Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Dzien za dniem :)

Dzien za dniem :) 2016/12/28 19:41 #1

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Hey, bylam u Was juz rok temu..i nadal trwalam w piciu i trwalam..

W koncu poszlam krok do przodu, mimo, ze obiecalam sobie , ze poradze sobie sama...


Nie pije od 6 tygodni, raz w tygodniu chodze nqa terapie..

Zastanawiam sie czy z dnia na dzien bedzie coraz lepiej, czy moje zycie do konca bedzie wiazalo sie z mysleniem i krazeniem mysli wokol alkoholu...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/28 19:45 #2

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Świat to...Ty.
  • Posty: 1311
  • Otrzymane podziękowania: 1571
Twój post jest super no i witaj na forum.A myśli?będą krążyły,jak już nie krążą.Jestem Krzychu :czesc: Napisz coś bardziej treściwego.Pogadamy.
Świat...to ja i TY.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/28 19:50 #3

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Hmmm tresciwego? Coz ja moge napisac?

Dobrze mi obecnie, tak jak jest.
Ciezki dla mnie czas swiateczny, Sykwester pewnie juz wogole.

Gdy mam kryzys, ubieram buty i ide biegac...

Wiele w glowie poukladalam, mam wrazenie, ze wiem, co i jak.. lubie siebie teraz bardziej...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/28 19:56 #4

  • thomas
  • thomas Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 711
  • Otrzymane podziękowania: 710
,,Lubię siebie bardziej,,i w tym trwaj widzisz warto nie pić chociaż by właśnie dla tego.Myśli na pewno będą na temat alkoholu nie da się tak jak za sprawą magicznej różdżki odciąć tego co było,ale żyj dniem dzisiejszym pamiętaj tu i teraz 24 Godz. :czesc: Tomek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/28 20:27 #5

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Witaj :czesc:
Początki są ciężkie, psychicznie nie jest lekko i pięknie, jednakże z czasem inaczej będzie, nie można na już i teraz, nie da się tak, za wiele sobie nie wyobrażać, żyć dniem dzisiejszym i brać wszelkie sugestie z terapii, narzędzia, w życie powoli wprowadzać. Polubienie siebie to jest dobry początek, bardzo ważny krok, siebie zaakceptowanie, pomalutku ku lepszemu życiu :)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/28 20:43 #6

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3521
  • Otrzymane podziękowania: 6741
Witaj mam dobra wiadomosc.
Obsesja picia mija. Jednym przychodzi to łatwiej innym trudniej, ale Ci co pracuja nad soba zmianą swoich nawyków, przekonań osiągają stan w ktorym normalnie,żyją mają swoje troski i radości, a alkohol jest gdzieś obok, po prostu obok.
Trzymaj się i dbaj o swoj każdy trzeźwy dzień bo warto po stokroć warto.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2016/12/28 20:46 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kristina, shada

Dzien za dniem :) 2016/12/28 21:15 #7

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Jutro ide na terapie, wiec ciesze sie, ze to beda dwa dni przed Sylwestrem..

Mioze jakos przepracuje... z drugiej strony szkoda mi tego, do czego juz doszlam, wiec absolutnie nie zakladam picia czegokolwiek...kusil mnie szampan na toast? ale w sumie po co?

Nic mi to nie da pozytywnego, a nie daj jeszcze mi pusci hamulec po smaku.. wiec bezsensu.,.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/28 22:06 #8

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11774
  • Otrzymane podziękowania: 14634
Takie myślenie o wypiciu toastu to stary schemat i nie uznanie utraty kontroli według mnie. Może hamulce puszczą...może nie...a może... nie wyczytuję tej decyzyjności, zero alkoholu, życie wolne od alkoholu, tylko trzeźwe życie. Nie ma trochę, całość.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/28 22:12 #9

  • Yarood
  • Yarood Avatar
jakie to trzeźwe życie jest piękne.. wyraźne - nie zamglone..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/29 06:41 #10

