Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Coś o Sobie

Coś o Sobie 2011/05/24 14:38 #1

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Zgodnie z życzeniem Cytrynki postaram się skreślić parę słów o sobie, chodź to takie trudne. Najtrudniej jest mówić o sobie i swoich słabościach.
Jestem alkoholikiem i dziś myślę, że śmiało mogę o tym powiedzieć każdemu. Nie znaczy to, że dzielę z każdym tą "nowiną", gdyż uważam, że nie wszyscy muszą wiedzieć o mojej chorobie, najważniejsza, aby ja sam był jej świadom.
Mam ponad czterdziestkę, dwójkę wspaniałych dzieci i żonę, która bardzo mnie wspiera.
Fakt, że nadal tworzymy rodzinę i wszystkiego nie straciłem z pewnością zawdzięczam jej. Dziś kiedy podążam swoja drogą trzeźwości (18-m-cy), również jest przy mnie i mnie wspiera.
Moja choroba rozwijała się wiele lat, bardzo intensywnie pracowałem nad tym, żeby na dobre się rozwinęła i mnie zdominowała, zawładnęła każdą cząstką mojego życia. Początkowo widząc, że mam problem alkoholowy próbowałem stopniować, że są gorsi, że jeszcze pracuję i w ogóle takie znane wam kłamstwa. Ponad to byłem przekonany, że panuję nad wszystkim i w każdym razie będę mógł rzucić picie. Przecież tyle razy to robiłem na dzień, dwa czy tydzień bywało nawet i dłużej. Prób jakie podejmowałem aby kontrolować swoje picie nie zmierzę. Po za tym kiedy nawalałem, to był zawsze powód dla którego musiałem się napić (to koledzy, to szef, to sytuacja i tak w nieskończoność). Kiedyś jednak nie miałem na kogo zgonić. Zawiodłem swojego syna przez swoje picie, a nie miałem na kogo zgonić. Uświadomiłem sobie, że zupełnie nie panuje nad sobą i swoim życiem. Zawiodłem Syna i nie było winnego tej sytuacji poza mną samym. Wtedy coś się we mnie przełamało. Obiecałem, że już nigdy. Zawziąłem się i Wytrzymałem 5 dni. Dotarło do mnie, że sam nie dam rady. Poszedłem do Klubu, znalazłem wsparcie i pomoc. Dziś z perspektywy tych 18 miesięcy wiem, że była to najlepsza i najważniejsza decyzja w moim życiu.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Re: Coś o Sobie 2011/05/24 18:06 #2

  • cytryna
  • cytryna Avatar
Siwy a mogę zapytać czy byłes na terapii?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/24 18:17 #3

  • mariusz345
  • mariusz345 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 48
No to mamy wiele wspólnego , ciesze się z Tobą bo ja też wciąz mam żone i dzieci .
Daj czas czasowi w czasie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/24 18:49 #4

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6465
  • Otrzymane podziękowania: 3473
Siwy lepiej póżno niż wcale dzisiaj już wiesz,że w tej chorobie nie można być sam,są grupy wsparcia,terapie,podejmując działania na rzecz zdrowienia umacnia trzeżwienie.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/24 20:20 #5

  • Paweł
  • Paweł Avatar
Siwy to fajnie, że doceniasz swoją rodzinę. Jak czytam Twój post to muszę Ci powiedzieć, że mamy wiele wspólnego. Nie chcę tego wszystkiego stracić co mam dlatego nadal chodzę na terapię do klubu i pilnuję zaleceń dla trzeźwiejącego alkoholika.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/25 07:09 #6

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Nie, nie byłem. Poszedłem do Klubu - stowarzyszenia rodzin abstynenckich. Pomogła mi siła grupy. Gdyby nie ich rady nie wytrwałbym tego początku.Podzieliłem sobie swoja abstynencję na 6 godzinne okresy, gdyż wtedy 24 godziny wydawały mi się wiekiem. Dziś z perspektywy czasu i wiedzy jaka posiadam fakt, że dziś nie pije zakrawa na cud. Widziałem przez pierwsze tygodnie zdziwienie, terapeutki, że pojawiłem się na następnych zajęciach i następnych i byłem czysty. Przed zajęciami, które odbywają się raz w tygodniu zgłaszam się na dodatkowe indywidualne zajęcia. Koledzy "śmieją" się, że "wykupiłem" karnet. Staram się pracować nad sobą. Piszę staram, gdyż nie zawsze wychodzi, trudno mi jeszcze drążyć swoje trudne tematy. Długa droga przede mną i praca nad sobą. Natomiast wiem, że Grupa na którą chodzę daje mi siły i wiary, że można. TO tyle pozdrawiam
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/29 00:28 #7

  • anna52
  • anna52 Avatar
:czesc: Siwy , wiesz, ja chodzę od roku na terapię , na mityngi , do klubu abstynenta "Reduta" i poza terapią nigdzie więcej nie spotkałam terapeuty . Może u ciebie jest akurat inaczej . Może Ty masz inną terapię , ale jaka by nie była , byle by była skuteczna .
:ymapplause: :ymapplause: :ymapplause:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/29 16:23 #8

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Aniu,
2.38, podziwiam, ja o tej godzinie pewnie przewracałem się na drugi lub trzeci bok. Jestem tak naprawdę nowicjuszem w drodze do trzeźwienia i jak mówiłem nie przechodziłem terapii. Zresztą zauważyłem, że nasze drogi do "trzeźwości" są różne. Jedno co je łączy to mocna wewnętrzna potrzeba porzucenia dotychczasowego pijanego życia i wsparcie grupy, gdyż w grupie jest siła. Jednak żadne terapie, grupy i co tam jeszcze jest, na nic się nie zdają jeżeli nie zastosujesz sprawdzonych zasad w życiu i każdego dnia po prostu będziesz chciał być trzeźwy
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/29 16:32 #9

  • cytryna
  • cytryna Avatar
Siwy liczy sie cel, trzezwe życie, godność osobista, szacunek do siebie... Jakie obieramy drogi to nasza indywidualna sprawa, każdy z nas jest inny, ma wlasny punkt widzenia... Jakiez to jednak ma znaczenie, jeżeli wszyscy chcemy tego samego?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/29 16:42 #10

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Witaj Cytrynko, najgorzej u mnie jest jeszcze z szacunkiem do samego siebie. Wiele złych rzeczy robiłem gdy byłem pijany, wielu ludzi skrzywdziłem, a wyrzuty sumienia dość często się odzywają. Wiesz jak pisałem na DDA nie wiem już czy wybaczyłem ojcu za jego picie i sobie, że tak pokierowałem swoim życiem. Kiedy wydaje mi się, że mam ten proces za sobą znów pojawiają się koszmary tego jakim byłem złym człowiekiem. Oj....... muszę przerwać pisanie. Na razie.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/05/29 16:46 #11

  • cytryna
  • cytryna Avatar
Siwy takich koszmarów pomaga sie własnie pozbyc terapia... Ja juz teraz mimo , że chodze na terapie leczenia uzależnień zauważyłam jak wiele DDA siedzi we mnie, dorosłej kobiecie i matce. Nie mam zamiaru siąść na tyłku i skonczyc tarapii, wybieram sie także na taką dla DDA. Jak sie leczyc to kompleksowo...wszystko
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/01 13:50 #12

