień zapicia. Chodzi mi o to co robiłeś, co czułeś, co myślałeś.
Jeśli uznasz że chcesz się z nami podzielić tym, to z chęcią przyjrzymy się. Jeśli nie, to zastanów się nad tekstem co łączy te zapicia.
podparty normalnie z zewnątrz funkcjonowałem, pracowałem, odrabiałem z dzieckiem zadania domowe, ale jednocześnie już wiedziałem, że nadchodzi moja pora napicia się. Wtedy włączał się mój stary schemat działania. Ładnie, pięknie z żonką do sklepu, uroczy uśmiech i na koniec zakupów pytanie czy mogę sobie kupić cztery piwa. Marcin nie! Kasia zobaczysz, że wypiję te cztery i tyle. Marcin nie!!! No cóż, i tak wiedziałem, że się nie zgodzi więc strzelałem focha. Do następnego sklepu z Kasią już nie poszedłem, wszak trzeba było po kryjomu kupić flaszkę, którą opróżniałem w garażu i znowu humor wracał, a wtedy opinia żony nie robiła już na mnie wrażenia. Nawet wspaniałomyślnie poszedłem po tej flaszce po choinkę, a później zaczął się ciąg, szaleństwo i kolejny upadek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:43 #78

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 242
Ten schemat powtarzasz w kolejnych zapiciach?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:44 #79

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11144
  • Otrzymane podziękowania: 13972
Rejek ja proszę o to co wedle mnie słuszne jest, sugerowanie mi o co mam poprosić na mnie nie działa.
Dla Ciebie dziwacznie dla mnie oczywistość :) Dzięki za życzenia.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz74

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:47 #80

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Jurek na chwilę obecną stosuję głównie 24h i staram się wprowadzać HALT. Jutro dzwonię do ośrodka w celu umówienia spotkania z terapeutką. Teraz będzie mi łatwiej bo już przez to przechodziłem. Dawniej uwielbiałem czytać, interesowała mnie polityka, jazda na rowerze, piesze wędrówki, historia nowożytna, dobry film, sport...teraz popełniam błędy składniowe w zdaniach, gość z piątka z polskiego na świadectwie maturalnym. Ot tak się rozwinąłem pijąc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:48 #81

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Podparty tak to wygląda prawie zawsze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:53 #82

  • arnie
  • arnie Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 58
Nie szukaj na siłę pasji na tą chwilę bo mogą nie przyjść.Na tą chwilę zajmij się wychodzeniem z picia,szkoda,że nie czujesz tego całym sobą,że to musi być koniec,że nie widać u Ciebie strachu,strasznego wstydu itd itd.To pomaga,bo bardziej boli.Tobie potrzebna jest świadomość strat i świadomość tego co możesz jeszcze stracić,niestety jest to bardzo trudne do wykrzesania.To podobnie jak ze zdrowiem-każdy mówi - zdrowie najważniejsze ale dopiero ten kto je naprawdę straci - je docenia.
Pozd
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hawana

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 18:58 #83

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 242
Zakapior napisał:
Dawniej uwielbiałem czytać, interesowała mnie polityka, jazda na rowerze, piesze wędrówki, historia nowożytna, dobry film, sport...
W początkach trzeźwienia i podczas terapii miałem podobne wizyty w sklepach z Kasią. Ale nie prosiłem jej o kupienie mi alko. Gdy poczułem że wszystko we mnie wyje za wódą, mówiłem jej to na głos , prosiłem o wyrozumiałość i siadałem na rower. Gnałem po lesie, wracałem umęczony. Kasia na mnie baczyła, starała się mnie wtedy wspierać. Miała cierpliwość gdy warczałem. Ale to nie było by możliwe gdybym jej nie powiedział co mnie dopadało....Stary ! teraz jeżdżę na rowerze dla przyjemności i nie boję się rozmawiać o swych rozhuśtanych emocjach. Wędkujemy razem, pływamy na kajaku po polskich wodach. Powroty są możliwe!
Może zacznij najpierw mówić do swej Kasi? Mówiłeś kiedyś gdy rozpadałeś się?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz74

