Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Nieustanna walka

Nieustanna walka 2017/11/07 12:58 #1

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Witam
Od jakiegoś czasu zmagam się z alkoholizmem. Raz z lepszym raz z gorszym skutkiem. Jest to straszna walka. Biorę udział w terapii online bo przy zmianowym systemie pracy i dwójce dzieci na inną nie mogę sobie pozwolić. Staram się unikać sytuacji w ktòrych jest alkohol ale nie zawsze się udaje a jak zacznę to potem ciężko wychamować i znów kac fizyczny I psychiczny. Tak ciężko to kontrolować
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 13:14 #2

  • zaniepokojna
  • zaniepokojna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
kochana dla swoich dzieci walcz :) Zespół DDA jest okropny... dlatego oszczędź im tego. Dasz radę, głowa do góry.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 13:27 #3

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Walczę tylko Czasem to takie ciężkie i przejmuje nade mną kontrolę. Tym bardziej że mieszkamy na stałe za granicą a mąż niestety lubi wypić więc ze wsparciem ciężko. Zresztą jak ktoś nie był w takiej sytuacji nigdy tego nie zrozumie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 13:39 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11473
  • Otrzymane podziękowania: 14230
Witaj :czesc:
Brak kontroli to jeden z objawów alkoholizmu i powrotu do kontroli nie ma, nie ma się co łudzić.
Z czym walczysz, z alkoholem czy z alkoholizmem? Walka z alkoholem nie ma sensu, poddać się, uznać porażkę.
Alkoholizm potrzeba zrozumieć, poznać chorobę, mechanizmy i zaakceptować ten fakt, naprawdę uświadomić sobie, uznać, poczuć.
Można tak zorganizować sobie życie, zmiany wprowadzić i abstynencję jako priorytet obrać, nie ma nic ważniejszego. Iluzji stop. To Twoje życie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zaniepokojna

Nieustanna walka 2017/11/07 14:00 #5

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1789
  • Otrzymane podziękowania: 5138
Tsu :czesc: Ona
Cześć, dobrze, że znalazłaś to forum. Mi to czytanie i pisanie od ponad czterech miesięcy bardzo pomaga budować nowy sposób życia. Czasem nie jest łatwo, ale to też nie żadne tortury. Najgorzej dotąd bywało jak coś się zaczynało w życiu trudnego dziać a dla mnie jedyną formą radzenia sobie z trudnościami było picie. Bez alkoholu czasem się czuję, jakbym nie miał nic. Jakbym stał sam i goły na mrozie. Ale potem widzę, że tak wcale nie jest, że to tylko nałóg mi taki film w głowie puszcza, żebym dobrowolnie wrócił do alkoholowego więzienia. Wtedy mogę przejrzeć na oczy i orientuję się, że wcale nie brakuje ludzi, z którymi mogę szczerze porozmawiać, i niczego nie brakuje w ogóle, bo Bóg się mną opiekuje. Od dwudziestu pięciu lat nie byłem tak długo trzeźwy! Wytrwałości Ci życzę!
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Antea, Kacper

Nieustanna walka 2017/11/07 14:19 #6

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Ja wiem Tsu że taka forma kontaktu bardzo pomaga tym bardziej że Wam nie muszę nic tłumaczyć bo dokładnie rozumiecie ten problem. Ja miałam różne etapy niepicia. Jeden trwał prawie 2 lata. Ostatnio średnio 2 razy w miesiącu zdarzają mi się wpadki. Czasem jest to Jeden dzień Czasem kilka. Jak zacznę to ciężko nad tym zapanować ale nie mam zamiaru przestać z tym walczyć. Moje dzieci na to zasługują
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 14:29 #7

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1789
  • Otrzymane podziękowania: 5138
To może warto, żebyś napisała tu więcej o Twojej historii?
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 15:26 #8

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Pisze juz 3 raz i nie wiem czemu nie wkleja sie moj post. Co tu duzo pisac. Na swoje uzaleznienie pracowalam latami. Zawsze lubilam sobie wypic. Jeszcze na studiach po alkoholu czulam sie pewniejsza , zrelaksowana ( teraz wiem ze to zludne). Potem z mezem wyjechalismy do pracy za granice. Bylo ciezko ale zaczelismy zarabiac godziwe pieniadze a wieczorami relaksowac sie. Na poczatku nie bylo to problemem ale z czasem sie stalo i to juz nie byla chec napicia sie ale czasem koniecznosc napicia sie. Zostalismy na stale za granica, urodzily sie dzieci, byla przerwa od picia , jedna , druga i za kazdym razem powrot to nalogu i szarpanina.Tak to juz trwa z dluzszymi lub krotszymi etapami niepicia. Maz duzo pije ale w odroznieniu ode mnie nie jest to dla niego problemem a ja chce nad tym panowac. Uczestnicze w terapii online ale chyba nie do konca mi ona pomaga. Bylam pare razy na mitingach AA ale system pracy, male dzieci i bariera jezykowa mi to uniemozliwiaja. Ciezko jest samej z tym walczyc, ale sie staram dla dzieci i dla siebie. Zawsze sobie obiecuje ze nad tym zapanuje a potem klapa ale sie nie poddam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Karolina32, Tsubasano, Dziwak Karol

