Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia.Mówimy o sobie nie o innych.

TEMAT: Iceberg Witam Was

Iceberg Witam Was 2016/05/07 14:56 #1

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Witam Was wszystkich...Jest to moj pierwszy post i jeszcze nie za bardzo sie orientuje.Nie znalazlem tematu,gdzie moglbym sie przywitac.Wybralem ten,gdyz cos mi sie skojarzylo...Ja tez kiedys porzucilem AA i po pewnym czasie (7lat trzezwosci?)...Pisze o tym okresie ze znakiem zapytania,gdyz nikt z ludzi,ktorzy mnie znali w tym czasie nie potwierdza tego...Mowia co najwyzej o jakims dlugim okresie...dwa,trzy lata co jest niezgodne z moimi wyobrazeniami,gdyz tej "siodemki"nie wzialbym przeciez z powietrza i pamietam dokladnie dzien w ktorym kupilem alkohol,mowiac sobie ze to tylko dzisiaj a jutro zalecze kaca i znow nie bede pil...przeciez tak latwo bylo zerwac z choroba pierwszy raz,wiec czemuz tym razem mialo by byc inaczej...Niestety ten pierwszy kieliszek zaprowadzil mnie do samego piekla...Byly jeszcze pare razy proby zerwania z tym i nawet pare odwykow i innych kuracji...wszystko zawiodlo.Przez ostatnie dwa lata pilem w okropny sposob codziennie rujnujac moje zdrowie psychiczne i fizyczne az dosiegnelem kompletnego dna.Stalem sie zwierzeciem,nie wychodzilem z domu,najwyzej po to by uzupelnic zapas,co skonczylo sie reanimacja,gdyz z niedozywienia i picia zemdlalem na ulicy,skad zabral mnie ambulans.Szybko wychodzilem po dwoch razach na ostrym dyzurze do domu na wlasna odpowiedzialnosc,podpisujac papier w szpitalu,gdzie bylo napisane:"Niebezpieczenstwo-duze ryzyko przedwczesnej smierci"...Dzis sam nie wiem,jak ja bylem w stanie chodzic i wogole zyc z obrazeniami calego ciala (szczegolnie glowy),majac hemoglobine okolo "osmiu" i uszkodzenie zoladka.Poszedlem do szpitala po ostrej namowie mojego lekarza,gdzie spedzilem cos ponad miesiac.Tam wytrzezwialem i odkrylem ze nie mam juz niczego,co mialo kiedys jakakolwiek wartosc dla mnie...Opuscila mnie corka za porada psychologa,moje mieszkanie po powrocie to by obraz nedzy i rozpaczy...pokrwawione sciany,krew w kazdym pokoju,porozbijane butelki i rozpacz,ktorej sie nie da opisac...Odwiedzil mnie moj przyjaciel,ktorego znalem sprzed dziesieciu lat z mytingow AA i zapytal czy chce przestac pic...Szczerze odpowiedzialem ze "tak"...Zaczela sie moja trzezwosc,ktora trwa prawie osiem miesiecy.Jeszcze niedawno szarpaly mna nieopisane wyrzuty sumienia...CO JA ZROBILEM!!!.Mimo ze chodzilem do AA nie czulem sie dobrze,przez te wyrzuty i uczucie przegranego zycia.Dopiero niedawno,choc wciaz majac te wyrzuty i przeswiadczenie o zmarnowaniu zycia,cos sie stalo...Odkrylem Boga po raz chyba pierwszy,bo do tej pory wierzylem ot tak "w razie czego".Czuje wyrazna opieke i mimo calej tragedii Jego obecnosc i chec pomocy.Teraz czuje sie dobrze,choc moje emocje sa bardzo zaklocone i chyba niezbyt normalne...Chce wszystkich usciskac,pozdrawiac obcych(?) ludzi na ulicy i krzyczec ze szczescia ze wlasnie to mi zostal dany prezent w postaci trzezwosci.Nie moge tego zmarnowac i wiem ze musze sie rozwijac duchowo,bo przeciez samo niepicie to tylko zaledwie poczatek a te pare miesiecy nie imponuje mi w porownaniu z poprzednia trzezwoscia.Wiem czemu siegnelem po ten pierwszy kieliszek-gdyz NIE ZROBILEM KROKOW.Teraz mam wspanialego sponsora,ktory pochodzi z polskiej rodziny i pracuje ze mna nad utrzymaniem trzezwosci.Martwie sie tylko o moja pamiec,gdyz cos jest nie tak,nie pamietam co wczoraj robilem,musze wszystko zapisywac i parokrotnie sprawdzac na kalendarzu,jaki jest dzien,oprocz tego moje dwa palce lewej reki sa troche zdretwiale.Lekarz powiedzial ze to od dlugiego okresu pijanstwa i papierosow,wiec przezucilem sie na elektronicznego,nie pije tez kawy ani zadnych napojow,ktore zmieniaja prace mozgu...Przebaczcie ze tak sie rozpisalem,ale naprawde czulem potrzebe opowiedzenia czegos o sobie w moim ojczystym jezyku...Pozdrawiam wszystkich,ktorym sie udalo wygrac z choroba i modle sie za tych,ktorzy wciaz nie moga sie zdecydowac.WSPANIALE JEST BYC TRZEZWYM...Alkoholik Rafal...
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, MISIA, szekla, wojgrawoj, Adamm, Kristina, Antea, Joanna4244, Iwona37, tommygun ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Odp: Dlaczego porzucilem AA ? 2016/05/07 15:03 #2

