Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: poważna rozmowa

poważna rozmowa 2015/01/23 18:28 #1

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1641
  • Otrzymane podziękowania: 2573
Przed chwilą miałam poważną rozmowę z moim ukochanym. Powiedziałam, że od jutra idę na terapię (pierwszy dzień terapii w ośrodku opil).... próbował udowodnić mi , ze nie jestem alkoholiczką, że się mylę (przecież nie stoję pod budką z piwem i nie leżę na ławce w parku). ?? strasznie mnie zdenerwował.... ahhh
Zapytałam dlaczego tak bardzo nie chce żebym poszła, co mu przeszkadza... o co chodzi?
Nie potrafiłam mu wytłumaczyć dlaczego... tylko wiem, że chcę cieszyć się życiem na trzeźwo. Usłyszałam, ze przecież alkohol to nic złego, że wyolbrzymiam, przesadzam, że nasi znajomi przecież piją i na imprezach jest wesoło,
Rozpłakałam się,mój argument... chcę się cieszyć życiem na trzeźwo... to był "słaby argument.
Powiedziałam, że i tak pójdę jutro na terapię.... wiem on boi się, że będę chciała zmienić nie tylko siebie , że to będzie miało wpływ na niego...
Proszę powiedzcie jak poradzić sobie w takich rozmowach, kocham bardzo swojego męża (i faktycznie chcę zacząć od siebie, ale mam nadzieję, że to będzie miało wpływ na niego), staram się postępować wg wskazówek, które tu wyczytałam
Boję się, że zostanę SAMA...
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): daras, pasleczanin, Ralf77

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 18:38 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13951
  • Otrzymane podziękowania: 16062
Postępuj tak jak czujesz. Jeśli zauważyłaś już problem to nie oglądaj się na nic i idź na terapię.
Mąż może zrozumie a może i nie, to już jego problem.
Podjęłaś decyzję zadbania o siebie, o swoją Trzeźwość i tego sie trzymaj.
Nie będziesz sama. Może nie z nim ale nie sama :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 18:38 #3

  • Olek
  • Olek Avatar
Po pierwsze, jak chcesz iść dla siebie to po prostu idź. Jak chcesz iść dlatego, żeby on poszedł to odpuść. Jeżeli czujesz, że masz problem to Twój problem. Świata nie zmienisz, ale możesz zmienić siebie. Jeżeli będziesz trzeźwa i z tego powodu ma Cię mąż nie kochać, nie wiem czy to w ogóle jest miłość. Rób tak jak czujesz. Ty jesteś właścicielem swojego życia. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Marek - zdrowiejący alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 18:44 #4

  • Rysanaszkle
  • Rysanaszkle Avatar
Hmmm...nie zostaniesz sama,spotkasz wielu pięknych ludzi z których zapewne nikt nie przyczyni się do rozpadu Twojego związku.Jesteś odważną,mądrą kobietą i zapewne wiesz co Ci jest potrzebne, by żyć inaczej...intensywniej,piękniej bo w trzeźwości...A towarzystwo?są rzeczy ważniejsze i piękniejsze jeśli widzimy świat trzeźwym spojrzeniem.
Ja też moja droga miałem kiedyś wiele dylematów,ale postanowiłem zawalczyć o siebie...i pochwalę się, że wygrałem. Tobie też tego życzę z całego serducha :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 18:45 #5

  • hanys
  • hanys Avatar
Jeśli nastawiasz się że swoją terapią wpłyniesz na kogoś to.....
czarno to widzę......

