Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Nadal kroczę ku trzeźwości!!!

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 12:51 #1

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1172
Witajcie Kochani !!
Jak nauczyć lisa, który będąc w kurniku ma pilnować kur, a nie zjadać je... No właśnie jak ? Przecież to wbrew jego naturze i bardzo trudno będzie się mu powstrzymać. Tak samo nasz uzależniony mózg zarządzający umysłem, a także poprzez świadomość, ma stać na straży naszej trzezwości. Przecież to prawie niewykonalne, natura lisa prędzej czy pózniej da o sobie znać. Jak sobie z tym poradzić ? Pozdrawiam Deck .
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 13:00 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11434
  • Otrzymane podziękowania: 14198
Witaj :czesc:
Dobre słowo "prawie", a czyni wielką różnicę i tak, tylko ode mnie zależy jaką drogą podążę. Mam swoje sposoby, inni ludzie znający uzależnienie mi pomogli, bo sama to tylko wiedziałam jak się napić, u mnie pomoc to terapeuta i drugi niepijący alkoholik.
Możesz założyć własny temat w dziale dla alkoholików, tam prowadzone są dyskusje, tutaj jest tylko krótkie powitanie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 13:11 #3

  • Kozak
  • Kozak Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 73
  • Otrzymane podziękowania: 172
Witaj. :czesc:
Powiem szczerze że nie tedy droga, lis został tak stworzony, to jego natura, lisa nie nauczysz jeść trawy. A swój mózg Ty sam uzależniłeś, mogły być różne przyczyny ale to Twoja sprawka. Więc i Ty możesz mózgownicę swoją z uzależnienia wyciągnąć. :-BD Człowiek nie rodzi się alkoholikiem, może mieć pewne predyspozycje ale nie jest z góry skazany na alkoholizm do końca życia.
Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka2, jerzak, Hawana, balog

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 13:43 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15728
  • Otrzymane podziękowania: 19262
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 13:48 #5

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2978
  • Otrzymane podziękowania: 3630
Witaj na forum :czesc:
Bycie trzeźwym jest wykonalne.Masz tu wiele takich przykładów że się da.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 14:34 #6

  • ...anna63
  • ...anna63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • DZIŚ NIE PIJĘ
  • Posty: 1221
  • Otrzymane podziękowania: 1439
:czesc:
Nigdy nie jest za późno,
żeby zacząć od nowa,
żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 16:16 #7

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1806
  • Otrzymane podziękowania: 3748
:-H Zacznij a się uda. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 17:15 #8

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1718
  • Otrzymane podziękowania: 4969
Tsu :czesc: Deck

W teorii to się nie da, w praktyce czasem wychodzi :lol:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 17:36 #9

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • dziś nie piję i nie palę
  • Posty: 1028
  • Otrzymane podziękowania: 1428
:czesc: Deck
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 17:36 #10

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5721
  • Otrzymane podziękowania: 3684
:czesc: jestem Misia,wszystko jest możliwe,nawet lis ^^) .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 18:15 #11

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6636
  • Otrzymane podziękowania: 3413
:czesc: na Forum
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 19:48 #12

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 745
  • Otrzymane podziękowania: 805
deck napisał:
Witajcie Kochani !!
Jak nauczyć lisa, który będąc w kurniku ma pilnować kur, a nie zjadać je... No właśnie jak ? Przecież to wbrew jego naturze i bardzo trudno będzie się mu powstrzymać. Tak samo nasz uzależniony mózg zarządzający umysłem, a także poprzez świadomość, ma stać na straży naszej trzezwości. Przecież to prawie niewykonalne, natura lisa prędzej czy pózniej da o sobie znać. Jak sobie z tym poradzić ? Pozdrawiam Deck .
A po co wogóle wpuszczać lisa do kurnika???? Decku, chciałbyś tu zabłysnąć mądrością filozoficzną, czy opowiedzieć coś o sobie??? Bo nie wiem co Ciebie sprowadza na forum??
Instynkty naturalne to akurat stałość. Nie warto sobie nimi zawracać głowy. Lis poluje a kura dziobie. Nabyte zachowania można zmieniać gdy autorytet sam wie o co mu chodzi.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 19:55 #13

