Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: lepsze jutro zaczyna się dziś

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/20 20:40 #1

  • Yarood
  • Yarood Avatar
zaglądam tu i czytam.. widzę wielu ludzi z tym samym problemem.. czytając to forum w wielu wątkach widziałem samego siebie.. mam wielką siłę dzisiaj aby się zmienić, boję się jednak dnia kiedy zwątpie.. byłem pierwszy raz na AA nic nie mówiłem tylko płakałem.. ale poczułem tam energie do działania.. przeraziło mnie to jak prowadzący zapytał czy jestem pierwszy raz na spotkaniu.. odpowiedziałem że tak.. bili brawo i gratulowali.. a ja ryczałem jak dziecko i przeklinałem siebie samego.. i dziwiłem się jak można gratulować coś człowiekowi, który siał destrukcje w swoim życiu i życiu rodziny

moje dzieci patrzą na mnie jak na tyrana..wiecznie ochlanego.. żona patrzy z politowanie.. oświadczyła, że mnie nie kocha i chce odejsć.. zdobyłem co chciałem w życiu oprócz jeszcze niespełnionych marzeń, które teraz są nieważne i zniszczyłem prawie wszystko - zapomniałem o marzeniach.. ważniejsze było tylko chlanie..

w srode powiedziałem mojej Mamie, że ją bardzo kocham i przepraszam za wszystko czego z mojej strony doświadczyła.. będzie mnie wspierać - dzwonię do niej teraz codziennie wiem, że nie nadrobie straconych lat..

żona też wczoraj postanowiła mnie wspierać.. ale mnie nie kocha..
najgorzej jest wieczorem kiedy żona siedzi z dala ode mnie bo czuje do mnie wstręt.. a ja walcze sam z soba.. jak na razie od dwóch dni nie mam myśli samobójczych..

trzeźwienie jest straszne.. a z drugiej strony przyjemne.. boję się jak na razie widzieć swiat na trzeźwo.. jest inny.. nie wiem czy do niego pasuje..
Ostatnio zmieniany: 2015/11/20 20:41 przez Yarood.
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/20 20:53 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14961
  • Otrzymane podziękowania: 20761
Trzeźwienie nie jest straszne. Ono jest pop prostu trudne i wymaga wiele pracy.
A lat straconych nie cofniesz, możesz jedynie narodzić sie na nowo i od początku budować dzis i przyszłość.
Tego Ci oczywiście serdecznie życzę :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bronek, Yarood, Dariusz

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/20 20:54 #3

  • Alerk
  • Alerk Avatar
Yarood napisał:
dziwiłem się jak można gratulować coś człowiekowi, który siał destrukcje w swoim życiu i życiu rodziny

Nie gratulowali Ci osiągnięć wynikłych z chlania.Gratulowali,odwagi,chęci,postanowienia pójścia inną drogą.To ,że zrobiłeś krok,by się zmienić.
Nie zamierzam być adwokatem Twojej żony.Ale już samo to ,że chce Cię wspierać,nie przekreśla Waszych relacji.Może powiedziała,co powiedziała,bo wreszcie udało jej się Cię,,trafić" trzeźwego,a chciała by zabolało...by kara była dotkliwsza...To mój domysł.
Masz szansę wiele naprawić,wiele odzyskać,ale nie wszystko,i nie od razu.Na odzyskanie w jakimś stopniu zaufania trzeba ciężko pracować.
Tylko chciej.
Ostatnio zmieniany: 2015/11/20 20:55 przez Alerk.
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/20 21:05 #4

  • Yarood
  • Yarood Avatar
chcem i to bardzo.. ale wiem, że alkoholik potrafi na raz wszystko zmienić i jak poczuje akceptacje rodziny, swojego środowiska wróci do swoich nawyków.. ja już sam kilka razy rzucałem picie - lecz zawsze na chwile dla własnej potrzeby.. dla własnych potrzeb.. ja widałem tylko siebie i nikogo więcej.. dogadywałem sie tylko z jednym przyjacielem.. ALKOHOLEM.. i boję się ze pewnego dnia się znów upodle..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/20 21:08 #5

  • Alerk
  • Alerk Avatar
Yarood napisał:
ale wiem, że alkoholik potrafi na raz wszystko zmienić i jak poczuje akceptacje rodziny, swojego środowiska wróci do swoich nawyków..