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Witajcie moi drodzy kochani trzeźwiejący,
Kolejny dzień zbierałem się aby znów wejść na forum wysilić trochę mózgowinicę i napisać parę słów. Od kilku, a nawet kilkunastu dni milczałem w eterze, od czasu do czasu wracałem i czytałem wasze posty, ale już napisać coś, za duży wysiłek. Wiem jak ważne dla mnie trzeźwiejącego alkoholika,są myśli i słowa napisane wypowiedziane do was, którzy rozumiecie na czym polega trzeźwienie ile daje radości i jakie piękne są te dni kiedy jestem trzeźwy. Parę dni temu zadzwonił do mnie kolega, przyjaciel z którym nie widziałem się kilka lat. Wcześniej dużo razem piliśmy, po alkoholu snuliśmy plany i marzenia. Kiedy teraz do mnie zadzwonił pogadaliśmy o wszystkim i o niczym i kiedy zapytał co u mnie co się zmieniło chciałem się pochwalić swoimi osiągnięciami. przecież ja od praktycznie dwóch lat nie piję. Mało tego, zacząłem też trzeźwieć, przewartościowałem swój świat, tak naprawdę urodziłem się na nowo. Wiecie co nie wiele z tego zrozumiał, uważał, że musiałem bardzo dużo zacząć pić od ostatnich naszych spotkań. I takie tam. Oczywiście dziwnie zaczął się jakby usprawiedliwiać, że on nie ma problemu i nie musi rozstawać się z alkoholem bo wszystko kontroluje. Jakbym się go o to pytał? . Swoją drogą wiem jak wyglądało to nasze wcześniejsze picie. Nie o to mi chodziło, ale dziwnie wyszło i tak jakoś nieswojo. On nie rozumiał jak ważne są dla mnie te dni trzeźwości, ja nie chciałem wracać do wspomnień, które dla niego były ciekawym wspomnieniem, a dla mnie drogą do upadku i nie było o czym rozmawiać. W końcu okazało się, że chce pożyczyć kasę.
Kiedy jestem na grupie lub piszę tutaj wiem, że Wy wiecie. I o to chodzi. Z nieuzależnionymi oczywiście można porozmawiać, ale nie na temat swojej choroby, sukcesów i porażek. Dlatego też chyba jesteście na mnie skazani chcąc czy nie. Pozdrawiam wszystkich, dziś nie piję (i wiem, że WY wiecie jakie to ważne).
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/01 13:55 #13

  • Ania
  • Ania Avatar
Wiemy jakie to ważne i nawet gadasz jak trzeźwy (trochę humoru) :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/01 14:04 #14

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
:-* * dzięki Aniu
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/01 15:27 #15

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
Siwy :czesc: dzięki za przywitanie u mnie witam Cie więc w twoich progach :)Siwy napisał:
W końcu okazało się, że chce pożyczyć kasę.

Może był na głodzie? :| 11t8o2om]chyba jesteście na mnie skazani chcąc czy nie.[/quote]
Co Ci będę truł; wcale mi to nie przeszkadza :) czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/01 15:43 #16

  • szekla
  • szekla Avatar
Wiem po sobie, że jesteśmy na punkcie alkoholu przewrażliwieni. Widzimy to inaczej, bardziej surowo ...i chyba słusznie.
Na codzień mam do czynienia z pewną parą. On - smakosz "Perełki" i ona - nierzadko załamana, zła, zrozpaczona ale....grzecznie i posłusznie idzie mężowi kupić ową perełkę.
Ja widzę uzależnienie jego. Widzę jej współuzależnienie ale czy tak jest? Nie wiem.
Czas pokaże.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/23 17:09 #17

  • matiwaldi
  • matiwaldi Avatar
SIWY !!! :ojej:
AWATAR SUPER !!!!!!!!!!!!!!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/23 17:19 #18

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Dzięki mi też się podoba. Siła spokoju.
Tamten był za mroczny
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/23 22:11 #19

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7347
  • Otrzymane podziękowania: 11976
Bo zycie alkoholika- troche jak w "Matrix",najpierw decyzja, ktora tabletke wybrac: czerwona- bede dalej pic i zapomne, ze jestem alkoholikiem, niebieska- przestane pic i obudze sie w zupelnie innym swiecie :)) )
Tyle, ze ten inny swiat, na poczatku wydaje sie mniej kolorowy, sa tacy, ktorzy chca z powrotem do Matrixa...
Kocham Keanu Reevesa :x ymblushing: :-* *
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/23 23:33 #20

  • cytryna
  • cytryna Avatar
ja też go lubię...ale raczej w "Speed" -zie :shock:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/24 07:20 #21

