Witamy, Gościu
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami,troskami.
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Witajcie

Witajcie 03/04/2013 10:46 #1

  • pam
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 21
Witajcie, jestem nowa tutaj. Zaczynam sobie uswiadamiac moje wspoluzaleznienie od meza alkoholika. Jest to trudne, tak wiele planow i marzen pogrzebanych. Przez wiele lat trwalam w nieswiadomosci, oszukiwalam sama siebie, ze On na pewno nie jest jeszcze...
Ale ostanio przyznal sie sam ze ma problemy z alkoholem, ze podjezdza pod dom, parkuje i pije w samochodzie zanim wejdzie do domu. Myslalam ze cos z tym zrobi...niestety przedwczoraj przylapalam go jak pil w aucie znowu.
Nie jest agresywny, nie robi awantur, placi rachunki... ale mi juz przeszkadza ze nie moge na nim polegac, ze nigdy nie wiem czy jest pod wplywem, po za tym jest dziecko, osmioletni syn ktory raz widzi ojca 'normalnego' a raz podchmielonego. Obawiam sie o jego przyszlosc, aby tez nie popadl w uzaleznienia.

Odp: Witajcie 03/04/2013 10:56 #2

  • siwy
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3450
na forum,
To dobre miejsce, abyś zobaczyła jak możesz sobie i synowi pomóc.
Nie chodzi o to, co oni myślą;chodzi o to, co Ty wiesz.
Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli.
Nikt nie nadchodzi.
Za tę wiadomość podziękował(a): pam

Odp: Witajcie 03/04/2013 10:59 #3

  • cytryna
  • ( Gość )
Witaj Pam, rozgość się. Miejsca tutaj dużo zapraszam więc i do lektury i do pisania.

Odp: Witajcie 03/04/2013 11:01 #4

  • MISIA
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5026
jestem Misia
Za tę wiadomość podziękował(a): pam

Odp: Witajcie 03/04/2013 11:12 #5

  • jurek
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1982
Witaj Pam na forum Ja mam na imię Jurek i jestem alkoholikiem.

Obawiam sie o jego przyszlosc, aby tez nie popadl w uzaleznienia.


Skoro Ty tutaj jesteś i piszesz o swoim uzaleznieniu to chyba On juz popadł w uzależnienie.
Pomagając sobie pomagasz innym.

Odp: Witajcie 03/04/2013 11:41 #6

  • pam
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 21
Dziekuje wszystkim za gorace przyjecie.

Masz racje Jurek, jestem uzalezniona od meza i rowniez potrzebuje terapii aby stanac na nogi. Szkoda mi dziecka, ale chyba nie ma innej drogi niz zajac sie po prostu soba.

Odp: Witajcie 03/04/2013 12:44 #7

  • szekla
  • ( Admin )
  • Online
  • Dobry Duszek...
  • Posty: 9687
Witaj Pam
Czytam i widzę, że już jesteś świadoma problemu, czyli nie pozostaje nic innego jak ruszyć z kopyta ku lepszemu.
To chyba dobra pora aby zadbać o siebie.
Czytaj, pisz.....bierz wszystko co Ci potrzebne aby zmienić swoje życie
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka

Odp: Witajcie 03/04/2013 13:33 #8

  • samotnik
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Gaduła
  • Posty: 127

Ja jestem Piotrek i jestem alkoholikiem .

Odp: Witajcie 03/04/2013 13:34 #9

  • Czarny
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Stały Użytkownik
  • alkoholik
  • Posty: 785
Witaj Pam Jestem Krzysiek alkoholik.
Pozdrawiam serdecznie Krzysiek

Odp: Witajcie 03/04/2013 14:47 #10

  • Norbi
  • ( Admin )
  • Offline
  • alkoholik
  • komputery,pływanie
  • Posty: 8278
Witaj na Forum
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.

Odp: Witajcie 03/04/2013 15:54 #11

  • koniczyna
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka
  • Posty: 3096
Witaj Pam
Jestem Mirka - niepijąca alkoholiczka

Odp: Witajcie 03/04/2013 16:59 #12

  • red
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 863

Ja mam na imię Jerzy i jestem alkoholikiem

Odp: Witajcie 03/04/2013 17:09 #13

  • aga66
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Super Gaduła
  • Posty: 481
Witaj Pam jestem partnerką alko

Odp: Witajcie 03/04/2013 18:23 #14

  • Moni74
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Przyjaciel Forum
  • puzzle, książki
  • Posty: 3271
Witaj na forum Pam
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie.