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2265
  • Otrzymane podziękowania: 1963
Witaj Rafale na forum :czesc:
Cieszy mnie, że znowu odnalazłeś swoją drogę trzeźwości.Witaj na szlaku :)
Jestem alkoholikiem.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Dlaczego porzucilem AA ? 2016/05/07 15:39 #3

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 4851
  • Otrzymane podziękowania: 6207
Rafale :czesc:
Cieszy każdy "syn marnotrawny", który wraca do człowieczeństwa i Boga.Witaj na forum.
Ale żeś odgrzrebał zakurzony wątek jakiegoś łowcy-głów, który napsioczył na AA i dał nogę. :ymdevil:
Jestem alkoholikiem i członkiem Wspólnoty AA. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Dlaczego porzucilem AA ? 2016/05/07 16:23 #4

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3418
  • Otrzymane podziękowania: 6255
Witaj na trzezwym szlaku.
Dobrze, ze do nas dolaczyles.

ps. Drodzy admini a moze oddzielny watek dla Rafala taki jego.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adamm

Odp: Dlaczego porzucilem AA ? 2016/05/07 17:50 #5

  • Adamm
  • Adamm Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Alkoholik
  • Posty: 1843
  • Otrzymane podziękowania: 1897
Cześć
Dziękuję Ci dzisiaj za ten post.
Witam na forum
Adam alkoholik

Ps przeniosłem i wyodrębniłem Twój post. Jeśli chcesz zmienić tytuł napisz
Uwierz w siebie - możesz wszystko!!! Odnajdź siłę, cel jest blisko. To co wczoraj niemożliwe - dzisiaj staje się prawdziwe!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 17:57 #6

  • tommygun
  • tommygun Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 709
  • Otrzymane podziękowania: 826
:czesc:
Zdrowiejesz na tyle, na ile potrafisz być uczciwy, gdy inni na ciebie nie patrzą....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 17:57 #7

  • thomas
  • thomas Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 710
  • Otrzymane podziękowania: 574
:czesc: Rafale jestem Tomek alkoholik.
Tomek alkoholik szuka sponsora.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 18:06 #8

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1841
  • Otrzymane podziękowania: 2578
Witaj Rafale :czesc: pozwolisz że pośledzę Twoją drogę i pokroczę razem z Tobą?, może się na coś przydam... :)

Powodzenia :-BD
Dziś nie piję, dziś trzeźwieję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iceberg

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 18:15 #9

  • jozek1961
  • jozek1961 Avatar
:czesc: Witam mam na imię Józek,jestem alkoholikiem %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 18:19 #10

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Dziekuje za powitanie i za mile slowa.Musi to byc prawda,ze alkoholicy,ktorzy nie pija sa najbardziej milymi ludzmi.Mietek na pewno sie przydasz.Przeciez to dzieki doswiadczeniom AA wciaz daje sobie swietnie rade,tam gdzie medycyna bezsilnie rozklada rece...Rafal alkoholik.
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kristina

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 18:53 #11

  • Alerk
  • Alerk Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka
  • Posty: 5587
  • Otrzymane podziękowania: 10388
:czesc: jestem Aga, alkoholiczka.
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o dziś i popsujesz przyszłość..... Aga
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 19:17 #12

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Skarbnik Portalu
  • e*g*a*l*
  • Posty: 9797
  • Otrzymane podziękowania: 12412
Witaj Rafał :czesc:
Jak to dobrze, że się obudziłeś i żyć zacząłeś...życie wygrałeś. Powodzenia %%-
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 19:26 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13532
  • Otrzymane podziękowania: 15440
Witam na forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 19:32 #14

  • Iwona37
  • Iwona37 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 3
Witaj,jestem Iwona,alkoholiczka :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 19:36 #15

  • czarnucha
  • czarnucha Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 292
  • Otrzymane podziękowania: 257
serdecznie witam :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 19:39 #16

  • dobryczlowiek
  • dobryczlowiek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Oby do przodu
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 123
Witaj Rafał
Dziekuje Ci za Twoją historię.
Bartek, alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 20:17 #17

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1119
  • Otrzymane podziękowania: 832
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 20:35 #18

  • Lena1974
  • Lena1974 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 767
  • Otrzymane podziękowania: 841
Cześć jestem Lena i jestem alkoholiczka . Dobrze ze tutaj trafiłeś . Pisz, czytaj i dziel sie z nami emocjami , odczuciami i doświadczeniami
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 20:44 #19

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5673
  • Otrzymane podziękowania: 3441
:czesc: jestem Misia :P
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 21:10 #20

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 1649
Witaj.
Na imię mam Grzegorz i czuję się alkoholikiem.
Myślę że na trzeźwość nigdy nie jest za późno, każdy z nas ma swoją drogę, Ty też, każdy z nas wybiera jak tę drogę pokonać, chwiejnym pijanym,czy też pewnym, trzeźwym krokiem.
Ja odnotowałem kilka nawrotów, kilka zapić, dziś jestem trzeźwy i to sobie cenię.
Pozdrawiam
trzeźwych 24
Nie naprawiaj innych- pracuj nad sobą.
Nie oceniaj innych- każdy ma prawo żyć jak chce.
Nie krytykuj- a dawaj wsparcie.