  • Dziwak Karol
  • Dziwak Karol Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 298
Hej. Też tu z Tobą jestem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 19:56 #14

  • Stokrotka2
  • Stokrotka2 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 221
  • Otrzymane podziękowania: 228
Witaj deck, nie ma takiej opcji, jest lis i jest kura i jajko mądrzejszy od kury :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/16 22:03 #15

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6179
  • Otrzymane podziękowania: 8265
Nie wiem czemu żeglarska dusza się we mnie odezwała:
all hands on the deck :AR! - wszystkie ręce na pokład!
Witaj na pokładzie :czesc: deck
Trzeźwy kurs obrałem sobie sam, bo miałem dość błądzenia w pijanym widzie.
Zdrowiejący alkoholicy są przykładem, że da się "przeprogramować" uzależniony umysł. Wystarczy tylko zachować abstynencję i krok po kroku wyłapywać "skażone instrukcje" i zamieniać "zdrowymi", nie zainfekowanymi.
Lisa do kurnika pcha - zew natury.
Człowieka do alkoholu - nie pcha zew krwi lecz "defekty" jego osobowości.
Jestem alkoholikiem już trochę "przeprogramowanym" :-BD
Da się kolego, gdy się do tego "dojrzeje". Wtedy się mniej gdyba i kombinuje. Szuka się argumentów "za", a nie "przeciw". Tego Ci szczerze życzę - szukania sposobu na trzeźwość, nie powodu do picia.
Pozdrawiam serdecznie. :-H
Ostatnio zmieniany: 2017/07/16 22:06 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marila, deck, Kozak, Piotr0203

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/17 05:16 #16

  • Jan53
  • Jan53 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 556
  • Otrzymane podziękowania: 1605
:czesc: Jestem Janek. Samsal ma rację. Lis i kurnik to dwa różne światy. Są sposoby aby lis tam się nie dostał. Może wnyki ? :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/17 21:25 #17

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1172
Nie chciałem zabłysnąć mądrością, użyłem tylko porównania. Uzależniony mózg ma być strażnikiem mojej trzeźwości, więc wg mnie potrafi bez problemu manipulować moją świadomością i stąd biorą się zapicia. Może niefortunnie napisałem, przepraszam, ale dla mnie to bardzo trudne. Chciałbym to zmienić, ale nie wiem jak. Za to wiem, że można to zrobić, czego przykładem Jesteście Wy, moi Drodzy. Dlatego proszę o dużo wsparcia i rad. Dziękuję serdecznie.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/17 21:42 #18

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6179
  • Otrzymane podziękowania: 8265
deck'u :czesc: przeprogramowywanie swojego skażonego umysłu samodzielnie w oparciu o swoją bazę danych jest niemożliwe. Trzeba skorzystać ze sprawdzonej bazy wirusów. Ja poddałem swój umysł "kwarantannie" we Wspólnocie AA. Zdrowieję dzięki zapoznawaniu się z Programem 12 Kroków oraz doświadczeniami innych trzeźwych alkoholików.
A Ty, co zamierzasz zaproponować swojemu choremu umysłowi?
Pozdrawiam serdecznie. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck, ...anna63

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/17 21:47 #19

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11434
  • Otrzymane podziękowania: 14198
Według mnie nie masz za co przepraszać, wyraziłeś własne przemyślenie, myśl i o to chodzi, masz prawo jak każdy człowiek, a nawet potrzeba się podzielić, zwroty dostać, nie odebrałam absolutnie jako jakiejś filozofii. Ja się już nie tłumaczę, było i minęło. Bardzo dobrze, że własne zdanie wyraziłeś, odmienne, bo takie klepanie po plecach i ciągle to samo nie pomaga, nie rozwiewa wątpliwości, nie idzie się do przodu, tylko w miejscu stoi, a rutyna zabija, ktoś kiedyś mądry tutaj napisał :) Różni ludzie, różne zdania, no i o to chodzi, różnorodność, mnogość ^^)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck, ...anna63, pk77

