Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/29 15:56 #1

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
Założenie tego wątku chwilę mi zajęło. Siedzę, słucham muzyki, czekam na jakieś natchnienie i edytuje tego posta w nieskończoność. Co mogę napisać, czego nie mogę, jak to wszystko ująć w słowa... To, że nie wiem co powiedzieć to u mnie norma ale to, że nie wiem co napisać - to jest nowość. Nie umiem też chyba skupić się na sobie i boję się zdradzać uczucia. Bo jak to mawiają ludzie z mojego otoczenia: "Ty jesteś ta twarda" "Ty się nigdy nie załamujesz" :wmur:
Podły humor i depresja, tak mogę nazwać ten poniedziałek. Rozsyłam CV a telefon wciąż milczy. :(
Pewnie zapytacie, czy jestem/byłam na terapii. Byłam na dochodzącej równo rok temu i prawie skończyłam grupę początkową no ale właśnie, prawie robi wielką różnicę.
Gdzieś tam głęboko w środku siebie, mimo wszystko zaczynam się cieszyć, że zamiast szukać kogoś kto mi pożyczy pieniądze które przepije, smaruje tego posta i wiem, że dziś się nie napije wbrew tej części mnie która błaga i chce już teraz w kapciach biec do sklepu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/29 16:16 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
ulka95 napisał:
Gdzieś tam głęboko w środku siebie, mimo wszystko zaczynam się cieszyć, że zamiast szukać kogoś kto mi pożyczy pieniądze które przepije, smaruje tego posta i wiem, że dziś się nie napije wbrew tej części mnie która błaga i chce już teraz w kapciach biec do sklepu.
I to taki pierwszy pozytyw, ta radość, że sie przemogłaś, że jesteś z Nami, i że nie chcesz się dziś napić.
Pieniądze pożyczyć, napić się to nie sztuka. Sztuką jest trwać w trzeźwości i tego chcieć. Nie z przymusu ale z własnej woli.
Pożyczone pieniądze trzeba będzie oddać, spowodują kaca na drugi dzień i coraz większą niechęć do siebie. a przecież tak bardzo warto polubić siebie, widzieć świat taki jakim jest, nie przez pryzmat butelki i rozpaczać, że coraz mniej w niej zostaje. I co wtedy? Znów pożyczyć, dług sie powiększa, kac sie przesuwa o kolejny dzień.... błędne koło, człowiek zaczyna się topić we własnych problemach.
Schiza, deprecha i jeszcze, jeszcze. Prawda Ula? :grin:

Każda chwila jest dobra żeby przestac pić.
Każda chwila jest dobra żeby zacząć zdrowieć.
Zaczynasz już teraz? :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pk77

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/29 20:07 #3

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 789
  • Otrzymane podziękowania: 849
ulka95 napisał:
Założenie tego wątku chwilę mi zajęło.
Siedzę, słucham muzyki, czekam na jakieś natchnienie i edytuje tego posta
Gdzieś tam głęboko w środku siebie, mimo wszystko zaczynam się cieszyć,
dziś się nie napije wbrew tej części mnie która błaga i chce już teraz w kapciach biec do sklepu.
Ula. Czyż nie jest to piękne??. Poradziłaś sobie z założeniem wątku!! Może to zbyt proste dla jednych ale niekiedy jest inaczej. Jak normalny trzeźwy człowiek. Edytujesz posta. Właśnie to że myślisz czyni Ciebie istotą ludzką. Po pijaku na wszystko miałem bezmyślną przekonującą odpowiedź.
Zamieszanie w duszy, brak czegoś (możliwe że o alkohol chodzi ale niekoniecznie) wszystko to będzie powoli ustępować. Jak sinusoida która narasta i opada ale z coraz niższą amplitudą. Tylko się nie poddaj, nie zmarnuj tego co już masz. :grin: :-BD
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/29 20:08 #4

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
szekla , tak zaczynam już teraz a raczej zaczęłam 3 dni temu . Problemy za szybko uczą się pływać a ja za szybko tonę.