Pokora, wiara w dobro, zdrowie,
skarby nad skarbami.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/07 23:41 #21

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6533
  • Otrzymane podziękowania: 3237
:czesc: na forum witaj na szlaku
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 00:18 #22

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Witam Was i dziekuje.Bardzo mnie wzruszaja opowiesci alkoholikow,ktorzy wygrali i smuca te,ktorzy powrocili do picia...Nigdy jednak nie jest za pozno.Patrzac na historie innych alkoholikow,zawsze wpadam w zdumienie,jezeli wymieniaja oni daty,czasami bardzo dokladne daty.Ja tak nie potrafie,ja mam tak duzo dziur w zyciorysie,ze nie bylbym w stanie napisac swojego piciorysu.To jest cos jak puzzle,ktorych nie moge ulozyc.Czesto dostaje nowa czesc,jakis krotki wycinek i nie moge go poskladac w calosc,dlatego pytam moich znajomych,jaki ja bylem jak pilem...Niestety wiele sie nie dowiedzialem,pare szczegolow,ktorych nie pamietam i ktore nijako nie pasuja do tej ukladanki.Nie wiem,kiedy zaczalem pic,pamietam taki szczegol,musialem byc bardzo maly i posmakowalem cos z kieliszka.Wszedlem do pokoju mojej kuzynki i powiedzialem jej ze tak jak sie czuje teraz,chcialbym sie czuc cale zycie.Jako dzieciak chorowalem na depresje,ktorej wtedy nie potrafiono zdiagnozowac i silne stany lekowe.Bardzo dokladnie pamietam moje ataki z dziecinstwa.Powiedziano mojej matce ze jestem nadpobudliwy i dano mi jakies leki,ktore mogly spowodowac uzaleznienie.Kiedy moja mama zmienila lekarza,ten uniosl sie krzyczac "jak mozna dawac dziecku te tabletki?"To bylo moje pierwsze uzaleznienie,jednak z tego co pamietam bralem leki tylko podczas atakow.Kiedy bylem wiekszy(parenascie lat) przypomnialem sobie doswiadczenie z alkoholem...Tak to sie zaczelo.Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek pil okazjonalnie.Ja pilem zawsze po to by czuc sie lepiej i rzeczywiscie,czulem sie lepiej.Ani wtedy ani duzo pozniej nie wiedzialem nic o alkoholizmie.Byly imprezy u mojej sympati co weekend...czasami pilem troche piwa czy wina w czasie przerw albo na lekcjach pod lawka.Nie mam pojecia czy juz bylem uzalezniony.Upijalem sie regularnie co weekend.Kiedy ucieklem z Polski do ojca,odkrylem sposob na kaca.Ktos mi powiedzial bym wypil piwo to bedzie mi lepiej.Kategorycznie odmowilem,zrobilo mi sie niedobrze na sama mysl,jednak skloniono mnie bym jednak wypil.Od tej chwili wiedzialem co sie robi na kaca i metody tej uzywalem bardzo czesto,wlasciwie zawsze.Kiedy wyemigrowalem do RPA zaczalem grac w rockowym zespole,ktory dosc szybko sie wspinal.Tu juz bylo pijanstwo totalne,szklanki alkoholu od organizatorow koncertu,poza scena,na scenie ukryte za sprzetem i w futerale gitary.Pamietam ze tak sie wprawilem w graniu w stanie nietrzezwym,ze nie moglem grac "na sucho".Jeszcze funkcjonowalem,jakos mi sie udawalo,ale wtedy mysle ze pilem juz nalogowo.Kiedy przyjechalem do Francji,poznalem dziewczyne na koncercie.Musialem jej wpasc w oko,gdyz pierwsza mi sie oswiadczyla.Odmowilem,powiedzialem jej ze pije i nie nadaje sie na meza,ale w jakis sposob mnie przekonala,mowiac ze moje picie jej nie przeszkadza.Zapamietalem to i wielokrotnie uzywalem tego w sprzeczkach o picie.Byly jakies proby przestania picia,ograniczenia ilosci,picie tylko w piatki i oczywiscie nic z tego nie wyszlo.Urodzila sie moja corka co opilem przed szpitalem...Znowu zaczalem sie ograniczac,przezucac na lzejsze trunki i nic nie pomagalo.Po szesciu latach mnie zostawila.Strasznie to przezylem i pilem do nieprzytomnosci by nie myslec.Mialem dosc,zauwazylem ze alkohol nie daje mi szczescia,tej eufori,ktora odczuwalem wczesniej.Upijalem sie na smutno,czesto ladowalem w szpitalach psychiatrycznych i na ostrym dyzurze.Byly momenty,gdzie moglem sie powstrzymac od picia jakis czas i postanowilem skonczyc.Nie pamietam jak dlugo nie pilem,ale chyba dosc dlugo,gdyz zauwazyla to moja dziewczyna i chciala sie ze mna polaczyc.Malo co pamietam,raz wiem ze mnie zostawila,gdy pilem i drugi raz,kiedy nie pilem (dowiedzialem sie tego od niej,gdy przez telefon zapytalem ja czy moze mi powiedziec,jak to wlasciwie bylo,ale ona nie chciala za bardzo poruszac starych spraw,trudno sie rozmawialo)Potem byl okres trzezwosci,niestety nie wiem jak dlugi.Ja wiem ze siedem lat,ale to sie nie zgadza z relacjami osob,ktore znam.Pamietam jeszcze ze poznalem dziewczyne i wtedy na pewno nie pilem(to powinna byc ta siedmioletnia trzezwosc)...Dziewczyna zapytala ,czemu ja nigdy nie pije nawet piwa czy wina.Powiedzialem ze nie smakuje mi alkohol i wole sok owocowy,gdyz jest zdrowszy.Chyba musiala cos podejrzewac i powiedziala ze mam jakis sekret i to jest powodem mojego niepicia...Coz udowodnilem jej ze nie mam zadnego sekretu...Odtad zaczelo sie potworne picie,one odeszla a ja pilem i pilem.Myslalem ze to byly miesiace picia,ale rozmawiajac z bratem obliczylismy ze to byly cale dwa lata upijania sie dzien w dzien.Reszte juz napisalem chyba na poczatku.Koszmar,ktory trwal te dwa ostatnie dwa lata,jest nie do opisania.Lekarze nie rozumieja,jak ja moglem przezyc,pijac i prawie wogole nie jedzac.Dziwili sie moji przyjaciele z AA i sasiedzi,gdyz wiecej ludzi wiedzialo o moim piciu niz moglbym przypuszczac.Ciezko mi o tym pisac,to jest przeszlosc,ja naprawde sie urodzilem prawie osiem miesiecy temu(gdzies zapisalem date,ale nie wiem gdzie,moj sponsor w razie czego ja zna).To taki troche chaotyczny opis,nie dokladny i byc moze z bledami.To tyle na temat mojej kariery pijackiej.Jesli kogos zainteresuje to dobrze,jesli nie to tez dobrze,bede sobie czasami czytal.Moje zycie teraz zupelnie sie zmienilo,nastapila metamorfoza,ktora spowodowala ze moge tylko powiedziec:JAK DOBRZE BYC TRZEZWYM"Rafal-alkoholik.
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, szekla, wojgrawoj, Adamm, andrzejej, Kristina, Antea, Joanna4244, Grzegorz74, Iwona37 ten użytkownik otrzymał 4 podziękowań od innych