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 19:02 #84

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Podparty mówiłem ale tylko na początku mojego leczenia, mówiłem szczerze wszystko i stała przy mnie zawsze chętna pomóc...później przestałem mówić i to był pewnie moment kiedy zawróciłem z drogi trzeźwienia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 19:08 #85

  • podparty
  • podparty Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 242
Oj Zakapior, Zakapior.... wiesz już wiele, pomagało ci jej wsparcie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 19:13 #86

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Jasne, że pomagało, spędziliśmy wiele nocy na długich rozmowach, zresztą nie tylko na temat mojego alkoholizmu. To był świetny czas, który przerwałem i ona mi to mówiła, że od nowa nie jestem sobą, ale ja ją zbywałem twierdząc, że jest ok, a myśląc coraz częściej o piciu...no i parę miesięcy później napiłem się.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 19:17 #87

  • arnie
  • arnie Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 58
Problemem dla Ciebie właśnie jest brak prawdziwego dna,brak jego świadomości.Ile jeszcze musisz stracić by się o tym przekonać?
Nie poradzisz sobie z tym jak nie będziesz szczery sam ze sobą w 100 %.
Poz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 19:22 #88

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Arnie jestem świadomy tego kogo i co tracę, ale czy osiągnąłem dno? Nie wiem w chwili obecnej. Wiem, że chcę spróbować trzezwieć, oczywiście przy pomocy specjalistów, żony i Was.
Ostatnio zmieniany: 2017/12/26 19:23 przez Zakapior.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 19:44 #89

  • arnie
  • arnie Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 58
Pal sześć tzw.trzeźwienie ale czy jest w Tobie coś takiego co mówi Ci takie na 100 % nigdy więcej.
Jestem przekonany,że nigdy więcej - tak bardzo tego chcę,tak na miliard procent?
Mimo tego oczywiście,że się boję,że mam żal po stracie etc,że nie wiem jak to zrobić to nie chcę pić i nigdy się nie napiję!!!!
Wiem,że to niezbyt poprawne etc,że 24 h itd ale pytam się co jest w Tobie?Nie odpowiadaj tak jak ja być powinno tylko tak jak czujesz naprawdę.
Poz
Ostatnio zmieniany: 2017/12/26 19:45 przez arnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 19:48 #90

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 734
  • Otrzymane podziękowania: 1930
Zakapior napisał:
Być może na to abym nie pił miałaby wpływ śmierć kogoś mi bliskiego, ale równie dobrze mógłbym zacząć pić wtedy jeszcze bardziej.
Marcinie, ja nie przeżyłem żałoby po ojcu. Ja przepiłem żałobę po ojcu. Piłem codziennie, nierówno, bo mniej lub więcej, ale tankowałem codziennie przez 1,5 miesiąca. Jak pytaliście się mnie ponad rok temu czy miałem ciągi odpowiedziałem – a skąd. To samo powiedziałem terapeucie na zamkniętej i jeszcze się z nim spierałem, że tamto to nie był ciąg.
Zakapior napisał:
teraz popełniam błędy składniowe w zdaniach, gość z piątka z polskiego na świadectwie maturalnym. Ot tak się rozwinąłem pijąc.
To wróci do normy po jakimś czasie, jeśli weźmiesz się za siebie. Był czas – chyba po 3 miesiącach mojego nie picia, że nie umiałem sklecić poprawnie 2 zdań. Kiedyś wysłałem koledze napisaną na szybko wiadomość, a jak ją potem przeczytałem to złapałem się za głowę, bo brzmiało to jakbym pisał zaraz po wypiciu pół litra wódki. Normalny bełkot.
Natomiast jeśli nie weźmiesz się za siebie
Zakapior napisał:
jestem świadomy tego kogo i co tracę
Możesz stracić własne ja. Nie będzie Zakapiora tylko alko zombie nie umiejące pisać, wysłowić się jak człowiek, przeprosić szczerze żony, będzie umiało tylko kombinować jak kupić alko i jak sobie „racjonalnie” wytłumaczyć potrzebę napicia się.
Zakapior napisał:
Wiem, że chcę spróbować trzezwieć, oczywiście przy pomocy specjalistów, żony i Was.
I to już jest coś, i super, że zdecydowałeś, że jutro zadzwonisz do terapki.
Ostatnio zmieniany: 2017/12/26 19:50 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 19:51 #91