O czym mówisz? Czy to co zacytowałam to jakiś pewnik? udowodnione naukowo?
Ja jestem akceptowana w swoim środowisku.Ale tak,jak ja chcę,jak się wyraźnie określiłam i tego się trzymam.Jako trzeźwiejąca alkoholiczka.
Nie zamierzam wracać do picia,bo nie mam ŻADNEGO powodu by pić.Za to mam tysiące by nie pić.
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/20 21:11 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11956
  • Otrzymane podziękowania: 14830
Przyjaciel i to jeszcze z dużej litery, a czym sobie na to zasłużył? Taki to przyjaciel co zabija? Dogadywanie się kiepskie raczej było, tyle strat, konsekwencji, ale nic, było, można inaczej i bez tego badziewia prawdziwie żyć, cieszyć się, to najważniejsze.
Nic się nie uda, tutaj trzeba się w całość zebrać, priorytet ustalić, zacząć pracę nad sobą, zmieniać siebie, zachowanie, myślenie.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Felli, Yarood, tommygun

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/20 21:35 #7

  • Yarood
  • Yarood Avatar
nie wiem czy ta pewnik.. ale ja się tak zachowywałem.. dbając o własne ego.. stawałem sie nagle cudownym facetem.. ubranym w marynarkę, a kieszeniami wylewał sie alkohol.. myslałem, że jak żona juz widzi poprawę to można popuścić i znów nastawało picie.. poźniej znów to samo.. sam się zastanawiam gdzie moja zona zbierała siły żeby ze mna wytrzymywac..

i zastanawiam się teraz nad sobą skąd ja brałem moc niszczenia wszystkiego.. czy to alkohol czy charakter..

ja zaczynam dopiero trzeźwieć.. raczkuje.. wszystko mnie przytłacza.. boję sie zostać sam.. bo mam dziwne i chore myśli.. czuję sie pusty, zniszczony, obawiam sie każdego mojego ruch.. czy będzie dobrze czy znów coś zawaliłem.. nie mam odwagi.. jestem mięki.. boję sie swoich reakcji..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/20 22:03 #8

  • Alerk
  • Alerk Avatar
Proponowałabym rozejrzeć się za jakąś terapią,spotkanie z terapeutą...
Strach to naturalne uczucie.Ja piłam ponad 16 lat.Kiedy zaczęłam trzeźwieć,musiałam zmierzyć się z nowym,nieznanym.
Z czasem da się oswoić.Tylko nie można się poddać,alkohol w mig zassa swoją ofiarę,a wyrwać się za każdym razem jest coraz ciężej.
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 06:48 #9

  • Yarood
  • Yarood Avatar
nie wiem czy zdecyduje się na terapie.. choć nie wykluczam.. na razie będę chodził na mitingi..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 08:09 #10

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7400
  • Otrzymane podziękowania: 12159
Czesc. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Jestes szczery ze soba i zaczynasz widziec mechanizmy, ktore kieruja alkoholikiem, a moim zdaniem to podstawa. Nie zmarnuj tego! Wszystko jeszcze mozesz naprawic, tylko zechciej trzezwiec, tylko zechciej pracowac nad soba. Bo jak sam zauwazyles, nie wystarczy tylko nie pic.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Felli, Yarood, tommygun

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 08:11 #11

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
Yarood napisał:
nie wiem czy zdecyduje się na terapie.. choć nie wykluczam.. na razie będę chodził na mitingi..
Reż od mityngów AA zaczynałem :) siedzę już w tym kilka ładnych latek i jestem bardzo rad z tego powodu. Czy we Wspólnocie AA czy na terapiach nad trzeźwością i własną osobowością, trzeba trochę popracować