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 04:58 #23

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1219
  • Otrzymane podziękowania: 909
Witaj Rafał %%-
Ostanio dowiedziałam się od psychologa- psychoterapeuty uzależnień(księdza) że młody organizm może uzależnić się od alkoholu w kilka miesięcy . Ja wieku dziewiętnastu już byłam miotana jak chorągiewka na wietrze . Totalne dno Co do pijanych lat miałam kalendarze karteczki po ścianach co mam robić o której i z kim się spotkać -byłam na totalnym dno. Wtedy to ja myślałam że jest to normalne. Gdy przestałam pić alkohol bolał mnie mózg nie głowa to tego stopnia że ze strachu poszłam do apteki tabletki z napisem MÓZG na pamięć i koncentracje .Rozwiązuje krzyżówki i sudoku ..Bolał mnie mózg. Nic nie pamiętam z przed pięciu lat . Byłam totalnym dnem...
Też kiedyś "używałam " Boga od czasu do czasu . Ale ,że teraz myślę ,że w moją trzeźwość zamieszana jest moja Siła Wyższa.
Pogody ducha
...bo jesli nie piję alkoholu to nic gorszego mnie nie spotka.
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 06:16 #24

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Witam Was w ten piekny poranek,nastepny poranek bez kaca.Antea,to co napisalas,przypomnialo mi cos.Nie wiem czy to mozliwe,ale ja chyba urodzilem sie z predyspozycjami ktore spowodowaly ze w krotkim czasie uzaleznilem sie.Na poczatku,moze nawet przez dlugi okres nie pilem tak wiele,ale od poczatku pilem by uzyskac pozadany stan...Wystarczylo mi czuc sie troche "na rauszu" i nie chcialem sie upijac,gdyz bardzo zle znosilem kaca,znacznie gorzej niz moji rowiesnicy,co moze bylo w pewnym sensie jakims blogoslawienstwem.Niestety nie uchronilo mnie to przed totalnym dnem.Cale moje pijanstwo,zawsze przeplatane bylo z silnymi tabletkami uspakajacymi,ktore popijalem w pozniejszym okresie alkoholem.Teraz ciagle chodze do psychiatry i psychologa,ale zwracam uwage co mi doktor chce przepisac,ostatnio zamienil benzodiozapiny na inny lek,ktory nie uzaleznia.Byl okres,kiedy bralem kilkanascie (nie podajemy nazw leków na forum) dziennie by funkcjonowac.Kiedy przestalem pic,pomyslalem ze musze z tym cos zrobic i powoli doszedlem do jednej tabletki dziennie...Inna wspaniala rzecza,ktora dala mi trzezwosc,jest odnowiony kontakt z moja corka,ktora niestety tez ma stany lekowe i duze problemy ze szkola(jest tuz przed matura).Boje sie by nie odkryla na te dolegliwosci tego samego co ja odkrylem.Rozmawialem z nia na ten temat i ostrzeglem przed sieganiem po kieliszek.Na szczescie moja ex jest uswiadomiona i wie czym konczy sie picie i do jakiego stanu sie dochodzi,przeciez ma moj przyklad.Corka mnie kocha i zdobylem znow jej zaufanie co jest bardzo dla mnie wazne.Dziekuje i zycze milego dnia i pogody ducha na nastepne dwadziescia cztery godziny...Rafal-alkoholik.
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Ostatnio zmieniany: 2016/05/08 06:26 przez Adamm.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): wojgrawoj, Eloyze, Joanna4244, tommygun

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 07:41 #25

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 4851
  • Otrzymane podziękowania: 6207
Rafał :czesc:
Fragmenty Twego piciorysu przypomonają mi jak nieprzewidywalne mogą być w skutkach konsekwencje złamania abstynencji - miałeś napić się tylko dzisiaj, a przeciągnąć się może nie wiadomo na ile i wydarzyć się może, nie wiadomo co? Nawet coś piszesz, że pamiętasz z jakiej "okazji" sięgasz po alkohol. Jedną dziewczynę uświadamiasz, że pijesz i ta wybiera bycie z Tobą, przed inną zatajasz i ruszasz w "tany" łamiąc abstynencję. Skomplikowany jest alkoholik :lol: i nic dziwnego, że nieokiełznany, dopóki nie zauważy swej skomplikowanej do granic absurdu natury i nie "ujeździ" się sam. :ymdevil: Nie do pojęcia dla "normalnych" ludzi, jest fakt, że będąc nawet w totalnym dnie piłby dalej, lecz już nie jest w stanie. Cieszę się, że pomogła Ci Wspólnota AA i drugi alkoholik, który zapytał Cię - czy chcesz przestać pić?
Pozdrawiam :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 09:08 #26

