Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia.Mówimy o sobie nie o innych.

moderatorzy: Moni74, Adamm, maciejski

TEMAT: Zycie po terapi

Zycie po terapi 2012/12/21 16:27 #1

  • jokej13
  • jokej13 Avatar
Witam,jestem narazie trzezwiacym alkoholikiem.W sierpniu przestałem pić,ale po 2 miesiącach miałem mała sprzeczkę z kobietą i zaczołem pić na nowo przez 4 dni.W sumie na terapie wybierałem się od sierpnia i moje myślenie było takie,ze sobie z tym sam poradze.Niestety nie, po tych 2 miesiacach zapiłem,ale doszło do mnie ze muszę spróbować iść na tą terapie i wkońcu zajechałem do krakowa 7 listopada.Byłem tam 31 dni i nie żałuje tego,ponieważ miałem super terapełtę,który mi pokazał jak mam z tym żyć.8 grudnia wyszedłem z terapii i jestem dalej trzeżwy,chociaż są dni kiedy ciągnie do alkoholu,ale daje rade.Dużo też czytam na temat AA i pragne być nadal trzeżwy.Dużo na tym forum czytałem przed terapią i bardzo mi pomagało to w niepiciu.Jest to mój pierwszy temat którym się chciałem podzielić z innymi.Dziękuje i pozdrawiam wszystkich ,mam nadzieje że będe mógł pisać więcej i być z wami na forum.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/21 16:47 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14963
  • Otrzymane podziękowania: 13939
Witam Cię serdecznie :czesc: i ciesze się, że wróciłeś...jak widzę z pokorą :grin: %%-

Myślę, że złudzenie poradzenia sobie Samemu z tym problemem to już jest dla Ciebie historią.
Jesteś bogatszy o jedno doświadczenie, o wiedzę, którą uzyskałeś więc czas by to wszystko pielęgnować, wręcz pieścić.
Jest teraz trudny okres. Okres świąt, Sylwestra. Stare nawyki zapewne dadzą o sobie znać. Nie lekceważ tego. Lepiej przedawkuj Mitingi niż masz mieć ich niedosyt.

Życzę Ci powodzenia i trzeźwości dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj i dzisiaj.....aż do końca świata a może o jeden dzień dłużej %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2012/12/21 16:48 przez szekla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/21 16:52 #3

  • red
  • red Avatar
Witaj

Możesz być pewny, że będę cię wspierał w swojej wierze, aby ci się powiodła ta droga do trzeźwości.

A jak możesz się przyczynić do tego powodzenia?

Posłuchaj zaleceń które zapewne dał ci terapeuta. Na początek to bardzo ważne, spróbuj nie zastanawiać się dlaczego tak czy śmak. Uwierz że tak trzeba.

Następnie spróbuj znaleźć w sobie siłę, aby udać się na miting AA, posłuchać trzeźwych ludzi.

Masz moje wsparcie - wierzę, że jeśli będziesz postępował zgodnie z tym, pozostaniesz trzeźwy.

Powodzenia %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/21 17:35 #4

  • hanys
  • hanys Avatar
:czesc: jak skończyłeś terapię to bardzo dobrym pomysłem jest iść za ciosem czyli jak najprędzej skontaktować sie z jakimś bliskim twojego miejsca zamieszkania Ośrodkiem Uzależnień i zacząć kolejną terapię tzw "pogłębioną". kilka dni temu właśnie taką zakończyłem i mnie wiele ona dała.tak jak terapia podstawowa w zamkniętym ośrodku dała mi trochę wiedzy na temat mojej choroby i narzędzia do utrzymania trzeźwości tak pogłębiona dała mi przedewszystkim wiedzę jak ich mam używać a jeszcze więcej wiedzy o sobie samym. oczywiście do tego polecam mitingi AA,nie ma nic lepszego w naszej chorobie jak spotkanie z innym trzeźwym alkoholikiem.pzdr!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/21 18:37 #5

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 8345
  • Otrzymane podziękowania: 3452
Witaj :czesc: :) Każda droga ,która prowadzi do trzeżwości jest Drogą słuszną,jedynie bezczynność w tym nie pomaga.Myślę,że masz wskazówki i sugestie ,co robić i jak działać ?
Dla mnie Terapia była tylko początkiem tej Drogi do trzeżwości,ale działanie na rzecz tej trzeżwości,przyszło do mnie o wiele ,wiele póżniej.Tobie życzę,abyś działał już i nie ćwiczył na sobie swoich doświadczeń i kombinacji,ja długo kombinowałem,że mam swój sposób na trzeżwienie,potem na "kolanach" przyszedłem do AA i otwarłem się na sugestie tej Wspólnoty.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys

Odp: Zycie po terapi 2012/12/21 19:44 #6

  • koniczyna
  • koniczyna Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka
  • Posty: 3124
  • Otrzymane podziękowania: 1097
Witaj :czesc:
Jestem Mirka alkoholiczka i cieszę się, że jesteś z nami :)
Ja po terapii zamkniętej od razu zaczęłam terapię pogłębioną. Terapię indywidualną już dawno ukończyłam a teraz cały czas chodzę na grupę wsparcia.
Pisz więcej i bądź z nami %%-
Pozdrawiam :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys

Odp: Zycie po terapi 2012/12/21 20:46 #7

  • glicynia
  • glicynia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • zainteresowana-fotografia rower natura
  • Posty: 878
  • Otrzymane podziękowania: 1451
Włodek alkoholik moja sugestia to ruch AA myślę ze to jest skuteczna pomoc jeżeli nie chcesz pić Ja właśnie dzięki ruchowi AA jestem nadal trzezwy i właśnie ten ruch uratował moje życie jednak wybór należy do Ciebie Życzę pogody ducha
Nie ograniczaj się bycia lepszym od rówieśników i poprzedników.
Staraj się być lepszym od samego siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/21 21:08 #8

  • robson
  • robson Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 201
  • Otrzymane podziękowania: 42
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/21 23:33 #9

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • alkoholiczka
  • Posty: 4762
  • Otrzymane podziękowania: 4917
Witaj Jokej. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Trzezwieje z pomoca AA i Programu 12 Krokow. Ciesze sie, ze wrociles @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
„Kiedy dojdziesz do punktu kiedy nie bedziesz czuc potrzeby imponowania komukolwiek, wtedy zacznie sie Twoja WOLNOSC”.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/22 09:22 #10

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Posty: 7258
  • Otrzymane podziękowania: 3058
:czesc: jestem Misia Wink
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/22 10:25 #11

  • ruda
  • ruda Avatar
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/22 11:24 #12

  • janusz
  • janusz Avatar
Witaj na pokładzie...
Terapia to dobry fundament do zdrowienia !

Wspieram ciepło :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/22 21:41 #13

  • jokej13
  • jokej13 Avatar
Dziękuje za wsparcie z waszej strony.Ja sam z siebie jestem zadowolony na ten pierwszy krok i tak jak napisaliście będę musiał znaleść jakąś grupę wsparcia,bo wiem już teraz że sobie sam z tym problemem nie poradzę.Narazie to kilka dni po terapi i juz jest ciężko i zbliża się sylwester ale jestem dobrej mysli i wieże że mi się uda,a od przyszłego roku zabieram się do pracy nad sobą.Jeszcze raz bardzo dziękuje za dobre słowa z waszej strony i gdybym nie odezwał się przed świętami to życze wszystkim zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz co dla nas najważniejsze to życie w trzeżwości i ja też dziś nie pije,pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/23 07:52 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14963
  • Otrzymane podziękowania: 13939
Jakbyś tak jeszcze zechciał zamienić
-muszę na chcę
-nie mogę na nie chcę
To myslę, że byłoby Co trochę łatwiej :grin:

Również życzę spokojnych, spokojnych i trzeźwych Świąt @};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2012/12/23 08:42 #15

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2643
  • Otrzymane podziękowania: 2920
Witaj Jokej na forum :czesc:
jokej13 napisał:
Narazie to kilka dni po terapi i juz jest ciężko i zbliża się sylwester ale jestem dobrej mysli i wieże że mi się uda,a od przyszłego roku zabieram się do pracy nad sobą.

Kiedy jestem nieraz na spotkaniach kończących terapię dla niektórych ludzi, zawsze powtarzam jedną praktycznie śpiewkę :) .
Na każdego kto kończy terapię, czekam na mityngach w grupach AA.
To stary sprawdzony przeze mnie sposób, na zachowanie abstynencji, na dalsze kroczenie drogą trzeźwości. Toteż nie zastanawiałbym się na Twoim miejscu. Zwłaszcza teraz, kiedy w okresie świąteczno-noworocznym pokus jest dość dużo.

Powodzenia Ci życzę :-BD
Dziś nie piję, dziś trzeźwieję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys, koniczyna

Odp: Zycie po terapi 2013/01/07 15:18 #16

  • jokej13
  • jokej13 Avatar
Witam w Nowym Roku i Zycze wszystkiego dobrego.Zaczoł się nowy rok w który pierwszy raz w życiu wszedłem bez alkoholu.Jestem nie długo po terapi,bo dopiero miesiąc,ale jestem trzeżwy co dla mnie jest ważne.Dalej są ciężkie wieczory bez piwa ale odrzucam te złe myśli,bo wiem czym to grozi.Najważniejsze dla mnie jest życie w tżeżwości bo wiem ile przez wódke straciłem i codziennie stosuje to czego nauczyłem się w AA.Jedynie do czego nie moge się przekonać to do mitingów,chodziłem na mitingi przed terapią,w trakcie terapi i nie podchodziły mi poprostu nic z nich nie wynosiłem.Więcej dowiadywałem się na przerwach na mitingach od ludzi którzy tam przychodzili i z tego byłem bardziej zadowolony.W moim trzeżwieniu stosuje wszystko co wyniosłem z AA prócz chodzenia na mitingi.Nie wiem czy to normalne,może kiedyś to zrozumiem tak jak zrozumiałem,że jestem alkoholikiem.Dziś nie piję pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/01/07 15:27 #17

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 8345
  • Otrzymane podziękowania: 3452
jokej13 napisał:
W moim trzeżwieniu stosuje wszystko co wyniosłem z AA prócz chodzenia na mitingi.Nie wiem czy to normalne,może kiedyś to zrozumiem tak jak zrozumiałem,że jestem alkoholikiem.Dziś nie piję pozdrawiam.
Sam sobie odpowiedziałeś,że nie wszystko,chodzenie na mitingi nie wystarcza,ja chodziłem 4 lata ale nic nie działałem na rzecz swego zdrowienia,może Tobie będzie potrzeba mniej czasu,aby to pojąć,czego Ci życzę. :)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/01/07 16:26 #18

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5514
  • Otrzymane podziękowania: 6375
:czesc: jokej13jokej13 napisał:
Więcej dowiadywałem się na przerwach na mitingach od ludzi którzy tam przychodzili i z tego byłem bardziej zadowolony.
A może w Twoim wypadku to właśnie spotkania w przerwach z innymi trzeźwiejącymi alkoholikami dadzą Ci siłę do utrzymania trzeźwości i to będzie Twoja droga.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2013/01/07 16:27 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/01/07 16:34 #19

  • red
  • red Avatar
Próbując zrozumieć istotę oddziaływania AA na mnie dochodziłem do różnych wniosków.
Od fascynacji po krytykę.
Ale kiedy dzisiaj wszystkie moje teorie na temat AA sprowadzę do wspólnego mianownika, to dochodzę do kolejnego wniosku, że nigdy wcześniej tak długo, tak efektywnie jeśli chodzi o jakość, świadomość życia, nigdy wcześniej tak długo nie potrafiłem utrzymać abstynencji.
A co najważniejsze, ta abstynencja coraz mniej mnie boli.

Pozwolę sobie z pamięci zacytować Meszuge, który gdzieś w początkach trzeźwości kształtował moje pojmowanie AA. Powiedział on, że najmniej AA jest na mitingu AA. Co by to miało oznaczać? Może min. to że wiele ważnych dla nas spraw dzieje się właśnie pomiędzy mitingami, w kuluarach, w pracy ze sponsorem, w realizowaniu programu 12 kroków, a sam miting jest tego jedną składową, gdzie dzielimy się tym doświadczeniem z realizacji programu.

Skoro jak sam piszesz, więcej dowiadywałeś się w trakcie przerw, i byłeś z tego zadowolony, to może nie rezygnuj z tych przerw, a na mitingu po prostu ucz się słuchać.
Tego co dadzą ci trzeźwi alkoholicy w trakcie nawet samych przerw w mitingach, tego nie da ci nikt.
Ja korzystam z tego garściami. To min. buduję moją trzeźwość.

