Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Ppludrok

Ppludrok 2017/12/24 12:27 #1

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Cześć wszystkim :-) Czas przenosin. Od dluzszego czasu zaglądam ale nie piszę, poza kilkoma słowami po spotkaniu w Częstochowie. Od początku abstynencji bardzo intensywnie opisywałem to co się ze mną dzieje na „forum obok” ale od dzisiaj jestem tu. Więcej o sobie jak najem się pierogami :-)
Na teraz tylko tyle, ze nie piję od 11 miesięcy, to moja pierwsza próba abstynencji wcżyciu, nigdy nie miałem przerwy dłuższej niż kilka dni a piłem od 15-18 roku życia. Mam 37 lat. Skończyłem terapię pidstawową, grupową pogłębiona, chodzę nadal na spotkania indywidualne.
Wesołych świąt :-)
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Ostatnio zmieniany: 2017/12/24 12:29 przez Ppludrok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, ursa, MISIA, Angora, Tommi, Stokrotka2, Anka 1, Wiola74, Tomoe, williwilli55 ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Ppludrok 2017/12/24 12:44 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11473
  • Otrzymane podziękowania: 14230
Witaj Arku ponownie :czesc:
Ciut się znamy :) Gratuluję 11 miesięcy, to nowa jakość życia :YMAPPLAUSE: Spokojnych i radosnych świąt %%- Smacznego :-)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 12:48 #3

  • gt
  • gt Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 92
  • Otrzymane podziękowania: 89
Cześć fajnie że jesteś,tak od wigilii super, jestem Grzegorz Wesołych Świat
Ostatnio zmieniany: 2017/12/24 12:49 przez gt.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 13:06 #4

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6208
  • Otrzymane podziękowania: 8305
Witaj Arku :czesc: też Cię kojarzę z Częstochowy, taki Rumcajs :lol: z zebrą filetową. Gratuluję Ci 11 miesięcy w trzeźwości :YMAPPLAUSE:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 13:19 #5

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Tak :-)
Z Zebrą byłem moim dobrym duszkiem początku abstynencji.
Miło was widzieć, czytać.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 14:33 #6

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7069
  • Otrzymane podziękowania: 10843
Czesc Arku. To Ty? Ten co obiecywal dotrzec na forum? :lol:
Jak nie to jestem Ula alkoholiczka. Witaj tutaj @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 14:35 #7

  • Anka 1
  • Anka 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 118
  • Otrzymane podziękowania: 105
Witaj tu Anka z forum obok nazwa Kijanka pozdrawiam.
Ania
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 15:18 #8

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Cześć wam :-)))))
Arek
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 15:37 #9

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 3982
Witaj Arku. Jestem Krzysztof alkoholik
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 16:35 #10

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5723
  • Otrzymane podziękowania: 3690
:czesc: jestem Misia :P .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/24 20:26 #11

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1738
  • Otrzymane podziękowania: 1320
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 00:02 #12

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 111
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witaj Arku :czesc:

Podczytywalam Cie "gdzie inndziej"...
i tu tez bede ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 09:10 #13

  • Asia
  • Asia Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 96
  • Otrzymane podziękowania: 218
:czesc: ponownie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 09:24 #14

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 751
  • Otrzymane podziękowania: 1828
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 10:33 #15

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1826
  • Otrzymane podziękowania: 3849
Jestem alkoholikiem mam na imię Jerzy. Witaj tu. %%-
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 10:55 #16

  • Jaskółka
  • Jaskółka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 699
  • Otrzymane podziękowania: 952
witaj , :czesc: Jestem Jami :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 11:47 #17

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2235
  • Otrzymane podziękowania: 3307
Witaj, Arku, cześć Kijanko :czesc:
"Słowa prawdy nie są piękne, a piękne słowa nie są słowami prawdy." (Tao Te Ching)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 20:04 #18

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 19359
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 20:44 #19

  • Adalbert
  • Adalbert Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 173
Cześć Arku :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 20:47 #20

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • dziś nie piję i...chciałbym nie palić
  • Posty: 1051
  • Otrzymane podziękowania: 1468
:czesc: Arek
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 21:48 #21