W poprzednim poście nie zawarłam tak naprawdę nic o sobie. Wychodzi na to, że znowu próbuję grać swoją nie napisaną sztukę pt: "Trochę mi źle na świecie ale ogólnie to jest dobrze". To do niczego dobrego mnie raczej nie zaprowadzi. Chciałabym żeby ktoś mnie poznał i stwierdził, czy to ja oszalałam czy ten świat... Czy może trochę świat i trochę ja...
Wcale nie jest dobrze. Przeżywam kolejny dzień odstawienia. Te dni są jak koszmarny sen który nigdy się nie kończy. Od 8 lat byłam trzeźwa maksymalnie tydzień pod rząd. Nawet w czasie terapii dochodzącej piłam ale tym razem nie w samotności a z innymi uczestnikami więc to chyba nie była najlepsza terapia albo my byliśmy kiepskimi pacjentami.
Sytuacja w domu też nie jest czymś o czym marzyłam, mam ogromne problemy w kontakcie z mamą. Sprzątanie, opieka nad zwierzętami, gotowanie, naprawy - odkąd pamiętam miałam to na głowie potem doszła jeszcze praca, ale moja praca to długa i nudnawa historia. Mama tylko pracuje. Nawet ja robię jej kanapki do pracy. Mama nie krytykuje tego, że piję. Nie potrafi tego do siebie dopuścić, jakby nie widziała co się dzieje. Obie mamy swój świat i swoje kredki. Już się nawet nie potrafię złościć za ten stan rzeczy, jest jak jest i lepiej nie będzie. Wydaje mi się, że to moja wina. Kiedyś byłyśmy jak dwie przyjaciółki a nie jak matka z córką. Ale przez śmierć ważnej dla mnie osoby odizolowałam się od wszystkich a ona nauczyła się z tym żyć.
Jest tego więcej ale nie chcę nikogo zanudzić na śmierć.
Mam wrażenie, że jedyną istotą która wie o mnie coś więcej jest mój pies a teraz część tego wszystkiego jest tutaj na forum - dziwne uczucie. Do mitingów to mam jakiś niesamowity uraz. Potrafię pójść w miejsce gdzie miting się odbywa i zwyczajnie nie mogę wejść. Niesamowita blokada której nie potrafię pojąć ani przeskoczyć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, szekla, kris66, Jan53, pk77

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/29 20:28 #5

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
samsal, założenie tego wątku nie tylko było trudne fizycznie ale kosztowało wiele...czegoś w środku, nie wiem jeszcze czego ale cieszę się, mam miejsce żeby się wygadać, nawet nie musicie tego czytać :lol: . Wszystko kiedyś mija, jednak mam nadzieję, że to co się dzieje minie szybciej.
Mam nadzieję, że przetrwam jutrzejszy, 4-ty dzień i nie wrócę na złą ścieżkę. Zazwyczaj właśnie czwarty dzień był tym najgorszym, w którym nie wytrzymuje całego napięcia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Jan53

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/29 20:35 #6

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Życzę Ci Ula abyś nieustannie cieszyła się z trzeźwego zycia :muza: Naprawdę warto...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 07:10 #7

  • Jan53
  • Jan53 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 593
  • Otrzymane podziękowania: 1757
Ula, mamy dzisiaj wtorek, czwarty dzień wcale nie musi być tym najgorszym. Telefon na pewno się rozdzwoni, jak wczoraj cicho siedział. We wtorki wszystkie telefony dzwonią.
Jak chodziłaś na terapię, to tam nauczyli Cię "pływać" - a tego się nie zapomina. Jak tylko będziesz chciała to na pewno się nie "utopisz", a więc głowa do góry i działaj.
Pozdrawiam. Janek. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 10:27 #8

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
Witam, w tym jakże słonecznym dniu.
Dzisiejsza noc była koszmarem samym w sobie. Sen o mnie w jakimś barze brr... Nie pospałam za dużo w każdym razie. Telefon milczy ale może to i w tej sytuacji lepiej, nie nadaję się dziś na widok publiczny. :mrgreen: Będę gnić dziś w łóżku i nic mnie z niego nie wyciągnie, nawet chęć napicia się.
W głowie zaczęła świtać mi myśl, żeby znowu spróbować terapii tylko może w innym miejscu, niż poprzednio. Nawet pomyślałam o pójściu jutro na miting i faktycznym wejściu. Ale te wszystkie myśli jakoś podejrzanie szybko zaczynają się pojawiać. :-?
W każdym razie miłego, trzeźwego dnia :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 11:48 #9