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6480
  • Otrzymane podziękowania: 8933
1sandroos1 napisał:
...kusil mnie szampan na toast? ale w sumie po co?
Widzisz zwłaszcza na początku zdrowienia znalezienie się wśród szampanek - może sprawić, że pytanie - "ale w sumie po co?", nawet nie przemknie przez głowę.
A jeśli nawet przemknie, to odp. brzmi - "jak to po co? bo wszyscy piją."
Gratuluję 6 tyg. bez alkoholu, terapii i polecam bardzo kontakt realny z innymi zdrowiejącymi alkoholikami np. mitingi AA. Toast możesz wznieść oranżadą, a jeśli Ci ma być głupio, że nie pijesz wśród pijących - to znaczy, że nie jest to miejsce dla Ciebie.
Jestem alkoholikiem :-BD
Ostatnio zmieniany: 2016/12/29 06:42 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/29 14:14 #11

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Dzisiaj po terapii dosc pozytywnie..
Troche ogarnialysmy moje czepialstwo, wieczne niezadowolenie, pomjimo tego co w zyciu osiagnelam i poruszenie cech zwiazanych z DDA.

Sylwestra sugerowala odpuscic, aczkolwiek wizja spotkania ze znajomymi, byla dosc dawno, zanim podjelam decyzje o terapii i zakonczeniu...
Mowi, ze dam rade, ale pytanie jakim kosztem...;//
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/29 16:08 #12

  • Kristina
  • Kristina Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 3267
  • Otrzymane podziękowania: 3057
1sandroos1 napisał:

Sylwestra sugerowala odpuscic, aczkolwiek wizja spotkania ze znajomymi, byla dosc dawno, zanim podjelam decyzje o terapii i zakonczeniu...
Mowi, ze dam rade, ale pytanie jakim kosztem...;//

Witaj ! Mam na imię Krystyna i jestem alkoholiczka.
Nie pije 15 dzień.
"Jakim kosztem ?" Trochę zszokowałaś mnie tym pytaniem ...
Ja przeszłam kilka terapii i niby wszystkiego dowiedziałam się o tej chorobie, ale zlekceważyłam jedna najważniejsza rzecz, że jest - ŚMIERTELNA.
Czy odpuszczenie sobie imprezy sylwestrowej i spotkanie z przyjaciółmi to taki wielki koszt, że w zamian masz szanse w ogóle ŻYĆ ?
Mi bardzo zależało żeby te święta zresztą jak każde spędzić z rodziną, ale sylwester kojarzy mi sie przede wszystkim z alkoholem szczególnie szampanem i pijanymi ludźmi, a nie z przyjaciółmi ...
Dlatego też spędzę go trzeźwa, trochę samotna z inną trzeźwą i trochę samotna osobą, która tak samo jak ja, na inną chorobę, ale jest również ...chora jak ja ...
Pozdrawiam i życzę trzeźwych wyborów !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Dzien za dniem :) 2016/12/29 19:03 #13

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Niekoniecznie zrozumialas....

Chodzilo mi o stwierdzenie, jakim kosztem dla samej siebie? ze bede sie wkurzac niepotrzebnie i walczyc ze soba.. Ze niekoneicznie bedzie mi wygodnie w tym towarzystwie, ze bezsensu, ze lepiej jednak zrezygnowac...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kristina

Dzien za dniem :) 2016/12/29 19:15 #14

  • Alerk
  • Alerk Avatar
Kaśka,efekt takich imprez bardzo często objawia się po czasie. Akurat jestem w trakcie czkawki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2016/12/29 19:31 #15

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3521
  • Otrzymane podziękowania: 6741
Aga na czkawkę to cukier lub porządne przestraszenie. Nie masz kogo czasem obok, kto by nie huknął na Ciebie porzadnie. ^^)
Bo jak nie to sam się tam do Ciebie wybiorę i nie z cukrem.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2016/12/29 19:32 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alerk

Dzien za dniem :) 2016/12/29 20:19 #16

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6462
  • Otrzymane podziękowania: 3459
:czesc: Witaj z powrotem. :)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/04 19:14 #17

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
U mnie maly kryzys, niekoniecznie zwiazany z moim piciem/ niepiciem....
Ojciec zabalowal, uderzyl matke... on oczywiscie nie chce sie do nas przesniesc... ehhh
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/07 11:03 #18

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Dzien za dniem, i ciagle do przodu...
Przez tak krotki czas poukladalo mi sie tyle w glowie, ze nie wiedzialam , ze tak mozna...