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Arnie dobrze wiesz, że alkoholik będzie naprawdę wierzył w, to że już nigdy więcej, a później, gdy poczuje się lepiej, to i tak się napije. Ja teraz też mam w sobie takie nigdy więcej, ale czy jest ono coś warte? Tego już nie jestem pewien. Na chwilę obecną jest mi wstyd tego co zrobiłem, ale myślę, że powinno mi być wstyd dużo bardziej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:00 #92

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6625
  • Otrzymane podziękowania: 9587
Jest takie powiedzonko wsrod alkoholikow: jesli chcesz trzezwiec to musisz zmienic tylko jedna rzecz-
WSZYSTKO.
Dobrze jest zrobic wielkie przemeblowanie i zmienic hierarchie waznosci. Na pierwszym miejscu powinna znalezc sie trzezwosc, a na wszystko inne powinno sie patrzec przez jej pryzmat. Ja osobiscie uwazam, ze na poczatku trzezwienia to niezbedne. Ktos sie moze oburzy, ze rodzina, dzieci... bez trzezwosci nikomu nie bedziesz potrzebny i dlatego wlasnie trzezwosc powinna byc na szczycie hierarchii. Zainteresowania, hobby to fajna sprawa, ale juz wczesniej je miales i jakos Cie nie uchronily przed zapiciem. Nie sztuka jest przestac pic, sztuka jest trwac w trzezwosci z tym co pod "kopula". Nie zostawaj z tym sam, w grupie jest sila i wsparcie. Terapia, ok daje niezbedne narzedzia, ale potrzebujesz jeszcze grupy trzezwiejacych alkoholikow, z ktorymi bedziesz sie dzielil doswiadczeniem i sila. Forum to tez moze byc za malo, potrzebujesz grupy w realu.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Krzysztof Z.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:03 #93

  • Andrzej2940
  • Andrzej2940 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 22
  • Otrzymane podziękowania: 5
Witaj Marcin jestem Andrzej alkoholik zycze duzo wytrwalosci
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:04 #94

  • arnie
  • arnie Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 58
Pytam bo moje nigdy więcej od tego nigdy więcej na pewno i na miliard procent -nieco się różniło i ja wiedziałem w tym momencie w którym skończyłem,że to moje nigdy więcej jest prawdziwe.Oczywiście,że miałem milion razy nigdy więcej ale ono nie było oparte na głębokim przekonaniu.Ot nigdy więcej jakich wiele.Ten ostatni raz był podparty nieprawdopodobnym wstydem i strachem,strachem niewyobrażalnym - strachem też przed tym,że czułem,że to właśnie teraz nadeszło to prawdziwe nigdy więcej.Nie wiedziałem co będzie,jak to będzie,jak będę z tym żył(a raczej bez tego),miałem straszny żal po stracie ale...wiedziałem,że to właśnie jest to nigdy więcej nie tamto.Bałem się bo nie wiedziałem czy dam radę ale nie miałem innego wyjścia.Tak myślałem na tamtą chwilę i tak to pamiętam.
To mocno we mnie jeszcze tkwi - mimo,że minęło tyle czasu.Miałem wtedy 29 lat(miesiąc przed 30stką).
Ratuj siebie teraz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:05 #95

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
W sumie to jest niedaleko mnie grupa AA, ale najpierw chcę pogadać z terapeutką. Osobiście nie wiem jak jest na AA i nie chcę nikogo oceniać, lecz u mnie na grupie wszyscy wrócili do picia i ten fakt trochę mnie dołuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:06 #96

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Witaj Andrzej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:07 #97

  • arnie
  • arnie Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 58
Oczywiście to było wynikiem pewnych zdarzeń,mojego dna - kiedy to w skrócie,wyciągnąłem butelkę na stół w pracy i piłem z gwinta - po tym jak zjechałem w nocy o 4 rano z imprezy,rano o 8smej obudziłem się z kumplem,wychyliłem co było jeszcze i pojechałem do pracy,otworzyłem sklep,kumpel poleciał mi po flachę,sam poszedł a ja tą flachę na tzw.ladę i jazda.
Brrr...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:08 #98