Powodzenia
%%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/01/07 16:48 #20

  • jokej13
  • jokej13 Avatar
Powiem ,ze wszystkiego trzeba spróbować ja spróbowałem mitingów i jakoś nie ciągnie mnie tam.Wole poczytać literature związaną z alkoholikami i alkoholem.Na miting gdzie chodziłem w zeszłym roku miałem 70 kilometrów,a w pobliżu mnie są mitingi obcojęzyczne gdzie już wogule mnie nie ciągnie.Na tych mitingach gdzie jeżdziłem wczesniej poznałem naprawde super ludzi,którzy mi otworzyli oczy,bo to wtedy na tych pierwszych mitingach dowiedziałem się kim jestem i piłem jeszcze przez pół roku zanim powiedziałem dość.Nie mam nic do mitingów,wręcz przeciwnie powiem że one są potrzebne,ale nie wiem czy dla mnie tylko nie wiem czy to jest normalne w moim przypadku,ze mnie tam wogóle nie ciągnie.Do życia w trzezwości pomaga mi czytanie na ten temat i czytanie na tym forum o innych uzaleznionych,poprostu to mi najbardziej pomaga,no i wiara w siebie,bo przecież alkohol jest w zasięgu ręki,więc na dzień dzisiejszy wole mówić dziś nie pije i stosować to co jest dla mnie lepsze a może wkońcu do mitingów się przekonam,albo poprostu będe ich potrzebował tak jak dzisiaj potrzebuje literatury.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/01/07 17:08 #21

  • cytryna
  • cytryna Avatar
Ja natomiast teraz za AA i AAowców dałabym się pociąć :mrgreen: . Oczywiście metaforycznie trochę, ale w nowym miejscu , w nowym mieście poznałam fantastycznych ludzi. To dla mnie ważne. To, ze spotykamy sie i na mitingu i poza mitingiem. I fakt, ze zawsze jest ktoś kto pomoże spojrzeć na życie z innej perspektywy. Wtedy najczarniejsze sprawy się trochę rozjaśnią. A z mitingów biorę ile się da. Nauczyłam się tam słuchać...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/01/07 17:09 #22

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14963
  • Otrzymane podziękowania: 13939
Nie mam nawyku chodzenia na mitingi systematycznie. Nie mniej jednak lubię czasem pójść.
Bywa tak, że idę raz na tydzień albo raz na dwa tygodnie a czasem kilka razy w tygodniu.
Ide by posłuchać, wyciszyć się i być z ludźmi z tym samym problemem co ja.
i chociaż mogę zdecydowanie powiedzieć, że nie jestem Aowcem to też zdecydowanie powiem, że dużo z AA biorę do siebie i dla siebie. I właśnie to mi bardzo pomaga.
Sluchanie, czytanie o doświadczeniach innych. Pisanie o doświadczeniach swoich.
Jest wiele możliwości trzeźwienia, nawet bardzo wiele. I warto wybrać tą, dla siebie właściwą.
Powodzenia życzę i mądrych wyborów :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/01/07 17:11 #23

  • red
  • red Avatar
Piszesz literatura.
Bardzo dobrze.
Ale powiedz mi jakie na ten czas znajdujesz sposoby aby pobyć, porozmawiać z ludźmi? W pierwszym okresie trzeźwości będziesz przeżywał różne stany emocjonalne, radość, smutek, zniechęcenie. Z kim o tym będziesz rozmawiał?

Abstrahując od AA, powiem ci co zrozumiałem z rozmów z mądrymi ludźmi. Że człowiek tylko z ludźmi, w relacjach z nimi, przeżywający swą radość, miłość, całą swoją emocjonalność, ból, cierpienie, że człowiek całego siebie ujawnia w kontakcie z drugim człowiekiem, czasami jest to cholernie bolesne, kosztuje wiele wysiłku, ale jest jedynym sposobem aby doświadczać pełni życia.
Psychologicznie człowiek jest tak skonstruowany.

Przekładając to na prosty język - po prostu potrzebujemy rozmowy z ludźmi, a my osoby pogubione w swych uzależnieniach potrzebujemy ludzi nam podobnych, trzeźwych alkoholików, gdyż oni nas doskonale rozumieją, a my ich.