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/18 04:04 #20

  • glicynia
  • glicynia Avatar
Witaj Deck przeniosłem Ten temat do forum dla alkoholików.Jak pragniesz zmienić temat to daj znać.Pogody ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 12:22 #21

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1172
Dń dobry wszystkim.
Po wielu latach pijanego życia, posiadania koszmarnych doświadczeń i wiedzy na temat mojego alkoholizmu, znowu zasiadłem z szulerem alkoholem do stolika, aby się odegrać...
13 lipca 2017 miałem cieszyć się drugą rocznicą życia w trzezwości, niestety, przepadło..
Ale od początku. W czerwcu obchodziłem razem z żoną rocznicę ślubu. Postanowiłem zrobić jej niespodziankę, nazbierałem pieniążków i zaprosiłem na wyjazd do Grecji. Polecieliśmy pod koniec czerwca. Piątego dnia pobytu pojechaliśmy na wycieczkę tzw. wieczór grecki, zapoznanie się się z kulturą i tradycyjnymi potrawami Greków. Na miejscu okazało się, że oprócz jedzenia było też wszelakiego rodzaju wino, wszystko do woli. Na miejscu nie tknąłem alkoholu w żadnej postaci, ale wszyscy wokół mnie (oprócz mojej żony) jedli, pili i balowali. Następnego dnia będąc w sklepie spożywczym zauważyłem, że wszystkie butelki z alkoholem "krzyczały" do mnie, abym je wziął ze sobą, a chciałbym zaznaczyć, że wcześniej "milczały" i były mi obojętne. Wróciliśmy do Polski, miałem jeszcze parę dni urlopu i .... pojechałem po bandzie. Piłem sześć dni, pierwszy tylko 200 gram wódki, drugi już pół litra, pozostałe do nieprzytomności, mam przeogromne poczucie winy, a Rodzina, która powoli zaczęła mi wierzyć, poczucie krzywdy. Myślę, że impulsem do tego zdarzenia był ów wieczór grecki. Czy mam rację ?? Czy trzeba unikać imprez, gdzie pojawia się alkohol ?? Czy szuler alkohol pierwsze dwa dni pozwolił mi niby "kontrolować" picie, tylko tyle i ani grama więcej, a pozostałe cztery, gdy stawka na stole odpowiednio urosła, pokazał mi, kto tu jest mistrzem manipulacji i udowodnił, że taki jak ja, podły alkoholik, NIGDY z nim nie wygra ?? Dziękuję serdecznie za udzielone odpowiedzi i pozdrawiam.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 12:43 #22

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5721
  • Otrzymane podziękowania: 3684
:czesc: jestem Misia,u mnie minęło 5 lat a imprezy z alkoholem omijam szerokim łukiem,licho nie śpi ^^) .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, deck, Marusza

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 13:17 #23

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11434
  • Otrzymane podziękowania: 14198
Tam gdzie alkohol leje sie strumieniami tam nie ma mnie. To nie alkohol i za co odegrac, on sam w sobie nie jest szkodliwy,
nic nie zrobi sam z siebie, jest ciecza zamknieta w opakowaniu i moja decyzja jest co ja zrobie, jak zareaguje, tylko moja decyzja.
Wszystko jest w mojej glowie, w niej sobie poukladalam, najwazniejsza jest moja trzezwosc, nie ma nic wazniejszego, u mnie trzezwosc = zycie.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, deck, kris66, Marusza

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 15:05 #24

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Trzeźwieję
  • Posty: 1875
  • Otrzymane podziękowania: 4306
Piszesz,że blisko dwa lata byłeś trzeźwy.Nie zdobyłeś przez ten czas żadnej wiedzy o chorobie? Nic nie piszesz o terapii,mityngach czy jakiejkolwiek pomocy.Prawda jest taka,że wszedłeś prosto w paszczę lwa.Zaczynaj więc od nowa.I na pewno inaczej.Tereska @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marusza

