Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Witam, oto ja - alkoholiczka

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 18:34 #1

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Witam wszystkich. Napisanie samego tytułu już jest dla mnie ciężkie, ale chyba od tego powinnam zacząć - jestem alkoholiczką...

Z jednej strony ja: 30 lat, ładna, dość zgrabna kierowniczka w korporacji, 2 skończone kierunki, 3 opanowane biegle języki obce, własne mieszkanie, samochód, bardzo dobre zarobki, zawsze najlepsza... Fajnie to brzmi. Szczególnie dobrze jako wymówka - przecież o to się starałam tyle lat, uczyłam, studiowałam i osiągnęłam...

Druga ja: po pracy, kilka (często 7) piw, weekend pijany, na rano w weekend też często piwo i tak leci cały weekend. Szczególnie jak pojawi się problem, wtedy to lecę po bandzie. I tak od 5 lat. Raz lepiej, raz gorzej - tzn nie pamiętam kiedy miałam dzień bez alkoholu, chociaż bywały tygodnie / ew. miesiące, że tak poszłam w zdrowe hobby (sport), że może czasem wyskoczyłam na piwo, ale miałam potem wyrzuty sumienia, że powinnam czas lepiej wykorzystać... Ostatnio znów było gorzej i to chyba spowodowało, że powiedziałam Mamie o problemie. Nikomu więcej. Dociera do mnie, że muszę coś z tym zrobić. Wstydzę się iść na spotkanie AA... Rodzina / znajomi zawsze byli ze mnie dumni - taka odporna, nie ma rzeczy, która by ją złamała, normalnie sukces pełną gębą... Ehh, alkohol mnie łamie... Kiedyś paliłam... Dużo - 2,3 paczki dziennie. Poradziłam sobie z tym i 4 lata nie palę. Cóż, teraz z innym nałogiem muszę wygrać. To co innego niż papierosy i nie wiem jak się za to zabrać.

Mam bardzo duży opór przed przyznaniem się do problemu, nawet na anonimowym forum. Dodatkowo, nie wiem od czego zacząć. I oczywiście cała masa myśli kłębi mi się w głowie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tommygun, eskimos

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 18:39 #2

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4978
  • Otrzymane podziękowania: 3686
:czesc: już zaczęłaś,jestem Misia.Tracisz siebie a dodatki też pokaźne z tego co piszesz,działaj w realu i tu na forum.Wstyd to z gołym tyłkie. "latać".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 18:49 #3

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 1949
  • Otrzymane podziękowania: 1507
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 18:49 #4

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Dziękuję Misia :) Do niedawna udawałam, że sama kompletnie sobie z tym poradzę i bagatelizowałam problem. Dopiero niedawno zaczęłam więcej szukać / czytać o alkoholizmie (głupie to, ale się bałam, że ktoś znajomy jak będzie u mnie i weźmie laptopa w rękę, to zauważy, że coś w necie na ten temat grzebałam, a tajemnicą nie jest, że powalić mnie w alkoholu to mało komu się udało, co oczywiście powodem do dumy nie jest)...

@Marta, witaj :)
Ostatnio zmieniany: 2017/02/28 18:50 przez Biedronka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:09 #5

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4978
  • Otrzymane podziękowania: 3686
Wszystko do czasu ;).Zakładaj nowy wątek w dziale dla alkoholików i tam będziemy pisać.To jest powitalnia,cześć,czołem kluski pod stołem,kumasz czaczę? :lol: .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:14 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Witaj :czesc:
Wątek przeniosłam, w powitalni jest tylko krótkie powitanie. Tutaj możesz pisać i pisać do woli ^^)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:25 #7

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3065
  • Otrzymane podziękowania: 4391
Cześc Biedronka. Jestem Krzysztof alkoholik. Jak nie wiesz od czego zacząć , to najlepiej od początku. Też wstydziłem się i przyznać do problemu i pójść na mityng, bo uważałem, że alkoholizm nie dotyka "ludzi na poziomie". Tak naprawde to panicznie bałem się opinii innych, bo bardziej mi na niej zależało niz na swoim życiu. Fajnie, że tu jesteś.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:28 #8

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Dzięki Monika!