  • argi026
  • argi026 Avatar
Cześć Siwy :czesc: jestem Artur alko.Fajnie że twoja żona jest przy Tobie.Ja po trzech lata picia straciłem zaufanie mojej żony i niestety nie mieszkamy razem choć jeszcze nie rozstaliśmy się. Na wsparcie z jej strony nie mogę liczyć chyba za bardzo zraniłem. :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/24 08:03 #22

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
argi026 napisał:
Na wsparcie z jej strony nie mogę liczyć chyba za bardzo zraniłem. :(
Teraz 11 dni nie pijesz, a ile lat piłeś, ile razy kłamałeś, nie dotrzymywałeś słowa. Dla niej to na razie jedna wielka niepewność. Tym bardziej, że zapiłeś. Nie krytykuję tego faktu, tylko próbuję zrozumieć Twoją małzonkę. Kolejne zawód, kolejne rozczarowanie. Nie dziw się, że boi się zaangażować w twoje leczenie. Prawda jest brutalna. Piłeś sam i do tego picia nie potrzebowałeś żony nie oczekiwałeś od nie pomocy, więc nie czuj się rozczarowany, że nie pomaga CI w trakcie w Twojego nie picia. Ty jesteś chory i ty chodzisz do lekarza.
Wcześniej, kiedy piłem, nasze życie kręciło się wokół mojego picia i wychodzenia z konsekwencji skutków tego picia. Teraz nie oczekuję, nawet nie chcę, aby nasze życie znów będzie kręciło się wokół mojego trzeźwienia. Nie mam prawa od niej tego wymagać, bo to byłoby nieuczciwe. Zdaję sobie sprawę, że czasami siłą rzeczy ograniczenia w naszym związku się pojawiają, ale to naturalne, gdy jedno z partnerów jest chore.
Argi czas i twoje postępowanie będzie działało na twoja korzyść więc bądź konsekwentny, nie pij,trzeźwiej i daj czas czasowi jak. Daj swojej żonie uwierzyć w Ciebie, a poprzeczkę postawiłeś znów wyżej przez swoje zapicie (nie oceniam), ale tak może działać zapicie partnera u osób współuzależnionych, kolejny zawód, powoduje, że staje się bardziej nieufny.
Czy Twoja małżonka kiedyś jeszcze będzie chciała ułożyć sobie z Tobą życie, kiedy będziesz trzeźwiał nie wiadomo, natomiast pewne jest, że tego nie zrobi jak będziesz pił.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Miecia

Re: Coś o Sobie 2011/07/24 08:15 #23

  • czorny
  • czorny Avatar
:czesc: Siwy ,fajnie być skazanym na kumpla z branży i na pewno nikomu na złe to nie wyjdzie a na dobre na pewno :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/24 08:26 #24

  • cytryna
  • cytryna Avatar
Siwy napisał:
Czy Twoja małżonka kiedyś jeszcze będzie chciała ułożyć sobie z Tobą życie, kiedy będziesz trzeźwiał nie wiadomo, natomiast pewne jest, że tego nie zrobi jak będziesz pił.
święte słowa :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Coś o Sobie 2011/07/24 08:53 #25