Czasu nie cofne.. Wiele mnie chyba naucyzlo, to co bylo,m doswiadczylam wielu rzeczy... Troche gdzieniegdzie zawalilam..ale teraz brne do przodu...
widocznie potrzeba mi bylo takiej lekcji od zycia...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea, pk77

Dzien za dniem :) 2017/01/14 14:57 #19

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Hey, witam ponownie...
Ciezko jakos mi sie wdrozyc w Wasze dyskusje, bo mam wrazenie, ze znacie sie jka lyse konie.. kazdy z kazdym :) Musze sie odnalezc, a ciezko mi sie ogarnac, bo nie wiem co i jak.. Poza tym moc przerobowa nie ta :)

Swieta, Sylwester i minelo..Minal czas, ktorego sie balam... Minal dosc pozytywnie, mimo, ze momentami na lekkim poddenerwowaniu, z kotlujavcymi sie nieco myslami...
Ale minal tak jak bylo zaplanowane.. trzezwo...
Jestem z siebie dumna, chyba mam prawo co???

Coraz wiecej rzeczy rozumiem, coraz wiecej rzeczy dostrzegam, staj sie asertywna i jakos szczerze Wam mowiac.. dobrze mi z tym....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek

Dzien za dniem :) 2017/01/14 15:52 #20

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 444
  • Otrzymane podziękowania: 762
Niektórzy z nas rzeczywiście sie znaja, większość jednak zna sie z forum. czytamy o sobie wzajemnie , pomagamy, wspieramy . Ty też posz, zobaczysz jak szybko dasz się poznać i poznasz innych :lol:
"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność." Konfucjusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek

Dzien za dniem :) 2017/01/14 15:54 #21

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Wiecie co mnie zastanawia??

Od czego zalezy dobor terapii?
Ja chodze na indywidualna, nigdy nie bylo mowy o grupowej czy osrodku?
Czy mozliwe ze wplyw na taki a nie inny dobor ma "stopien zaawansowania" uzaleznienia?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/14 16:00 #22

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1414
  • Otrzymane podziękowania: 1970
Ja nie znam osobiście nikogo z forum, ale znam siebie i swoją chorobę, czytając wypowiedzi innych osób widzę jak bardzo podobnie przebiega trzeźwienie, chociaż różnimy się na wielu płaszczyznach. Łączą nas mechanizmy choroby.
Sęk w tym żebyś Ty też poznała siebie, to jest istota.
Nie naprawiaj innych- pracuj nad sobą.
Nie oceniaj innych- każdy ma prawo żyć jak chce.
Nie krytykuj- a dawaj wsparcie.

Pokora, wiara w dobro, zdrowie,
skarby nad skarbami.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/14 16:12 #23

  • magnolia
  • magnolia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 101
  • Otrzymane podziękowania: 131
Ja też nie znam nikogo z forum ,ale czytam systematycznie .Na niektórych wręcz czekam aż coś napiszą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/14 17:03 #24

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6480
  • Otrzymane podziękowania: 8933
Kaska86 napisał:
Ale minal tak jak bylo zaplanowane.. trzezwo...
Jestem z siebie dumna, chyba mam prawo co???
Kasia :czesc: proponuję w miarę umiarkowaną dumę :lol: taką bez znamion "pyszności" aniodiabel
No, to i ja się cieszę, że Ty się cieszysz. :-BD
Z tymi rodzajami terapii, to mi się zdaje, że na różnych "osobników" zadziała różna terapia, zależnie od stopnia świadomości swego problemu. Jednym trzeba wstrząsnąć, innym niekoniecznie.
Rozkręcisz się z czasem myślę. bnggfgbfb
Pozdr. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/14 17:11 #25