  • brydzia1980
  • brydzia1980 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 7
Witaj Ula,
Nie myśl o mitingu tylko koniecznie się na niego wybierz. Wiem że bardzo trudno jest ten pierwszy raz przekroczyć drzwi, miałam bardzo podobnie. Wejście do środka odkładałam chyba ze dwa miesiące, pierwszego mitingu nie bardzo pamiętam, byłam tak zdenerwowana. Teraz przez trzy miesiące nie opuściłam żadnego mitingu mojej grupy, choć bywa rożnie z chceniem , czasem wolnym. Bywa że niektórzy ludzie mnie tam czasem irytują , ale w grupie siła, niby jesteśmy tacy różni, a jednak podobni...
Nie zwlekaj Ula,
Magda alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 13:23 #10

  • pk77
  • pk77 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 302
  • Otrzymane podziękowania: 517
Witam Ula
Nie zwlekaj z terapia im szybciej tym lepiej ja na początek wybrałem indywidualną i chyba niepotrzebnie zwlekalem ale to okaże się jutro.
Pozdrawiam Piotr alkoholik
Jeśli mamy mówić o przeszłości, to po to, by byl z niej pożytek na przyszłość. Cyt. AA str. 110
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 13:34 #11

  • pk77
  • pk77 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 302
  • Otrzymane podziękowania: 517
Tez jeszcze calkiem niedawno mialem straszne wąchania formy psychicznej , nie mowie że teraz jest idealnie ale warto spróbować pomocy osób znających i rozumiejących nasza chorobę
Jeśli mamy mówić o przeszłości, to po to, by byl z niej pożytek na przyszłość. Cyt. AA str. 110
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 15:26 #12

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6288
  • Otrzymane podziękowania: 8502
ulka95 napisał:
... dziś się nie napije wbrew tej części mnie która błaga i chce już teraz w kapciach biec do sklepu.
Ula :-H na takie kaprysy tej drugiej cwanej Uli proponuję tak na wszelki wypadek zabrać jej kapcie i klucze do drzwi, aha i kasę też. bnggfgbfb
Widzisz - chodząc na terapię i popijając z innymi można było sobie zadać proste pytanie - po co chodzę na tą terapię?
Ta druga sprytna Ula obraziła się, że "musi" chodzić na jakąś terapię. :ymdevil: Ja Tobie polecę mitingi AA, będę tam na Ciebie Ula czekał. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 19:26 #13

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
na takie kaprysy tej drugiej cwanej Uli proponuję tak na wszelki wypadek zabrać jej kapcie i klucze do drzwi, aha i kasę też.
Bardzo dobre pomysły @andrzejej , zdecydowanie popieram :mrgreen:

Dużo dziś przemyślałam, dużo poczytałam ale zdaję sobie sprawę, że droga przede mną jest jeszcze długa, tak mniej więcej do końca życia.
Zastanawiałam się nad pojęciem "dna" i tego co to tak naprawdę dla mnie oznacza. Wiadomo, że każdy dno ma swoje. Każdy inaczej to pojmuje. Wypisałam sobie nawet kilka pytań, które mogłyby mi pomóc dojść do jakichś wniosków. Oczywiście wnioski szybko przyszły i nie opuszczają mojej głowy. Można powiedzieć, że określiłam swoje własne teraźniejsze dno bo przecież wiele aspektów może się jeszcze zmienić. Ale jako tako zdefiniowałam własne piekło. Pouczające i przerażające jednocześnie.
Czwarty, przeklęty dla mnie dzień dobiega końca. Przeżyłam go trzeźwa ale nie popadam w samozachwyt bo pragnienie mam ogromne. Pocieszającą rzeczą jest powrót do jedzenia. Wreszcie utrzymuję cokolwiek w żołądku, niby mała, niedoceniana rzecz a cieszy. "Nażarłam" się porządnie chyba na zapas bnggfgbfb
Porażkę poniosłam natomiast w sprawie mitingu. Nie leżałam w łóżku, stwierdziłam, że pójdę, że to dobry moment. Znowu kręciłam się gdzieś dookoła, nie weszłam. Jutro też jest dzień, jak to mawiają.

Spokojnej trzeźwej nocy i poranku bez kaca ^^) Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i słowa wsparcia ^:)^
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, dobryczlowiek

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 20:04 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
:-? hmmmmmm.....zerknęłam gdzie mieszkasz.
Czwartek i niedziela odpada
ale....jeśli chcesz to w innym terminie moge Ci towarzyszyć.
Wiem jak trudno iść samej a mnie sie też miting przyda :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 20:20 #15

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
@szekla aaa to ciekawa propozycja, chwała Ci za to i chętnie się wybiorę ^^) W towarzystwie łatwiej przeżyć wstyd porażki i wrócić ^:)^ Ja mam wolne w zasadzie codziennie także się dostosuję :-?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/30 20:32 #16

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
No to kujemy żelazo póki gorące.
Jutro środa więc na początek.......

18:00 Wisła Warszawa [ŚRÓDMIEŚCIE] Nowowiejska 27 (szpital psychiatryczny, parter, sala wykładowa) /MITYNG TRWA 1 GODZINĘ/ [wszystkie otwarte spikerskie]

Zatem jesteśmy umówione. Mój telefon znajdziesz na moim profilu. OKI? :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 10:37 #17

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 112
Witaj !!! Ulka. Zacznę od siebie pamiętam swój pierwszy miting szedłem tam jak na skazanie strach wstyd i odkładanie wszystkiego na jutro nie było mi obce.W Twoim przypadku jest tak samo tylko ze Ciebie nikt nie zmusza ja musiałem pojawić się tam bo to był warunek odwyku na który byłem skierowany przez sąd.Chyba nie zapomnę tego dnia do końca życia nie mogłem wydukać żadnego słowa. Zabawne było to ze przed wejściem stało kilka osób podszedłem do jednej z nich i spytałem czy dobrze trawiłem odpowiedział tak.Trochę pogadaliśmy powiedziałem dlaczego tu jestem.Powiedział ze on jest prowadzącym miting poczułem się bardziej swojsko i zadałem mnóstwo pytań.Najbardziej utkwiła jedna szczera od powiedz ( ja nie piłem dwa lata i myślałem ze już nauczyłem się pić przestałem chodzić na mitingi wpadłem w bagno ponownie,teraz już wiem ze dałem się oszukać i dlatego jestem tu z tobą). Ja zbliżam się do dwóch lat nie pica zdobyłem wiedzę od kolegi i nie popełnię błędu jaki popełnił on.Ignacy alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 12:26 #18

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
Cześć wszystkim.
Kolejny skomplikowany poranek. Było świetnie na początku, udało mi się trochę pospać w nocy. Poranek bez kaca i wyrzutów sumienia był piękny. Rano zrobiłam trochę porządków w domu, zadbałam o zwierzyniec, wysłałam mamę do pracy - cudowna produktywność. Zabrałam się do rozmrażania pieczywa na jutro. Zaglądam do zamrażarki a tam, chyba wiecie co może leżeć w zamrażarce i nie zamarznąć. Mój mózg chyba tam został a produktywność spakowała walizki i pojechała byle dalej. Wegetuje przed komputerem i łapię się na szukaniu kosmicznych pretekstów. Pomyślałam "wylej do zlewu to jedyne wyjście" ale zwyczajnie nie umiem albo i umiem a nie chcę. Sama już nie wiem i nie rozumiem. Kłócę się sama ze sobą.
Dziś miting i chyba czekam na niego jak na zbawienie.
@Ignacy, gratuluję blisko dwóch lat i ogromu pracy jaki w to włożyłeś. Mój pierwszy miting odbył się rok temu i jakoś tam weszłam, chwilę pochodziłam do czasu nie przyjemnego komentarza i pogrążenia się w chorobie. Powrót po roku jest trudniejszy niż ten pierwszy miting, przynajmniej dla mnie.
Trzeźwego dnia wszystkim.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 13:00 #19

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2018
  • Otrzymane podziękowania: 4514
Witaj Ula.
Ja też mam wódkę w lodówce, stoi już od kilku dobrych tygodni i zajmuje mi półkę. Może wylejemy zawartość naszych butelek razem? Co Ty na to?
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, szekla

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 13:11 #20

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
Nie wiem czy jestem w stanie to zrobić. Nadal się gniotę i zaczynam krążyć dookoła lodówki jak rekin przy swojej ofierze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 13:17 #21

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2018
  • Otrzymane podziękowania: 4514
To proste. Wylejesz wódkę do zlewu a razem z nią popłyną Twoje wątpliwości. A żeby Ci było łatwiej ja idę swoją wylać. Ja nie mam wątpliwości, ale za to będę mogła sobie wstawić w jej miejsce pyszny sok owocowy :grin: który się przyda w dzisiejszy upalny dzień. Pozdrawiam Cię ciepło i trzymam kciuki za Ciebie, że zrobisz to samo @};-
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, ulka95