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 15:33 #25

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1172
Przez półtora roku chodziłem na terapię otwartą, nabrałem trochę wiedzy o tej podstępnej chorobie, dużo rozmawiałem z dłuugo niepijącymi alkoholikami, słuchałem ich rad. Jadąc na ten wieczór grecki nie miałem pojęcia, że tam będzie wino, na ulotce pisali tylko o zapoznaniu z kulturą i miejscowych potrawach. I tak, jak Piszesz, wlazłem, może trochę nieświadomie, w paszczę lwa. Byłem wczoraj na mittingu, znalazłem sponsora, który pozwolił mi dzwonić do siebie o każdej porze dnia i nocy. Potknąłem się i upadłem, ale chcę się podnieść, otrzepać i iść dalej. Każda droga, nawet najdłuższa, zawsze musi zacząć się od pierwszego kroku. Sponsor poradził mi, aby w nieoczekiwanym kryzysie pić wodę, aż pójdzie uszami, tzn. pod korek. Co o tym myślicie, czy to skuteczny sposób, aby zdławić nieoczekiwany głód alkoholowy tak na szybko, a potem oczywiście jak najszybciej mitting.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Eloyze

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 16:35 #26

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Trzeźwieję
  • Posty: 1875
  • Otrzymane podziękowania: 4306
Dużo wody,magnez,potas,witaminy B compleks,gorzka czekolada i jak trzeba - dzbanek melisy.Cały czas z pękatym brzuchem ^^).Dasz radę i ważne,że od razu po pomoc poszedłeś. :-BD
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 18:43 #27

  • Kozak
  • Kozak Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 73
  • Otrzymane podziękowania: 172
Witam.
Około miesiąca temu byłem z żoną u znajomych na grillu, kupili nową działkę nad wodą, fajna sprawa.Znajomy choruje na kręgosłup, codziennie na prochach p/bólowych więc nie pije i mi to też pasowało. Po grillu jechałem do pracy na nockę, w aucie tak mną zaczęło telepać, jakbym dostał deliry, straszne uczucie, każdy mijany sklep wydawał mi sie wielką butelką wódy i wołał do mnie!!!! No total odlot.Spocony jak po deszczu, ręce mi się trzęsły... Może moje szczęście że jechałem do roboty, tam ziółka i litr wody na dzień dobry, jakoś puściło. A o modlitwie nie wspomnę... Zacząłem sobie mówić tak, " słuchaj mózgu ja wiem, że ty wszystko zrobisz żebym się napił, ale to ja rządzę, a ty jesteś mi tylko potrzebny do trzymania tej mojej kupy mięsa i kości w całości l-) jesteś bidoku uzależniony i cierpisz ja wiem o tym, ale musimy to przetrwać razem, to niedługo puści i będzie ok. i znowu modlitwa." W pracy bieg, myśli zajęte czym innym i puściło... jestem pewien,że sam bym tego nie dokonał. To JA i ON z góry, a mózg się uspokoił i wrócił na swoje obroty. Widzisz... czy impra z alkoholem czy bez, to nie ma znaczenia, najważniejsza świadomość co może się z Tobą dziać i być na to przygotowanym. Ja jestem gorącym zwolennikiem 12 Kroków i Wielkiej Księgi. Nie ma dnia, a może inaczej powiem " nie może być dnia aby sobie nie przypominać kim jestem i z takim nastawieniem startować od rana w ten chaos życia codziennego".
Mitingi, sponsor, a najważniejsza Siła Wyższa od odnalezienia której trzeźwienie się zaczyna.
Trzymaj się chłopie.
Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck, Wera33, Marusza