Literatura jest przeżywaniem w samotności.
Ale aby w pełni żyć z tym co mamy w środku, ze swoją chorobą, aby emocjonalnie odżywać, potrzebujemy drugiego człowieka.
%%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/03/20 10:24 #24

  • jokej13
  • jokej13 Avatar
Witam wszystkich po długiej nieobecnosci,od ostatniego pisania na forum miałem 2 wpadki spowodowane były kłutniami z moją drugą połową,a poza tym na codzień daje rade z piciem można powiedzieć bez problemu,ponieważ nieraz ciągnie do alkoholu ale po niego nie sięgam i nie pije i o nim po chwili zapominam.Na mitingi chodze i powoli rozmawiam o moich problemach alkoholowych i pytam ludzi czy też mieli takie same przykłady jak ja,że na codzień daje rade a nieraz po awanturze myśle tylko o nachlaniu się a nie o wypiciu.Poprostu jestem tak zły,że moje myśli ciągle krążą w okół alkoholu i nie moge oderwać od nich myśli i siedzi to we mnie aż nie wypije.Drugą wpadke miałem odrazu po przyjezdzie z mitingu gdzie powinienem być naładowany dobrą energią a tu emocje poszły w góre no i popłynełem,dwa dni picia,poprostu jeśli chodzi o awantury domowe to jeszcze nie potrafie nad tym zapanować i dochodzi od słowa do słowa i pęka coś we mnie,czy to normalne,czy ktoś też tak zaczynał swoją droge do trzeżwości,że miał potknięcia,bo ja już nie chce pić a jest to naprawdę bardzo ciężka praca nad sobą.Może wy mi coś poradzicie jak mam nad tym zapanować?Już rozmawiałem z moją kobietą,że jak dojdzie do awantury to żeby się dalej nie nakręcać niech chociaż ona przyzna że to nie ma sensu i żeby zakończyć kłutliwą rozmowe niech przyzna że ja mam racje i wtedy rozlużnić emocje.Ona to zdusi w sobie a ja może nie zapije.A może wy mi podsuniecie jakieś pomysły co z tym zrobić.Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/03/20 11:32 #25

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 8345
  • Otrzymane podziękowania: 3452
jokej13 napisał:
A może wy mi podsuniecie jakieś pomysły co z tym zrobić.Pozdrawiam.

Masz tu tysiące sugestii,jak to zrobić.....do roboty chłopie. :czesc:
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Ostatnio zmieniany: 2013/03/20 11:32 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/03/20 12:12 #26

  • cytryna
  • cytryna Avatar
jokej13 napisał:
Już rozmawiałem z moją kobietą,że jak dojdzie do awantury to żeby się dalej nie nakręcać niech chociaż ona przyzna że to nie ma sensu i żeby zakończyć kłutliwą rozmowe niech przyzna że ja mam racje i wtedy rozlużnić emocje.Ona to zdusi w sobie a ja może nie zapije.


:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:


W pierwszej chwili to ze zdumienia odebrało mi mowę ( a raczej władzę w palcach Wink ) Słuchaj stary a Tobie coś się nie pomyliło? Twoja kobieta ma Ci po palcu włazić w tyłek i cierpieć żebyś Ty łaskawie raczył nie pić? Zwolnij i zastanów się czego Ty od niej wymagasz. Gdzie tu miejsce na szacunek dla drugiej osoby?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/03/20 12:54 #27

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14963
  • Otrzymane podziękowania: 13939
Twoje dwie kłótnie to nie powód zapicia. Nie poradziłeś sobie z emocjami i tyle. Wolałeś złość uśpić niż zadbać o to żeby było dobrze.
Twoja kobieta jest również chora i nie rozumiem dlaczego ma Ci ustępować. Fajnie jest mieć własne zdanie ale czasem fajniej jest je przemilczeć. Mogła to zrobić Ona ale również mogłeś to zrobić TY.
Jest wiele rzeczy, które sprzyjają zapiciu. Teraz zapiłeś przez kłótnie a za jakiś czas może Cię wkurzać Jej Pokora i uległość.