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Tak,masz racje Andrzejej.Granice absurdu mojej natury...Chcialbym troche napisac co sie ze mna dzialo podczas ostatniej i mam nadzieje ze naprawde ostatniej abstynencji.Po wyjsciu ze szpitala,wrocilem do siebie,byl taki burdel ze chcialo mi sie wyc,zatrzalem sobie przypominac pewne rzeczy...Te puste i rozbite butelki,napoczete puszki ze zgnilym jedzenie,smrod niesamowity,lozko nie nadajace sie do spania,gdyz ciagle wilgotne,polamany laptop i zniszczone meble,nowa lodowka z uszkodzonymi drzwiami (musialem chyba jej sie przytrzymac i wywrocilz sie nz mnie,wybite okno w pokoju (interwencja strazakow).Pomyslalem ze ja tego nie posprzatem,po prostu nie wiem jak sie do tego zabrac.Przyszedl moj przyjaciel ze srodkami czyszczacymi i zaczal sprzatac,zapelniajac wiele czarnych workow,umyl podloge silnym srodkiem odkazajacym i powiedzia "Zobacz,to nie bylo takie trudne i nie zajelo wiele czasu.Teraz na ciebie kolej.Rob to samo co ja,koncentrujac sie na jednej rzeczy,nie musisz sprzatac wszystkiego na raz,zacznij moze od ubikacji,potem pokoj etc.Pamietam ze nie posluchalem jego slow i rzucilem sie w wir pracy,podobnie jak rzucalem sie wczesniej w wir alkoholu.Sprzatalem trzy dni,prawie nie jedzac i czesac sie.Mieszkanie bylo juz w miare do uzywania.Znajomy z AA dal mi nowe lozko,mowiac ze od tego na ktorym spie dostane jakiejs choroby.Potem juz powoli konczylem sprzatanie,rozkladajac sobie plan.Moj pierwszy okres trzezwosci byl nijaki,co prawda nie czulem checi picia ale moje emocje,uczucia gdzies zniknely.Bylem troche jak zahipnotyzowany.Nie chcialem wiele wychodzic poza dom,gdyz wszystko wydawalo sie takie nowe i to wzbudzalo we mnie strach.Po jakims czasie zaczelem sie przygladac ludziom,samochodom,zachowania np. w sklepie patrzylem na tak zwanych normalnych ludzi i zaczalem ich nasladowac bo cos mi mowilo ze nie zachowuje sie normalnie i kazdy to widzi.Dziwne,ale do tej pory mam wrazenie ze spacerujac gdzies,czuje sie bym byl pijany,ale tylko fizycznie.Mam problem z rownowaga i jakis niewyjasniony lek by sie nie przewrocic a przede wszystkim nie rozbic glowy (psycholog zaproponowal mi nosic kask,hehe)Potem dosc krotko bylem w czyms co w angielskojezycznych grupach AA nazywa sie "rozowe chmury",powiedziano mi o tym zebym teraz bardzo uwazal.Przeszly "rozowe chmury" i ocknalem sie,stawajac twarz w twarz z zyciem...balem sie,nie mialem odwagi.Nastepnie zaczely sie budzic moje uczucia w taki nienormalny sposob.Nigdy wlasciwie nie mialem czegos takiego jak empatia...Poznalem to uczucie dopiero niedawno.Dziwne ale potrafie plakac nad losem innych,wsluchujac sie w jakas muzyke.To moze sa pozytywne reakcje ale za bardzo chyba extremalne.Wstydzilbym sie ,gdyby zdarzylo mi sie to w miejscu publicznym.Inna rzecza jest jakas mania,jak wczesniej mialem balagan tak teraz jest sterylnie,jak w szpitalu.Denerwuje mnie na przyklad jezeli telefon nie lezy w idealnej lini z drugim telefonem.Kiedy zainstalowalem komp,przekladalem ekra ,glosniki z miejsca nie miejsce,ciagle nie bedac zadowolony,bo cos zawsz bylo nierowno.Przyszedl mi do glowy nawet pomysl byzmierzyc stol i posrodku umiescic linie,dzieki ktorej caly moj sprzet stalby idealnie posrodku stolu.Na szczescie nie mialem metra,gdyz inaczej pewnie bym zmierzyl ten cholerny stol.Kiedy to opowiedzialem na mytingu wszyscy sie serdecznie usmiali,opowiadajac o swoich dziwactwach,dzieki czemu zrozumialem ze nie tylko ja tak mam.Przez ten czas nigdy nie mialem na mysli checi wypicia alkoholu,za co jestem