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 734
  • Otrzymane podziękowania: 1930
U mnie na początku nie było nic - nie piłem, bo stwierdziłem, że "nie muszę", żaden problem. Potem zaczęło mnie skręcać, posypałem się psychicznie i zacząłem się bać. Moje prawdziwe trzeźwienie zaczęło się od strachu. Wcześniej było tylko nie picie na zasadzie zawzięcia się.
Ostatnio zmieniany: 2017/12/26 20:11 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:08 #99

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6625
  • Otrzymane podziękowania: 9587
Doluje Cie bo ogladasz sie na innych a nie na siebie. Za siebie jestes odpowiedzialny i to Ty musisz chciec trzezwiec. W AA spotkasz ludzi, ktorzy nie pija lata i to ich sie trzymaj.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:09 #100

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2784
  • Otrzymane podziękowania: 3183
To że inni zapili ,nie znaczy że i Ty musisz.Bądź wyjątkiem i zrób wszystko co w Twojej mocy aby takim być.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:11 #101

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
Arnie będę szczery, moje nigdy więcej nie jest tak mocne, ale pamiętam szczęście trzeźwiejącego człowieka, radość nawet z tego, że trawa jest zielona. Chcę z powrotem zaznać tego szczęścia i tego to już jestem pewien. Jednocześnie wiem, że aby to osiągnąć, nie wolno mi wypić ani kropli.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:18 #102

  • arnie
  • arnie Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 58
Nie musi być aż takie - nie musisz do tego doprowadzić.Każdy ma inne poczucie dna,moje było takie jak opisałem,Ty masz rodzinę.Jesteś blisko degrengolady.Nie pozwól się zniszczyć.Terapeuta to dobry pomysł,on indywidualnie podejdzie do sprawy.
Poz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 20:19 #103

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 539
  • Otrzymane podziękowania: 594
A tak w ogóle to pragnę Wam podziękować za wsparcie. Nie sądziłem, że nowi forumowi znajomi tak zainteresują się moim tematem, bo pielgrzymi, że się tak wyrażę, to już wiele razy wyciągali mnie z tego brudu i wciąż we mnie wierzą mimo że ciągle nawalam. Dziękuję Wam wszystkim.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Krzysztof Z.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 21:27 #104

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3554
  • Otrzymane podziękowania: 6577
Zakapior napisał:
Arnie dobrze wiesz, że alkoholik będzie naprawdę wierzył w, to że już nigdy więcej, a później, gdy poczuje się lepiej, to i tak się napije. Ja teraz też mam w sobie takie nigdy więcej, ale czy jest ono coś warte? Tego już nie jestem pewien. Na chwilę obecną jest mi wstyd tego co zrobiłem, ale myślę, że powinno mi być wstyd dużo bardziej.
Tak jest do momentu kiedy zaakceptujesz swoją chorobę i siebie w tej chorobie. Czyli swoją bezwarunkową bezsilność wobec alkoholu i zaakceptujesz ten fakt. Czyli to, że jesteś chory i pomimo tego potrafisz żyć bez alkoholu będąc szczęśliwym człowiekiem. Że tak naprawdę picie tylko przeszkadza Ci w prawdziwym życiu. Wtedy już nie potrzebujesz zaklinać się na 1000%, bo nie musisz siebie przekonywać do tego, że warto być trzeźwym.
Później tylko już wystarczy co jakiś czas sprawdzić czy nadal akceptujesz swoją chorobę i siebie w tej chorobie.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój problem z alkoholem 2017/12/26 23:03 #105

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2462
  • Otrzymane podziękowania: 3529
A ja spokojnie czytam Twój wątek, kolejne rady tych, którzy ciągną Ciebie za rękę jeszcze z poprzedniego forum i odnosze wrażenie, że po takiej ilości wiedzy, wskazówek, itd., Toje chęci brzmią nieco jak puste słowa. Od słowa do czynu wiedzie bardzo długa droga.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe