Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/13 22:26 #1

  • Bonibonbon
  • Bonibonbon Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 70
Witam. Chce skonczyc z piciem. Pije od 12 lat. PRzez ostatnie 6 lat codziennie. Najgorsze sa wieczory. Zostalem tylko przy piwie (6 - 8 na wieczor). Wczesniej bylo 0,7 dziennie przez jakies 2 lata. Bebechy mnie bola jak nie pije. Staram sie ograniczac piwa wieczorne do 4. Niestety ostatnimi czasy nie dzialo sie u mnie dobrze. Problemy z pieniedzmi, zostawila mnie kobieta i zmarl mi Tatko. Nie potrafie sie pozbierac po tym wszystkim i najlepiej jak mi wszystko zwisa gdy jestem nawalony, ale czuje, ze zycie ucieka mi przez palce i trace wszystko i wszystkich.
Dostalem xxxx juz od czterech dni biore. Rozmawialem z byla partnerka i zaoferowala pomoc i wsparcie jak nie bede pil. Dzisiaj bylismy w poradni uzaleznien. Zakupilem sporo suplementow diety i przez ostatnie cztery dni jem sporo warzyw, owocow, pije duzo wody i herbat ziolowych. Wczoraj mialem krach, juz wychodzilem po piwo, juz mialem jego smak w ustach, ale przeczekalem 10 minut na ogrodzie i wrocilem do domu zrobic herbate. Uff. Dzisiaj tez byl krach wieczorny po pracy. Normalnie zawsze po pracy monopolowy i pare piwek przed snem. Dzisiaj wrocilem do domu wzialem kudzu zrobilem herbate i postanowilem odczekac i sprawdzic jak sie bede czul. Chec wypicia w skali 1 na 10 spadla do 2. Wiec, dzisiaj nie pije :) Czekam teraz na telefon z poradni na rejestracje i pierwsze spotkanie rozpoznawcze co ma nastapic do wtorku. A Wam jak wieczor mija ? Pozdrawiam.
Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/14 10:32 przez Marta74. Powód: nazwa leku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, BialaNasturcja, Belfast

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/13 22:41 #2

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 153
  • Otrzymane podziękowania: 127
Witaj Bonibonbon, :czesc:
Jestem Anna , alkoholiczka.

Bardzo madra decyzja , zycze wytrwalosci.
Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/13 22:50 #3

  • pk77
  • pk77 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 302
  • Otrzymane podziękowania: 517
:czesc: witaj na forum jestem Piotr alkoholik i powodzonka na nowej drodze ku trzeźwości
Jeśli mamy mówić o przeszłości, to po to, by byl z niej pożytek na przyszłość. Cyt. AA str. 110
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/13 22:51 #4

  • Bonibonbon
  • Bonibonbon Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 70
Hej. Dziekuje ! Zapomnialem napisac, ze to juz 4 dzien bez alkoholu :D Juz widze, ze to forum baaaardzo bedzie pomocne :)
Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, pk77

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/13 22:54 #5

  • pk77
  • pk77 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 302
  • Otrzymane podziękowania: 517
Oj tak bo ja dzięki temu forum i ludziom i ich wsparciu funkcjonuje i dalej mam siłę iść szlakiem bez alko
Jeśli mamy mówić o przeszłości, to po to, by byl z niej pożytek na przyszłość. Cyt. AA str. 110
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, williwilli55, Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/13 23:36 #6

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 991
  • Otrzymane podziękowania: 2405
:czesc: Bonibonbon witam na forum Darek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 05:02 #7

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
Witaj Bonibonbon. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Forum rzeczywiscie bardzo pomocne, ja tez stawialam tutaj swoje pierwsze kroczki. Identyfikuje sie z Toba rowniez jesli chodzi o picie: tez juz pod koniec pilam glownie piwo wieczoraowa pora, ze to niby nie alkohol tak na prawde ^^) i tak jak Ty zostalam zupelnie sama.
Gratuluje podjetej decyzji i gratuluje pierwszych trzezwych dni. Postaraj sie teraz postawic swoja trzezwosc na pierwszym miejscu i podejsc do choroby bardzo powaznie. Im wiecej pomocy w realu tym wieksze szanse na wytwanie w postanowieniu. A trzezwe zycie jest na prawde piekne, warto nie pic.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): BialaNasturcja, Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 05:05 #8