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 19:03 #28

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6179
  • Otrzymane podziękowania: 8265
deck napisał:
Czy szuler alkohol pierwsze dwa dni pozwolił mi niby "kontrolować" picie, tylko tyle i ani grama więcej, a pozostałe cztery, gdy stawka na stole odpowiednio urosła, pokazał mi, kto tu jest mistrzem manipulacji i udowodnił, że taki jak ja, podły alkoholik, NIGDY z nim nie wygra ??
deck :czesc: rozumiem, że ten szuler alkohol - to metafora, bo raczej mówić należy o Twym chorym umyśle. Ty wymyśliłeś, dałeś sobie pozwolenie, zdecydowałeś, Ty kupiłeś, otworzyłeś, nalałeś, podniosłeś rękę, wlałeś, łyknąłeś.
Nikt inny - only YOU.
Też tak miałem, tylko nie drugą, a trzecią rocznicę zawaliłem. Cóż, to moje i Twoje doświadczenie. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/21 23:31 #29

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 745
  • Otrzymane podziękowania: 805
deck napisał:
Nie chciałem zabłysnąć mądrością, użyłem tylko porównania. Uzależniony mózg ma być strażnikiem mojej trzeźwości, więc wg mnie potrafi bez problemu manipulować moją świadomością i stąd biorą się zapicia. Może niefortunnie napisałem, przepraszam, ale dla mnie to bardzo trudne. Chciałbym to zmienić, ale nie wiem jak. Za to wiem, że można to zrobić, czego przykładem Jesteście Wy, moi Drodzy. Dlatego proszę o dużo wsparcia i rad. Dziękuję serdecznie.
To prawda, mózg podsuwa różne dziwne pomysły i rozwiązania. Niestety często bardziej destrukcyjne niż można sobie wyobrazić na trzeźwo. Dlatego właśnie trzeba się trzymać, często wbrew aktualnej logice postanowień zawartych w pierwszym kroku do trzeźwienia: nie zacząć.
Stary, właśnie kilka minut temu, koleżanka z którą spędziłem weekend, powiedziała mi przez telefon że coś filozofowałem wtedy ale było to do przyjęcia. Nadal mamy wspólne plany na następny wyjazd. Skłonność do błyskania mądrością zawsze miałem w sobie, i zawsze było mi przykro że ktoś tak mnie komentował. Teraz jest tak że nawet nie pytam o jakie zdanie chodzi bo wiem że ma rację. To część mojej osobowości, Tak jak i to że wyjazd był cudowny dla nas obojga bo mam również inne cechy przy których dziś tamta blednie. Mając świadomość siebie, i pewność poczynań, staram się, ale wiem że nie wszystko samo się zrobi. Trzeba czasu, cierpliwości, wytrwałości i ciągłej pracy nad sobą. Po pijaku nadal bym się nad sobą użalał.
Bywasz na forum ale nie piszesz. Coś się stało? Napisz.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/22 05:55 #30

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1172
Tak, to jak najbardziej metafora, wiem, że wina leży tylko i wyłącznie po mojej stronie. Kiedyś ktoś na mittingu opowiedział taką anegdotę - ostrzeżenie, że alkoholik nie zawsze wypije do upadłego, a tyle, ile sobie z różnych przyczyn założy, przez co zaczyna się niektórym wydawać, że ponownie nauczyli się kontrolować picie. Stąd to porównanie alkoholu do szulera karcianego, który podpuści dając wygrać blotki, aż za którymś rozdaniem pokaże swoje mistrzostwo manipulacji i za każdym razem udowodni, że nie da się z nim wygrać.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/22 06:23 #31

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1657
  • Otrzymane podziękowania: 1458
Hej.No właśnie byliśmy na weselu w niedzielę Syn pil alkohol ale uzależniony od alko w początkowym stadium mój syn za pomocą mechanizmu racjonalizacji napił się w wczoraj w pracy "tylko jedno piwo"o 11 godz. a o 17 usiadł za kierownicę tłumacząc sobie że wyparowało.Choróbsko umysłu aź się patrzy-książkowe.
Pogody ducha
i poszłam do MARYJI się wypłakać..
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Ostatnio zmieniany: 2017/07/22 06:29 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/22 07:16 #32