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Święta :-)
11 miesięcy bez alkoholu od tak wielu lat. Mimo, że okres mam bardzo trudny to zauważyłem sporo zmiany na plus. To pierwsze święta od lat na które bardzo czekałem. Zaskoczyły mnie jakością relacji międzyludzkich w rodzinie, moim nastawieniem, chęcią bycia i przezywania tych miłych chwil wraz z bliskimi. To była prawdziwie świąteczna atmosfera. Aż dziwi mnie jak może to wyglądać :-) Wcześniej nie lubiłem Wigilii rownież za dania. Wczasadzie nie miałem co jeść i czekałem na pierwszy dzień świat. Tym razem smakowalem wszystkiego i szczerze się tym delektowalem. Delektowanie się zarowno smakiem jak i tym ile serca włożyli inni w przygotowanie tych dań. No i przyprawy - odkryłem, że je wyczuwam :-)
Radość związana ze szczęściem dzieci nie do opisania.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, ursa, maciejka, Marta74, Tommi, Tsubasano, Hawana, Krzysztof Z.

Ppludrok 2017/12/25 21:52 #22

  • Stokrotka2
  • Stokrotka2 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 221
  • Otrzymane podziękowania: 228
:-H :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 22:13 #23

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 970
  • Otrzymane podziękowania: 2785
Super wieści :-BD Miło czyta się takie posty.
Równie pozytywnej (i smacznej :mrgreen: ) końcówki świąt życzę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 22:45 #24

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1982
  • Otrzymane podziękowania: 4392
Witaj Arku na forum :czesc:
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/25 22:54 #25

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Jestem tu od dzisiaj wiec sobie czytam intensywnie. W ostatnich tematach pojawił się wpis o melodiach poruszających serce. Myśle, że to co tam napisałem będzie dobrym opisem tego na jakim etapie teraz jestem. Trudno mi było jakoś wstrzelić się w nowe forum po tych wszystkich zwierzeniach tam a dzięki tematowi o „melodiach” będzie mi łatwiej coś napisać o sobie. Wklejam :-)

Melodie poruszające serce... mam kilka takich. Uwielbiam Tori Amos. Uwielbiam :-)

Ale gdy przeczytałem tytuł o „poruszających serce” to przypomniało mi się zdarzenie, które miało miejsce 2 tygodnie temu gdy przypomniałem sobie o kawałku, który słyszałem lata temu. Poruszyło serce bo do niedawna uważałem, ze moje dzieciństwo było super. A dwa tygodnie temu ruszyło się coś we mnie i przeżyłem smutek i złość małego Arka wobec taty. Opierałem się wtedy o ścianę siedząc na schodach i słuchałem awantur wynikających z próśb mamy aby tata nie wychodził z domu na pijaństwo, dziwki itp. Słuchałem tego wszystkiego aż wyszedł lub zasypiałem ze zmęczenia. Przypomniało mi się to właśnie dzięki temu kawałkowi. Przypomniało.... przeżyłem ten smutek, strach te 2 tygodnie temu dopiero. Po 30 latach jakoś.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Ostatnio zmieniany: 2017/12/25 23:10 przez Moni74. Powód: Nie ma wstawiania muzyki w poważnych działach, regulamin określa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Stokrotka2

Ppludrok 2017/12/26 00:11 #26

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Kawałek „nie pij tato” jest na YT
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/26 02:01 #27

  • Jaskółka
  • Jaskółka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 699
  • Otrzymane podziękowania: 952
Ppludrok napisał:
jak i tym ile serca włożyli inni w przygotowanie tych dań. /

wlasnie, nie pijac zauwazamy innych ludzi, w przypadku Swiat widzimy jak bliscy staraja sie zachowac klimat ,przygotowujac potrawy. ozdabiajac dom, kiedys bylo nam to obojetne. Moglo by nie byc tych dni poniewaz psuly nam komfort picia tylko,
Wspomniales o dziciach. To one sa najbardziej odbiorcami naszych staran, one wierza w Swietego Mikolaja, ciesza sie z prezentow, My krecilysmy film jak moj bratanek piszczal i rozpakowywal prezenty,. W tych dniach jest magia., widzimy ja na trzezwo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/27 07:33 #28

  • zebra
  • zebra Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 36
  • Otrzymane podziękowania: 65
Cześć Ppludroczku 3aa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/27 07:58 #29

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Cześć Paulinka :-) Tak dobrze, cię widzieć.
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/27 12:01 #30

  • Stokrotka2
  • Stokrotka2 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 221
  • Otrzymane podziękowania: 228
oj> jak dobrze was widzieć słodziaki> na forum oczywiście.. :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/27 20:35 #31