Ważne, że się podniosłeś :YMAPPLAUSE: Myślę jednak, że zdarza Ci się zapomnieć kim jesteś :(

Jakieś pomysły? Masz ich tu wiele. Ciągła i trudna praca nad sobą.
Powodzenia życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2013/03/20 12:54 przez szekla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/03/20 14:45 #28

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 8345
  • Otrzymane podziękowania: 3452
cytryna napisał:
Zwolnij i zastanów się czego Ty od niej wymagasz. Gdzie tu miejsce na szacunek dla drugiej osoby?
Coś w moim typie na początku jak przestałem pić dla Niej,oczekiwałem Pokory i Szacunku wobec mojego postanowienia. Wink bnggfgbfb bnggfgbfb

jokej13
Bracie,dlatego każdy nowicjusz,albo startujący w nie picie jest dla mnie bogatym doświadczeniem,pokazuje mi kim byłem,kim jestem i jak zmieniam swoje życie na drodze trzeżwości. :czesc: Mój pierwszy dzień bez alkoholu,a potem nawet i dłużej nie oznaczały,że potrafię i rozumiem pozytywne uczucia,a co dopiero je wyrażać lub oddawać-to była dla mnie masakra,ale w AA dostałem "wiadro Pokory" i to pomogło mi obalić bariery pychy i oczekiwania należności za to,że żyję i nie piję.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Ostatnio zmieniany: 2013/03/20 14:47 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanys

Odp: Zycie po terapi 2013/03/20 15:28 #29

  • zuzanek
  • zuzanek Avatar
Hej Jokej!
Kiedy ja jeszcze czynnie piłam, mój mechanizm wyglądał podobnie.
Wystarczyła kłótnia, ja już sięgałam po alkohol.
Czułam bezradność i złość.
Żyjąc w trzeźwości uczę się cały czas jednej prawdy.
To ja jestem odpowiedzialna za moje emocje!
Nie zawsze jeszcze zdaje moja nauka egzamin, kiedy czuję, że nie potrafię opanować emocji, mówię po prostu, że wychodzę, by się wyciszyć.
Czasami parę chwil w spokoju, w oddaleniu od problemu pomaga złapać rozsądną perspektywę.
Jeśli Twoja partnerka zmuszona będzie dusić w sobie emocje tylko dlatego, by Cię uspokoić, prędzej czy później wypłyną one w najmniej oczekiwanym momencie.
Ten problem dotyczy również i Ciebie.
Powinniście wspólnie nauczyć się konstruktywnej rozmowy, pozbawionej wyrzutów.
Jest wiele niepozornych zwrotów, które całą dyskusję przedstawiają w innym świetle.
Postaraj się nie wypowiadać zdań, typu " Nie lubię, kiedy Ty..", lub " Bo Ty zawsze..bo Ty nigdy"..
A naucz się mówić o swoich uczuciach, zaczynając rozmowę od "Boli mnie, kiedy.." lub " Sprawiasz mi przykrość, gdy"..
Zacznij od siebie, to przede wszystkim.
Twoja partnerka nie może chodzić na palcach tylko dlatego, że każdy szmer spowoduje lawinę Twoich rozterek, gdzie alkohol jawi się rychłym finałem.
Kłótnie, kryzysy, niedomówienia..
Jesteśmy ludźmi, to niestety nieodłączna część naszego życia, jednak zrozumienie, kompromis i miłość zawsze powinny stać na pierwszym miejscu, by móc w pełni odczuwać radość i harmonię.
Przemyśl swoje postępowanie, bo za Twoją trzeźwość odpowiedzialny jesteś tylko Ty %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Zycie po terapi 2013/03/20 16:11 #30

  • red
  • red Avatar
heh szkoleniowy tekst
Nierozbrojony mechanizmu nałogowego regulowania uczuć
Złość - myśli o napiciu się
kłótnia - myśli o napiciu się
awantury domowe - myśli o napiciu się
huśtawka nastojów - myśli o napiciu się

W paru przynajmniej przypadkach te myśli popchnęły cię do czynu, zapiłeś.

Może czas zmienić podejście do tych problemów.

Piszesz, co zrobić? Że jest to naprawdę ciężka praca nad sobą.
Więc powiedz jak pracujesz? Jaką pracę wykonałeś?
jokej13 napisał:
A może wy mi podsuniecie jakieś pomysły co z tym zrobić.

Jak widzę, szukasz rozwiązania swoich problemów poza sobą. To twoja kobieta ma zadbać o twoje emocje?
Zresztą cytryna juz ci napisała konkretnie.