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7020
  • Otrzymane podziękowania: 10713
Czesc. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Ja tez powtorze za Andrzejem, to nie zadna "zasadzka" w ktora wpadles, a jedyne Ty sam jestes odpowiedzialny za zapicie.
Ja wierze w to, ze nawrot zaczyna sie duzo wczesniej niz w dzien, w ktorym decyduje sie na wypicie pierwszego lyku. Wiem to z autopsji. Wkroczajac na te sciezke, na ktorej koncu stoi butelka, za zwyczaj w momencie kiedy na nia wkraczam, jeszcze o tym nie wiem, albo raczej nie chce wiedziec. Ale powoli brne do celu... czyli do butelki.
Zapicie to nie musi byc tragedia, to moze byc dobry czas do przeanalizowania swojej strategii- do wyciagniecia wnioskow. Wykorzystaj to i ustal nowy plan dzialania.
Dla mnie alkoholizm jest jak bomba ukryta w srodku. Zaplon co prawda mam wylaczony, ale bomba jest nadal aktywna i musze zrobic wszystko zeby nie zalaczyc znowu zaplonu.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck, kris66

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/22 08:03 #33

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7020
  • Otrzymane podziękowania: 10713
Ja tez nie odebralam tego jako filozofowania a raczej jak wolanie o pomoc.
I zrozumialam to tak, ze lis to alkoholik, a kury to alkohol, ktory zawsze bedzie. I tak jak dla alkoholika ten alkohol zawsze "rzuca" sie w oczy, tak samo dla lisa, ciezko jest przejsc kolo kurnika nie zatrzymujac sie.
Ja mysle, ze lis powinien byc porzadnie najedzony, zeby kury staly sie dla niego nieatrakcyjne. Czyli alkoholik musi nad soba pracowac tak, zeby alkohol stal sie dla niego nieatrakcyjny.
Kiedy zyjesz w trzezwosci przez jakis czas, to zaczynasz dostrzegac piekno prawdziwego zycia, zaczynasz korzystac ze swoim zmyslow, zaczynasz miec tzw. "kregoslup moralny", zaczynasz czuc sie potrzebny.... to sprawia, ze alkohol i pijane zycie jest jak koszmar przeszlosci, zly sen i zrobisz wszystko zeby tam znowu nie wrocic. Tak to wyglada u mnie.
Nie zamienilabym najgorszego dnia swojej abstynencji na najlepszy tydzien pijanego zycia! Jestem lisem, dla ktorego kury to tylko namiastka prawdziwego jedzenia, wiec po co brudzic sobie zeby, gdy wokol duzo smaczniejsze kaski? ^^)
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): deck

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/22 10:07 #34

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1172
andrzejej napisał:
deck napisał:
Czy szuler alkohol pierwsze dwa dni pozwolił mi niby "kontrolować" picie, tylko tyle i ani grama więcej, a pozostałe cztery, gdy stawka na stole odpowiednio urosła, pokazał mi, kto tu jest mistrzem manipulacji i udowodnił, że taki jak ja, podły alkoholik, NIGDY z nim nie wygra ??
deck :czesc: rozumiem, że ten szuler alkohol - to metafora, bo raczej mówić należy o Twym chorym umyśle. Ty wymyśliłeś, dałeś sobie pozwolenie, zdecydowałeś, Ty kupiłeś, otworzyłeś, nalałeś, podniosłeś rękę, wlałeś, łyknąłeś.
Nikt inny - only YOU.
Też tak miałem, tylko nie drugą, a trzecią rocznicę zawaliłem. Cóż, to moje i Twoje doświadczenie. :-BD
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nadal kroczę ku trzeźwości!!! 2017/07/22 10:47 #35

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 742
  • Otrzymane podziękowania: 1172
A najgorsze to dla mnie jest przeogromne poczucie winy, które bardzo mnie męczy. Oszukałem Rodzinę, oszukałem samego siebie. Nie ma na to żadnego wytłumaczenia i mam tego świadomość. Jak sami piszecie, to ja kupiłem, to ja odkręciłem i to ja wypiłem. Szkoda, że do tej pory nikt jeszcze nie wymyślił wehikułu czasu, na pewno bym skorzystał..
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.