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3217
  • Otrzymane podziękowania: 4305
Witaj Kasiu :)
Kaska86 napisał:
Czy mozliwe ze wplyw na taki a nie inny dobor ma "stopien zaawansowania" uzaleznienia?
Ja to pytanie odczytuję tak, jak byś chciała się do jakiegoś stopnia przypisać.Pytanie po co?
Od tego są terapeuci,żeby pokierować tak aby to było skuteczne.
Czy będzie? To już zależy od Ciebie i Twojego nastawienia.
Jestem z siebie dumna, chyba mam prawo co???
Tego prawa nikt Ci nie odbierze.Pewnie że masz.
Ciezko jakos mi sie wdrozyc w Wasze dyskusje, bo mam wrazenie, ze znacie sie jka lyse konie.. kazdy z kazdym :)
Wszystko przed Tobą.Kwestia Twojego zaangażowania w pisanie ,spotkania,zloty.
Pozdrawiam ze szlaku pełnego trzeźwych ludzi. :grin:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaska86

Dzien za dniem :) 2017/01/14 18:38 #26

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Nie, nie absolutnie nie chcialam sie nigdzie przypisywac :)

Tak sie zastanawiam po prostu dla siebie.. z czego to wynika...


Ja sobie problem uswiadomilam sama. Moze bylo mi latwiej sie przyznac, ze wzgledu, ze moj ojciec pije.. Powielanie schematu.. byc moze ze wzgledu na wyksztalcenie.. nie wiem...

Wazne, ze poszlam, przyznalam sie sama przed soba i jest dobrze jak jest. :)

Tu i teraz. mi samej ze soba :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, andrzejej, Dahud

Dzien za dniem :) 2017/01/16 19:16 #27

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Hey, tak sobie zbieram mysli i zbieram.. i duzo mi sie ich nazbieralo...
Nie wiem sama, na ile sie moge podzielic, zeby mnie kto nie opieprzyl, bo czasem mam takie wrazenie.. ze szybko potraficie kogos "sprowadzic na ziemie"....

Moze napisze,bez skladu i ladu, moze i malo wiem, ale pewne rzeczy czuje, pewne rzeczy przeszlam , na pewno o wiele mniej mam "doswiadczenia" niz niektorzy z Was..

Zastanawiam sie czasami z czego to wymika, ze np decydujac sie na moja abstynencje, potrafie przebywac z osobami, pijacymi... wiadomo, na poczatku mialam chec napic sie z nimi, ale z czasem to wszystko coraz slabsze... Obecnie mam taki spokoj psychiczny, nie chce wracac do tego co bylo...

Rozliczam sie troche sama ze soba i nie moge zaakceptowac niektorych moich wczesniejszych zachowan, sttuacji.. Czasu, w ktorym przewartosciowalam alkohol nad zycie rodzinne, swoje zdrowie...
Mam wrazenie, ze wiele zrozumialam, jestem o wiele madrzejsza..
Moze jestem zbyt pewna siebie? Moze chce wszystko za szybko?? Nie wiem, pisze co dzisiaj czuje i co wiem, na chwile obecna...
Nie draznia mnie reklamy, alkohol w sklepie, cala polka wina, ktora mam w domu (pilam piwo), alkohol, ktory dostaje np. od kogos w podziekowaniu.. Po prostu przekazuje go dalej, albo zostawiam w stojaku.. Nie drazni mnie, kiedy przy meczu , przy sobocie maz ma ochote wypic piwo, bo przeciez nie moge mu tego zabronic...