wdzieczny Bogu.Wiem juz ze tym razem wypiciem pierwszego kiliszka zaplacilbym zyciem,bo nie wiem czy powtornie udaloby sie mnie odratowac.Wiem ze NIE MOGE JUZ NIGDY PIC,bo jestem alkoholikiem...wybieram zycie,nawet smierci sie juz nie boje.Chce zrobic jeszcze to co moge a kiedy przyjdzie na mnie czas to najwazniejsze bedzie to ze umieram TRZEZWY.Moze sie za bardzo zapedzilem ,mam dopiero czterdziesci osiem lat i tak wiele osob mi mowi ze cale zycie jeszcze przede mna ze nie moge w to nie wierzyc.Malo prawdopodobne jest by tyle osob nie mialo racji.Niewazne jak bedzie,chce zyc w uczciwosci na jaka mnie tylko stac...Pozdrawiam...
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): wojgrawoj, andrzejej, karhu, tommygun

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 10:34 #27

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 4851
  • Otrzymane podziękowania: 6207
Rafale :czesc:
48 to moja liczba startowa :lol: , zacząłem "poważnie i uczciwie" traktować siebie w kwestii zdrowienia. Te "poważnie" trochę poluzowałem, bo ponoć śmiech to zdrowie również fizyczne, bo psychiczne z pewnością. "Uczciwie" zostawiłem jako niezbędne do dalszego życia.
Bez uczciwości, długo to ja bym się do Was nie pouśmiechał buahaha .
Rafał, widzę, że nie muszę Ci przypomninać - chodź na mitingi, dbaj o siebie, ...
To, co przeszedłeś i świadomość, że po pierwszym kielichu czy piwie możesz w tym bagnie znów się znaleźć trzyma w ryzach i pcha do przodu, do działania "w swojej sprawie".
Pozdr. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iceberg

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 13:49 #28

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Oczywiscie Andrzejej ze trzeba sie smiac ale na razie,jak widze cos smiesznego to chce mi sie plakac i to nie z zalu ale z radosci.Przed chwila wrocilem z takiego rynku staroci,ktorym dawniej zawsze pogardzalem,myslac sobie co te dziady tu robia.Nigdy nie cierpialem tego typu rzeczy,tak jak nie cierpie np.cyrku,gdyz wydaje mi sie ze to tandeta a artysci w nim wystepujacy przeciez mogli by ze swoimi umiejetnosciami robic cos bardziej kreatywnego...Teraz to sie zmienilo,przestalem krytykowac nawet w myslach cokolwiek,gdyz z poprzednim podejsciem,komu robilem krzywde?...Tylko i wylacznie sobie.Wiem ze dla wlasnego dobra musze unikac gniewu,zlosci,wiec sie staram.Teraz jak czuje ze ktos z jakiegos powodu mnie denerwuje to mysle sobie ze przeciez ja tej osoby nie znam,wiec na jakiej podstawie mam prawo kogos osadzac?...Przestalem zajmowac sie tym dlaczego ludzie sa tacy a nie inni.Sa po prostu juz tacy i nie mam zamiaru ich zmieniac ani cokolwiek im narzucac.Zmieniac musze tylko siebie co nie jest zawsze takie proste,gdyz dawny "tygrys" wciaz we mnie siedzi i tylko czeka na pierwszy sygnal by sie rzucic na mnie i rozszarpac.Patrzac na kroki AA,mysle ze jezeli je zrobie to potem zostane swietym,ale to nieprawda.Znam wielu ludzi,ktorzy zrobili wszystkie dwanascie krokow i to nawet parokrotnie i sa trzezwi od lat.Moze wielu ludziom wydaje sie ze AA to jakas sekta,gdzie napotyka sie nieszczesliwych,pograzonych w zalu starcow,placzacych nad soba...To nieprawda,AA ma swoj humor i prawde mowiac mimo powagi,ktora towarzyszy mytingom kazdy tam sie niejednokrotnie usmieje.Smiejemy sie tylko z siebie,nigdy z innych...Dobrze mi zrobilo to wyjscie na targ staroci,nawet kupilem pare fajnych rzeczy za grosze z ktorych mimo ze sa to drobiazgi,bardzo sie ciesze...Pozdrawiam...
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): wojgrawoj, andrzejej, Iwona37