Wiesz mi tez niektórzy mówili że nie potrzebowałem leczenia,że jeszcze nie bylo ze mną tak źle że jeszcze nie- i tu wstawiane były "komunały" o budce z piwem,przydrożnym rowie czy życiem pod mostem.Więc po co dalem się zawieź na terapię...itp.
Zbijałem to jednym zdaniem.
Było mi to potrzebne po to żeby pod tą budką czy mostem za chwilę się nie ocknąć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 18:51 #6

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1641
  • Otrzymane podziękowania: 2573
Dziękuję bardzo za odpowiedzi (takie spojrzenie z różnych stron)
ja już podjęłam decyzję... idę na terapie dla siebie, ale bardzo boje się, że wszystko (całe moje życie) stanie na głowie... będę musiała sama stanąć na nogi, sama być odpowiedzialna...
%%-
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 18:52 #7

  • Olek
  • Olek Avatar
Ja też na argumenty "przecież piłeś jak wszyscy" odpowiadam, że "nie chcę skończyć jak wszyscy"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 19:11 #8

  • hanys
  • hanys Avatar
Nie kręć sobie filmów co do przyszłości.
Jutra jeszcze nie ma.Liczy się dziś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 19:24 #9

  • Olek
  • Olek Avatar
... będę musiała sama stanąć na nogi, sama być odpowiedzialna...
chyba Cię rozczaruję, ale cały czas jesteś odpowiedzialna za to jak wygląda Twoje życie...Ja na przykład doprowadziłem się do uzależnienia od alkoholu, nikotyny, robiłem pełno upokarzających rzeczy, ale to Ja byłem tego architektem. W sumie teraz dzięki temu wiem już jak życia nie układać :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 19:58 #10

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10251
  • Otrzymane podziękowania: 12871
Terapię robisz dla siebie, chcesz życie, siebie zmieniać, Ty wiesz najlepiej co dla Ciebie najbardziej wskazane jest, czego Ci potrzeba. Powodzenia zatem, zajmij się sobą i leczeniem, to priorytet jest, być powinien, na resztę czas przyjdzie, powolutku, krok po kroku %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 20:02 #11

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1641
  • Otrzymane podziękowania: 2573
faktycznie nakręcam się dziś ... miałam obawy żeby powiedzieć mojemu, że rozpoczynam terapię... chyba bałam się, że stchórzę i pozwolę się przekonać, że jeszcze nie jest tak źle....
Rok temu przestał pić... postanowiłam niepić... zaczęłam chodzic na terapię indywidualną (nie była to terapia odwykowa)w trakcie kórej starałam poukłądać sobie swoje życie.... częściowo się udało...
Wytrzymałam niepijąc pół roku, do czasu wakacji na których zapiłam równo, później był sylwester... zawsze mówiłam sobie po takim zapiciu nigdy więcej, to już ostatni raz....
Byłam szczera ze swoją terapeutką... na początku tego roku powiedziała, że niestety ona nie potrafi mi pomóc w związku z alkoholem poradziła terapię w ośrodku odwykowym
cieszę się, że idę.... cieszę się,że mogę liczyć na wsparcie z Waszej strony...
Wiem, ze to ja odpowiadam za własne życie i wybory.... że powinnam żyć teraz...
Chyba mam dzisiaj gorszy dzień bo jutro to taki Dzień ZERO... ważny dzień w moim życiu...
Dzień w którym postanowiła definitywnie zerwać z nałogiem ... tylko, że to nie pierwszy raz
I chyba najbardziej boję się, ze to mnie pokona....
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 20:11 #12

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10251
  • Otrzymane podziękowania: 12871
sobasia napisał:
I chyba najbardziej boję się, ze to mnie pokona....
Takie myślenie bardzo zgubne może być, na starcie już wątpliwości, uwierz w siebie, we własną siłę, własne możliwości, wielu ludzi żyje, cieszą się tym trzeźwym życiem. Ty decydujesz, Ty i tylko Ty. Decyzja życiowa, dosłownie, determinacja, konsekwentne kroczenie wybraną drogą, branie wszystkiego co dostaniesz i w życiu stosowanie, używanie zdobytych narzędzi. Wiary życzę.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 20:15 #13

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4307
  • Otrzymane podziękowania: 7421
Sobasia,
jestem współuzależniona, nie doczekałam się terapii pijącego męża.
uważam, że jeśli chcesz podjąć leczenie, to po prostu to zrób.
To twoje życie, Twoje decyzje.
Zaskakuje, że bliski mężczyzna może chcieć Cię odwodzić od tego.

ja namawiam :-)

każdy kto chce się leczyć powinien nosić złoty medal na piersi
Pozdrawiam
B.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 20:24 #14

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1641
  • Otrzymane podziękowania: 2573
Już nie umiem się doczekać jutra.... potrzebuję kogoś z kim będę mogła [podzielić się emocjami... jak wrócę na pewno podzielę się z Wami...
Dziękuję, że jesteście kwiaaatek


Bea34 mój mąż chyba boi się tej zmiany... wiesz tyle lat wspólnego picia... a tu nagle żona chce czegoś innego, czegoś więcej od życia nie tylko wypić....

Moni74 wiem, że to zgubne myślenie, dlatego znalazłam to forum.... tak dużo ciekawych, mądrych rzeczy mogę się tu dowiedzieć... staram się myśleć pozytywnie, ale czasami przychodzą takie chwile jak ta dzisiejsza... wtedy czuję się bezbronna .... wasze odpowiedzi postawiły mnie na nogi, znów mogę trzeźwo myśleć ^:)^
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, Moni74, szekla, Bea

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 20:27 #15

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4307
  • Otrzymane podziękowania: 7421
to jasne, że mąż boi się zmiany.
Może boi się o uczucie, o bezpieczeństwo, o to co teraz już utarte.
Ale ty się nie bój i działaj.

To mój medal dla Ciebie :-)
%%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/23 20:36 #16

  • samp00
  • samp00 Avatar
sobasia napisał:
... tylko, że to nie pierwszy raz
I chyba najbardziej boję się, ze to mnie pokona....

Właśnie po to idź na terapię, żeby to był ostatni raz.
Tam Nauczą Cię,a przynajmniej spróbują co masz robić, żebyś to ty była Zwyciężczynią.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/24 07:03 #17

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 5130
  • Otrzymane podziękowania: 6570
Sobasiu :czesc:
Wchodąc w rolę Twego męża obawiałbym się, że czekają mnie pewne ograniczenia w związku z moim piciem alkoholu. Z Tobą już się nie napiję, a i na moje picie zaczniesz mieć wpływ. Nawet jak mi nie zabronisz, odbierzesz mi jego komfort.
Wchodząc w Twoją rolę, bałbym się, że nie dam rady, bo przecież u niego pod tym względem się nic nie zmieni. Będziemy się oddalać od siebie, gdy nie będę chciała chodzić na z nim imprezy, gdy poproszę, by w domu nie było alkoholu, gdy utrzymywać zechcę dystans kiedy będzie po spożyciu.
To takie moje "empatyczne" odczucia.
Myślę, że powinnaś o siebie zadbać, bez względu na wątpliwości jakie Ci się nasuwają. Nie pisz scenariuszy, zajmij się pod tym względem na bieżąco swoim życiem emocjonalnym, Najważniejsze mieć plan dla siebie, nauczyć się powoli żyć w nowych warunkach, a w tym Ci pomoże terapia.
Pozdr. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/24 08:28 #18

  • glicynia
  • glicynia Avatar
Witaj Sobasiu włodek alkoholik napiszę swoje doświadczenie gdy żona postawiła mi warunek albo nie pijesz albo nigdy syna nie zobaczysz.Nazywam swoje picie zabójcze i jak z tym wszystkim obie poradzę scenariuszy było dużo i żadne dla mnie dobre.Gdy w końcu z żona udałem się do poradni odwykowej to sam sobie tłumaczyłem pochodzę trochę na anticol i pić będę nadal.Pragnę nadmienić że w tamtych latach takiej terapii nie było a niepicie było w społeczeństwie tamtym czasie źle odbierane.Ja jednak spróbowałem -jednak lekarz zasugerował mi abym udał się do klubu abstynenta Krokus,gdyż tam powstaje grupa AA Genesis i tak dzięki tej grupie ich doświadczeniu ja teraz jestem trzeźwym alkoholikiem i żyje skromnie ale znam wartość siebie samego.Dlatego Sobasiu dzisiaj widzę efekty mojej decyzji
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/24 09:43 #19

  • kotnaboso
  • kotnaboso Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • rozpadające się iluzje boleśnie ranią
  • Posty: 1342
  • Otrzymane podziękowania: 2085
czesc

Bądź w zgodzie z zasada 24 godzin.Liczą się tylko te 24 godziny.Jutro niech Cię zaskoczy uśmiechem a tu i teraz bądź.
Mam na imię jacek,jestem alkoholikiem
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/24 17:13 #20

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1641
  • Otrzymane podziękowania: 2573
Pierwsze koty za płoty... byłam dzisiaj na pierwszym dniu terapii, umówiłam się z terapeutką, że będę uczestniczyć w dwóch grupach (informacyjna, motywacyjna) i indywidualnie.
Dzisiaj jestem spokojna .... nie piję 24h... jutro czeka mnie nowy dzień
Bałam się, że nie potrafię być szczera, ale poszło... chyba muszę obdarzyć zaufaniem osobę, która chce mi pomóc żyć w trzeźwości...
Mąż przyjął moją decyzję, na pewno jeszcze wrócimy do rozmowy, ale mam zamiar w tej chwili egoistycznie zająć się tylko sobą, swoim zdrowiem, swoim życiem.... na resztę przyjdzie czas...
Dziękuję za wasze wsparcie wczoraj, bardzo mi pomogło ^:)^
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, szekla, glicynia, Dorota5522, daras

Odp: poważna rozmowa 2015/01/24 20:05 #21

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4307
  • Otrzymane podziękowania: 7421
Super!
to fantastyczna wiadomość :)
moje serce współuzależnione jest po stronie każdego, kto jest w terapii i nie pije.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/24 20:09 #22

  • Olek
  • Olek Avatar
Gratuluję i trzymam kciuki....KAŻDY TRZEŹWY CZŁOWIEK CZYNI TEN ŚWIAT LEPSZYM :) :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/24 20:16 #23

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10251
  • Otrzymane podziękowania: 12871
Zaufanie to podstawa, inaczej się nie otworzysz, a bardzo tego potrzebujesz i na tym terapia polega. Powodzenia @};-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/25 16:50 #24

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1641
  • Otrzymane podziękowania: 2573
entuzjazm opadł... nastała szara rzeczywistość...
Na chwilę obecną nie bardzo mam ochotę cokolwiek robić, spałam długo, zrobiłam obiad.... teraz wpadłam się przywitać... i powiedzieć,że znów mój dzień to trzeźwy dzień (bardzo się z tego cieszę)...
W domu niby wszystko w porządku, ale... mąż wczoraj się upił ( chyba w ramach mojego trzeźwienia - on nie pije każdego dnia, ale wekend musi być)
... córka i syn powiedzieli... mamo po co tam idziesz... przecież Ty nie jesteś alkoholiczką (myślę, że ciężko im przyjąć do wiadomości, ze właśnie tak jest... mama jest alkoholiczką.... tylko ja cieszę się , że jestem niepijącą alkoholiczką (dziwnie to zabrzmiało cieszę się, ze jestem alkoholiczką..)... świadomie żyjącą 24 godzinami od wczoraj (2dni)...
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, Bea, Nahanela

Odp: poważna rozmowa 2015/01/25 16:56 #25

  • Olek
  • Olek Avatar
PISZESZ
dziwnie to zabrzmiało cieszę się, ze jestem alkoholiczką
....hmm to nie jest dziwne, bo ja się cieszę, że jestem alkoholikiem. Dlatego, że alkohol widzę takim jaki jest, przerobiłem go wzdłuż i wszerz i nie mam co do niego złudzeń, dzięki temu rzuciłem też fajki i mam odwagę podjąć temat swojej osobowości i jej rozwoju.... Nie wiem jak jest na innych forach, ale tutaj tematy są na prawdę głębokie, a ludzie "po przejściach" mają wiedzę czego już nie robić i szukają drogi....dla mnie jeden z ważniejszych punktów w tym momencie...bycie zdrowiejącym alkoholikiem.......dla mnie bomba :), aaaa i gratuluję trzeźwości... z dziećmi o problemie nie rozmawiałaś? A odnośnie szarej rzeczywistości..no nikt bez Twojej zgody na szaro jej nie pomalował
Ostatnio zmieniany: 2015/01/25 16:58 przez Olek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/25 17:42 #26

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1641
  • Otrzymane podziękowania: 2573
Olek napisałam... dziwnie to zabrzmiało dlatego, ze cały rok nie chciałam dopuścić do siebie tej myśli, ze mogę być alkoholikiem (dla mnie miało to negatywny wydźwięk)... ale w ostatnim czasie dotarło, że bardzo cieszę się , ze zdałam sobie sprawę z tego... jestem alkoholiczką, uznałam ten fakt, dzięki temu powiedziałam alkoholowi nie (dopóki tego nie uznałam miałam furtkę... przecież nie alkoholik może sobie pozwolić na kontrolowane picie ;) teraz zamknęłam tą furtkę i .... muszę się nauczyć nowego sposobu myślenia, życia....
Moje dzieci to już dorośli ludzie... trochę rozmawiałam, ale myślę, że jeszcze wiele przede mną
Gdy zaczynam temat córka zbywa mnie krótkim... co ty opowiadasz... przecież ty nie nadużywasz... ja się wtedy wycofuję bo czuję się... no cóż cieszę sie, że tak mówią, wiem oszukuję (sama siebie to pocieszenie.. nie widzą ..... Ale na terapie poszłam i to chyba naważniejsze, za jakiś czas będziemy potrafili o tym problemie porozmawiać...
A propo's szarej rzeczywistości... ostatni tydzień cały czas coś się działo, działałam, myślałam... nie miałąm czasu na odpoczynek... i dizsiaj mnie on dopadł (czyli szara rzeczywistość)... z tego powodu miałam trochę wyrzutów sumienia, ale jak się zastanowię to było mi to potrzebne do zregenerowania sił na następny tydzień :)
Chyba muszę ją pomalować... na żółto i na niebiesko... jak w piosence... kwiaaatek
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, Bea

Odp: poważna rozmowa 2015/01/25 18:15 #27

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4307
  • Otrzymane podziękowania: 7421
sobasia napisał:
bardzo cieszę się , ze zdałam sobie sprawę z tego... jestem alkoholiczką, uznałam ten fakt, dzięki temu powiedziałam alkoholowi nie (dopóki tego nie uznałam miałam furtkę... przecież nie alkoholik może sobie pozwolić na kontrolowane picie ;) teraz zamknęłam tą furtkę i .... muszę się nauczyć nowego sposobu myślenia, życia....

to jest ten klucz do furtki, którego niektórzy nie widzą, nie chcą widzieć lub nigdy nie zobaczą.
Jesteś niezwykła @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/25 18:48 #28

  • Elżbieta
  • Elżbieta Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 435
  • Otrzymane podziękowania: 1015
Witaj.
Wierzę, że sobie poradzisz. Chyba najtrudniejszą rzeczą jest zrozumieć własną słabość.
Jesteś na najlepszej drodze do trzeźwienia.
Pozdrawiam H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/27 09:44 #29

  • Takitam
  • Takitam Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 71
  • Otrzymane podziękowania: 133
:czesc: witaj!
A ja się nie cieszę ,że jestem alkoholikiem :( bo trudno się cieszyć z jakiejkolwiek choroby, natomiast cieszę się ,że ją zrozumiałem i uznałem się (wreszcie) za bezsilnego w walce z nią. Po roku abstynencji relacje z żoną, z dziećmi stają się coraz lepsze. To była moja i tylko moja decyzja, a efekty jej dotykają pozytywnie całą rodzinkę.

Bądź długodystansowcem zdecydowanym na trwaniu w trzeźwości, a życie dostarczy Ci wielu pięknych dowodów , że była to jedynie słuszna decyzja.