Odp: Witajcie 03/04/2013 19:11 #15

  • hanys
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Moderator Globalny
  • alkoholik
  • Posty: 5166
AVE!!
Zły MOD.....w razie czego kontaktować się z tym dobrym

Odp: Witajcie 03/04/2013 19:27 #16

  • pam
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 21
Dopadly mnie watpliwosci, podjelam pewne kroki i zapowiedzialam mezowi ze trzeba bedzie sie rozwiesc, ze ja wyprowadze sie z dzieckiem gdyz nie moge tak zyc dalej. Ale strasznie sie boje jak to bedzie dalej samej. Znalazlam grupe wsparcia w mojej okolicy i bede musiala sie przejsc. Widze ze bedzie mi ciezko samej, musze pozbyc sie schematow osoby wspoluzaleznionej. Kraja mi sie serce jak tylko pomysle o rozstaniu ale naczytalam sie o twardej milosci i to chyba jedyne wyjscie, pozatym ja tez potrzebuje odnalezc sama siebie, za bardzo jestem zagubiona w tym wszystkim.
Ciesze sie ze piszecie, dodaje mi to sil. pozdrawiam wszystkich

Odp: Witajcie 03/04/2013 19:36 #17

  • aga66
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Super Gaduła
  • Posty: 481
Pam to jest Twoje życie i Twoje decyzje trzymaj się i bądz konsekwentna,ja tego nie potrafię i pisz co u Ciebie

Odp: Witajcie 03/04/2013 19:44 #18

  • hanys
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Moderator Globalny
  • alkoholik
  • Posty: 5166
nie mnie oceniać twoje rozwiązanie (groźba rozwodu) ale wiem po sobie że rzucanie gróźb bez pokrycia to woda na młyn alkoholika.moja żona kilkukrotnie groziła rozwodem i nie powiem,za pierwszym razem nawet sie wystraszyłem.na siłę odstawiłem alkohol a gdy po jakimś czasie znów wróciłem do picia żona znów zaczęła grozić rozwodem to niewiele sobie z tego robiłem bo już wiedziałem że na gadaniu się skończy.
w między czasie moja pani zaczęła dbać o siebie a nie o moje picie.poodwiedzała psychoterapeutów,podszkoliła się w temacie współuzależnionych i grozby się skończyły.gdy piłem dalej po prostu zaczęła wprowadzać swoje zamysły w życie. wtedy dopiero dotarło do mnie że ja zostaję sam.na własne życzenie.i przejrzałem na oczy.
Zły MOD.....w razie czego kontaktować się z tym dobrym

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:03 #19

  • SAMOTNAA
  • ( Gość )
Cześć Pam .

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:13 #20

  • Myszka
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Super Gaduła
  • Posty: 583
Witaj wśród swoich

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:25 #21

  • pam
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 21
Nie wiem sama czy dobrze robie, czy nie za ostro, nie za szybko?
Ale wiem z drugiej strony czego nie che, nie chce byc wiecznie oszukiwana i oklamywana, ludzic sie ze bedzie lepiej??? Nie wiem dokladnie co oznacza twarda milosc, co innego moglabym zrobic?

Nie ugotuje obiadu? Sam sobie zrobi, to nie problem dla niego, juz sie wyprowadzilam do sypialni syna, spie na materacu na podlodze.

Piszcie, dawajcie rady prosze, ja mam metlik w glowie

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:33 #22

  • matiwaldi
  • ( Zablokowany )
  • Offline
  • Zablokowany
  • Posty: 592
cześć

Odp: Witajcie 03/04/2013 20:38 #23

  • hanys
  • ( Moderator )
  • Offline
  • Moderator Globalny
  • alkoholik
  • Posty: 5166
w miedzy czasie poczytaj tu:
koalkoholizm.pl/
Zły MOD.....w razie czego kontaktować się z tym dobrym

Odp: Witajcie 03/04/2013 21:19 #24

  • SAMOTNAA
  • ( Gość )
Pam jak toczyłam "wojne " z P bo byłam tak samo wq***ona , spałam na podłodze u dzieci w pokoju, wprowadziłam zasade nie ma kasy nie jesz, opróżniłam wszystkie szafki i lodówe z jedzenia , nic nawet cukru nie było. Potem krok kolejny, brudy ? to pierz sobie sam. U mnie w domu wiekszość do związku wniosłam ja sama , a byłam już tak zdeterminowana że posunełam sie do tego że zabroniłam używać tego co moje, troche to trwało , kilka wiekszych krzyków z obu stron bo jak to! ja sie zbuntowałam .

jaki skutek to odniosło to nie wiem do dzisiaj, ale szczerze to ja miałam frajde , jak P mimo że trzezwy to biednyyy i głodny
.. może sam Paweł by powiedział jaki na nim skutek to wywarło. Jakiś na pewno ale to bym musiała zapytać jego.