Nieustanna walka 2017/11/07 15:44 #9

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1789
  • Otrzymane podziękowania: 5138
Skąd wiesz, że się nie poddasz? Czy tym razem podchodzisz do sprawy inaczej, niż wtedy, kiedy się poddawałaś?
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 15:50 #10

  • dziewczynaskie
  • dziewczynaskie Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Pragnę godnie żyć.
  • Posty: 46
  • Otrzymane podziękowania: 74
Hej, ja też rozpoczęłam niedawno walkę (od miesiaca nie pije w ogóle) i również jestem za granicą, stąd wiem, że to nie jest łatwe. W każdej chwili możesz do mnie napisać jak chcesz :)
nie ma takiej siły, która sprawi, że zacznę pić - chyba, że ja sama.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Nieustanna walka 2017/11/07 15:56 #11

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Nie wiem. Zawsze traktuję to bardzo poważnie i mam nadzieję że się uda. Tylko to mi zostaje bo jeżeli odrazu założę że się znowu nie uda to po mnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Nieustanna walka 2017/11/07 16:10 #12

  • Joaśka
  • Joaśka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 138
Witaj :czesc: tu
Szanuj siebie na tyle,by odejść od wszystkiego co Ci nie służy,co Cię nie rozwija i co nie daje Ci szczęścia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 16:10 #13

  • Karolina32
  • Karolina32 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 115
  • Otrzymane podziękowania: 114
cześć kochana jestem w podobnej sytuacji jak Ty. Też nie mam wsparcia u męża bo on też od alkoholu niestroni. Jest ciezko być samej w tym wszystkim, bądź tu z tymi ludźmi a napewno będzie Ci lepiej. To wspaniali ludzie którzy przechodzili przez to samo piekło co Ty. Sluza rada o każdej porze dnia. Ja na początku byłam negatywnie nastawiona do nich ale teraz jestem bardzo wdzięczna że nadal mnie wspieraja mimo tego że ciągle upadam i próbuje się podnieść. Czasami slowa nie sa mile ale daja wiele do myslenia. Bo ptzeciez nikt nas po glowie nie bedzie glaskal za to ze chlamy i wlewamy w siebie to swinstwo.Dziękuję kochani za wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, pk77, Tsubasano, Dziwak Karol, Ona29

Nieustanna walka 2017/11/07 16:21 #14

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
hej dziewczynaskie. Ja takich okresow niepicia juz troche mialam , tylko w tym wytrwac tyo wyzwanie. Potrzebne nam wsparcie innych ktorzy rozumieja nasz problem. Bez tego bardzo ciezko.Mam nadzieje ze masz wsparcie w rodzinie bo to bardzo duzo. Ja na meza nie moge liczyc wiec szarpie sie z tym sama. Chetnie do Ciebie napisze bo wiem jakie to potrzebne
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 17:39 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 19359
Witaj na Forum :czesc:
Wszystko co się dzieje w necie to zbyt mało aby sobie pomóc. Tu jest tylko wsparcie, rozmowa, zrozumienie.
Poza granicami Polski jest naprawde dużo mitingów polsko-języcznych.
Odszukaj coś tutaj forumwspolnot.niepijemy.pl/wykaz-mitingow/grupy-aa-na-swiecie dla siebie i wyjdź z tym problemem do ludzi w realu.
Słowo pisane nie przekaże wszystkiego co chcesz przekazać lub usłyszeć. Twarzą w twarz, z drugim Alkoholikiem rozmowa jest bezcenna :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 18:01 #16

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7069
  • Otrzymane podziękowania: 10843
Czesc Ona. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Tez trzezwieje za granica, nie jest latwo ale sie da. Wystarczy troche desperacji i checi. No i trzeba tez zmienic jedna rzecz: wszystko ^^)
Witaj wsrod swoich @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Nieustanna walka 2017/11/07 18:02 #17