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 14:53 #29

  • czarnucha
  • czarnucha Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 292
  • Otrzymane podziękowania: 257
Targ staroci..fajna sprawa . Lubię takie zawsze można znalesc coś niepowtarzalnego. Co do AA jeszczę nie wiem ale chodzę na NA i bardzo dużo mi to daje. To naprawdę działa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 19:47 #30

  • tommygun
  • tommygun Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 709
  • Otrzymane podziękowania: 826
Niewazne jak bedzie,chce zyc w uczciwosci na jaka mnie tylko stac...



Pozwolisz, że te słowa potraktuję jak swoje?
Alkohol to jedno wielkie oszustwo i my o tym wiemy, ja swoją trzeźwość buduję na uczciwości.Pozdrawiam Ciebie ICEBERG.
Zdrowiejesz na tyle, na ile potrafisz być uczciwy, gdy inni na ciebie nie patrzą....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/08 19:55 #31

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Witaj Tommy...ja mialem straszna wpadke z paru powodow a jednym z nich bylo wlasnie brak uczciwosci wobec siebie i innych...Coz ,cale zycie trzeba sie uczyc.Pogody ducha.
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): wojgrawoj

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/09 09:33 #32

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Witam Was w ten poranek,nastepny bez kaca.Dzisiaj spotykam sie z moim sponsorem z ktorym bede robil kroki a wieczorem ide na mityng.Cieszy mnie to,gdyz znowu ujrze tych,tak bliskich mi ludzi,tych ktorzy mnie uratowali od smierci.Nie wiem jak mam im podziekowac za to,nie ma takich slow,ktore by wystarczyly,jako podzieka.Od kiedy znow mam komputer,zbyt duzo czasu spedzam na szukaniu roznych informacji,ktore moze mi cos przypomna,gdyz jak mowilem mam problemy z pamiecia.Wczoraj ogladalem dramatyczny film na podstawie ksiazki Marka Hlasko "Petla",ktos z Was cos napomknal o tym filmie,pamietam to,ale nie wiem kto.W komentarzach ktos napisal ze ten film powinni ogladnac ludzie,ktorzy zawodowo zajmuja sie leczeniem alkoholizmu.Mysle ze to jest dobry film tez dla alkoholikow.Jednak nie wiem tego na pewno bo pewne sceny moglyby sie moze zle kojarzyc.Mam ciagly kontakt z bratem i mama,ktorzy mieszkaja w Polsce i wreszcie nie musze sie obawiac i kalkulowac ile moge przed podniesieniem sluchawki wypic by nikt nie zorientowal sie.Pamietam ze w czasie kiedy pilem,przed rozmowa telefoniczna,najpierw mowilem "dla zaprawy" do siebie,uwazajac czy jezyk mi sie za bardzo nie placze.Dzisiaj tych problemow nie mam i to mnie tak bardzo cieszy.Moge robic wiele rzeczy,ktorych nie moglem robic wczesniej.Chcialbym tez z wlasnego doswiadczenia powiedziec cos o lekach na alkoholizm,gdyz probowalem wiekszosc z nich.Nie wymyslone do tej pory zadnego leku,ktory by pomogl.Moze kiedys to sie stanie,na razie jednak wszystkie "leki" to wyrzucanie pieniedzy w bloto i przyjmowanie niepotrzebnych substancji,ktore wlasciwie nie wiadomo jak wplywaja na organizm po dlugim ich braniu i jakie moga miec skutki uboczne.Ciagle jeszcze jestem roztargniony,brak mi koncentracji i cierpliwosci,ktorych tak bardzo chcialbym sie nauczyc.Z pewnymi rzeczami jest juz zupelnie dobrze,w pewnych rzeczach zrobilem postepy a w innych jeszcze nie.Teraz potrafie sie cieszyc malymi rzeczami a cos mi sie przypomina,zapytalem na mytingu,jak to zrobic.Nie pamietam odpowiedzi i rad.Ale udalo mi sie.Jest wyrazna poprawa w progresji mojej trzezwosci,jednak czesto jestem niezadowolony ze to idzie tak pomalu...Wtedy mowie do siebie "cierpliwosc przyjacielu",co zazwyczaj pomaga,kiedy uda mi sie wyciszyc...Pozdrawiam Wszystkich,zyczac pogody ducha...Rafal-alkoholik.
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Norbi, jurek, siwy, Mietek61, wojgrawoj, Adamm, Iwona37, tommygun

