Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia.Mówimy o sobie nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: sponsor

sponsor 2017/06/07 19:55 #1

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
witam jestem tu nowy nie pije juz jakis czas chodze na mitingi 6 tygodni temu poprosilem o sponsoring.Kolega sie zgodzil ale.No wlasnie caly czas robie jego sugestie a nawet nie zaczolem pierwszego kroku czy to normalne pytalem innych mowia ze powinienem od razu zaczac program.Na pytanie kiedy zaczne kroki odpowiedzial mi ze dopiero po trzech miesiacach.Chcialbym poznac wasze opinie czy to normalne pozdrawiam i pogody ducha zycze kazik alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/07 20:07 #2

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Ty już zacząłeś realizować Program AA.Ty już wszedłeś na drogę trzeźwienia utrzymując abstynencję od alkoholu.Uczęszczasz na mityngi AA,a to jest najważniejsze.Życzę Ci wytrwałości i konsekwencji w działaniu.Tak trzymaj :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/07 20:13 #3

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
tak waldku wiem o tym ale zaczelo sie ze mna cos dziac wiec poprosilem o pomoc bo kroki moga mnie zmienic,z mitingow biore bardzo duzo ,a moj sponsor mowi ze mitingi to tylko 20 procent zdrowienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/07 20:15 #4

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
A dokąd się spieszysz. Siebie takim jakim jesteś nie przeskoczysz. Rób swoje: powoli a dokładnie. Sponsor wie co robić i dlaczego to robi. Skoro mu ufasz to nie wątp że właśnie tak ma być!!! Cierpliwość jest jednym z elementów trzeźwienia.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): magnat

sponsor 2017/06/07 20:24 #5

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1608
  • Otrzymane podziękowania: 1999
żeby poprowadzić samochód też musisz się do tego przygotować.. jak już nadejdzie odpowiednia pora to zobaczysz, że watro było wykonywać sugestie.. czas i cierpliwość.. w trzeźwieniu nie ma tak, że chcesz i już..
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): magnat

sponsor 2017/06/07 20:26 #6

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Twój sponsor ma rację.Program AA jest programem działania,czyli realizuje się Go w życiu codziennym.Pierwszy krok AA brzmi-UZNALIŚMY,ŻE JESTEŚMY BEZSILNI WOBEC ALKOHOLU I ŻE PRZESTALIŚMY KIEROWAĆ WŁASNYM ŻYCIEM.Od kroku pierwszego wszystko się rozpoczyna.Rozpoczyna się droga ku trzeźwości.Krok pierwszy realizuje się z każdą chwilą w życiu.Jest to fundament na którym buduje się trzeźwe życie.Jak u Ciebie przebiega realizacja pierwszego kroku?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/07 20:40 #7

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
sek w tym ze ja jeszcze nie zaczolem pirwszego kroku chyba ze sugestie to pirwszy krok sam nie wiem.Mowil o solidnych podstawach ale innych z ktorymi to konsultuje sa zdziwieni ze tak dlugo a juz nie pije od kilku miesiecy.Wiem ze on wie co robi i ufam mu ale czasem mnie to denerwuje jak mi doklada cos nowego a wedlug mnie to mi nic nie daje tylko mnie to stresuje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/07 20:45 #8

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Czy uznałeś,że jesteś bezsilny wobec alkoholu?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/07 21:00 #9

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Dla mnie,krok pierwszy jest zawsze aktualny-NIE ZAPOMNIJ WALDKU KIM JESTEŚ,ŻE JESTEŚ ALKOHOLIKIEM...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/07 21:36 #10

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
tak uznalem ostatnio bylismy w kosciele i na kolanach kazal mi powtarzac ja kazik uznaje ze jestem bezsilny wobec itp.czyli mam rozumiec ze robie pierwszy krok?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/07 22:29 #11