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2551
  • Otrzymane podziękowania: 6035
Jestem alkoholikiem mam na imię Jerzy. Witaj tu %%-
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 05:27 #9

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3383
  • Otrzymane podziękowania: 4835
Witaj na forum :czesc:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 05:41 #10

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1986
  • Otrzymane podziękowania: 1551
Witaj, jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 05:44 #11

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11975
  • Otrzymane podziękowania: 14875
Witaj :czesc:
Forum to dodatek i jak Ursa napisała, działania w realu są najważniejsze, nic ich nie zastąpi. Ku innemu, nowemu życiu %%-
Mi odwrócenie się najbliższej osoby, koniec z pomaganiem w piciu i dawaniem komfortu picia życie uratowały, poszłam po pomoc i żyję :)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 06:57 #12

  • Kojak
  • Kojak Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 639
  • Otrzymane podziękowania: 570
:czesc: Witaj
Plan masz dobry, chęci widać są prawdziwe...działaj.
Nieważne ile się nie pije, ważne by nie zacząć znowu...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 06:59 #13

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3108
  • Otrzymane podziękowania: 4491
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik. Witaj na forum
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 07:52 #14

  • Gosiaczek
  • Gosiaczek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 214
  • Otrzymane podziękowania: 363
Witaj. Powodzenia!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 08:00 #15

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4982
  • Otrzymane podziękowania: 3700
:czesc: jestem Misia :P
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 08:13 #16

  • BialaNasturcja
  • BialaNasturcja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 174
  • Otrzymane podziękowania: 301
Witaj.
Jestem Ewelina alkoholiczka.piłam w podobny sposób jak Ty,też tyle lat.Dziś mija 3 tygodnie i 4dni jak nie piję.Wiesz co..pomimo choroby zaczynam cieszyć się życiem i teraz dopiero widzę ile pięknych chwil mi uciekło przez moje chlanie.Jakość życia się zdecydowanie poprawia ale trzeba też mocnego postanowienia poprawy.Ja upadlam na dno mojej moralności i to dodało mi sił w walce z uzaleznieniem. Mam wielką nadzieję,ze Tobie też się uda.I Proszę Cię, idź również do AA ,tam spojrzysz na wszystko inaczej
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 09:21 #17

  • Pigula
  • Pigula Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 3
Witaj Bonibonbon.
Jestem Pigula alkoholiczka.Dzisiaj piąty jak nie piję. Chodzę na terapię uzależnień i nareszcie zaczynam coś kumać.Polecam z całego serca Wczoraj byłam z ciekawości na mityngu AA, wrażenie średnie.
Zobaczę gdzie indziej.xxxxx też biorę pomaga w przykrych objawach odstawienia alkoholu. Oczywiscie piszę o piatym dniu abstynencji.
Trzymam kciuki i pozdrawiam.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/14 10:29 przez Marta74. Powód: nazwa leku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 09:44 #18

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14982
  • Otrzymane podziękowania: 20823
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pigula, Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 10:37 #19

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2965
  • Otrzymane podziękowania: 4547
Cześć :czesc:
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pigula, Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 13:43 #20

  • Anka 1
  • Anka 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 135
  • Otrzymane podziękowania: 118
Witaj początki są trude ale warte życia na trzeźwo.
Ania
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pigula, Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 21:57 #21