Powodzenia :-BD
Ostatnio zmieniany: 2015/11/21 08:16 przez Mietek61.
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 09:06 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14961
  • Otrzymane podziękowania: 20761
Yarood napisał:
nie wiem czy ta pewnik.. ale ja się tak zachowywałem.. dbając o własne ego.. stawałem sie nagle cudownym facetem.. ubranym w marynarkę, a kieszeniami wylewał sie alkohol.. myslałem, że jak żona juz widzi poprawę to można popuścić i znów nastawało picie.. poźniej znów to samo.. sam się zastanawiam gdzie moja zona zbierała siły żeby ze mna wytrzymywac..

i zastanawiam się teraz nad sobą skąd ja brałem moc niszczenia wszystkiego.. czy to alkohol czy charakter..
Ja bym tu zamieniła jedno słowo w zdaniu.....dbając o własną iluzję.. stawałem sie nagle cudownym facetem..bo to jest takie okłamywanie samego siebie choć wydaje się, że oszukuję innych.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Felli, Yarood

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 17:07 #13

  • Yarood
  • Yarood Avatar
pracuję nad sobą.. tylko co chwile przez moją głowę przechodzi myśl: taką strasznę mam ochotę sie napić - po alko zapominałem o problemach.. było to bardzo przyjemne.. tylko prerażało mnie rano - jak widziałem przechodzącą żonę, która patrzyła na mnie jak na zjawisko z pogardą i politowaniem..

chcę być inny.. mądrzejszy, trzeźwy..

nie mogę się doczekac poniedziałku.. pojde po pracy na miting.. wiem, że doładuje tam bateria do walki ze samym sobą.. mój mózg jest rozdarty..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 17:55 #14

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2447
  • Otrzymane podziękowania: 1198
Witaj ...
piszesz ze po alkoholu zapominales o problemach.
ja ci powiem ze nie tylko o tym.


Gdyby alkohol mógł się przedstawić i przemówić ;


Przyznać muszę,że byłem i jestem złodziejem w najgorszym wydaniu.
Kradnę rodzinie najlepszych ojców i synów. Kościołowi najwierniejsze dzieci.
Ojczyźnie najzdolniejszych obywateli. Szkole i nauce najtęższe umysły.
Rodzinie ludzkiej najpierwsze jednostki. A jednak cieszę się dotąd wolnością i mianem najlepszego dobroczyńcy ludzkości,przyjaciela człowieka ,towarzysza jego radości i smutków.

Ja jestem na świecie największym gangsterem i przywódcą mafii,która codziennie uśmierca miliony,zabierając im wszystko. Włamuję się do kieszeni,domów,serc i rodzin. Tylko Ja znam klucze do wszystkich zamków ,skarbnic i kas.
Mój gang nie boi się szubienicy,bo mam w swoim gronie przedstawicieli wszystkich warstw społecznych,nie wyłączając sprawujących władzę i wymierzających sprawiedliwość.
Jestem panem,monarchą,władcą. Mnie służą rządy,stawiając na czołowym miejscu w czasie bankietów i przyjęć. W mojej obecności decyduje się o losach świata,życiu i śmierci,ubija interesy...

Moje zdanie w każdej sprawie jest ostateczne. Przy mnie ludzie bawią się,płaczą,umierają.
Wala się tony jeden po drugim,kurczą imperia,upadają rządy,tylko moje imperium nie kurczy się i nie upada,choć niesie zagładę. Niszczę wszystko i wszystkich. Piękne dzieci,wspaniałą młodzież przemieniam w zbrodniarzy. Zapełniam nimi szpitale i zakłady poprawcze. Bogatych zamieniam w nędzarzy. Zdrowych w chorych..Mądrych w głupich. Kołysanki w trumny.
Miasta w cmentarze...

Któż mnie doświadczył? Któż mnie nie zna?I dziecko mojego przyjaciela pijaka. I ta poniewierana żona. Znają mnie dobrze kapłani,załamując ręce nad owocami wieloletniej pracy. Znają mnie izby wytrzeźwień,sądy,więzienia,Ale też i szkoły .



a ty piszesz ze 'to bardzo przyjemne bylo,bo zapominales o problemach.

jestem zona alkoh.
trzymaj sie bo warto,z czasem nauczysz sie rozwiazywac kazdy problem jak dojrzaly trzexwy czlowiek.
pozdr @};-
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood, Joanna4244, Dariusz, tommygun, Adam Aa

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 20:49 #15

  • Yarood
  • Yarood Avatar
witaj nadziejo..

to przemówienia alkoholu.. mocne słowa, ale prawdziwe.. jak to przeczytałem to poczułem jakby ktoś wylał kubeł zimnej wody mi na głowe.. aż mnie ciarki przeszywały podczas czytania..

wiem, to dopiero teraz.. w agoni alkoholowej miałem wszystko to gdzieć.. liczyło się tylko czy wieczorem będzie co do wypicia.. no coż co zasiałem to musze zebrać..

wierze, że się zmienię..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 21:16 #16

  • Yarood
  • Yarood Avatar
Boże jak mi ciężko.. ta przeklęta myśł, żeby się napić męczy mnie od samego popołudnia.. rano jeszcze jakoś szło.. rano robiłem jako kierowca.. moje dziewczyny robiły zakupy.. postanowiłem, że im potowarzysze.. bo już zapomniałem jak to jest - dawniej żona prowadziła auto i robiła zakupy a ja siedzialem na piwie.. poźniej po mnie przychodziły i jechaliśmy do domu.. oczywiście ja kupowalem alko.. dzisiaj było inaczej..chodziłem z rodziną.. żeby nie myśleć o chlaniu zrobiłem obiad.. poźniej posprzątałem kuchnie wyszorowałem piekarnik, czajnik, robot kuchenny.. takie odreagowanie, żeby nie pić.. bo cały czas myślałem o tym.. {jak każda sobota przeważnie koło 14.00 już byłem napruty mocno} niby fajny dzień, ale ciężki.. to, że coś tam zrobiłem to nie jest ważne.. najgorsza jest walka ze samym sobą.. z całym natłokiem myśli.. teraz siedze i piszę.. wiadomo w samotności.. coś piszę ale myśle co innego..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 22:43 #17

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11956
  • Otrzymane podziękowania: 14830
Jarku piszesz co innego niż myślisz, w jakim celu? Czy tutaj nie chodzi o szczerość? To jak mam ten post odebrać, bo nie mam pojęcia, dziwnie zabrzmiało ostatnie zdanie.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 23:07 #18

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3570
  • Otrzymane podziękowania: 6838
Nadziejo, to nie alkohol co skradl meza i zniszczyl wasze malzenstwo. To zrobil twoj maz.
Ja dzis wiem, ze to nie alkohol doprowadzil do mojego upadku, to nie on obdarl mnie z godnosci, to nie on niszczyl moja rodzine, to nie on krzywdzil moje dzieci, bo czynilem to ja, ja sam kazdego dnia podejmujac decyzje o piciu. Alkohol coz on mial do gadanie to ja ponosze odpowiedzialnosc za moje picia.
Yarood ty nie walcz ze soba tylko odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz godnego zycia, czy tego jak piles jak niszczyles siebie i najblizszych. Wtedy nie ma watpliwosci.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Felli, tommygun

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/21 23:09 #19

  • Yarood
  • Yarood Avatar
dzisiaj nie mam weny do pisania.. tak sobie gryzmole..

odpowiem na pytanie: dzisiaj mam mały kryzys, każda myśl poprzedzona jest przebłyskiem napicia sie..

walcze.. jak zwykle nie mogę spac..



ps. zawsze jestem szczery
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 06:41 #20

  • Izek
  • Izek Avatar
Witaj!
Mam na imię Iza i jestem alkoholiczką. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w większych miejscowościach codziennie znajdziesz jakiś miting. Jak mi na początku było tak ciężko to dawałam sobie kopa i jechałam na miting. Mi to bardzo pomagało i odpędzało złe myśli. Ja chodzę na terapie i do AA. Staram się stać na dwóch nogach. Jakby nagle zabrakło jednego to mam alternatywę.
Dla mnie początki trzeźwienia były bardzo ciężkie. Do dzisiaj nie wiem jak wygląda miesiąc miodowy. Każdy dzień to walka. Dzisiaj wiem jednak, że naprawdę warto było, że nawet "najlepszego" pijanego dnia nie zamieniłabym na "najgorszy" trzeźwy.
Dasz radę :-).
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 07:44 #21

  • Yarood
  • Yarood Avatar
Izek dziekuję ze słowa otuchy.. wczoraj było mi bardzo cieżko - walczyłem cały dzień z myślą napicia się.. dzisiaj jest nowy dzien..

wybrałem ciężką drogę, i wierzę w siebie, że mi się uda..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 18:17 #22

  • Yarood
  • Yarood Avatar
i znów wieczór.. na szczęście jestem trzeźwy.. żeby nie myśleć o pijaństwie wieczornym.. uskuteczniam porządki domowe.. przypominaja mi się dawne czasy jak jeszcze nie byłem uzależniony i sprawiało mi to wielką przyjemność.. dzisiaj jest mój 11 dzien bez alkoholu.. fizycznie czuję się nawet nieźle.. od wczoraj zaczyna smakować mi jedzenie.. jem małe posiłki ale jem.. kiedyś na głód było piwko poźniej następne i po kolejnym okazywało się, że jednak nie byłem głodny.. przestały boleć mnie mięśnie, ręce już się nie trzęsą.. mam więcej energii na działania..zaczynam logiczniej myśleć..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 18:36 #23

  • bezsilny
  • bezsilny Avatar
dokładnie Cie rozumiem to tak jak byś pisał o mnie.trzymajmy się tych 24h bo ja u siebie innej drogi nie widzę
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 18:41 #24

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7400
  • Otrzymane podziękowania: 12159
Ech te ciezke poczatki, pamietam swoje... rzeczy robione na trzezwo po raz pierwszy od dluzszego czasu, niektore przyjemne a niektore ciezkie. Dla mnie ciezko bylo sie zmusic do sprzatania, zawsze robilam to z puszka piwa w rece wiec sprzatanie bylo dla mnie niemal wyzwalaczem... ale pamietam tez pewien poranek, jeden z pierwszych, kiedy to uslyszalam spiew slowika i poryczalam sie jak glupia, bo nie slyszalam tego od wiekow.
Albo gdy uslyszalam smiech mojej corki... wow, ja zapomnialam jak ona sie smieje...bo ona sie nie smiala, miala na glowie odpowiedzialnosc za pijana matke!
Rozkoszuj sie tymi chwilami i poznawaj na nowo.
Wieczory byly najgorsze... bo i zawsze walilam wieczorami. Ale mam mitingi kazdego dnia, wiec wieczory spedzalam w bezpiecznym miejscu, z ludzmi, ktorzy rozumieli mnie lepiej niz ja sama siebie rozumialam wtedy.
Do tego w trudnych chwilach zapychalam sie czekolada i duzo pilam... no i udalo sie przetrwac. Najgorsze byl dla mnie pierwszy tydzien, potem ciezko bylo do trzeciego miesiaca, a potem juz coraz lepiej.
Tez bylam tam gdzie Ty Yarood. Dalam rade, to Ty tez dasz.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Felli

