Witamy, Gościu
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami,troskami.
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Witajcie

Witajcie 03/04/2013 10:46 #1

  • pam
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 23
Witajcie, jestem nowa tutaj. Zaczynam sobie uswiadamiac moje wspoluzaleznienie od meza alkoholika. Jest to trudne, tak wiele planow i marzen pogrzebanych. Przez wiele lat trwalam w nieswiadomosci, oszukiwalam sama siebie, ze On na pewno nie jest jeszcze...
Ale ostanio przyznal sie sam ze ma problemy z alkoholem, ze podjezdza pod dom, parkuje i pije w samochodzie zanim wejdzie do domu. Myslalam ze cos z tym zrobi...niestety przedwczoraj przylapalam go jak pil w aucie znowu.
Nie jest agresywny, nie robi awantur, placi rachunki... ale mi juz przeszkadza ze nie moge na nim polegac, ze nigdy nie wiem czy jest pod wplywem, po za tym jest dziecko, osmioletni syn ktory raz widzi ojca 'normalnego' a raz podchmielonego. Obawiam sie o jego przyszlosc, aby tez nie popadl w uzaleznienia.

Odp: Witajcie 03/04/2013 10:56 #2

  • siwy
  • Offline
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5254
na forum,
To dobre miejsce, abyś zobaczyła jak możesz sobie i synowi pomóc.
"Nigdy nie wzniesiesz się ponad to,
czemu nie chcesz spojrzeć w oczy".
Nie chodzi o to, co oni myślą; chodzi o to, co Ty wiesz.
Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli.
Za tę wiadomość podziękował(a): pam

Odp: Witajcie 03/04/2013 10:59 #3

  • cytryna
Witaj Pam, rozgość się. Miejsca tutaj dużo zapraszam więc i do lektury i do pisania.

Odp: Witajcie 03/04/2013 11:01 #4

  • MISIA
  • Offline
  • Dobry Duszek
  • Posty: 7136
jestem Misia Wink
Za tę wiadomość podziękował(a): pam

Odp: Witajcie 03/04/2013 11:12 #5

  • jurek
  • Offline
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3477
Witaj Pam na forum Ja mam na imię Jurek i jestem alkoholikiem.

Obawiam sie o jego przyszlosc, aby tez nie popadl w uzaleznienia.


Skoro Ty tutaj jesteś i piszesz o swoim uzaleznieniu to chyba On juz popadł w uzależnienie.
Pomagając sobie pomagasz innym.

Odp: Witajcie 03/04/2013 11:41 #6

  • pam
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 23
Dziekuje wszystkim za gorace przyjecie.

Masz racje Jurek, jestem uzalezniona od meza i rowniez potrzebuje terapii aby stanac na nogi. Szkoda mi dziecka, ale chyba nie ma innej drogi niz zajac sie po prostu soba.

Odp: Witajcie 03/04/2013 12:44 #7

  • szekla
  • Offline
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13862
Witaj Pam
Czytam i widzę, że już jesteś świadoma problemu, czyli nie pozostaje nic innego jak ruszyć z kopyta ku lepszemu.
To chyba dobra pora aby zadbać o siebie.
Czytaj, pisz.....bierz wszystko co Ci potrzebne aby zmienić swoje życie
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka

Odp: Witajcie 03/04/2013 13:33 #8


Ja jestem Piotrek i jestem alkoholikiem .

Odp: Witajcie 03/04/2013 13:34 #9

  • Czarny
Witaj Pam Jestem Krzysiek alkoholik.

Odp: Witajcie 03/04/2013 14:47 #10

  • Norbi
  • Offline
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 9211
Witaj na Forum
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.

Odp: Witajcie 03/04/2013 15:54 #11

  • koniczyna
  • Offline
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka
  • Posty: 3633
Witaj Pam
Jestem Mirka - niepijąca alkoholiczka

Odp: Witajcie 03/04/2013 16:59 #12

  • red

Ja mam na imię Jerzy i jestem alkoholikiem

Odp: Witajcie 03/04/2013 17:09 #13

  • aga66
  • Offline
  • Super Gaduła
  • Posty: 508
Witaj Pam jestem partnerką alko

Odp: Witajcie 03/04/2013 18:23 #14

  • Moni74
  • Offline
  • Moderator
  • alkoholiczka
  • Posty: 9985
Witaj na forum Pam
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker. (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel

Odp: Witajcie 03/04/2013 19:11 #15

  • hanys
AVE!!