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 95
Witaj ! magnat nic na siłę spokojnie Waldek przytoczył co to jest pierwszy krok poczytaj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): magnat

sponsor 2017/06/07 22:46 #12

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
Waldek napisał:
Twój sponsor ma rację.Program AA jest programem działania,czyli realizuje się Go w życiu codziennym.Pierwszy krok AA brzmi-UZNALIŚMY,ŻE JESTEŚMY BEZSILNI WOBEC ALKOHOLU I ŻE PRZESTALIŚMY KIEROWAĆ WŁASNYM ŻYCIEM.Od kroku pierwszego wszystko się rozpoczyna.Rozpoczyna się droga ku trzeźwości.Krok pierwszy realizuje się z każdą chwilą w życiu.Jest to fundament na którym buduje się trzeźwe życie.Jak u Ciebie przebiega realizacja pierwszego kroku?
Uznaliśmy........ że przestaliśmy kierować własnym życiem. Kaziku nie chodzi o to że jacyś "my" przestaliśmy!!!! Czy nie sądzisz że Twoja niecierpliwość bardzo dokładnie wpasowywuje się w te słowa??! "My" to ogólnik ale każdy by trzeźwieć musi to czytać: "Ja" przestałem kierować własnym życiem, "Ja" jestem bezsilny wobec alkoholu.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, magnat

sponsor 2017/06/08 21:34 #13

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
To ze jestem bezsilny wobec alkocholu itd to wiedzialem kiedy zdecydowalem przestac pic
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/14 20:56 #14

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
Tak sobie mysle ze zle wybralem sobie sponsora jestem zonaty dwojka dzieci a on kawaler duzo mlodszy tylko starz trzezwosci ma spory sam nie wiem inni zdziwieni ze jeszcze nie wprowadzil mnie w kroki, wszystko mi sie wali od kad nie pije jest tylko gorzej niz gdy pilem .lekarz zdiagnozowal mi depreaje jestem na antydepresantach czy to wogule ma sens az dziw ze jeszcze nie zapilem a tego nie chce bo wiem ze bedzie jeszcze gozej pozdrawiam i pogody ducha zycze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/14 21:31 #15

  • Kozak
  • Kozak Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 170
Witam.
Moja znajoma ma córkę, ona ma teraz problemy takiej dorastającej nastolatki,rodzice postanowili pójść z nią do psychologa, pierwsza wizyta nic nie dała, druga tym bardziej, więc znajoma zmieniła psychologa, dziewczyna dalej w dołku, ale dostały jeszcze jeden adres innej pani psycholog,dziewczyna po wyjściu od niej z uśmiechem powiedziała do matki " już tą panią kocham"...
Moim zdaniem ze sponsorem jest tak samo, musisz poznać ludzi, sam trochę pochodzić, posłuchać, musisz wiedzieć czego chcesz, nie czaj się, trochę asertywności i mu podziękuj,bo między wami musi zaiskrzyć od samego początku.Są alkoholicy, którzy po wielu miesiącach decydują się sponsora, albo wcale go nie mają jak ja na przykład.Na razie daję radę, może kiedyś dojrzeję do sponsora, ale na siłę nie szukam, my znajdziemy się razem....
Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): magnat

sponsor 2017/06/14 21:36 #16

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
magnat napisał:
To ze jestem bezsilny wobec alkocholu itd to wiedzialem kiedy zdecydowalem przestac pic
Acha. Ja do tej pory niewiem wszystkiego w temacie " przestałem kierować własnym życiem". Można powiedzieć że mam codziennie jakieś niespodzianki.
Jeśli masz jakiś problem zapytaj sponsora, Nie śpiesz się. Z samego napisania kroków nie wytrzeźwiejesz, trzeba to jeszcze wprowadzić w życie, a to trwa dłużej niż potrafisz sobie wyobrazić. Sama nauka nowego rodzaju cierpliwości zje twoje nerwy, zanim je od nowa odbudujesz.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2017/06/14 21:40 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): magnat