Pewnie mnie opieprzycie, ze malo rozumiem, ze malo znam chorobe.. Prosze nie zrugajcie mnie od razu, za to co napisalam... Dajcie mi sie przekonac, zobaczyc na ile mam jakiekolwiek racje, na ile czegos sie nauczylam, a na ile to moja naiwnosc, ze tak mozna zyc?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/16 20:48 #28

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3019
  • Otrzymane podziękowania: 4293
Dobry wieczór Kasiu!
Jestem Krzysztof i jestem alkoholikiem. Mnie też tu trochę nie było, powodem nie było jednak picie. Nie o tym wszakże chcę pisać. Poruszyłaś kilka istotnych kwestii w swoim ostatnim poście. Zacznę od najważniejszej. Zastanawiasz się nad tym , co i jak napisać, żeby tylko nie Daj Boże nikogo nie urazić, albo , co gorsza, mieć inne zdanie od tych "z doświadczeniem". Jest taki piękny tekst pt. "Desiderata" i w sposób bardzo jasny i prosty mówi o tym, do czego między innymi prowadzi porównywanie się z innymi. Ja się bardzo cieszę, kiedy ktokolwiek ma inne zdanie niż ja, bo to jest Jego czy Jej zdanie i ma do tego pełne prawo. To jak ja się do tego zdania odniosę to już inna bajka, lecz z pewnością nie problem posiadacza tegoż innego zdania. Owszem, doświadczenie jest bardzo pomocne, ale może też zaszkodzić. To dośc delikatna materia. Niemniej jednak warto skorzystać z doświadczenia innych trzeźwiejących alkoholików. Ja osobiście nie rozgraniczam tegoż doświadczenia w zależności od ilości lat bez alkoholu. Doświadczenie jest doświadczeniem i basta! Twoje doświadczenie jest Twoim Kasiu i nikt Ci tego nie odbierze. Moje jest moim i nikt mi tego tez nie odbierze. To natomiast, czy ja skorzystam z Twojego a Ty z mojego, zależy tylko i wyłącznie od nas obojga.
I coś jeszcze. Droga, jaką ja wybrałem, żeby być tu dzisiaj okazała się dobra dla mnie, bo skuteczna. Ale czy okazałaby się także dobrą drogą dla Ciebie? Tego nie wiem. Nie wiesz i Ty. Mogę się ewentualnie podzielić tymi doświadczeniami. Nie mam prawa nikomu udowadniać i narzucać tej drogi twierdząc, ze ona jest najlepsza i jedyna. To kwestia świadomości i przede wszystkim jakości trzeźwienia a nie ilości lat bez alkoholu.
A tak na koniec - Nie piję od wielu lat i wciąż jestem czujny jak ważka na polowaniu. Mówię o alkoholu oczywiście. Nie mam go w domu od lat, nie "siłuję się" z nim i nie kuszę losu, bo uwielbiam życie, jakie wiodę obecnie. Kiedyś poczułem się jednak bardzo silny, pewny siebie, mądry i skończyło się to zapiciem. Twój post Kasiu to jakby Deja Vu - moje Deja vu, nie oznacza jednak, że w Twoim przypadku mastać się dokładnie tak samo.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, shada, Kaska86

Dzien za dniem :) 2017/01/16 20:53 #29

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6480
  • Otrzymane podziękowania: 8933
Kasiu :czesc: to już będzie niedługo z 9 tygodni?
To naprawdę można się zachwycić. :muza:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/16 20:56 #30

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Dokladnie, tak...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/16 21:55 #31

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1414
  • Otrzymane podziękowania: 1970
Kaska nadal zastanawiasz się czy można być mniej alkoholikiem, czy może bardziej alkoholikiem?
Dla alkoholika przetrzymywanie alkoholu w domu to bomba, pytanie nie brzmi czy, tylko kiedy wybuchnie.
Działanie towarzystwa, alkoholu, reklam, nie zawsze musi nastąpić od razu, alkoholizm to podstępna choroba, uważaj na siebie.
Nie naprawiaj innych- pracuj nad sobą.
Nie oceniaj innych- każdy ma prawo żyć jak chce.
Nie krytykuj- a dawaj wsparcie.