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Ursa napisał:
Bo zycie alkoholika- troche jak w "Matrix",najpierw decyzja, ktora tabletke wybrac: czerwona- bede dalej pic i zapomne, ze jestem alkoholikiem, niebieska- przestane pic i obudze sie w zupelnie innym swiecie :)) )
Tyle, ze ten inny swiat, na poczatku wydaje sie mniej kolorowy, sa tacy, ktorzy chca z powrotem do Matrixa...
Coś w tym jest, tylko, że moją czerwoną pigułka był kieliszek, który wprowadzał mnie do matrixa.
Wtedy świat iluzji i bezproblemowy trwał tak długo jak działał ten kieliszek, z czasem potrzebowałem więcej i częściej aby się w tym stanie utrzymać. Powroty to smutna rzeczywistość, kac obowiązki, a rozwiązanie było tak proste, aby znów oderwać się od rzeczywistości. Kolejny kieliszek i świat mógł się walić. Wiecie, dlaczego tak długo trwałem w swoim świecie iluzji, ponieważ nie wyobrażałem sobie, że można inaczej, a ukojenie może przynieść tylko mi kolejna dawka trucizny. Nie ważne, że było ona coraz większa. Powroty do rzeczywistości coraz bardziej bolały, więc były coraz krótsze. Kiedy Marix zaczynał działać już martwiłem się czy będę miał tych "czerwonych" odpowiedni dużo i na później, aby nie musiał wracać do rzeczywistości. Na szczęście dla mnie w realu, żyła moja żona i dzieci, których bardzo kochałem i aby być z nim musiałem powracać do realu. Oni nie chcieli żyć w moim matrixie. Chodź (przeraża mnie to dziś), ale z premedytacją i wyrachowaniem próbowałem w pewnym czasie wciągnąć Moje kochanie do swojego świata. Nie udało się( całe szczęście), a niestety nie mogłem pogodzić tych dwóch światów i być w realu i swoim pijanym świecie. Musiałem dokonać wyboru. Chciałem być z najbliższymi. Wiele razy próbowałem się z tego wyrwać, ale wtedy zawsze wybierałem "czerwoną" i musiałem znów odwiedzić matrix chodź (jak mówiłem sobie) tylko na chwilkę.
Nie znalazłem też "niebieskiej", która by mnie utrzymała w realu, ale znalazłem Grupę i wspaniałą terapeutkę. Dzięki nim i sobie jestem teraz już od 22 m-cy w świecie moich najbliższych, który stał się również moim. Dowiedziałem się aby być szczęśliwym nie muszę wchodzić do matrixa. Każdego dnia odkrywam ten świat w realu uczę się go i utwierdzam w przekonaniu, że warto w nim być, wzmacniam swoje przekonanie chodząc na grupę, gdzie mogąc podzielić się swoimi uwagami i spostrzeżeniami.Witajcie w realu.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Re: Coś o Sobie 2011/09/04 03:53 #26

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Kolejna noc bezsenna. Zbyt dużo we mnie emocji. Nie mogę znaleźć wyciszenia i spokoju. Wiem, że oczekiwania są funkcją flustracji, ale nie mogę nie oczekiwać nie mieć nadziei, nawet jeśli okazałby się one źródłem rozczarowań. Nie mogę nie mieć, gdyż byłby wobec siebie nie uczciwy i nieszczery. Ta obawa, że pójdzie nie tak, nie daje mi spokoju, nie mogę poddać się spokojnie temu co przyniesie jutro, mimo, że nie mam na nie wpływy. Córka startuje na bardzo ważnych zawodach. Podsumowanie jej wieloletniej pracy,pewnego okresu, chciałbym, aby wszystko poszło dobrze, ale nie wiele mogę zrobić. I ta bezsilność wywołuje we mnie niepokój obawy.
Bezsilność, ileż razy jej doświadczyłem, a jednak często powraca chęć bycia sprawczym i wpływania na sytuację na które tak naprawdę nie mam wpływu. Jestem bezsilny wobec alkoholu, ale tak naprawdę jestem bezsilny na wiele sytuacji i spraw związanych z moim życiem. Czasami rodzi się we mnie uczucie złości na moją bezsilność, tak jak w tym wypadku.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wojciech

Odp: Coś o Sobie 2011/09/04 05:20 #27

  • margaretka
  • margaretka Avatar
Czesc Siwy a po co ta zlosc przeciez ona nic dobrego nie uczyni Juz sam napisales ze jestes bezsilny wobec tej sytuacji wiec moze lepiej zrobic nastepne dwa kroki a pozniej ze spokojem ducha dzielnie kibicowac croce akorat tak sie sklada ze moj syn tez rozpoczyna sezon pilkarski i tez chce zeby wypdli jak najlepiej Wspieram go mowie o jego osiagnieciach o jego nastawieniu itd Jestem z nim i cieszy mnie jego radosc wiem ze w Waszym przypadku jest to cos powazniejszego jak piszesz podsumowanie jakiegos okresu ale czy ja wiem cz te obawy i leki sa Ci potrzebne ...Zycze Wam Tobie i croce abyscie z ufnoscia i wewnetrznym spokojem przezyli tem turniej oczywiscie zwyciestwa i trzymam kciukic
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Coś o Sobie 2011/09/04 06:30 #28