sponsor 2017/06/15 00:22 #17

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
nie rozumiem slyszalem ze mozna przerobic 12 krokow w kilka miesiecy ,jak zadaje sponsorowi za duzo pytan to dodaje mi dodatkowe sugestie do roboty a przy mojej depresji stres jest nie wskazany wiec wole popytac tu na forum ,np telefony do dwoch trzezwiejacych alkocholikow jest troche irytujace zawracac komos glowe codziennie,plan dnia, wdziecznosci to juz nie wiem za co moge byc wdzieczny itd strasznie mnie to wszystko denerwuje mowi ze uczymy sie jak male dzieci a ja nie zapomnialem jak sie zyje na trzezwo co dziennie nie pilem raczej bylem weekendowy alkocholik.Cos mi sie zdaje ze ten prosty program za bardzo sie rowinol ale chce go zrobic i sie zmienic pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/15 02:30 #18

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
magnat napisał:
nie rozumiem slyszalem ze mozna przerobic 12 krokow
przy mojej depresji stres jest nie wskazany wiec wole popytac tu na forum ,np telefony do dwoch trzezwiejacych alkocholikow
juz nie wiem za co moge byc wdzieczny itd strasznie mnie to wszystko denerwuje mowi ze uczymy sie jak male dzieci
ja nie zapomnialem jak sie zyje na trzezwo co dziennie nie pilem raczej bylem weekendowy alkocholik.
Cos mi sie zdaje ze ten prosty program za bardzo sie rowinol ale chce go zrobic i sie zmienic pozdrawiam
Program jest od zawsze ten sam. Zmieniło się tyle że kilku ludzi uznało że zanim nauczą się czytać kroki już mogą sponsorować innym. Wielu następnych nabrało się na to. 12 kroków jest zbyt proste gdy się je czyta, owszem. W momencie gdy ciągle nie wiem jak wiele znaczy ten prosty teks. Ciężar zmian można odczuć gdy przychodzą na mityng, Ci którym się spieszy, i narzekają, jak bardzo sobie rady nie dają. Ten program zmian jest programem na całe życie i nie jest możliwe napisać, i być nowym człowiekiem zachowując starego. JA przeszły zawsze będzie się dobijał i starał się zrujnować Twoje życie. Rozsądny sponsor nie rozpocznie głębokiego przeprogramowania Ciebie zanim nie będziesz gotowy do zmian. Na razie wszystko wskazuje że wiesz lepiej niż sponsor co on ma robić, a przecież poprosiłeś go o pomoc i naukę.
Stress. Sam mam depresję od lat i niezgoda strasznie rujnowała mi samopoczucie tak długo aż zrozumiałem że to Ja SIĘ denerwuję, ja mam oczekiwania, Ja chcę, nie godząc się na to że inni mają swoje racje i to zasługuje na najwyższy szacunek.
Nie podoba Ci się sponsor to go zmień, ale przestań się denerwować. Ani sponsor, ani Ty nie macie wpływu co tam u Siły Większej jest dla Ciebie zapisane w notatniku, dla Ciebie. Przyjm z wdzięcznością to co dają a przestań walczyć o coś czego sam nie wiesz czego. W książce 12/12 możesz przeczytać opowieść o takim gościu który mamiony blaskiem i swoimi pochopnie podjętymi decyzjami ciągle błądził i schodził ze ścieżki swojego życia. Czytałeś?? Jak to pojmujesz?
Wekendowy alkoholik to też alkoholik. Nie szukasz pomocy bo było dobrze i chcesz coś zmienić. Alkoholizm to choroba emocji. W duszy człowieka zachodzą procesy na które nie mamy wpływu. Można obserwować jedynie jak sami sobie robimy ruinę z życia. Żeby to zmienić nie wystarczy napisać. Jak małe dziecko trzeba się długo uczyć nowych zachowań, nowych postaw: powoli wprowadzać w życie coś: o czym jeszcze niemasz pojęcia. Możliwe że coś dostrzeżesz, jeśli się uspokoisz i przestaniesz pędzić, ale i to nie od razu. Własnie tym dzielą się inni na mityngach. Wypowiedź każdego ma na celu wyrażenie 'jak sobie poradziłem'.Trzeba się wiele nauczyć, i wiele zrozumieć, by zacząć zadawać właściwe pytania.
Nie nerwuj się i nie spiesz. Zastanów się zanim podejmiesz jakieś właściwe decyzje.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kozak, magnat