Odp: Witajcie 03/04/2013 19:27 #16

  • pam
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 23
Dopadly mnie watpliwosci, podjelam pewne kroki i zapowiedzialam mezowi ze trzeba bedzie sie rozwiesc, ze ja wyprowadze sie z dzieckiem gdyz nie moge tak zyc dalej. Ale strasznie sie boje jak to bedzie dalej samej. Znalazlam grupe wsparcia w mojej okolicy i bede musiala sie przejsc. Widze ze bedzie mi ciezko samej, musze pozbyc sie schematow osoby wspoluzaleznionej. Kraja mi sie serce jak tylko pomysle o rozstaniu ale naczytalam sie o twardej milosci i to chyba jedyne wyjscie, pozatym ja tez potrzebuje odnalezc sama siebie, za bardzo jestem zagubiona w tym wszystkim.
Ciesze sie ze piszecie, dodaje mi to sil. pozdrawiam wszystkich

Odp: Witajcie 03/04/2013 19:36 #17

  • aga66
  • Offline
  • Super Gaduła
  • Posty: 508
Pam to jest Twoje życie i Twoje decyzje trzymaj się i bądz konsekwentna,ja tego nie potrafię i pisz co u Ciebie

Odp: Witajcie 03/04/2013 19:44 #18

  • hanys
nie mnie oceniać twoje rozwiązanie (groźba rozwodu) ale wiem po sobie że rzucanie gróźb bez pokrycia to woda na młyn alkoholika.moja żona kilkukrotnie groziła rozwodem i nie powiem,za pierwszym razem nawet sie wystraszyłem.na siłę odstawiłem alkohol a gdy po jakimś czasie znów wróciłem do picia żona znów zaczęła grozić rozwodem to niewiele sobie z tego robiłem bo już wiedziałem że na gadaniu się skończy.
w między czasie moja pani zaczęła dbać o siebie a nie o moje picie.poodwiedzała psychoterapeutów,podszkoliła się w temacie współuzależnionych i grozby się skończyły.gdy piłem dalej po prostu zaczęła wprowadzać swoje zamysły w życie. wtedy dopiero dotarło do mnie że ja zostaję sam.na własne życzenie.i przejrzałem na oczy.

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:03 #19

  • SAMOTNAA
Cześć Pam .

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:13 #20

  • Myszka
  • Offline
  • Super Gaduła
  • Posty: 645
Witaj wśród swoich

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:25 #21

  • pam
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 23
Nie wiem sama czy dobrze robie, czy nie za ostro, nie za szybko?
Ale wiem z drugiej strony czego nie che, nie chce byc wiecznie oszukiwana i oklamywana, ludzic sie ze bedzie lepiej??? Nie wiem dokladnie co oznacza twarda milosc, co innego moglabym zrobic?

Nie ugotuje obiadu? Sam sobie zrobi, to nie problem dla niego, juz sie wyprowadzilam do sypialni syna, spie na materacu na podlodze.

Piszcie, dawajcie rady prosze, ja mam metlik w glowie d xccxcxcxc

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:33 #22

  • pokręcony
cześć B-)

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:38 #23

  • hanys
w miedzy czasie poczytaj tu:
koalkoholizm.pl/

Odp: Witajcie 03/04/2013 21:19 #24

  • SAMOTNAA
Pam jak toczyłam "wojne " z P bo byłam tak samo wq***ona , spałam na podłodze u dzieci w pokoju, wprowadziłam zasade nie ma kasy nie jesz, opróżniłam wszystkie szafki i lodówe z jedzenia , nic nawet cukru nie było. Potem krok kolejny, brudy ? to pierz sobie sam. U mnie w domu wiekszość do związku wniosłam ja sama , a byłam już tak zdeterminowana że posunełam sie do tego że zabroniłam używać tego co moje, troche to trwało , kilka wiekszych krzyków z obu stron bo jak to! ja sie zbuntowałam .

jaki skutek to odniosło to nie wiem do dzisiaj, ale szczerze to ja miałam frajde ) , jak P mimo że trzezwy to biednyyy i głodny
.. może sam Paweł by powiedział jaki na nim skutek to wywarło. Jakiś na pewno ale to bym musiała zapytać jego.