  • szekla
  • szekla Avatar
Świetnie Cię Siwy rozumiem, zwłaszcza dzisiaj...również po zawalonej nocy. Czasem u mnie bywa tak, że albo obudzę się o 3 i nie mogę już zasnąć albo do 3 nie moge zasnąć. Za parę dni to mija.
Ogarnia mnie w tedy złość a może to lęk, że znów nie będę sprawna tak jak należy, że będę poddenerwowana, że mi się nic nie będzie chciało albo, że wszystko będzie mi lecieć z rąk.
Staram się wtedy włączyc pozytywne myślenie, redukuję plan zajęć....no fakt...ja dzisiejsze plany i zamiary mogę odłożyć na jutro, Ty raczej nie.
Bądź dobrej myśli, że to jest do przetrwania a może i zawody podniosą Ci adrenalinę, że zapomnisz o nie przespanej nocy.
Życzę corce wspaniałych wyników %%- a Tobie Pogody Ducha bo ona Ci dzisiaj jest bardzo potrzebna :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Coś o Sobie 2011/09/04 09:04 #29

  • emi123
  • emi123 Avatar
Dokładnie mam to samo. Żyć trzeba jakoś, damy radę. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2011/09/04 09:32 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Coś o Sobie 2011/09/04 09:36 #30

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6465
  • Otrzymane podziękowania: 3473
emi123 napisał:
Żyć trzeba jakoś, damy radę. :-BD
Pewnie ,że damy radę ,tylko wystarczy chcieć żyć,ale nie jakoś,tylko naprawdę.Brać od życia to ,co mi potrzebne do radości i zdrowienia.
Jak piłem to wtedy żyłem jakoś,tak aby do następnego łyku alkoholu. ;) :)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Coś o Sobie 2011/09/04 11:16 #31

  • emi123
  • emi123 Avatar
To tak jak ja, najważniejsze było napić się.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Coś o Sobie 2011/09/04 13:48 #32

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3561
  • Otrzymane podziękowania: 6807
Wiem Margaretko, że ta złość nie potrzebna, a pod płaszczykiem złości ukrywa się lęk obawa i bezradność. Jednak się pojawiła i o niej wam napisałem.Wiem, że tak naprawdę świat się nie zawali, nadal będzie wspaniałą dziewczyną mającą wsparcie ojca. Porażki i umiejętność radzenia sobie z nimi jest tak samo ważna jak umiejętność radzenia sobie z sukcesami tzw "sodówka" i są nieodłącznym elementem naszego życia.
Szeklo właśnie włączyłem już pozytywne myślenie.
Dzięki za ciepłe słowa i proszę o trzymanie kciuków we wtorek, piątek i sobotę.
Norbi masz rację nic już nie powinniśmy w swoim życiu robić na "jakoś to będzie". Mamy na siebie wpływ więc dbajmy, o jakość naszego życia.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2011/09/04 13:51 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Coś o Sobie 2011/09/06 07:42 #33

  • margaretka
  • margaretka Avatar
Czesc Siwy powodzenia dla corci i oczywiscie trzymam kciuki caly dzien oczywiscie na trzezwo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Coś o Sobie 2011/09/06 08:17 #34

  • szekla
  • szekla Avatar
Ja również pamiętam o trzymaniu kciuków :lol: Wolałbym wiedzieć w jakich godzinach ale co tam....najwyżej mniej dziś zrobię ale sobie potrzymam.
Powodzenia życzę :) %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Coś o Sobie 2011/09/06 08:24 #35

  • wewunia
  • wewunia Avatar
witajcie
za dzieci, nasze największe skarby, kciuki trzymać trzeba, co też z przyjemnością czynię trzymając kciuki za Twoją córcię %%-
moja Młoda przygotowuje się do premiery (23.09)
też będę siedziała jak na szpilkach
pozdrówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.