sponsor 2017/06/15 08:39 #19

  • Liv
  • Liv Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 400
  • Otrzymane podziękowania: 527
magnat napisał:
(...)slyszalem ze mozna przerobic 12 krokow w kilka miesiecy ,(...) depresji stres jest nie wskazany wiec wole popytac tu na forum (...) jest troche irytujace zawracac komos glowe codziennie,plan dnia, wdziecznosci to juz nie wiem za co moge byc wdzieczny (...) ja nie zapomnialem jak sie zyje na trzezwo co dziennie nie pilem (...)
Można przerobić 12 kroków w kilka miesięcy, tylko po co tak szybko? Co
będzie potem? Dokąd się spieszysz?
Jeśli przy Twojej depresji stres nie jest wskazany, to być może Twój sponsor wie co robi odkładając intensywną pracę z krokami. Przecież praca z krokami wiąże się z uświadamianiem sobie noszonego w sobie bólu, uraz, czy dostrzeganiem i nazywaniem swoich wad, a to może być dość stresujące.
Irytują Cię telefony do innych czy wdzięczności. Spytaj kogoś z Twojej grupy o czym to świadczy, jak to się ma do zdrowienia z nałogowego życia.
Trzeźwość to coś innego niż abstynencja. To, że nie piłeś codziennie, nie znaczy, że byłeś trzeźwy. Pogadaj ze sponsorem o różnicy między abstynencją i trzeźwością.
Tylko w zdrowej teraźniejszości zbuduję zdrową przyszłość.

One Breath at a Time
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Stokrotka2, pk77

sponsor 2017/06/15 13:14 #20

  • glicynia
  • glicynia Avatar
Witaj Magnat włodek alkoholik gdy już byłem alkoholikiem temat sponsora pojawiał się i znikał.W czasach mojego trzeźwienia słowo sponsor AA miał inne zadanie niż ten obecnie.Zadaniem mitingów AA było przerabianie 12 kroków i z tego co pamiętam co tydzień był kolejny krok,później to zmieniono że co miesiąc był koleiny Czytanie kroków i doświadczenia z nim związane oparte były na doświadczeniach amerykańskich i nie raz dla mnie mało zrozumiałe,ale takie były czasy rozwoju ruchu AA w Polsce.Po kilku latach powstają terapie które ułatwiają zrozumienie choroby alkoholowej.Jednak terapia daje wiedzę ale nie zawsze przekuwała tą wiedzę na trzeźwe życie.I tu opisze doświadczenie trzech moich kolegów,którzy
najpierw chodzili na mitingi a że nie radzili sobie z choroba alkoholową częste wpadki postanowili wybrać pomoc inną i zapisali się na terapię początkową.Oczywiście zrezygnowali z AA mimo że terapeuci sugerowali aby raz w tygodniu uczęszczali na miting AA. Gdy terapię ukończyli cała trójka po trzech dniach trzeźwości zapiła.Ja w odróżnieniu do innych uczęszczałem na mitingi i dzięki doświadczeniu drugiego alkoholika dzisiaj żyje normalnie cieszę się z życia bez alkoholu.Każda forma pomocy miting AA,terapia,praca ze sponsorem to tylko propozycja i decyzja zawsze należała do mnie co przyjmuję a co odrzucam w proponowanym programie trzeźwości.
Ostatnio zmieniany: 2017/06/15 13:17 przez glicynia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/15 18:25 #21