Odp: Witajcie 03/04/2013 21:47 #25

  • pam
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 23
Samotnaa, u mnie sytuacja jest troche dziwna, ON wstydzi sie jeszcze tego co robi, udaje 'normalnego' kochajacego meza i ojca, jezdzi do pracy, robi zakupy, przywozi do domu...co nie zmienia faktu ze pije, czy pije w pracy czy po pracy? tego nie wiem, mnie wystarcza fakt ze przychodzi nawiany.

Jak ja nie zrobie zakupow, to nie problem, nie zrobie obiadu - nie problem. On ma kase , jeszcze wszystkiego nie przepija. Ustalilismy kto za co odpowiada i ON sie wywiazuje( dziecko do szkoly zawozi, placi rachunki, robi zakupy... z jednej strony chcialabym mu dac szanse ale z drugiej to nie jest zwiazek oparty na zaufaniu. Dziwne sa te relacje, pewnie w wiekszosci zwiazkow z uzaleznieniem jest podobnie
Za tę wiadomość podziękował(a): Miecia

Odp: Witajcie 03/04/2013 22:51 #26

  • czorny
  • Offline
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1388
"Największą chlubą nie jest to,by nigdy nie upaść,ale to ,by po każdym upadku,dźwignąć się i stanąć na nogi"-czorny alkoholik

Odp: Witajcie 03/04/2013 23:48 #27

  • nadzieja
  • Offline
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 3364
cześc Pam
tak sobie mysle moze gdybym wczesniej przejrzała na oczy i dostrzegła chorobe alkoh. u swojego męza to nie doszlo by do pobic,złodziejstwa,oszustw,strachu,nerwicy,przemocy domowej,więzienia...........
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.

Odp: Witajcie 03/04/2013 23:50 #28

  • Begonia
  • Offline
  • Super Gaduła
  • ,,To co ja daje światu wróci do mnie z powrotem."
  • Posty: 313
Witaj mam na imię Beata jestem zona alkoholika .
,,Dobrze ze tu Jesteś ''
,,To co ja daje światu wróci do mnie z powrotem."

Odp: Witajcie 04/04/2013 14:27 #29

  • pam
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 23
Moj alko zapowiedzial wczoraj ze bedzie sie leczyl, ale ze spotkanie ma dopiero 17, to sie jeszcze okaze czy w ogole pojdzie.

A ja jak ta natretna cma wokol swialta, nie potrafie odseparowac moich mysli od jego picia czy nie picia. Moje byc albo nie byc uzalezniam od jego postawy. Czekam az sie ferie szkolne skoncza i biegne na spotkanie z AL-Anon, musze obmyslec porzadnie strategie twardej milosci.

Moj alko zna mnie doskonale, powiedzial co chcialam uslyszec i pewnie sytuacja sie powtorzy za jakis czas jak troche emocje opadna. ale mam nadzieje ze zdaze sie choc troche wzmocnic do tego czasu.

Pozdrawiam wszystkich goraco

Odp: Witajcie 05/04/2013 20:04 #30

  • nadzieja
  • Offline
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 3364
jego spotkanie to jego sprawa.twoje spotkanie al anon to bardzo wazna rzecz,na niej sie skup.
życze wytrwałości w zdrowieniu.
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.

Odp: Witajcie 05/04/2013 23:00 #31

  • SAMOTNAA
a ja chciałam iść na al anon ale nie mogę , połączenia autobusowe mi sie nie zgadzają ostatni o 15 a spotkanie na 18stą . i nawet słyszałam że w słupsku jest zaje*** , i jak tu zrobić żeby było dobrze niieewwiiem , miotła by mi sie przydała czarownicaa

mam środek zastępczy , ale co z tego ..szkoda że tam nie pójde bynajmiej na razie póki co nie wymyśle..

Pam na wzmocnienie to witaminki , dla mnie sposobem od takiego oderwania się od myśli o alko PAwle (które krążyły w głowie nawet przy zwykłych czynnościach jakim jest sprzątanie itp.) były najzwyczajniej spotkania z innymi babkami i gadanie o bzdurach hehe , żartowanie itp. Wink zapominałam o tym , jakoś myśli sie troche prostowały..

pozdrawiam

Odp: Witajcie 06/04/2013 11:03 #32

  • pam
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 23
Nadzieja dzieki za przywrocenie mnie do pionu ja ciagle zdaje sie myslec ze to ON ma problem, he,he
Samotnaa dzieki za wsparcie. Tez mam problem ze znalezieniem AL-Anon tu gdzie mieszkam.