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Witaj szekla. Zdaję sobie sprawę że rozmowy i kontaktu z innymi net nie zastąpi ale chociaż taka forma jest lepsza niż inna. Wiem że są mitingi polskojęzyczne bo już się rozglądałam. Problemem jest moja praca ponieważ pracuję na różne zmiany a mitingi polskojęzyczne są kawałek ode mnie i tylko wieczorami niestety. Jak ja jestem w domu mąż w pracy a mam też dzieci więc naprawdę ciężko to pogodzić
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 18:51 #18

  • Dziwak Karol
  • Dziwak Karol Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 298
Witaj na forum. :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 18:56 #19

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Wydaje mi się że muszę nauczyć się cieszyć każdym dniem trzeźwości a nie wybiegać za bardzo do przodu bo mnie to wypala. Ciężko jest. Szczególnie w takie brzydkie, pochmurnie, deszczowe dni. Aby jutrzejszy był lepszy. Życzę dobre nocy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 20:00 #20

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1674
  • Otrzymane podziękowania: 1491
Witaj Ona @};- Jestem chora na alkoholizm trzeźwą będzie 3 lata. Nie ma paskudnej pogodny tylko co Ty myślisz o tej pogpdzie(nauczyłam się tego na terapii). Dzisiaj myśląc o deszczu wykupiłem karnet na siłownię i basen. Chodzę tam z dziećmi żeby nie sięgnąć po alkohol. Piłam z mężem myślałam o rozwodzie ale naszczęśce po 2 latach mojego ględzenia zostawił alkohol na 4 razy do roku. Zmieniłam całe swoje życie pod moją śmiertelną chorobę. Żyje tylko jednym dniem.
Pogody ducha
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Ostatnio zmieniany: 2017/11/07 20:03 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 20:16 #21

  • Anita71
  • Anita71 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Upadam ale wciąż się podnoszę...
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witaj Ona %%- !
Napisałaś u Łukasza, że jesteś za granicą i to pogłębia samotność więc trudno jest ne pić - wiem coś o tym, ponieważ też jeździłam do Niemiec. Wiem też, że trzeba się podnosić, ale ja bym po prostu chciała przestać już upadać. Muszę się w końcu jakoś zorganizować - jak wpadnie Ci jakiś fajny pomysł na ten temat - daj znasz, też Ci dam.
Anita z Wrocławia
Anita
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 20:21 #22

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1738
  • Otrzymane podziękowania: 1320
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 20:33 #23

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 2241
  • Otrzymane podziękowania: 3499
witaj na forum :czesc: mam na imię Jarek i jestem trzeźwym alkoholikiem

alkoholizm to nie jest nieustanna walka.. może na samym początku jak zaczynasz zdawaćsobie sprawę z tego, że masz problem z alkoholem.. walczysz - później dochodzisz do wniosków, że ta walka jest bezsensowna bo walcząc będziesz przegrywać.. trzeba uznać bezsilność wobec alkoholu i nauczyć sie żyć bez niego.. wejść na odpowiednie tory do lepszego, odpowiedzialnego i zdrowego życia..
poczytaj forum - tu jest tyle historii do przeczytani.. i mnóstwo fajnych ludzi, którzy znają chorobę z autopsji i też zaczynali trzeźwieć i pewnie nie jedna osoba na tym forum pomoże i wesprze jak będzie trzeba.. a i kubeł zimnej wody na głowę wyleje jak będziesz schodzić z drogi trzeźwości..
trzymaj się i kibicuję :grin:
Jarek trzeźwy alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kacper

Nieustanna walka 2017/11/07 20:33 #24

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7069
  • Otrzymane podziękowania: 10843
Jestem z UK, jesli chcesz to napisz na PW, wymienimy sie numerami.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 20:39 #25

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Witaj Marta
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 20:46 #26

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1982
  • Otrzymane podziękowania: 4392
Witaj Ona na forum :czesc:
Ja też trzeźwieję za granicą i tutaj też się rozpiłam. Samotność nie jest dobrą przyjaciółką trzeźwości. Dlatego wyszłam do ludzi bo nikt niestety sam do mnie nie przyszedł. Jestem na tym forum od lutego i od tamtej pory nie piję. Na mityngi mogę chodzić raz na dwa tygodnie, chodzę regularnie ale to trochę mało. Dlatego trzymam się forum i jestem tu każdego dnia. Poznałam tutaj wspaniałych wartościowych ludzi, którzy wspierają, radzą i dzielą się swoim doświadczeniem. Życzę Ci powodzenia @};-
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/07 21:17 #27

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 3981
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik. Też jestem za granicą i dla chcącego nic trudnego.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Ostatnio zmieniany: 2017/11/07 21:18 przez chris661211. Powód: Błędy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/08 18:41 #28