Odp: Witajcie 03/04/2013 21:47 #25

  • pam
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 21
Samotnaa, u mnie sytuacja jest troche dziwna, ON wstydzi sie jeszcze tego co robi, udaje 'normalnego' kochajacego meza i ojca, jezdzi do pracy, robi zakupy, przywozi do domu...co nie zmienia faktu ze pije, czy pije w pracy czy po pracy? tego nie wiem, mnie wystarcza fakt ze przychodzi nawiany.

Jak ja nie zrobie zakupow, to nie problem, nie zrobie obiadu - nie problem. On ma kase , jeszcze wszystkiego nie przepija. Ustalilismy kto za co odpowiada i ON sie wywiazuje( dziecko do szkoly zawozi, placi rachunki, robi zakupy... z jednej strony chcialabym mu dac szanse ale z drugiej to nie jest zwiazek oparty na zaufaniu. Dziwne sa te relacje, pewnie w wiekszosci zwiazkow z uzaleznieniem jest podobnie
Za tę wiadomość podziękował(a): Miecia

Odp: Witajcie 03/04/2013 22:51 #26

  • czorny
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1347
"Największą chlubą nie jest to,by nigdy nie upaść,ale to ,by po każdym upadku,dźwignąć się i stanąć na nogi"-czorny alkoholik

Odp: Witajcie 03/04/2013 23:48 #27

  • nadzieja
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 3435
cześc Pam
tak sobie mysle moze gdybym wczesniej przejrzała na oczy i dostrzegła chorobe alkoh. u swojego męza to nie doszlo by do pobic,złodziejstwa,oszustw,strachu,nerwicy,przemocy domowej,więzienia...........
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.

Odp: Witajcie 03/04/2013 23:50 #28

  • Begonia
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Super Gaduła
  • ,,To co ja daje światu wróci do mnie z powrotem."
  • Posty: 270
Witaj mam na imię Beata jestem zona alkoholika .
,,Dobrze ze tu Jesteś ''
,,To co ja daje światu wróci do mnie z powrotem."

Odp: Witajcie 04/04/2013 14:27 #29

  • pam
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 21
Moj alko zapowiedzial wczoraj ze bedzie sie leczyl, ale ze spotkanie ma dopiero 17, to sie jeszcze okaze czy w ogole pojdzie.

A ja jak ta natretna cma wokol swialta, nie potrafie odseparowac moich mysli od jego picia czy nie picia. Moje byc albo nie byc uzalezniam od jego postawy. Czekam az sie ferie szkolne skoncza i biegne na spotkanie z AL-Anon, musze obmyslec porzadnie strategie twardej milosci.

Moj alko zna mnie doskonale, powiedzial co chcialam uslyszec i pewnie sytuacja sie powtorzy za jakis czas jak troche emocje opadna. ale mam nadzieje ze zdaze sie choc troche wzmocnic do tego czasu.

Pozdrawiam wszystkich goraco

Odp: Witajcie 05/04/2013 20:04 #30

  • nadzieja
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 3435
jego spotkanie to jego sprawa.twoje spotkanie al anon to bardzo wazna rzecz,na niej sie skup.
życze wytrwałości w zdrowieniu.
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.

Odp: Witajcie 05/04/2013 23:00 #31

  • SAMOTNAA
  • ( Gość )
a ja chciałam iść na al anon ale nie mogę , połączenia autobusowe mi sie nie zgadzają ostatni o 15 a spotkanie na 18stą . i nawet słyszałam że w słupsku jest zaje*** , i jak tu zrobić żeby było dobrze , miotła by mi sie przydała

mam środek zastępczy , ale co z tego ..szkoda że tam nie pójde bynajmiej na razie póki co nie wymyśle..