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
Tak se mysle ze to wszystko nie ma sensu od kad nie pije wszystko mi sie wali sugestie mimo ze je wykonuje sumiennie nic mi nie daja jest coraz gorzej ,deprecha mnie dobija nawet antydepresanty nie pomagaja zyc sie mi nie chce pozdrawiam i sorki ale musialem to z siebie wyzucic
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/15 18:33 #22

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Muszę zadać Ci to pytanie-Jaką wartość miało dla Ciebie życie spowite alkoholem...i jakie w związku z tym są Twoje marzenia,pragnienia,dążenia na dziś i najbliższą przyszłość?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/15 19:06 #23

  • ...anna63
  • ...anna63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • DZIŚ NIE PIJĘ
  • Posty: 899
  • Otrzymane podziękowania: 756
magnat napisał:
Tak se mysle ze to wszystko nie ma sensu od kad nie pije wszystko mi sie wali sugestie mimo ze je wykonuje sumiennie nic mi nie daja jest coraz gorzej ,deprecha mnie dobija nawet antydepresanty nie pomagaja zyc sie mi nie chce pozdrawiam i sorki ale musialem to z siebie wyzucic


Witaj. Ja często porównuję trzeźwe życie, a szczególnie jego początki do diety, do zrzucania zbędnych kilogramów (jestem w tym już weteranką)
To nie jest tak, że tyjesz kilka lat, a zrzucisz w jeden tydzień. To cały proces, w którym niezbędna jest konsekwencja.
Tak samo jest z "rzuceniem" picia - nie da się zobaczyć efektów, ale takich prawdziwych efektów po kilku dniach, to również jest cały proces.
Jest tylko jedna, ale jakże istotna różnica. Przy diecie jeśli "zgrzeszysz", to tragedii nie będzie, a w abstynencji no cóż....wiadomo
Magnat DAJ CZAS CZASOWI :-BD
Nigdy nie jest za późno,
żeby zacząć od nowa,
żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Stokrotka2

sponsor 2017/06/15 19:09 #24

  • Liv
  • Liv Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 400
  • Otrzymane podziękowania: 527
magnat napisał:
jest coraz gorzej ,deprecha mnie dobija nawet antydepresanty nie pomagają
A czego się spodziewałeś? Że po odstawieniu alkoholu od razu wszystko się ułoży i będziesz się czuł cudnie?
Przecież to jedna z podstawowych różnic między pijanym i trzeźwym życiem: korzystanie z używki daje natychmiastową ulgę.
Kiedy używki nie ma, ulgi też nie ma. Być może właśnie taki jest Twoje życie: trudne i pełne cierpienia. Nie tylko Twoje. Znasz rodzinę w której nie ma cierpienia?
Trzeźwość to też zmiana podejścia do przeżywania cierpienia którego wszyscy doświadczamy: przestajesz szukać ulgi, zaczynasz szukać rozwiązań.
A leki można zmienić. Lekarza też. Próbowałeś?
Tylko w zdrowej teraźniejszości zbuduję zdrową przyszłość.

One Breath at a Time
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

sponsor 2017/06/15 19:32 #25

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
Niestety nie mieszkam w polsce leki zapisal mi lekarz rodzinny a na pytanie psyholog lub psyhiatra odpowiedzial ze nie trzeba i co ja moge tak tu lecza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/16 06:37 #26

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
chcialbym powiedziec ze nie pije dosc dlugo i wiem ze proces trzezwienia jest na cale zycie .Wczesniej myslalem ze same mitingi mi wystarcza a tu sie okazalo ze zdrowienie wymaga czasu w kturym zaniedbalem rodzine ,moja partnerka zaczela tez ze soba cos robic i to sie kupy nie trzyma .Zaczela od robienia czegos dla siebie i twardej milosci po tym jak przestalem pic,pewnie sie nie znam ale to troche inaczej powinno wygladac .Cale to moje zdrowienie zakonczy sie pewnie rozwodem.Zaczela wydzwaniac po moich znajomych z AA az mi glupio na miting isc wyglada to tak jakbym anonimowosc zlamal ,numery pewnie spisala z mojego telefonu ,dlatego uwzam ze jak siedzialem na duposcisku bylo lepiej ,troche nerwowo ale nie mialem wyrzutow ze ludzie z grupy wiecej znacza niz rodzina a tak wcale nie jest ogulnie to jakis obled sie zrobil.Pozdrawiam i pogody ducha zycze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/16 06:40 #27