Pozdrawiam - Jarek alkoholik %%- :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, Lona, Bea, sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/27 12:28 #30

  • samp00
  • samp00 Avatar
sobasia napisał:
... córka i syn powiedzieli... mamo po co tam idziesz... przecież Ty nie jesteś alkoholiczką (myślę, że ciężko im przyjąć do wiadomości,

Warto porozmawiać z dziećmi w celu złamania z gruntu błędnego stereotyp alkoholika, który tak naprawdę funkcjonuje (niestety) na dobre do dnia dzisiejszego w naszym społeczeństwie.

Ja myślę, że bardzo dużo osób nie leczy się lub zwleka z rozpoczęciem leczenia SWOJEGO uzależnienia właśnie z powodu błednego wyobrażenia na temat alkoholika.

Bo tak naprawdę, wystarczy zapytać kogokolwiek ( za wyjatkiem trzeźwiejacych alkoholików): "kto to jest alkoholik - jak wyglada, jak sie zachowuje ?"
Ostatnio zmieniany: 2015/01/27 12:30 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/27 13:58 #31

  • glicynia
  • glicynia Avatar
Witaj Sobasia włodek alkoholik po kilku miesiącach swojego trzeźwienia też ogarnęła mnie pustka jednak zawsze marzyłem mieć miejsce dla siebie i stwierdziłem że chcę mieć ogród ,w którym będę wypoczywał lub medytował.I nagle z pustki zacząłem tworzyć ogród.Będąc w sklepie upatrzyłem sobie sobie dwa krzewy glicynia chińska i milin amerykański oraz róże pnące.Każdy wolny czas to był ogród oczywiście na początku tez były porażki a to krzewy przemarzły a to szkodniki ale w tym hobby uczyłem się cierpliwości i konsekwencji z czasem tez zbudowałem staw w której pływały ryby ale najbardziej zafascynował mnie glicynia chińska może dlatego że pierwsze kwiaty mogły się pojawić po siedmiu latach.
A odnośnie słowa alkoholik mnie nigdy nie przeszkadzało gdyż pamiętam woje picie natomiast osoby zewnętrzne faktycznie może do dzisiaj nie rozumieją.Jak pisałem jestem członkiem Komisji Alkoholowej przez kilkanaście lat i jak nawet obecnie słucham wypowiedzi na tej komisji to oni nadal nie rozumieją dla czego ja mówię że jestem alkoholikiem niepijącym - bo skoro nie piję dlaczego mówię o sobie że jestem alkoholikiem a prawda jest tak dla mnie że alkoholikiem będę do końca moich dni życia chorobę tą zaleczyłem a dzieli mnie tylko jeden kieliszek i wiem ze tak jest Pogoda ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/29 05:37 #32

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1641
  • Otrzymane podziękowania: 2573
~O) witajcie kochani... przed chwilą wróciłam z pracy... kolejny dzień w trzeźwości:)
Wtorek spędziłam na terapii grupowej (grupa informacyjna)... dowiedziałam się dlaczego tak trudno przyznać się do bycia alkoholikiem o tych wszystkich mechanizmach: zaprzeczania, minimalizowania,zrzucania odpowiedzialności na innych, fantazjowania .... to tak prawdziwe, że nie rozumiem jak mogłam być tak ślepa i nie widzieć tego d xccxcxcxc

Zaczęłam sprawdzać jak moge sobie zorganizować czas na trzeźwo... i tak trochę wyszło, ze na chwilę obecną wszystkie moje myśli są związane z terapią i klubem abstynenta, z tym forum.... nie bardzo wiem czy na miting mogę iść tylko jak jest otwarty, czy na każdy, ale w klubie się dowiem chyba dzisiaj (bardzo interesuje mnie 12kroków)... trochę zaczęłam ćwiczyć.... raz w tygodniu nawet chodzę na jogę taniecccc (co kiedyś byłoby nie do przyjęcia, żebym ja na trzeźwo sama gdzieś wyszła ... czyli zaczynam ubarwiać swoje życie)...