Pokora, wiara w dobro, zdrowie,
skarby nad skarbami.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/16 22:10 #32

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Tak, moze i troche tak...

Czytam uwaznie, wyciagam wnioski. Nie spieram sie. Szufladkuje w glowie....


Po to napisalam tego posta...
Ostatnio zmieniany: 2017/01/16 22:18 przez Kaska86.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/16 22:31 #33

  • Milena1970
  • Milena1970 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 163
  • Otrzymane podziękowania: 257
Witaj Kasiu, ja miałam to samo, przestałam pić, ale trzymałam alkohol w domu, nie działał na mnie, nie miałam chęci się napić, natomiast na forum ostrzegano mnie, abym tego nie robiła. Więc wywaliłam wszystko i mam z głowy. Natomiast kilka razy miałam kontakt z alkoholem, podczas świąt, gdy rodzina piła wino, na Sylwestra i jeszcze ze dwa razy. Nie skusiło mnie to. Problemem dla mnie jest unikanie takich sytuacji, choć unikam i w zasadzie teraz odmawiam wyjścia gdziekolwiek, gdzie wiem, że będzie alkohol. Choć nie ukrywam, że jest to trudne. Nie ze względu na alkohol, tylko towarzysko. Wszyscy moi znajomi piją, tak zwyczajnie, ot, dobre wino do kolacji... Wypadałoby się zaszyć w domu i nie mieć kontaktu z ludźmi. U mnie nikt nie wie, że piję, zawsze robiłam to w samotności, w domu, wieczorem. Nikomu rownież nie powiedziałam o swoim problemie. Zwyczajnie się wstydzę. Wiem, że muszę unikać spotkań z alkoholem i będę, przynajmniej w tym początkowym okresie mojej trzeźwości, ale na dłuższą metę jest to trudne.
Wszyscy dokonujemy wyborów...
Sztuką jest żyć z konsekwencjami...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/16 22:42 #34

  • Kaska86
  • Kaska86 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 1805
Musialabym ograniczyc kontakt chyba z 99% znajomych...
Teraz w trzezwosci i tak zdecydowanie ograniczylam ilosc "pseudoznajomych" jak sie okazalo..
U mnie tez nikt nie wie, ze chodze na terapie itp...

Sylwester, Swieta zlecialy, nie mialam problemu, zeby odmowic, aczkolwiek wtedy jeszcze chec byla...

Dla mnie ten w domu, w szczegolnosci wino, nie ma znaczenia, takie mam wrazenie.. jest to jest...
Nie lubie, nie ruszam!!!
Poza tym nie bede wszystkiego wylewac, chocby jak juz wspomnialam, maz tez ma prawo od czasu do czasu napis sie piwa, czy lampke wina..

Tak naprawde to jest moj problem.. i ja musze sobie z nim poradzic.. ja musze nauczyc sie zyc na trzezwo!!!
Co sprawia mi obecnie ogromjna przyjemnosc :D
Ostatnio zmieniany: 2017/01/16 22:44 przez Kaska86.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzien za dniem :) 2017/01/16 22:45 #35

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1881
  • Otrzymane podziękowania: 1461
Dziewięć tygodni bez picia,pamiętam swoje ,jaka ja byłam z siebie dumna,ze nie pije,że skończyłam terapie,że nie mam ochoty na picie,pamiętam też,ze bardzo starałam się dostosować do zaleceń terapeutów ,a jednym z nich było nie trzymanie alkoholu w domu,nie przyjmowanie go w postaci prezentów,nie kupowanie,i tak mi zostało do dzisiaj.Myślę też,ze nie ma różnicy jaki rodzaj alkoholu,bo jak głód przyciśnie,to ja bym nie wybierała,piłabym to co jest,pozdrawiam Cie serdecznie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.