Ehh, to pewnie przez to piwo... Dziś znów się napiłam, chociaż z rana (jak co rano) miałam takie ambitne plany - po pracy siłownia, potem nauka niemieckiego. Ale nie - po pracy prosto po kilka piw poszłam i tak wieczór leci z mnóstwem wymówek: a bo stres, presja, a najlepsze: nie pojadę na basen, bo kiedy się napiję (żal totalny)...

@Krzysztof, dzięki za odezwę :) U mnie jest problem z tym, że od dziecka (a miałam dość ciężkie dzieciństwo) zwaliło się na mnie dużo, ale dałam radę... Właśnie - dałam radę i nie umiem prosić o pomoc. Raczej staram się udawać, że jej nie potrzebuję.
Ostatnio zmieniany: 2017/02/28 19:32 przez Biedronka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:35 #9

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4978
  • Otrzymane podziękowania: 3686
Tylko nie pisz,że siedzisz i pijesz,będąc na "gazie" nie piszemy,czytać możesz nawet całą noc ^^) .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:37 #10

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3315
  • Otrzymane podziękowania: 4587
Witaj Biedronko na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem-dzisiaj nie piję.
Jestem ciekawy czy jutro ,na trzeźwo tutaj będziesz.Fajnie by było.
Masz szansę -wykorzystaj ją.Jak nie teraz ,to kiedy?
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:38 #11

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Biedronko tutaj sama nazwa mówi niepijemy, proszę o niepisanie dzisiaj na forum, jesteś pod wpływem alkoholu. No głowa mała, co się dzieje, co chwilę ktoś pijany pisze :wmur: odważyłaś się po alkoholu napisać, to może i na trzeźwo się odważysz, o ile naprawdę się zdecydujesz skończyć z alkoholem. Czytać możesz, pisać nie, trzeźwym być jest tutaj podstawową, czytałaś regulamin zanim go zaakceptowałaś, chyba czytałaś.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:52 #12

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
MISIA napisał:
Tylko nie pisz,że siedzisz i pijesz,będąc na "gazie" nie piszemy .
- Kłamać nie chcę, nie tu. Właśnie otworzyłam piwo... Także trochę czytania przede mną.. I mam nadzieję, wyciągania wniosków...
Moni74Nie pisałam pod wpływem alkoholu.
Ostatnio zmieniany: 2017/02/28 19:57 przez Biedronka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:57 #13

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6628
  • Otrzymane podziękowania: 9162
Biedronka napisał:
i tak wieczór leci z mnóstwem wymówek: a bo stres, presja,
Właśnie - dałam radę i nie umiem prosić o pomoc. Raczej staram się udawać, że jej nie potrzebuję.
Witaj Biedronko :czesc: uzależnienie ma to do siebie, że może dotknąć każdego, kto używać zaczyna środków zmieniających świadomość, nawet tego kto uważa się za samowystarczalnego intelektualnie. Bodajże Ewa Wojdyłło (nasza znana terapeutka uzależnień) nazwała alkoholizm RAKIEM DUSZY.
Nie wstydź się, mądrzy ludzie też zostają alkoholikami, ale Ci najmądrzejsi z nich potrafią nazwać rzeczy po imieniu i zaniechać nierównej walki. Odnajdują w sobie na tyle pokory, żeby uznać bezsilność wobec alkoholu i działać w kierunku zdrowienia. Trzeba tylko poskromić nieco własny egoizm, rozpocząć terapię bądź swą "przygodę" z AA.
Jestem alkoholikiem :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tommygun

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 19:59 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Witaj Biedronko :czesc:
Chętnie pogadam z Tobą ale bez piwa.
Dzisiaj nie piję i nie rozmawiam z osobami pod wpływem. :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 20:06 #15

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Tak odebrałam Twój wpis, a pisanie o otwarciu piwa odbieram jako brak szacunku. Ja nie piję, z pijącymi nie piszę, nie rozmawiam,
to jak grochem o ścianę i na mnie źle działa, a co dla mnie szkodliwe tego unikam, taką mam żelazną zasadę, dla mnie korzystną.
Nigdy wniosków nie wyciągałam pijąc, mając w swoim otoczeniu alkohol, wydawało mi się, tylko wydawało, taka to iluzja, specyfika tej choroby.
Zapraszam na trzeźwo.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/02/28 20:20 #16

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Moni74, moje wpisy były napisane na trzeźwo. Przepraszam, jeśli mogło coś być źle odebrane (jesteś kilka dobrych kroków przede mną), zgodnie z regulaminem odezwę się jutro.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 09:33 #17

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Witam dziś, ponownie trzeźwa z pomysłami na wieczór. Pójdę na siłownię, basen... I te plany zazwyczaj tak uciekają im bliżej wieczora. Bo przecież można wypić kilka piwek... I iluzja lepszego nastroju.

Dziś postanawiam nie pić. Chce zawalczyć o siebie. Muszę zacząć. Muszę przestać się oszukiwać, że przecież to tylko piwo, przecież pracuję... Tylko pogubiona w tym wszystkim jestem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 10:15 #18

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Witaj w dzisiejszym dniu Biedronko, w tym trzeźwym dniu. W każdej chwili można podjąć decyzję, nie kupić alkoholu, nie wypić, postanowić inaczej żyć, poznać życie bez alkoholu, zasmakować go, żyć świadomie, realnie, bez substancji zmieniającej świadomość, bez wyimaginowanej rzeczywistości czego Ci od serca życzę. Tylko 24h, dasz radę, dzisiejsze decyzje mają wpływ na Twoje jutro. Cierpliwości, wytrwałości i nieodpuszczania, trzymania się obranej decyzji, bo bardzo warto być trzeźwym człowiekiem %%- Dać sobie czas, powoli, nie wszystko naraz.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 10:34 #19

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3315
  • Otrzymane podziękowania: 4587
Cieszy mnie bardzo ,że jesteś dzisiaj i piszesz.
Że podjęłaś decyzję o dzisiejszym nie piciu alkoholu.Każdy trzeźwy dzień jest bardziej cenny niż jakikolwiek pijany.Zawalcz o siebie bo naprawdę warto.
Pozdrawiam i życzę wielu pięknych i trzeźwych dni %%-
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 10:55 #20

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3315
  • Otrzymane podziękowania: 4587
Biedroneczko czy masz jakiś plan ma siebie,na nie picie?
Mi pomogła terapia i mityngi aa oraz stałe kontakty z niepijącymi ludźmi.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 12:26 #21

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Dziękuję za odpowiedzi!

Piszę jako zagubiona, bo kompletnie planu nie mam. Jestem na samym początku... Czasem się zastanawiam czy ja nie mogę jak moi znajomi: wyjść na piwo, ale jedno nie siedem. I żyć potem normalnie.

Ale zaraz potem widzę, że nawet jak nie piję to myślę o piciu, więc najwidoczniej nie umiem.

Zresztą... Jeden nałóg pokonałam. Wiem, że jeden papieros oznacza powrót do nałogu, czego za nic nie chcę. I wiem, że mam znajomych, którzy potrafią wypalić jednego papierosa i zapomnieć, to mnie jednak takie myślenie nie dotyczy...

Do rzucenia palenia długo się zbierałam. Rzuciłam sama z pomocą książki. Na alkohol nie mam pomysłu...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 13:32 #22

  • Adamm
  • Adamm Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Alkoholik
  • Posty: 1696
  • Otrzymane podziękowania: 1860
:czesc:
Też nie mogłem się pogodzić na początku "nie picia" jak to można zyć bez alkoholu - dzisiaj to dla mnie normalność i czasem zastanawiam się po co mi wogóle alkohol był potrzebny do życia i na dzień dzisiejszy nie chcę tego zmieniać. Zapraszam na wspólny szlak i witam na forum.
Adam alkoholik
Uwierz w siebie - możesz wszystko!!! Odnajdź siłę, cel jest blisko. To co wczoraj niemożliwe - dzisiaj staje się prawdziwe!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 13:42 #23

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3315
  • Otrzymane podziękowania: 4587
Biedroneczko alkoholizm to choroba CUD.Ciała umysłu i duszy.Ciało jest jest stosunkowo łatwo uleczyć.Natomiast co z resztą?Oto jest pytanie.Ja zdecydowałem się na mityngi AA oraz terapię i stałe kontakty z niepijącymi.Takimi z którymi mogę dzielić się doświadczeniem.
Samo niepicie to jeszcze nie trzeźwienie.Trzeba zmieniać system myślowy z pijanego na trzeźwy,racjonalny.Wg. mnie nie da się bez tego typu zmian, utrzymać na dłuższą metę trzeźwości.
Dla mnie potrzebny jest drugi człowiek z podobnym problemem,bo tylko tacy ludzie rozumieją(sami tego doświadczyli)o co w tym wszystkim chodzi.Aha.Jeszcze dodam (oczywiście wg. mnie)że nie da się trzeźwieć na rozum.To trzeba poczuć.Porównywanie palenia i picia to dwie inne bajki.
Czasem się zastanawiam czy ja nie mogę jak moi znajomi: wyjść na piwo, ale jedno nie siedem. I żyć potem normalnie.

Ja mogę,tylko nie chcę i to jest mój świadomy wybór..Jestem alkoholikiem.Tak jak cukrzyk nie może cukru,tak ja alkoholu.Bo mnie to może zabić.Cukrzyk nie wstydzi się swojej choroby bo jest śiadomy co go czeka.Ja również jestem swiadomy swoich ograniczeń.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tommygun, Biedronka

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 13:46 #24

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3315
  • Otrzymane podziękowania: 4587
Jeszcze dodam.
Z jednej strony ja: 30 lat, ładna, dość zgrabna kierowniczka w korporacji, 2 skończone kierunki, 3 opanowane biegle języki obce, własne mieszkanie, samochód, bardzo dobre zarobki, zawsze najlepsza..
Pijąc możesz to wszystko zatracić,zmarnować.To choroba bardzo szybko postępująca.
Zrób wszystko ,żeby tego nie stracić. %%-
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Randia

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 18:14 #25

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Porównałam oba nałogi, bo widzę u siebie podobny mechanizm - wydało mi się, że jak zrezygnuję z papierosów, to coś stracę, coś co myślałam, że lubię, a tylko mnie to zniewalało. Co do alkoholizmu, chyba trochę podobnie u mnie to teraz jeszcze działa. Dlatego postanowiłam napisać. Wiem, że tak najlepiej zrozumieć problem.

Dosłownie niedawno zaczęłam poważnie problem traktować. Ostatnie miesiące, to była tragedia - weekend non stop alkohol, a że mieszkam sama, to wstydziłam się tylko rano przed odbiciem w lustrze. Zapijałam nerwy w pracy, a że czułam, że tracę nad tym wszystkim kontrolę i że sama nie ogarniam (żyję w jakimś chaosie i muszę z tym zrobić porządek).

Ostatnie tygodnie próbuję wracać do normalnego funkcjonowania. Trochę jest lepiej, ale nie do końca. Przynajmniej zaczęła się pojawiać motywacja, żeby coś zmienić. Myślę, że również dzięki Wam będzie mi prościej zrozumieć pewne rzeczy i dobrze przygotować się do życia na trzeźwo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 20:26 #26

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Biedronko co masz na myśli pisząc o przygotowaniu się do trzeźwego życia, może więcej napiszesz gdybyś zechciała.
Jak mija dzisiejszy wieczór, kupiłaś alkohol czy jednak postanowiłaś od dzisiaj na trzeźwo?
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 20:38 #27

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Moni74, co do trzeźwego życia mam na myśli zrozumienie, że alkoholu nie potrzebuję i potrafię go całkowicie odstawić, tak żeby zająć się organizowaniem sobie życia wg zainteresowań i wyrzuceniem spośród nich alkoholu. Na razie jestem na początku drogi.

Dziś nie piłam, alkohol w domu mam (dziś nie kupowałam) - grunt, żeby po niego nie sięgnąć...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 20:51 #28

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Wyrzucenie z życia alkoholu u mnie było proste, najłatwiejsze, paradoksalnie wcześniej myślałam, że będzie najtrudniejszym zadaniem, nie wyobrażałam sobie życia bez alkoholu, chciałam umieć pić normalnie jak nieuzależnieni, walczyłam i ciągle przegrywałam. Wszystko jest w głowie, podejście do postanowienia zaprzestania picia, decyzyjności, poważnego podejścia, psychika u mnie była zryta, logiczne myślenie kiepskie, koncentracji właściwie żadnej, tylko jedno w głowie nie pić, nie sięgnąć po alkohol. Ja nie zaczęłam od powrotu do zainteresowań, nie umiałam się skupić, zaczynałam i odkładałam, terapia była dla mnie podstawą, nią żyłam i kroczek po kroczku sprzątałam konsekwencje mojego picia, dałam radę. U mnie w domu alkoholu nie ma i nie będzie, to jest mój azyl, dla mnie bezpieczne miejsce, alkohol we własnych czterech ścianach to jak siedzenie na tykającej bombie według mnie. Nie myślisz o udaniu się po pomoc, terapia, mitingi AA, grupa wsparcia, inny niepijący alkoholik?
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2017/03/01 20:52 przez Moni74.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tommygun, Biedronka

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 21:01 #29

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Dla mnie trudny jest początek. Skupienie wolnego czasu na czymś innym i zaprzestanie myślenia o piciu, co obecnie jest bardzo trudne. W czasie, kiedy nie piłam lub piłam jak "nie-alkoholik" (czasem wyskoczyłam na piwo, ale nie wpływało to na moje życie i ciągłe myślenie o piciu), to wtedy wcześniej poświęciłam się hobby i to ono zwracało moją uwagę.

Co do posiadania używki w domu. Na nałogu uzależnienia od papierosów zjadłam zęby. Gdy nie miałam papierosów przy sobie czułam się zagrożona i od razu leciałam do kiosku. Kupowałam paczkę i ze dwa wypalałam. Jak je miałam przy sobie, to czułam, że mogę zapalić, ale nie muszę... Taki czułam komfort, że to moja decyzja, a nie przymus - że nie mam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 21:14 #30

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6463
  • Otrzymane podziękowania: 3470
:czesc: na Forum
Próbuj,próbuj może coś wyjdzie z tego,rzucenie palenia nie jest tym samym co poradzenie sobie z uzależnieniem od alkoholu,do papierosów,wystarczy trochę silnej woli,tabletki etc: i się przestanie palić,ale odstawienie alkoholu to nie kwestia Silnej Woli i Postanowienia,to działa na krótki czas Piszesz,że masz w domu alkohol,więc trzymasz sobie bombkę w domu,której nie ogarniesz bez pomocy drugiego alkoholika.Zapomnij,że sama sobie poradzisz,a Silna Wola-możesz ją sprawdzić-spróbuj zatrzymać biegunkę silną wolą.Sory,że tak trochę odważnie piszę,ale ja próbowałem wiele sposobów,wiele mechanizmów i ich iluzje zawsze doprowadzały mnie do picia.Też myślałem,że se poradzę.Od momentu,kiedy zrozumiałem,że sam to se mogę"kupkę"zrobić poszedłem do Wspólnoty,w której jestem do dzisiaj bez względu na wiek i lata na szlaku trzeżwienia.
Biedronka życzę dobrych wyborów :czesc:
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Ostatnio zmieniany: 2017/03/01 21:15 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 21:20 #31