  • Karolina32
  • Karolina32 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 115
  • Otrzymane podziękowania: 114
cześć ona29 jak się dzisiaj czujesz???
Ja.miałam dzisiaj dzień pełen atrakcji. Między innymi złapałam gumę w lesie hehe. Było super. Teraz zajadam sobie sernik i próbuje się cieszyc kolejnym trzezwym wieczerem. Wstawanie rano bez kaca jest bezcenne. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

Nieustanna walka 2017/11/08 18:42 #29

  • Karolina32
  • Karolina32 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 115
  • Otrzymane podziękowania: 114
Aaaaaa i jeszcze jedno nie jesteś sam z tym problemem. Jestem z Tobą i jeśli masz tylko ochotę to pisz do mnie na priv.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/13 19:50 #30

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Od tygodnia jestem trzeźwa po raz kolejny. Dużo czasu tu spędzam czytając wasze posty. Ile w nich podobieństwa do mojej historii. Ile podobnych uczuć i rozterek, podjętych decyzji. Jestem jakaś taka bardziej wyciszona, chyba też pogodzona trochę z samą sobą. Moja psycholog online radziła mi trochę sobie odpuścić bo się wypalam. Radziła też znaleźć dla siebie jakieś zajęcie. Z tym akurat trudno bo i tak mi brakuje czasu. Poza tym pracując 4 dni na dwa wolnego, pierwsze i 2 zmiany ciężko coś zorganizować ale obiecałam sobie że będziemy więcej zwiedzać, no i może znajdę jakieś mitingi na które chociaż od czasu do czasu uda mi się wybrać. Podziwiam Was że udało Wam się to jakoś pogodzić. ^#(^
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/13 20:14 #31

  • dziewczynaskie
  • dziewczynaskie Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Pragnę godnie żyć.
  • Posty: 46
  • Otrzymane podziękowania: 74
Ja odkąd tu jestem - trzymam się. Wierz mi też miałam bardzo dużo przerw i tyle samo niepowodzen :(
Nie jest łatwo, szczególnie właśnie w taką ponurą pogodę, u mnie na szczęscie jest tak, że mam olbrzymie wsparcie. W domu nikt nie pije alkoholu.
Mało tego od ponad miesiąca stoi i wódka i piwa i wina, a ja tego nie dotknęłam. a ja nie pije od 8 października. od tego czasu walczę z dwoma nałogami i paleniem i piciem. Co niedziele wrzucam do skarbonki 50 e bo tyle tygodniowo mniej więcej wydawałam na parszywe nałogi.
Dajecie mi ogrom siły, za co dziękuje.
Bardzo lubię siebie trzezwą, mam nadzieje, że nie popłynę..
nie ma takiej siły, która sprawi, że zacznę pić - chyba, że ja sama.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/13 20:15 #32

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 133
  • Otrzymane podziękowania: 100
Witam jestem alkoholikiem jesli chodzi o mitingi to polecam chodzić regularnie jesli chodzi o mnie to dla mnie mitingi to podstawa w trzezwieniu ale również uwarzam ze każda droga jest dobra ktora prowadzi do trzeźwości madrych wyborów życzę i pogody ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ona29

Nieustanna walka 2017/11/13 20:34 #33

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Zazdroszczę Ci Dziewczynaskie że masz wsparcie w rodzinie i że u Ciebie nikt nie pije. U mnie motorem napędowym jest mój mąż chociaż nie mogę na niego zrzucac całej winy. Oby nam się udało
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/13 21:01 #34

  • dziewczynaskie
  • dziewczynaskie Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Pragnę godnie żyć.
  • Posty: 46
  • Otrzymane podziękowania: 74
ale generalnie jestem mięczakiem, straszym mięczakim, byle co potrafi mnie wyprowadzić z równowagi i byle co powoduje, ze czuje sie jak NIC
nie ma takiej siły, która sprawi, że zacznę pić - chyba, że ja sama.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nieustanna walka 2017/11/18 13:34 #35

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 276
  • Otrzymane podziękowania: 350
Miałam wczoraj taki jakiś nerwowy dzień. Nie mogła sobie miejsca znaleźć. Potem poszłam do pracy I się uspokoiłam. Dzisiaj mam wolne I cieszę się z tego. Już prawie 2 tygodnie bez porannego kaca ale to żaden sukces. Wybieram się z córkami na zakupy a potem robimy gofry. Mąż poszedł do pracy więc nie ma prowokatora do wypicia. Zamierzam wieczorem obejrzeć dobry film I trwać w trzeźwości chociaż mnie jakaś handra dopada.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Tsubasano