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2551
  • Otrzymane podziękowania: 6035
Jerzy. Jestem alkoholikiem,osobą chorą, uzależnioną od alkoholu, bezsilny wobec niego. Alkoholizm to choroba śmiertelna. Czy da się z tą chorobą żyć? Jak najbardziej.Wystarczy nie pić alkoholu, ba żeby to było takie proste. Jest proste. Fizycznie organizm po około czternastu dniach jest czysty od alkoholu. Z psychiką jest inaczej, tu trzeźwiejemy do końca dni swoich, cały czas. Zmiana sposobu myślenia,życia z pijanego, na kacu, na głodzie alkoholowym, na kombinowaniu jak zdobyć pieniądze na alkohol, musi nastąpić i to o sto osiemdziesiąt. Całą energię marnowaną na picie alkoholu przełożyć na trzeźwienie. Kto pomoże w tym? Najpierw pomogłem sobie ja sam. Poszedłem na terapię,to tu pierwsze co mi dano to nadzieja i to że nie jestem sam. A możliwości jest mnóstwo, terapia a w niej, psychologowie terapeuci osoby z grupy z tym samym problemem. Było mi mało po pewnym czasie zacząłem uczęszczać na mitingi AA. Bardzo ważna rzecz wsparcie najbliższych. Do tego od jakiegoś czasu zacząłem zgłębiać temat poprzez czytanie publikacji o problemie alkoholizmu.
Wszystko to powoduje że mogę normalnie żyć w społeczeństwie być wartościowym człowiekiem.
Czy są chwile słabości, oczywiście że tak, Demon alkohol tak łatwo nie odpuści, trzeba być czujnym. Pozytywne myślenie, to ważne. Droga jest ważna, nigdy na skróty. Tak jest ze mną. Ten stan u mnie trwa od kilku miesięcy, abstynencja i trzeźwienie.
Początki zawsze są trudni.Później jest tylko lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): BialaNasturcja, Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 22:17 #22

  • Bonibonbon
  • Bonibonbon Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 70
Dziekuje za slowa otuchy i o wiele lzej mi jest wiedzac, ze nie jestem w tym sam. Koncowka piatego dnia leci. Mialem dzisiaj dosc mocna pokuse, ale na szczescie nieszczescie bylem w pracy. Pisze na nieszczescie gdyz aktualna praca jaka wykonuje wymaga sporo skupienia i dokladnosci i akurat nic mi nie wychodzilo. Zaczynalem od nowa i tak ciagle. Emocje mnie poniosly i mialem straszna ochote sie napic, ale jakos potrafilem przeanalizowac co sie dzieje i uspokoilem sie. Na szczescie wrocilem do domu, herbatka, kudzu i czytam swiadectwa na forum :) Zaczynam wlasnie weekend,ktorego boje sie strasznie :( Zawsze byly to popijawy przez dwa dni. Mam planow sporo niezwiazanych z piciem, lecz w samotnosci. Czekam na telefon z poradni, poki co jeszcze cierpliwie. W dodatku moja byla Kobieta wyprowadza sie ode mnie 1go listopada, czego tez sie straszliwie boje. Oczywiscie glownym powodem Jej odejscia byly piwka i brak umiaru. Moze to byl dosc plytki powod, ale co za tym sie krylo to moja sytuacja finansowa, brak planow i zycie tu i teraz, byle do wieczora i sie napic. Poki co staram sie skupic na dniu dzisiejszym i jestem wrecz nadproduktywny. Byle nie myslec.
Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/14 22:19 przez Bonibonbon.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, jerzak

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 22:34 #23

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2551
  • Otrzymane podziękowania: 6035
Sen to też dobry sposób, by nie myśleć, spokojny sen.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/14 23:07 #24

  • Jan53
  • Jan53 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 668
  • Otrzymane podziękowania: 2240
:czesc: ja też się przywitam. Jestem Janek, alkoholik. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 01:05 #25

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1437
  • Otrzymane podziękowania: 2527
:czesc: Bonibonbon