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Papierosy i alkohol to nie to samo. Fajki nie zmieniają świadomości, nie dają rozluźnienia.
Dopóki będziesz miała alkohol w zasięgu ręki dotąd będziesz miałam myśli o wypiciu go.
Nazywając to po imieniu katujesz sama siebie. Wytrzymasz...dzień, dwa, może nawet miesiąc i rok, az go wypijesz. I to nie on sam w Ciebie się wleje ale Ty po niego sięgniesz.
To jest tak zwany doopościsk
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 21:34 #32

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Norbi, żadnego, absolutnie żadnego nałogu nie wygra się siłą woli. Papierosów też nie, to bardzo ciężki nałóg. Nałóg inny (bo alkohol odbiera świadomość), ale nałóg pozostanie nałogiem. Dla mnie papierosy to był koszmar, doprowadziłam się do plucia krwią i do dziś zdarzają mi się sny, że się złamałam i zapaliłam. Ale nie o tym mowa, z tym koniec.

Co do alkoholu w domu... Wódka leży u mnie w różnej postaci od jakiegoś 1,5 roku, nietknięta. Generalnie, z Twojej strony bomba - i w pewnym sensie masz rację, z drugiej strony mój wybór (który nie pijąc trzeba podejmować nie raz), bo przecież jestem w sklepie, restauracji, knajpie, gdzie sprzedaje się alkohol. Gdyby go nie było, sprawa prosta. Ale on jest. Wszędzie. I to będzie moja decyzja czy go kupię / wypiję etc.

Nie powinno się pisać posta pod postem, więc uzupełniam: to tylko moje ogólne opinie i bardzo chętnie je porównam z osobami bardziej doświadczonymi ode mnie. Wasze posty są dla mnie bardzo ważne.
Ostatnio zmieniany: 2017/03/01 21:43 przez Biedronka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 21:48 #33

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11864
  • Otrzymane podziękowania: 14734
Na zewnątrz, sklepy, lokale etc. na bytność alkoholu tam nie mam wpływu, nauczyłam się żyć obok alkoholu i mojej uwagi alkohol nie zwraca, nie patrzę, nie interesuje mnie, w domu ja decyduję, jest wolnym od alkoholu, czystym od substancji od której jestem do końca życia uzależniona.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Norbi

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 21:54 #34

  • Biedronka
  • Biedronka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 28
Zatem dużo nauki przede mną :)

Dziękuję za dzisiejsze odpowiedzi i do jutra %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam, oto ja - alkoholiczka 2017/03/01 22:06 #35

  • Milena1970
  • Milena1970 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 163
  • Otrzymane podziękowania: 259
Witaj Biedronko, jestem Ola, alkoholiczka.
O tym, że alkohol w domu to tykająca bomba sama przekonałam się jakiś czas temu, mając go w domu.. Też wydawało mi się, że może sobie leżeć i nic mnie nie rusza. Ale któregoś dnia miałam tak nagły i niespodziewany kryzys, że naprawdę niewiele brakowało, że złamałabym się. Nawet bałam się zejść na dół do kuchni, aby go wylać, zrobiłam to dopiero następnego dnia rano. I teraz też uważam: nie, absolutnie nie, trzeźeiejący alkoholik pod żadnym pozorem nie powinien mieć alkoholu w domu... A i poradziłam sobie wtedy też dzięki terapii, wiedziałam już, co mi głowa mówi, ile głód potrwa i jak go zwalczyć. Myslę, że gdyby alkoholu w domu nie było, nie miałabym tego kryzysu.. Podświadomie o nim myślałam i w końcu bomba wybuchła...
Wszyscy dokonujemy wyborów...
Sztuką jest żyć z konsekwencjami...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tommygun, Biedronka