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
ale mysle ze jak deoresje podlecze to bedzie lepiej jak to mowia dac czasowi czas
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/16 08:07 #28

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
magnat napisał:
ale mysle ze jak deoresje podlecze to bedzie lepiej jak to mowia dac czasowi czas
Depreha jest również jak alkoholizm. Można ją powstrzymać, ale zawsze czyha by podnieść łeb. Tak samo jest chorobą emocji. Tak samo wymaga zmian w życiu. Jeśli będziesz leżał i się użalał, żadne prochy nie Cię nie wyleczą. Prochy to podpórka by zmieniać stan ale jak długo na prochach można. Trzeba pochylić łeb i wbrew temu co mówią chore uczucia, heroicznie, posłuchać innych i naśladować zdrowych.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, ...anna63, Stokrotka2, magnat

sponsor 2017/06/16 08:40 #29

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 43
niestety nie mam mozliwosci leczyc sie w polsce gdzie mamy lepszych specjalistow.Zero wsparcia bliskiej mi osoby tylko wypominki i pranie brudow wiez mi samsal nie mam latwo.leki mam takie ze w pierwszych dwoch tygodniach moge czuc sie gozej a pozniej dopiero zaczna dzialac jak powinny a lekko nie mam,kiedys bym to zapil a teraz nie chce tego robic bo wiem ze bedzie jeszcze gorzej.Mam wrarzenie ze partnerka tylko czeka az sie napije i bede taki jak kiedys pewnie to moja paranoja ale takie odnosze wrarzenie.Z tego wszystkiego zaczolem myslec o rzuceniu AA choc wiem ze to dziala ,nie raz telefon do drugiego alkoholika uratowal mnie przed zapiciem.Wiem ze ludzie maja gorsze problemy ale to zadne dla mnie pocieszenie pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/16 09:15 #30

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1219
  • Otrzymane podziękowania: 909
samsal %%-
wspaniale to opisałeś . ja dodam od siebie że do psychiatry przychodzą ludzie z nastawieniem "A niech mnie wyleczą" bo tak naprawdę ja nie chcę brać odpowiedzialności za swoje życie .
magnat %%- a jak ci powiem ze depresja jest wynikiem picia alkoholu to mi uwiezysz?
Chcesz leczyć skótki choroby alkoholowej czy przyczynę ?
...bo jesli nie piję alkoholu to nic gorszego mnie nie spotka.
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Ostatnio zmieniany: 2017/06/16 09:23 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ...anna63

sponsor 2017/06/16 09:24 #31

  • Mona...lisa
  • Mona...lisa Avatar
Dzieki Twojemu doswiadczeniu zobaczylam siebie. Tez bralam antydepresanty,lecz w moim przypadku byly DOBRANE idealnie. Az tak ze nie chcialo mi sie robic nic z alkoholizmem. Po co mialam cos zmieniac jak w moim mniemaniu bylo doskonale. Tyle ze jak odstawilam leki to zobaczylam gruzowisko swojego zycia.
Wiec moje samopoczucie nie mialo nic wspolnego z rzeczywistoscia.
Myslalam ze jak wylecze depresje to chec i obsesja picia minie. Ale tak nie bylo.....
Choc leki mi pomogly sie podniesc to,do dzis nie wiem czy mialam depresje. Czy tylko bralam leki ze soba nie robic...? Choc alkohol tez jest depresantem bo bez watpienia sepresje powoduje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/16 09:36 #32