Krachy, pokusy, jak je nazywasz, to w mojej nomenklaturze kryzysy. W piątek 4 sierpnia, czyli w 4. dniu abstynencji miałem taki kryzys, że tylko chyba jakaś niewidzialna ręka Opatrzności powstrzymała mnie od powrotu do starych nawyków. Dziś, po 75 dniach abstynencji moje kryzysy są coraz słabsze i coraz rzadsze i coraz mniej myśli o tym świństwie. Trzeba swoje przeżyć, przeczekać, dać czas na unormowanie się pewnych spraw, również tych, które mamy w głowie. Tam też z czasem wszystko sie poukłada, wszystko wróci na swoje miejsce. Ja sobie czasem przypominam, jak to u mnie było przed 2006 rokiem, zanim zacząłem pić na lekarstwo, jak się wtedy czułem, co czułem, jak postrzegałem i odbierałem wszystko wokół i ostatnio odkryłem, że zaczynam cos podobnego czuć, minimalnie, delikatnie, ale to powraca. Potrafię dziś cieszyć się z niektórych rzeczy, z których kiedyś, po 2006 roku cieszyłem się, bo towarzyszył im alkohol. Dzis wiem, że ta radość jest pełniejsza, bo cieszę się z istoty tej właśnie rzeczy, a nie z jakiegoś paskudnego dodatku.
Życzę Ci powodzenia. Nie odbieraj sobie tej wielkiej szansy na radość z trzeźwego życia %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pk77, jerzak, BialaNasturcja, Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 07:57 #26

  • Maksym
  • Maksym Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 70
  • Otrzymane podziękowania: 116
Cześć ,
witaj na forum, znakomicie ze tu trafiłeś i zdajesz sobie sprawę z problemu,
Potem , jak uznasz bezsilność wb.alkoholu,( czyli odpowiesz sobie szczerze na pytanie ;ile razy próbowałem rzucić picie albo wypić tylko trochę a kończyło się inaczej) będzie tylko lepiej-tu pomoże terapia i mitingi, mnie bardzo pomogły szczególnie na początku ,

Dobrego dnia życzę -warto być trzeźwym ,

Maks alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bonibonbon

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 10:54 #27

  • Bonibonbon
  • Bonibonbon Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 70
Marusza napisał:
:czesc: Bonibonbon
Ja sobie czasem przypominam, jak to u mnie było przed 2006 rokiem, zanim zacząłem pić na lekarstwo, jak się wtedy czułem, co czułem, jak postrzegałem i odbierałem wszystko wokół %%-

Marusza mam dokladnie to samo. Szukam tamtego stanu swiadomosci jaki mialem. Priorytety byly zupelnie inne. Przyrzekalem tez sobie, ze nie bede taki jak sp. Tatko, gdyz pij duzo i stosowal emocjonalna i fizyczna przemoc na Rodzinie. Troche odbiegajac od tematu chcialbym sie poradzic gdyz nie mialem okazji juz porozmawiac z Tata. Mianowicie zostawil Nas gdy ja mialem 20 lat a Brat 18. Ja wyjechalem na studia i nie bylem przy tym obecny, ale Brat z Mama strasznie to przezyli. Urwalismy kontakt na jakies 10 lat. W miedzy czasie spotkalismy sie pare razy. Gdy po raz pierwszy sie z Nim spotkalem jakies 8,5 roku temu to zaproponowalem mu wspolne piwo. W odpowiedzi dostalem, ze On juz rok nie pije. Zdziwilo mnie to, ale nie poruszalem tematu wiecej. Koniec koncow jak widzialem Go ostatni raz na lozu smierci zapytalem sie ile nie pije. Odpowiedzial, ze juz 10 lat nie mial alkoholu w ustach. Nie chcialem Go meczyc. Mialem mnostwo pytan do Niego o przeszlosc, dlaczego tak sie stalo, jak przestal. Jak sobie poradzil i oczywiscie dlaczego nie byl takim Ojcem wczesniej gdy tego potrzebowalem. Nie doczekalem sie rozmowy niestety. Nie jest to moze na temat, ale dla mnie jest to dosc spora dawka emocji i bije sie z tym, ze nie porozmawialem z Nim wczesniej chociaz mialem okazje. Oczywiscie nie mialem w Nim autorytetu, bo jedyne co slyszalem to 'Skocz mi po 4 piwka do baru'. Byl zamkniety, agresywny jak wypil i nigdy nie potrafil ze Mna rozmawiac. Nie pracowal dluzszy czas, a jak znalazl cos dorywczego to wszystko przeznaczal na alko. Mama pracowala po 14 godzin na cala Rodzine. Od czasu jak odszedl tych pare spotkan diametralnie Go odmienilo i stal sie Ojcem jakiego chcialem zawsze miec. Eh dobra mysle, ze rozumiecie moj punkt widzenia. Mam nieodparte wrazenie, ze potrzebuje tych odpowiedzi i winie sie troche za to, ze nie zrobilem tego wczesniej. Wiem, ze takie silne emocje sa zapalnikiem do siegniecia po butelke i staram sie nie dopuszczac ich do siebie, ale przychodza chwile gdy nie potrafie i zamykam sie i placze. Niecierpliwie juz czekam na telefon z poradni. Eh ciezki, lecz dosc produktywny poranek. Ide zajac sie teraz ogrodem. Milego.
Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/15 10:57 przez Bonibonbon.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Marusza