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/09 20:20 #33

  • tommygun
  • tommygun Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 709
  • Otrzymane podziękowania: 826
Mnie dzisiaj tak od 15 mocno "nosi", jakiś taki nerw mnie dopadł i trzyma nawet w tej chwili. O alko nawet nie ma mowy nie ruszę gówna, ratuję się czytaniem po raz trzeci Twojej historii. Dzięki Iceberg za to co piszesz
Zdrowiejesz na tyle, na ile potrafisz być uczciwy, gdy inni na ciebie nie patrzą....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/10 08:46 #34

  • Iceberg
  • Iceberg Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 337
Witam...Cieszy mnie bardzo Tommy ze na cos sie przydaje.Wczoraj mialem piekny dzien,bylem na mityngu swojej grupy i znow poznalem nowych ludzi.Smieszne jest to ,jaki Swiat jest maly.Pewna osoba tez mieszkala jak ja w Johannesburgu i ci dziwne w bardzo mi znanej i bliskiej sercu dzielnicy.Milo bylo porozmawiac w afryko-angielskim jezyku...Niezle sie oboje ubawilismy.Tommy,tez mam czasem gorsze dni,ale tych lepszych jest chyba wiecej.Ucze sie zyc,raczkuje i czasami bierze mnie wscieklosc pomieszana z entuzjazmem by nadrobic to czego nie mialem szansy sie nauczyc w odpowiednim czasie...Na to jest tylko jedno lekarstwo.Rob to co masz robic,powoli ale rob oraz moze wazniejsze "jedna rzecz w swoim czasie"...Ja to wiem,ale pomimo tego czesto jeszcze musze sie powstrzymywac by nie popasc w jakis obled.Zaakceptowalem juz ze nie wszystko co chce robic w zyciu,robic bede.Postaram sie wybrac to co najwazniejsze.Powoli przestaje sie bac niealkoholikow,staram sie z nimi nawiazac kontakt i nawet mi sie to udaje.Jednak wciaz jeszcze wole towarzystwo trzezwych alkoholikow.Wlasciwie to mam tylko jednego przyjaciela niealkoholika z ktorym laczy mnie historia i ten dobrze rozumiejac czym jest alkoholizm pomaga mi.Podczas czynnego picia nigdy nie interesowaly mnie osoby niepijace...nawet mnie denerwowaly.Ilez ja okazji stracilem by poznac naprawde wartosciowych ludzi,ktorzy zyja i bawia sie bez chorego picia.Moim nawiekszym problemem jest ta cholerna pamiec.Lekarz powiedzial ze to przejdzie za jakis czas,ale nie widze poprawy...Jakkolwiek by nie bylo ,wazne ze pamietam iz nie moge pic,nie che pic i ze nigdy juz nie przywroce milych chwil,ktore mialem na poczatku picia.Gdybym mial sie urodzic na nowo to nie pilbym nawet symbolicznie.Idac do sklepu widze ludzi,ktorzy kupuja alkohol,rozrozniam tych ktorzy kupuja tylko dla towarzystwa i tak mysle ze przeciez taka flaszka jest droga i tak przeliczam,mysle ze za to co przepilem uzbieralo by sie juz na helikopter...Chcialbym wziasc udzial w innych watkach,ale troche sie boje ze zapomne w ktorym watku pisalem.Dobrze Kochani,jest slonce,piekna pogoda,nie ma kaca nie ma leku,moge isc gdzie chce i robic co chce...Wyruszam za chwile w miasto...Jestem WOLNY i to jest wazne.Pogody ducha zycze i pozytywnego nastawienia do zycia.Rafal-alkoholik...
Prosze o wybaczenie,nikomu nie dziekuje za posty,gdyz jest to sprzeczne z moim poczuciem sprawiedliwosci...Patrzebuje Was wszystkich jednakowo i kazdemu z Was bez wyjatku dziekuje...Dziekuje ze jestescie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, tommygun

Odp: Iceberg Witam Was 2016/05/10 09:32 #35

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Skarbnik Portalu
  • e*g*a*l*
  • Posty: 9797
  • Otrzymane podziękowania: 12412
Hej Rafał :)
Wchodząc w swój profil, klikając na Iceberg :) ukazuje się też tabelka, a w niej jest rubryka "posty", w nią klikasz i masz listę wszystkich swoich wpisów, od najnowszych zaczynając. Inna opcja, na górze, na pomarańczowym pasku po lewej jest napis "Szukaj", klikasz i po prawej stronie na górze, w nazwie użytkownika wpisujesz swojego nicka, na dole klik na "wyślij" i masz dokładną treść wszystkich Twoich wpisów, w jakim wątku i kiedy, możesz popróbować ^^) Udanego dzionka życzę %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.