Moze ktos cos wie o grupie wsparcia po polsku w Liverpool (UK)?

dzieki z gory za kazde info. pozdrawiam

Odp: Witajcie 06/04/2013 19:17 #33

  • nadzieja
  • Offline
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 3364
www.al-anon.org.pl/spis.html#grupy
aha jest jeszcze miting internetowy al anon. Wink
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.

Odp: Witajcie 06/04/2013 21:30 #34

  • SAMOTNAA


Pam problemu ze znalezieniem to nie miałam , no może na początku, raczej to było coś innego , każdy mówi idz tam i tam , a ja i tak wolałam wszystko po swojemu ,

Pozdrawiam

Odp: Witajcie 21/04/2013 09:04 #35

  • pam
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 23
Witajcie, jakis czas nie pisalam, ale podczytywalam forum. Na spotkanie Al-anon jeszcze sie nie wybralam ale obiecalam sobie ze w ten poniedzialek to pojde.

Ale cos sie zmienilo we mnie, spogladam troche z dystansu na to wszystko, odcinam sie po prostu od NIEGO. Przedwczoraj wrocil podchmielony, to wczoraj obiadu nie bylo i dziwnie dobrze sie z tym czuje ha, ha.

Pierwsze koty za ploty. Pozdrawiam goraco forumowiczow
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla
  • Strona:
  • 1
  • 2
697990
486
777
5728
11920
wyłacz off/on Sound emotki Historia opcje Kide Chat
Moni74: snowbordzie i jeszcze inne rodzaje
Alerk: ja będziesz stał i gadał,ze ten płot trzeba naprawić,to ten płot się przez to sam nie naprawi,póki sam nie weźmiesz narzędzi w rękę
Grzegorz: Zapisze się do tej terapeutów
Moni74: no i ściana nie pomaluje znowwsmech
Grzegorz: Terapeutów
Grzegorz: Terepeutki
Grzegorz: Nie wiem kiedy mnie przyjmie
Moni74: dowiesz się przy zapisie
Grzegorz: A później do grupy to ona powie mi
Moni74: jak dla mnie, terapia, miting AA, grupa wsparcia, klub abstynencki
Grzegorz: Czyli pewnie jeszcze jedna rozmowa mnie czeka z nią
Moni74: tylko działać potrzeba i z miejsca ruszyć
Grzegorz: Kuc żelazo puki gorące
Moni74: zostaniesz poinformowany, nie wiadomo co jutro, dzisiaj najważniejsze
Moni74: wstysyy
Moni74: dokładnie
Moni74: bo chęci pójdą, a czy powrócą...nie wiadomo
Alerk: tak ,póki masz chcęć i jszcze widzisz problem
Moni74: postanowienie, działanie i życie...życie
Alerk: za kilka dni możesz się poczuć lepiej,pomyśleć,że jedno piwo ci nie zaszkodzi...i popłynąć na długiedni
Moni74: albo do śmierci
Alerk: dokładnie
Grzegorz: Im wyżej się wchodzi tym niżej spada
Alerk: spadam dzieciaczki.a Ty Grzegorz za długo nie mysl,tylko podejmij męska decyzję,i zacznij działać
shada: hejka
Grzegorz: Dziękuję za radę trzymaj się
Moni74: pa pa Aguś, spokoju druum
shada: hej
Alerk: cześć shada,i kolorowych dla reszty druum
Moni74: hej
Grzegorz: Hej
Grzegorz: Dobra ja też uciekam trzymajcie się ciepło
Moni74: spokojnej nocy Grzegorzu
shada: tez uciekam Monia , dobrej nocy ,Pa
Moni74: Dobranoc druum
jurek: Pięknego i uśmiechniętego dzionka zadowolonyy muza
sebio: Witam w niedzielne przedpołudnie
jurek: Hej Sebio czesc
jurek: tutaj mało ludków zagląda (no chyba ża akurat trafisz) ale na forum awsze się coś dzieje.Zapraszam do powitalni i tam coś skrobnąć o sobie.
Bronek: czesc

żeby dodać wiadomość-,zarejestruj sięlubzaloguj