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Trudny mam ostatnio okres. Terapeuta zadowolony, w trakcie spotkań pojawiają się nowe „olśnienia” dotyczące tego co z czego wynika jeśli chodzi o przeszłość, dzieciństwo itp. Pojawił się nawet płacz i mega cierpienie gdy 2 tyg temu przeżyłem po raz pierwszy emocje z dzieciństwa gdy miałem kilka - kilkanaście lat a rodzice się kłócili. Dzieje się dużo wartościowych rzeczy na terapii. Tylko, ze ja od tych kilku tygodni nie widzę żadnych korzyści z tego co się dzieje. Żadnej radości, żadnej ulgi. Nic. Czuje się dobrym „pacjentem” dla terapeutów ale ja nic dobrego z tego nie mam. Zazdroszczę natomiast innym. I tak z tygodnia na tydzień od spotkania do spotkania. Ostatnio pojawiła się złość na wszystkich tylko nie na mamę, której nie było gdy mały Arek cierpiał. Ponoć wkurzam sue na wszystkich wokoło a ją chronię jak wtedy gdy byłem dzieckiem. No cóż, fajnie zrozumieć ten mechanizm. Tylko co mi po tym? Ostatni tydzień to poddenerwowanie, brak cierpliwości, i niechęć do mojej kochanej (jak do tej pory ) terapeutki. Złość na wszystko i utrata wszystkich dobrych zachowań które weszły mi w krew odkąd nie piję. Postanowiłem przyjść dzisiaj i powiedzieć jej o wszystkim, rownież o tym, że chciałbym przerwy od spotkań indywidualnych. Z racji tego, ze jestem wkurzony, szybki, energiczny i nie rozlazły w rozważaniach o moich problemach (jak zazwyczaj) wiec wpadłem do ośrodka, bez stresu, emocji. Zimny i pewny siebie zacząłem rozwijać temat opisywany w skrócie powyżej. Terapeutka zapytała czy mi ciężko i czy chce płakać. Ja kompletnie tak się nie czułem. Wręcz przeciwnie przecież. Spojrzała na mnie i powiedziała, ze wyglada na to jakby mi było trudno i chyba jednak chce płakać.
No i w tej sekundzie pojawiła się rozpacz i chęć ryczenia...
złość, zimno, siła, stanowczość, pewność siebie obecne od miesiąca nagle zmieniła się w bezsilność i smutek.
Aż nie mogłem wyjsć ze zdziwienia, ze sam siebie nieświadomie tak oszukiwałem. Że ta cała złość i pewność siebie to zasłona strachu przed tym co będzie i smutku, że mi ciężko po prostu teraz.
Nieprawdopodobne to wszystko co się dzieje w mojej głowie.
Moja Asia (terapeutka) znów jest kochana i tak potrzebna. Chciałbym wreszcie się wyryczeć tak porządnie ale to jakaś wewnętrzna blokada dziala. Nie umiem. Coś broni mnie przed smutkiem. W końcu całe życie jako dziecko musiałem być silny aby przetrwać. I tak mi zostało do teraz...
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Marta74, Tomoe

Ppludrok 2017/12/27 20:51 #32

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2996
  • Otrzymane podziękowania: 3674
Myślę że z czasem docenisz te dzisiejsze przeżycia.Pozwolenie sobie na bycie słabym to wielka sztuka.Mnie tez kiedyś przewrócili do góry nogami.Dzisiaj jestem tym ludziom bardzo wdzięczny.
Bo jestem świadomy siebie,nie chodzę już z balastem.
Dzieje się dużo wartościowych rzeczy na terapii. Tylko, ze ja od tych kilku tygodni nie widzę żadnych korzyści z tego co się dzieje. Żadnej radości, żadnej ulgi. Nic. Czuje się dobrym „pacjentem” dla terapeutów ale ja nic dobrego z tego nie mam. Zazdroszczę natomiast innym.
Ja też oczekiwałem na namacalne zmiany.One przyszły z czasem.Zobaczylem ,a wlaściwie poczułem i odczuwam w momentach niespodziewanych.Pozdrawiam :grin:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/27 21:12 #33

  • Jaskółka
  • Jaskółka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 699
  • Otrzymane podziękowania: 952
dzilPpludrok napisał:
W końcu całe życie jako dziecko musiałem być silny aby przetrwać.