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 13:19 #22

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
ulka95 napisał:
Nadal się gniotę i zaczynam krążyć dookoła lodówki jak rekin przy swojej ofierze.
W tej grze nie Ty jesteś rekinem. Rekinem jest alkohol.
Dlatego wylej, bez wahania. Nie pozwól wódce bawić się Tobą bo wiesz, że przegrasz.
Tyle razy przegrywałaś i jesteś świadoma, że w tej potyczce nie masz szans :)

Zróbcie to razem z Werą. Tak będzie lepiej :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2017/05/31 13:20 przez szekla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wera33, ulka95

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 13:19 #23

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2018
  • Otrzymane podziękowania: 4514
I już, po kłopocie. Teraz mi przyszło do głowy, że mąż wróci z pracy i pomyśli, że wypilam bnggfgbfb
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 13:50 #24

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
Wera33 napisał:
I już, po kłopocie. Teraz mi przyszło do głowy, że mąż wróci z pracy i pomyśli, że wypilam bnggfgbfb
To by było dopiero :ojej: bnggfgbfb
Ja otwieram zamrażalnik i zamykam i tak w kółko. Zaraz lodówkę rozmrożę aniodiabel
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 13:53 #25

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
Brawo Wera :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE: A mąż niech sobie myśli. w końcu po coś ma głowę ^^) Ciebie Ulka uściskam osobiście jak to zrobisz :lol:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wera33

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 14:28 #26

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4967
  • Otrzymane podziękowania: 8414
Wylać.
Albo wyrzucić do śmietnika, z którego nie można wyjąć.
Wylewanie grozi zapachem - być może jesteś jeszcze na to za słaba.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 14:34 #27

  • piotr2017
  • piotr2017 Avatar
Ja otwieram zamrażalnik i zamykam i tak w kółko. Zaraz lodówkę rozmrożę aniodiabel
Witaj, ja bylem kiedys w podobnej sytuacji i po raz kolejny przegralem z alkoholem. Niestety czasem trzeba byc troche brutalnym w stosunku do siebie i odpowiedziec na pytanie: chce pic czy nie? Jesli nie to wylej zawartosc i po klopocie. Po co nakrecac sie?
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 14:37 #28

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3058
  • Otrzymane podziękowania: 3866
Brawo Wera :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE:
Miło by było, gdybym mógł zrobić to również dla Ciebie Ula.
Bo jak na razie to przegrywasz z flaszką.Nie daj się jej omamić.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wera33, ulka95

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 19:44 #29

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 112
Ulka !!! Nie myśl ze jak pójdziesz na miting to wyzdrowiejesz,alkoholikiem jest się do końca życia.To ze podchodzisz kilka razy z zamiarem nie picia nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Przypominam sobie rozmowę na mitingu pytał mnie kolega jak ja to zrobiłem ze nie piję pół roku bo jemu mimo to ze jest na odwyku tak strasznie chce się pić. Powiedziałem ze na alkoholizm nie ma lekarstwa dodałem ze mi też nie jet łatwo musi boleć każdego z nas.Ja postanowiłem ze od teraz nie napije się przez 24 godz. Myślę ze jesteś w tej samej sytuacji co kolega zadający mi pytanie, stanowczo nie piję chodzę na mitingi i podejmuję leczenie odwykowe bo tam dostaniesz wszelkie możliwe wskazówki żeby zdrowieć.Ignacy alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, ulka95

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/05/31 20:03 #30

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
A ja powiem tak :grin: Cieszę sie Ulka, że przyszłaś, że się odnalazłyśmy, i że nie musiałam Cie przywiązywac do krzesła. ^^)
Nie wszystko musiało Ci się tam podobać, z nie wszystkim musisz się zgadzać ale myślę, że sporo było dla Ciebie. I dla mnie też.
Sama atmosfera, te zainteresowanie tym nowym, mnie przecież też nie pamiętają. Ta życzliwość i podanie natychmiast pomocnej dłoni oznacza, że nie jesteśmy same, jest Nas dużo więcej.
Uszanuj to :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Norbi, jurek, andrzejej, Bea, Waldek, pk77, ulka95