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 19:06 #25

  • Yarood
  • Yarood Avatar
ursa bardzo Ci dziękuja za słowa zrozumienia.. trochę zmieniam rozumowanie o byciu trzeźwym.. niestety zapomniałem jak to jest.. dzisiaj byłem z rodzina u moich rodziców na obiedzie.. było troszkę cieżko bo na trzeźwo.. dawniej obiady u rodziców kończyły sie wypiciem kilku drinków jednego piłem z tatą oficjalnie, a resztę po kryjomu.. mój tata ma spory arsenał alkoholu i trzyma go w piwnicy więc sobie człapałem po drina niby po jakiś przetwór do obiadu.. poźniej szedłem do sąsiada na kolejnego drina.. przeważnie juz mi obiad nie był potrzebny jadłem, żeby nie sprawić im przykrości.. potem wracaliśmy z żoną i dziećmi do domu odwiedzając sklep, musiałem sobie kupić 4 piwka żeby się dopić.. o tej porze juz leżałem przed telewizorem ochlony..

a dzisiaj było inaczej.. trzeźwo - bez drinka (ale niepowiem miałem ochotę wybrać się do piwnicy) po drugie nie chciałem zobaczyć mojego zestawy pijaka ( ja u rodziców mam w piwnicy jeszcze kilkanaście litrów różnych nalewek około 100 litrów wina) ja ze swojego picia urządziłem hobby produkowałem niezliczone ilości win i nalewek.. 12.11.2015 roku kiedy rzuciłem picie wyrzuciłem ze swojego domu wszelki alkoholi.. piwa, wódki i wina..

dzisiaj moja Mama zadała mi pytanie jak się trzymam czy dalej nie pije.. powiedziałem, że tak.. cieszyła sie choć ze łzą w oku.. pytała co z moim alkoholem z piwnicy.. odpowiedziałem jej, że pewnego dnia komisyjnie go wylejemy..

przepraszam Cię Mamo..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 19:21 #26

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7400
  • Otrzymane podziękowania: 12159
Dlaczego pewnego dnia? Dlaczego razem? Dlaczego nie poprosisz mamy zeby go wylala?
Zostawiasz wieeeelllka furtke, otwarta na osciez... :(
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Felli, Dariusz

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 19:53 #27

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1977
  • Otrzymane podziękowania: 1538
Ja nie odważyłabym się do takiego kontaktu z alkoholem,jak jego wylewanie.Moim zdaniem,to zupełnie niepotrzebne narażanie się.Pusty gest,który u mnie z pewnością wywołałby głód alkoholowy.Ale to u mnie.Pozdrawiam Marta
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 20:41 #28

  • Yarood
  • Yarood Avatar
może macie racje, że to niepotrzebny gest.. choć na tamten czas kiedy pisałem z głębi mojego umysłu domniemywałem, że to może mnie podbudować w walce z nałogiem.. staram się pisać z serca pierwszy raz zmagam się z moją chorobą nie znam wszystkich swoich zachowan..staram się mysleć logicznie i podejmować odpowiednie decyzje.. wyszedłem na światło dzienne na trzeźwo.. naprawde jest mi cieżko i z góry dziękuję za wsparcie i pomoc..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/22 21:07 #29

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1977
  • Otrzymane podziękowania: 1538
Wiem,że jest Ci cięzko,mi też było,ale z własnego doświadczenia powiem Ci,że im dłużej nie piję,tym jest coraz łatwiej,a nawet bardzo przyjemnie,trzeźwośc jest fascynująca.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/23 21:08 #30

  • Yarood
  • Yarood Avatar
byłem dzisiaj na mitingu.. ta społeczność naprawde pomaga w mojej drodze do lepszego jutra.. jeśli ktoś sie boi iść na spotkanie grupy AA to ma nie się czego bać.. dziękuje, że zdecydowałem sie na uczestnictwo.. odważyłem się dzisiaj na krótką wypowiedź choć nie jestem dobrym mówcą.. lepiej idzie mi pisanie

miło posłuchac ludzi, którzy Cię wspieraja i opowiadają o swoich początkach.. dzisiaj wsłuchując się w szczere wypowiedzi zagościł uśmiech na mej twarzy.. dawno go tam nie było.. :)
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/24 04:54 #31