Czytajac Ciebie przypomnialam sobie swoja terapie, na ktorej plakalam za kazdym razem kiedy rozmawialam z terapeutka, Obiecywalam sobie ze to ostatni raz, po czym na nastepnym spotkaniu ponownie lal sie potok lez, Wspominalysmy nie tylko dziecinstwo, wspominalysmy moja powazna chorobe, ktora ukrywalam przed dziecmi. Kiedy nie mialam dziecinstwa, pomimo milosci i staran rodzicow, ktorzy kochali mnie wraz ze swoimi slabosciami. Tak plakalam, oczyszczalam sie co pozwolilo mi sie stac swiadomym dzieckiem, i kobieta. Doszukiwalam sie w tym przyczyn mojego alkoholizmu. Do tej pory nie wiem czy tam tkwi problem. Odpuscilam, teraz jest najwazniejsze aby nie powielac schematow. Minelo kilka lat, nie zaplakalam od tamtego czasu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/27 21:23 #34

  • Niezapominajka4
  • Niezapominajka4 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 44
Mysle, ze wszystko przyjdzie z czasem. Nie jestem osoba uzalezniona, ale bylam wspoluzalezniona (moj byly chlopak kest alkoholikiem). Zanim go poznalam doswiadczylam traumy, ktora leczylam u psychiatry i psychologa.
Wiem, ze nie mozna porownywac uzaleznien do traum zyciowych, ale tez mialam chwile zwatpienia podczas terapii. Tez wymagalam od siebie, ze pewne rzeczy przyjda od razu, ze wszystko zrozumiem itd. Ale terapeutka mi podkreslala, ze to proces i nie jest w stanie ustalic granic czasowych kiedy uporam sie ze swoimi przykrymi doswiadczeniami.

Czas, czas, czas. Dzis to wiem :) Ale tez nie robilam sobie duzych wyrzutow, zaufalam terapeutce, pracowalam cierpliwie podczas terapii i sama w domu. Dalam rade :)

Mysle, ze u Ciebie bedzie podobnie. Trzymam kciuki!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ppludrok 2017/12/27 21:39 #35

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 970
Tak. Czas. W sumie to pocieszyła mnie mówiąc, że korzyści będę widział za rok, dwa a ci którym teraz zazdroszczę mogą nie mieć tak malinowo. Tylko czemu to jest tak silne w zmianie? Ten miesiąc odebrał mi wszystko co dobre się pojawiło. Różnica między Arkiem rok temu i teraz jest tylko taka, ze wtedy piłem a teraz nie (tak wyglada ten miesiąc) A przecież od pół roku abstynencja zeszła na drugi plan i tak bardzo jarałem się zmianami w mojej psychice.
Może jutrzejszy dzień będzie lepszy. Już teraz, po spotkaniu widzę zmianę w stosunku do tego co działo się wcześniej. Była radość godzinę temu a teraz znow smutek. Zacząłem sobie właśnie przypominać te żałosne chwile z okresu picia typu wyjście po setkę do sklepu, to uczucie gdy piłem gdzieś w kącie. Ale tez i smutek jak sobie teraz nagle przypominam jak się fizycznie niszczylem alkoholem.
Już rok a ja mam tyle huśtawek.
Płacz. Chciałbym się odmrozić i płakać przy niej. Naprawdę chciałbym. Ale ta kontrola siebie w każdym calu nie pozwala mi na taką spontaniczność jeszcze.
Ja muszę kontrolować wszystkich i siebie. Mój grymas na twarzy słabości i cierpienia jest nie do zaakceptowania. Moge popłakać chowając twarz w dłonie, ukryć się w objęciach ale nie siedząc na przeciwko terapeuty lub kogoś innego. To oprócz kontroli siebie ma związek z kompleksami. Ojciec mi je podarował. Nie akceptowałem do niedawna siebie w ogóle. Moja twarz na zdjęciach np była zawsze nie taka jak trzeba, nie moja. W lustrze jedynie była Ok. I tak sobie trzymałem jedną minę przez lata, tą z lustra. Jak ja mam się przy niej rozpłakać gdy jest jak piszę?
Chyba, ze przyjdę z kawą, usiądę obok niej a nie na przeciwko i zgaszę światło :-) :-)
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Ostatnio zmieniany: 2017/12/27 21:41 przez Ppludrok.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka, Tomoe