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/06/03 01:42 #31

  • ulka95
  • ulka95 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 52
Hmmm...Hej.
Wracam po krótkiej przerwie. Cóż stało się to co się stało a mianowicie przegrałam z demonem.
Dziś już zaliczyłam samodzielny miting, szekla mnie trochę ośmieliła. I było naprawdę, powiem Wam moi drodzy dobrze.Do czasu...
Wklejam posta o prawie 4 rano. Cóż czerwona lampka już mi się w głowie pali. Co gorsza zbiera mi się na płacz co 30 minut. Wiadomo, głód znowu skręca i nie oszczędza. Miałam jechać w poniedziałek dowiedzieć się o terapię dochodzącą ale chyba tego nie zrobię. Już czas się poważnie brać do pracy.
Czy ktoś wie jak wygląda pobyt na Sobieskiego? Co trzeba mieć, co trzeba zrobić?
Już w tym momencie załatwię każdą sprawę, każdy papier żeby pójść na leczenie. Tak dłużej być już nie może.

Pogody ducha wszystkim życzę kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2017/06/03 01:45 przez ulka95.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): dobryczlowiek

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/06/03 04:53 #32

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 789
  • Otrzymane podziękowania: 849
samsal napisał:
ulka95 napisał:
Założenie tego wątku chwilę mi zajęło.
Siedzę, słucham muzyki,
Ula. Czyż nie jest to piękne??.
Tylko się nie poddaj, nie zmarnuj tego co już masz. :grin: :-BD
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/06/03 05:45 #33

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15872
  • Otrzymane podziękowania: 19711
Cześć Ulka
Pisze na ciepło, póki o tym myślisz i masz jakąś chęć. Jak z Tobą jest? sama wiesz najlepiej.
Co potrzebne? Skierowanie od lekarza rodzinnego, opinia terapeuty, do którego chodziłaś, przydałoby się ubezpieczenie, może być z UP.
Tak było kiedyś ale wiele się zmienia, więc najlepiej zadzwoń do OTU, powiedz o co chodzi i zapytaj o szczegóły.

Może nie rozmawiałyśmy długo ale wystarczająco abym wiedziała,że błądzisz na tym świecie i tu nie tylko o alkohol chodzi. Ratuj się. Życie jest piękne, ma jedną zasadniczą wadę....zbyt szybko umyka.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/06/03 08:12 #34

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Trzeźwieję
  • Posty: 1886
  • Otrzymane podziękowania: 4375
Nie rezygnuj Ula.To może być teraz właśnie ten moment.Ja podjęłam decyzję o leczeniu i w ciągu trzech dni byłam w ośrodku.Natychmiast poczułam się bezpieczna i otoczona opieką.Do dziś pamiętam,że w czasie terapii mój dzienniczek głodów był po prostu pusty.Było mi dobrze i odeszły wszystkie myśli o napiciu się alkoholu.Nawet detoksu nie przechodziłam.Zaopatrzyłam się wcześniej w elektrolity,magnez i witaminy,jadłam gorzką czekoladę i mój organizm zareagował bardzo pozytywnie.Bardzo chciałam się leczyć i to było u mnie kluczowe.Jasne,że jechałam z obawami ale te zniknęły już przy pierwszej rozmowie z terapeutą,który mnie przyjmował.Do dziś czuję wdzięczność do swoich "nauczycieli" trzeźwego życia,że zapanowałam nad chorobą.Jestem trzeźwa od blisko 4 lat.Nigdy nie wróciła obsesja napicia się a trudne chwile pokonuję świadomie bo mnie tego nauczono.Skorzystaj z tej szansy Urszulo.Pozdrawiam Cię gorąco.Tereska @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, pk77

Ja - perfekcjonistka, alkoholiczka. 2017/06/03 10:45 #35

  • Bafia669
  • Bafia669 Avatar
Głód jest najgorszy w tym wszystkim ja w tym momencie mysle tylko o piciu piwa szosty dzien nie pije ale skreca mną na wszystkie strony .Niepiłem 4 miesiące i wielki cwaniak ze raz sie napije i dość... pilem przez 28 dni masakra . 5 lat walcze z alkocholizmem nie dawno zrozumiałem że to nie żarty nie ma drogi na skróty trzeba walczyć bo to dziadostwo postępuje boleśnie to przerabiałem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3