Zacznij pracować, a nie tylko powtarzać, że to ciężka praca.
Powiem ci co na początek.
Zadbaj jak najwięcej o swoją higienę psychiczną.
Naucz się myśleć trzeźwo. NAUCZ SIĘ - to znaczy tak jak kiedyś tabliczkę mnożenia. Słyszysz 5x6 i w myśli mówisz trzydzieści.
Pojawia się myśl o napiciu się nie myśl - "Jak się napiję to poczuję się lepiej" ale zamień to na myślenie trzeźwe "Jak się napiję, to nic nie da, na jednym się nie skończy".
Trenuj to.
Jak pojawi się złość, naucz się nie reagować impulsywnie. Oddech, drugi oddech, mów spokojnie. Tego też możesz się nauczyć. Następnie naucz się wyrażać swoją złość. Oczywiście że nie wolno jej dusić w sobie. Zapytaj przed mitingiem kogoś jak sobie z tym radzi, w takich sytuacjach. Zapytaj terapeutę w poradni.
Weź prysznic i powiedz do tej osoby, że porozmawiamy o tym za godzinę, emocje opadną i można będzie na spokojnie omówić temat.
Naucz się myśleć pozytywnie. "To minie, poradzę sobie"
Pamiętasz? To jak tabliczka mnożenia.
Nie śmiej się. Tak trzeba, To jest praca.
Na samotność - kontakt z innymi ludźmi, miting, terapia, rozmowa, relaks, zainteresowania.
Napięcia wewnętrzne - ćwicz techniki oddychania, spacer, masaż, kąpiel, muzyka
Szczęście - podziel sie tym z nami

Program HALT
Wysiłek fizyczny

Odechce ci sie myśleć o pierdołach jak przyłożysz się do pracy, wierz mi.

Powodzenia %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Czas generowania strony: 0.345 s.
Zasilane przez Forum Kunena
101085
433
1201
5635
10694

Ostatnio na forum

    Forum jest wyłączone.
wyłacz off/on Sound emotki Historia opcje Kide Chat
Marta74: jak to nie,chcę,żebyś dostatnio wyglądałaSmile
Alerk: jestem na odwyku
Alerk: oczywiscie,Kot twierdzi że takie kształtne mu sie podobaja
Marta74: o to super,zarzucam dietę jak takSmile
Alerk: wredna jesteś,wiesz
Alerk: ?\
Marta74: Ty się zdecyduj,bo już tracę orientację,raz dobra raz wredna
Alerk: jak o chłopie mowa,to już lecisz
Alerk: pierwsza,a Kot o mnie sie wyrażał
Marta74: no mało nóg nie pogubię z tego pospiechuSmile
Marta74: no to przepraszam,nie wiedziałamSmile
Marta74: myslałam,że tak ogólnie i że się załapięSmile
Alerk: widzę własnie,nawet dietę rzucasz
Alerk: mało Ci tych z kurnika?
Alerk: pazerna jak mało kto
Marta74: o tych to mam przesyt
Marta74: co zrobić,taki charakterSmile
Alerk: a Twój Jędrula kiedy powraca?
Marta74: 17
Marta74: chyba
Alerk: chyba?
Alerk: to zdąży Ci jeszcze chate posprzatac
Marta74: no,bo może byc dzień wcześniej albo poźniej
Marta74: mam nadziejęSmile
Alerk: a jak z tym jego odciskiem?
Marta74: chata duża ja mała,Jędrula się przyda Smile
Marta74: zdrowy jak bykSmile
Alerk: o proszę,a tyle się meczył
Marta74: on dalej się męczy,tyle że ze mnąSmile
Alerk: to Ty specjalnie się odchudzasz,zeby mikro wyglądać i nic nie robić,ze niby taka malutka ,bezradniutka
Marta74: coś w tym jestSmile
Marta74: ale bardziej żeby było,że to z tęsknotySmile
Alerk: wiesz co? to o taki odcisk chodziło...na to zaden szpital mu by nie pomógł,chłop się uodpornił po prostu
Alerk: jasne,tęsknota,za jajami w kurniku ...już ja Cie przejrzałam
Marta74: i kto tu jest wredny?
Marta74: ide spać,doś tego,teraz żałuję ,że Cię tu zaprosiłam
Marta74: pa WiskaSmile
Alerk: hehe,nie żałuj,przydałaś się do wyrwania zęba ,pa
Kaśka: Smile
Kaśka: Dobry wieczór, nawet bardzo dobry Smile

żeby dodać wiadomość-,zarejestruj sięlubzaloguj