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 12:49 #28

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
A ja mysle, ze nie ma sensu na razie zaglebiac sie w tym co bylo. Liczy sie tu i teraz, a tu i teraz niewatpliwie potrzebujesz pomocy. Na spojrzenie wstecz przyjdzie jeszcze czas.
Szkoda, ze nie dowiedziales sie co takiego Twoj Tatko zrobil, ze wytrwal w abstynecji przez 10 lat, zmienil sie no i przede wszystkim umarl trzezy... szkoda, ale mysle, ze trzeba o tych pytaniach zapomniec bo i tak nie bedzie na nie odpowiedzi. Zajmij sie soba Boni.
Myslales moze o mitingach AA? Moglyby byc przydatne w oczekiwaniu na terapie.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): chris661211

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 18:01 #29

  • Bonibonbon
  • Bonibonbon Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 70
No wlasnie Ursa nie zdazylem sie dowiedziec. Probuje, ale nie potrafie zatrzymac tych mysli w glowie. Daze do tego by zajac sie soba, ale poki co robie wszystko byle nie byc sam ze swoimi myslami. Dzisiaj sprzatalem caly dzien. Dopiero usiadlem i od razu wskoczylem tutaj. Mysle o mitingach. Mieszkam w UK szukam polskiej grupy, jesli nie uda mi sie znalezc to zostanie mi tylko angielska. Jest pare mitingow w okolicy, wiec pomysle. Odziwo jest wieczor i nie mam ochoty na piwo. Caly dzien o wodzie i sokach.
Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): BialaNasturcja

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 18:57 #30

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2965
  • Otrzymane podziękowania: 4547
Tu znajdziesz polskojęzyczne mityngi w UK:
www.aa-pik-wielkabrytania.org.pl/pl/mityngi-aa-londyn
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 19:03 #31

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3108
  • Otrzymane podziękowania: 4491
Ja też mieszkam w Anglii i docieram na polskojęzyczne mityngi. Ja moeskam w okolicach Cambridge
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 19:20 #32

  • Bonibonbon
  • Bonibonbon Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 70
Dziekuje za link jednak nic w Milton Keynes nie ma a najbliższy 30 km. Cóż, znalazłem parę grup anglojęzycznych doslownie obok miejsca zamieszkania, wiec tam się pewnie wybiorę.
Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 19:22 #33

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3108
  • Otrzymane podziękowania: 4491
30km to raptem 20 minut jazdy. Ja jade ponad 100
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 19:39 #34

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7411
  • Otrzymane podziękowania: 12193
Hejka, ja tez z UK :grin: Mysle, ze Northampton chyba masz najblizej, tam jest bardzo fajna grupa, spotykaja sie w niedziele, w poludnie.
Jesli bedziesz potrzebowal pogadac to pisz na PW, dam swoj numer, a nawet zalatwie jakis meski ^^)
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mam piekny sen o sobie. Teraz chce go urzeczywistnic nie pijac 2017/10/15 19:54 #35

  • Bonibonbon
  • Bonibonbon Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 70
Chris ja nie mam somochodu. Northampton pasuje jak najbardziej. Dojazd jest dobry. Niedzielę mam wolne. Odezwę się na PW dziękuję Ursa :)
Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.