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
Yarood napisał:
byłem dzisiaj na mitingu.. ta społeczność naprawde pomaga w mojej drodze do lepszego jutra.. jeśli ktoś sie boi iść na spotkanie grupy AA to ma nie się czego bać.. dziękuje, że zdecydowałem sie na uczestnictwo.. odważyłem się dzisiaj na krótką wypowiedź choć nie jestem dobrym mówcą.. lepiej idzie mi pisanie

miło posłuchac ludzi, którzy Cię wspieraja i opowiadają o swoich początkach.. dzisiaj wsłuchując się w szczere wypowiedzi zagościł uśmiech na mej twarzy.. dawno go tam nie było.. :)
Dlatego mimo upływu lat, z mityngów nie rezygnuję, bo właśnie tam czuję prawdziwe bezpieczeństwo przed niebezpieczeństwem zapicia
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/24 19:52 #32

  • Yarood
  • Yarood Avatar
wczoraj był mały uśmiech na moje twarzy.. dzisiaj zgasło znów wszystko.. ciężki dzień dzisiaj miałem walczyłem ze sobą z milionami myśli - mam na ten czas mocne uczycie bezsilności - chęć napicia zabijana jest kociołem jaki mam w głowie.. byłem dzisiaj u kolegi terapeuty alkoholika co nie pije 20 lat.. powiedział, że zajmie się moimi emocjami pomoże w dalszym życiu.. godzina mineła niewiadomo kiedy troszke mnie uspokoił.. a w domu jak zwykle wieczorową porą zaczyna się walka w głowie..

poźniej jeszcze coś naskrobie.. poczułem pustkę w głowie
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/24 21:36 #33

  • Yarood
  • Yarood Avatar
trochę mnie przeraziło jak mój kolega terapeuta powiedział, że teraz działam na tzw. ściśniętej dupie..

że jak zobaczyłem rozpadającą się rodzinę i postanowiłem wszystko ratować czyli kop w dupę obudziłem się.. teraz zastanawiam sie czy jak a raczej oby zaczęło się wszystko układać to mogę mieć popuszczone emocje i będę miał większą chęć zapicia.. bo jest już dobrze więc można troszkę odpuścić.. ale myśle, że jak bedę w AA i czytał nasze forum to podołam i będę wytrwały w swojej chorobie.. wiem , że na tą chorobę mam wpływ tylko JA..
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/24 21:47 #34

  • bezsilny
  • bezsilny Avatar
często tak mialem po ciągach, naprawionych błedach przeprosinach i wybaczeniu kolejne ciągi i tak dookoła cały czas żona znosiła to 8 lat.obieram świadomie mittingi i terapia pogłębiona bez tego nie ma mnie
Temat został zablokowany.

lepsze jutro zaczyna się dziś 2015/11/24 22:02 #35

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3570
  • Otrzymane podziękowania: 6838
Na poczatku jest zawsze na scisnietych posladkach. Nikt tak naprawde, przynajmniej ja nie znam zrezygnowalby z picia o tak sobie, gdyby jego pijackie konsekwencje nie przerosly przyjemnosci. Wiec ten "przymus" (on inaczej wyglada) ale na poczatku jest u wszystkich.
Jesli kiedys przeskoczy Ci w glowie zapadka po ktoryms z mitingow, ktorejs terapii to zrozumiesz, ze niepijac tylko zyskujesz i wtedy ten duposcisk mija i obsesja picia mija i zaczyna trzezwosc byc najwspanialsza przygoda zycia.
powodzenia i konsekwencji. Niestety na poczatku determinacji w utrzymaniu postanowienia o niepiciu i niepiciu przez 24 godziny kazdego dnia. Wtedy latwiej wytrzymac, bo przeciez kazdy z nas potrafi nie pic 24 godziny.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2015/11/24 22:04 przez siwy.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pavulon, Felli, Yarood