Pam na wzmocnienie to witaminki , dla mnie sposobem od takiego oderwania się od myśli o alko PAwle (które krążyły w głowie nawet przy zwykłych czynnościach jakim jest sprzątanie itp.) były najzwyczajniej spotkania z innymi babkami i gadanie o bzdurach hehe , żartowanie itp. zapominałam o tym , jakoś myśli sie troche prostowały..

pozdrawiam

Odp: Witajcie 06/04/2013 11:03 #32

  • pam
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 21
Nadzieja dzieki za przywrocenie mnie do pionu ja ciagle zdaje sie myslec ze to ON ma problem, he,he
Samotnaa dzieki za wsparcie. Tez mam problem ze znalezieniem AL-Anon tu gdzie mieszkam.

Moze ktos cos wie o grupie wsparcia po polsku w Liverpool (UK)?

dzieki z gory za kazde info. pozdrawiam

Odp: Witajcie 06/04/2013 19:17 #33

  • nadzieja
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 3435
www.al-anon.org.pl/spis.html#grupy
aha jest jeszcze miting internetowy al anon.
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.

Odp: Witajcie 06/04/2013 21:30 #34

  • SAMOTNAA
  • ( Gość )


Pam problemu ze znalezieniem to nie miałam , no może na początku, raczej to było coś innego , każdy mówi idz tam i tam , a ja i tak wolałam wszystko po swojemu ,

Pozdrawiam

Odp: Witajcie 21/04/2013 09:04 #35

  • pam
  • ( Użytkownik )
  • Offline
  • Bywalec
  • Posty: 21
Witajcie, jakis czas nie pisalam, ale podczytywalam forum. Na spotkanie Al-anon jeszcze sie nie wybralam ale obiecalam sobie ze w ten poniedzialek to pojde.

Ale cos sie zmienilo we mnie, spogladam troche z dystansu na to wszystko, odcinam sie po prostu od NIEGO. Przedwczoraj wrocil podchmielony, to wczoraj obiadu nie bylo i dziwnie dobrze sie z tym czuje ha, ha.

Pierwsze koty za ploty. Pozdrawiam goraco forumowiczow
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, szekla
  • Strona:
  • 1
  • 2
290925
630
747
1377
1377
  • Show list
muzyka nom stop
wyłacz off/on Sound emotki Historia opcje Kide Chat
Johnik85: utzymuje kontak te mna bo powiedziala ze wie jaka to ciezka choroba
Johnik85: i z szacunku do mojej osoby
Melisa: ale jaka patowa sytuacja...
Johnik85: intersuje sie tym jak terapia u mnie itd
Johnik85: czy mam prace i td
Johnik85: o sobie nie chce mowic nic
Johnik85: zreszta przestalem pytac
Melisa: yhm...
Johnik85: ostanio pytala co tam jak sie czuje
Johnik85: to zapyttalem czy pyta z troski czy ciekawosci
Johnik85: to sie oburzyla jak moge myslec ze jest ciekawska
Melisa: i co planujesz dalej?
Johnik85: nie wiem czy sie z nia spotykac
Johnik85: jutro
Johnik85: nie wiem co jej powiedziec
Johnik85: chcialbym jej w oczy zadac pytanie czy mnie kocha
Melisa: nie boisz sie ze zapijesz po tym bo poczujesz sie pewniej?
Johnik85: poczuje sie spokojniej i bede mogl zajac sie sobą na prawde
Melisa: a czujesz ze chcesz teraz juz przestac dla siebie?
Johnik85: tak ale to sie zmienia
Johnik85: zalezy od stanu w jakim jestem
Melisa: :/
Johnik85: teraz mam dola od 3 dni
Johnik85: i znow stacielem sile na wszystko
Melisa: no tak hustawki nastrojow....
Johnik85: za to tamten tydzien byl ok
Melisa: a kiedy sie rozeszliscie?
Johnik85: 8 czerwca
Melisa: mhm...
Melisa: wiesz co
Melisa: ja tak samo juz dzisiaj beznamietnym tonem z nim rozmawialam
Melisa: i wyczul to i sie przerazil sam mi powiedzial ze ten chlod go przerazil
Johnik85: tak powinnas robic
Melisa: bo juz na serio mam tego dosc
Melisa: juz taka obojetnosc mi sie wlaczyla
Johnik85: bo inaczej on nie zrozumie
Melisa: juz mysle serio o rozstaniu
Melisa: :(
Johnik85: to zrób to nawet jesli chcesz z nim byc dlaej
Johnik85: jesli sie ogarnie jest szansa ze zatrznie trzezwiec

żeby dodać wiadomość-,zarejestruj sięlubzaloguj