Mąż nie komentuje, wręcz unika tematu, ja (chociaż kiedyś się wstydziłam, że chodzę do klubu aa) teraz oficjalnie informuję go o wszystkim (o swojej terapii, o klubie :)... chyba za bardzo widać , ze jestem zdecydowana.... nareszcie wiem czego chcę ... obrałąm kurs trzeźwość i lecę czarownicaa Nie pozwolę się zatrzymać... dzisiaj kolejny dzień z którego jestem dumna, bo trzeźwa :D

Temat dzieci to dla mnie największy problem.... chyba mylę miłość z poczuciem winy.... zauważyłam, że gdy pomyślę o dzieciach to automatycznie nie potrafię normalnie funkcjonować tylko włacza mi się WINA i zamiast otwarcie rozmawiać to staram się jak z porcelaną z nimi obchodzić... delikatnie, nie dotknąć zbyt mocno bo stłukę, ale chyba ....
Jest to dla mnie bardzo smutny temat i nie wiem jak sobie z nim poradzić...

%%-
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, tommygun

Odp: poważna rozmowa 2015/01/29 07:52 #33

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10251
  • Otrzymane podziękowania: 12871
Asiu miting zamknięty jest tylko dla alkoholików, na otwarty może przyjść każdy, kto zainteresowany jest chorobą alkoholową, tak więc Ty możesz na każdy iść. Napisałaś klub abstynenta, następnie klub AA. Nie istnieje klub AA, istnieje wspólnota AA, grupy AA, nie mające z klubem abstynenta nic wspólnego. Tak wyjaśnić chciałam ;) Mitingi jak najbardziej polecam.
Miło się Ciebie czyta, fakt, wiesz czego chcesz, trzymam kciuki :) Pozdrawiam %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia

Odp: poważna rozmowa 2015/01/29 08:06 #34

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witam Asiu.
Na dzień dobry ~O) @};-

Masz racje, dzieci to wyjatkowa, delikatna materia, dlatego trzeba też z nimi delikatnie postępować. Ja na szczęście nie musiałem tego przechodzić, ponieważ moje dzieci są zbyt małe i ich pamięć nie sięga czasów jak ich tato pił.


Również poleciłbym wizytę na mitingu AA lub spotkaniu w klubie abstynenta.
Tam powinnaś otrzymać odpowiedź, jak inni trzeźwiejacy poradzili sobie w takiej sytuacji.
Na pewno nie otrzymasz gotowej recepty, czy sposobu postępowania.
Natomiast to jak inni rozwiązali swoje sprawy związne z tą sytuacją powinno pomóc Ci obrać tok postępowania w twojej sprawie i podpowiedzieć jak sobie poradzić z tym tematem.
Ostatnio zmieniany: 2015/01/29 08:08 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: poważna rozmowa 2015/01/29 08:08 #35

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4307
  • Otrzymane podziękowania: 7421
Sobasiu,
ja co prawda nie jestem alkoholiczką, ale współuzależnioną. Chciałabym napisać, że z punktu widzenia mojego dziecka, które widziało pijanego ojca, na kacu, przed piciem w trakcie itd. - to sądzę, że gdyby przestał pić, to ono chciałoby po prostu trzeźwego tatę.
Poczucie winy ok, prawdopodobnie jest, ale dzieci chcą być traktowane jak dzieci - bezwarunkowa miłość, wsparcie, bezpieczeństwo, rozmowa.
Przyjdzie czas, być może, na wyznanie win i wybaczanie.
Na dziś żyj po prostu z nimi. Nie traktuj jak porcelany, bo robisz tym krzywdę. Każdy lubi mieć granice, zwłaszcza dzieci.
Moje byłoby zachwycone porstymi rzeczami, które nie były wcześniej możliwe - wspólny wieczór, film na kanapie obok, wspólne zakupy, szykowanie obiadu -zwykłe życie. To daj dzieciom, zamiast wisieć w poczuciu winy. Ono jest niekonstruktywne.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sobasia