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1219
  • Otrzymane podziękowania: 909
Super Mona Lisa to opisałaś :)
ja tylko dodam że największym zagrożeniem dla mojej trzeźwosci jest tylko i wyłącznie mój alkoholizm -moja choroba akoholowa.zauwazyłam ze u mnie alkoholizm doprowadził mnie do separacji od najbiższego otoczenia ludzi i świata a to dopiero w kosekswencji na przestrzeli lat to alkohol spowodowało u mnie depresje . Bite 2 lata i heroicznia walka z myślami ,słuchać trzeźwych ludzi na AA, terapia dochodząca grupowa rok i przyszły u mnie kolosalne zmiany.
Dziękuję za wypowiedż
...bo jesli nie piję alkoholu to nic gorszego mnie nie spotka.
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Ostatnio zmieniany: 2017/06/16 09:37 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mona...lisa, Stokrotka2, magnat

sponsor 2017/06/16 09:45 #33

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1608
  • Otrzymane podziękowania: 1999
Magnat zastanawiam się nad Twoimi wpisami i odnoszę wrażenie, że Ty chcesz wszystko na już.. szukasz gdzieś winy u kogoś zajmujesz się partnerką, analizujesz wszystko i wszystkich.. a nie pomyślałeś, że czas się zabrać się za siebie.. siebie zmieniaj, a wtedy zobaczysz, że otoczenie będzie inne inaczej na Ciebie reagować.. ja dopiero jak wyłączyłem u siebie chciejstwo i zasadę alko, że ja chcę to już mam być, bo ja tak chcę..
zadaj sobie pytanie czy chcesz wytrzeźwieć czy tylko nie pić.. czy zmieniać siebie czy tylko zmieniać wszystkich..
zapracowałeś sobie na to co jest teraz swoim chlaniem.. więc bierz się za siebie..
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, ...anna63, Stokrotka2, magnat

sponsor 2017/06/16 10:02 #34

  • Mona...lisa
  • Mona...lisa Avatar
Dodam jeszcze ze,byl czas ze nie pilam udalo mi sie wytrzymac dwa razy po 3 miesiace. Ale bylam tak niezadowolona z zycia,z tego ze nie pilam ze inni moga a ja nie. Ze gdyby inni sie zmienili to mi latwiej by sie trzezwialo. Ze oni powinni mnie zrozumiec! Przeciez tak sie staram Wcale sie nie dziwie ze wrocilam do picia. Z taka postawa to az dziw ze komus albo sobie krzywdy nie zrobilam...
I bylam zla bo ja robie wszystko by niepic a nic sie nie zmienia! A co mialo sie zmienic samo i natychmiast. A ja chcialam efektow na juz! Rowniez probowalam pracy ze sponsorem i mialam okres przygotowawczy ktorego nie przeszlam. Teraz wiem ze sponsora mialam na prawde madrego,sprawdzal na ile kestem gotowa ZROBIC WSZYSTKO by wyzdrowiec. Nie bylam gotowa a nabpewno nie callowicie. A tu chodzilo o przelamanie ego. Zlamanie tego wewnetrznego rozkapryszonego bahora we mnie. Ktory chcial na.juz i.natychmiast. A jak nie dostawalam tego co chcialam to tupalam nogami.
Czy dzis jestem gotowa? Niewiem.
Ale wiecej rozumiem i widze. Choc tak jest ze niektorym potrzebne jest zeby sie dopic. Mi to jest...bylo potrzebne a Tobie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sponsor 2017/06/16 10:20 #35

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1608
  • Otrzymane podziękowania: 1999
tak Monalizo masz racje.. najgorzej jest w tej chorobie znalezc siebie w tym calym galimatjasie.. emocje daja sie we znaki.. mi najprosciej bylo tupac nogami.. a zobaczenie siebie z boku to juz ciezko bylo.. bo ja to ja.. pan i wladca.. i opornie schodzilem z piedestalu..
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mona...lisa, ...anna63, Stokrotka2, magnat
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3